Dodaj do ulubionych

Firmy budowlane z Chin mogą być tańsze najwyżej...

IP: *.crowley.pl 01.09.08, 11:50
artykuł sponsorowany w 100% - wczytajcie się w tekst uważnie - ale sobie
dorabiają ...
Obserwuj wątek
    • a.ba Boja się robaczki, biedne żuczki? 01.09.08, 12:40
      Na pewno mogą obniżyć cenę o marżę, a ta - wystarczy zajrzeć do
      sprawozdań spółek giełdowych - nie jest JEDNOCYFROWA.
      Kogo chcą nasze hieny budowlane przekonać ? Chyba siebie.
      • Gość: kier Re: Boja się robaczki, biedne żuczki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 18:22
        Szofom firm budowlanych tych polskich i tych unijnych cos sie
        pokielbasilo w tych zacnych do kretackiego biznesu glowach.
        Zamiast sporzadzic zetelna kalkulacje bez marz dwuzyfrowych na
        kazdym etapie to chca zajac miejsce kontrolera.
        Jesli Chinczyk kupi w nemczech polski cement czy stal o 20% taniej
        niz w Polsce to juz jest zysk, a jak sprowadzi go w ramach rozliczen
        handlowych to okaze sie cena nizsza o 50%.
        Robocizna robotnikow moze wachac sie w grancach 20 - 30% ale udzial
        zarzadu i lapowek zjada 20% - 30 tak wysokich kalkulacji.
        Niech no nam wytlumacza dlaczego w Niemczech km autostrady
        alternatywnej o wyzszych parametrach niz u nas kosztuje dwa razy
        taniej?
        Dlaczego w ciagu trzech lat ceny oferowane w Polsce wzrosly trzy -
        cztery razy przy inflacji za ten czas 15%, a wszczegolach plac w
        budownictwie ca 50% i materialow betonu 20% stali 80%.
        Reszta to nadwyzki to zyskownosc dla prezesow i zarzadu oraz
        oplacania urzedasow i rzadzach.
    • kretynofil Heh, boskie - czekamy na obroncow "wolnego rynku" 01.09.08, 12:40
      Jak ja kocham ten biedny, uposledzony kraj...

      Przychodzi pracownik do budowlanca w 2001 pytajac o prace i slyszy:

      "Dostaniesz 600 PLN, zero ubezpieczenia i skladek emerytalnych. Bedziesz
      zapie*dalal 14h/dobe przez 7 dni w tygodniu. Wyplate dostaniesz w ratach,
      nieterminowo. Jak Ci sie nie podoba, to wypie*dalaj, jest wolny rynek!"

      Przychodzi klient do budowlanca w 2006 roku pytajac o mieszkanie i slyszy:

      "Dzisiaj zaplacisz za dziure w ziemi, nie dostaniesz zadnej gwarancji, budynek
      bedzie sie sypal, nie bedzie wygladal jak na wizualizacjach, a jak go zbudujemy,
      to rozwiazemy z Toba umowe, zeby sprzedac innemu jeszcze drozej, mimo ze to Ty
      pokryles koszty budowy. Przeciez robocizna zdrozala, a to az 80% ceny m2! Musze
      podniesc cene o 100%! Jesli zdecyduje sie podpisac z Toba akt notarialny, to
      tylko u swojego notariusza, zedre z Ciebie za energie, dorzuce niespodziewane
      oplaty, a zamiast szkoly walne Ci Tesco. Jak sie nie podoba, to wypie*dalaj,
      przeciez jest wolny rynek!"

      Przychodzi analityk do budowlanca w 2007 roku, pytajac o marze i slyszy:

      "No tak, marze mamy na poziomie 50%, jak wynika z naszych sprawozdan
      finansowych. Mamy do tego prawo, jest wolny rynek!"

      Przychodzi chinczyk do rzadu w 2008 roku i proponuje budowe taniej niz
      budowlaniec i slyszy:

      "Jaki, ku*wa, wolny rynek! Interwencjonizm! Ochrona! Socjalizm! Narodowy
      interes! To nie moze byc tak, ze ktos pracuje za 400 dolarow po 12h na dobe
      przez 6 dni w tygodniu, nie placac skladek w Polsce! To wyzysk!!! Nie moze byc
      tak, ze wolny rynek zepsujemy poprzez wprowadzenie konkurencji! A te marze?
      Przeciez to niemozliwe, zeby osiagac ponizej 50%! To sa ceny dumpingowe! No i
      przeciez robocizna to tylko 20%!"

      I tak sie to, ku*wa, w Polszy kreci. A ja tylko czekam na komentarze obroncow
      "wolnego rynku", ktorymi polscy, pozal sie boze, przedsiebiorcy manipuluja jak
      kukielkami, zeby chronic swoje buraczane geszefty :)))))

      ----------------------------------------------

      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
      lektury :)
      • kretynofil I kontynuujac: 01.09.08, 12:47
        Przychodzi do budowlanca kontrola z urzedu i slyszy:

        "Jaka kontrola? To szykany, to psucie wolnego rynku, to dlawienie gospodarki!
        Tak nie moze byc, zeby ktos nas kontrolowal! Przeciez jest wolny rynek!"

        Przychodzi chinczyk do budowlanca i slyszy:

        "Ja to papierow nie pokaze, ale Ty to musisz pokazac wszystko! Przeciez wolny
        rynek wymaga, zeby moja konkurencja byla nieustannie i skrupulatnie
        kontrolowana! Fundamentem wolnego rynku jest ciagla kontrola mojej konkurencji!"

        I tak dalej :) Dopisujcie swoje typy :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • nikodem_73 Re: I kontynuujac: 01.09.08, 12:57
          HA! Bo właśnie urok państwowego interwencjonizmu działa na wszystkich.

          Tak oburzasz się na firmy budowlane (słusznie zresztą), a czy oburzysz się jeśli
          te same firmy będą chciały zatrudnić Chińczyków po 600 zł miesięcznie? Bo sam to
          bezproblemowo mogę sobie wyobrazić ten krzyk jak to developerzy szukają niewolników.

          Osobiście to bym im pozwolił zatrudnić nawet Marsjan za 2 ziarenka ryżu rocznie.
          Pod warunkiem, że marsjańskie firmy będą mogły z nimi konkurować - bez żadnych
          bzdetnych nawoływań o "ochronie rodzimego przemysłu budowlanego".
          • kretynofil Czy sie oburze? Pewnie ze tak :) 01.09.08, 13:22
            Oburze sie, jesli te firmy zatrudnia Chinczykow na czarno, jednoczesnie blokujac
            wejscie na rynek chinskich firm. Zaje*iscie sie oburze :) A zwroc uwage, ze oni
            dokladnie to sugeruja w artykule - ze pracownikow to wezma, a owszem, ale firm
            nie wpuszcza.

            Do dupy z taka globalizacja, co?

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • Gość: Zbylut Re: Czy sie oburze? Pewnie ze tak :) IP: *.chello.pl 01.09.08, 13:36
              Jak zwykle g. wiesz a snujesz teorie spiskowe.
              1. Dostep do polskiego rynku jest WOLNY dla firm z UE.
              2. Firma chinska by miec dostep do rynku polskiego wystarczy, ze kupi dowolna
              firme budowlana dzialajaca w Polsce.

              Skoro tak to gdzie sa ci wspaniali Chinczycy, ktorzy zbuduja za polowe ceny ?
              Ba, gdzie sa ci Portugalczycy, Hiszpanie, Niemcy u jakich wg. Ciebie ma sie
              budowac taniej ?

              Problem polega na tym, ze caly mit "tanich Chin" polega na praktycznym braku
              prawa budowlanego w Chinach oraz zupelnie innym systemie ubezpieczen (a raczej
              jego braku).
              A firmy czy to z Chin czy z Peru dzialajac na polskim rynku beda musialy
              stosowac polskie prawo.
              • vazz Re: Czy sie oburze? Pewnie ze tak :) 01.09.08, 14:08
                W Łodzi budują Hindusi, we Wrocławiu Niemcy.
                Mylisz sie, nie prawo generuje koszty budowlane, czy prawo diametralnie się
                zmieniło w ciągu kilku lat, skoro kilka lat temu budowało się taniej?
                Brak konkurencji oraz szybka chęć zarobku to są prawdziwe powody wielkich
                kosztów budów w Polsce. Wystarczy zejść ze swojej marży oraz zatrudnić tańszych
                robotników i już będą gigantyczne oszczędności.
                • vazz ps. 01.09.08, 14:15
                  Przedtem Chińczyków nie było bo u siebie realizowali gigantyczne projekty
                  związane z olimpiadą. Chiny dalej będą sie rozbudowywać, ale nie będą już
                  potrzebowali tak wielkiej siły roboczej, tak więc część chińskich firm
                  budowlanych musi złapać zagraniczne kontrakty,nie po to, żeby zarabiać, ale po
                  to, żeby się utrzymać, tak więc oni muszą być konkurencyjni. Wiedzą to firmy w
                  Polsce i już sie boja, czego efektem sa takie artykuły ;).
              • kretynofil Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 01.09.08, 14:12
                > Jak zwykle g. wiesz a snujesz teorie spiskowe.

                Jak zwykle nie jestes w stanie przeczytac krotkiego posta ze zrozumieniem.
                Ponizej szczegoly:

                > 2. Firma chinska by miec dostep do rynku polskiego wystarczy, ze kupi dowolna
                firme budowlana dzialajaca w Polsce.

                Niekoniecznie. Niedawno glosno bylo o firmie, ktora "kupuje uslugi eksportowe"
                od firmy chinskiej, czytaj - sprowadza pracownikow z Chin omijajac nasz system
                ubezpieczen spolecznych, prawa pracy, etc. Najciekawsze dla takich skretynialych
                mediotow jak Ty bedzie to, ze robi to zupelnie legalnie :) Patrz panie jaki
                czajnik - a w TV mowili ze tak sie nie da :))))

                > Skoro tak to gdzie sa ci wspaniali Chinczycy, ktorzy zbuduja za polowe ceny ?

                No wlasnie rzecz w tym, ze wlasnie wchodza na rynek. I zobaczysz jak dadza
                popalic polskim budowlancom :)

                > Ba, gdzie sa ci Portugalczycy, Hiszpanie, Niemcy u jakich wg. Ciebie ma sie
                budowac taniej ?

                Tam gdzie musza, czyli u siebie, buduja taniej. A w Polsce - wiadomo :)

                > Problem polega na tym, ze caly mit "tanich Chin" polega na praktycznym braku
                prawa budowlanego w Chinach oraz zupelnie innym systemie ubezpieczen (a raczej
                jego braku).

                To przeczytaj jeszcze dziecko poczatek mojego pierwszego posta, w ktorym
                opisywalem realia zatrudnienia w polskich firmach budowlanych przed boomem (nie
                zeby w jego trakcie duzo sie zmienilo). Wlasnie problem w tym, ze "obroncy
                wolnego rynku" i "krystalicznie czysci pracodawcy" w Polsce domagaja sie
                egzekwowania przepisow wobec firm z Chin, mimo ze sami tych przepisow nie stosuja.

                A jesli chodzi o przepisy budowlane, to o ile potrafie sobie to wyobrazic, to
                inwestycje beda odbierane przez POLSKI nadzor budowlany, wiec bym sie normami
                nie przejmowal.

                > A firmy czy to z Chin czy z Peru dzialajac na polskim rynku beda musialy
                stosowac polskie prawo.

                Nie bardzo wiem czemu. Skoro doskonale prosperujace w Polsce polskie firmy tego
                nie robia, to czemu nagle obcy musieliby to robic?

                Ech, synek, ogladaj dalej telewizje, na pewno od tego zmadrzejesz :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 01.09.08, 14:40
                  > > Skoro tak to gdzie sa ci wspaniali Chinczycy, ktorzy zbuduja za polowe ce
                  > ny ?
                  >
                  > No wlasnie rzecz w tym, ze wlasnie wchodza na rynek. I zobaczysz jak dadza
                  > popalic polskim budowlancom :)

                  A gdzie byli rok temu np. ? Mogliby juz wtedy dac popalic.

                  > > Ba, gdzie sa ci Portugalczycy, Hiszpanie, Niemcy u jakich wg. Ciebie ma s
                  > ie
                  > budowac taniej ?
                  >
                  > Tam gdzie musza, czyli u siebie, buduja taniej. A w Polsce - wiadomo :)

                  Czyli Portugalczycy, Niemcy, Francuzi nie beda budowac w Posce taniej bo
                  wiadomo, Chinczycy za to beda budowali taniej.
                  Bo co ? Bo niewiadomo ? :-)
                  Zelazna logika...

                  > To przeczytaj jeszcze dziecko poczatek mojego pierwszego posta, w ktorym
                  > opisywalem realia zatrudnienia w polskich firmach budowlanych przed boomem (nie
                  > zeby w jego trakcie duzo sie zmienilo)

                  Nie mam zamiaru "dyskutowac" z Twoimi wizjatmi dot. rynku pracy tylko z faktami.
                  A fakty sa takie, ze koszty generuje min. dostosowanie sie do obowiazujacego
                  prawa (budowlanego, pracy itd).

                  > Wlasnie problem w tym, ze "obroncy
                  > wolnego rynku" i "krystalicznie czysci pracodawcy" w Polsce domagaja sie
                  > egzekwowania przepisow wobec firm z Chin, mimo ze sami tych przepisow nie stosu
                  > ja.

                  To zloz donos do PIPu, ZUSu, Urzedu Nadzoru Budowlanego.

                  > A jesli chodzi o przepisy budowlane, to o ile potrafie sobie to wyobrazic, to
                  > inwestycje beda odbierane przez POLSKI nadzor budowlany, wiec bym sie normami
                  > nie przejmowal.

                  1. Inwestycje musza byc prowadzone zgodnie z prawem budowlanym.
                  2. Odbior to ostatnia czesc procesu budowlanego.
                  No ale Ty przeciez to wiesz :-)

                  > Nie bardzo wiem czemu. Skoro doskonale prosperujace w Polsce polskie firmy tego
                  > nie robia, to czemu nagle obcy musieliby to robic?

                  Jeszcze raz powtorze - zglos to do PIPu, US, ZUS, Nadzoru Budowlanego
                  ostatecznie do prokuratury.

                  Rozumiem Chinczycy czy inna konkurencja jest na tyle glupia, ze nie podpieprzy
                  firmy lamiacej prawo do ww. organow ?

                  Po raz kolejny piszesz o czyms o czym nie masz bladego pojecia.
                  • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 01.09.08, 14:44
                    Zbylut smieszny chlopak jestes.


                    > A gdzie byli rok temu np. ? Mogliby juz wtedy dac popalic.

                    No gdzie ? Moze obiekty na olimpiade budowali ? Moze infrastrukture ?

                    > Bo co ? Bo niewiadomo ? :-)

                    Bo im sie to oplaca. Bo moga robotnikowi zaplacic 3-5 razy mniej niz
                    pracodawca portugalski portugalczykowi.

                    > A fakty sa takie, ze koszty generuje min. dostosowanie sie do
                    obowiazujacego
                    > prawa (budowlanego, pracy itd).

                    Moze rozjasnisz ten potok slow ?

                    > Po raz kolejny piszesz o czyms o czym nie masz bladego pojecia.

                    Kolejny przyklad dyskutanta na poziomie. Zarzuca cos co sam robi.
                    • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 01.09.08, 14:58
                      > Zbylut smieszny chlopak jestes.

                      A skad wiesz, ze nie dziewczyna ?

                      > > A gdzie byli rok temu np. ? Mogliby juz wtedy dac popalic.
                      >
                      > No gdzie ? Moze obiekty na olimpiade budowali ? Moze infrastrukture ?

                      A to teraz infrastruktury juz nie buduja ? A obiekty na swiecie, chocby na
                      olimpiade w Londynie 2012 to juz Chinczycy budowac nie beda chcieli ?

                      > Bo im sie to oplaca. Bo moga robotnikowi zaplacic 3-5 razy mniej niz
                      > pracodawca portugalski portugalczykowi.

                      1. Moga, o ile ten robotnik kupi 2-3 razy taniej, a nie bedzie musial zyc i
                      kupowac w Polsce.
                      2. Nawet jesli zaplaca 3-5 razy mniej (na marginesie skad akurat taka cyfra ? z
                      czapki ? :-)) to koszt robocizny to najwyzej 20% kosztow inwestycji, a przy
                      inwestycjach drogowych jeszcze mniej.

                      > > A fakty sa takie, ze koszty generuje min. dostosowanie sie do
                      > obowiazujacego
                      > > prawa (budowlanego, pracy itd).

                      > Moze rozjasnisz ten potok slow ?

                      Po co ? Przeciez Ty juz "wiesz", ze Chinczycy beda budowali 50% taniej :-)
                      Dla innych - koniecznosc stosowania polskiego prawa budowlanego, ochrony
                      srodowiska daje okreslony projekt.
                      Dlatego mityczny KM budowy autostrady w Polsce do 10 mln zl a nie 5 mln.
                      Daje to min. z koniecznosci budowy ekranow akustycznych czy dbania o klimat
                      akustyczny otoczenia (konieczne wyburzenia, wysiedlenia); koniecznosc
                      oczyszczenia i odprowadzenia wody opadowej (kiedys stosowano tzw. odprowadzenie
                      wody "w pole" bez dbania o jej oczyszczenie czy odbiorniki); budowa ekoduktow,
                      ekomostow, omijanie siedlisk zwierzat itp. itd. etc.
                      Dlatego niemozliwe jest realizowanie projektow za pieniadze porownywalne za
                      jakie realizuje je Chinczycy w Chinach.
                      I nie ma znaczenia czy beda to robily firmy z Polski, Mozambiku czy z Chin...
                      • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 01.09.08, 15:09
                        Hyhy.


                        > A skad wiesz, ze nie dziewczyna ?

                        a co czujesz taka potrzebe ? No trudno. Mamy wolnosc.

                        > A to teraz infrastruktury juz nie buduja ?

                        Nie. Jesli buduja to w tempie 10 krotnie nizszym niz w ciagu
                        ostatnich 2 lat. Nie buduja na potege lini metra, stadionow, hoteli.

                        > A obiekty na swiecie, chocby na
                        > olimpiade w Londynie 2012 to juz Chinczycy budowac nie beda
                        chcieli ?

                        To co napisales faktycznie obnaza Twoja niewiedze. Londynskie
                        obiekty maja juz w wiekszosci rozstrzygniete przetargi. To nie
                        Polska. Tu nikt nie czeka do za piec dwunasta.

                        > Dlatego mityczny KM budowy autostrady w Polsce do 10 mln zl a nie
                        5 mln.

                        Korupcja, durne przepisy przetargowe i balagan. To 95% powodow.

                        > Dlatego niemozliwe jest realizowanie projektow za pieniadze
                        porownywalne za
                        > jakie realizuje je Chinczycy w Chinach.


                        Nikt nie mowi o kosztach "jak w Chinach" ale spokojnie 30% mniej
                        mozna wydac.
                        • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 01.09.08, 15:38
                          > > A to teraz infrastruktury juz nie buduja ?
                          >
                          > Nie. Jesli buduja to w tempie 10 krotnie nizszym niz w ciagu
                          > ostatnich 2 lat. Nie buduja na potege lini metra, stadionow, hoteli.

                          A moze tylko 2=krotnie nizszym ? Masz jakies dane dot. spowolnienia inwestycji
                          infrastrukturalnych w Chinach a.d.2008 ?
                          Wynosi ona 10x ? :-)

                          > To co napisales faktycznie obnaza Twoja niewiedze. Londynskie
                          > obiekty maja juz w wiekszosci rozstrzygniete przetargi. To nie
                          > Polska. Tu nikt nie czeka do za piec dwunasta

                          Bzdura. Waznosc mapy do celow projektowych w Londynie to poltora roku. Min.
                          dlatego przetargi rozpisuje sie nie wczesniej niz 2-3 lata przed przewidywanym
                          okresem oddania do uzytkowania obiektu.
                          No ale Ty to przeciez "wiesz" :-) Nieprawdaz ?

                          > > Dlatego mityczny KM budowy autostrady w Polsce do 10 mln zl a nie
                          > 5 mln.
                          >
                          > Korupcja, durne przepisy przetargowe i balagan. To 95% powodow.

                          Ale kto jest skorumpowany ? Bo jak "wiesz", istnieje cos takiego jak
                          konkurencja, jaka w momencie podejrzenia lamania prawa przetargowego wstrzymuje
                          procedure, badz prowadzi do jej uniewaznienia...
                          BTW zakladajac slusznosc Twoich argumentow to rozumiem firm chinskich nie bedzie
                          dotyczyla korupcja, durne przepisy przetargowe i balagan ?

                          > Nikt nie mowi o kosztach "jak w Chinach" ale spokojnie 30% mniej
                          > mozna wydac.

                          Ale skad takie wyliczenia ? Na czym je opierasz ?
                          • Gość: spoonman Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.eranet.pl 01.09.08, 23:07
                            Absurdalnoś tego artykułu powala na kolana. Pan Heniek i pan Czesiek
                            twierdza - g... taniej Chiniole zrobią, najwyżej 5% procent. GW
                            natomiast słucha pana henka i czeska i stwierdza - ojej! alez to
                            odkrywcze i racjonalne. Warto o tym napisac artykul powolujac sie na
                            tak szanowne zrodla. Nie bede wchodzil w szczegoly, bo to bez sensu.
                            Wystarczy, ze (jak to ktos mądrze zauważył) brak jest odniesienia
                            się do marży potencjalnego wykonawcy, a tu jest właśnie pies
                            pogrzebany. Bez tego aspektu, caly artykul jest gadaniem pana henka
                            i pana czeska, a zatem zwykla manipulacja. Pod pozorem racjonalnosci
                            i podstaw do wynikajacych z niego wnioskow, wciska nam idiotyzmy
                            dyskredytowac majace chinskie firmy.
                            Jakis dyskutant przywalil tutaj argumentem jak to ciezko
                            przystosowac sie do polskiego rynku jak sie go nie zna. Hahahaha!
                            Wystarczy zglosic sie do jednej z powiedzmy 100 pierwszych
                            kancelarii prawniczych i przetarg maja wygrany w cuglach. A
                            dlaczego? Bo prawo jest constans, a wazne jest tylko - za ile i jak.
                            Tymczasem dzialajace na polskim rynku firmy pozostaja w zmowie, co
                            jest tak oczywiste jak fakt, ze aby wygrac przetarg wystarczy zejsc
                            z marzy, z ktorej nikt najnormalniej w swiecie zejsc nie ma zamiaru.
                            Nie opłaca się wam Zbylucie? To zobaczycie jak się Chinczykom
                            opłaca;).
                          • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 02.09.08, 21:53
                            > A moze tylko 2=krotnie nizszym ? Masz jakies dane dot. spowolnienia inwestycji
                            > infrastrukturalnych w Chinach a.d.2008 ?


                            Bredzisz az milo. Domagasz sie podania jakichs danych bo ciagle cos ci nie
                            pasuje ? A moze sam jakies dane podasz ?

                            Bo ten belkot "waznosc mapy do celow projektowych" powala na kolana

                            mieszasz pojecia i argumenty, jestem coraz bardziej przekonany ze jestes tak
                            samo niezalezny w swoich osadach tutaj jak ci co sponsoruja pisanie podobnych
                            artykulow majacych straszyc przed czyms co moze okazac sie tansze i dobre.

                            > Ale skad takie wyliczenia ? Na czym je opierasz ?

                            Kolejne pytania. Skad wiesz ze w Londynie rozpisuje sie 2-3 lata wczesniej ? na
                            czym to opierasz ? (heh)

                            Same tylko "hihi haha" i pytania. Nie chce mi sie kontrargumentowac bo zaraz
                            przerobisz to w swoim belkocie.

                            > Ale kto jest skorumpowany ?

                            A kto nie jest? masz jakies zrodla ? dane ? wykresy ?

                            Kolejny ktory wysmiewa korupcje i zmowe w swiecie duzego biznesu a mowi ze tam
                            istnieje tylko konkurencja. Szkoda mi czasu na dyskusje z toba.
                            • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 09:34
                              > Bredzisz az milo. Domagasz sie podania jakichs danych bo ciagle cos ci nie
                              > pasuje ? A moze sam jakies dane podasz ?

                              Ale to nie ja pisalem o wielokrotnym spowolnieniu inwestycji strukturalnych w
                              Chinach tylko Ty. To na Tobie ciazy ten obowiazek.

                              > Bo ten belkot "waznosc mapy do celow projektowych" powala na kolana
                              > mieszasz pojecia i argumenty, jestem coraz bardziej przekonany ze jestes tak
                              > samo niezalezny w swoich osadach tutaj jak ci co sponsoruja pisanie podobnych
                              > artykulow majacych straszyc przed czyms co moze okazac sie tansze i dobre.

                              Na moje nieszczescie finansuje sie sam. Jestem zwiazany z branza budowlana - tj.
                              budowa infrastruktury ale od strony wylacznie projektowej.
                              Dlatego mam gdzies kto wygra przetarg na realizacje. Ba, uwazam ze wygrany przez
                              Chinczykow bylby dla mnie "wygodniejszy" bo mniej byliby w stanie zweryfikowac
                              bledow/zastosowac sztuczek podnoszacych wartosc realizacji.
                              No ale Ty "wiesz" lepiej.

                              > Kolejne pytania. Skad wiesz ze w Londynie rozpisuje sie 2-3 lata wczesniej ? na
                              > czym to opierasz ? (heh)

                              Na waznosci mapy do celow projektowych. Na waznosci decyzji o pozwoleniu na budowe.

                              > > Ale kto jest skorumpowany ?
                              >
                              > A kto nie jest? masz jakies zrodla ? dane ? wykresy ?

                              Nie mozna udowodnic nieistnienia. Podstawowy blad logiczny.

                              > Kolejny ktory wysmiewa korupcje i zmowe w swiecie duzego biznesu a mowi ze tam
                              > istnieje tylko konkurencja. Szkoda mi czasu na dyskusje z toba.

                              Kolejny "lepperoid" jaki wszedzie widzi uklady, korupcje, spiski a nie widzi
                              konkurencji.
                              Zadam po raz kolejny pytanie na jaki ani Ty ni kretynofil nie byliscie w stanie
                              odpowiedziec. Dlaczego skoro polski rynek jest otwarty firmy zachodnie
                              wygrywajace u nas przetargi nie buduja za polowe kasy za jaka twierdzicie sa w
                              stanie zbudowac dana inwestycje ?
                              • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 09:54
                                >Na moje nieszczescie finansuje sie sam. Jestem zwiazany z branza budowlana - tj.
                                budowa infrastruktury ale od strony wylacznie projektowej.

                                wiecej argumentow za Twoja "bezstronnoscia" w dyskusji mi nie potrzeba
                                • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 12:09
                                  > wiecej argumentow za Twoja "bezstronnoscia" w dyskusji mi nie
                                  potrzeba

                                  Rozrozniasz PROJEKTOWANIE od REALIZACJI inwestycji ?
                                  Wiesz, ze w polskim prawie PROJEKTOWAC i WYKONYWAC inwestycji za
                                  pieniadze publiczne nie moze ta sama firma ?
                                  Wiesz, ze WYKONAWCA zawsze jest pierwszym przeciwnikiem PROJEKTANTA
                                  bo ten mu narzuca rozwiazania i materialy, ktore on wybralby sobie
                                  sam (oczywiscie nie bez pieniedzy). ?

                                  Oczywiscie o powyzszych nie masz bladego pojecia ale wypowiadasz sie
                                  w tonie "fachowcow" jacy szafuja procentami, krotnosciami i liczbami
                                  z sufitu. Gdy poprosisz ich o konkrety uciekaja w epitety i swoja
                                  niezaleznosc.
                                  Ale to nie niezaleznosc ile deletanctwo.
                                  • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 12:21
                                    > Rozrozniasz PROJEKTOWANIE od REALIZACJI inwestycji ?

                                    oczywiscie ale znam tez pojecie "reka reke myje" - nie sadzisz chyba ze chinskie
                                    firmy beda chcialy polskich firm projektowych ?

                                    > Wiesz, ze WYKONAWCA zawsze jest pierwszym przeciwnikiem PROJEKTANTA

                                    przestan bredzic - co to za argument ? czy sie lubicie czy nie zyjecie w
                                    symbiozie a chinscy wykonawcy ta symbioze zepsuja - tego sie obawiacie.

                                    Uwazasz ze twoje argumenty sa dobre ? W ktorym miejscu - jedyne co robisz to
                                    zalewasz swoje wypowiedzi fala glupich pytan - gdzie te argumenty ??
                                    • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 12:29
                                      > oczywiscie ale znam tez pojecie "reka reke myje" - nie sadzisz chyba ze chinski
                                      > e
                                      > firmy beda chcialy polskich firm projektowych ?

                                      Ale co tu ma chcenie badz niechcenie ?
                                      Przetarg na projektowanie jest NIEZALEZNYM od przetargu na wykonanie i wladnym
                                      "chcenia" jest rozstrzygajacy przetarg.
                                      Rozstrzygajacym nie jest firma czy polska czy chinska ale administracja czy to
                                      rzadowa czy samorzadowa czy np. GDDKiA.
                                      Kolejny raz udowadniasz swoja wiedze w temacie...

                                      > przestan bredzic - co to za argument ? czy sie lubicie czy nie zyjecie w
                                      > symbiozie a chinscy wykonawcy ta symbioze zepsuja - tego sie obawiacie.

                                      Wiesz co to jest symbioza ? Pogooglaj. To osiaganie obopolnych korzysci.
                                      Dla mnie jako projektanta czy bedzie moj projekt realizowala firma chinska,
                                      polska czy nowozelandzka nie ma ZADNEGO znaczenia.
                                      Moze poza tym, ze Chinczycy znajac gorzej prawo budowlane, normy obowiazujace w
                                      Polsce czy chocby OST, beda mi mniej zawracali "dupe" w trakcie realizacji
                                      projektu za jaki juz wzialem pieniadze rok czy dwa lata temu.

                                      > Uwazasz ze twoje argumenty sa dobre ? W ktorym miejscu - jedyne co robisz to
                                      > zalewasz swoje wypowiedzi fala glupich pytan - gdzie te argumenty ??

                                      Czlowieku. To Ty pisales o tym, ze Chinczycy beda o ilestamprocent tansi od firm
                                      "polskich".
                                      Ja nic takiego nie pisalem, to jakich argumentow na udowodnienie Twojej tezy z
                                      mojej strony oczekujesz ?
                                      • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 12:35
                                        >Dla mnie jako projektanta czy bedzie moj projekt realizowala firma chinska,


                                        Nie mam sily tlumaczyc komus takiemu rzeczy oczywistych.

                                        Jesli chodzi o stadiony i metro to wiadomo ze projekty sa odgorne ale jesli
                                        chinczycy dobrze rozgoszcza sie u nas to chinski deweloper wezmie takiego
                                        projektanta budujac osiedle jakiego bedzie chcial -
                                        Dodatkowo po zagoszczeniu u nas beda oferowali kompleksowe uslugi projektowo -
                                        budowlane wypychajac z rynku takze i was - projektantow.

                                        wlasnie tego sie boicie - regularnej ekspansji chinczykow.
                                        JUZ ROZUMIESZ?

                                        > Dla mnie jako projektanta czy bedzie moj projekt realizowala firma chinska,
                                        > polska czy nowozelandzka nie ma ZADNEGO znaczenia.

                                        Chinski deweloper NIE BEDZIE realizowal Twoich projektow. Bedzie realizowal
                                        projekty tych ktorych wybierze sam.
                                        • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 12:41
                                          > wlasnie tego sie boicie - regularnej ekspansji chinczykow.
                                          > JUZ ROZUMIESZ?

                                          Czy do Ciebie docieraja najprostsze informacje ?
                                          Projektowanie i realizacja inwestycji infrastrukturalnych w Polsce za
                                          pieniadze publiczne jest ROZDZIELONA Z URZEDU.
                                          Dociera do Ciebie ?
                                          ROZDZIELONA.

                                          Nie boje sie zadnej konkurencji na rynku projektowym, a artykul jaki
                                          starasz sie komentowac "fachowo" dotyczy REALIZACJI inwestycji.
                                          Nie projektowania.
                                          • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 12:43
                                            > Czy do Ciebie docieraja najprostsze informacje ?
                                            > Projektowanie i realizacja inwestycji infrastrukturalnych w Polsce za
                                            > pieniadze publiczne jest ROZDZIELONA Z URZEDU.

                                            umiesz czytac ?

                                            czy deweloper chinski budujac osiedle mieszkaniowe buduje za pieniadze publiczne ???
                                            • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:11
                                              Ale ja NIE PROJEKTUJE osiedli mieszkaniowych.
                                              Co napisalem kilka postow wyzej.
                                              Projektuje liniowe inwestycje infrastrukturalne.
                                              • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 13:21
                                                A ja kilka postow nizej napisalem jak moglaby wygladac ekspansja chinczykow na
                                                rynek i jak by to wplynelo na was. Wszystkich.
                                                • Gość: Zbylut Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:22
                                                  Ale co to ma wspolnego z niezaleznoscia moich wypowiedzi ?
                                                  • steady_at_najx Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 03.09.08, 13:24
                                                    > Ale co to ma wspolnego z niezaleznoscia moich wypowiedzi ?


                                                    Podobnie co "niezaleznosc" polskich mediow w wypowiedziach o rynku mieszkaniowym
                                                    i deweloperskim w ostatnich latach
                        • bewup43 Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) 02.09.08, 16:32
                          Powiedz na czym zaoszczędzisz te 30%
                      • Gość: kier Re: Heh, ktos ma problemy z czytaniem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 18:56
                        Krutko Zbylu

                        Dlaczego w UE 1 km autostrady w podobnych warunkach spelniajacy
                        ostrzejsze wymagania srodowiskowe i o wyzszej jakosci wykonanania
                        jest dwa razy tanszy niz w Polsce.
                        Poprostu tam prawo, zwyczaje i ostra konkurencja oraz panstwowy
                        urzednik na to nie pozwola.
                        Sproboj sobie w zaciszu odpowiedziec nie siegajac do pomocy
                        medialnych sponsorowanych przez zainteresowanych.
                  • kretynofil Koncze z Toba, nudzisz strasznie... 01.09.08, 15:15
                    > A gdzie byli rok temu np. ? Mogliby juz wtedy dac popalic.

                    Jak juz Ci Steady napisal - u siebie.

                    > Bo co ? Bo niewiadomo ? :-)
                    > Zelazna logika...

                    Bo:

                    www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5647182,Ceny_w_Polsce_rosna_najszybciej_w_Europie.html
                    realia.blox.pl/2008/09/Polski-klient-8211-wyciskany-jak-cytryna-artykul.html

                    Jeszcze jakies pytania?

                    > Nie mam zamiaru "dyskutowac" z Twoimi wizjatmi dot. rynku pracy tylko z faktami.

                    Takimi faktami?

                    gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5635301,Zawodowo_cofamy_sie_do_sredniowiecza.html
                    gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5634809,Nielegalni_pracownicy_w_Polsce.html
                    gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5607656,Przekrety_w_firmach_ochroniarskich.html

                    Naprawde, daleko szukac nie trzeba, szybkobiezny gowniarzu, ktory o zyciu nie ma
                    pojecia. Az chce sie napisac - dziecie hossy :)))

                    > A fakty sa takie, ze koszty generuje min. dostosowanie sie do obowiazujacego
                    prawa (budowlanego, pracy itd).

                    No patrz, to ciekawe :) Powtarzam: w dupie byles, go*no widziales. Wyjasnij mi,
                    jak to jest, ze ja pracuje zupelnie legalnie w Europie, w kraju w ktorym rzekomo
                    legalnie Polacy nie moga pracowac, w dupie mam prawo pracy, swieta urzedowe itd.
                    I powtarzam, to wszystko jest zupelnie legalne - wlacznie z tym, ze podatkow tez
                    nie place tam gdzie pracuje :)

                    > To zloz donos do PIPu, ZUSu, Urzedu Nadzoru Budowlanego.

                    Tak, owszem, widzialem takie rzeczy, jak do bylego pracodawcy Najlepszej z Zon
                    przyszla ZAPOWIEDZIANA kilka dni wczesniej kontrola z PiPy. Heh, co za idiota...

                    > 1. Inwestycje musza byc prowadzone zgodnie z prawem budowlanym.
                    > 2. Odbior to ostatnia czesc procesu budowlanego.
                    > No ale Ty przeciez to wiesz :-)

                    Alez oczywiscie ze tak. Kto mowi ze nie? Tylko co to ma do rzeczy? Ciagle slysze
                    ze u nas jest drogo, bo jest socjal, bo sa podatki - tylko ze podatki placi sie
                    wszedzie w Europie, tak jak i socjal. Aaaa, my mamy rencistow :)

                    > Rozumiem Chinczycy czy inna konkurencja jest na tyle glupia, ze nie podpieprzy
                    firmy lamiacej prawo do ww. organow ?

                    Oczywiscie ze nie. Z prostego powodu - oni wiedza jak to dziala, u nich korupcja
                    i nepotyzm tez sa dobrze znane.

                    I zrozum wreszcie, biedne dziecko, ze my nie marzymy o tym, zeby u nas firmy
                    chinskie budowaly za chinskie ceny - bo to nierealne i kazdy zdaje sobie z tego
                    sprawe. Tyle tylko ze pomiedzy cenami chinskimi a polskimi istnieje duzo stanow
                    posrednich - a mi wystarczy jesli u nas budowa drogi bedzie kosztowala tyle co w
                    Niemczech przy podobnym poziomie wykonania.

                    Nie potrafisz tego ogarnac, co?

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • Gość: Zbylut Re: Koncze z Toba, nudzisz strasznie... IP: *.chello.pl 01.09.08, 15:32
                      >
                      www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5647182,Ceny_w_Polsce_rosna_najszybciej_w_Europie.html
                      > realia.blox.pl/2008/09/Polski-klient-8211-wyciskany-jak-cytryna-artykul.html
                      >
                      > Jeszcze jakies pytania?

                      Tylko jedno, najprostsze.
                      Skoro mialoby to miec jakikolwiek zwiazek z budowa infrstruktury w Polsce
                      dlaczego przetargow nie wygrywaja firmy holenderskie, niemieckie, wloskie ?
                      A moze cholera jedna wygrywaja ? :-)
                      Jesli tak to dlaczego tak drogo wygrywaja ? Zmowa panie, istna zmowa :-)

                      > Takimi faktami?
                      >
                      >
                      gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5635301,Zawodowo_cofamy_sie_do_sredniowiecza.html
                      > gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5634809,Nielegalni_pracownicy_w_Polsce.html
                      > gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,5607656,Przekrety_w_firmach_ochroniarskich.html

                      Yhy. A co to ma wspolnego z rynkiem budowlanym ?
                      A u was to murzynow bija :-)

                      > Naprawde, daleko szukac nie trzeba, szybkobiezny gowniarzu, ktory o zyciu nie m
                      > a
                      > pojecia. Az chce sie napisac - dziecie hossy :)))

                      Ehh :-) Dawno nikt nie nazwal mnie gowniarzem. Milo mi sie zrobilo.

                      No patrz, to ciekawe :) Powtarzam: w dupie byles, go*no widziales. Wyjasnij mi,
                      > jak to jest, ze ja pracuje zupelnie legalnie w Europie, w kraju w ktorym rzekom
                      > o
                      > legalnie Polacy nie moga pracowac, w dupie mam prawo pracy, swieta urzedowe itd
                      > .
                      > I powtarzam, to wszystko jest zupelnie legalne - wlacznie z tym, ze podatkow te
                      > z
                      > nie place tam gdzie pracuje :)

                      Ale coz ma wspolnego kombinacyjka malego misia, z realizacja inwestycji za setki
                      milionow zlotych przez wielkie korporacje ?
                      Moze tym, ze te korporacje maja mnostwo wrogow jacy nie wygrali przetargu i
                      zrobia wszystko by udupic swoich konkurentow ?
                      Chocby nasylajac kontrole z nadzoru budowlanego.

                      > > To zloz donos do PIPu, ZUSu, Urzedu Nadzoru Budowlanego.
                      >
                      > Tak, owszem, widzialem takie rzeczy, jak do bylego pracodawcy Najlepszej z Zon
                      > przyszla ZAPOWIEDZIANA kilka dni wczesniej kontrola z PiPy. Heh, co za idiota..

                      Nie czytaj Faktu czy innego SuperEkspressu.

                      > Alez oczywiscie ze tak. Kto mowi ze nie? Tylko co to ma do rzeczy? Ciagle slysz
                      > e
                      > ze u nas jest drogo, bo jest socjal, bo sa podatki - tylko ze podatki placi sie
                      > wszedzie w Europie, tak jak i socjal. Aaaa, my mamy rencistow :)

                      Oczywiscie ze g. rozumiesz.
                      U nas (i w EU) jest drogo poniewaz projekty infrastrukturalne musza uwzgledniac
                      min. ochrone srodowiska, ochrone przyrody, ochrone obszarow siedlisk (natura
                      2000), ochrone przeciwko halasowi/emisji spalin, ochrone wod powierzchniowych.
                      Wszystko to ma sie w dupie budujac w Chinach zgodnie z chinskim prawem budowlanym.
                      Dlatego wybudowanie kilometra autostrady w Chinach to nawet 50% mniej kasy niz w
                      Polsce.

                      > I zrozum wreszcie, biedne dziecko, ze my nie marzymy o tym, zeby u nas firmy
                      > chinskie budowaly za chinskie ceny - bo to nierealne i kazdy zdaje sobie z tego
                      > sprawe. Tyle tylko ze pomiedzy cenami chinskimi a polskimi istnieje duzo stanow
                      > posrednich - a mi wystarczy jesli u nas budowa drogi bedzie kosztowala tyle co
                      > w
                      > Niemczech przy podobnym poziomie wykonania.
                      >
                      > Nie potrafisz tego ogarnac, co?

                      :-) Wytlumacz w koncu bez uciekania sie do epitetow, na czym polega paradoks
                      cenowy ?
                      Firmy niemieckie moga budowac w Polsce ? Moga.
                      To dlaczego nie oferuja owych mitycznych niemieckich cen ? :-) pomijajac juz
                      niemieckie wykonania ?
                      • kretynofil Naprawde, duren z Ciebie... 01.09.08, 15:58
                        > Jesli tak to dlaczego tak drogo wygrywaja ? Zmowa panie, istna zmowa :-)

                        Tak, zmowa. Nie chce mi sie dluzej - jesli dla Ciebie najlepszym dowodem braku
                        zmowy jest to, ze nikt o niej nie mowi, to naprawde sie nie dogadamy. Przewin w
                        dol i znajdz moj inny wpis, w ktorym kpie sobie z takich "conspiracy theory".
                        Beczka smiechu :)

                        > Yhy. A co to ma wspolnego z rynkiem budowlanym ?

                        Z rynkiem budowlanym niewiele. Z caloscia rynku pracy, ktory jest patologiczny,
                        co podwazyles jako "teorie spisku" calkiem duzo.

                        Smiej sie dalej, kretynie, to Twoje pieniadze ida w bloto.

                        > Ehh :-) Dawno nikt nie nazwal mnie gowniarzem. Milo mi sie zrobilo.

                        Masz racje, przesadzilem z tym komplementem.

                        > Ale coz ma wspolnego kombinacyjka malego misia, z realizacja inwestycji za
                        setki milionow zlotych przez wielkie korporacje ?

                        Nie wiem czy smiac sie czy plakac. Naprawde, Wy w tej Polsce to macie sraczke
                        miedzy uszami - i dlatego tam jest taki burdel.

                        A odpowiadajac na Twoje pytanie:
                        - stac ich na lepszych prawnikow,
                        - stac ich na lapowke,
                        - stac ich na lobbing,
                        - maja lepsze metody ukrywania dochodow i transferu zyskow.

                        I tak dalej...

                        > Nie czytaj Faktu czy innego SuperEkspressu.

                        Chetnie bym zobaczyl jak to mowisz mi w realu w twarz. Szybko by zmienila kolor.

                        To sa doswiadczenia moje zony - twierdzisz, ze ona klamie?

                        > :-) Wytlumacz w koncu bez uciekania sie do epitetow, na czym polega paradoks
                        cenowy ?
                        > Firmy niemieckie moga budowac w Polsce ? Moga.
                        > To dlaczego nie oferuja owych mitycznych niemieckich cen ? :-) pomijajac juz
                        niemieckie wykonania ?

                        Z prostego powodu. Jesli Polak taki jak Ty, typowa zakuta przemadrzala pala,
                        jest gotow placic za importowane z UE produkty wg. przelicznika 1 EUR = 4 PLN
                        lub wyzszego, bo sie czuje z tego powodu wazny, i jednoczesnie nie potrafi
                        zareklamowac marnej jakosci towaru, to czemu go nie oszukiwac?

                        Gnijcie tam w swoim bagnie... Mnie tylko przeraza to, ze Was naprawde nie trzeba
                        urabiac - ten dowcip, ktory tlumaczy dlaczego w piekle nie potrzeba diablow do
                        pilnowania kadzi z Polakami jest niestety prawdziwy...

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
            • nikodem_73 Re: Czy sie oburze? Pewnie ze tak :) 01.09.08, 14:43
              Pewnie, że do d*py, bo to nie jest globalizacja. Tak samo jak rynek Europejski
              ma niewiele wspólnego z wolnym rynkiem (co widać po tym artykule).

              Jak dla mnie sytuacja jest dość oczywista - chcecie móc zatrudniać
              Chińczyków/Hindusów/Lapończyków? No problem. Zatrudniajcie. Musicie jednak
              pogodzić się z tym, że będziecie konkurować z firmami
              chińskimi/hinduskimi/lapońskimi. Tyle.

              Bo serio - nie miałbym NIC przeciwko temu, że firmy by twierdziły np., że
              "zrobimy drożej ale lepiej". Wtedy sytuacja jest kompletnie czysta (wywiązanie
              się z deklaracji to oddzielna bajka). Chcemy mieć lepiej bierzemy firmę A.
              Taniej - firmę B. I tyle.

              A tak to tylko czekać jak polskie firmy budowlane będą żądać ustanowienia
              związków zawodowych w chińskich firmach i przymus zatrudnienia na stałym etacie
              jednego kontrolera PIP na 10 chińczyków.
      • Gość: kier Re: Heh, boskie - czekamy na obroncow "wolnego ry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 18:42
        Tu naprawde jest wolny rynek tyle ze jednej strony wykonawcy.
        Ceny zapewne spadna i to znacznie po 2013 roku kiedy mafia wyssie
        gigatyczne doplaty unijne przyznane Polsce do spalcenia w
        pozniejszym okresie.
        Dla wielu mafia to kolesie z lbami ogolonymi, to tylko robole
        zolnierze.
        Mafia to mocno zakospirowana grupa bylej bespieki, bylych rzadzacych
        i funkcjonarjuszy panstwowych z roznych opcji, kolesiow z uczelni,
        skorumpowanych urzedasow i tych ktorzy zdobywaja wladze kupujac
        wyborcow by stanowic swojskie prawo dla swych zacnych celow.
        Polske niszczy wszechobecna gigantyczna korupcja, zlodziejstwo i
        kombinowanie kazdego co ma okazje i potrafi.
        Ten kraj jest jak sito przezarty przez te nasze przywary. To jest
        rak / nowotwor gospodarki, zycia i polityki, nawet wiary.
    • maniek_ok To identycznie jak z cenami nowych mieszkań! 01.09.08, 12:41
      Wcale przecież nie spadły, a kredytów ludzie biorą nawet duzo więcej!!! W
      rzeczywistości oficjalna cena za m2 "apartamentu w bunkrze Atanera" przy
      Rynarzewskiej spadła z ponad 8tys do około 6tys teraz - oficjalnie, podejrzewam
      ze cena jest jeszcze nizsza o jakies bonusy typu garaż.
      Tutaj to samo - nie bierzcie broń boze firm spoza Polski! Wg mnie niedługo
      pojawią się tez mądre artykuły ze jakościowo te firmy są gorsze od naszych
      papraków,nad którymi nawet jak się stoi cały dzien to i tak cos schrzanią i ukryją.
      Zwykłe gazetowe ble ble ble
      • cloclo80 Re: To identycznie jak z cenami nowych mieszkań! 01.09.08, 12:51
        Nowy boom na rynku kredytów wynika z kredytów na finansowanie innych
        kredytów a nie na budowanie czegoś nowego. Zadna statystyka nie poda
        ile jest takich przypadków. Ty masz myslec, ze wszyscy w okolo biora
        kredyty tylko ty nie.
    • warszawa229 Jak bardzo myla sie polscy budowlancy - Chinczycy 01.09.08, 12:47
      (zakladajac oczywiscie ze to co mowi rzad i media o zaintersowaniu
      Chin budowami w Polsce jest REALNE) przywioza ze soba wszystko. Co
      wiecej zaden Chinczyk nie wrzuci w koszty inwestycji nowych koparek,
      wyrotek itp. sprzetu jak czynia nasi dzielni budowniczowie.

      Jezeli Chinczycy REALNIE chca wejsc to realny koszt budowany to ok
      30 % mniej (marza + wszystkie wydatki ktorych moze nie byc).

      Chinczyk wybuduje nawet jak ma na tym niewiele zarobic.Bo chodzi o
      to by zarobic a nie by mowic ile to mozna zarobic w przyszlosci.

      TO jest taka roznica miedzy tymi co chca pracowac a tymi co mowia ze
      chetnie by popracowali ale...


      • marcinmarcin12 Re: Jak bardzo myla sie polscy budowlancy - Chinc 01.09.08, 13:24
        Dziwne zoapatrywania. Chinczyk wybuduje ale nie wyjedzie, zreszta ma
        wprawe w zagospodarowaniu stadionow. Tak, ze powinien wznosic
        sobie hipermarkety na wlasny koszt.
        Co za idioci mysla ze zapewnia ich naplyw wg. naszych
        rozwiazan prawnych niech wysila sie by wskazac twarz mr. Chen ze
        zdjecia
    • vazz Pełne gacie ;) 01.09.08, 12:47
      Koniec olimpiady to uwolnienie wielkiej Chińskiej machiny budowlanej, podobnie
      jest z mat.budowlanymi ;). Zatem czekamy na Chińczyków. Mam nadzieje, że
      Chińskie firmy zainteresuja się także budownictwem mieszkaniowym...a Polskim
      przedsiebiorcom radziłbym pampersy, bo niedługo gacie bedą mieli pełne ;)
    • Gość: Marcin Sniadek - Solidaruchu, gdzie jestes ? IP: 217.147.104.* 01.09.08, 12:54
      Dumping placowy nadciaga a solidaruchy nic ? OPZZ tez gluche ? Ni e bierzecie za
      to kasy to siedzicie cicho ? Moze teraz jechac pod inisterstwo i srubami rzucac
      a nie jak wam wczesne emerytury obcinaja ? Moze TERAZ nalezy zrobic "Marsz o
      godną pracę i godną emeryturę" ???

    • Gość: bialy w szwecji juz byli chinczyki IP: *.bredband.comhem.se 01.09.08, 13:36
      kupili duze dzialki i rozpoczeli budowac wlasnymi silami, po kilku
      kontrolach - stwierdzili ze nie oplaca sie im ... spelniac wymagan
      technicznych - za drogo i zwineli interes. to na tyle
    • Gość: M. Ile to jest 5% z kilku miliardów? IP: 193.201.167.* 01.09.08, 13:37
      Bo na moje wychodzą to setki zaoszczędzonych milionów...

      Brać Chińczyków.
    • Gość: lounge a myslalem ze wakacje sie skonczyly IP: 207.218.42.* 01.09.08, 14:14
      ale jak widac we wpisach po d artykulem wielu nadal sni wakacyjny
      sen w ktorym chinczyk za miske ryzu buduje im wille nad brzegiem
      morza czy innym ustroniu- Calkiem mily sen.
      Nie ma praktycznie formalnych powodow dla ktorych chinskie firmy nie
      mialy by brac udzialu w przetargach czy to w Polsce czy w EU. Jednak
      jak na razie sie tak nie dzieje i pomimo myslenia zyczeniowego wielu
      zwlaszcza politykow i pozostalych ignorantow nie stanie sie tak i w
      najblizszej przyszlosci. Jest za to niezliczona lista powodow ktore
      same chinskie firmy znaja i ktore jasno oceniaja ryzyko obecnosci
      tychze firm na budowlanym rynku EU.
      Wejscie kapitalowe jest oczywiscie mozliwe i nawet pozadane ze
      wzgledu na zwiekszenie konkurencji na rynku.
      • steady_at_najx Re: a myslalem ze wakacje sie skonczyly 01.09.08, 14:22
        Gość portalu: lounge napisał(a):

        > ale jak widac we wpisach po d artykulem wielu nadal sni wakacyjny
        > sen w ktorym chinczyk za miske ryzu buduje im wille nad brzegiem
        > morza czy innym ustroniu- Calkiem mily sen

        Jestes z zawodu analitykiem rynku nieruchomosci (a wlasciwie quasi-
        analitykiem z seri Open lub Expander) ? Taki belkot majacy udawac
        posiadanie duzej wiedzy w materii jest dla nich charakterystyczny.

        Moze jakies konkrety czemu firmy chinskie majace w tej chwili
        wielkie moce przerobowe mialby by zarobic wcale zamiast malo ?
      • kretynofil Daj sobie luz, naprawde... 01.09.08, 14:26
        Przeciez nikt nie twierdzi, ze oni beda budowac za darmo...

        Chodzi tylko i wylacznie o to, ze u nich kultura pracy i prowadzenia biznesu
        jest inna. Oczywiscie, jesli przyjada do Europy to i duzo sie od nas naucza - ze
        Polak to przemadrzaly glupek i pieniacz, ktorego oszukac latwiej niz
        piecioletnie dziecko; ze polityka moze dzialac wbrew interesowi publicznemu i ze
        da sie na tym zarobic; ze lepiej nie wchodzic w droge lokalnym kacykom itd. To
        oczywiscie podniesie z czasem ich ceny, ale na pewno warto skorzystac na tym, ze
        z okazji olimpiady rozpedzili wielka machine, ktora mozna wykorzystac, zeby cos
        sie w Polsce ruszylo...

        A co do ryzyka przy wejsciu na nasz rynek - tak, masz racje, ono istnieje, i
        poki mieli dosc zamowien u siebie, wlasnie z powodu olimipady, to to ryzyko im
        sie nie kalkulowalo. Jesli jednak teraz ilosc zamowien spadnie, to bardziej
        bedzie im sie oplacalo zaryzykowac niz zdechnac tam z braku pracy.

        To tak w uproszczeniu :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • Gość: lounge Re: Daj sobie luz, naprawde... IP: 207.218.42.* 01.09.08, 15:00
          Kretynie(filu) ladnie i opisowo piszesz ale nie znasz branzy,
          Reprezentujesz typowy arogancko-polski styl dyskusji
          charakterystyczny dla pryszczatych zwolennikow UPR i ich guru JKM.


          Swiat stoi otworem przed chinskimi i nie tylko firmami budowlanymi,
          polski rynek budowlany rowniez. Wymagania stawiane na przetargach sa
          jednakowe dla wszystkich i dla tych ze wschodu i dla tych z zachodu.
          W Polsce obecne sa najwieksze swiatowe firmy budowlane ktore ze soba
          konkurja tak jak to robia na calym siwecie. W kolejce po tanich
          chinczykow ustawiaja sie juz arabowie (Dubaj, Bahrain itp) RPA (FIFA
          Cup 2010) a moze bardziej im sie bedzie oplacalo brac udzial w
          projekcie London 2012 niz 1/2 UEFA Cup 2012 w PL?

          Dlaczego chinskie firmy maja wybrac przenno-buraczana Polske skoro
          moga zarobic wiecej w Londynie?
          Aha juz wiem -bo polskie firmy sie zmowily cenowo... kolejna
          conspiracy theory... a ich monopol moga tylko przerwac pracowici
          chinczycy a nie zlodzieje z EU (czy jak to ta mantra leci?)
          • steady_at_najx Re: Daj sobie luz, naprawde... 01.09.08, 15:10
            >Dlaczego chinskie firmy maja wybrac przenno-buraczana Polske skoro
            >moga zarobic wiecej w Londynie?


            I oczywiscie wolnych kontraktow starczy dla wszystkich chinskich
            firm budowlanych. Za argument - pala!
          • kretynofil Pudlo :) 01.09.08, 15:32
            > Reprezentujesz typowy arogancko-polski styl dyskusji
            > charakterystyczny dla pryszczatych zwolennikow UPR i ich guru JKM.

            Pudlo, chlopcze :) Ja tych sukinkotow nie znosze, stad moje naigrywanie sie z
            "wolnego rynku", ktory jest mrzonka dla niespelnionych korporacyjnych
            intelektualistow-indywidualistow :)

            > Swiat stoi otworem przed chinskimi i nie tylko firmami budowlanymi, polski
            rynek budowlany rowniez. Wymagania stawiane na przetargach sa jednakowe dla
            wszystkich i dla tych ze wschodu i dla tych z zachodu.

            Alez oczywiscie, czy ja mowie ze nie?

            > W Polsce obecne sa najwieksze swiatowe firmy budowlane ktore ze soba konkurja
            tak jak to robia na calym siwecie.

            Ach tak?

            Zwroc uwage na ostatnie zdanie tego tekstu:

            www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5633010,Dlaczego_w_Polsce_jest_drozej_niz_na_Zachodzie_.html

            "Rynki rozwijające się zawsze są okazją do osiągnięcia dodatkowego zysku. Jak
            wejdą konkurenci, marże można obniżyć."

            Tyle tylko, ze konkurencja tez moze sie zwachac. Czasami, zwlaszcza jak ladnie
            swieci i grzeje gospodarcze sloneczko hossy, hieny sie nie gryza - wola sie
            skupic na polowaniu. Problem w tym, ze slonko powoli chowa sie za chmurki i
            hieny zglodnieja - i wtedy rzuca sie sobie do gardel. I wtedy sie okaze, czy w
            Polsce moze byc taniej :)

            Wasz problem w Polsce polega na tym, ze Wy jestescie tak strasznie przemadrzali,
            ze jakakolwiek probe konstruktywnej krytyki odrzucacie. Wolicie miec zle i byc
            przekonanym ze lepiej byc nie moze, niz przyznac sie do bledu. Wlasnie dlatego
            do Polaka mozna uderzac nawet bez wazeliny - woli dupe nadstawic niz przyznac
            sie ze zgubil portki :)

            > Dlaczego chinskie firmy maja wybrac przenno-buraczana Polske skoro moga
            zarobic wiecej w Londynie?

            Przeciez nikt ich nie blaga, zeby przyjechali. To oni sie zglosili -
            najwyrazniej im sie to kalkulowalo...

            > Aha juz wiem -bo polskie firmy sie zmowily cenowo... kolejna conspiracy
            theory... a ich monopol moga tylko przerwac pracowici chinczycy a nie zlodzieje
            z EU (czy jak to ta mantra leci?)

            Powinszowac. Jak tam telewizor?

            Podam Ci przyklady takich "conspiracy theory":

            - kiedy wprowadzano w zycie reforme emerytalna byli tacy, co mowili ze emeryci
            tylko na tym straca - ale oszolomy, nie? Wyobraz sobie, mowili nawet takie
            brednie, ze emeryci nie bedza dziedziczyc zaoszczedzonych skladek - beczka
            smiechu, takie bzdury, co?

            - kiedy wprowadzano religie do szkol, powstala taka "conspiracy theory", ze
            niedlugo religia juz nie bedzie na pierwszej/ostatniej godzinie lekcyjnej i ze
            niedlugo katecheci upomna sie o pensje. Alez oszolomy, co?

            - kiedy Polacy zaczeli wyjezdzac legalnie do UE do pracy, to byli tacy co
            zwracali uwage ze tam jest czesto taniej niz w Polsce. Ale wariaci, co?

            - na poczatku zeszlego roku byli tacy, co mowili ze wysokie ceny materialow
            budowlanych to zmowa cenowa. Co za kretyni, przeciez to bzdura, nic takiego
            nigdy nie istnialo, a to, ze polskie materialy budowlane byly wtedy tansze w
            Niemczech, to zaden dowod zmowy cenowej. Co wiecej, te oszolomy jakos przekonaly
            UOKiK, ktory wydal wyrok w tej sprawie, he he he :)

            Ladnie Cie telewizor wytresowal :) Kopia Cie w dupe i jednoczesnie ucza, ze jak
            ktos to powie, to nazwij go oszolomem i wypnij sie bardziej :)))))

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • Gość: lounge Re: Pudlo :) IP: 207.218.42.* 01.09.08, 16:03
              Podziwiam twoja zdolnosc do pisania dlugasnych postow.
              Dla odmiany postaram sie zmiescic w kilku zdaniach i rowniez dla
              odniany nie bede cie atakowal "ad personam"
              Jak zauwazasz (lub nie) moje poglady sa generalnie zbiezne z twoimi -
              wiec nie rozumiem po co to bicie piany.
              Czy chinczycy przyjda lub nie to ich problem sami ocenia ryzyko i
              jesli tylko wypelnia wymagania kontraktu i co najwazniejsze
              doporowadza do jego ukonczenia w terminie i budzecie to dobrze to
              zrobi dla wszystkich.
              Re:
              > "Rynki rozwijające się zawsze są okazją do osiągnięcia dodatkowego
              zysku. Jak
              > wejdą konkurenci, marże można obniżyć."

              Bo firmy na rynkach wschodzacych, zgodnie z logika traktuja
              kontrakty tamze jako bardziej ryzykowne stad wieksze zabezpieczenie
              ryzyka, stad wieksze stawki. Budowa w Nigerii jest o wiele drozsza
              niz w Niemczech -paradoks? Nie -to biznes.
              A teraz cwiczenie z oceny ryzyka: Podaj i oszacuj podstawowe ryzyka
              chinskich firm na polskim rynku budowlanym.
              Rowniez ocen ryzyko zamawiajacego i koszty mitygacji.

              Stad moje twierdzenie o "marzeniach"... pozyjemy zobaczymy, jak
              mawiali starozytni rosjanie
              peace
              • kretynofil Peace, masz racje... 01.09.08, 16:18
                Przepraszam ze na Ciebie skoczylem. Zbylut mnie zirytowal - tak jak te wszystkie
                gadki o "conspiracy theory".

                Wycofuje sie. Przepraszam.

                Mieszkania beda tylko drozaly.
                Nie da sie zbudowac drogi taniej niz w Polsce.
                Ceny zywnosci i uslug nie moga w Polsce spasc.
                Place nie moga wzrosnac.

                Yyyy, co tam jeszcze?

                Aaaa, nie moze byc Wam lepiej. Naprawde nie moze. Macie raj na ziemi i wlasnie
                dlatego nie moze byc lepiej. Przeciez jestescie najlepszym narodem we
                wszechswiecie, to jak mogloby cokolwiek byc lepiej.

                I to nie atak na Ciebie. Poczytaj sobie o mentalnosci postkolonialnej. I to tez
                nie jest atak na Ciebie :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
        • Gość: Borys Re: Daj sobie luz, naprawde... IP: 83.238.13.* 01.09.08, 15:03
          Drogi Kretynofilu czy jak tam wolisz.
          Czytam i widzę, że masz wizję walki z układem, że przyjdzie jakaś chińska "Dzeus ex machina" i wszystko zrobi (stadiony, drogi i kurde nawet te 3 mln mieszkań) na przekór tym złym firmom na polskim rynku. I że w ogóle nie zarobi.
          Ja też miewam sny. Niestety żeby przystąpić do jakiejkolwiek realizacji obiektów na Euro 2012 jest już chyba za późno. Poza tym Chińczycy musieliby zatrudnić połowę polskiej kadry, żeby ich po tym zawiłym świecie pozwoleń, wymagań, aprobat, certyfikatów, ubezpieczeń przeprowadzić. Poza tym np. taki tunel metra. Wpuszczasz tam 1 mln Chińczyków i oni to wybudują taniej niż to konsorcjum S-D-MW? Ta cena to chyba w 1% to koszt robocizny a reszta to maszyny, maszyny, maszyny. Sam ich transfer z Chin to chyba cały zysk Chińczyków, a co dopiero czas tego.
          Ale kombinuj, może jak będziesz duży i może nawet będziesz inżynierem lub urzędnikiem przacujacym przy takich projektach to zmienisz coś tak, żeby kosztowało 50% taniej. Na początek spróbuj pracy np. w MediaMarkt bo tam podobno właśnie tak tną ceny zawodowo.
          Bez urazy.
          • kretynofil Synek, daruj sobie... 01.09.08, 15:45
            Wlacz sobie telewizor, tam Ci wytlumacza dlaczego jeszcze wiecej powinienes
            placic podatkow i czyja to wina - oraz, przede wszystkim, dlaczego kazdy kto
            mowi inaczej jest oszolomem :)

            > Czytam i widzę, że masz wizję walki z układem, że przyjdzie jakaś chińska
            "Dzeus ex machina" i wszystko zrobi (stadiony, drogi i kurde nawet te 3 mln
            mieszkań) na przekór tym złym firmom na polskim rynku. I że w ogóle nie zarobi.

            Alez ja sie tego wcale nie spodziewam :) Jestem natomiast przekonany, ze
            wprowadzenie agresywnej konkurencji zrobi dobrze naszym firmom. No, ale
            osmieszaj mnie dalej - w poscie wyzej masz moj komentarz do uwag na temat
            "conspiracy theory".

            A co do Euro2012, to mi wisi. Nie o to chodzi.

            > Poza tym Chińczycy musieliby zatrudnić połowę polskiej kadry, żeby ich po tym
            zawiłym świecie pozwoleń, wymagań, aprobat, certyfikatów, ubezpieczeń przeprowadzić.

            Heh. Skad o tym wiesz? Czemu jestes o tym przekonany? W TV powiedzieli? Ja tez
            zawsze slyszalem ze prowadzenie firmy jest trudne - i jakos przez dwa lata nie
            mialem zadnego problemu :)

            No, ale najwazniejsze to przekonac ludzi, ze jak wyplyna w morze to ich zjedza
            potwory morskie - i zmonopolizowac handel z tymi na drugim brzegu :) Stara
            historia, az trudno uwierzyc ze tyle razy sie udalo ten numer wykrecic :)

            > Poza tym np. taki tunel metra. Wpuszczasz tam 1 mln Chińczyków i oni to
            wybudują taniej niż to konsorcjum S-D-MW?

            Wiesz, pamietam jak byly dyskusje na temat tego, czy nalezy kupic nowe maszyny
            do drazenia tuneli, zeby metro sie budowalo szybciej. Okazalo sie, ze "bardziej
            oplaca" sie budowac metoda odkrywkowa :) I co najzabawniejsze, w sumie
            kosztowalo to wiecej niz trzy takie maszyny (a byla potrzebna jedna). Beczka
            smiechu :)

            > Ale kombinuj, może jak będziesz duży i może nawet będziesz inżynierem lub
            urzędnikiem przacujacym przy takich projektach to zmienisz coś tak, żeby
            kosztowało 50% taniej.

            Widzisz, rzecz w tym, ze ja sie m.in. takimi rzeczami zajmuje. Nie od strony
            budowy mostow, tylko od strony systemow informatycznych i zapewniam Cie, ze ten
            tekst "taniej/lepiej sie nie da" slyszalem juz setki razy i nigdy jeszcze nie
            okazal sie prawdziwy :)

            > Na początek spróbuj pracy np. w MediaMarkt bo tam podobno właśnie tak tną ceny
            zawodowo.

            Dziekuje, postoje.

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • boorysek Re: Synek, daruj sobie... 01.09.08, 16:00
              Mój drogi Kretofilu.
              Z tego co piszesz o tym że nie płacisz składek i czegoś tam to moim zdaniem pracujesz na kontrakcie w jakiejś firmie ocierającej się o budownictwo (pewnie logika) i na 1/16 etatu kleisz znaczki dla swojej księgowej, żeby mieć mniejsze składki. Albo coś podobnego.

              Tak się składa, że oddawałem dla "Państwa" spory budynek i powiem Ci że większego zbiorowiska ludzi, którzy boją się własnego cienia, wywyższają się i pilują litery prawa niż w nadzorze takich Państwowych inwestycji to nie widziałem. Chińczycy stosując ich metody mogą mieć problem z wykopaniem dołu w Polsce lub wycinką drzew. A to jest dopiero apetyzer.
              Dlaczego pewne konsorcjum nie mogło przez rok oddać pewnego terminalu na Okęciu? Bo może ich hiszpańskie czy jakieś tam władze nie przewidziały polskiego piekiełka przy odbiorach? Trochę się im czka teraz. W pewej budowlanej fimie japońskiej na T jest 1 inż z japoni i kolega z polski do pomocy. Stąd moje wywodu o połowie polskiej kadry. A tv to nie oglądam.
              Co do kosztów naszych inwestycji infr. to oczywiście są one zawyżone. Ale może dlatego, że są w stanie je podjąć tylko firmy z możliwością kredytowania takich robót, a więc z kapitałem zagranicznym. A więc mają też tam zarządy i muszą coś im odpalić na to. I koło się zamyka.
              Zmowa? Może, ale czy Ty też z kolegami się nie zmawiasz jak ktoś pyta o cenę jakieś fuchy w pracy? Wszystko jest takie same, tylko kwoty są inne.
              • kretynofil No to odpowiadam :) 01.09.08, 16:14
                > Mój drogi Kretofilu.
                > Z tego co piszesz o tym że nie płacisz składek i czegoś tam to moim zdaniem
                pracujesz na kontrakcie w jakiejś firmie ocierającej się o budownictwo (pewnie
                logika) i na 1/16 etatu kleisz znaczki dla swojej księgowej, żeby mieć mniejsze
                składki. Albo coś podobnego.

                Nie, zupelnie nie ma to zwiazku z rzeczywistoscia. Trafiles tylko z jedna rzecza
                - kontrakt. Tak, pracuje na kontrakcie. Cala reszta - pudlo :)

                > Tak się składa, że oddawałem dla "Państwa" spory budynek i powiem Ci że
                większego zbiorowiska ludzi, którzy boją się własnego cienia, wywyższają się i
                pilują litery prawa niż w nadzorze takich Państwowych inwestycji to nie widziałem.

                Alez oczywiscie. Wszystko fajnie. Przypomniala mi sie taka anegdotka sprzed
                jakichs 10 lat - na liscie bodajze dziesieciu najbogatszych polskich
                przedsiebiorcow byl wietnamczyk. Straszna z nim mieli zagwostke, bo jakich by na
                niego nie nasylali kontroli, to wszystko bylo w porzadku :) Jego koledzy z tej
                listy, Polacy, twierdzili ze nie da sie robic interesow bez balaganu w ksiegach :)

                > Co do kosztów naszych inwestycji infr. to oczywiście są one zawyżone. Ale może
                dlatego, że są w stanie je podjąć tylko firmy z możliwością kredytowania takich
                robót, a więc z kapitałem zagranicznym. A więc mają też tam zarządy i muszą coś
                im odpalić na to. I koło się zamyka.

                Oczywiscie. Cokolwiek. Przeciez Waszym krolem jest Jezus Chrystus, krolowa
                Maryja Zawsze Dziewica, przeciez nie moze byc inaczej.

                Nie chce mi sie. Poddaje sie. Nie jestem w stanie Wam tego wytlumaczyc. Macie
                racje. "Przeciez nie pozwoliliby im tego napisac, gdyby to nie byla prawda".

                I tyle w temacie. Naprawde mi Was szkoda...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • boorysek Re: No to odpowiadam :) 01.09.08, 16:21
                  "Mondralo" myślałem, że na więcej Cię stać.

                  > Oczywiscie. Cokolwiek. Przeciez Waszym krolem jest Jezus Chrystus, krolowa
                  > Maryja Zawsze Dziewica, przeciez nie moze byc inaczej.
                  >
                  > Nie chce mi sie. Poddaje sie. Nie jestem w stanie Wam tego wytlumaczyc. Macie
                  > racje. "Przeciez nie pozwoliliby im tego napisac, gdyby to nie byla prawda".

                  To jak jesteś taki cwany i pozjadałeś wszystkie umysły i uczysz nas to powiedz skąd ma wziąć firma budowlana kasę na finansowanie budowy za te 3 mld pln? Z banku? Który bank da kredyt polskiej firmie na taką kwotę? Tylko największych ogólnoeuropejskich stać na robienie robót w Polsce bo ich stać na ich kredytowanie. Masz wolne 3mld? Nawet ludzie typu Krauze i Kulczyk nie podnieśli na to ręki. Podpowiedz nam.
                  • kretynofil Przeciez napisalem - masz racje! 01.09.08, 16:27
                    Ja naprawde nie widze pola do dyskusji z Toba.

                    W wolnej chwili tez sobie poczytaj o mentalnosci postkolonialnej.

                    I ogolnie baw sie dobrze, tylko badz czujny. Zagadasz sie ze mna i od razu ktos
                    niepostrzezenie wymknie sie z kadzi.

                    A tak kontrolnie - u nas nigdy zadna firma nie zainwestowala w zaden kontrakt
                    3mld PLN, tak? Takie kwoty nie istnieja w Polskim biznesie, bo przeciez skoro
                    dla przecietnego Kowalskiego to duza kwota...

                    "Przeciez nie pozwoliliby im tego napisac, gdyby to nie byla prawda"

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                  • kretynofil I zebys nie mial problemu ze znalezieniem... 01.09.08, 16:29
                    ...odpowiedzi

                    > To jak jesteś taki cwany i pozjadałeś wszystkie umysły i uczysz nas to powiedz
                    skąd ma wziąć firma budowlana kasę na finansowanie budowy za te 3 mld pln?

                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,5647236,Switalski_zainwestuje_miliard_na_rynku_nieruchomosci.html

                    Ale ogolnie to masz racje! Jestem oszolomem :)

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
          • Gość: marek Re: Daj sobie luz, naprawde... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 16:46
            do przetargu na budowe stadionu we wroclawiu, dostaly sie dwie chińskie firmy....
            • Gość: Zbylut Re: Daj sobie luz, naprawde... IP: *.chello.pl 01.09.08, 17:02
              Wygraly ? :-)
    • konrad.ludwik02 Skoro Chińczycy mogą być tańsi tylko o 5% ... 01.09.08, 14:55
      Skoro Chińczycy mogą być tańsi tylko o 5% - to o co ten cały wasz
      szum, Panowie Budowlańcy? A może Wasze horendalne apanaże mieszczą
      się akurat w tych pięciu procentach, nieprawdaż?
      • Gość: Zbylut Re: Skoro Chińczycy mogą być tańsi tylko o 5% ... IP: *.chello.pl 01.09.08, 15:02
        Ale gdzie Ty widzisz szum ?
        Ktos zglasza jakies projekty blokujace dostep do polskiego rynku budowlanego
        chinskich firm ?
        ZTCW poki co na realizacje duzych projektow infrastrukturalnych Chinczycy
        zlozyli jedna oferte.
        Dotyczyla metra warszawskiego... i zostala zlozona w jezyku mandarynskim :-)
        I tyle nt. profesjonalizmu i strachu przed chinska konkurencja polskich zlych
        budowlancow.
    • Gość: DJ Firmy budowlane z Chin mogą być tańsze najwyżej... IP: 83.238.100.* 01.09.08, 16:10
      "Robocizna to maksymalnie 20 proc. kosztów inwestycji drogowych, a reszta to
      materiały i logistyka"...

      Ciekawe, że wszyscy "eksperci" wcześniej tłumaczyli koszmarnie wysokie
      ostatnio ceny wszelkich budów (także mieszkań) właśnie drogą robocizną !!

      Oj... imperium budowlańców zaczyna się walić.. :))))
      • boorysek Re: Firmy budowlane z Chin mogą być tańsze najwyż 01.09.08, 16:13
        To proszę zrób im coś. Deweloper to najgorszy rodzaj człowieka. Import/Esport, dopłata, inna firma, ten sam zarząd.
        A Ty masz jakąś umowę, którą podpisałeś i oni Cię mogą nawet na organy sprzedać. Niestety tak jest.
    • Gość: maleo :))) pewnie, że nie można taniej ale zawsze można IP: *.acn.waw.pl 01.09.08, 18:03
      :))) pewnie, że nie można taniej ale zawsze można drożej.
      W mojej firmie zrobiliśmy przetarg na 1/2 robót. Wygrała go firma X za ok 1mln. Oczywiście nie można było taniej bo materiały HiTec itp ... Po roku drugi przetarg 1/2 robót i wygrała firma Y za 0,5mln. Wszyscy mówili - będzie oszukiwał nie zastosuje odpowiednich materiałów, to niemożliwe.... Okazało się, że zrobili super a problemów nie mieliśmy 1/4 co z tą firmą X. A więc jak się chce - to można!


    • bewup43 Firmy budowlane z Chin mogą być tańsze najwyżej... 02.09.08, 16:21
      Po chińskich firmach budowlanych zaprośmy jeszcze chińskich lekarzy i
      adwokatów, przeciez oni doją nas dokładnie tak samo jak budowlańcy. Dorzucmy
      jeszcze chińskich nauczycieli, chińskich kierowców autobusów i może
      policjantów. A na koniec jeszcze tamtejszych polityków.
      • ebiznes24eu żeby się okazało, że są lepsi 02.09.08, 21:09
        niż nasi ?
        u nas nic się nie da i nic nie można.
        Kretynofil ma rację. Babramy się we własnym bagnie.
        Wszystko jest możliwe pacany jedne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka