Dodaj do ulubionych

Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, ...

IP: 77.252.18.* 30.12.08, 16:12
"Mieszkania potaniały w tym roku o ok. 10 proc., w przyszłym roku spadki będą
podobne, chociaż możemy też spodziewać się wyhamowania cen, a nawet
niewielkich wzrostów"

CZYLI ALBO WZROŚNIE, ALBO NIE, ALBO SPADNIE. Nawet reszty nie czytałem. Nie ma
sensu. Ponoć zwolnienia w Agorze grupowe sie szykują.
Obserwuj wątek
    • Gość: Analityk Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, ... IP: 141.223.175.* 30.12.08, 16:13
      "Mieszkania potaniały w tym roku o ok. 10 proc., w przyszłym roku spadki będą
      podobne, chociaż możemy też spodziewać się wyhamowania cen, a nawet
      niewielkich wzrostów. "

      masło maślane... bez sensu
      to wzrośnie czy spadnie bo z tego nic nie wynika autorze NIEZALEŻNY!
      • arspen Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować 30.12.08, 21:06
        Mniej więcej to samo znaczy poniższe zdanie.

        Mieszkania potaniały w tym roku o ok. 10 proc., w przyszłym roku spadki będą
        podobne, chociaż możemy też spodziewać się wyhamowania cen, a nawet niewielkich
        wzrostów.

        Home Broker to profesjonalizm w każdym calu :)))
        • znajomy_jennifer_lopez Nie chce mi się komentować takich kretyńskich 31.12.08, 00:31
          ...analiz ale nie będę siedział cicho bo wtedy "w eterze" pozostaną tylko bzdury. Panowie openfajansowie, hombrokerowie, reasowie itd itd, wasz trud jest daremny.
          Coraz więcej osób widzi że wasze analizy to g... prawda.
          Kretynofil, arkaszka, spec, areq, włodek, lava i tak tu odpiszą, a jak bedzie trzeba to odpiszą i 1000x. Po co wciąż pisać te bzdury, moze czas zając sie odbudową wizerunku?

          Zreszta mozecie pisac co chcecie bo piłeczka jest po stronie banków i to one (pośrednio, zmuszone koniecznoscia uwzglednienia pogorszenia otoczenia gosp) mówiąc kolokwialnie "załatwią" rynek.
          Desperatów na 120% kredyty nie bedzie brakować, tyle ze banki nie beda mogły udzielać kredytów tak liberalnie.
          W listopadzie udzieliły ok 2500 kredytów, czyli 1/10 średniej miesięcznej z 2007r. Wraz ze spadkiem cen i pogorszeniem otoczenia gosp mimo checi beda musieli podtrzymac tą politykę.

          Pytanie: co oznacza dla rynku gdzie powstaje w sumie 250 000 mieszkan i domów rocznie ilosc kredytow na poziomie 30 tys, czy nawet 50 tys? Skoro do tej pory zdecydowana wiekszosc zakupow budow finansowana była kredytem, czesto w 100% kredytem?
          • znajomy_jennifer_lopez Nie. k.. nie moge tego spokojnie oglądać 31.12.08, 01:09
            Tytuł mnie rozwala: "w 2009 podobne spadki cen"

            W 2008 dopiero w listopadzie zakrecono kurek, wczesniej nie, na dodatek we wrzesniu-pazdzierniku naganiano na "ostatnie takie tanie" kredyty.
            2009r bedzie cały słaby jesli idzie o ilosc kredytów, takich listopadów bedzie z 10, a takich sierpni wrzesni, jesli w ogole to moze z 1.
            W 2010 duze prawdopodobienstwo ze podobnie.
            Brak kredytow brak chorego popytu, brak chorego popytu powrot cen do normy.

            Druga rzecz. W 2008r zdecydowana WIEKSZOSC tego co developerzy budują JEST JUZ SPRZEDANA. A pamietajcie ze JEDNO sprzedane mieszkanie sfinansowało budowe trzech - developerzy mogą czekać
            W 2009 beda mogli czekać jakby mniej. A w 2010 albo zaoferują cos co chce rynek (a tak działa kapitalizm) albo beda musieli sie przebranzowic.

            Trzecia sprawa
            Mieszkania staniały róznie, niektóre 0%, niektóre 40%. Dlatego ze najpierw tanieją najmniej atrakcyjne, reszty obniżki na razie nie dotkneły - a niby dlaczego by miały?
            Kryzys, prawdziwy kryzys dla developerki nazywa sie BRAK 300 000 KREDYTOW, kredytow dla golców (na 100% nieruchomosci) czyli ludzi którzy nic nie mają wiec łatwo wydaja pieniadze (jak ktos ma trudno wydawac pieniadze jak nie poczuł cięzaru ich zarobienia?)
            W 2009r zamiast 300 000 kredytów bedzie może 30 tys kredytow a moze 50 tys, ba moze nawet 70 tys. ale to i tak bedzie 1/4 tego co w 2007. Na dodatek w wiekszsci udzielana ludziom z własnymi pieniedzmi i znacznie wiekszą zdolnoscią kredytowa.
            To jaki kapitął napędzi ceny? Fundusze inwestycyjne z USA?

            I prosze nie pisać: miał byc kryzys a gdzie on albo "ceny wcale nie spadają". CIERPLIWOSCI musi minąć min 6 mcy a prawdopodobnie 12-24 mce.
            A zakrecony kurek z kredytami mamy od 1,5mca na dodatek po wczesniejszym "finiszu" z "ostatnimi tanimi kredytami" dzieki ktoremu cos tam sie sprzedało. Jak bedziemy miec zapasc jak w listopadzie i w grudniu i w styczniu lutym marcu kwietniu, jak powstana pierwsze niesprzedane jako "dzura w ziemi" osiedla, jak ludzie zaczna tracic prace, a wtorny bedzie probował (juz probuje) sprzedac mieszkanie PKD bo znudzi mus ie pol roku czekania na "odbicie" za cos musi wykonczyc dom, zreszta materialy stanieją, wtedy zobaczymy
            • zuzur To nie ma znaczenia. 31.12.08, 08:39
              To nie ma znaczenia. Jak kogoś teraz nie stać na 2000zł raty
              miesięcznie, to za rok nie będzie go stać na 1500. Jak kogoś stać,
              to chrzani, czy cena jest 600, czy 800 tys. Najważniejsze jest, że
              była możliwość wskoczenia z niską wpłatą własną w atrakcyjne miejsce
              (nie w nieruchomość w sensie ogólnym). Zaklinanie cen, wszystko
              jedno spadków, czy wzrostów, zostawmy gołodupcom i deweloperom.
              Trzeba cieszyć się życiem. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
              • Gość: AntyPolityk Ale mnie rozbawiłeś chłoptasiu IP: *.chello.pl 31.12.08, 09:33
                Czyli wszyscy są durni, bo albo nie robią kariery, nie zdobywają doświadczenia i
                więcej nie zarabiają, albo już zarabiają ale i tak są durni i będą przepłacać?
                • zuzur Re: Ale mnie rozbawiłeś chłoptasiu 31.12.08, 10:06
                  Gość portalu: AntyPolityk napisał(a):

                  > Czyli wszyscy są durni, bo ...

                  Nie, nie wszyscy, ty jesteś extra musk ;-)
              • exxon71 Re: To nie ma znaczenia. 31.12.08, 10:00
                > To nie ma znaczenia. Jak kogoś teraz nie stać na 2000zł raty
                > miesięcznie, to za rok nie będzie go stać na 1500. Jak kogoś stać,
                > to chrzani, czy cena jest 600, czy 800 tys. Najważniejsze jest, że
                > była możliwość wskoczenia z niską wpłatą własną w atrakcyjne miejsce
                > (nie w nieruchomość w sensie ogólnym).

                Ciekawe podejście. Jeśli rzeczywiście sam się tak zachowujesz w życiu to musisz
                być wymarzonym klientem dla deweloperów.

                Mnie już od pewnego czasu stać na ratę 2000, stać też i na 2500 ale 500 czy 400
                tysięcy (bo raczej w takim obszarze cenowym się poruszam) robi mi OGROMNĄ
                różnicę. Dlatego na razie nie kupuję tylko mieszkam dalej w wynajętym (po
                znajomości więc tanio) pokoju. I nie znam ludzi którzy "chrzanią czy cena jest
                600 tys czy 800 tys".
                • zuzur Re: To nie ma znaczenia. 31.12.08, 10:17
                  To nie o to chodzi, żeby przepłacać, tylko są sytuacje, że nie warto
                  czekać 4 lata, żeby poczekać i kupić coś dobrego 200 tys. taniej.
                  Nie twierdzę, że wszystkim to się opłaca. Ja kiedyś przepłaciłem
                  mieszkanie 40%. Po 4 latach okazało się jednak, że zyskałem (wzrost
                  ceny). Dodatkowo odpadł mi (nam, 2+2) bardzo duży życiowy problem
                  (wreszcie mieliśmy gdzie mieszkać i nikt nie brzęczał mi jak na
                  wynajmowanym). Mogłem ze spokojną głową zająć się biznesem.
                  Zarobiłem dużo więcej niż przepłaciłem. Nie twierdzę, że jest to
                  filozofia dla każdego, są inne czasy, poziomy cen są inne, rynek w
                  sensie makro też.
                  • steady_at_najx Re: To nie ma znaczenia. 31.12.08, 12:31
                    to moze wyjasnij ach swiatly co takiego jest w wynajetym mieszkaniu co przeszkadzaloby Ci robic te byznesy ?
                    Chyba ze prochy produkowales i bales sie wizyty wlasciciela.
                    • Gość: xyz2000 Ja ci wyjaśnię, bo mam ten sam problem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 13:46
                      Dupy nie zawraca ci właściciel, któremu dużo płacisz, jakieś 1200 zł
                      za kawalerkę w Warszawie. Oczywiście nie ma problemu, żeby płacić
                      więcej, np. 1500-2000 zł. Wtedy wymagasz i masz święty spokój. Ale
                      jak chcesz płacić mniej, np. 600-800 zł, to tak to dziwnie jest, że
                      właściciel/-ka to jakiś nawiedzony palant. Każdy obrazek na ścianie,
                      czy przesunięcie mebla, to cmokanie i pie...nie o przywróceniu do
                      pierwotnego stanu. Nierzadko po kilku miesiącach znajduje się jakaś
                      kuzyneczka, dla której trzeba zwolnić lokum. Oczywiście są
                      szczęściarze, którzy mają rodzinę, dobrych znajomych, że mają i
                      tanio, i bez marudzenia.
                      • exxon71 Re: Ja ci wyjaśnię, bo mam ten sam problem. 31.12.08, 16:07
                        OK, tylko że zazur (na którego posty odpowiadamy) twierdzi że nie warto czekać 2
                        lata na spadek cen o 200 tys. A przez te 2 lata nawet wynajmując mieszkanie
                        3-pokojowe w Wawie wydasz może z 70 tys, więc z 200 tys trochę zostanie, nie?

                        A jak wynajmiesz wspomnianą kawalerkę za 1500 to jeszcze zaoszczędzisz trochę na
                        wkład własny co też ma niebagatelne znaczenie. Dzięki oszczędzeniu powiedzmy 40
                        tys przez ten okres potem zapłacisz ze 20-30 tys odsetek mniej. No chyba że masz
                        to szczęście że kupujesz mieszkanie za gotówkę, ale wtedy z samych lokat
                        bankowych zarobisz dużo więcej niż potrzeba na wynajem.

                        Wszystkie powyższe wyliczenia to oczywiście luźne szacunki - w praktyce wyniki
                        zależą od sytuacji danej osoby, kosztów wynajmu, oszczędności, zarobków, itp.
                        Ale kupna mieszkania za 800 tys wiedząc że za 2 lata będzie 200 tys tańsze nie
                        da się racjonalnie uzasadnić, chyba że w absolutnie wyjątkowych przypadkach.

                        Oczywiście do dyskusji pozostaje fakt czy ceny rzeczywiście tak mocno spadną.
                        Ale to już osobny temat - zazur w swojej wypowiedzi wyszedł z takiego założenia,
                        ja je tylko przyjąłem jako dane.
                • lynnl Re: To nie ma znaczenia. 11.01.09, 03:31
                  A ja znam ludzi, których niewiele obchodziły prognozy i dobre rady typu
                  poczekaj, nie bądź leszcz, będzie jutro taniej. Są to osoby całkiem rozsądne -
                  wyształcone - lekarze ( z otoczenia męża bądź prawnicy- z mojego). I chrzanili
                  jakieś wirtualne 200 tys. oszczędności/
                  Znam osoby, które kupowały mieszkania w paździermiku/listopadzie 2008 r. mimo
                  skrajnie niekorzystnego oprocentowania i płaciły po 9 k i więcej za m2 - bo
                  akurat uznały, że teraz chcą/potrzebują mieszkania-małżeństwo, narodziny
                  dziecka, dojście do wniosku, że mają dość mieszkania na 50m2, dość dojazdu do
                  pracy po 50 min, przesiadki bądź stania w korku. 500 zł na racie - to nie jest
                  kwota, której posiadanie diametralnie zmienia czyjkolwiek poziom życia, a już na
                  pewno nie w wypadku osoby, która zarabia kilkanaście tys miesięcznie.
                  Nasz kolega kupił dom i tłumaczył się, że nie śledzi żadnych analiz, bo nie
                  potrzebuje spekulować domem ani wiedzieć za ile hipotetycznie mógłby go kupić
                  czy sprzedać, bo dom jest mu potrzebny do wygodnego mieszkania/do zapewnienia mu
                  satysfakcji z jego posiadania i nie chce tego odkładać na później.
                  Kojarzy mi się analogia z wyprzedażą - kiedy kupuję płaszcz za 2 tys. to
                  mogłabym poczekać na sale i mieć go np za 700 zł - w skali lat 30 uzbierałoby
                  się oszczędności za kilkaset tys. Jeśli ktoś uznaje, że go stać, to jego sprawa.
                  Z jakichś przyczyn nie chce czekać i juz.
                  • Gość: mufffa Re: To nie ma znaczenia. IP: *.centertel.pl 11.01.09, 07:56
                    wyjątkowy idiotyzm. Tak własnie robią jelenie, ale g..wno kogo to tu
                    obchodzi. A ty pociszasz się kredytowy idi..to, goło..dupcze.
                  • steady_at_najx Re: To nie ma znaczenia. 11.01.09, 09:44

                    Glupota twojej wypowiedzi jest po pierwsze porazajaca po drugie potwierdza powiedzenie Dorna "pokaz lekarzu co masz w garazu"
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: To nie ma znaczenia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 14:30
                Ale jak kogoś stać teraz na 2000 zł, a za pół roku będzie mógł płacić 1500zł, bo
                ceny spadną, to zostanie kasa na odłożenie na jakieś lepsze wyjazdy niż do
                krewnych za miasto... Już rok temu pisali niektórzy, że niedługo zacznie się
                rynek ludzi, którzy oszczędzają, a oni, tak jak właśnie napisał przedpiszca nie
                zapłacą każdej ceny. Zazwyczaj mieszkać też mają gdzie, ot mniej wygodnie w
                mniejszych mieszkaniach, kupionych wcześniej, lub takich co dostali kiedyś w
                spadku - różnie. Ale właśnie zaczął się rynek takiego klienta, bo gołodupce
                teraz nie dostaną kredytu.
        • Gość: AntyPolityk Mnie rozbawiło pierwsze zdanie: IP: *.chello.pl 31.12.08, 09:36
          "Kończący się rok nie przyniósł żadnych niespodzianek na rynku nieruchomości.
          Zgodnie z zapowiedziami ekspertów obserwowaliśmy wahania oraz głównie spadki cen
          mieszkań."
          Ciekawe dlaczego ci eksperci którzy nie są zaskoczeni nie byli cytowani przez
          m.in. Gazetę Wyborczą? Dlaczego byli cały czas cytowani eksperci którzy jeszcze
          w lipcu twierdzili że to chwilowa stabilizacja a od jesieni(2008) ceny w górę?
        • arkaszka1 jacy experci takie analizy 31.12.08, 15:29
          Ciekawe czy ktoś wierzy w takie analizy, czy też pisze się je dla
          poprawienia humoru szefom firm developerskich. W 2008 roku przez
          większość roku nie było powodów do dużych obniżek, kredyty były
          łatwo dostępne a ludzie brali je na potęgę, kryzys był czymś
          odległym dziejącym sie gdzieś tam, a Polska była wyspą dobrobytu,
          sytuacja zmieniła się dopiero w październiku i listopadzie. Średnio
          rozgarnięty człowiek, wie że jak jest kryzys to popyt zmniejsza się
          gwałtownie, jak nie ma się obawy czy w przyszłym miesiącu nie
          wyląduje się na bruku, a o podwyżkach można zapomnieć zapomnieć, a
          banki nie dają kasy na słowo honoru, to ilość szczęśliwych
          kredytobiorców będzie wynosić 30 może 40 tys, a co z podażą, będzie
          się pewnie zmniejszać ale do punku nasycenia będzie jej daleko. Przy
          takiej sprzedaży i nawet jak obniży się ilość budowanych mieszkań o
          50%, będzie więcej mieszkań przybywało niż ubywało. Inwestycje
          zaczynane w latach 2009/2010 będą miały już inne ceny, znacznie
          niższe więc gorący kartofelek będzie coraz bardziej parzył. 10%
          obniżki w 2008 to początek, aby sprzedać trzeba będzie obniżać o 10%
          w I kwartale, konkurencja też tak zrobi, więc znowu następne 10% w
          II kwartale i to samo w III i IV. Dlaczego, to proste coś musi
          skusić te 30 tys kupujących a konkurencja jest duża, ponad 100 tys
          chętnych chce opchnąć swoje nieruchomości, a za chwilę pojawią się
          nowe tańsze.
    • Gość: Robert Są to jednak ceny ofertowe, czyli te, których żąda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:14
      Są to jednak ceny ofertowe, czyli te, których żądają sprzedający, a
      one nie odzwierciedlają dokładnie sytuacji na rynku. Pomyłka: "nie
      odzwierciedlają zupełnie sytuacji na rynku"
    • Gość: rrr czekamy na ceny transakcyjne i ich ilosc :) IP: *.centertel.pl 30.12.08, 16:15
      " ą to jednak ceny ofertowe, czyli te, których żądają sprzedający, a one nie
      odzwierciedlają dokładnie sytuacji na rynku. "
      A bardziej dokladniej dane odzwierciedlaja tylko tyle, ile ktos chce wziac za
      mieszkanie - czyli naiwna chciwosc sprzdajacego. problem w tym, ze po takich
      cenach nikt juz nie kupuje, wiec taka statystyke mozna sobie wiadomo gdzie
      wsadzic.
      • Gość: taka prawda Re: czekamy na ceny transakcyjne i ich ilosc :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:22
        Ty lepiej poproś o dane ile się rozpoczyna nowych budów. Bo ja ich
        coś za bardzo nie widzę.
        • steady_at_najx Re: czekamy na ceny transakcyjne i ich ilosc :) 30.12.08, 17:13
          > Ty lepiej poproś o dane ile się rozpoczyna nowych budów. Bo ja ich
          > coś za bardzo nie widzę.

          wiemy wiemy przestana budowac, tak samo jak nie beda budowac jak mowili ze nie beda obnizac.

          Przejdzie im etap gniewu w modelu Kubler-Ross to i okaze sie ze jednak beda.

          pl.wikipedia.org/wiki/Elisabeth_Kübler-Ross
      • Gość: spokojny Tak swoją drogą... IP: *.aster.pl 30.12.08, 17:04
        ... to są kraje gdzie dostępne są statystyki cen transakcyjnych (od notariuszy).
        Niestety u nas w dziczy nie, co daje pole wróżbiarzom i czarownikom.
    • satorianus Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 16:20
      A czego spodziewać się po firmie, której hasło reklamowe brzmi: "Osobiście
      doradzamy nieruchomości"? Że powie: "W przyszłym roku odradzamy nieruchomości"
      NIE! Nie można na rympał powiedzieć: "Ceny nie spadną", bo stracimy
      wiarygodność. "Ceny niektórych mieszkań spadną" brzmi dużo lepiej. Dlaczego? Ano
      dlatego, że skoro nie spadną to opłaca się je kupić. Ale jak tu zgadnąć, które
      spadną, a które nie? W tym właśnie pomogą nam agenci HOME BROKER, prawda?

      Najskuteczniejsze kłamstwo to to, które ma w sobie element prawdy...
      • Gość: niezależny Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: 77.252.18.* 30.12.08, 16:31
        jestemniezależnym analitykiem
        wywróżyłem z wosku, że ceny mieszkań spadną o 33% r/r
        w 2010 roku ceny spadną o kolejne 15% r/d
      • Gość: :) Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:58
        Mogę odrazu powiedzieć. Nie macie co liczyc, żeby mieszkania o wysokim standardzie jak kolwiek spadly. Za szesc tysiecy od metra to mozna szukac w blokowisku ;) Wiem bo siedze w developerce i znam koszty i dochody.
        • Gość: W_nosie Przepraszam, a w Krużebnikach był ? IP: 217.98.64.* 31.12.08, 08:44
        • steady_at_najx Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 31.12.08, 12:35
          > Mogę odrazu powiedzieć. Nie macie co liczyc, żeby mieszkania o wysokim standard
          > zie jak kolwiek spadly. Za szesc tysiecy od metra to mozna szukac w blokowisku
          > ;) Wiem bo siedze w developerce i znam koszty i dochody.


          ojej! przeciez my ta gadke od dawna od was slyszeli. Tylko ze pol roku temu byla mowa o wszystkich standardach. Przyjdzie czas i na "wysokie" (jesli wogole takie budujecie - oprocz nazwy wazne sa takze realia)

          A koszty - no coz, juz dawno mowilem ze klienta nie interesuja. A dochody ? albo sie dostosujecie do rynku albo nie bedziecie ich miec.
      • arkaszka1 Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 31.12.08, 15:38
        SMS na gratkę czy allegro kosztuje kilka złotych więc można dawać
        oferty z kosmosu, a nusz jakiś fleming się trafi. Marzenia to piękna
        rzecz i czekając na jelonka zawsze można sobie pomarzyć co by się
        zrobiło z zarobionymi setkami tysięcy, no cóż marzenia nic nie
        kosztują, przepraszam nie nic tylko 4 + 22% VAT . Fajnie mieć takie
        miłe marzenia za niecałe 5zł.
    • Gość: waniliax Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, ... IP: 62.29.248.* 30.12.08, 16:30
      No tak, nie ma w zasadzie obniżek cen mieszkań i można się
      spodziewać nawet niewielkich ich wzrostów z uwagi na ograniczoną
      podaż, ale jednocześnie z uwagi na ograniczony popyt i problemy
      deweloperów z kredytowaniem nowych inwestycji, które mają być
      wstrzymane, możemy liczyć na 10 a nawet 20% opust.
    • Gość: Wielebny Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, .. IP: *.76.broadband4.iol.cz 30.12.08, 16:37
      www.modre.pl/kamieniczka_6.html
      to chyba najlepiej obrazuje "wzrost cen" w Trójmieście :)

      te tabelki i cyferki w nich to nic wspólnego z rzeczywistością niestety nie mają...

      W.
      • swoboda_t Obniżka ceny o 40% - sposób na tzw. kryzys 30.12.08, 16:48
        To co kryje się za powyższym linkiem, rekalama mieszkań
        przecenionych o 40% to tak naprawdę jedyny sposób na
        zastój w nieruchomościach. Można czekać na poluzowanie polityki
        kresdtowej (praktycznie nic to zmieni), można oferować jakieś rabaty
        typu 5% albo balkon gratis (kto na to pójdzie??), można w końcu
        próbować wynająć, jeśli lokal jest do tego przystosowany (jak na
        ceny wpłynie zwiększenie podaży lokali na wynajem??), można bawić
        się w inne pierdoły. Ale prawda jest taka, że jak ktoś naprawdę chce
        sprzedać, to musi ustalić cenę na akceptowalnym dla potencjalnego
        nabywcy poziomie. Jakim to juz zależy od rynku, ale dalsze obniżki o
        20-50 procent od obencych cen będą normą.
        • Gość: sprytny Balkon gratis IP: *.aster.pl 30.12.08, 17:01
          > albo balkon gratis (kto na to pójdzie??)

          No raczej nikt - ja w takich wypadkach zawsze negocjuję dalsze 5% obniżki za
          zostawienie balkonu deweloperowi.
          • rydzyk_fizyk Re: Balkon gratis 22.01.09, 20:30
            > No raczej nikt - ja w takich wypadkach zawsze negocjuję dalsze 5% obniżki za zostawienie balkonu deweloperowi.

            :D
        • Gość: :) Re: Obniżka ceny o 40% - sposób na tzw. kryzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 21:02
          buhaha teraz zaczelam sie smiac to co developer ma jeszcze inwestowac w Twoje mieszkanie :D Wy nawet nie wiecie jakie to byly koszty wybudowania budynkow. Materiały ludzie nie kosztowaly tyle co kilka lat temu :/ 40% dobre sobie :/
          Przy negocjacjach można bylo i tak zmniejszyć wyjsciową kwotę :) Teraz jedynie wyjsciowa bedzie ta za którą faktycznie ludzie kupowali :D bez znizek :P
          • Gość: jasne! Re: Obniżka ceny o 40% - sposób na tzw. kryzys IP: *.aster.pl 31.12.08, 11:45
            Na tym polega kryzys. Koszty (sprzed kilku lat) kosztami, a popyt leci na pysk i
            trzeba przełknąć stratę. Inne branże (eksporterzy) już to przechodziły, czas na
            deweloperkę.
          • solardragon Re: Obniżka ceny o 40% - sposób na tzw. kryzys 31.12.08, 11:54
            bujanie w obłokach - nawet jak ceny rosły na materiały to developerzy i tak
            kombinowali - każdy zdrowo patrzący widzi i rozumie, że ceny są podkręcone do
            przesady i Twoje 'tłumaczenia' niczego tu nie zmieniają


            -----------------------------------------
            www.slodkiezycie.pl -
            portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
          • steady_at_najx Re: Obniżka ceny o 40% - sposób na tzw. kryzys 31.12.08, 12:38
            Nie obnizac!! Czekac ! Czekac !! :)

            Ciekawe kto pierwszy peknie, czy wy czy kupujacy ?

            O minimalizowaniu strat slyszales ? To nowy termin ktory musicie przyswoic. Termin "marza" juz znacie teraz kolej na drugi.
      • Gość: PainInAss Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.dyn.optonline.net 30.12.08, 16:58
        Chwala Ci Wielebny , to doskonaly przyklad . Posune sie dalej ,
        zeby z obrazowac krajowe absurdy -

        www.fertighaus.com/preisstufen/bausatzhaus_bis_40000_euro/
      • Gość: ja Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: 58.222.255.* 31.12.08, 03:52
        rewelacja, 3.500zl/m2! To chyba pierwsi przypileni. Nastepny jest
        PBgorski. W skonczonych juz inwestycjach sprzedal malo co mieszkan.
        Slynne Sea Towers - mozna kupic nieoficjalnie mieszkanie za 8000 za
        metr, gdzie jeszcze rok temu nie bylo mieszkan po 20tys/m2. Troche
        mi szkoda deweloperow nowych, tych co dopiero weszli na rynek w
        czasie hossy, bo oni nie byli sku...synami, co likwidowali ludziom
        przedplaty, zeby sprzedac drozej.
    • swoboda_t Pierdoły 30.12.08, 16:38
      Żałośnie brzmią te przepowiednie ekspertów, którzy totalnie
      skompromitowali się w ubiegłym i mijającym roku (przypomnijcie sobie
      te teksty o dalszych wzrostach i przegonieniu Hiszpanii, o tym, że
      niemożliwe są jakiekolwiek sapdki itp.). Zabawnie brzmią zapowiedzi
      typu "spadnie max o 10% i warto będzie w 2009 kupować" w sytuacji,
      gdy wszelkie racjonalne przesłanki, po wielokroć wałkowane na tym
      forum, wskazują, że spadki będą głębsze i długotrwałe (min. 2-3
      lata). Jeśli ktoś chce wierzyć "analitykom", którzy tak
      doskonale "przewidzieli" sytuację rynkową, to prosze bardzo. Jednak
      jak ktoś ma trochę oleju w głowie, to wie jak będzie się rysować
      sytuacja w nadchodzącym (i zapewne następnym) roku. Dodajcie sobie
      watek do ulubionych i przeczytajcie tą "analizę" 30.12.2009 :D
      • Gość: podrozny Re: Pierdoły IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.08, 17:56
        Ceny nieruchomosci spadaja i jeszcze dlugo ten spadek bedzie trwal. Dla takich
        firm jak Home Broker to katastrofa. Nie dosc, ze przyznawanie kredytow
        hipotecznych mocno sie ukrocilo, to na dodatek jeszcze ludzie przestali wierzyc,
        ze nieruchomosc moze byc tylko drozsza. Stad te mdle gaworzenie, ze sa male
        spadki, ze juz niedlugo tu i owdzie moze wzrosnie. Jako glowny dowod
        przedstawiana jest lista zyczen wlascicieli nieruchomosci do ich ceny.
        Ruch w interesie zapowiada sie marnie, nastroj oczekowania, to brak obrotow w
        firmach typu Home Broker. Rozumiem zatem ten rozpaczliwy artykul, ale watpie,
        czy im to pomoze.
    • Gość: tw.malkontent Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:41

      Dokladnie, co za brednie. Po co to drukowac.
    • Gość: krzyś jestem właśnie po spotkaniu z kadrową Agory IP: *.chello.pl 30.12.08, 16:55
      trochę sobie popiliśmy i się dowiedziałem, że w następnym roku 3/4
      redaktorzynów wyleci na bruk, bądź też pozostanie, względnie
      pozostanie, lub też wyleci, albo i nie.
    • Gość: king-a Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: 82.160.25.* 30.12.08, 17:08
      Gospodarka swoje, a ci pseudo eksperci od nieruchomości swoje.
      Nic dziwnego że powoli wszystko się sypie jak domek z kart, skoro ekspertami
      były takie młode wilki nie znające się nawet na własnej dziedzinie.
    • Gość: ST Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, ... IP: *.chello.pl 30.12.08, 17:30
      "Mieszkania potaniały w tym roku o ok. 10 proc., w przyszłym roku spadki będą podobne, chociaż możemy też spodziewać się wyhamowania cen, a nawet niewielkich wzrostów."

      Kiedy na świętego Prota jest pogoda albo słota, na świętego Hieronima będzie desz, albo go nima.

      "Należałoby założyć, że kupujący jest w stanie wynegocjować średnio 10 proc. upustu, co w przypadku Warszawy daje niewiele ponad 10 proc. spadku cen."

      Nie, to chyba niemożliwe... To by znaczyło, że jak uda się wynegocjować 20 proc, to cena spadnie o 20 procent. Chociaż można się spodziewać wzrostu ceny. Albo wyhamowania.
    • kolaabb potanieją, mocno potanieją... 30.12.08, 17:43
      potanieją, mocno potanieją...
      W ciągu roku w Polsce udzielono 300 000 kredtytów hipotecznych
      (czyli 25 000 kredytów miesięcznie) a w listopadzie 2008 udzielono w
      Polsce... 2 500 kredytów. 10 razy mniej... Nie ma zastrzyku gotówki
      do branży więc z każdym miesiącem ceny będą szły na pysk... aż dojdą
      do normy 1 m = 1 średnia płaca w danym mieście.
    • sammler Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, ... 30.12.08, 17:58
      Cytat: "Zgodnie z zapowiedziami ekspertów obserwowaliśmy wahania oraz głównie
      spadki cen mieszkań."

      Że co proszę? Nadal tworzymy rzeczywistość równoległą?

      S.
      • maniek_ok Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 20:42
        Pewnie tworzą taką samą jak "wieszcze", których można poczytać w tym wątku... A
        to i tak słabe wieszczenie, bo nie widzę postów "największych" guru w tych
        tematach - pewnie mają przerwę świąteczną od interneta...

        Prawda jest taka, jak z tą wieczną biedą polskiego społeczeństwa, kryzysem i
        innymi medialnymi pierdołami. Tzn. taka że deweloperzy przewalili i to mocno i
        trochę im się odbije czkawką, że banki trochę ograniczyły dostęp do kredytów i
        że karawana jedzie dalej a deweloperzy sprzedają powoli swoje "apartamenty".
        Wystarczy tylko dłużej poobserwować rynek żeby zauważyć że tak naprawde nikt nie
        zbankuruje poza faktycznymi jeleniami a sam rynek bynajmniej nie zamarł.
        Oczywiście, jak pajac obok mnie sprzedaje 38m2 za 183kpln, czyli mniej więcej za
        tyle ile można już kupić nowe mieszkanie na Naramowicach (niegdyś fajna
        dzielnica poznania, teraz prawdziwy koszmar betonowych blokowisk, zwanych
        apartamentowcami) to oczywiste że musi długo się modlić żeby jakiś totalny
        przygłup mu to kupił. Jak banki dawały kredyty komu popadło to faktycznie miał
        na to wielkie szanse - teraz kredyty dostaną raczej tylko normalni ludzie,
        którzy potrafią liczyć.
        za to ceny działek budowlanych przezywają małą hosse - jak na kryzys na rynku
        nieruchomosci. Oczywiście tam także są tylko Ci biedni i zarabiający średnią,
        pewnie też i narzekacze z forum... Parodia i tyle, równoległa rzeczywistość i
        kupcy z gotówką w ręku i to naprawdę poważną gotówką.
    • Gość: deweloper Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją, .. IP: *.tktelekom.pl 30.12.08, 18:01
      zgadzam się z tobą!!!!!!!! 1 m2 = średnia płaca w mieście
    • Gość: oczekujący Towar jest wart tyle ile płaci kupujący! IP: *.ghnet.pl 30.12.08, 18:07
      Towar jest wart tyle ile płaci kupujący!
      • Gość: Włodek z Poznania a bańka pękła, kto mógl kupił,popyt wraca do normy IP: *.icpnet.pl 30.12.08, 20:16
        Czyli wracamy do cen z 2005 plus koszty, a te spadły już znacząco, więc dodajemy
        20-25% na zwiększone koszty wobec 2005. Problem mają ci deweloperzy, którzy dużo
        zaczęli budować po wysokich kosztach. I ci zbankrutują. Już się zaczęło
        polskatimes.pl/stronaglowna/73729,deweloperzy-zagrozeni-masowymi-bankructwami,m,id,t,z.html
        Ale ceny wrócą do normy (jak wyżej) w ciągu 18-24 m-cy.
    • Gość: Polonus Czytaj : kupuj teraz , taniej nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 18:38
      Nawet gdyby miały podrożeć ,
      to czy jest sens teraz kupować mieszkanie ?
      Już przecież blisko rok 2011 i 2012 i 2013 :
      2011 - otworzenie rynku pracy w Niemczech i Austrii
      2012 - zakończenie przygotowań i wydatków związanych z Euro 2012
      2013 - zakończenie okresu budżetowego Unii Europejskiej
      potem : stopniowe zmniejszanie się liczby ludności do 30 mln
      ( przy czym głównie ubędzie młodych - patrz demografia ) .

      Dalej : pogorszenie cyklu gospodarczego , wzrost bezrobocia ,
      wzrost kosztów życia itp.

      Co chcę przez to powiedzieć ?
      To , że nie jest to pytanie czy teraz kupić mieszkanie , tylko czy w ogóle
      warto kupować mieszkanie w tym kraju ?

      • Gość: agata Re: Czytaj : kupuj teraz , taniej nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 19:09
        > Już przecież blisko rok 2011 i 2012 i 2013 :
        > 2011 - otworzenie rynku pracy w Niemczech i Austrii
        > 2012 - zakończenie przygotowań i wydatków związanych z Euro 2012
        > 2013 - zakończenie okresu budżetowego Unii Europejskiej

        Roku 2013 nie będzie. W 2012 ma być koniec świata.
        • beatrix13 spadać ceny będą, developerzy upadać będą 30.12.08, 19:11
          i do tego szklanej kuli nie trzeba
          • Gość: pit_bb Re: spadać ceny będą, developerzy upadać będą IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 20:09
            Do tego dodam kilka faktów.

            Zadłużenie zagraniczne Polski mocno rośnie już osiągnęło ponad
            500mld złotych. Dane pochodzą z samego nbp podane w mld $.
            1999 65,443
            2000 69,463
            2001 71,971
            2002 84,875
            2003 107,274
            2004 129,989
            2005 132,926
            2006 169,634
            2007 233,074
            Za Gierka było 20 mld $, tak więc dług mocno przyspiesza.
            60% Polaków nie ma oszczędności, 30% ma długi, 10% jest bogatych i
            posiada znaczące oszczędności.
            Polska to AFRYKA.
            90% zarabia tyle że mieści się w 1 progu podatkowym, nędza.

            Powodzenia w szukaniu klientów na mieszkania po paskarskich cenach.
    • vazz Dajcie już spokój tej kobiecie 30.12.08, 18:47
      Nie najeżdżajcie tak na tą panią analityk, przecież ta bidula siedzi teraz z
      przekrwionymi oczami, obgryzionymi paznokciami w stresie. Normalnie szkoda mi
      takich ludzi, tak samo na dworcu pkp narkoman na głodzie też wciska rożne bujdy,
      żeby tylko dostać parę zł.
      • Gość: usak Komu Ty wspolczujesz? IP: *.asm.bellsouth.net 31.12.08, 02:07
        Oszustce, na ktorej klamstwa nikt juz sie nie daje nabrac?
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Komu Ty wspolczujesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 14:39
          Sądzę, że nie zrozumiałeś. Myślę, że był to był żartobliwy tekst...
    • Gość: Robert Broker napisał IP: *.eranet.pl 30.12.08, 18:49
      "w przyszłym roku spadki będą podobne, chociaż możemy też spodziewać
      się wyhamowania cen, a nawet niewielkich wzrostów" - więc jak
      będzie?? Euro spadało analitycy pisali "spada i trend się utrzma",
      następnego dnia rosło to ci sami pisali "rośnie i trend się utrzyma"
      • Gość: Gość Re: Broker napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 19:33
        Cena 1 m2 = średniej miesięcznej pensji ...
        Czyli m2 za ok. 2000 zł ...
        Hmmm...
        Argument że za zachodzie tak jest jest niewłaściwy.
        Średni miesięczna pensja na zachodzie jest wyższa niż w Polsce.
        Koszty materiałów np. w takich Niemczech są podobne jak w Polsce.
        Wnioski wyciągnąć proszę samemu.
        Zapraszam tych co piszą m2 za 2000 zł niech mi wybudują 150m2 domu za 300.000 zł
        (tylko z dobrych materiałów) - wchodzę w ten interes. Powodzenia.
        Jak budowałem dom też mi się tak wydawało. Rzeczywistość ma to jednak do siebie,
        że niestety różni się od marzeń.
        • Gość: kik Re: Broker napisał IP: *.77.classcom.pl 30.12.08, 20:23
          O czym ty mówisz za 300 tyś to z działką i surowy zamknięty.
          Poczytaj sobie kosztorysy które były robione na Górce cenowej.
          • Gość: do Kik Re: Broker napisał IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 14:54
            "O czym ty mówisz za 300 tyś to z działką i surowy zamknięty."

            Nie rozumiem. Jaką działką? O jakiej działce mówisz. Np. 1500 metrów w dużym
            mieście + SSZ?
            Jeżeli tak to poproszę o realizację.

            "Poczytaj sobie kosztorysy..."
            Też nie rozumiem. Dlaczego uważasz, że mam coś czytać. Ja etap czytania
            kosztorysów już mam dawno za sobą.
        • Gość: swoboda_t Re: Broker napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:24
          tiny.pl/6s5p
          Nowe szeregowce, ceny 2498-2800 za metr kwadratowy. Brutto i z
          działką. Jak myślisz, ile kosztuje budowa, że opłaca się sprzedawać
          po 2500??
          • Gość: gość Re: Broker napisał IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 15:10
            Widzisz Swoboda uważasz się za wyrocznię na forum, a pojęcie o budownictwie masz
            marne.
            Podany przez Ciebie link owszem na pierwszy rzut oka dla laika wygląda
            atrakcyjnie, ale ...
            Zwróćcie proszę uwagę na to iż jest to cena za ETAP I.
            Kliknijcie na wskazanej stronie na standard wykończenia (w menu po lewej
            stronie) i wtedy się okaże że ETAP I to stan surowy otwarty. Czyli tak naprawdę
            30-40% wartości budynku (bez instalacji, okien i drzwi).

            Reasumując 2.500 zł brutto za SSO to zdzierstwo nie okazja.
            • Gość: swoboda_t Re: Broker napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 17:43
              Etap I niedomyślny gościu w tym ogłoszeniu oznacza pierwsze 9 z 19
              domów na osiedlu - tuż nad wzmiankowanymi opisami etapami burowy
              domu jest napisane "STANDARD REALIZACJI - STAN DEWELOPERSKI". Domy
              będą oddawane stanie deweloperskim, tak stoi w opisie inwestycji i
              nie jest przewidziana ich sprzedaż w stanie SSO. Informacja o tym
              jest na stronie dewelopera (Etap I Osiedla Zdojowego - budynki nr. 1-
              9, planowane zakończenie inwestycji II kw. 2009). Etapy wykończenia
              I, II i III są podane dla informacji klientów oraz w celu ustalenia
              momentu zapłaty (30% na wstępie, 30%, 25% i 10% po każdym etapie
              wykończenia, 5% przy przeniesieniu własności).

              Do sprawdzenia na:
              www.everest-investment.pl/
              PODSUMOWUJĄC: 2500-2800 brutto za m2 domu (z działką) w stanie
              deweloperskim na zagospodarowanym, kameralnym osiedlu.
              • Gość: swoboda_t Re: Broker napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 17:53
                Dodam, że domy nie znajdują się w dawnym PGR, tylko w miejscowości
                uzdrowiskowej na G. Śląsku, jakieś 35 minut jazdy od centrum
                Katowic, i 15 minut od centrum BB.
        • Gość: bati Re: Broker napisał IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 23:28
          Porównujesz ceny niemieckie do polskich dobrze.

          Czy polskim robotnikom płacisz tyle co niemieckim? Albo inaczej. Czy robotnicy z
          Niemiec porzucają budowy u siebie i przyjeżdżają do ciebie do Pcimia dolnego
          żeby ci budować chałupę bo płacisz lepiej i oferujesz lepsze warunki zatrudnienia?

          Czy do projektowania zatrudniłeś niemieckich architektów którzy kończyli
          niemieckie uczelnie a co za tym idzie więcej sie wydali na studia więc muszą
          więcej zarobić żeby im się to zwróciło?

          Budujesz na niemieckiej ziemi która jest droższa?

          Pewnie stosujesz też do budowy zaawansowane technologie takie jak inteligentne
          domy, solarne panele na dachach bo jesteś maniakiem ekologi i bezołowiowe farby
          (głupi przykład, wiem) i paręnaście jeszcze innych udziwnień o których większość
          z nas nigdy nie słyszała?

          Jak robisz w ten sposób to rzeczywiście nie ma powodów żeby twój dom był tańszy
          niż niemiecki. Ale jeśli budujesz w Polsce, płacisz polskim budowlańcom po 500
          euro do łapy i polskiemu inżynierowi 1k euro do łapy to nie mów mi że cię to
          kosztuje tyle co tam!

          Argumenty typu ze na zachodzie jest drożej to typowe pieprzenie naganiaczy.
          Patrzą na cenę domu tam a nie patrzą na zarobki...
          • Gość: do Bati Re: Broker napisał IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 15:00
            "=Argumenty typu ze na zachodzie jest drożej to typowe pieprzenie naganiaczy."

            "płacisz polskim budowlańcom po 500 euro do łapy ..."

            1500zł za dla dobrego fachowca na budowie? A jak mu się coś stanie na budowie to
            co wtedy. Brak słów.

            Praca na budowie jest ciężka i nie każdy budowlaniec to partacz i pijak, dlatego
            za jego pracę należy się coś więcej niż 500 euro.
    • ebiznes24eu Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 20:23
      eee tam
      pod koniec 2009 będziemy kupować te mieszkania o 50% od syndyków i komorników he
      he he
      • Gość: hitmen Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:32
        A póki co będziecie mieszkać pod mostem lub u mamusi. Ewentualnie
        wynajmiecie kawalerkę - w Warszawie za min. 1500 zł plus opłaty. A
        może wynajem też wg was potanieje bo... bo tak chcecie?
        • 12jarek12 oczywiście że wynajem spadnie. 30.12.08, 20:38
          Skoro coraz więcej mieszkań się oddaje, a społeczeństwo zarabia
          coraz mniej to skąd niby ludzie mają więcej płacić za najem? Wezmą
          kredyt by wynajmować? Puknij się !
        • ebiznes24eu Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 20:47
          bzdury piszesz - w Polsce jakoś nikt nie mieszka pod mostem. A ludnościu ubwa
          więc więcej pustostanów będzie.

          A to jakiś wstyd mieszkać u mamusi ? Bo nie rozumiem o co Ci chodzi.
        • Gość: jelen Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: 94.254.250.* 30.12.08, 22:59
          Obecnie na Gocławiu wynajmuję kawalerkę za 1000+opłaty(120zł), blok 10 pięter, wielka płyta. W przypadku kupna takiego mieszkania 30m2 - rata kredytu ok 1500+czynsz.... prosta ekonomia. Obecnie kredyty są za drogie, podobnie jak ceny mieszkań
        • steady_at_najx Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 31.12.08, 12:44
          Gość portalu: hitmen napisał(a):

          > A póki co będziecie mieszkać pod mostem lub u mamusi. Ewentualnie
          > wynajmiecie kawalerkę - w Warszawie za min. 1500 zł plus opłaty. A
          > może wynajem też wg was potanieje bo... bo tak chcecie?


          Witamy kolejnego sfrustrowanego ynwestora. Szczesliwego Nowego Roku. Mimo tego ze umoczyles.
    • Gość: xyz jak Home Pseudo Broker naganial na kupno mieszkan IP: *.icpnet.pl 30.12.08, 20:38
      w roku 2008, ponizej cytat z maila ktorego otrezymalem na poczatku
      2008.

      cytat:
      Wspominał Pan ze spodziewa się Pan spadku cen.

      Osobiście uważam, że w tym roku nie ma co liczyć na to.

      Od końca stycznia idą w górę ceny materiałów budowlanych.

      Do końca roku aż o 20 % zdrożeje cement.

      O kilkanaście procent wzrosną ceny gazobetonu, bloczków betonowych,
      cegieł, ceramiki, styropianu, a nawet prętów stalowych.

      Każdy znaczący wzrost cen materiałów budowlanych odbija się na cenie
      mieszkania.

      Dlatego warto zastanowić się nad tym, czy należy odkładać decyzję
      zakupu na później.
    • Gość: xyz i jeszcze jedno IP: *.icpnet.pl 30.12.08, 20:45

      ale juz bez cytatu, w innym mailu od Home Broker dowiedziec sie
      moglem ze koszty marketingu wynosza w WLKP 10% a marza deweloperow
      20%.

      Bez Komentarza.

      A raport ktory cytuje GW jest cudowny:
      ceny spadna niektorych mieszkan , mozliwe jest wyhamowanie spadkow a
      nawet wzrost.
      No i sam poczatek ze rok 2008 nie przyniosl niespodzianek- glownie
      byly wahania cen oraz spadki haha?
      A przeciez mialo rooooooosnaaaaaaaaaaacccccccc a spadki nie byly
      spadkami a stabilizacja rynku...

      Na koniec zyczymy psedo posrednikom, psedo analitykom i psedo
      dziennikarzom pomyslnosci w szukaniu nowej pracy na rok 2009 i
      2010 ....

      pzdr
    • Gość: wrrrrrr A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:53
      Jak mieszkania rosly w górę to i też rosly cegły i inne materiały. Więc z czego mają dawać upust> Developerzy nie buduja domow za darmo, po kosztach. :/ A pożniej ludzie myślą, że w budownictwie o wysokim standardzie dostana mieszkania za 6000 od m, przez te głupawe informacje
      • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 21:17
        jak to z czego ? Ze 100% narzutów mogą spuścić. Albo niech prezio sprzeda mercedesa.
        • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 21:20
          eh nie masz zupelnie pojecia jaki jest tak naprawdę narzut :/
          • Gość: Wielebny Re: A niby jak maja spasc? IP: *.76.broadband4.iol.cz 30.12.08, 21:33

            jeszcze raz specjalnie dla Ciebie, bo widać, że słabo w piśmie szkolony byłeś:

            www.modre.pl/kamieniczka_6.html

            Można? Można! Jeszcze kilak dni temu było kilkadziesiąt mieszkań z upustem 50%.
            Widać sprzedały się lub przynajmniej zarezerwowały, więc deweloper odzyskał
            spokój zwieracza i zredukował promocję...

            Ale wyglądamy z niecierpliwością kolejnych, którym zwieracz popuści...

            To tylko kwestia czasu...

            W.
            • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 21:58
              ty wielebny ty mi tu nie imputuj. Ja siedze w developerce i znam koszty i zysk wiec wiem co mowie. A jakis tam w bloku sprzedawal za 9000 to tylko idioci kupowali bo to byl oszust :/ Albo mial zarobek na czyms innym :/ Wy chyba nie macie zadnego pojecia o interesach:/
              • steady_at_najx Re: A niby jak maja spasc? 31.12.08, 12:47
                > Wy chyba nie macie
                > zadnego pojecia o interesach:/

                Tak jak i reszta tego cholernego spoleczenstwa ktora nie chce kupowac!!! Co za chamstwo, z takim spoleczenstwem nie da sie zyc ! A program jest sluszny!


                Skoro masz takie pojecie wiec, sprzedaj, dlaczego nie mozesz?
            • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:30
              A tak apropo poprostu mial ostatnie mieszkania hehe ile ich bylo 2%-4% znasz dane XD
          • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 21:59
            Łatwo to sprawdzić. Kiedyś oglądałem sprawozdania finansowe JW Construction.
            Każdy ma do nich dostęp bo są notowani na GPW. Liczby nie kłamią.

            Nie wspominając o kosztach, które jak znam życie były i tak zawyżane.
            ----------------------------------------------
            SprawozdaniaFinansowe.googlepages.com/
            Tanie finanse: taniefinanse.googlepages.com/
            • Gość: wrrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:11
              Ale wy czegosc nie rozumiecie. Jak ktos sprzedaje miszkania, te klitki, w ilosci 1000 miszkan lub wiecejto ma duze dochody. pomnozcie sobie. P za tym zly przyklad akurat ta firma buduje kilka budynkow na raz to i ma wysokie dochody. Buduje blokowiska. Wiec zarabiajac na kazdym mieszkaniu 4000 ma dochod ( od przychodu odejmuje koszty, czyli co wydala na wybudowanie budynku)pomnozone przez ilosc inwestycji :/ i to spory sumujac wszystko. To matematyka z podstawowki
              • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 22:16
                To chyba ty nic nie rozumiesz. Albo piszesz prowokacyjne teksty.
                • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:25
                  akurat rozumiem,Wy chcecie zeby byly ceny jak wczesniej za 4000 od metra tylko wtedy glupia(cegla) cegla nie kosztuje teraz jak wtedy. Wy nie rozumiecie, nie widzicie roznicy, wybudowanego budynku gdzie jest 15 miszkan wporownaniu z tym gdzie jest ich ok 100. To zupelnie inny zarobek. :P Śmiac mi sie chce z ludzi, ktorzy chca w budynku, gdzie sa tak zwane apartamenty, chca kupic mieszkanie za cene blokowiska :/
                  • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 22:31
                    A mnie chce się śmiać z takich gości jak ty. Chcesz nadal brac 9000 za m2 ? Ale
                    na szczęście rynek o ile nikt mu nie przeszkadza sam oczyszcza. Ciebie tez
                    usunie z branży. Nie potrafisz tanio lub dobrze budować to żegnaj z biznesu.
                  • solardragon wrrrr - tobie świeże powietrze może pomoże 31.12.08, 12:10
                    obudż się chłopie bo czasy otumanionego klienta skończyły się kilkanaście
                    tygodni temu.
                    W najnowszym projekcie w centrym Gdyni - Transatalntyk - za metr chcą około
                    6500-7000 i to jest jeszcze dla niektórych do przeżycia. Taka miejscówka broni
                    się położeniem, ale cena metra w dzielnicach wokół centrum miast nie powinna
                    skakać powyżej 4000 gdy budynki to małe lub duże mieszkaniowce z lokalami o pow.
                    do 90m2


                    -----------------------------------------
                    www.slodkiezycie.pl -
                    portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
                • Gość: bati Re: A niby jak maja spasc? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 22:29
                  Typowe. Gościu jest albo naganiaczem albo idiotą. Szkoda z nim dyskutować.

                  Co do JWC to jakiś czas temu policzyłem to sobie. Podzieliłem liczbę mieszkań
                  jakie sprzedali w 2008 przez zysk firmy przed opodatkowaniem (czyli to co
                  zostało im w kieszeniach) i wyszło po sto kilkadziesiąt tysięcy zysku na jednym
                  mieszkaniu! Także spokojna głowa. Mają z czego spuszczać. I nie zapominajcie że
                  koszty dewelopera to nie tylko robocizna , materiały, działka ale też i zarobki
                  szefów. Czyli do tych stu kilkudziesięciu patoli dochodzą jeszcze dodatkowe
                  pieniądze które wydajecie z własnej kieszenie jakimś pazernym sku...ynom.
                  Zresztą w tym nie ma żadnej magi. Odsyłam do lektury sprawozdania finansowego
                  JWC. Tyle w temacie.
                  • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:32
                    ta a znasz koszty skad? Developer buduje przez podwykonawcow, znasz plany znasz koszty? Poprostu jestem ksiegowa z jednych firm :/
                    • Gość: bati Re: A niby jak maja spasc? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 22:38
                      Jak jesteś księgowa to znaczy masz interes w tym żeby się sprzedawało? Tak czy
                      nie? I nie wciskaj ludziom kitu.

                      Jak firma ma 100 mln zysku w ciągu roku (czy coś koło tego) to znaczy jedynie
                      tyle że klienci tej firmy PRZEPŁACILI 100 mln za swoje mieszkania w porównaniu
                      do tego ile by wydali gdyby sobie zrobili 'spółdzielnie' bez pomocy developera.
                      Pisząc spółdzielnie mam oczywiście na myśli pewną przenośnię.
                      • Gość: zet Re: A niby jak maja spasc? IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.08, 00:15
                        Nie nalezy zapominac, ze jest to zysk oficjalnie wykazany. Jest duzo metod, i to
                        legalnych nawet, zeby ten wykazywany zysk byl juz sporo pomniejszony.
                    • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 22:46
                      i nie umiesz analizować sprawozdań finansowych ? Co za problem pooglądać te od
                      JW Destruction czy Polnord.
                    • exxon71 Re: A niby jak maja spasc? 31.12.08, 00:31
                      No to możesz się spodziewać że Twoja firma niedługo zniknie z rynku, jeżeli
                      struktura kosztów nie pozwoli jej sprzedawać taniej.

                      Może i na księgowości się znasz, ale o zasadach działania rynku masz chyba
                      kiepskie pojęcie. Model ustalania ceny na zasadzie cena = koszty + założony x%
                      zysku to już przeżytek (nie mówię tylko o branży deweloperskiej, ale ogólnie). W
                      dzisiejszych czasach to nie sprzedający ustala cenę tylko rynek. Jeśli ludzie
                      nie chcą kupować po cenie, którą proponuje wasza firma, to wyjścia są tylko 2:
                      1) obniżacie cenę (szukając jednocześnie oszczędności w kosztach - a tu jest
                      naprawdę DUŻE pole do popisu)
                      2) zamykacie interes

                      Co to kupującego obchodzi że wasza firma ma wyższe koszty niż duży deweloper?
                      Jeśli pod presją kupujących JW Construction czy Polnord zaczną ciąć ceny o
                      20-30% (a spokojnie mogą to zrobić - patrz cytowany przez kogoś tu już wywiad:
                      www.rp.pl/artykul/19417,195561_Najwieksza_rentownosc__wciaz_daja_mieszkania.html)
                      to niby dlaczego ktoś miałby kupować mieszkania w waszej firmie, po
                      nieobniżonych cenach?

                      Obecna sytuacja wreszcie znormalizuje trochę ten rynek. Dotychczas deweloperom
                      wydawało się że poziomu kosztów w ogóle nie trzeba kontrolować bo zysk i tak
                      będzie ogromny. A teraz nagle się okaże że jednak i materiały budowlane można
                      kupić taniej, i podwykonawcę tańszego znaleźć (szczególnie że Ci na nadmiar
                      zleceń narzekać nie będą :)
                    • thesopranos Re: A niby jak maja spasc? 31.12.08, 13:42
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=64058735&a=64058735
                      to może ustosunkujesz się do powyższego wątku.

                      To przykład developera z warszawy, który kupił przewartościowaną
                      działkę i zawarł umowę z podwykonawcą na samym szczycie górki
                      cenowej/hossy, która zakończyła się mniej więcej w połowie 2007 roku
                      stabilizacją cen.

                      Teraz działki są tańsze i materiały również od tych z 2007 r.
                  • Gość: impala Re: A niby jak maja spasc? IP: *.eranet.pl 30.12.08, 22:33
                    tu macie link o kosztach
                    www.rp.pl/artykul/19417,195561_Najwieksza_rentownosc__wciaz_daja_mieszkania.html
                    a zaręczam wam że developer z księgowaniem kosztów też może kombinować dobrze...
                    • Gość: Cała prawda Re: A niby jak maja spasc? IP: *.chello.pl 30.12.08, 22:48
                      cytat Rozmowa z Wojciechem Ciurzyńskim, prezesem Polnordu

                      Czy mieszkania jeszcze przynoszą Polnordowi największe zwroty?

                      Tak, największą rentowność mamy na mieszkaniach w warszawskim
                      Wilanowie. Jeśli chodzi o koszty, nie przekraczamy teraz 4,3 tys. zł
                      za mkw. Doliczając cenę gruntu, to jest 5,4 tys. zł. A sprzedajemy
                      je po 8,5 – 9 tys. zł. Mieszkania sprzedają się wolnej, ale się
                      sprzedają.

                      Ale na wydoili.

                      A Robyg sprzedaje juz od 6160 pln czyli ciekawe za ile Ci wybudowali
                      metr?
                  • ebiznes24eu Re: A niby jak maja spasc? 30.12.08, 22:35
                    masz rację nie ma sensu dyskutować. Mądrzy potrafią poczytać w sprawozdaniach
                    finansowych.
                    A zyski to pewnie mają jeszcze większe. CIekawe ile dali zarobić pociotkom i
                    firmom znajomych, wujków i matek. Pewnie z 20% kosztów jest zawyżonych.
                    • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:37
                      A nie wazne, nie da wam sie to wytlumaczyc :/ No coz to tak jak teraz wygaduja glupoty ze nie ma referendum o euro :/
                  • Gość: wrrr Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:36
                    Jakbyscie poczytali do konca tresc to potanieja, ale tylko blokowiska w jakiej kiepskiej dzielnicy gdzie wartosc mieszkania faktycznie byla zbyt wysoka. Ale jak sie kupuje mieszkania od developera ktory jest tylko dwa trzy lata na rynku to tak jest :P
                    • Gość: bati Re: A niby jak maja spasc? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 22:46
                      Gościu kochany. W tym artykule porównywane są ceny OFERTOWE. Rozumiesz znaczenie
                      wyrazu OFERTOWE! To znaczy tyle gościu kochany że ja mogę zaraz wejść na allegro
                      pl i założyć 1234 ogłoszenia po 10k za m2 i będziesz gościu kochany miał jutro
                      info w gazecie że oto mamy hosse na nieruchomościach.

                      Ty czytasz jeszcze artykuły w tym portalu związane z nieruchomościami? Ja już
                      nie muszę bo wiem co w nich pisze. Po prostu. GW się zeszmaciła totalnie w tej
                      dziedzinie! Zero wiarygodności. To tak jak byś dostał ulotkę pod drzwi z
                      supermarketu że u nich jest najtaniej. Wierzysz? Nie bo wiesz że to reklama. Tak
                      samo jest z artykułami na gw.
                      • Gość: impala Re: A niby jak maja spasc? IP: *.eranet.pl 30.12.08, 22:55
                        dodam tylko, że dodatek Nieruchomości do Rzepy to też nieporozumienie...
                        Kalinowska, Kaczyńska, Zwierzchowski też są porównywalnymi specjalistami
                        (zaklinaczami i wróżbitami z fusów)
                        ciekawe czy ich ktoś z tego rozliczy?

                        tak jak kiedyś ktoś ładnie napisał:
                        Jak szef firmy źle oceni rynek możliwości, kierunek rozwoju lub produkcji to
                        bankrutuje i wypada z rynku, a analityk i dziennikarzyna - dalej bierze kasę i
                        za nic nie odpowiada!
                        • Gość: bati Re: A niby jak maja spasc? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 23:00
                          Mylisz się. Najważniejszą cechą dziennikarza jest wiarygodność czyli nazwisko.
                          Są ludzie którym możesz wierzyć w ciemno i są też tacy którzy się sprzedali.
                          Myślisz że dziennikarz piszący bzdury na zlecenie daleko zajdzie. Pociągnie
                          jeden sezon i spuszczą go do szaletu bo nikt go więcej czytał nie będzie. Tak
                          naprawdę to MY czytelnicy decydujemy o tym czy dana gazeta/portal ma się dobrze
                          czy pójdzie z torbami. Jak cię gó... zjeża to nie kupuj. Ja nie kupiłem tego
                          szmatławca od kilku dobrych lat choć przyznam że kiedyś poglądy tej gazety były
                          zbieżne z moimi. Sek w tym że moje poglądy pozostały takie same a gazeta poszła
                          za szmalem.
                    • Gość: oczywiscie! Re: A niby jak maja spasc? IP: *.aster.pl 31.12.08, 12:01
                      > Ale jak sie kupuje mieszkania od developera ktory jest tylko dwa trzy lata na
                      rynku to tak jest :P

                      Ano tak jest. A konkretnie, to te dwa-trzy lata "kariery" na rynku i więcej już
                      nie będzie. Rozpoczął zabawę w dewelopera w okresie hossy, koszty wywindowane do
                      maksimum, a teraz w kryzysie oczekuje rentowności tak zaplanowanej działalności.
                      Tu ratunku trzeba szukać u sił nadprzyrodzonych, bo sama ekonomia jest bezradna.
                  • Gość: Luskuswe dziwki... Re: A niby jak maja spasc? IP: *.chello.pl 30.12.08, 23:00
                    Luskuswe dziwki i auta duuuzzzooo kosztuaj, a kto za to placi, Wy
                    kredytobiorcy. Za te luksowe dziwki i auta bedziecie placic nawet po
                    40 lat modlac sie do Boga aby z pracy nie wywalili i aby zdrowie nie
                    siadło.
                    • Gość: bati Re: A niby jak maja spasc? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 23:09
                      Cały widz polega na tym że developerom i wszelakiej maści płatnemu naganiactwu
                      udało się narzucić ludziom sposób myślenia - ich sposób myślenia. Polega on
                      mniej więcej na tym że nie piszą ci ile płacisz za mieszkanie ale ile cię ono
                      będzie kosztować miesięcznie! Myślisz sobie. 1.5k na miesiąc to nie dużo, a czy
                      na 20, 25 czy 50 lat. W sumie co za różnica? 1.5k to tyle co za najem. A kiedyś
                      będzie moje! Typowy sposób myślenia współczesnego kretynobiorcy. Ale to jest
                      właśnie maia wielkich liczba. Jak gościu idzie do sklepu i kupuje serek to widzi
                      że kosztuje o 10 groszy drożej i czuje się oszukany. Ale jak przepłaca o 200
                      patoli to już nie tak bardzo się czuje oszukany. A czemu? Ano bo 10 groszy już
                      widział a 200 patoli jeszcze nigdy. To jak nie widział, to nie wie co traci.
      • Gość: swoboda_t Re: A niby jak maja spasc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:40
        W 2006 roku sprzedawano IQ Millenium, inteligentny apartamentowiec
        na luksusowym osiedlu w Katowicach (zasiedlony wiosną 2007).
        Mieszkania w standardzie pod klucz kosztowały ca. 5000 za metr, przy
        czym w tym przypadku standard oznaczał pełną elektronikę instalacji
        domowych (klima, hajcung, żaluzje, zraszacze ogrodowe, alarm itp.) i
        dobrej klasy wykończenie wnętrza. Niski budynek w kameralnym
        otoczeniu. Ceny większości materiałów są obecnie zbliżone do tych
        sprzed dwóch lat, robocizna trocę droższa, ale można oczekiwać
        spadków, bo robotnicy juz nie są zawaleni robotą. Nie da się??
        Naprawdę w to wierzysz, czy płacą ci za te pierdoły??
    • Gość: łomatko Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.acn.waw.pl 30.12.08, 22:32
      Nie! Ludzie! To jakaś podpucha! Przecież pół roku temu ci sami
      eksperci obiecywali nam średnią cenę mieszkania w Warszawie na konic
      2008r. na poziomie 15-17 tys. złotych, a w następnych latach wzrost
      regularny o 15-20%. To nie możliwe żeby mieszkania taniały! Przecież
      oni siedzą w tym biznesie od trylionów lat, mają wykresy od samej
      wróżki Dajpiećzeta i informacje zaczerpnięte prosto z rynsztoka. Jak
      to możliwe? Przecież Państwo Oświeceni Nigdy Nie Omylni Zawsze
      Dobrze Doradzający Sobie nie mogli się tak straszliwie mylić.. to by
      oznaczało, że są oni warci mniej więcej tyle.. ile prdukt przemiany
      materii gołębia, który zdrapywałem dzisiaj rano z samochodu.
      Jakieś podwyżki na przełomie 2009/2010? Achhchahhahhhhhhhhhhhh..
      Pozdrawiam ludziska. Nie macie czaem poczucia, że te głąby już nie
      tylko mają tupet tak łgać, ale, że są po prostu żałośni?
      Na pochybel idiotom i idiotkom :)
      • panasonic10 Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 22:36
        Przeciez srednia cena wybudowania metra mieszkania w Warszawie to troche ponad
        3000, wiec co wy tu pieprzycie, ze nie ma z czego spuscic?
        • Gość: wrrr Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:39
          srednia, tylko nie myl glupego blokowiska od apartementow. Nie myl Blokow gdzie jest mieszkan ok 100 szt od tych gdzie jest ich 15 o wysokim standardzie
          • ebiznes24eu Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją 30.12.08, 22:44
            no jakże to tak !
            Przecież państwo deweloperstwo sprzedawało zawsze apartamenta !
            Z każdej reklamy to kłuło.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:46
            Apartamentowiec od bloku różni sie jedynie nazwą w folderze...
            • Gość: :p Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:52
              Ta oczywiscie tylko dziwne, ze u mnie jest kamien, okna drewnianeod sufitu po podloge itd :/ Chce takie mieszkanie w wierzowcu odrazu kupuje :D
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:00
                Napisz jeszcze raz, bo nic nie rozumiem, za duży skrót myślowy widać użyłeś/łaś.
                • Gość: :P Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:08
                  Cce takie samo mieszkanie w wierzowcu o 40% tansze niz mieszkania o wysokim standardzie. Czyli na full za cene blokowiska :P
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 14:55
                    Dalej nie wiem co ma piernik do wiatraka? Może Ty mnie nie zrozumiałeś...
                    Większość nowoczesnych apartamentowców jakością wykonania, wielkością ect
                    niewiele różni się od starych bloków, gdy te były nowe. Poniał? Zmieniła się
                    nazwa... Teraz apartamentem nazywa się 40-sto metrowe klitki z otwartą kuchnią,
                    oknem z widokiem na balkon sąsiada z bloku obok, a zdarzają się i takie genialne
                    pomysły, że mieszkania są o wysokości 2.5 metra... I to nazywa się
                    apartamentami, a te bloki apartamentowcami...
          • Gość: bati Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 22:55
            Co ty o tych apartamentach ciągle? Apartamenty to są mieszkania 300m2 na
            Manhattanie z pięknym widokiem, a nie bloki z obrzeżach miasta z malowniczym
            widokiem na wysypisko śmieci i spalarnie odpadów. Zresztą. Nawet gdyby to były
            300 metrowe mieszkania to z widokiem na co w Polsce miały by być? Na pałac kultury?

            Ale oczywiście można wmówić kowalskiemu że oto kupuje apartament co znacząco
            podniesie jego status w społeczeństwie. Nieważne że na 45 lat i że te 45 lat
            spędzi w stresie czy go z roboty nie wywalą i nie starczy mu na kolejną ratę.

            Ja to rozumiem. Kapitalizm polega na goleniu frajerów.
            • Gość: usak Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.asm.bellsouth.net 31.12.08, 05:00
              Gdy w 1981 roku emigrowalem z Polski slowo "apartament" (po polsku)
              znaczylo to samo, co "hotel suite" (po angielsku). Przyjechalem do
              USA i tutaj "apartament" (po amerykansku) znaczy to samo co "flat"
              (po brytyjsku) lub "mieszkanie" (po polsku). Co dzisiaj
              znaczy "apartament" (po polsku) i czym sie to rozni od "mieszkania"
              tego wciaz nie wiem.
              • Gość: usak Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.asm.bellsouth.net 31.12.08, 05:04
                Errata: powinno byc "apartment" (po amerykansku)
            • Gość: mała mi Re: Home Broker: W 2009 roku mieszkania potanieją IP: *.eranet.pl 31.12.08, 10:15
              a ja nie mam kredytu a i tak martwię się, czy pracy nie stracę i czy
              zdrowie nie siądzie.

              PS. ZGADZAM SIĘ z przeciwnikami kupowania spadających noży i
              kredytów na 100 lat za przewartościowany "apartament".
              ale błagam - zdrowie i praca to są kwestie ważne również wtedy, gdy
              się mieszka u mamusi.
    • Gość: Ankieter Za ile... IP: *.chello.pl 30.12.08, 22:36
      Za ile ostatnio kupiliście od developera mieszkanie w Warszawie ( i
      w jakiej dzielnicy ). Chodzi mi o ceny transakcyjne, tzn. te po
      cichu dogadywane, pod stołem.
      • Gość: nowy mieszkaniec Re: Za ile... IP: *.spray.net.pl 30.12.08, 22:48
        Ursynow, blok z lat 70 - 5500 za metr (53 metry, piwnica i balkon w cenie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka