Dodaj do ulubionych

PO zamurowała PiS

01.04.08, 14:55
jak nie ma się inicjatywy to najlepiej ukraść komuś pomysł chyba nie
nowość u nas
Obserwuj wątek
    • Gość: recepta Re: PO zamurowała PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 23:14
      julka! chodź do łóżka!
      (czyj to pomysł?)
      • Gość: gosc Re: PO zamurowała PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 16:30
        a moze poszukaj sobie kozy
    • ja-nina48 PO zamurowała PiS 07.04.08, 17:34
      Wybory minęły ,więc nie trzeba się spieszyć.Ale jeżeli PO myśli ,że "ciemny ludek zapomni o złożonych obietnicach"to się myli .
      Nie obchodzi mnie walka o projekty-jeżeli projekt PIS-u jest dobry to go wprowadzić w życie -bo chcę wierzyć że PO nie ma kompleksów.
      • platfor Re: PO zamurowała PiS 11.04.09, 15:25
        Rząd PO jest tylko dla bogatych ,dlatego trudno się spodziewać ,że
        coś zrobią pożytecznego dla ludu.Nadrzędnym celem ich jest zamknąć
        opozycję/najlepiej w więzieniach/a wtedy będą mogli pływać w mętnej
        wodzie bezkarnie.Ich wszystko jest najlepsze ,dlatego każdy projekt
        PiS-u musi przepaść.Strażnik interesów PO Komorowski czuwa.
    • Gość: ptysiek to i tak nie uleczy administracyjnego absurdu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:37
      Co by nie wymyślili, żeby usprawnić to i tak urzędnik szczebla powiatowego czy
      miejskiego, znajdzie wymówkę aby zarejestrować po roku:)))
      Czarny scenariusz - o tak.
      Ja mogę dodać tylko dla zainteresowanych aby unikali jak ognia urzędu w
      Wołominie pod Warszawą.
      Co prawda starostwo tamtejsze wydaje pozwolenia na budowę tak szybko jak tylko
      może i się starają ale w związku z tym, że miasto (Burmistrz) robi plan
      zagospodarowania od 4 lat i nie ma tego planu, trzeba uzyskać decyzję o
      warunkach od burmistrza.
      Ja czekam od grudnia ubiegłego roku i dopiero niedawno urząd raczył zawiadomić
      pisemnie, że w maju 2008 może będzie urbanista (bo bez niego nie wydają decyzji)
      to sprawa zostanie załatwiona. Ale telefonicznie dodali, że nie wiadomo czy
      pozytywnie bo nie wiadomo, czy urbanista wyrazi pozytywną opinię o moim wniosku,
      a urzędnicy nie wiedzą i nie znają okolicy w której mam zamiar się budować i nie
      wiadomo co tam jest. Nic nie pomagają skargi na bezczynność urzędu - nie odpisali.
      Dodam, że przez 4 miesiące kazali dołączać zgody różnych sąsiadów (co zostało
      wykonane), uzależnili wydanie decyzji od bezwzględnego wyrażenia zgody na piśmie
      wszystkich sąsiadów. A jak nie mogliśmy znaleźć jednego z nich bo się
      wyprowadził w nieznane, to łaskawie wszczęli postępowanie administracyjne i w
      tym zawiadomieniu zaprosili (dosłownie cytuję) do składnia zarzutów i protestów.
      Pytam do czego- jak chcę postawić budynek mieszkalny z garażami i to właśnie
      urząd ma określić na jakich warunkach, z zachowaniem jakich parametrów
      (wysokość, szerokość, pow. zabudowy) i warunków użytkowania nieruchomości-
      działka jest duża i żadnemu sąsiadowi na granicy nie wnioskowałam o postawienie
      chatynki.
      Ale urzędnik stwierdził, że to ja źle interpretuję przepisy. I jak nie będzie
      pisemnej zgody ostatniego na piśmie to nie dostanę decyzji pozytywnej.
      Więc drodzy Państwo - tak naprawdę to takich urzędników należy wysłać
      bezwzględnie na przeszkolenie!!!!! I nie pomogą uproszczone procedury bo
      urzędnik i tak je zagmatwa i będzie wam wpierał, że to wy je źle
      zinterpretowaliście albo co gorsza, że komentarz do ustawy jaki przytoczyliście
      jest im nie znany i nie muszą go znać.
      • rokets_w Re: to i tak nie uleczy administracyjnego absurdu 19.04.08, 22:34
        Ha ha ha a co ma ustawa do pozwolenia?
        Są przepisy w prawie budowlanym jak ma być obiekt posadowiony w stosunku do
        granic działki, są przepisy mówiące o odległościach obiektu od granicy i obiektu
        od obiektu. Uczono mnie już w technikum budowlanym a nie wspomne na studiach
        takich spraw i pamiętam do dzisiaj . Tylko jak na urzędniczym stołku siedzi
        krawcowa albo piekarz albo wojskowy. Jakie ci ludzie mają pojęcie o
        budownictwie? Przecież ci ludzie nie maja o niczym pojęcia. W budownictwie są
        pewne zasady usytuowania obiektów jak ma sie wysokość do odległości do
        następnego budynku by nie zasłaniał naświetlenia. Nie sposób tych danych
        wszystkich tu wypisać. Ale jeśli na stołku siedzi nie budowlaniec z krwi i kości
        to z kąt taki debil urzędnik może wiedzieć o takich sprawach. Więc mamy takie
        sytuacje,że urzędnik ściąga fachowców i gromadzi nie potrzebne dokumenty. Takie
        sprawy musza być podane w projekcie zagospodarowania tereny czyli danego obiektu
        do danej działki. Ale jeśli urzędnik nie ma zielonego pojęcia to o czym tu
        rozmowa- będzie petent czekał lata na pozwolenie czy po nowemu rejestr.
        Mamy przykład w rządzie same matoły siedzą i grzebią w ustawach sami nie wiedzą
        czego chcą i co mają wymyślić. Wystarczy posłuchać wywodów premiera w których
        nie wiadomo o co chodzi. Jaki rząd taki kraj
    • Gość: Gość: Chodzi o różne lobby IP: *.ists.pl 11.04.08, 00:50
      Np. lobby ogródków działkowych chce stawiać "legalne" domy na
      cudzych działkach, aby właściciele gruntu nie mogli odzyskać
      nieruchomości z powodu tzw. "nieodwracalnych skutków prawnych". To
      jest innymi słowy złodziejstwo na wielką skalę a spór toczy się, ile
      kasy ma być utoczone do róznych kieszeni różnych decydentów, itd.
    • Gość: TUS TO sprawa bank PO zamurowała PiS IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.08, 17:26
      To sprawa lobbistów banków. Trzeba zwiekszyc ilosc budowanych domow
      bo kredyty nie ida. kogo trzeba K upili To nie wazne ze bedzie
      bałagan kiedys w budownictwie Za nasze pieniadze deprawuja
      rzadzacych ? Wiemy czym grozi brak nadzoru gdzie kolwiek.
    • Gość: Krociech I co to da??? IP: *.sm-rozstaje.pl 16.04.08, 08:14
      I tak będzie dalej jak dzisiaj ze zgłoszeniem: zgłoszenie co najmniej 30 dni wcześniej, pięć załączników, do każdego po trzy załączniki albo każdy w trzech egzemplarzach. Pytam: CO Z TEGO, że na górze bumagi będzie napisane "zgłoszenie", a nie "wniosek o pozwolenie"? CO Z TEGO, skoro prawo piszą urzędnicy, a nie ludzie, którzy budują domy? CO Z TEGO, jeżeli żaden z panów palikotów nie przejdzie się po korytarzu starostwa, żeby chociaż dowiedzieć się, jaką katorgę urzędniczą musi przechodzić każdy budujący dom? CO Z TEGO, że zmienicie nagłówek bumagi?
      Tu trzeba zmienić cały PROCES - wyjść z całkiem nowego ZAŁOŻENIA, a mianowicie takiego, że to URZĄD ma prawo i obowiązek PROSIĆ inwestora o EWENTUALNE wyjaśnienia i to tylko w UZASADNIONEJ sytuacji. Nie może dochodzić do absurdów, w których RURA Z WODĄ jest zatwierdzana najpierw przez należące do gminy przedsiębiortwo wodociągowe, później przez gminę jako właściciela w ramach uzgodnienia, później przez starostwo, a na końcu jeszcze raz przez gminę i przez wodociągi przy odbiorze. WSZYSTKO inwestor musi przenosić między korytarzami samodzielnie, ponieważ nawet należące do gminy wodociągi nie są w stanie porozumieć się z gminą (nie wspominając o starostwie) na tyle, żeby inwestor nie musiał załatwiąc tego samego jeszcze raz w piętnastu miejscach. I to wszystko w ramach ZGŁOSZENIA, a nie POZWOLENIA!!! LUDZIE, to się w pale nie mieści! To jest peerelizm w najczystszej postaci!

      Jeszcze jedno: po jaką cholerę są starostwa? Co by się stało, gdyby nadzór budowlany na swoim terenie sprawowały miasta/gminy? Panu staroście spadłaby czapka z głowy? Czegokolwiek nie załatwiam, muszę wykonywać IDENTYCZNE czynności najpierw w mieście, a później w starostwie, w którym zarabiające tysiąc coś panie czują się bardzo pokrzywdzone, bo nikt ich nie chce wynagradzać za ich ciężką, nikomu nie potrzebną pracę.
    • rokets_w PO zamurowała PiS 19.04.08, 22:42
      Do cholery jasnej- jakie formalności? Posadzić na stołku fachowca wyuczonego w
      zawodzie budowlanym a skończą sie ślimaczyć pozwolenia. Ale jeśli urzędnik nie
      zna prawa budowlanego to jak ma podiać decyzje czy wniosek i projekt są zgodne z
      prawem budowlanym?
      Uważam ze pozwolenie powinno obowiązywać, bo zacznie się dzika zabudowa. a co
      do zgody sąsiadów to kpina by sąsiad decydował jaki mam postawić dom i czy metr
      w lewo czy w prawo. Są przepisy regulujące te sprawy i sąsiada zgoda jest nie
      potrzebna.
    • Gość: autochton no to cała Polska będzie jak Zgierz wygladać ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.08, 08:26
      jeden wielki s.f i badziewie.
      Jaki kraj, tacy ludzie, taka architektura (kolejność dowolna ;-))
    • Gość: lola PO zamurowała PiS IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.05.08, 08:36
      Nie wierzę w dobre intencje Dzikońskiego, znowu będzie jakieś
      oszustwo jak z Izbami Architektów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka