Gość: templariusz IP: *.netia.com.pl 17.03.08, 11:55 Zapraszam do niezależnego portalu poświęconego nieruchomościom: akcjakrach.eu.interia.pl/INDEX.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: michał a cóż to za tytuł? IP: *.klc.vectranet.pl 17.03.08, 12:04 tytuł manipuluje ..... Reas ? co to za szit??? Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Ceny mieszkan bedą jednak spadać 17.03.08, 18:15 Chociaż powooooli, ale pewnie przez bardzo długo. Powoli dlatego ze mało - stosunkowo - jest tu spekulacji, mimo wszystko mieszkan kupionych tylko na wzrost ceny nie ma duzo. Tak samo jak malo jest mieszkan z kredytem typu sub-prime dlatego ze w Polsce mozna zdzierac rate nawet jak przekracza ona 50% dochodow. Nie ma upadlosci konsumenckiej wiec i ludki nigdzie nie uciekną od kredytu. Bedą spłacac i jesć mortadele. Cena mieszkan w PL - nie ma takiego cudu - nie moze byc wyzsza niz w bogatych Niemczech, kraju o eksporcie dziesiąt razy wiekszym od polskiego i takiejże gospodarce. W DE mieszkania są po 1500-2000 euro (WYKONCZONE, nie stan surowy zamkniety - taki byłby wiec pewnie po 1200-1500eur) i w Polsce tez takie ceny bedą. Ale poki co jest BARDZO MAŁA PODAŻ i to ona jest winna tym chorym cenom. Dotyczy to równiez małej podazy sensownych działek. Uważacie za normalne że mieszkania we Wrocławiu są droższe niż w Berlinie czy Dortmundzie? Pewnie własciciele ziemscy w Niemczech żałują że Polska nie sięga po Ren, ich nieruchomości byłyby warte dużo wiecej niż w jakims RFNie. Smiechu warte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cwany-gapa Re: Ceny mieszkan bedą jednak spadać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 18:31 Ale o co Wam wszystkim chodzi???!!! Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym wzrosło o 2,1% w stosunku do poprzedniego miesiąca, a w ujęciu rocznym wzrosło o 12,8% i wyniosło 3032,70 zł, podał w poniedziałek w komunikacie Główny Urząd Statystyczny (GUS). gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5031083.html Firmy deweloperskie skarżą się na rosnące koszty budowy mieszkań. Jednak według GUS te koszty zmalały! Z 3041 zł w trzecim kwartale 2007 r. do 2890 zł w czwartym kwartale spadła "cena 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania". GUS wyjaśnia, że wskaźnik jest ustalany "na podstawie nakładów poniesionych przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych". dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4948109.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuptuś ciekawe zjawisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:30 A propos różnicy cen. Na Mokotowie przy stacji Służew stoją 2 bloki. Jeden 14-piętrowy i jeden 3-piętrowy (ogrodzony, z klasycznymi garażami-nie parkingami). Oba wybudowane w 1993r, dzieli je ulica. W obu są 2 mieszkania ca. 70 m2 do sprzedaży. W tym pierwszym gość prosi się, żeby ktoś kupił po 9 tys./m2, w tym drugim dają gościowi 12 tys./m2, a on nie chce się zgodzić (żąda 13). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: 217.153.131.* 17.03.08, 13:14 Artykuł o nieruchomościach - teraz czekamy na 30 komentarzy o tym, jaki to będzie straszny krach zaraz i jak mieszkania stanieją ;) Panowie frustraci do dzieła... 3 2 1 ... jedziecie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 13:22 ...i beda tez porownania najdrozszych warszawskich inwestycji po 25k za metr (przyznaje, ze ich ceny sa CHORE) z srednia zachodnioeuropejska, oraz udowadnianie, ze przez to ceny w Polsce beda musialy dojsc do 3k za metr ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to jedziemy :) 17.03.08, 13:52 Czesc, frustraci! W gatkach mokro, ze sie na gorce kupilo i zaraz bank poprosi o dodatkowe zabezpieczenie? Rata wzrosla i tylko na zupki yum-yum starcza? Nie ma sie argumentow dla wzrostow, wiec trzeba osmieszac argumenty przeciwnikow, przekrecajac je? Srednia cena metra kwadratowego mieszkania w duzych niemieckich miastach to 2000 EUR/m2. Srednia miesieczna placa brutto to troche ponizej 2000 EUR/mc (34895 EUR rocznie - www.worldsalaries.org/germany.shtml ). Na mieszkanie 80m2 statystyczny niemiec (zarabiajacy srednia) zarabia w ciagu 4,58 roku (80*2000/34895). Taki wspolczynnik jest uznawany za normalny. W Polsce: Srednia cena mieszkania w duzym Polskim miescie dzisiaj to ok 7000 PLN/m2. Srednia placa w Polsce to 3000 PLN brutto. Na mieszkanie 80m2 statystyczny Kowalski pracuje 15,5 roku (80*7000/36000). Wspolczynnik jest (nawet przy bardzo restrykcyjnej polityce liczenia wartosci kredytu) za wysoki o trzy razy. Macie racje, frustraci w mokrych gaciach - to zupelnie normalne ze w Polsce statystyczny obywatel pracuje na mieszkanie 3,384 raza dluzej niz jego sasiad zza Odry. Wszystko jest w porzadku, a jedyny kierunek inwestowania to... w gore!!! Z checia przyznam ze jestem durniem i idiota, jesli pokazecie mi blad w moim rozumowaniu. Z gory za to dziekuje! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow konsekwencje ognorujesz relacje popyt podaz 17.03.08, 14:21 ceny nieruchomosci w Polsce wynikaja ze zrownowazenia sie podazy z popytem. Poniewaz w ostatnich latach popyt wzrosl a podaz nie rosnie to i ceny wzrosly. To taki ekonomiczny elementarz. PS1. Nie bajaj o swoich mitycznych zarobkach. PS2. Nie probuj mnie obrazic. Jak wielokrotnie wspomnialem, nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzambo Re: konsekwencje ognorujesz relacje popyt podaz IP: *.de.ibm.com 17.03.08, 14:31 chciales chyba napisac: konsekwentnie synu, pozwole sobie sie w ten sposob zwrocic do twojej skromnej osoby glownie ze wzgledu na poziom wiedzy ekonomicznej, ktory reprezentujesz, tak wiec: synu, czy zdajesz sobie sprawe z tego czym jest popyt ? to pytanie retoryczne, wiem ze nie wiesz wiec odpowiadam: popyt jest checia nabycia dobra przy jednoczesnej MOZNOSCI nabycia tego dobra.. kretynofil, stuprocentowo slusznie mowil o realnym popycie, ty natomiast z uporem maniaka powtarzasz swoje oklepane frazesy o popycie ktory by byl, gdyby wszyscy Polacy zarabiali miliony pozwole sobie zacytowac jednego idiote twojego typu: 'There's pent-up demand all over the world,' the developer said. Gave me a big belly-laugh when I read it... luckily I had just finished my coffee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss mowa trawa IP: *.centertel.pl 17.03.08, 14:49 popyt jest checia nabycia dobra przy jednoczesnej MOZNOSCI nabycia tego dobra. "Apetyt rośnie w miarę jedzenia", a popyt rośnie w miarę wzrostu siły nabywczej. Parametry wyliczone przez kretynafila są teorią do której być może dążymy. Nie są natomiast Polską rzeczywistoscią. Jeśli podaż przez dłuższy czas będzie przewyższać popyt i zbywców (developerów) nie będzie stać na "nie sprzedawanie" to ceny spadną. Bez wzgledu na teoretyczne dywagacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Te moje teoretyczne dywagacje... 17.03.08, 15:03 ...sa tak teoretyczne jak liczba PI - chyba nie powiesz mi, ze skoro na calym swiecie uznaje sie kredyt hipoteczny za bezpieczny jesli wartosc nieruchomosci nie przekracza czteroletnich dochodow rodziny brutto, to w Polsce te reguly nie dzialaja? Bylo juz kilka takich przykladow - niedawno Japonia, ostatnio USA - w kazdym z tych trzech przypadkow zadzialalo to samo: grupa cwaniakow wmowila bandzie ekonomicznych debili, ze przeciez stala PI zalezy od koloru kola i w pewnych sytuacjach mozna ja podniesc, zeby upchnac troche wiecej powierzchni nie zmieniajac promienia. Konsekwencje w Japonii - zapasc. Konsekwencje w USA - krotka zapasc o mniejszej skali (na razie!) - glownie dzieki upadlosci konsumenckiej. We wszystkich trzech przypadkach (dodaje do tego Polske) nastapila gwaltowna, podsycana przez media, erupcja wiary we wzrosty do nieba (kolejne wartosci PI ciagle sie jeszcze zgadzaly!), gwaltowny wrost podazy - i nagle sie okazalo, ze liczba PI jest niezmienna, banka pekla i wszyscy za nia slono zaplacili... W Polsce - niedlugo sami to zobaczycie :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss załozenia nijak sie maja do tematu IP: *.centertel.pl 17.03.08, 15:12 zakładasz tezę ale nie udowadniasz jej tylko dodajesz do tego kilka niezwiązanych z tezą gier słownych i BUCH udowodnione. Komunizm był najbardziej idealnym porządkiem na świecie tylko ni cholery nie dało sie znaleźć idealnych ludzi. Średnia cena ma to do siebie że jest średnia, jest coś mniejszego i cos większego od niej. I co jakiś czas pojawia się z kosmosu (albo od nieidealnych ludzi) jakiś sygnał który te średnia podnosi albo opuszcza. Ot zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzambo i jeszcze jedno IP: *.de.ibm.com 17.03.08, 15:14 bardzo sluszna uwaga o upadlosci konsumenckiej, ktorej w Polsce przeciez nie ma ale w USA jest jeszcze jeden hak, ktory zasadniczo odroznia tamta sytuacje od tego co moze zdarzyc sie w Polsce: Amerykanie zawsze moga sobie sprzedac dom i zwracaja bankowi tyle ile uzyskali ze sprzedazy (nie wartosc kredytu!) Sa pewne obostrzenia co do tego procederu, ale generalnie 95% populacji moze z tego bez problemu skorzystac. Dodajmy do tego niezwykla wrecz hojnosc Helicopter Bena do rozdawnictwa i ratowania fryzjerow ze zdolnoscia kredytowa na 150 tys dolarow rocznie i mamy calkiem sielankowy obraz sytuacji, ktora jednak mimo wszystko stala sie dramatyczna. Puknijcie sie w czolko Polacy, tu sie z wami nikt nie bedzie cackal tak jak z Amerykanami. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No dobrze, elementarz? 17.03.08, 14:35 > ceny nieruchomosci w Polsce wynikaja ze zrownowazenia sie podazy z > popytem. > Poniewaz w ostatnich latach popyt wzrosl a podaz nie rosnie to i > ceny wzrosly. > To taki ekonomiczny elementarz. Udam, ze nie widze, ze mam do czynienia z idiota, ktory sam nie wie co chce powiedziec i odwroce pytanie: Skoro przewaga popytu nad podaza skutkowala wzrostem cen, to jaka bedzie konsekwencja przewagi podazy nad popytem? Nie wiem, czy zauwazyles, ale z taka sytuacja mamy do czynienia od jakiegos czasu - i owoce tego zaczynaja byc widoczne (korekta prognoz wzrostow na 2008 rok). Rozumiem, ze wedle Twojego "elementarza ekonomii" jest tak, ze jak popyt przewyzsza podaz, to ceny rosna, a jak podaz przewyzsza popyt to ceny NIE spadaja, BO NIE, prawda? Dziekuje, nie mam wiecej pytan. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow nie odpowiada sie pytaniem na pytanie 17.03.08, 14:46 baranku bozy Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zal mi Ciebie, naprawde.... 17.03.08, 14:51 Rozumiem, ze nie umiesz czytac i nie mozesz zrozumiec moich postow, ale najwyrazniej nie rozumiesz tez swoich - bo w Twoim poscie nie bylo ani jednego pytania... Mozesz mi wyjasnic w jaki sposob mozna odpowiedziec pytaniem na pytanie, skoro pierwsza osoba go nie zadala? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
areq1971 Się wtrącę w sprzeczkę Waszmości 17.03.08, 15:01 Tuż przed świętami wielkonocnymi, "baranku boży" to przejaw miłosierdzia dla bliskiego?:) Mieszkania NA SZCZĘŚCIE spadną,szkoda,że niektórzy dali się nabrać,kupując "na szczycie" ,ale jak sobie przypomnę przez te ostatnie 15lat -garnki Zeptera,odkurzacze Rainbow,piramidy finansowe "wpłać 200zł i znajdź 8 znajomych",nagonki na inwestowanie w fundusze,III filar i prywatne ubezpieczenia to się wcalę nie dziwię.Media mają potworną siłę przekonywania zwłaszcza na osoby nie mające Swojego zdania. Aha co do relacji popyt-podaż ..Wiesz co było przyczyną wzrostu popytu? Hiperniskie oprocentowanie kredytów,początkowo w CHF później także w złotówkach...Czyli to banki zaburzyły w miarę zdrową relację pop-pod,dopóki kryteria przyznania kredytu nie były naciągane nie było szłu na rynku.Potem się zaczęło -kredyty na 50lat,na 130% wartości,ludzie UKRYWALI dzieciaki przed bankiem,byleby dostac zdolność-wpisywali fikcyjne zarobki byleby tylko mieć chatę "nie gorszą" niż znajomi...Czy to nie jest zaburzenie zdrowego mechanizmu rynku? W stanach na trudnych kredytach właśnie zaczynają się "przejeżdżać"... Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow ja sie nie sprzeczam 17.03.08, 15:26 wydaje sie ze ceny mieszkan (a nie mieszkania) rzeczywiscie spadna. I bardzo dobrze. Spada popopyt. Drozsze kredyty. Co do powodow wzmozonego popytu. Co ty rozumiesz przez hiperniskie oprocentowanie? W moim przypadku jest to WIBOR + 1 punkt procentowy w calym okresie kredytowania przyznany mnie przez PKO BP. jest to uczciwe oprocentowanie. W sumioe jestem klientem PKO BP od 1991 roku i jaks tam wiarygodnisc dla banku posiadam. Co do ukrywania dzieci, wpisywania we wnioskach nieistniejacych dochodow itp itd to kto za to odpowiada banki czy nieuczciwi kredytobiorcy? PS. Nie jestem posiadaczem odkurzacza Rainbow tylko Zelmer, nie posiadam rowniez garnkow Zeptera tylko z Emalii Olkusz i zupelnie mnie to wystarcza. Mam dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne i ubezpieczenie na zycie z funduszem inwestycyjnym od kilkunastu lat, kiedy moim rodakom jeszcze sie o tym nie snilo. Odkladam rownie na przyszla emeryture, mozesz to nazwac III filarem. Od agresywnych funduszy inwestycyjnych trzymam sie z daleka. Moze wiele na moich oszczednosciach nie zarobie, ale tez nie strace. Przynajmniej mam spokojny sen. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Wyglądało na sprzeczkę:) IP: *.171.65.147.crowley.pl 18.03.08, 08:54 Pamiętasz może oprocentowanie kredytów w złotówkach,tak około 2000roku.Koszmar-kredyty Alicjo-podobne.Dopiero od końca 2004roku oprocentowanie zwłaszcza w CHF doszło do około 2-2,5%.Nagle miliony ludzi zyskało zdolność kredytową a co więcej,potencjalna rata była dla wielu niewielka,w porównaniu na przykład do ceny wynajmu.Nastąpiła walka banków o klienta- to banki czy tzw bankowi doradcy kredytowi podpowiadali co zrobić,by przy coraz to większych kwotach kredytu, sprytnie ukryć swój tak naprawdę brak zdolności. I teraz: Ci "myślący inaczej" widząc dostępną kwotę kredytu np. 300tys przestali się liczyć z kosztami- "no bo jak z Heńkiem płacilim tysiuncpińcet za wynajem to tera mamy tysiuncłosimset kredytu-a mamy już swoje nie cudze".Całe rozważanie dotyczy -li tylko osób chcących mieszkać na swoim-nie handlujących czy chcących zarobić na wzrostach-to już zupełnie inna bajka... Pozdrawiam P.S. to widzę sprzęt jak mój /Zelmery itp.../:) I "portfel finansowy" prawie jak u mnie-tyle,że zrezygnowałem z ubezp.w CU bo jak sobie podliczyłem co robią z moją kasą to mi nóż w kieszeni otworzył...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ait Re: konsekwencje ognorujesz relacje popyt podaz IP: *.compower.pl 18.04.08, 01:56 A jak nazwiesz fakt, ze w biurach nieruchomosci dzis jest ponad 10x wiecej ofert sprzedazy mieszkan niz rok temu ? Zobacz na serwisy internetowe... Podobnie z gruntami - dzis mozna kupic plaska, ksztaltna dzialke od reki. Jest wciaz drogo, ale z reguly zaczynaja wylamywac sie Ci, ktorzy kupili na kredyt. Bo mieszkanie mozna natychmiast zasiedlic, wynajac. A dzialka to dopiero poczatek wydatkow. No, z malym wyjatkiem - namiot mozna postawic. Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Zapraszam na Slask 17.03.08, 17:37 Bezrobocie w Katowicach to 4%. Srednia pensja okolo 2500 zl netto, cena 1 m2 mieszkania po remoncie w blokach z lat 80-tych, ocieplonego i z wymienionymi oknami to od 1700 do 2500 zl (max. 20 min od centrum Katowic). Trzeba tylko przełamac stereotypy, ze na Slasku mieszkaja sami gornicy i ze powietrze jest tak zatrute, ze nie da sie zyc. W ktorym innym miescie w Polsce za rownowartosc 1 przecietnej miesiecznej wypaty mozna kupic ponad 1 m2 mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Zapraszam na Slask 17.03.08, 17:58 Ciiiicho, niy godej o tym tak offen, bo sie zjadom cudaki z Polski i tyż bydzie drogo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Zapraszam na Slask 17.03.08, 18:08 Co do luftu, to najabrdziej zanieczyszczony jest w Krakowie, Katowicach i Warszawie - w tej kolejności. Za oddychanie syfem ludzie chcą płacić nawet 10k/m2 w bloku. I jeszcze Hiszpanię czy Danię przywołują na porównanie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: watsoff Re: Zapraszam na Slask IP: 193.24.24.* 17.04.08, 09:33 Pomieszkaj w takim razie w okolicach miasta. Świeże powietrze bedziesz miał regularnie uzupełniane przez sasiadów palących meblościanki w piecach. Normą jest spalanie smieci - z kominów czarny smierdzacy dym kładacy się po okolicy. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Zapraszam na Slask IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:21 co do sredniej ceny mieszkan w blokach w katowicach to na paderewie jest to około 4000-4500 za mieszkanie z wymienionymi oknami i srednim standarcie,a nie 2000 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Zapraszam na Slask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:05 Słusznie, przy czym to są ceny wywoławcze, od których sporo idzie urwać. Tym niemniej napisał "20 minut od centrum" co oznacza obszar od Będzina po Tychy i od Mysłowic po Bytom. W tym roku po ukończeniu DTŚ również Zabrze. Jest w czym wybierać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lotos Re: Zapraszam na Slask IP: 157.158.10.* 17.04.08, 11:14 Podajesz chyba cenę sprzed 2-3 lat. Np. na Zawodziu w blokach z lat 80' ceny wynoszą od 3tys/m2 do 6tys/m2. Średnia płaca może i wynosi 2500 netto, ale 80% ludzi zarabia mniej od średniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Zapraszam na Slask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:21 Około 60-65 procent zarabia poniżej średniej (wg. GUS w Kato 4k brutto), taka jest zasada przy badaniach płac. Zestawienie płac i cen oznacza, że w porównaniu do lepiej rozwiniętych państw u nas jest źle, a w pozostałych dużych miastach Polski jest tragicznie (relacja jest jeszcze gorsza). Warto o tym pamiętać prognozując trendy na rynku nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: No to jedziemy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 22:29 > Z checia przyznam ze jestem durniem i idiota, jesli pokazecie mi > blad w moim rozumowaniu. Z gory za to dziekuje! Z przyjemnością to zrobię. Otóż przyrównywanie do Polski Niemiec czy Szwecji nie ma sensu. Państwa te _aktywnie_ i _realnie_ wspierają budownictwo mieszkaniowe a mieszkania komunalne to nie wstydliwy zabytek po komuniźmie, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć, tylko realna oferta dla ludzi mniej zamożnych. Stąd na rynku ceny zarówno mieszkań jak i wynajmu są relatywnie mniejsze. Przypomnijmy, że w Polsce, w okresie w którym państwo nie wierzyło ślepo w "niewidzialną rękę wolnego rynku" (np. lata 70-te ubiegłego wieku), mieszkanie 60 m2 w centrum Warszawy kosztowało właśnie na tym wolnym rynku ok 3000 USD. W tym okresie 1 USD kosztował 80-100 zł (przyjmijmy, że 100 zł) a przeciętne zarobki, jak poucza GUS ok 5000 zł. Przeprowadźmy teraz rachunek: 3000 x 100 / 5000 / 12 = 5. I jak strzelił wychodzi nam 5 lat pracy. Oczywiście możemy wybrać też kraj w którym państwo ma w nosie budownictwo. Dolary przeciwko orzechom, że będzie daleko więcej niż te 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A12 Re: No to jedziemy :) IP: *.chello.pl 17.04.08, 13:25 > Czesc, frustraci! W gatkach mokro, ze sie na gorce kupilo i zaraz > bank poprosi o dodatkowe zabezpieczenie? a niby po co? po co bank ma dobijać regularnie spłacającego klienta? psuć rynek itp... bo ty masz jakieś fobie? które od m-cy wypisujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tekila Cajs Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: 217.149.242.* 17.03.08, 13:23 Błąd w rozumowaniu szanowny M. Ja jestem klientem i mogę sobie poczekać. To sprzedawca MUSI sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.klc.vectranet.pl 17.03.08, 13:39 "Artykuł o nieruchomościach - teraz czekamy na 30 komentarzy o tym, jaki to będzie straszny krach zaraz i jak mieszkania stanieją" Oj nie mam za co dokończyć rozpoczętej inwestycji? Dziś rano kolejny klient rozwiązał umowę i trzeba oddać kilkaset tysięcy? Kiepsko się coś czujemy na normalnym rynku? Trzeba będzie na kilka lat wrócić do nierogacizny i szczypiorku? Idź ćw.oku do banku. Zobacz na jakich warunkach bedziesz musiał dokończyć budynek i wtedy będziesz szybciutko i taniutko sprzedawał mieszkania. Skończyło się złote runo i golenie frajerów ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 13:46 o, jeden juz jest :) (ps. nie jestem deweloperem, swoj dom juz mam i nic nie chce sprzedac, po prostu mnie to bawi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To co, Robercik, liczymy? 17.03.08, 13:53 Masz moj post powyzej - poprosze o wskazanie bledu w wyliczeniach. Pozdrawiam z szyderczym usmiechem :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: To co, Robercik, liczymy? IP: *.acn.waw.pl 17.03.08, 14:12 wyliczenia sa OK teraz tak podbudowany rozszerz swoja teorie na ceny energii elektrycznej,paliw,samochodow etc Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To znaczy co? 17.03.08, 14:26 Mieszkalem jakis czas w Niemczech - koszty zycia sa tam porownywalne z Polska (a wiele rzeczy, takich jak kosmetyki, chemia gospodarcza, niektore produkty zywnosciowe - jest tansze). Gwoli scislosci - nie zywilem sie odtwarzaczami DVD. Paliwo i samochody tez tansze. Nominalnie, rzecz jasna, nie w stosunku do sily nabywczej. Restauracje - duzo tansze. Wynajem mieszkan - porownywalny. Hotele - tansze. Koleje - tansze. O standardzie nie ma co dyskutowac. Drogi - jakies pytania? Co do cen energii - to roznica na przyklad jest taka, ze nie placisz tam za [metr szescienny gazu] jak u nas (polowa objetosci tego "gazu" to powietrze), tylko za [metr szescienny gazu]* [kalorycznosc gazu]. Prosta sprawa - jesli dostawca chrzci gaz, placisz tyle samo, mimo ze wiecej go uzywasz. U nas? Zuzywasz wiecej, placisz wiecej, nawet jesli kalorycznosc gazu spada. Zrozumial? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: To znaczy co? IP: *.acn.waw.pl 17.03.08, 15:14 BUHAHA drozsze ,czyli tansze,w ten sposob mozna udowodnic wszystko co sie chce-widze ze musisz najwieksza ekstatyczna wrecz przyjemnosc czerpac z rozmow z samym soba.Szkoda czasu na polemike z taka osobistoscia Chocby dlatego,ze mnie inne czynnosci przynosza przyjemnosc,rozmowa z kretynami i wszystkowiedzacymi lepiej(gdzie jedno rowna sie drugie) jest dla mnie wlasnie wyzej wspomniana strata czasu Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow bajki opowiadasz baranku bozy 18.03.08, 07:22 bzdety jak to wszystko jest tansze w Niemczech niz na Polsce: gaz (sic!!!), restauracje, mieszkania, zywnosc!!!! nie zasluguja na zadna polemike. Widze ze w swojej argumentacji rownasz do tuzow w rodzaju Palestriny, poszeklu lub junkra. Jedyna roznica, ze nie robisz bledow ortograficznych. Zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CV* Re: bajki opowiadasz baranku bozy IP: *.chorzow.n4a.pl 18.03.08, 11:29 Pokornie proszę, abyś zaprzestał obrażania chrześcijańskiej mniejszości na tym forum. Zwłaszcza teraz w okresie świątecznym, bardzo nieprzyjemnie się czyta to twoje 'baranku boży'. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOING DOWN Re: bajki opowiadasz baranku bozy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.08, 10:47 Szanowny pogromco kretynow - a byles kiedys w Niemczech? To jest zalosne ale niestety prawdziwe - wiele rzeczy jest tanczych lyb przynajmniej latwiej dostepnych. A te co sa drozsze, nie sa az tak wiele drozsze skoro zarabia sie w Euro. I ostatecznie, wynajem i mieszkania sa tansze. Z innej beczki. Nie wiedzialem, ze na pogromce kretynow, kretynow tez przyjmuja.... zarcik;p bez urazy;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michaił Re: bajki opowiadasz baranku bozy IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 12:18 Przyjmują, tylko trzeba mieć w sobie zarodek samounicestwienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezary Re: bajki opowiadasz baranku bozy IP: *.96.202.33.host.de.colt.net 17.04.08, 12:21 wlasnie teraz mieszkam w berlinie i tu jest wszystko tansze niz w polsce! niektore towary czy uslugi kilkukrotnie! parking strzezony calodobowy w centrum miasta przy glownym dworcu kolejowym 2E = 7zl ZA DOBE! taki sam parking w dziadowskim wroclawiu 30zl 1l Coca-coli = 2.4zl w polsce 3.4zl 1l Pepsi = 1.74zl w polsce ponad 3zl Piwo pszeniczne(z takim mnichem w brazowym habicie na etykiecie) z wyzszej polki tu 2.3zl w polsce 5zl. Ten "slynny" chleb 2zl(normalny chleb z piekarni) w polsce za 2 to najgorsza guma z tesco Kebab u turka 7zl we wroclawiu tez 7zl. Woda mineralna 1.5L 65gr, w polsce chyba nawet w biedronce jest drozej. Pomidory 1.5E kilo, ogurek dlugi sztuka 0.55E. ziemniaki 5kg 2E, banany 1kg 1.3E, jablka 1kg 1.5E, marchewka 1kg 1E. Whiskey Ballantines 1L 17E w polsce 100zl BENZYNA NA SHELLU 1.31EURO!!! SAMI SOBIE PRZELICZCIE Najdrozszy gyros u turka 5.5E w polsce takie samo danie u turka DROZEJ! Pizze w dobrych pizzeriach (resteuracje, nie fast-foody) od 4E do 7.5E (najdrozsza jaka widzialem) Gyros w grackiej restauracji(nie turek fast-food) na najbardziej reprezentacyjnej ulicy miasta 6E! A teraz mieszkania! NAJLEPSZE! Mieszkam w dzielnicy Mitte. To jest samo centrum miasta, gdzie jest Reichstag, kancelaria premiera, ministerstwa(moj budynek graniczy z jednym z nich), ambasady, parki, dworzec glown, brama Brandenburska itp. Mieszkanie dwupokojowe 45 metrow , budownictwo po 95 roku, w rewelacyjnam stanie, bezplatne miejsce parkingowe 38tysEURO i to cena wyjsciowa do negocjacji, oczywiscie sa tansze oferty 38tysE= 130tysZL, buhahahahahha. Kupcie cos takiego w warszawie srodmiescie(czy jaka tam jest najbardziej prestizowa dzielnica) dodam ze berlin ma 9 lini metra i kolejke miejska pozdrowienia dla nieudolnych frajerow z polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wet Re: bajki opowiadasz baranku bozy IP: *.de.ibm.com 17.04.08, 13:35 potwierdzam. mieszkalem w berlinie w roku 2006 i juz wtedy wynajem mieszkan byl tanszy, czesc rzeczy byla drozsza(sery, wedliny) czesc tansza (napoje, spora czesc jedzenia, restauracje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbylut Re: To znaczy co? IP: *.chello.pl 17.04.08, 11:41 > Paliwo i samochody tez tansze. Nominalnie, rzecz jasna, nie w > stosunku do sily nabywczej. Jesli chodzi o paliwo to bzdura. Ostatnio (w lutym) przejezdzalem przez Niemcy jadac na narty. Litr 95 kosztowal 1.40-1.49 euro. Liczac 3.60zl za euro wychodzilo 5.04 za litr. W tym samym czasie placilem w Polsce 4.05-4.10 za litr (w Gdansku). W Austrii i we Wloszech paliwo bylo bo 1.10-1.30 euro a w strefie wolnocjowej Livigno po 0.80 euro. > Restauracje - duzo tansze. Bzdura. Restauracja przy autostradzie, obiad dla dwojga (jakas habanina, frytki, surowki, napoje) to koszt ~ 30-40 euro. To samo w Polsce przy autostradzie to koszt ~ 80-90zl. McDonald - royal w Polsce ~ 6 zl, w Niemczech 4 euro. Obiad na stoku w GaPa dla jednej osoby ~ 25 euro, w Posce w Zakopanem (jakie jest moooocno za drogie i niereprezentatywne) to koszt ~ 40zl. > Hotele - tansze. Bzdura. Najtanszy gasthof jaki udalo nam sie "wyczaic" podczas corocznego przemierzania Niemiec w drodze na nartych kosztuje 50 euro za 2-osobowy pokoj. W Polsce mozna spokojnie znalezc za 100zl o tym standardzie. Hotele sredniej klasy w Gdansku to koszt ~ 200 zl. W Niemczech w Dortmundzie nie udalo mi sie znalezc nic za mniej jak 100 euro. > Wynajem mieszkan - porownywalny. Raczysz zartowac... Bliska znajoma w Kolonii wynajmuje kawalerke w 3-pietrowym budynku za 700 euro i to na obrzezach (fakt faktem dojazd bardzo dobry i szybki do centrum). W Gdansku koszt wynajecie dwupokojowego mieszkania z oplatami to ~ 1400 zl (w dobrze skomunikowanej dzielnicy). > Koleje - tansze. O standardzie nie ma co dyskutowac. Ekspres Gdansk-Warszawa kosztuje 83 zl (czyli okolo 23 euro). Ile kosztuje polaczenie z Berlina do Monachium ? Reasumujac pitolisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kraq nie sa ok 17.03.08, 14:31 nie chce mi się tego dogłębnie analizować ale od razu widac, ze gosc podaje srednią cenę mieszkania dla dużych miast a średnie zarobki dla całej Polski. poza tym pytanie ile nowych mieszkań musiałoby się na rynku pojawić aby ceny mieszkań spadły? może się okazać, że i w 20 lat tylu mieszkań nie jesteśmy w stanie zbudować. prędzej zbliżymy się z zarobkami w dużyuch miastach do średniej europejskiej niż mieszkania spadną do poziomu poniżej 4k/m2. i to jest odpowiedz na pytanie czy kupować czy czekać na cud pod tytułem trwały spadek cen na rynku mieszkaniowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil "Nie chce mi sie analizowac" :)))) 17.03.08, 14:42 To teraz patrz, jaki numer: wzialem SREDNIE zarobki w CALYCH Niemczech, SREDNIE zarobki w CALEJ Polsce, SREDNIE ceny mieszkan w DUZYCH miastach w Niemczech oraz SREDNIE ceny mieszkan w DUZYCH miastach w Polsce. W obu wypadkach uzylem takich samych kryteriow, wiec do mojej metodologii nie mozesz sie przyczepic. Jezeli juz, to mozna sie przyczepic do metodologii "zaklinaczy od wzrostow", ktorzy porownuja mieszkania w jakiejs zapadlej dziurze na lubelszczyznie z Madrytem czy Londynem (oczywiscie tylko centra tych miast!). Co do brakow mieszkaniowych to wyjasnij mi jak to jest: W 2001 roku brakowalo 1,5mln mieszkan (wyszlo to ze spisu powszechnego). Od tego czasu z Polski wyjechalo okolo 2mln osob, zbudowano (lub jest teraz w budowie) okolo 700.000 mieszkan i domow jednorodzinnych. Pytanie - ile dzis brakuje mieszkan? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow skad wiesz ile osob wyjechalo baranku bozy? 17.03.08, 14:51 jak rowniez gdzie i po co? Coz zazdrosc Ciebie gryzie ze ktos ma nowe mieszkani, a ty musisz mieszkac w bloku z wielkiej plyty wybudowanym za towarzysza Edwards. A moze wcale tak nie jest. Inrenet ma to do siebie ze mozna napisac dowolnego bzdeta, bez mozliwisci weryfikacji. PS. Konsekwentnie usilujesz mnie obrazic. Nie widzisz bezcelowosci swoich usilowan? Nie potrafisz tego zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss poprosze podobne zestawienie dla iinych krajow IP: *.centertel.pl 17.03.08, 14:56 hiszpanii, rumunii, francji, wloch. I proszę o radę: potrzebuje mieszkania teraz w dużym mieście: ma kupować czy wynajmować? Koszt wynajmu dla 4 osób 1500+opłaty, koszt kredytu 2500+oplaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Sam sobie policz, dziecko, linki masz u mnie... 17.03.08, 15:15 Hiszpania: Srednia cena m2 to 1990,50 EUR/m2 www.globalpropertyguide.com/Europe/Spain/Price-History W duzych miastach to 2300 EUR/m2 Srednie zarobki to 1500 EUR/mc www.worldsalaries.org/spain.shtml Wspolczynnik wynosi 9,8 roku. Slabo, ale nadal o piec lat lepiej niz w Polsce. Co do wynajmu, to mieszkanie dla 4 osob w duzym miescie (tylko tam wynajem kosztuje 1500/mc) za cene 2500 PLN (rozumiem, ze to zawiera czynsz, bo oplaty w przypadku wynajmu i kupna musza byc takie same, zeby sie zgadzalo) to fikcja. Przy racie 2100 PLN miesiecznie (czynsz i fundusz remontowy, zaliczki na media w wysokosci 400 PLN) nie kupisz w zadnym duzym miescie mieszkania dla 4 osobowej rodziny. Dziekuje za uwage. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss dzieki bobasku za hiszpanie reszta to bujda IP: *.centertel.pl 17.03.08, 15:23 czyli Hiszpania nie zgadza się z teorią ... hmmm to trochę burzy twoje teorie ale jak rozumiem znajdziesz jakieś wielosłowne zagmatwane wytłumaczenie na swój użytek A ta fikcja jest prawdą w Warszawie. Jak pisałem wcześniej, a tobie sie nie chciało przeczytać ( nastolatkowi trzeba wybaczyć więc ci wybaczam) średnia to tylko statystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Jestes naprawde zabawny :) 17.03.08, 15:28 Napisales, ze Polacy nie znaja sie na ekonomii - ja przyznalem Ci racje. Niestety, przeraziles sie ze moze ja sie z Ciebie nabijam (w koncu skad masz wiedziec?!) i teraz walisz na slepo :) Daj sobie luz... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Co do Hiszpanii, to statystyke w duzych miastach.. 17.03.08, 16:00 ...zaburza ogromny popyt zewnetrzny. Cos, czego w Polsce juz nie ma :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow powiem moim znajomym hiszpanom 17.03.08, 15:27 zdziwia sie jak u nich tanio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: Sam sobie policz, dziecko, linki masz u mnie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 16:01 Po pierwsze wziales cene "detached house", z rozpedu w kopiowaniu wiadomosci nawet tego nie zauwazyles...Nawet w Polsce za "detached house" sie placi 4000-6000zl w miescie (akurat to wiem z wlasnego doswiadczenia, bo ja za dom z dzialka w Warszawie zabolilem 5300zl brutto za metr - stan deweloperski), a to jest mniej niz srednia cena mieszkania. Natomiast, co do cen mieszkan w duzych miastach w Hiszpanii, ten sam link co podales daje nastepujace informacje: Madryt: 1. kolumna to powierzchnia, druga to cena calkowita, trzecia cena za metr w euro: 30 sq. m. 178,470 5,949 50 sq. m. 280,800 5,616 75 sq. m. 373,500 4,980 100 sq. m. 498,900 4,989 120 sq. m. 619,200 5,160 150 sq. m. 720,450 4,803 Barcelona: 30 sq. m. 205,770 6,859 50 sq. m. 336,550 6,731 75 sq. m. 522,750 6,970 100 sq. m. 723,000 7,230 120 sq. m. 870,600 7,255 150 sq. m. 1,042,800 6,952 Wiecej duzych miast w takiej rozpisce nie podano, ale daaaaaleko to to jest od tej sredniej co podales. Nie dziwi cie to? Pewnie tez klamia, a zeby podeprzec swoje wywody wziales dla bezpieczenstwa nizsze liczby? Wniosek jest taki, jak sie chce cos udowodnic uzywajac "sredniej" to uda sie to nawet najwiekszemu cymbalowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Blad w Twoim rozumowaniu polega na tym... 17.03.08, 16:17 ...ze upierasz sie, zeby brac srednia cene z NAJDROZSZYCH DZIELNIC DWOCH NAJDROZSZYCH miast w Hiszpanii - a ja po prostu pisze o sredniej cenie w duzych miastach. Z tej samej strony dla Warszawy (tylko srodmiescie): 30 sq. m. 97,710 3,257 50 sq. m. 161,700 3,234 70 sq. m. 231,840 3,312 90 sq. m. 295,920 3,288 120 sq. m. 395,040 3,292 150 sq. m. 487,650 3,251 I co nam wychodzi? 12000 PLN srednia cena mieszkania - o 50% wyzsza od tej, ktorej ja uzylem w swoich wyliczeniach. Jesli chcesz, mozemy to tak przeliczyc - wezmiemy srednie zarobki w Warszawie, srednie w Madrycie i policzymy. Wiesz dobrze co wyjdzie, prawda, czy moze mam kontynuowac? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: Blad w Twoim rozumowaniu polega na tym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 17:00 Widac, ze ty chyba nigdy w Barcelonie nie byles, wiesz gdzie leza te najdrozsze dzielnice Barcelony? Sprawdz sobie i wtedy moze pogadamy, moze, bo akurat slonce wyszlo i nie chce mi sie z forumowym oszolomem marnowac czasu. Pozatym te srednie zarobki w Madrycie i Barcelonie sa takie, ze i tam ludzi nie stac na kupno mieszkania. Znajomy pracujacy w Ipsenie na stanowisku IT Managera mieszka jakies 20km od Barcelony, bo dopiero tam znalazl ceny, ktore pozwolily mu kupic _mieszkanie_. Blad w twoim rozumowaniu polega na tym, ze dobierasz takie wartosci,ktore ulatwiaja ci udowodnienie obranej tezy. Bo np. nic nie piszesz tez o cenach mieszkan w Helsinkach (conajmniej 4 tys euro za metr), Paryzu (DZIEWIEC tysiecy euro za metr), Kopenhaga (conajmniej 4tys euro za metr). To sa tez te uwielbiane przez ciebie SREDNIE. Nie wiesz czy to sa nowe czy stare mieszkania, czy o dobrym standardzie czy nie. Niezle pole do kombinowania i naciagania, co nie? Wiem, ze wiesz, w naciaganiu faktow jestes dobry, naprawde. Przy tym wszystkim nawet srednia cena mieszkania w Warszawie, 3.2k EUR nie powala, bo to jest STOLICA co by tu nie mowic kraju europejskiego. Nie wiemy co ta srednia ani podbija ani obniza (moze te mityczne inwestycje na Powislu za 30tys za metr?). Dla rownowagi ceny mniejszych stolic europejskich: Ryga - 3k euro Wilno - 3k euro Kijow - okolo 3k euro Ljublijana - okolo 3k Praga - sa tylko ceny z 2006 roku, w 2007 roku pewnie tez w okolicy 3k euro A teraz baw sie tymi srednimi, moze pare rozdziawionych buz bedzie podniecona tymi wyliczeniami, ale mnie to nie bawi. Kogos stac na nieruchomosc i ja potrzebuje, to ja kupuje, a nie przlicza ile srednio to samo moze kosztowac w Berlinie czy Madrycie. Szczegolnie, ze wnioski z tego beda przynajmniej w duzej czesci bledne. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tento to chyba najdroższe dzielnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 13:19 jak pracowałem w 2004-2005 roku w Hiszpani w Walencji ceny mieszkań nie przekraczały 2kE/m2. Trzypokojowe mieszkanie wykończone spokojnie kupowało się za 100kE. Apartamenty przy morzu w wieżowcach zaczynały się od 90tysięcy a kończyły na 240 tysiącach Euro, wykończone w wieżowcu był basen w środku i na tarasie. A to był szczyt bumu budowlanego w ES. Dziś te same nieruchomości można kupić o 30% mniej tak tam poleciały ceny. Teraz we Wrocławiu jest kilak biur pośrednictwa gdzie można kupić domy i mieszkania w Hiszpani. Spokojnie znajdziesz mieszkanie około 50m2 za 100kE kilkanaście km od Barcelony gdzie do centrum miasta przyjeżdzasz kolejką podmiejską w 40minut max. Ja w szczycie jadę 1h20 z Biskupina gdzie pracuję na Nowy Dwór. Naprawdę Wrocław to miasto dla ludzi o wyjątkowo mocnych nerwach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRETYNOFOB Biednyś boś głupi, głupi boś biedny IP: *.eranet.pl 17.03.08, 21:14 Specjalnie dla osoby czerpiącej perwersyjną, niemal ekstatyczną przyjemność z obcowania z innymi kretynami, lekcja podstaw ekonomii na bardzo podstawowym poziomie: 1. Kredyt spłacasz przez pewien czas, a jak go spłacisz mieszkanie jest Twoje i nie spłacasz nic. Możesz je odsprzedać i odzyskać większość pieniędzy, albo dać dziecku. 2. Rata kredytu w długim okresie w ujęciu realnym maleje a czynsz nie maleje, więc Twoje porównanie pierwszej raty z czynszem w pierwszym miesiącu jest zupełnie bez sensu. Wnioski są następujące. 1. Kto weźmie kredyt w PLN na 30 lat, za 15 lat będzie płacił o wiele niższą realnie ratę kredytu, której realna wartość spadała o kilka procent rocznie z uwagi na inflację, natomiast kretynofil będzie płacił czynsz, który pozostanie realnie na tym samym poziomie (co rok będzie trochę rósł nominalnie z uwagi na inflację). 2. Kto weźmie kredyt w PLN na 30 lat, za 30 lat nie będzie płacił nic, będzie mógł w nim mieszkać, sprzedać je, przekazać w spadku, albo wynająć KRETYNOWI, który będzie mu płacił czynsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dadasiek Re: "Nie chce mi sie analizowac" :)))) IP: *.kapital.com.pl 17.04.08, 11:40 Generalnie sie z Toba zgadzam, ale niepotrzebnie przeginasz i próbujesz mydlić oczy tylko połową danych: 1. To 2 mln POLAKÓW wyjechało, ale też wiele OSÓB przyjechało (obcokrajowcy pracujący w Polsce tez gdzieś mieszkają) 2. Zbudowano wiele, ale wiele powstało w miejscu starych ruder = wiele też wyburzono. 3. W 2001 był inny rozkład demograficzny (wyż demograficzny był dziećmi mieszkającymi z rodzicami, teraz wyz demograficzny chce mieszkać osobno - i to im brakuje mieszkań) Tak więc pytanie "Ilu TERAZ brakuje mieszkań?" nie jest wcale takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankapekla Re: To co, Robercik, liczymy? IP: *.chem.uw.edu.pl 17.03.08, 14:27 KRETYNofil, twoje obliczenia sa do d..y - poczytaj sobie o podstawach ekonomii, idac twoim tokiem myslenia to benzyna MUSI staniec bo kosztuje tyle co w Niemczech, CocaCola tez bo kosztuje tyle samo co u nas, a piwo jest nawet tansze !!! Ostatnio w centrum Hanoveru zjadlem obiad w lux-knajpie za 20euro, u nas na Starowce mozesz sobie pomarzyc o takiej cenie - jak to wytlumaczysz - bańką ? A dlaczego mieszkania w Moskwie sa takie drogie - tez bańka ? Ale nie przejmuj sie, tesciowa za 30lat odejdzie w zaswiaty, dzieci za 20 lat sie wyprowadza i wtedy bedziesz mial te 2 pokoje tylko dla siebie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie, benzyna nie musi staniec... 17.03.08, 14:48 Zawsze jest tak, ze znajdzie sie banda kretynow, ktorzy nie potrafia do pieciu policzyc, i te osoby beda sie dawaly golic. Ja policzylem i mi wyszlo, ze znacznie bardziej oplaca mi sie mieszkac na Zachodzie niz w Polsce i sie wynioslem - w wieku 27 lat, kiedy wlasnie zaczalem byc produktywny i "budowac polski dobrobyt". Nie wroce juz do Polski, bo nie jestem samobojca - i w ten sposob moja "banka" pekla - przestalem przeplacac za wszystko i zyje mi sie duzo lepiej. Co do mieszkan, to spokojna Twoja rozczochrana - mieszkanie w Polsce mam, kupione jeszcze bardzo tanio (po cenach europejskich, a nie moskiewskich), wiec nie ma zmartwienia. Ja nie utopie, nawet jak ceny spadna o 50%. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow praca na zmywaku jest trudna 18.03.08, 07:17 szczegolnie w nocy. Zycze Tobie wytrwalosci i powodzenia w pracy na Zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: To co, Robercik, liczymy? 18.03.08, 09:27 Ostatnio w centrum Hanoveru zjadlem obiad w lux-knajpie za 20euro, u nas na > Starowce mozesz sobie pomarzyc o takiej cenie - jak to wytlumaczysz - bańką ? Co to dla ciebie lux-knajpa? W listpadzie jedlismy dla uczenenia pewnej okazji obiad w restauracji z jedna gwiazdka Michelin: kuchnia francuska, gwiazdka utrzymana w ostatnich 20 latach. 3 osoby, jedna butelka wina za 70 euro, 4 dania, kawa i 2 kieliszki brandy: rachunek 445 euro. Tajemnica nizszych cen w niemieckich knajpach lezy w konkurencji. Poniewaz restauracji, kanjpek i punktow fast-foot jest wiele, nie mozna sobie pozwolic na wygorowane ceny: klienci pojda do konkurecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deweloper Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 15:00 Dzieciaku, myślisz pewnie, że deweloper nie może mieć domu. Każdy deweloper ma dom i nie chce go sprzedać-bo w nim mieszkamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.aster.pl 17.03.08, 13:23 świetna mapka, 70% powiatów pominiete (z braku ofert:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankapekla Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.chem.uw.edu.pl 17.03.08, 13:53 Nie nalezy sie przejmowac, milo jest poczytac ze za rok bańka peknie i bedzie 50% taniej, mialo juz tak byc rok temu i dwa i trzy... ale co tam, "eXperci" z forum GW tez ludzie i nieomylni nie sa :) Odpowiedz Link Zgłoś
nieomylny no właśnie kiedy 17.03.08, 14:11 Czytując forum można się już było dwa lata temu dowiedzieć, że jest bańka i lada chwilą pęknie z hukiem i ceny spadną o 50%. Ludzie piszą,piszą a bańka ja nie pękła tak nie pęka (za wyjątkiem spadku 10% w blokach z wielkiej płyty w gorszych lokalizacjach) Ja na tą bańke moge poczekać bo mieszkanie mam własne w dodatku niezadłuzone ale jak będzie ten super krach to może się skusze na jakiś lokal nad polskim morzem na przykład... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss koszt: mieszkanie+czynsz+dojazd+infrastr uktura IP: *.centertel.pl 17.03.08, 14:04 autor skupia sie na jednym parametrze totalnie ignorując inne składowe kosztu mieszkania. Na koszt mieszkania nie wpływa tylko koszt zakupu ale także koszty utrzymania (czynsz, media, remonty, ...). Koszty i czas dojazdu do pracy z "taniego" mieszkania mogą przewyższyć oszczędności na niższym koszcie 1m2. Ekonomia zakupu to nie jest tylko koszt 1m2. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, do jakiej ekonomii sie odwolujesz? 17.03.08, 14:20 Bo wiesz, sa rozne rodzaje ekonomii: - ekonomia wlasciwa (w Polsce nie wystepuje, badz wystepuje w sladowych ilosciach), - ekonomia byznesu (no, sie przeciez musi sie zwrocic sie, nie dalej niz na wielkanoc), - ekonomia wydatkow i kosztow budzetowych (co tam ze palacze wplacaja 14mld PLN w postaci akcyzy i CIT, a ich leczenie kosztuje okolo 5-10mld PLN - przeciez powszechnie wiadomo, ze wszyscy placa za ich leczenie, pasozytow jednych), - ekonomia kreatywnego business case (co bede placil 1000 PLN miesiecznie w bloto jakiemus losiowi, co mi mieszkanie wynajmuje, skoro moge wywalic w bloto 2000 PLN miesiecznie na odsetki od kredytu, czynsz, amortyzacje, dojazdy - przeciez to oczywiste ze w drugim przypadku zarobie, bo na koniec bede mial mieszkanie), - ekonomia inwestycyjna (przeciez wiadomo, ze na gieldzie/nieruchomosciach/funduszach/etc. zawsze sie zarabia - sasiad zainwestowal trzy lata temu i zarobil, to ja tez zarobie jak zainwestuje dzisiaj), - i tak dalej... Kiedys bylem naiwny i wydawalo mi sie, ze w Polsce mozna cos zmienic. Wierzylem, ze kiedys przyjdzie ekipa, ktora zamiast pieprzyc trzy po trzy, pokaze liczby, fakty, obali mity, pokaze droge. Porwie ludzi, zrzuci im klapki z oczu, uzmyslowi im, ze byli slepi... Dzisiaj, po roku czytania dyskusji na forum, nie mam juz zludzen - Polacy to ekonomiczni analfabeci i zakompleksieni debile, ktorzy maja naturalny zmysl autodestrukcji. Naprawde, jestesmy Narodem Wybranym - Bog musi kochac ta bande niedorozwojow, bo nie widze innego powodu, dla ktorego Polska jeszcze istnieje... Jedyne co mi sie cisnie na usta, to ten cytat (Fryderyk Nietzsche): "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?" ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow w swoim pseudouczonym wywodzie 17.03.08, 14:24 nie ma nic wiecej poza wyzwiskami. Polecam zapoznanie sie z prawem popytu-podazy Odpowiedz Link Zgłoś
kraq gosc ewidentnie pomylił pojęcia 17.03.08, 14:36 jednak jest kretynem a nie jakims tam filem.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow nie wiem kim jest kretynofil 17.03.08, 14:47 ale nie jest tym za kogo sie podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss na pewno nie do ekonomi pieprzenia bez sensu IP: *.centertel.pl 17.03.08, 14:40 słowotok jaki zalewasz swoje posty ma jak rozumiem ukryć ignorancję. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A jakies argumenty? Z checia poczytam! 17.03.08, 14:55 Bardzo chcialbym sie dowiedziec, gdzie przejawia sie moja ignorancja? W tym, ze sprawdzam pewne liczby? Ze potrafie policzyc ile wynosi rata odsetkowa? Ze potrafie wpisac do googla proste zapytanie? Ze nie powtarzam mitow? Prosze, pokaz mi moja ignorancje - przeciez taki znawca jak Ty na pewno bedzie potrafil. Jedno zdanie, jeden argument - na pewno dasz rade!!! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss zmieniasz temat - monologujesz IP: *.centertel.pl 17.03.08, 15:04 na moją definicje ekonomi zakupu mieszkania w odniesieniu do artykułu prasowego walnąłeś definicjami ekonomii od czapy, a teraz pytasz się mnie o swoje argumenty liczbowe? Z samym sobą chyba prowadzisz dialog bo postów innych nie czytasz tylko wklejasz gotowe teksty. Zaraz dołożysz wykład o zakupie zielonego groszku i będziesz się dziwił że artykuł nie pasuje do twojego komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Przykro mi ze trafilem Cie w kompleksy... 17.03.08, 15:22 ...ale ja sie z Toba zgadzam, podalem tylko inne przyklady tego, ze Polacy nie maja zielonego pojecia o liczeniu kosztow zakupu mieszkania, nie wiedza jak policzyc konsekwencje wzrostu franka, nie wiedza co to spread, dane liczbowe nie maja dla nich zadnego znaczenia. A juz najgorsze jest to, ze jesli probowac ich przekonac ze jest inaczej, lub napisac, cos, co sprawi ze poczuja ze ktos watpi w ich geniusz, to wpadaja w szal i zaczynaja sie klocic sami ze soba. [*] - to juz bylo do Ciebie. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss wow JA = Polska IP: *.centertel.pl 17.03.08, 15:33 no to urosłem. Okazuje się że odpowiadają mi odpowiadałeś CAŁEJ Polsce !!! Mesjasz jakiś czy co? Weź pogadaj z moderatorami może jakąś fuchę ci dadzą za taki wkład pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Mozesz mnie oswiecic? 17.03.08, 15:43 Moglbys mi wytlumaczyc, z czego Ci to wyszlo? Przeczytalem swoja wypowiedz piec razy i nie widze, gdzie cos takiego napisalem. Powtorze, bo wyraznie wolno chwytasz: Ty napisales o niskim poziomie wiedzy ekonomicznej u Polakow, ja temat rozwinalem w zartobliwym tonie, zgadzajac sie z Toba. Ty tego juz nie zrozumiales i tak sie wsciekles, ze zaczales latac po tym forum jak kot z pecherzem i czepiac sie kazdego mojego posta - zeby tylko jakos sie odegrac za "zniewage". Zniewage, ktora tak na marginesie, sam sobie zadales, bo moim celem - nigdy nie byla :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Heh, do jakiej ekonomii sie odwolujesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:34 Kretynofilku.... nie wypowiadaj sie o ekonomii i nie rzucaj haslami... doskonale wiesz, dlaczego. cya Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emem Re: Heh, do jakiej ekonomii sie odwolujesz? IP: *.de.ibm.com 17.04.08, 17:18 > Kiedys bylem naiwny i wydawalo mi sie, ze w Polsce mozna cos > zmienic. Wierzylem, ze kiedys przyjdzie ekipa, ktora zamiast > pieprzyc trzy po trzy, pokaze liczby, fakty, obali mity, pokaze > droge. Porwie ludzi, zrzuci im klapki z oczu, uzmyslowi im, ze byli slepi... to trzeba bylo dolaczyc do ekipy jak jestes taki wyjatkowy > Polacy to ekonomiczni analfabeci i zakompleksieni debile, ktorzy > maja naturalny zmysl autodestrukcji. gratuluje samokrytyki Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: koszt: mieszkanie+czynsz+dojazd+infrastr uktu 18.03.08, 09:32 Na koszt mieszkania nie wpływa tylko koszt zakupu ale także koszty > utrzymania (czynsz, media, remonty, ...). Kiedy do Polakow dotrze, ze wlasiciel nie placi zadnego czynszu: Czynsz to oplata za wynajem!! Wlasciciel mieszkania wlasnosciowego placi tylko koszty eksploatacyjne...! Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta 17.03.08, 14:10 Super mapka. Przynajmniej już wiadomo dlaczego "analitycy" wciąż rozprawiają o średniej ceni w okolicach 8kzł i dlaczego w swoich "analizach" podają tylko największe miasta ... z pominięciem Łodzi rzecz jasna;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pingo 15% i 10% - cos tu nie gra IP: *.cust-83.exponential-e.net 17.03.08, 14:28 Jezeli te gorsze sa tansze o 15% a te lepsze drozsze o 10% to tych lepszych (w przedwojennych kamienicach) musi byc sporo wiecej bo inaczej by srednia nie wyszla. To ile tych przedwojennych kamienic je w srodmiesciu? Musi byc ich pewnie z kilka tysiecy. I tutaj prosze nie mylic Woli ze Srodmiesciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Specjalista Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 14:51 W Łodzi developer płaci firmie budowlanej 3 tys za metr, która gwarantuje materiały i pracowników i ponosi całe koszta. Jeżeli doliczymy cenę gruntu to około metr developera wynosi 3,4 - 3, tys. Cena która developer w Łodzi żąda kształtuje się od 5,3 tys do 6,5 za metr. Teraz proszę przeliczyć ile developer procent zarabia. Poz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mickey W Karpaczu i Szklarskiej Porebie jest taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 15:22 Realia sa takie Karpacz kolo 7 tys plus vat, Szklarska 6 tys plus vat, wiec wcale w tych kurortach nie jest tak drogo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vader Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 16:29 no i tak jest, ja pod łodzią mam mieszkanie (dom) 150 m2 i nie zamieniłbym tego na nic innego w centrum. wole wydać trochę na paliwo niż się tłuc w korkach.a z kredytem jakoś długo nie było, poszliśmy do expandera, kobietka wyjęła oferty 20 banków, powiedziała który co oferuje i sami wybraliśmy kredyt. teraz tylko spłacanie zostało;] ale i tak, wszytskim polecam mieszkania w mniejszych miastach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goliatt ceny w Polsce są uzasadnione realiami IP: 194.181.189.* 17.03.08, 17:19 Znowu w komentarzach do artykułu nt. cen nieruchomości możemy naczytac sie głupot o rychlym spadku cen, o tym, że na Zachodzie jest tanie, itd. ygląda na to, że większość wypowiadających skupia sie na cenach w Warszawie i kilku duzych aglomeracjach zapominając o reszcie Polski. Drodzy komentatorzy i czytelnicy, polskie ceny są odzwierciedleniem lokalnych realiów! Realiów typowych dla Polski - kraju o ogromnie zróznicowanym stopniu rozwoju. Tam, gdzie zarobki są relatywnie wysokie i tam gdzie jest praca, za która podążaja ludzie tam jest drożej (Warszawa, Kraków, Trójmiasto). Tam gdzie o prace jest trudniej, skąd tysiące mieszkańców wyemigrowały za pracą (Białystok, Lublin, Rzeszów, aglomeracja śląska, itd.) ceny są o połowę niższe. A tam, gdzie nadal tylko psy tyłkami szczekają ceny sę jeszcze niższe; dla porówniania: średnia w Warszawie - 9600 zł/m2, średnia w Grudziądzu (2300 zł/m2). Jeżeli w tych mniejszych miejscowościach ludzie zaczna znajdowac zatrudnienie, jeżeli będą tam nadal mieszkać a nie wędrować za chlebem do Warszawy, Krakowa, itd. to ceny będą się wyrównywać, rozkladać na cały kraj. A póki co mamy enklawy, w których jest praca, w które ludzie wsiąkaja jak w gąbke i nie ma co sie dziwić, że tam jest popyt na mieszkania a ich ceny są wysokie. Atrakcyjność kilku największych miast najfajniej obrazują ceny podane na stronie serwisu Oferty.net - im więcej szans oferuje miasto tym średnia cena jest wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za ma 17.03.08, 17:20 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania, geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę. Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w koszt budynku. Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 4 godziny tak? To jak chce być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 4 godziny na dojazd albo i spać mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 17-tej (w przerwie obiad) i dymam z powrotem 4h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21- szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obdachlose Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 17:50 Jeżeli popyt jest taki duży to dlaczego ostatnio deweloper dał ogłoszenie: "Sprzedawcę mieszkań zatrudnię" - miasto, stolica województwa, na wschód od Wisły, na mapce na niebiesko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.ksknet.pl 17.03.08, 21:24 I dlaczego w jednym z dużych miast zaznaczonym na czerwono (choć pewnie nie tylko) masa autobusów i tramwaji jeździ oblepionymi reklamami deweloperów, przedstawiające ich przyszłe zielone,rajskie,urocze osiedla. Dlaczego w radiu coraz częście słysze reklamy deweloperów (jeden nawet dodaje do mieszkania wyposażenie kuchni i kino domowe gratis:):):) ) Dlaczego idąc przez miasto co rusz napotykam na ogłoszenia "Sprzedam mieszkanie-PILNE". Dlaczego po wyjęciu ze skrzynki poczty stwierdzam że obok stałych reklam Hipermarketów, Mediamarketów i innych bzdetów znajduje ładną ulotke pt. "Nowa inwestycja w Twoim sąsiedztwie"-wcześniej tak nie było. Gdzie ten gigantyczny popyt?? Gdzie ten wielki głód mieszkań?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CV* Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.chorzow.n4a.pl 18.03.08, 11:16 Ponoć to wina wojewodów, to oni opóźnili nadawanie obywatelstwa przyszłym mieszkańcom tych pięknych apartamentów w zielonych enklawach. Teraz pan prezydent biegiem te opóźnienia nadrabia, ale deweloperzy trochę ucierpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-888 Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach 17.03.08, 18:01 To zrozumiale,ze ceny sa rozne. Nie mozna przewidziec tez popytu ani podazy - rynek jest troche skomplikowany ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: interesujace Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.chello.pl 18.03.08, 08:17 ze mieszkania w takim Krakowie czy Poznaniu (o Warszawie nie wspomne) sa drozsze niz te w takim Montrealu. oraz wielu miastach USA, a przeciez mowi sie tam o bance na rynku nieruchomosci.. :O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 11:11 Ja 6,5k, żona 4,3k +premie. Zdolność kredytowa Ok, ale dlaczego mielibyśmy pakować się , kupując mieszkanie w interes, który da mi (wg. ostrożnych szacunków) ok 40% straty w perspektywie najbliższych lat. Wolę wynajmować, śpię spokojnie i do tego jestem mobilny, bo nie wiadomo, czy nie zmienię miejsca pobytu , dwa lata temu skończyłem studia, daję sobie jeszcze dwa lata na decyzję zostać czy wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:43 Ktos ci ostatnio przykladal noz do gardla zebys kupil mieszkanie czy dom? Zglosiles to na policje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Drogie mieszkania w dużych miastach i kurortach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 09:49 ...nie zapominajcie że Polska rośnie na światowe centrum gospodarcze, może być tylko drożej, Miami to może nam buty czyścić... Pozdrawiam www.nytimes.com/2008/04/09/greathomesanddestinations/09gh-what.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzich Bzdury piszą, szczególnie ten Szmidt IP: 195.42.249.* 17.04.08, 10:03 "Szmidt poinformował, że np. w stolicy przeciętny czas sprzedaży mieszkania skrócił się z niespełna pięciu do niespełna czterech miesięcy". Kolejne bzdury można sobie na stronach pośredników zobaczyć, że przybywa ciągle mieszkań na sprzedaż i nie ubywa mieszkań, które zostały wystawione 1 - 2 lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Dlaczego "podczepiono" starą forumową dyskusję IP: *.171.65.147.crowley.pl 17.04.08, 10:08 sprzed miesiąca.Czy to nie jest celowe działanie???Naczyta się jeden ignorant z drugim i będzie wygłupiony.Poprzednia dyskusja dotyczyła podobnego wątku,ale tylko z nazwy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Kłamstwo że upust 2% Mąż jest pośrednikiem i upust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:09 na używane mieszkania średnio jest 15%. Zdarza się że nic nie opuszczą, zdarza się że nawet 25%. Ale średnio jest 15%. Ktoś tu niepotrzebnie pociesza klientow. Odpowiedz Link Zgłoś
oczapowski Kupie mmieszkania w miastach Zach i Centr Polski 17.04.08, 10:44 Kupie mieszkania w Poznaniu, Wroclawiu, Bydgoszczy, Toruniu, Opolu Zielonej Gorze itp miastach powyzej 100 tys mieszk. Moze byc blok - wielka plyta itp. Place nawet do 2000 PLN/mkw. Oferty na tego maila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Kupie mmieszkania w miastach Zach i Centr Pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:11 Powodzenia idioto :) ja ci moge sprzedac wlasnorecznie zbudowany szalas na drzewie w lesie sosnowym, moze nawet dam ci jakas promocyjna cene :) oferty na tego maila haha Odpowiedz Link Zgłoś
oczapowski Ha, ha, ha!!! biedny jestes 17.04.08, 11:46 Ale sie ubawilem!Wspolczuje ze musisz mieszkac w takim szalasie. No chyba ze juz nie mieszkasz bo miales nosa i kupiles "apartamenta" 30m kw na 40-letni kredyt w promocji i jeszcze jakis czas temu lechtales swoje ego jaki to jestes zaradny i jak na tym swoim "apartamencie" jestes "do przodu". Ha, ha, ha!!! Nie denerwuj sie biedny czlowieczku...Widzisz tak sie sklada ze mam gdzie mieszkac i za co sie dobrze bawic, a ze mam troche wiecej wolnej gotowki to pomyslalem ze fajnie by bylo aby juz w przyszlosci miec tylko jedno zmartwienie - aby byc jak najdluzej zdrowym... No i postanowilem ulokowac kaske w mieszkania na wynajem i na tym zarabiac... I tak sobie spokojnie szukam okazji. A co nie moge?! A ty nie musisz rzucac epietetami w madrzejszych... Mysl czlowieku - to nie boli a daje duze korzysci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Ha, ha, ha!!! biedny jestes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:09 ojeeeejj, naprawde masz gdzie mieszkac i za co sie bawic? no to chyba jestes jedyny w tym kraju, taakkiii bogaty i zaradny, no patrzcie ludzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
oczapowski Re: Ha, ha, ha!!! biedny jestes 17.04.08, 12:33 ...hmmmm o bogactwie nic nie pisalem... Tzn moze mamy inne pojecie bogactwa... Po prostu poswiecilem czesc zycia na nauke (zrobilem np dr), prace (w wiekszosci nie w tym kraju) i mialem w ostatnim czasie troche szczescia w inwestowaniu pieniedzy (tzn robilem odwrotnie jak doradzali roznej masci "doradcy byznezowi" a wg mnie idioci) i jakos na razie nie narzekam. I nadal nie zamierzam sluchac roznych naciagaczy. A najbardziej sie ciesze ze w pore ucieklem z kasa (i sporym zyskiem) z durnowatej gieldy - tu akurat mialem jeszcze wiecej szcescia jak teraz widze. To co mam robic? Szukam sobie i rodzinie zapewnienia dobrego i uczciwego bytu w tym kraju. Ale jak sie nie da to w Europie tez sobie znajde miejsce. Najwazniejsze to aby byc zdrowym...No, glowa do gory karolek! Mysl sam i rob na odwrot to co radza w wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Ha, ha, ha!!! biedny jestes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:44 no dobra, wierze ci, jestes zajebisty, lepiej ci juz? mozesz napisz ksiazke jakas o tym 'sukcesie', ktos skorzysta, szczegolnie ci co mieszkaja w tych mieszkaniach po 2k zl/m^2 co je tak masowo wykupujesz, poza tym ze jestes taki obrotny, to jeszcze zrobisz dobry uczynek i bozia pochwali. Odpowiedz Link Zgłoś
oczapowski Re: Ha, ha, ha!!! biedny jestes 17.04.08, 13:15 Oj widze frustrat jest z ciebie...Odkad komuna padla kazdy jest wolny...Szkoda tylko ze ludzie tak strasznie daja sie robic w balona roznej masci scierwom-naciagaczom...Wspolczuje...Ja masowo nie wykupuje a tylko chce okazyjnie kupic kilka mieszkan od ludzi co to chca sie ich pozbyc bo maja na oku np lepsze, albo juz ich w tym kraju po prostu nie ma, bo mieli dosc tego robienia ich w ..... przez rodzimych "byznezmenow". Nie chce mi sie tracic czasu na bezwartosciowe dyskusje z toba karol...Wyluzuj chlopcze, zaufaj swojemu rozumowi (jak go masz) inteligencji (jak ja masz) i wrodzonej intuicji... Czegos ci Bozia na pewno nie poskapila...A moze i Tobie sie w zyciu uda osiagnac jakis tam sukces (jak to nazywasz) czego ci bardzo zycze!!! Nie boje sie konkurencji w wykupowaniu mieszkan bo takich okazji bedzie z dnia na dzien coraz wiecej. Nie ma pospiechu...Widzisz tak sobie tu pisze do Ciebie bo mnie zaczepiles wyzwiskami, a w miedzyczasie trafilem dobre oferty mieszkan we Freiburgu! Mozesz zobaczyc: FR St.-Georgen, Gelegenheit großzügige, sehr gut geschnittene 3,5 Zimmer-Whg. mit 95m² Wfl., gr. Westbalkon zum Garten, Hochparterre, Wohn-/Esszimmer mit 42m², Bad, sep. WC, Marken-EBK uvm., nur 156.000€. Gleich Besichtigungstermin vereinbaren! Koch Wohnbau GmbH, Tel. 0761/40103-30. www.koch-wohnbau.de A tu jeszcze lepsze 3 mieszkania i to na Zahringen - Zähringen 3 Zi. DG, san.bed., 51m², frei, € 54.000; 3 Zi., 68m², san.bed., 3.OG, frei, € 83.000; 5 Zi., ca. 84m², w.frei, san.bed. € 112.000, T.0761/441030 Lotos-Immobilien No jakby nie bylo to Freiburg! ponad 200tys mieszk, duzy i dobry uniwerek, gory, blisko do Szwajcarii i Francji! Znam to miasto i w sumie moze tam sie urzadze bez czekania na cuda tuska w tej naszej biednej Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Nawet 2000 za m2 bardzo duzo - cha cha IP: *.cgitmsmdc.ca 17.04.08, 13:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mARTINE,Z Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: *.ghnet.pl 17.04.08, 12:02 W Polsce mieszkania są przeszacowane.Wedle europejskich obliczeń porównawczych prawdziwa cena nowego mieszkania w zależności od likalizacji powinna się zawierać pomiędzy 3000, a 4000 zotych. Cena za metr powyżej tysiąca euro to herezja nie mająca pokrycia w rzeczyswistości. Na całym świecie nieruchomości mają taką zalezność cena metra to +/- śerdnia pensja w danym kraju. Tak naprawdę cena nowego 3 pokojowego mieszkania około 50 metrowego w wawie, krk czy wrc powinna się zaiwerać pomiędzy 200 000, a 230 000 tysięcy złotych. Takie samo mieszkanie w tej samj lokalizacji ale stare np w kamienicy czy wielkiej płycie tak jak w usa cza na zachodzie powinno nyć tańsze od 20 do 35 procent. Przeszacowanie mieszkań w Polsce dochodzi w dużych miastach do 35 procent. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta 17.04.08, 14:48 fajnie że tak myślisz... tylko tak się składa że sprzedający nie podzielają Twojego poglądu i jak np. w Warszawie zechcesz kupić coś porządnego to i 2000 euro za metr może nie starczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Drogie mieszkania w dużych miastach i kurorta IP: 195.72.91.* 18.04.08, 13:46 To nie jest do konca prawda - wazna jest lokalizacja - lokalizacja popularna rzeczywiscie jest przeszacowana, ale wynika z zanizonej podazy .. Natomiast lokalizacje doskonale sa ciagle niedoszacowane i to kilkukrotnie .. zobacz ile kosztuje np. mieszkanie w centrum Sztokholmu lub Londynu Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph A czy nie tak samo jest z wynagrodzeniami?!? 17.04.08, 12:56 A czy nie tak samo jest z wynagrodzeniami ?!? Może to jednak gazeta zauważy zamiast zawsze lansować iż średnia jest taaakaa wysoka? Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon Więszej bzdury dawno nie czytałem 17.04.08, 14:13 Autor artykułu nie ma pojęcia o czym pisze. Jak to jest możliwe że 200 apartamentów tak wpływa na grupę reprezentatywną wszystkich wybudowanych mieszkań (niech będzie, że 10 tysięcy mieszkań). Apartamenty za bajońskie sumy po 40tys/m2 stanowią procent wszystkich oddawanych mieszkań i nie ma możliwości by aż tak wpłynęły na średnią cenę. Licząc na głupa (200x40tys zł + 10 000x6tys zł)/10200 = 6 666, zmiana jest zatem 10% do średniej bez apartamentów a nie 40%. Poza tym warto jeszcze wiedzieć czym jest "mediana". Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi dokładnie... 17.04.08, 14:46 a największa bzdura to ta lansowana ostatnio przez gazetę o tym jak to nieruchomości w dużych miastach będą wkrótce leciały na łeb na szyję:))) zapamiętajcie ludzie - ze wszystkich możliwych inwestycji jedyną w średnim i dłuższym okresie czasu na której się nie straci są NIERUCHOMOŚCI kupując mieszkanie w dużym mieście czy ziemię w najbliższej okolicy tego miasta ZAWSZE wyjdziesz na plus (no chyba że kupisz wielką płytę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: dokładnie... IP: *.chello.pl 17.04.08, 15:05 > kupując mieszkanie w dużym mieście czy ziemię w najbliższej okolicy > tego miasta ZAWSZE wyjdziesz na plus (no chyba że kupisz wielką > płytę) no to kup teraz nie stracisz... oczywiście nie wielką płytę Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: dokładnie... 17.04.08, 15:10 tych "no chyba ..." to jest trochę więcej ale po co wspominać? Prawda? Jeszcze ktoś zauważy i zrozumie, że z cenami nieruchomości w Polsce jest coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: dokładnie... 17.04.08, 16:29 bambussi napisał: zapamiętajcie ludzie - ze wszystkich możliwych inwestycji jedyną w > średnim i dłuższym okresie czasu na której się nie straci są > NIERUCHOMOŚCI Powiedz to wlascicielom nieruchomosci w miescie, gdzie mieszkam. Po zakonczeniu odcinka autostrady, zdecydowano, ze pewna ulica bedzie jednokierunkowa i polaczona ze zjazdem autostrady do miasta. Na poczatku splajtowaly sklepy na odcinku przy centrum, potem wyprowadzili sie lokatorzy u ladniejszych domow z pieknymi duzymi mieszkaniami. Teraz uciekaja lokatorzy "socjalni". Co drugi dom stoi do sprzedania, chetnych brak... Czynsz za mk wynosi tylko 4 euro, ale chetnych brak. Czasami studenci ale po roku uciekaja. Odpowiedz Link Zgłoś
butcher.vita Re: Więszej bzdury dawno nie czytałem 17.04.08, 18:40 cubikon napisał: > Autor artykułu nie ma pojęcia o czym pisze. Nie tak do końca szanowny cubicon'ie Wziąłeś za baze wyjściowa średnie 50m2 mieszkanie za 300tys zł (po 6tys/m2) wobec apartamentu powiedzmy min 100m2 to rachunek w wartości mieszkań będzie się przedstawiał następująco: (200x100x40 + 10000x50x6) / 10200 = 372550 zł a tu już różnica nie jest 10% tylko ponad 20% ceny średniego mieszkania bazowego. Statystyka to niestety takie dziwne zwierzę, które pokazuje to co statystyk chce pokazac... Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon Re: Więszej bzdury dawno nie czytałem 17.04.08, 19:46 Wziąłem pod uwagę to co jest napisane (nieco to urzeczywistniając, bo apartamenty buduje się w dużych miastach gdzie nie ma cen mieszkań ok 4000 jak to jest napisane w artykule, z tematem jestem w miarę na bieżąco bo sam mieszkanie kupowałem i kupowali moi znajomi) w artykule i to podważam, bo to jest bzdurą. Tego typu durne artykuły powodują w globalnym ujęciu panikę inwestorów funduszy, kuriozalne fluktuacje cen nieruchomości itp. W artykule napisane jest że po wybudowaniu apartamentów w Poznaniu średnia cena podskoczyła o 75%, więc do Twoich, słusznych poniekąd, wyliczeń jest bardzo daleko i Twoje kalkulacje są raczej bliżej moich niż tych z artykułu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś