Dodaj do ulubionych

Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje

    • toja3003 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za ma 10.07.08, 09:35
      Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów
      przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na
      początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania,
      geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas
      jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się
      wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między
      małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę.

      Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w
      sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa
      przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost
      zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu
      cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba
      najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie
      gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się
      z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać
      miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w
      koszt budynku.

      Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo
      państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a
      dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie
      mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w
      okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej
      lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby
      dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w
      tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 3 godziny tak? To jak chce
      być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w
      samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 3 godziny na dojazd albo i spać
      mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 18-tej (w przerwie obiad) i dymam
      z powrotem 3h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21-
      szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli
      sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam
      popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach
      upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we
      wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak
      śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić
      manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka.

      • mara571 Re: Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest 10.07.08, 10:48
        toja3030,
        zanim podjales decyzje o zakupie domu za miastem pomyslales, ze potrzebujesz inny srodek lokomocji anizeli auto, aby sie dostac do pracy?
        Najwazniejsze jest w takich przypadkach polaczenie kolejowe.
        Z mojego doswiadzenia wiem, ze zadna rozbudowa autostrad nie rozwiazuje problemu.
        10 lat jezdzilam samochodem do pracy. Bylo z roku na rok coraz gorzej, liczba ciezarowek z sasiedniej Holandii rosla szybciej anizeli przepustowosc "mojej autostrady". Kiedy dzieci wyszly z domu wyprowadzilismy sie do centrum miasta. Piechota ide do dworca 10 min, mam polaczenie co 20 min, droga do pracy zabiera mi teraz tylko 55 min, zamiast 1,5 godz.
        Przed tygodniem stwierdzilam, ze "moja autostarda" jest znowu w przebudowie...
        Moja rada, wlacz sie aktywnie do pracy grup spolecznych lobbujacych budowe kolejki do Lomianek.
        • toja3003 masz rację mara571 i jestem w kontakcie 10.07.08, 11:46
          również w sprawie reform PKP ale co zrobić kiedy rozmowa jest nieraz
          trudna. Podam przykład. Pociąg pośpieszny z Gdańska do Torunia przez
          Bydgoszcz jest w Bydgoszczy o 14:52 a w Toruniu o 16:27 czyli
          potrzebuje ponad półtora godziny na 50 km! Tymczasem osobowy na tej
          trasie jedzie „tylko” godzinę (też skandal). A jakiś miłośnik PKP
          tłumaczył niedawno, że to nieprawda, bo pociąg „stoi w Bydgodzczy 15
          minut żeby opukać koła”. Tak jakby dla podróżnego miało znaczenie
          czy pociąg nie jedzie szybko, bo stoi czy też nie jedzie szybko, bo
          jedzie wolno. Natomiast co do autostrad to widziałem na zachodzie,
          że to działa ale tam mają często nie po dwa pasy z każdej strony ale
          nawet 3-4.
          • tkamins Re: masz rację mara571 i jestem w kontakcie 10.07.08, 12:06
            Nie opukać koła ale przyczepić lokomotywę z drugiej strony :) Poza tym załoga
            też ma prawo do 15 minut przerwy na dzień pracy. Ach to PKP.
            • toja3003 "przyczepić lokomotywę"? 15 minut? 10.07.08, 14:19
              widziałem jak zo się robi na zachodzie. Lokomotywa czeka. Ciach
              ciach i pociąg jedzie dalej. Poza tym nie zbaczajmy z tematu. 50
              km/h to skandal w XXI wieku i tyle. A tego gościa z młotkiem to
              autentycznie widziałem. Owszem, przerasta mnie możliwość
              zrozumienia, że jakiś gostek chodzi po peronie wzdłuż pociągu i od
              czasu do czasu udaje, że puka w koła. W nowoczesnym kolejnictwie
              robi to elektronika, bo młotek i tak nie wykaże szczegółów struktury
              wewnętrznej materiału. A tu „PKP tłumaczy też, że pospieszne są "z
              natury" wolniejsze od osobowych, bo składy tych pierwszych pociągów
              są zwykle dłuższe, a więc cięższe. Wolniej hamują, wolniej
              przyspieszają.” – to chyba cytat z Mrożka, aż tak absurdalna
              rzeczywistość być nie może. Nawet w Polsce (?). Rozumiem, że w
              expresach planuje się tabliczki „zbieranie grzybów podczas jazdy
              zabronione”. Taki expres to dopiero zanim się rozpędzi... to mu
              zajmie więcej czasu niż pieszo dojść do celu. A może tam w PKP też
              wolniej myślą? Zreformować ich, sprywatyzować i będzie porządek.
    • Gość: Zbylut A wierzcie sobie nawet w smoka wawelskiego :-) IP: *.chello.pl 10.07.08, 09:42
      Fakt faktem inwestycje w budownictwo mieszkaniowe zatrzymuja sie.
      Projektowalismy komunikacje (drogi, org. ruchu) dla pewnego duzego osiedla w Gdansku (okolo 3000 mieszkan we Wrzeszczu).
      Od 2 miesiecy prace projektowe zostaly wstrzymane, mamy dokonczyc projekt budowlany dla pierwszego z 4 etapow i koniec poki co projektu.
      Podobnie wyglada np. sytuacja ze zmiana projektu budowlanego na sky tower we Wroclawiu. Z okolo 80% powierzchni jaka miala byc przeznaczona na mieszkania zrobilo sie 30-40%...
      W Gdansku mialy stanac w pasie nadmorskim dwa wiezowce z apartamentami. Zaden z tych 2 inwestorow nie opracowuje dokumentacji projektowej = budowa nie zacznie sie przynajmniej w ciagu najblizszych 2 lat.
      Reasumujac - budownictwo mieszkaniowe bardzo wyhamowalo. Co prawda nie wierze we wzrost cen mieszkan w perspektywie 2 lat ale na 100% nie ma co liczyc na taka ilosc ofert jaka bedzie na rynku w tym roku i na poczatku przyszlego.
      • Gość: mx bo tu jest poLska i tu sie nie oplaca NIC IP: *.net2u.pl 10.07.08, 10:30
        bo tu sie nikomu nic nie oplaca
        developerom budowac za 1500euro m2 pustakow a ludkom zyc i mieszkac
    • oczapowski Buuhahahahahahihihihiheheheheheha hahahaha! 10.07.08, 09:43
      Uhuhuhuhuhuhahahahahahahihihihihihehehehehoh!!!....Uuuuahahahahahaheh
      ehehehehehihihihahahahahaha!!!!.....
      Pochmurno dzis ale takie teksty bawia i ciesza! Ja jeszcze ponawiam
      oferte zakupu mieszkan w miastach powyzej 100tys mieszk w zachodniej
      czesci kraju - cena do 2000PLN/m kw. Jeszcze, bo jak tak dalej
      bedzie to skonczy sie juz i ta okazja.
      Pozdro dla myslacych!
      • 4g63 Re: Buuhahahahahahihihihiheheheheheha hahahaha! 10.07.08, 12:31
        2tys? dlaczego chcesz przepłacić????
    • Gość: slu Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 83.3.2.* 10.07.08, 09:51
      "Świńska górka" i tak jest jeszcze przed nami
    • Gość: pik Będzie WIELGI wzrost cen. IP: *.zetosa.com.pl 10.07.08, 10:33
      Autor z takim nazwiskiem nazwiskiem nie może prorokować inaczej.
    • Gość: gosc Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: *.devs.futuro.pl 10.07.08, 11:10
      Błędnie sformułowany tytuł - powinno być. Za dwa lata znowu zaczną drożeć
      mieszkania. I z tym się zgodzę ;). Po korekcie cen o 30-40% być może zdrożeją.
    • freemarsjanin Kolejny sponsorowany artykul Juden Zeitung. 10.07.08, 11:22
      Co robic, zeby utrzymac wysokie ceny nieruchomosci, chociaz wszystko
      wskazuje, ze powinny spadac? Odpowiedz: sponsorowac artykuliki w
      bulwarowce Juden Zeitung (Gazeta Wyborcza).
    • Gość: Tirinti Za 2 lata to będzie masowa emigracja i pustostany IP: 87.105.164.* 10.07.08, 11:33
      Obecnie kilka milionów Polaków zdecydowało sięzostać w kraju tylko
      ze względu na możliwość szybszej niż w UK jazdy samochodem. Niestety
      nasz rząd chce zwiększyć ilość fotoradarów. To spowoduje masową falę
      migracji. Na rynek trafi milion opuszczonych mieszkań i ceny pójdą
      ostro w dół.
      • tkamins Re: Za 2 lata to będzie masowa emigracja i pustos 10.07.08, 12:03
        Gość portalu: Tirinti napisał(a):

        > Obecnie kilka milionów Polaków zdecydowało sięzostać w kraju tylko
        > ze względu na możliwość szybszej niż w UK jazdy samochodem. Niestety
        > nasz rząd chce zwiększyć ilość fotoradarów. To spowoduje masową falę
        > migracji. Na rynek trafi milion opuszczonych mieszkań i ceny pójdą
        > ostro w dół.

        Co ty gadasz? Tylko facet bez prawa jazdy buduje radary zamiast dróg. To
        filozofia słusznie minionego reżymu.
    • tkamins Kim są deweloperzy? 10.07.08, 12:00
      Bo np. ja znam deweloperów ale oni nie budują domów tylko piszą programy na
      komputery. Czyli programiści tacy. To oni domy budują po pracy? Mogliby nie
      odbierać chleba budowlańcom :)
      • smok_sielski Re: Kim są deweloperzy? 10.07.08, 12:10
        Kiedys domy budowaly firmy budowlane - teraz developerzy.
        Kiedys kierowali kierownicy - teraz menagerowie.
        Kiedys byly kadry - teraz jest HR.
        Kiedys byla propaganda - teraz jest PR.
        smok
        :)
        • lava71 Re: Kim są deweloperzy? 10.07.08, 12:16
          ...
          Kiedyś byli spekulanci - teraz są inwestorzy
          Kiedyś były piramidy finansowe - teraz jest giełda
          Kiedyś zarobki przekładało się na cenę mieszkania - teraz przekłada się na
          zdolność kredytową
          Kiedyś była jawna pańszczyzna - teraz są niejawne podatki
          ...
          • Gość: Waryjot Re: Kim są deweloperzy? IP: 217.149.242.* 10.07.08, 12:34
            W kwestii formalnej małe uzupełnienie
            Kiedyś był boom w mieszkaniówce, teraz będzie zapaść i zawał i żadne
            krzyku topionych inwestorów z dziesiątkami mieszkań wykupionymi w
            pakietach tego nie zmienią :) Bardzo dobrze, niech toną, przez
            takich cwaniaków młodzi ludzie nie mogą sobie pozwolić na własne
            mieszkanie.
    • Gość: korkociąg Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 12:01
      Teraz przychodzi czas rzezi na właścicieli gruntów budowlanych. Rok temu, w
      Łodzi, chcieli 1000-1200zł za metr Pum-u. Teraz sprzedają niektórzy juz po 300
      zł za metr Pum-u.
    • hugow Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje 10.07.08, 12:03
      jesli deweloperzy ogranicza podaz - to bedzie drogo - ale czy im sie
      oplaca?
      nie do konca - lepiej sprzedac duzo mieszkan za 1500 za metr z
      prowizja 600 zl na metrze niz malo mieszkan za 8000 za metr z
      prowizja 7100 na metrze.
    • Gość: Arek Zmierzch dużych deweloperów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 12:22
      Mali i średni budują coraz więcej. Budowlańcy wracają z zagranicy i
      biorą się za budowy małych kilkumieszkaniowych budynków. Problem
      dotyczy tylko wielkich deweloperów. Im najtrudniej zrozumieć, że
      nadszedł czas ograniczania pensji zarządu i oszczędzania. Nie ma już
      chętnych na małe klitki w koszmarnych wieżowcach po 6- 8 tys za
      metr2.
    • freemarsjanin Mniej pozwolen, bo buduja mniej, bo widza, ze im 10.07.08, 12:32
      mieszkania po wysrubowanych z kosmosu cenach nie schodza. Wiec
      dogaduja sie, ze w najb,izszym czasie beda budowac mniej, zeby
      utrzymac ceny na mniej wiecej stalym poziomie. Wzykla zmowa
      kartelowa.
    • tom.kao budowy w warszawie 10.07.08, 12:54
      po tym co dzieje sie w samej warszawie nie widać trendu stagnacji, budowy
      dużych osiedli mają się jak najlepiej
      • Gość: Waryjot Re: budowy w warszawie IP: 217.149.242.* 10.07.08, 13:13
        Budują, bo budują z rozpędu. Ciekawy jestem ile mieszkań z tych
        budów znalazło swoich właścicieli.
      • bombadil33 Re: budowy w warszawie 10.07.08, 13:51
        Moim zdaniem takie wrażenie sprawia realizacja wielkich koncepcji, które juz
        dawno zostały zatwierdzone i ich budżety zostały puszczone w ruch jak chociażby
        zabudowa Pól Wilanowskich. Przecież tam powstaje cały szeroki kompleks.
        • lastspartan Re: budowy w warszawie 10.07.08, 15:08
          tamte wilanowskie osiedla chyba nie są jakieś szczególnie interesujące
          • yoachimm Re: budowy w warszawie 10.07.08, 16:03
            lastspartan napisał:

            > tamte wilanowskie osiedla chyba nie są jakieś szczególnie interesujące
            Zależy chyba, które TAMTE bo jak widziałem wizualizacje OSTOI WILANOW to
            prezentuje się dobrze przy cenach które oferują, oddają etapy terminowo a
            zagospodarowanie terenu wygląda bardzo obiecująco
      • Gość: TORES Re: budowy w warszawie IP: *.inaddr.intergenia.de 10.07.08, 16:52
        JASNE ZE NA RAZIE WIDAC BO KONCZA TO CO ZACZELI POTEM NIE WIADOMO CO BEDZIE NA RYNKU
    • Gość: mb Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 13:22
      tylko, że (weźcie to na chłodno), większość na tym forum cieszy się,
      że nie rośnie, nawet, że spada i być może będzie spadać. Czyli że
      większość jest dopiero przed zakupem mieszkania. To jak ma spadać?
      Albo wzrośnie bo Wy zaspokoicie swoje potrzeby, albo spadnie, bo
      nadal mieszkanie będzie dla Was nieosiągalne ale to taka uciecha na
      papierze, a mieszkanie dalej z rodzicami...
      • Gość: Waryjot Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 217.149.242.* 10.07.08, 13:39
        Wolę jeszcze dwa trzy lata mieszkać z rodzicami i być wolnym
        człowiekiem w kawalerce, niż dobrowolnie zakuć się w dyby kredytu i
        spłacać go do emerytury za mieszkanie, które straci na wartości.
        • Gość: mb Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 14:00
          pytanie, co na to rodzice? ;)

          a tak poważnie, nie zależy mi na tym, żeby kogokolwiek przekonywać,
          ale imo:
          1. spadki jeszcze potrwaja rok, może i dwa, ale średnio rzecz biorąc
          10-20%
          2. Pozniej znowu wrócimy do wzrostów, bo:
          a) brakuje mieszkań netto
          b) ludzie mają coraz większą siłę nabywczą
          c) banki sprzyjają łatwiejszymi kredytami itp.



          • Gość: Waryjot Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 217.149.242.* 10.07.08, 14:03
            No nic, muszą przecierpieć :P A co do spadków, to proszę bardzo
            niech spada choćby o 15%. I wtedy dwupokojowe mieszkanie za 300.000
            da się kupić za 210.000. To już jest coś.
            • Gość: jan Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 217.31.70.* 10.07.08, 14:24
              z matematyki to ty cienki jestes, 15% z 300000 to 45000 więc nadal nie kupisz
              tego mieszkania za ktore chcesz dac 210000 bo bedzie kosztowac 255000PLN
              • Gość: Waryjot Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 217.149.242.* 10.07.08, 14:29
                300 000 - 15% w pierwszym roku = 255 000
                255 000 - 15% w drugim roku = 216 750
                utargować co nieco = 210 000
          • Gość: arek Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 217.31.70.* 10.07.08, 14:25
            co do punktu b) - w tej chwili siła nabywcza zarabianych przez ludzi pieniedzy
            spada z powodu wzrostu cen ropy i inflacji. A co bedzie za rok, dwa, pięć tego
            nikt nie wie
          • kretynofil Buachacha, to jest dopiero myslenie zyczeniowe :)) 11.07.08, 09:54
            > 1. spadki jeszcze potrwaja rok, może i dwa, ale średnio rzecz biorąc 10-20%

            A czemu TYLKO dwa lata? Cykle koniunkturalne trwaja 5-8 :)

            > 2. Pozniej znowu wrócimy do wzrostów

            Oczywiscie, o wspolczynnik inflacji, jak na kazdym dojrzalym rynku poza okresem
            przegrzania, ktore szybciej niz za 8-10 lat nie nastapi.

            > a) brakuje mieszkań netto

            Buachachacha, nic nowego dla Was na tych szkoleniach dla naganiaczy nie wymyslaja?

            Drogi kolego - mieszkan wcale nie brakuje, a za dwa lata bedzie ich spory
            nadmiar, bo:
            - buduje sie teraz za duzo (naiwnosc "deweloperow" myslacych ze ceny dalej beda
            rosnac) i za szybko,
            - powojenny wyz demograficzny wymiera i bedzie zwalnial mieszkania,
            - wyz demograficzny z przelomu lat 70/80 w wiekszosci siedzi za granica i
            niezaleznie od kursu GBP/PLN czy EUR/PLN, zaklinania Tuska czy proroctw GWna nie
            wroci. Ostatnia "radosna wiadomosc" to to ze liczba emigrantow ROZWAZAJACYCH
            powrot wzrosla dwukrotnie - z 6 do 12 procent :)
            - nadal sporo ludzi wyjezdza, i nie sa to sprzataczki czy murarze, ale
            specjalisci - oni takie decyzje podejmuja wolniej,
            - wbrew marzeniom deweloperow, wielka plyta i ramaH maja sie swietnie, sa
            remontowane, a ludzie doceniaja plusy starszych osiedli,
            - dane dotyczace niedoboru mieszkan oparte sa na statystyce (ilosc
            mieszkan/1000 mieszkancow) z Niemiec, gdzie sa dziesiatki, jesli nie setki
            tysiecy pustostanow - wiec ten niedobor to kaczka dziennikarska.

            Co do wiekszej sily nabywczej, to juz Ci ktos napisal - przy wzrostach plac
            rownych lub nizszych inflacji wzrost cen bedzie wylacznie nominalny, zas wartosc
            bedzie stala w miejscu. Dodatkowo podwyzki (ceny w Polsce sa czesto wyzsze a
            prawie zawsze rowne niemieckim) sprawiaja ze Polacy zarabiaja CORAZ MNIEJ a nie
            CORAZ WIECEJ, jak twierdzisz. Wiele osob ktoregos dnia sie wkurzy i wyjedzie za
            Odre :)

            Co do bankow to pitolisz jak potluczony - akurat tak sie sklada, ze banki
            ZAOSTRZAJA kryteria przyznawania kredytow. Wymaganie 20% wkladu wlasnego sprawi
            ze wiekszosc ludzi i tak mieszkania nie bedzie w stanie kupic. Do tego dochodzi
            wyzsze (i, co wazniejsze, niestabilne) oprocentowanie, dodatkowe koszty
            (ubezpieczenie) - to wszystko UTRUDNIANIE a nie ULATWIANIE przyznawania kredytow.

            Przykro mi, ale Twoj post wyglada jak zart, albo pisanina glupka i ignoranta...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
        • Gość: zdrowy rozsądek Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 198.155.189.* 11.07.08, 11:20
          Czas szybko leci, nim się obejrzysz przezyjesz z mamusią całe życie
          panie Miarczyński :-)
          • steady_at_najx Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje 11.07.08, 11:33
            WciaZ jeszcze trolle uderzacie w ton "mamusi" ?

            Pewnie naganiacze lepiej zyc z petla kredytu 400 tysiecy podczas gdy
            wasz cudowne "ynwestycje" warte beda juz 250 ?
      • troll_bambol Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje 10.07.08, 13:44
        Taka sama uciecha jak dla ludzi z parterowymi apartamentami 30 m2
        na Białołęce, którzy kupili za 140.000 a myślą, że sprzedadzą za
        350.000.
      • Gość: prawda Re: Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: 212.160.172.* 10.07.08, 19:24
        Tępa głowo ja mogę poczekać dwa trzy , a nawet cztery lata do dej
        pory deweloperzy zdechną z głodu po upadłości swoich firm
        deweloperskich jak będą wstrzymywać się z inwestycjami i obniżaniem
        cen mieszkań.
        W alternatywie mogę się wybudować sam o wiele taniej mi to wyjdzie.
        Za dwa lub trzy lata mieszkania o 50% tańsze.
    • Gość: rrr Deweloperzy zaczęli wyhamowywać inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 09:25
      Deweloperzy zdechną z głodu?? Ha, ha, ale mnie rozśmieszyłeś. Ci
      wprawieni zawsze na 4 łapki spadną, i świeże żuczki spaC ŹLE NOCĄ
      BĘDĄ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka