Dodaj do ulubionych

Deweloperzy wołają: SOS

IP: *.chello.pl 27.11.08, 01:21
Ci to maja tupet!
Obserwuj wątek
            • bogulo2 @JA 27.11.08, 09:44
              zanim zobaczyłem komentarze to samo słowo wpadło mi w usta "tupet"

              Brak słów. PANOWIE DEWELOPERZY!!! Nie zauważyliście jeszcze, że Keyns nie miał racji formułując zdanie, ze wszytsko się da sprzedać, wystarczy, ze koś zechce to kupić, a dalej promując manipulacje popytem tak jak to miało miejsce przez ostatnie pare lat w mieszkaniówce???

              MUSICIE paść na twarz!!! Im szybciej się to stanie tym bedzie ten upadek łagodnieszy!!! Dalsze wspinanie się na drabinę popytu niereprezontowanego podażą pracy ludzkiej, ale kredytami doprowadzi do jeszcze większej "gleby"

              Biznes to nie tylko kontakty, łapówki, machloje, okazje - to takze elementarna wiedza o rynku. Większą wiedzę na ten temat ma pani ze straganu u której kupuję bakłażan i cukinię niż WY. Damn ass
                  • darkelven Jawna kpina! 27.11.08, 10:31
                    O ile doplaty dla singli i zniesienie limitow metrazu nie wydaja sie zlym
                    pomyslem, o tyle:
                    -podwyższenie limitu kosztowego o 60-70 proc. powyżej GUS-owskiego wskaźnika
                    kosztu budowy w województwie lub mieście wojewódzkim (obecnie cena mieszkania
                    nie może przekroczyć o więcej niż 30 proc. tego wskaźnika);
                    -objęcie systemem dopłat tylko nowo budowanych mieszkań i domów (obecnie państwo
                    pomaga także tym, którzy kupują mieszkania i domy na rynku wtórnym).

                    Znaczy: chcemy miec zysk na poziomie 70% i mieć monopol na ten zysk.

                    Bezczelność w czystej postaci...
                  • Gość: Włodek z Poznania Banjaluki! Mam nadzieję, że Cię przekonam. IP: *.icpnet.pl 27.11.08, 10:47
                    Ulga dla singli? Singlom można pół ulgi dać. Poluzowanie zasad kredytowych?
                    Banki i tak przeholowały dając kredyty na więcej niż 30 lat i na więcej niż 1/4
                    wynagrodzenia netto.
                    Deweloperzy maja problem z 2 powodów:
                    - wzrost cen był efektem niczym nieuzasadnionej bańki spekulacyjnej (kilka
                    funduszy wpompowało kilkaset milionów PLN co wystarczyło do gigantycznego
                    podgrzania rynku, a Polacy uwierzyli w to co znali z komuny, że na
                    nieruchomościach się nie straci i w owczym pędzie kupowali mieszkania, gdy
                    fundusze finansowe od końca 2006 zaczynały sprzedaże), za tym poszły koszty
                    robocizny i materiałów, ale te pierwsze już zostały o 2/3 zredukowane, a te
                    drugie - poza wrażliwym na skalę produkcji, oraz koszty transportu i wymagającym
                    drogich inwestycji cementem - wróciły niemal do poziomu z 2005. Poza cenami
                    gruntów nie ma fundamentalnej przesłanki do wyższych cen niż z wiosny 2005. I
                    przechodzimy do drugiego punktu przyczyn kłopotów deweloperów
                    - wzrost cen jest w największym stopniu umocowany cenami gruntów. A jakie są
                    ceny? Takie jaki rynek. A deweloperzy kupowali wszytsko jak leci, za każdą cenę.
                    Jeśli zbuduję sobie na działce dom, dom może być mały, niech ma 150 m2, a
                    działka nawet duża, 450 m2, to koszt działki pod Poznaniem wyniesie mnie 200
                    PLN/m2, czyli przełoży się na 600 PLN.m2 wartości domu. A deweloperzy kupowali
                    grunty pod zwykłe domy nazywane apartamentowcami po 1-2 tys. PLN/m2??!!! To
                    gdzie tu korzyść z mieszkania w mieszkaniu zamiast domu? I to kupowali grunty na
                    potęgę. 25% inwestycji poczynionych przez deweloperów to zakupy gruntów na
                    zapas. Polnord wydał na ten cel 65% środków!
                    Dlaczego Polacy mają płacić za b e z m y ś l n o ś ć deweloperów? Im szybciej
                    ten rynek się oczyści, tym na zdrowszych zasadach będzie można go odtwarzać.
                    Oczywiście odznacza to spore zawirowania. Ale firmy mające kapitał "złych
                    gruntów" nie powinny liczyć na "oddłużanie" z pieniędzy publicznych.

                    I dochodzimy do sedna słabości fundamentalnej polskiego systemu i tego co zawsze
                    będzie go czynić wrażliwym na spekulacje - opłaca się trzymać grunt i nic nie
                    robić. Dlatego w Polsce potrzeba rozwiązań zachodnich:
                    - podatku uzależnionego od wartości gruntu (innych nieruchomości na razie bym
                    nie włączał)
                    - uwolnienia odralniania gruntów w miastach, ale z prawem trzyletniego
                    wstrzymania procesu dla miast dla przygotowania planów zagospodarowania.
                    - wymuszenia na miastach priorytetowego objęcia planami zagospodarowania w ciągu
                    najbliższych kilku lat
                    • Gość: swoboda_t Re: krzykacze przeczytajcie artykul..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 12:11
                      A dlaczego ja mam dopłacać Ci do odsetek, bo chcesz mieszkać np. na
                      Żoliborzu a nie na Białołęce (afair tam można kupić mieszkania z
                      dopłatą) czy np. w Pruszkowie. Dopłaty (same w sobie szkodliwe) w
                      założeniu mają służyć ułatwieniu nabycia mieszkania przez osoby
                      niezamożne. A takie muszą iść na kompromisy, a nie oczekiwać, że im
                      podatnicy dopłacą do fanaberii. Poza tym zwiększanie limitu to
                      sztuczne podtrzymywanie zawyżonych cen i zysków deweloperów -
                      mieszkania w Wawie w większości nie łapią się na dopłaty?? To niech
                      spuszczą z cen. I zrobią to, jeśli rynek - bez sztucznego ożywiania
                      popytu - wymusi.
                        • Gość: swoboda_t Re: krzykacze przeczytajcie artykul..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 13:21
                          Ja tam Warszawy nie znam, ale z tego co się orientuję na Białołęce,
                          w Pruszkowie czy Rembertowie większość ludzi mieszka, bo nie mają
                          kasy na coś lepszego (czyli np. bliżej centrum). W tych durnych
                          dopłatach chodzi o to, żeby wspomagać (stosunkowo) niezamożnych, a
                          nie wszystkich, więc z definicji sa dyskryminujące, niesprawiedliwe
                          i ch.g.w co jeszcze - jak Cię stać na chatę w centrum Wawy, to masz
                          kasę i ręce precz od pomocy publicznej, a jak Cię niestać, to
                          kupujesz gdize indziej. Podwyższenie progu wcale tego nie zmieni, bo
                          dalej będzie ktoś poszkodowany. Żeby było sprawiedliwie (nikt nie
                          mówił, że ma być, bo nie o to chodzi w pomocy socjalnej) opłaty
                          winny być więc jednakowe dla wszystkich albo... żadne. To pierwsze
                          jest zupełnie bezsensowne z punktu widzenia podatników i rynku, bo
                          państwo powinno stymulować rozwój mieszkalnictwa przez stronę
                          podażową, a nie popytową. Dopłat nie powinno być wcale, a jeśli już
                          to przy parametrach powoduących, że trafią do odpowiedniej grupy i
                          będą narzędziem przynajmniej teoretycznie stymulującym spadki cen.
                          • Gość: swoboda_t Re: krzykacze przeczytajcie artykul..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 13:27
                            Bulba, za wcześnie wysłałem.

                            ... To, co proponują deweloperzy i co wg. Ciebie jest słuszne, to
                            pakowanie publicznej kasy do kieszeni osób, które tego nie
                            potrzebują (nie chcą meiszkania w oóle, tylko mieszkania np. w
                            centrum Wawy), a pośrednio do kieszeni deweloperów, którzy i tak
                            mają się jak pączki w maśle. W dodatku jest narzędziem powodującym
                            nie tyle wzrosty, bo ta są zupełnie neirealne, co zpowolnienie tempa
                            urealnienia cen nieruchomości. Deweloperzy i Ty proponujecie, żeby
                            ogół podatników zapłacił dość zamożnej osobie za pomoc w utrzymaniu
                            drożyzny. To jest sensowne??
                • frusto Zadnego socjalizmu! 27.11.08, 10:31
                  atomm napisał:

                  > Zgadzam sie ze nie powinno sie dawac pieniedzy deweloperom...
                  > Ale proponuje przeczytac proponowane zmiany PZFD.
                  > Poza ostatnim punktem, pozostale sa jak najbardziej rozsadne...
                  Nie widze niczego rozsadnego w tych propozycjach. Po pierwsze, nie wiem dlaczego
                  panstwo ma wspomagac developerow kosztem innych dostarczycieli mieszkan (czyli
                  dlaczego ma nie byc doplat dla kupujcaych mieszkania). Po drugie nie wiem
                  dlaczego maja byc objeci single. Po trzecie nie wiem dlaczego W OGOLE maja byc
                  doplaty.

                  Latwiejszy kredyt - wiecej klientow - wiecej pieniedzy - drozsze mieszkanie -
                  wiec trzeba wziac wiekszy kredyt... i tak dalej. Dostepnosc do kredytow po
                  prostu napedza wzrost cen mieszkan, a to jest korzystne tylko dla deweloperow.

                  Mam bardzo zle doswiadczenie z developerami. W tlustych latach za przeproszeniem
                  rzneli wszystkich klientow jak milo, odwalali byle jakie fuchy, kantowali ile
                  wlezie - niech teraz zaczna ciac po kosztach i bedzie dobrze.
                  • atomm Re: Zadnego socjalizmu! 27.11.08, 12:00
                    A gdzie widzisz wsparcie dla deweloperow w propozycji udostepnienia
                    ulg dla singli??

                    Mieszkasz wygodnie i go.no Cie obchodza ludzie ktorzy chca kupic
                    mieszkanie...
                    Myslisz ze jakis deweloper bedzie sie przejmowal i laskawie obnizy
                    cene o polowe??

                    • Gość: bolig Re: Zadnego socjalizmu! IP: *.acn.waw.pl 27.11.08, 12:39
                      > A gdzie widzisz wsparcie dla deweloperow w propozycji udostepnienia
                      > ulg dla singli??

                      Zwiekszy sie popyt wiec bedza mogli sprzedac to samo mieszkanie np. o 100 tys
                      drozej.
                      Czyli np. za 400 tys.
                      Z tego 300 tys to bedzie Twoj kredyt, a 100 tys moje podatki

                      Bez doplat oni dostaliby 300 tys, a podatkim ktore i tak place poszlyby na
                      przyklad na budowe drogi dojazdowej do jakichs nieuzytkow. Wtedy mogloby tam
                      powstac nowe, tanie osiedla.

                      Mysle, ze raczej od takich rzeczy jest panstwo. Nie od dotowania prywatnych firm
                      • atomm Re: Zadnego socjalizmu! 27.11.08, 13:06
                        Jakos sa doplaty do kredytow dla rodzin i cos tego popytu nie
                        widac...
                        Twoje rozumowanie nie jest zadnym argumentem na pozostawienie
                        obecnych dyskryminujacych przepisow...
                        • Gość: bolig Re: Zadnego socjalizmu! IP: *.acn.waw.pl 27.11.08, 13:31
                          Masz racje. Skoro nie ma doplat dla singli, to doplat dla rodzin tez nie powinno byc

                          Wcale nie jestem za brakiem jakiejkolwiek pomocy panstwa. Mysle, ze panstwo
                          powinno dzialac np. w kierunku zwiekszenia dostepnosci gruntow (komunikacja,
                          podatek katastralny), zmniejszenia ryzyka zwiazanego z powierzeniem pieniedzy
                          deweloperowi, a nawet promowaniem telepracy
                          W tym wypadku chodzi o czyste zlodziejstwo. Przekladanie pieniedzy z kieszeni
                          podatnikow do kieszeni deweloperow
                        • frusto Re: Zadnego socjalizmu! 27.11.08, 13:37
                          atomm napisał:

                          > Jakos sa doplaty do kredytow dla rodzin i cos tego popytu nie
                          > widac...
                          > Twoje rozumowanie nie jest zadnym argumentem na pozostawienie
                          > obecnych dyskryminujacych przepisow...

                          Widzisz, ale wsparcie RODZIN ma jakis sens: dla panstwa jest korzystne na
                          dluzsza mete, by ludzie zakladali rodziny i mieli dzieci. Chociaz dla singla
                          moze byc lepiej i wygodniej by zyl w pojedynke, to dla panstwa wizja w ktorej
                          jest singli ZA DUZO jest katastrofalna. Singiel to dla panstwa aktyw biezacy.
                          Rodzina, to inwestycja w przyszlosc. Stad wiekszy sens wspierania rodzin, niz
                          singli.

                          Ale zadnych dotacji tak naprawde nie powinno byc, oczywiscie.
                    • frusto Re: Zadnego socjalizmu! 27.11.08, 13:34
                      Przepraszam, jezeli panstwo daje pieniadze na ZAKUP MIESZKANIA (w tej czy innej
                      postaci), to jest to WSPARCIE DLA DEWELOPERA, ponieważ to właśnie DEWELOPER te
                      pieniądze otrzyma. Jest to korzystne tylko dla dewelopera: skoro wiecej ludzi ma
                      pieniadze, wiec mozna nie obnizac cen, a wrecz mozna ceny podnosic.
                • Gość: swoboda_t Re: krzykacze przeczytajcie artykul..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 10:54
                  atomm napisał:

                  > Zgadzam sie ze nie powinno sie dawac pieniedzy deweloperom...
                  > Ale proponuje przeczytac proponowane zmiany PZFD.
                  > Poza ostatnim punktem, pozostale sa jak najbardziej rozsadne...

                  Dopłaty w ogóle nie są rozsądne. Wykrzywiają realia rynkowe. To raz.
                  Dwa: nie uważam za rozsądne podwyższanie limitu ceny lokalu, bo to -
                  podobnie jak ograniczenie dopłat tlyko do nowych inwestycji - jest
                  wprost pakowanie kasy deweloperom. Budują powiedmzy za 3000, limit
                  wynosi 4000 i za tyle mogą z zyskiem sprzedać, a klient uzyskać
                  dopłatę. Ale postulują, żeby dopłąty były do 5000, bo wtedy nie będą
                  musieli zjeżdżać z 6000 na 4000 a tylko na 5000. Z punktu widzenia
                  dewelopera jest to oczywiscie zysk. Z punktu widzenia nabywcy, inych
                  klientów, podatnika i państwa jest to oczywista strata. Ogólnie te
                  postulaty należy ocenić jako bezczelną próbę wyłudzenia państwowej
                  kasy na utrzymanie rekordowych zysków. Brzydzę się takim sposobem
                  prowadzenia biznesu i mam nadzieję, że rząd się nie da wrobić.
            • Gość: Misiek A ja bym chcial sprawiedliwosci... IP: *.sds.uw.edu.pl 27.11.08, 09:46
              Dlaczego k... ktos kto buduje dom ponizej 140 ma dostawac pomoc a ktos kto chce
              170 juz nie ? 140 przy domu to naprawde niewiele...

              Najlepiej zeby zniesiono wszelka pomoc panstwa w tym zakresie...

              Ale zniesienie limitu na wielkosc jest OK.

              Choc lepiej zeby zamiast doplat do kredytow dali ulge w podatku..
              Tak jak ktos ma lewa kase i bierze kredyt oficjalnie na styk to
              tez mu panstwo doplaca...

              Np. że każdy obywatel może odliczyć w sumie w zyciu od dochodu 20 mkw mieszkania
              wg średniej ceny mkw wg. GUS dla kraju.
            • znajomy_jennifer_lopez Aby marża pozostała na godziwym 200% poziomie 27.11.08, 09:47
              Poziom hipokryzji sięgnął zenitu.
              Koszty budowy (wg GUS, za danymi dev) wynosza ok 2500-3000zł, cena 6000-10 000zł/m2 - SOS, ratujcie bo zamiast marży 300% grozi nam że bedzie to tylko 20-50%, straaaaaaszna tragedia
              SOS, klienci kt. robliliśmy w ch... każąc dopłacać bo jak nie to nie dostaną mieszkania/zbankrutujemy/inne teraz nie chcą od nas kupować (oczywiscie po tych juz "poprawionych" cenach)
              SOS, ratujcie bo ludzie nie chca kupować mieszkań za 100 tys euro, wolą je kupić za 50 tys euro, ratujcie bo jeszcze nie wszyscy sie zadłużyli (a wiadomo ze nie ma gorszego obywatela od tego co bedzie miał wolna kase, nie bedzie wiedział co z nią robić, albo co gorsza jakies dzieci zacznie produkować)
              SOS, ratujcie, interwencyjny skup cementu przez państwo żeby kosztowsał jak w połowie 2007, nigdy nie jak w połowie 2002r
              Ja pier...
        • arkaszka1 Re: Drogi deweloperze... 28.11.08, 22:11
          Dawno nie widziałem takiej beszczelności, przecież łatwiej
          dostosować cene mieszkań do dopłaty, taniej dla wszystkich, mam
          nadziej że nasz cudowny prezydent zawetuje taki pomysł.
    • Gość: gnago Deweloperzy wołają: SOS IP: *.cust.tele2.pl 27.11.08, 07:08
      Czas na ustawę o dozwolonym, uczciwym zysku w gospodarce. Niestety ci złodzieje nie kwalifikują się pod określenie deweloper. Najpierw niech połowa zaliczy padaczkę finansową jej zasób mieszkań przejmie państwo za udzieloną pomoc. Na mieszkanie powinno stać każdego pracującego i to nie ze względu na kredyt na 80 lat lecz zarabianą pensję ( tu kopię w oślizgły zadek stowarzyszenie szuj lewiatana)
      A Polska będzie szczęśliwa i bogata (nie od razu)
      • bogulo2 Nie socjalizuj tutaj 27.11.08, 09:48
        Żadne ustawy, regulacje tu nie pomogą. Ja bym zlikwidował ulgi i dopłaty do kredytów bo to też generuje tylko wzrost cen i nic więcej.

        Zero ingerencji państwa tylko może uzdrowic sytuację. zero planów ratunkowych i wpompowywania kasy w "rynki finansowe" i ich pochodne
          • bogulo2 NIE!!! 27.11.08, 10:31
            Już przeznaczamy na budowę dróg i co? Te mieszkania socjalne to i tak po kumplach sie rozejdą i tyle.
              • kretynofil Mylisz sie... 27.11.08, 11:34
                W Warszawie zbudowali nowe mieszkania socjalne w "srednio-wysokim" standardzie,
                w samym centrum, kolo ronda Radoslawa, po czym wetkneli tam najgorszych
                mozliwych meneli, ktorzy zrujnowali te mieszkania. Zrobili to celowo, zeby
                meneli wyrzucic z zadluzonych, zrujnowanych mieszkan.

                Meneli wyeksmitowali, a mieszkania za bezcen (ponizej ceny fundamentow w
                budynku) jako zdemolowane sprzedali znajomym z urzedu "za przejecie dlugow".
                Dlug + koszty remontu wyniosl mniej wiecej cene trzech-czterech metrow
                kwadratowych mieszkan po drugiej stronie ronda.

                Tak sie robi, panie, interesy :)

                A tak w ogole to ostatnio ogladam sobie The Sopranos i przeraza mnie to, ze te
                wszystkie przekrety z tego serialu robi sie u nas nagminnie...
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Mylisz sie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 11:48
                  No bo standard widać był niewłaściwy. W Aleksandrowie wybudowano mieszkania,
                  tyle, że tam średnio mieszkanie nie przekraczało 30mkw... Zakwaterowano tam
                  osoby, których nie stać na nowe mieszkanie, a mieszkają w koszmarnych warunkach.
                  Byli bardzo zadowoleni, bo niektórzy mieli luksus - toaletę do użytku tylko tej
                  rodziny. Ponieważ chętnych na zakwaterowanie tam było więcej niż mieszkań,
                  zakwaterowano tam osoby w trudnej sytuacji, którzy jednak nie zalegali z
                  czynszami. Wiem, że osoby, których nie stać na mieszkania są. Czasami ich nie
                  stać tylko przez część życia, czasami przez całe, bo zarabiają za mało. Warto
                  chyba dać im szanse, jeśli jest szansa na to, że mają szansę z tego wyjść.
                  Warunek jednak taki, że nie będą oddawać większości pensji na wynajem
                  mieszkania, bo wtedy nie maja szans na życie. A jeśli nie maja, zaczną kraść itd...
                  • bogulo2 socjalista pełna gębą 27.11.08, 14:21
                    Własnie tym pomaganiem najbardziej im szkodzisz!!!
                    nalezy bezwzględnie odciażyc opodatkowanie pracy kóre w Polsce jest olbrzymie!!! Wtedy nie będzie trzeba dla niech mieszkań socjalnych i pomocy.

                    Pomoc bezposrednia demotywuje do działania.
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: socjalista pełna gębą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 15:07
                      Przesadzasz... Tak samo, jak niektórzy chcieliby eliminacji kodeksu pracy i nie
                      chodzi mi tu o przywileje czy ich brak, ale o w miarę standardową umowę bez
                      nadmiernych kruczków prawnych. Bo później rewolucje będziesz mieć. Tak jak
                      przesadzili developerzy i taka namiastkę masz teraz. Jeśli dbanie o moje
                      interesy, czyli moje bezpieczeństwo nazywasz socjalistycznym podejściem, niech
                      tak będzie. Ale uważam, że pewna nie za duża regulacja państwa nie jest zła.
                      Właśnie po to byś nie miał rewolucji. Zobacz, że o to by mieli gdzie mieszkać
                      martwili się dawniej prywatni przedsiębiorcy. Sami budowali mieszkania, by
                      pracownik miał blisko do pracy. Nawet wtedy wiedzieli, że pracownik musi się móc
                      gdzieś wyspać.
    • slavko.matejovic Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 07:37
      Żadnej pomocy z moich podatków dla tych cwaniaków. Nachapali się w
      czasch koniunktury a teraz płaczą, że bankrutują? To jak zarządzali
      tymi pieniędzmi co kosili je na tony? A jak ja prowadzę interes i
      teraz mam gorzej to co, mam się zwrócić o pomoc do rządu i dostanę
      ją? Śmiech na sali. Niech upadają i bankrutują skoro nie potrafili
      sprzedawać za 9000 za m2. Po nich przyjdą tacy, co zbudują za 4000 i
      będą potrafili się rozwinąć.
    • dantes.e Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:06
      Gdy była koninktura bezczelnie łupili klientów (chocby wypowiadanie
      umów) dla większego zysku, jak się łatwy przychód urwał to do
      państwa rączka po pieniądzę!
      Jestem przeciw!
      Dlaczego sqami nie zejdą z cena mieszkania do poziomu
      umożliwiającego skorzystanie zdopłat w obecnym kaształcie?
      Czemu nie stosowali i nie stosują starej handlowej zasady większy
      obrót mniejszy zysk?
      • aurice_goldfinger Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:49
        > Dlaczego sqami nie zejdą z cena mieszkania do poziomu
        > umożliwiającego skorzystanie zdopłat w obecnym kaształcie? <<

        Pytanie retoryczne. Już odpowiadam w imieniu deweloperów: Jeśli obniżymy ceny
        choćby o 10% możemy zamknąć interes. Ledwo wiążemy koniec z końcem. Przy
        obecnych cenach działek i robocizny nie ma pola do obniżek. Pomoc państwa i
        odblokowanie kredytów tak aby większa rzesza ludzi mogła kupić od nas mieszkanie
        to jedyna metoda na rozruszanie rynku i kolejny boom... Hmmm no to chyba tyle
        • sammler Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:54
          aurice_goldfinger napisał:

          > > Dlaczego sqami nie zejdą z cena mieszkania do poziomu
          > > umożliwiającego skorzystanie zdopłat w obecnym kaształcie? <<
          >
          > Pytanie retoryczne. Już odpowiadam w imieniu deweloperów: Jeśli obniżymy ceny
          > choćby o 10% możemy zamknąć interes. Ledwo wiążemy koniec z końcem. Przy
          > obecnych cenach działek i robocizny nie ma pola do obniżek. [...]

          Ale wtedy chyba powinna wkroczyć KNF i prokuratura, ponieważ oznaczałoby to, że
          firmy deweloperskie będące spółkami publicznymi fałszowały raporty giełdowe co
          najmniej za ostatni rok. Bo podane tam wyliczenia (przede wszystkim rachunek
          zysków i strat oraz przepływów pieniężnych) mówią dokładnie coś innego.

          Sam.
          • aurice_goldfinger Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 09:04
            No to odpowiedzą, że wtedy to było wtedy a teraz ledwo zipią. Coś tam wymyślą
            ich rzecznicy patentowi, tfu prasowi.
            Nawiasem mówiąc w przypadku bardzo małych firm deweloperskich, które wzięły się
            za tą działalność ot tak pod wpływem boomu, rzeczywiście mogą mieć wybór -
            sprzedać po kosztach albo czekać nie wiadomo na co i upaść. To jednak ich
            problem. Nikt ich nie zmuszał brać się za biznes bez elementarnej wizji
            • plosiak Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 09:19
              Niech upadają. Wszyscy. Powstaną nowe firmy, które będą budować po normalnych
              cenach. Po drugie - najpierw zbudują za własne pieniądze (albo za kredyt
              bankowy), a dopiero później dadzą grzecznie ogłoszenie, że mieszkania są
              zbudowane i można kupić. Nie będą wówczas kombinować, że nie podpiszą umowy
              przedwstępnej w formie AN, nie będą odstępować od umowy, bo rzekomo materiały
              budowlane podrożały o 100 %.

              A jak upadną, to syndyk sprzeda mieszkania, więc na rynek i tak trafią.
            • p.pirx Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 10:58
              aurice_goldfinger napisał:
              >To jednak ich
              > problem. Nikt ich nie zmuszał brać się za biznes bez elementarnej
              wizji

              A duzi mieli "elementarną wizję"? I gdzie jest dzisiaj ta wizja? Tak
              jak twoim zdaniem odnosnie malych deweloperów - to ich problem, tak
              dla mnie wasze kłopoty wynikające z waszej wizji TO WASZ PROBLEM!
              • aurice_goldfinger Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 11:37
                Chodziło mniej więcej o to, że małe podmioty gospodarcze mające wcześniej
                niewiele wspólnego z profesjonalnym budownictwem pod wpływem aktualnego wówczas
                boomu w branży brały się za biznes bez elementarnej strategii na dłuższy okres.
                Mówiąc krótko - załamanie na rynku w ogóle nie zostało przez nich wkalkulowane.
                Duzi gracze na rynku też jak widać nie grzeszyli myśleniem perspektywicznym
                skoro obecna sytuacja jest dla nich zaskoczeniem, ale oni raczej przetrwają. W
                skrajnym przypadku obniżą ceny, choć w ich słowniku to absolutna ostateczność
          • Gość: mika Re: Deweloperzy wołają: SOS IP: 194.200.144.* 27.11.08, 12:52
            Prawda jest bardziej zlozona. To nie tylko wina developerow, tylko
            wiary w wolny "zawodny" rynek! po pierwsze zaden bank nie powinien
            udzielac Polakom kredytow na 500tys pln na 30-40 lat przy dochodzie
            3000 pln...to jets kryminal! Jesli KNF czy nadzor na to pozwolil to
            trzeba ich zamknac!
            Jesli nie byloby finansowania...ceny dzielek byly by nizsze, marze
            nizsze..ale suma sumarum kazdy by zarobil. W Polsce mielismy do
            czynienie z duza nierownowaga ze strony popytu wywolana niewlasciwa
            polityka gospdarcza. Tutaj zaznaczam, ze winny jest rowniez rzad!
            jak mozna pozwolic kupowac mieszkania funduszom inwestycyjnym, w
            kraju gdzie mlodzi ludzi eni emaja gdzie mieszkac!!?? znowu
            kryminal.....albo po prostu GLUPOTA....!!!!

            pozdrawiam

            Mika
            • bogulo2 Ręce precz... 27.11.08, 14:24
              od wolnego rynku.

              1. Jest ktoś głupi, to za to płaci.
              2. Prawo chroni banki, dlatego dawąły kredyty na lewo i prawo

              Nie dawać kasy bankom i deweloperom!!!
        • dantes.e Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 09:47
          mówic tak mogą, ale pozostaje pytanie o wysokosć marży, czy
          przedsiebiorca stosujacy marżę na poziomie 30 % (lekko licząc)
          powinien upominac się o pomoc państwa aby zysku nie utracić?

          Klopoty deweloperów wzieły się wółaśnie ze zbyt dłufgiego
          utrzymywania wysokich cen. Nie chcieli zejść z wysokiego pułapu i
          przespali ten rok, wystarczyło obniżyc ceny rok temu, lub chocby 6
          miesiecy temu...
    • oczapowski No to juz jest szczyt bezczelnosci! 27.11.08, 08:08
      Jaja sobie robia na calego?! Mysla ze narod juz do reszty zdurnial?
      W koncu ludzie sie opamietali i przestali dawac sie robic w konia,
      to teraz trzeba w inny sposob lupic rodakow? A niech spoadaja na
      drzewo scierwojady jedne! Jak ja moge kupic mieszkanie np we
      Freiburgu w dobrej dzielnicy juz za 1000EUR/mkw to te d.pki chca w
      Polandzie 2x tyle?!?!?! MAm nadzieje ze Tuske i jego przydupasy az
      tak sprzedajne nie sa i nie wpadana na pomysl pojsc na reke tym
      gnoj.m pseudo-developerom?!?!
    • Gość: Janek co za tupet i bezczelność IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.08, 08:16
      na jednym mieszkaniu kroili biednych ludzi przez ostatnie 4 lata po
      50 a nawet jak jeden mówił w tV 80 procent marży, a teraz chca
      pomocy. Te miliardy zarobione powinny im wystarczyć.
      Polacy nie będą kupować już najdroższych mieszkań w Europie.
      Dopasujcie ceny do mozliwości Polaków- inaczej żadenn kredyt juz nie
      pomoże aby wrócili klienci
    • palestrina2005 Hahaha. Dowcip roku!!! 27.11.08, 08:20
      najpierw kosmiczne ceny, gigantyczne zyski które były wyprowadzane z
      firm i przejadane, ceny akcji z kosmosu... a potem brak efektywności
      w zarzadzaniu kosztami...

      Co oni zrobili z tą gigantyczną kasą którą zarobili. Skoro w 2004r.
      mogli w Warszawie sprzedawać poniżej 3000 za metr, to dlaczego teraz
      muszą po 7 tys. Ceny poszły w górę o ponad 100%?
      Bez żartów. Główny składnik ceny to marża developera. Koszty ziemi
      poszły w górę ale są przeszacowane i ziemia będzie tańsza. To samo z
      kosztami robocizny, a jeszcze są rezerwy w rozdętych kosztach
      ogólnych i rezerwy z zysków z przeszłych okresów.
      Na co liczą developerzy? Że rząd sztucznie będzie utrzytmywał
      zawyżone ceny nieruchomości? Albo dotował ich aby dalej mieli
      gigantyczne zyski. Jaj sobie robią. Szczyt bezczelności...

      Jesli jakikolwiek rzad wspomógłby developerów nigdy już na niego nie
      zagłosuję....
      • koxiarz Re: Hahaha. Dowcip roku!!! 27.11.08, 10:13
        > Jesli jakikolwiek rzad wspomógłby developerów nigdy już na niego
        nie
        > zagłosuję....
        >

        Podpisuje się pod tym obiema "ręcami". Deweloperzy są chyba
        uposledzeni umysłowo. Ja się zastanawiam, w jaki sposób po okresie
        niespotykanego boomu w budownictwie meiszkaniowym ci pożal się
        Boże "deweloperzy" nie zgromadzili żadnych srodków na złe czasy.
        Jeżeli tak jest w rzeczywistości to niech takie
        gó...ane "biznesmeny" zamykają swoje kramy i niech znikną z tego
        rynku. Takich patałachów nie potrzebujemy, gdyż blokują tylko
        miejsce na rynku.

        PS. Jedyna forma wsparcia budownictwa mieskzaniowego, na jakie
        mógłbym się zgodzić to ułatwienia od strony podazy ziemi i procedury
        administracyjnej. Nic więcej, bo jakakolwiek interwencja, mająca na
        celu wsparcie popytu będzie jedynie podbijać już wygórowane ceny.
        Kryzys jest właśnei szansą dla mniej zamożnych, by kupili swoje
        mieszkania po normalnych cenach
    • palestrina2005 P.S. Wszystkie dopłaty do kredytów zlikwidować 27.11.08, 08:24
      Dlaczego?

      1. Dopłaty nic kredytobiorcy nie dają bo automatycznie przekładają
      się na wzrost ceny mieszkań. A więc mamy niższy kredyt ale od
      wyższej kwoty mieszkania. Wychodzi więc że raty dla kredytobniorcy
      się nie zmieniają.
      2. Dlaczego wszyscy podatnicy mają składać się na tych co kupują
      mieszkania?
      3. Cała dopłata budzetowa tak naprawdę ląduje w kieszeni developera.
      Dopłaty zwiększają ceny mieszkań i zarazem marżę developera. Klient
      nie ma z tego nic.
      4. Per saldo wychodzi na to że wszyscy podatnicy zrzucają się na
      dodatkowe zyski developerów. Może ktoś by tak z podatów dofinansował
      moją firmę? W czym jestem gorszy?

      Jest prosta recepta - developerzy tną marże i koszty, obniżają ceny
      mieszkan i natychmiast znajdą kupców....
    • g.r.a.f.z.e.r.o Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:30
      Cytując klasyka polskiego kina
      Zaraz was trochę podregulujemy, bo coś się wam chyba w głowach POP$%$%ŁO!! :)

      Dopłaty były z założenia przeznaczone dla młodych i niezbyt zamożnych, więc
      limit powierzchni i przede wszystkim limit ceny za metr musi pozostać. Niech
      developerzy obniżą cenę tak aby mieściła się w limicie to z miejsca pojawi się
      na te mieszkania popyt.
    • Gość: EmiM Deweloperzy wołają: SOS IP: *.elartnet.pl 27.11.08, 08:31
      Ależ to chyba właśnie bankructwo paru developerów ożywi rynek i spowoduje spadek
      cen mieszkań! Dopłaty dla zamożnych ludzi, którzy chcą kupić duże 70 m.
      mieszkanie, w sytuacji, kiedy setki tysięcy rodzin nie stać na przysłowiowe 20
      metrów to rzeczywiście interesujący pomysł! Jeszcze później przydałaby się
      dopłaty do wyposażenia wnętrza w DOMOTECE.
    • szalony.waryjot Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:34
      - Budownictwu mieszkaniowemu grozi zapaść. Jeśli rząd jej nie
      zapobiegnie, skutki odczuje cała gospodarka - ostrzega Bielecki.

      Ty Bielecki nie strasz bo się zesrasz. Jest kryzys i jego skutki
      odczuje cała gospodarka. I to nie z powodu upadku jakichś
      cwaniackich budowlanych firemek. Branża upada pod własnym ciężarem.
      Sami własnymi rękami do tego doprowadziliście. To nie jest wina
      kryzysu. I bez niego prędzej czy później by do tego doszło. Zakończę
      parafrazą Cata-Mackiewicza: "Deweloperzy kiedy upadają, powinniśmy
      pląsać na ich grobach".
    • aurice_goldfinger Oto metody deweloperów na unormowanie rynku 27.11.08, 08:42

      >Budownictwu mieszkaniowemu grozi zapaść. Jeśli rząd jej nie zapobiegnie,
      skutki odczuje cała gospodarka - ostrzega Bielecki<

      Panie Bielecki, jak to się ma do ograniczania przez was podaży. To
      ograniczenie podaży ma rozruszać rynek? Skutki zapewne odczuje cała gospodarka
      ale coś mi się nie wydaje że akurat to pana trapi. Trapią pana wasze spadające
      zyski.
      A może by tak właśnie zwiększyć podać, obniżyć marże i tym samym zwiększyć
      dostępność mieszkań? Postawić na kupującego i tym samym na masowość? Tak, tak
      wiem. Pożartowaliśmy

      A teraz mamy drugi hit - pomoc od państwa. Staram się ze wszystkich sił nie
      iść z prądem jak tu wszyscy powyżej i jakoś bronić tego pomysłu ale tak jakoś
      brakuje argumentów

      • hopex Re: Oto metody deweloperów na unormowanie rynku 27.11.08, 10:14
        Mojemu koledze deweloper wypowiedział umowę, bo bardziej opłacało mu się zapłacić kary umowne i sprzedać mieszkanie za dwa razy wyższą cenę niż postąpić zgodnie z zawartą notarialnie umową przedwstępną. NA DRZEWO !!! Bankrutujcie s....syny, a na przyszłość budujcie mieszkania za własne pieniądze a nie za pieniądze przyszłych lokatorów z którymi postępujecie jak na Dzikim Zachodzie !!!
        Pacta sum servanta ktoś kiedyś napisał. Skoro deweloper nie dotrzymuje umowy to nie szkoda mi że na rynku ubędzie niesolidnej firmy. O popyt na mieszkania nie martwcie się drodzy kochani szanowani, lubieni i poważani deweloperzy. Sprowadźcie ceny mieszkań do rozsądnego pułapu a popyt ruszy. Łączę różne wyrazy, bardzo dalekie od szacunku
        • Gość: tt Re: Oto metody deweloperów na unormowanie rynku IP: *.acn.waw.pl 30.11.08, 18:26
          Przykro mi, ale deweloper (jak sam napisałeś) dotrzymał umowy - zapłacił kary umowne... A byłby złym "biznesmenem", gdyby zarobił mniej, niż mógł zarobić zgodnie z prawem. To jest biznes, nie działalność charytatywna. A z jakiej racji Twój kolega miałby kupować lokal poniżej jego wartości? Obie strony zabezpieczyły się przed taką ewentualnością w umowie i jedna z tego skorzystała...
          Widzę, że nie rozumiesz tego "pacta sum servanda" - przemyśl to jeszcze raz.
    • Gość: mar To co się stało z gigantycznymi zyskami IP: *.ists.pl 27.11.08, 08:42
      z poprzednich lat, żarłoki?? Jak wasze firmy są tak "mocarne" że nie
      mogą przetrwać kilku miesięcy posuchy, którą żeście zresztą sami
      wywołali windując ceny do poziomów nieosiągalnych dla zdecydowanej
      większości (nie zwalać na jakiś tam kryzys w USA!!), to niech
      padają, mi to lata. Jak ktoś produkuje zakrętki do słoików to może
      niekoniecznie ma rezerwy finansowe, ale jak sie buduje mieszkania i
      obraca ogromnymi pieniędzmi to wypadałoby mieć jakieś rezerwy, he?
      No tak, tylko część tych "deweloperów" jeszcze dwa lata temu
      zajmowała się produkcją parówek albo gwoździ a rzucili sie na
      mieszkania bo myśleli że to istne eldorado. Jak PO zacznie im teraz
      pomagać to daję słowo zagłosuję na PiS, mam nadzieję że do tego nie
      dojdzie.
    • sammler Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:48
      To się po prostu w głowie nie mieści, co oni wyprawiają.

      Sam pomysł dopłat do odsetek od kredytów już trąci zakamuflowaną pomocą
      publiczną dla tej branży. Jeśli państwo musi się koniecznie angażować w sytuację
      na rynku mieszkaniowym, to powinno to robić poprzez ułatwienie warunków dla
      przedsiębiorców, uproszczenie i urealnienie przepisów (jak choćby odrolnienie
      ziemi w miastach, zawetowane ostatnio przez prezydenta), a w ostateczności
      poprzez rozwijanie programów budownictwa komunalnego/socjalnego.

      Choć propozycje deweloperów byłyby korzystne dla mnie (singiel), całkowicie
      sprzeciwiam się jakimkolwiek dalszym ustępstwom w tym zakresie!

      Na rynku panuje zmowa cenowa (gdzie jest UOKiK?), a Państwo (czyli my wszyscy)
      ma do tego dopłacać, zachowując status quo? Tę chorą sytuację, z jaką mamy do
      czynienia od wielu miesięcy? Ktoś tu chyba na głowę upadł...

      Sam.
    • aurice_goldfinger Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 08:50
      >> • objęcie systemem dopłat tylko nowo budowanych mieszkań i domów (obecnie
      państwo pomaga także tym, którzy kupują mieszkania i domy na rynku wtórnym)<<<

      To jest niezły hit. A może w ogóle zakazać handlu mieszkaniami na rynku i
      zapisać w konstytucji wyłączność deweloperów na sprzedaż mieszkań? Zbieramy
      podpisy>?
      • bogulo2 Re: Deweloperzy wołają: SOS 27.11.08, 10:12
        Ale dla "koncesjonowanych" deweloperów, z licencją, certyfikatem, koncesją i banderolą na mercu.

        Nie podpiszę listy dla jakiegoś tam dewelopera, który mnie oszuka :P

        A tak naprawde to tylko tych notowanych na GPW, którzy występują w gazeta.pl raz na tydzień.
    • Gość: jargh a takiego wala! IP: *.icpnet.pl 27.11.08, 08:53
      chamy bezczelne, skur.... cwaniackie, szuje i naciagacze! prowadze mikrobiznes na ktory kryzys tez bedzie mial wplyw i co - mam prosic (nie)rzad o pomoc? tez bum tak chcial. chamie jeden budowlancu (NIE developerze! tylko wlasnie budowlancu!) zejdz z ceny, spusc oczy, powiedz przepraszam ze do tej pory prowadzilem nieetyczny biznes to moze zdecyduje sie kupic cos nowego. a na razie chamie jeden z drugim, lapczywy bydlaku, na kolana i cierp bo na to zaslugujesz.