Gość: niezalezny ============== IP: *.icpnet.pl 25.02.09, 13:59 poziom cen przy kt byc moze ruszy rynek w poznaniu: wielka plyta ratje 1500-2000 reszta wlk plyt poza ratajami czyt nowsza 200-2500. cegla stare budynki 2500-3000 nowsze 3000-3500 nowe budownictwo 3500-4250 atrakcyjne projekty max 4500 moze 4750 prawdziwe apartamenty w bdb lokalizacji do 5500 max wzrosty przez najblizsze 10 lat mozna schowac miedzy bajki. nie pomoze zadne euro 2012 ani waluta euro ani zadna ilosc raportow nr rynku posrednikow typu homebroker o fajansow umoczonych po uszy. ceny dzialek spadna o ok 50% osiagajac poziom np kornik tarnowo podgrone max 135-150zl za m zjazd cen mieszkan bedzie bolesny. zacznie sie na dobre w roku obecnym. szukac dna ceny beda okolo 2010 i do lata 2011 choc tu moge sie mylic. nastepnie bedzie miala stablizacja przez kilka lat a przeznast kilka lat rynek bedzie normalnial i roznicowal sie. nast kilka lat bedzie sie budzil powoli, nastapi wieksza liczba budow i byc moze rynek sie ruszy ale juz nigdy nikt nie uwierzy ze nieruchomosci moga tylko rosnac. ceny ze szczytu 2007 pojawia sie byc moze roku 2019-2021. spoleczenstwo sie starzeje. na rynek bedzie trafiac przez nast 10 lat co raz wieksza l lokali starych i starszych wymagajacyh remontow. ceny mat budowlanych spadna o ok do 20% a ceny uslug o ok 10 do 20%. wyz demograficzny z lat 1979-1981 powtorzy sie ok roku 2024-2026. liczba studentow w duzych miastach bedzie spadac a co za tym idzie popyt na wynajem. podaz mieszkan ze str developerow bedzie spadal przez nast 4 do 5 lat, byc moze ruszy sie roku 2014 kryzys hipoteczny dotknie ok polowy z 600 ty plakow kt zadluzyli sie we franku. emigracja w dl perspektywie czasu bedzie sie zwiekszac, nie tylko juz do skandynawii i wypsy ale takze za ocean tzn usa i kanada spekulanci ostatnie lokale w pl sprzedadza w ciagu najblizszych 2 lat. i tak szybko juz nie wroca pisanie raportow i analiz w pl nt jaki bedzie poziom cen za np 12 miesiecy jest smieszne. ani w usa ani w uk ani w hiszpani ani w ie nie wiedza kiedy ceny sie zatrzymaja a co za tym idzie kiedy ewent odbija sie od dna i zaczna isc w gore zapiszcie sobie ten post na hdd i pogadamy w tym samym miejscu za 2 lata zobaczymy kto mial racje i kto bedzie sie smiac z kogo. normalnie takich rzeczy sie w necie nie pisze albo sie za nie slono placi ale tym razem robie wyjatek bo jakos tak wyszlo ale juz koncze bo za duzo sie tego robi i nikt juz zraz tego czytac nie bedzie pozdr dla normalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: ============== IP: *.chello.pl 25.02.09, 14:10 sprzedaj mi twoją szklaną kulę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: ============== IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:23 Reasumując twoje myśli- rynek ruszy ,gdy cena 1 mkw przeciętnego,przyzwoitego mieszkania = pensji netto w danym miescie.......ja ( i nie tylko ja)o tym pisze nie chwaląc sie od dawna....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Podatek KATAstrofalny ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:43 Proste wyliczenie ku uwadze: na dzis za nieduży wolostojący dom w Zielonej Górze płace rocznie ok. 250 pln podatku od nieruchomosci .........gdy wejdzie kataster:dom jest warty na dzis jakies 350 000,może 400 000 pln ( cena realna - niestey nie mieszkam w luksusowej willi-no cóz moze kiedyś...) -podatek katastralny 1% rocznie daje 4000 złotych - a 4000 pln to nie jest nawet podobne do 250 pln....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koto Będzie coraz więcej tych, co muszą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:37 Póki co, rzeczywiście sprzedają ci co muszą. Szkopuł w tym, że będzie ich coraz więcej. Deweloperzy bez płynności, kredyciarze duszeni przez ratę, a dodatkowo na rynek wchodzą mieszkania których właściciele nie są zapatrzeni w ceny z czasów bańki. Idą dobre czasy dla kupujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary gość NIE Będzie coraz więcej tych, co muszą IP: 83.13.74.* 25.02.09, 15:09 Sęk w tym, ze ci, co załapali się jeszcze na kredyty, zdążyli sprzedać mieszkania, bo w okresie górki nie opłacało się wynajmować. Takich, co zatrzymali mieszkania, by im spłacały raty jest ułamek. No, ale wiara czyni cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: NIE Będzie coraz więcej tych, co muszą 25.02.09, 15:12 Masz jakies statysktyki czy sypiesz faktami "z glowy" lub "bo kolega mowil" ? Bo na to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: NIE Będzie coraz więcej tych, co muszą IP: *.tktelekom.pl 25.02.09, 15:46 Tych co mysla ,ze teraz placi sie maly podatek,lokal uzytkowy 35 m we Wroclawiu 672zl( caly rok) +do tego czynsz do spoldzielni 280zl ,zapytajcie innych w duzych miastach jakie placa wysokie podatki od nieruchomosci ,bedziecie zdziwieni sumami ,to nie wies lub miasteczko gdzie placi sie 1/5 tego co w miescie i jeszcze katastralny to nagle jeszcze nieruchomosci zaczna spadac tak jak wszyscy bysmy tego chcieli tylko nie podatki bo te tylko rosna ,podatek od najmu z ryczaltu skala progu 15 tys 2008 rok a 2009 juz 13 tys czyli zaplac podatku jeszcze wiecej podatniku Odpowiedz Link Zgłoś
dlbdlb Sprzedaj mieszkanie dziś, jutro kupisz koguta 25.02.09, 15:46 co świtem będzie się darł w rytmie hymnu UE Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Autora nikt nie zauwazyl????? 25.02.09, 15:54 Przeciez to kolejny pajacowaty tekst pana Mareczka W. I wszystko jasne chyba. Kazdy jego artykul mowi o tym ze trzeba kupowac bo spadki juz byly, albo byly tylko przejsciowe, albo albo. Pajacowanie tego pana jest chyba kazdemu znane. To jeden z najbardziej znanych "zawsze bedzie roslo" Ciekawe sa tez te teksty - sprzedaja Ci co musza. Czyli wczesniej sprzedawali...? no kto? Ci co nie musieli to sprzedawali? O co temu pajacowi chodzi? I co z tym najmem - kilkanascie dni temu bazgrolili ze wbrew kolejnym bredniom "wielgich" najem wcale nie rosnie. Bo to takie "bajdurzenia pajacow" a nie rynek. Smiech bierze na takie pieniactwo o tym jak to ludzie "przechodza na wynajem" - prosze bardzo - niech przechodza. Ciekawe czy tak latwo o klienta, czy tak latwo jest sie zabezpieczyc, i czy najem to faktycznie taki "latwy chleb" jak w ustach bezmozgow. Wielu sie przekona ze nie, i ze jest to trudny pieniadz i o dobrego klienta naprawde ciezko. A juz te opowiastki o "zagranicznych klientach oddajacych wiele mieszkan dla agencji na wynajem" to chyba nawet w tvn by nie wymyslili - ciekawe ilu bedzie klientow na te "apartamenta" i po jakich cenach. I ciekawe czy pieniadze z takiej operacji beda wystarczaly chocby na splate polowe zobowiazan kredytowych. I znowu te kredyty - naprawde ludzi raduje to ze cale ich bogactwo opiera sie na pozyczonym nadmuchanym pieniadzu??? wg mnie - jeszcze wiosna bedzie pod haslem "nie moze wiecznie spadac" i bedzie pelno takich pajacow jak autor, czy niektorzy pieniacze marudzacy cos o "golodupcach" - potem nagle stanie sie jasne ze ceny po prostu musza spasc. I tyle. Ceny mieszkan na rynku wtornym sa w dalszym ciagu potwornie drogie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dryhas Re: Autora nikt nie zauwazyl????? 26.02.09, 07:14 Trochę pokrzyczałeś,troche ponarzekałeś na autora,zadałeś kilka pytań,ale właściwie to nie wiem o co ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Czas działa na niekorzyść sprzedajacych IP: *.gdynia.mm.pl 25.02.09, 16:44 tym pociągiem juz jedzie sama lokomotyw. wagony z pieniędzmu potencjalnych kupujacych zostały dalekow w tyle i staneły. To raczej lokomotywa musi cofnąć do wagonów. One same nie dojadą. Oferty na rynku to oferty sprzedający - maszynistów - fantastów. Na co liczycie. Że wiosna zakończy kryzys. takie kryzysy jaki mamy trwaja 5 wiosen Za 2 lata nie dostaniecie nawet połowy tych pieniędzy. A wynajmujący przy 15 proc bezrobocia tez nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragles Obecna ceny są wciąż z innej epoki IP: *.gdynia.mm.pl 25.02.09, 16:56 Obecna ceny są wciąż z minionej epoki. Była to epoka radosnej twórczości spekulantów na giełdach, ropie, miedzi no i nieruchomościach. Wszystkie one na swiecie straciły znaczna częsć swej wartości i nadla będa traciły!!!. Tylko polscy sprzedajacy na pierwotnym i wtórnym jakos tego nie zauważyli. Slepa wiara to czy głupota i brak edukacji. Nawet zdonośc kredytowa waszych potencjalnych klientów został przeszacowana wdół o 30 procent i nie ma kredytów. Na kogo liczycie sprzedajacy.??? Do tego nikt nie ma zamiaru kupować Po jaka cholere te ceny oferowane i gatka szmatka pośredników że tyle kosztuja jak nikt tyle nie zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Gdula Mieszkaniowy klincz IP: *.toya.net.pl 25.02.09, 16:57 Z przykrością stwierdzam, że sama prawda w tym artykule :( Z przykrością, bo sam od 2 miesięcy próbuję kupić mieszkanie w Łodzi i niestety jest źle - sprzedający sztywno trzymają ceny, albo nie chcą w ogóle słyszeć o negocjacjach, albo o minimalnej (ostatnio jeden mi powiedział, że max na co może przystać to obniżka z 200 000 na... 199 000). Na moje uwagi uwagi o kryzysie odpowiadają, że wolą w ogóle nie sprzedać, niż spuścić. A na domiar złego, jest coraz mniej ofert :( No właśnie, jakby ktoś miał na sprzedaż 3 pokojowe mieszkanie w Łodzi w rozsądnej cenie, to niech da znać :D Pzdr, JG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Mieszkaniowy klincz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 17:16 U mnie w Opolu dokładnie to samo ,ceny kosmiczne i minimalne zejście z ceny przy rozmowie .A szukam jakiegoś w starym budownictwie 40 -50 m2 Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Mieszkaniowy klincz 25.02.09, 17:26 Witaj w swiecie handlu. Tak wlasnie jest w kazdej dziedzinie - od samochodow po mieszkania. Wszedzie dowiesz sie ze "wole nie sprzedac", "mi nie zalezy", "predzej zniszcze", "wynajme a nie obnize" i inne takie. Luzik - za wszystko sie placi, za utrzymanie pustego mieszkania na kredyt tez. Czas leczy rany jak to sie mowi, nawet te psychiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Mieszkaniowy klincz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 18:00 A Ty co?Musisz kupić? Rodzina się pewno powiększa?! Pomęcz się trochę /jak masz gotówę/ na wynajętym,za rok spuszczą z ceny.Jak się okaże że na wynajem nie ma chętnych za żądane pieniądze dopiero będzie zjazd... Przykład:Poznań /no prawie-Skórzewo pod Poznaniem:)/ Luty 2009.Oferent żądał 1500zł za 2pokoje ca.42mkw.Za 1200zł też był gotów /rata krechy/.Wynajmuje za 600zł i to był słownie jeden klient. Za daleko od centrum dla studentów,za drogo dla normalnych klientów długoterminowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olos przecież to psychologia - normalne gadanie - IP: 217.76.121.* 25.02.09, 20:50 poczekaj. Jak zacznie się więcej upadłości, bezrobocie skoczy z obecnych 10,5% do 12-13% a może więcej etc. to zmiękną i będą się jeszcze prosić byś kupił za 70-80% obecnej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom.Waw. Co cwaniaki agenci?Nie potanieje?Będzie po 3,5 m 2 IP: *.centertel.pl 25.02.09, 19:29 I co cwaniaczki? Chcieliście zarobić na naiwniakach? Te czasy już się skończyły! Jestem pewien, że przyjdą wkrótce czasy że mieszkania w Warszawie będą kosztowały 3,500 za metr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Nie kupujcie mieszkań! bojkot cwaniaków agentów. IP: *.centertel.pl 25.02.09, 19:30 nIE KUPUJCIE MIESZKAŃ NIE WIERZCIE CWANIAKOM BĘDZIE DUŻO TANIEJ WRÓCĄ CENY Z 2004 R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zIG zAG Wykończmy tych pierd..... pośredników IP: *.centertel.pl 25.02.09, 19:34 To samo dotyczy się innych doradców i szmaciarzy Nie dajcie się oskubywać Nie kupujcie mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kliki Mieszkaniowy klincz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 19:46 Tylko kto zaluje posrednikow. Naprawde mam nadzieje, ze sytuacja na rynku ich wykonczy, bo w wiekszosci to sepy, ktore za nic biora ogromne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Demos Mieszkaniowy klincz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 20:29 Juz za "chwile" ogromna część z tych którzy się opierają do dziś będzie przecież i tka swoje mieszkanie sprzedać. Jeśli się ma coś do sprzedania to można przez jakiś czas gniewać się na potęcjanych kupujących, że nie chcą zapacić za masz towar zgodnie z naszym żadaniem. No ale ile można sie gniewać na uwzrukowania rynkowe. Po krutkim okresie przyjdzie otrzeżwienie i trzeba będzie sprzedać za tyle za ile wyceni rynek. Zawsze tak jest, będzie i tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu i dobrze - im dłużej trzymają tym gwałtowniej i 25.02.09, 20:52 niżej spadną ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Mieszkaniowy klincz IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 21:30 Witam. Jak wielu z Was często tutaj zerkam, choć produkuję się znacznie rzadziej. Jednak nie mogę się opanować, kiedy ludzie snują swoje wyliczenia o własne "widzimisię", rzucają liczbami z sufitu, nie popartymi żadnymi danymi. Swojego czasu udało mi się spłodzić komentarz, który spotkał się z całkiem miłym odzewem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=86522355&a=86531539 Senkjó kretynofil za powołanie się na niego swojego czasu. Mam prośbę do tych wszystkich, którzy dywagują na temat tego, ile co kosztuje: grunt, robocizna, materiały, jaka to jest marża dewelopera itp. Zerknijcie na dane publikowane przez GUS: www.stat.gov.pl/gus/45_4671_PLK_HTML.htm Zgodnie z tymi danymi, średnia cena wykonania przez dewelopera 1m2 mieszkania wynosiła w latach 2007-2008 3066zł. Dwa lata, to tyle ile trwa przeciętnie budowa. Jak ktoś się pofatyguje na stronę, to przeczyta, że cena ta uwzględnia wszelkie nakłady poniesione przez dewelopera: koszty gruntu, projektu, wykonawstwa, kredytów, łącznie z ceną srajtaśmy, którą zarząd firmy deweloperskiej używa na codzień w biurze. Jednym słowem, każda złotówka, którą płacimy powyżej tej kwoty, to czysty zysk dewelopera. Krótki komentarz dla tych, którzy twierdzili w odniesieniu do danych GUSu, że to wielkości wyssane z palca, bo deweloperzy wpisują to co chcą. Przez ostatnie trzy lata pracowałem na budowie, co prawda w branży mostowej a nie ogólnobudowlanej, ale mechanizm jest ten sam. Do moich obowiązków należało również sporządzanie comiesięcznych raportów dla GUSu. Wygląda to tak. GUS pyta: ile kosztowało w tym miesiącu wykonanie np. podpory wiaduktu. Zliczałem cenę wykonania wykopu, betonu, stali zbrojeniowej, izolacji, zasypki itp. i przesyłałem na odpowiednich formularzach . Wszystkie te dane były oparte na wielkości faktury, którą wystawialiśmy Zamawiającemu (akurat w moim przypadku miastu stołecznemu Warszawie). Za podanie fałszywych danych grożą wysokie sankcje, a ich prawidłowość jest łatwa to stwierdzenia. Teraz proszę Was, policzcie sobie, odejmując od ceny 1m2 mieszkania, które Was interesuje kwotę, którą podałem, a otrzymacie (uwaga! magiczne słowo, o które rycerze na tej ziemi nie raz toczyli boje) marżę dewelopera. Wychodzi kilka tysięcy hmiaa? Pytanie czy to dużo, mało czy w sam raz. Należy porównać tę kwotę z danymi z innego okresu czasu. Tak jak napisałem w komentarzu, do którego link podałem, w 2001r. marża ta wynosiła około 600zł/1m2 dla mieszkania które wówczas kupiłem (Warszawa, Ursus). Według mnie, jakbym nieliczył, wychodzi wzrost marży kilkukrotny. Produkuję się tylko w jednym celu. Piszcie ludziska kochane, posługując się potwierdzonymi danymi a nie wydumanymi: 1500zł/m2 gruntu, nie! 3000zł/m2, nie bo 500zł/m2. Jak się wyśilicie, znajdziecie właściwe. A tak mimochodem: www.stat.gov.pl/gus/45_906_PLK_HTML.htm Liczba mieszkań oddanych do użytkownia w styczniu 2009r. wyniosła 19541 co stanowi 133,5% w stosunku do stycznia 2008r. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mieszkaniowy klincz IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 22:02 Acha. Jeszcze jedno. We wspomnianym linku pisałem o mieszkaniu, którym byli zainteresowani moi rodzice: około 50m2 w cenie 8200zł/m2 przed tym całym cyrkiem, niedaleko mojego mieszkania. Ostatecznie zdecydowaliśmy z rodzicami, że oni wezmą moje mieszkanie o podpobnym metrażu, a dołożą się mnie i mojej żonie do większego. Ponieważ, firma ta ma już prawie wszystkie mieszkania o większym metrażu wyprzedane na Ursusie, zdecydowaliśmy się szukać u innego dewelopera. Jest kilku, ale jeszcze czekamy. Ale nie o tym chciałem. Napisałem z ciekawości dwa tygodnie temu maila do tegoż dewelopera, że chciałbym kupić jedno z ostatnich mieszkań, które mu zostały (metraż około 50m2 ale fatalnie rozplanowane). Zaproponowałem 6000 za m2, balkon wliczony w cenę 1m2 meszkania i dwa miejsca parkingowe, z czego płacę tylko za jedno 25000zł (darmowe jedno miejsce parkingowe proponował już wcześniej). W mailu zwrotnym zaprosił do biura obsługi klienta na ustalenie szczegółów. Obniżka o ponad 100tys.zł. na mieszkaniu wartym około 440tys.zł. Podziękowałem ;P Jak będzie kolejna oferta nie omieszkam Was poinfrmować ku pokrzepieniu serc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqqqqqqqqqqq Re: Mieszkaniowy klincz IP: *.aster.pl 25.02.09, 22:43 Gosciu, wnioski wyciągasz dosyc szybko. zwroc uwage,ze 1/ dane GUS dotyczą całego kraju zatem w dużych miastach będzie pewnie z min. 50% drożej (może to dokładnie policzysz sam jestem ciekawy) 2/ jedeno mieszkanie, jednego developera, do tego nieatrakcyjne - o niczym nie świadczy 3/ duże mieszkania (min 120 m2) zawsze można było kupic duzo taniej za m2 - także głowa do góry ty swoje też pewnie kupisz taniej ... :-) ... a tak wogóle to z tego co pisze się na forum to już wkrotce Warszawa w nowym o podwyższonym standardzie po 3500/m2. Tylko czekac i na razie mieszkac u "Mamów i Tatów" !!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Masz rację, GUS zawyża koszty budowy m2 IP: *.bsk.vectranet.pl 25.02.09, 23:44 Koszt budowy m2 mieszkania (blok 4-kond., bez windy, miasto 300 tys. mieszkańców) wyniósł w 2008 r. - 1800 zł (bez kosztu działki). Takie były rzeczywiste koszty budowy przy b.wysokich cenach materiałów i robocizny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulbaa Re: Mieszkaniowy klincz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 01:25 Poza dużymi miastami prawie nic się nie buduje, a z tego, co się buduje w całym kraju prawie wszystko powstaje w Warszawie. 3000 za metr to średnia dla miast typu Wrocław, Poznań, Kraków - w Warszawie jest o kilkaset złotych wyższa. Wszystkie dane do potwierdzenia na stronach GUS. I są to koszty ze szczytu. 3000 brutto za metr to była cena SPRZEDAŻY osiągalna w małych miastach w latach 2007-2008. Realne koszty budowy typowego bloku to właśnie 1800-2500 za metr (+ działka), na tyle opiewa więksozśc umów o generalne wykonawstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 myslisz o blokach zwanych w Polsce apartamentowcam 26.02.09, 10:08 jak latem 2008 jechalismy przez Polske (przyznaje ze strachem, polskie drogi i kierowcy to zawsze hazard), to widzialam cos innego. Pewnie nie wszedzie ale buduje sie sporo na prowincji. I na szczescie nie buduje sie blokow jak w wielkich miastach tylko wlasne domy. I tak powinno byc! Moge tylko mlodym ludziom w wielkich alglomeracjach wspolczuc, ze przez wysokie ceny gruntow, pazernosc deweloperow musza przeplacac za klatki w blokowiskach 2-4 krotnie i w dodatku zyc z obciazeniem kredytowym prze 30 lat. Moje zastrzerzenia budzi glownie architektura nowych domow. Mam wrazenie, ze spora czesc inwestorow chce przez imitacje palacow i zamkow pokazac wlasne bogactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 No to poczekam na te uregulowania prawne 26.02.09, 01:57 Inwestuję w mieszkanie pod wynajem. Co jednak, gdy lokator pokaże wała i nie będzie chciał ani bulić, ani się wyprowadzić? Mam się z nim latami sądzić? Odpowiedz Link Zgłoś
muminos1975 Re: No to poczekam na te uregulowania prawne 26.02.09, 06:11 wjechać do swojej chaty z kolegami, won, zmienić zamki, niech on cie ew. potem podaje gdzieś do sądu itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartart Mieszkaniowy klincz IP: *.ir.intel.com 26.02.09, 06:13 Czesc wlascicieli bedzie chcialo sprzedac mieszaknia by zamienic zlotowki na euro badz zielone bo, jak narazie zloty w dol a, za nim nieruchomosci. Dla mnie zarabiajacego w euro mieszkania w Polsce stanialy o 60%. Jeszcze we wrzesniu rozgladalem sie za kawalerkami teraz moge sobie kupic 80m(bez kredytu). Choc wolal bym by Euro bylo po 1zl i normalnie zyc po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja bezpośrednio IP: *.trybunal.gov.pl 26.02.09, 09:03 Pośrednicy płaczą bo ludzie w dobie kryzysu sprzedają na własną rękę. Ja właśnie wczoraj sprzedałem swoje mieszkanie w warszawie. Bezpośrednio. Zainteresowanie ogromne a przy takich cenach za 1m2 prowizja agencji to temat kluczowy. Opuściłem cenę właśnie o ew. prowizję i w ciągu miesiąca miałem 18 klientów. 15 kupił. Ten kryzys to napędzają media. Fakt, na górce za to mieszkanie można było wyrwać jakieś max 10% więcej (realne info od osób które wtedy sprzedawały) ale wtedy musiałbym zapłacić 10% podatku, więc wyszło na to samo :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: bezpośrednio IP: *.tktelekom.pl 26.02.09, 12:35 Czas pokaze jakie beda ceny nieruchomosciw przyszlosci kilku lat bo wlasciciele dobrze polozonych gruntow z mediami nigdy nie sprzedadza ich developerom za niska cene bo jest kryzys ,ich to nie obchodzi chca tyle samo co kiedys w bommie lub beda trzymac dlugo ziemie jak nie musza jej sprzedawac ,te grunty na ktorych z dobrym dojazdem i gdzie moga powstac w przyszlosci osiedla domow jednorodzinnych lub budynki mieszkalne do 4-6 kondygnacji raczej nigdy nie beda taniec ani na obrzezach duzych miast nikt ziemi sie tak tanio wogole nie wyzbywa a raczej bedzie czekal na dobrego kupca ,tak jak tanieja mieszkania tak ziemnia niestety raczej nigdy znacznie nie potanieje i to tez trzeba wziasc pod uwage przy kosztach inwestycji + dobra robocizna ,nie partacka jak do tej pory bylo +sredniej klasy materialy.Wtedy bedzie mozna uzyskac realny koszt budowy 1m mieszkania i zysk dla developera.Kto moze teraz nie sprzedwac ten bedzie czekal ,sprzedaja tylko ci co musza lub maja juz dlugi lub kupili tanio i nie straca na tym a maja inne teraz plany . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leech Mieszkaniowy KICZ IP: *.aster.pl 26.02.09, 12:35 Portal Gazeta: "Studencie, płać więcej, bo jest kryzys" tzn płać wiecej za wynajem. Nie miną 3 dni jak przeczytamy o stabilizacji a potem wzroście cen mieszkań. TEGO JUŻ NIE MA SENSU KOMENTOWAĆ. Żenua... Odpowiedz Link Zgłoś
doktor104 Mieszkaniowy klincz, a może "ruska ruletka" 26.02.09, 14:34 durni pismacy opowiadają o dużym spadku cen mieszkań. Nie mówią jednak o tym, że duże obniżki cen będą u deweloperów mających "nóż na gardle", a kupowanie u takich mieszkań będzie "RUSKĄ RULETKĄ", czyli nie będzie ani pieniędzy ani mieszkania. Bo jak deweloper upadnie to wszystko co zostanie zabierze skarb państwa, ZUS, banki itp. Już są przykłady np.krakowski Leopard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Mieszkaniowy klincz, a może "ruska ruletka" IP: *.dialog.net.pl 26.02.09, 14:54 No bo należy kupować gotowe mieszkania. Bycie inwestorem (bo jak nazwać inaczej kogoś, kto płaci za coś, co zostanie dopiero stworzone) zawsze jest ryzykowne. Odpowiedz Link Zgłoś