Dodaj do ulubionych

"Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym

    • Gość: micho "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: 213.170.57.* 09.03.09, 10:40
      Tytuł sugeruje, że W LUTYM spadki są dwucyfrowe. Kilka zdan tekstu
      iw widac ze chodzi o spadek w okresie luty 2008 - luty 2009. Takie
      manipulacje DZIENNIKARZY wołają o pomstę do nieba.
      • Gość: wuł Nie wiem czy to manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 12:22
        Nie wiem czy to manipulacja - raczej zwykłe szukanie newsa. No i przy okazji podcinanie gałęzi na której siedzi sam dziennikarz.

        Bo niby czemu mają manipulować - żeby ceny spadły jeszcze bardziej i żeby forumowi krzykacze wreszcie mogli kupić sobie mieszkania?
    • 3cik <----------------=-- 09.03.09, 10:42
      A co Cię obchodzi los innych? Powzięli ryzyko i teraz cierpią (albo nie).
      Mnie udało się wstrzelić w dobry moment, poza tym wbrew ogólnemu trendowi
      wziąłem kredyt w PLNach i nie na 50 a na 20 lat. Zostało jeszcze 17, od 3 lat
      mieszkam w pięknym domu 12 minut autem od ścisłego centrum sporego miasta.
      Nie żałuję!

      Pozdrawiam.
      Młody, wykształcony, bezobciachowy.
      • lava71 Re: <----------------=-- 09.03.09, 10:45
        Pytanie tylko po co nam to piszesz jeżeli w ogóle nie wiąże się to z tematem
        artykułu? Mogłeś jakiś kawał wkleić to byśmy się pośmiali ... a tak strata czasu...
      • Gość: ua Re: <----------------=-- IP: 89.229.49.* 09.03.09, 21:12
        za duzo sie na forum udzielasz zebysmy w to uwierzyli. z wypowiedzi na forum jawisz sie jako bardzo slabo rozgarniety 13stolatek.
    • Gość: waapi "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: 212.160.172.* 09.03.09, 10:50
      "Analitycy przekonują, że dalsze obniżanie cen będzie miało miejsce
      jedynie w przypadku mało atrakcyjnych lokalizacji i mieszkań bardzo
      drogich, powyżej miliona złotych."

      guzik prawca
      2miesiące temu już pisano tutaj że to koniec obniżek cen mieszkań
      widać teraz że zakup własnych M polaków (czyli podstawowej rzeczy w
      życiu człowieka) był okupiony pazernością marż developerów

      a dobrze wam tak
      chytry traci 2x

      --
      nasza-rp.pl
    • Gość: Wes "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.hsd1.ct.comcast.net 09.03.09, 10:56
      Cenę reguluje rynek, a nie developer. Skąd przypuszczenia analityków, że ceny
      już nie spadną? Jeśli developer zbankrutuje likwidator sprzeda mieszkania po
      cenie rynkowej, niekoniecznie z marżą...
    • Gość: merek Przecież tu na Gazet.pl pisali, że taniej nie IP: 193.179.215.* 09.03.09, 11:11
      będzie. Z gęby sobie tyłek robicie. Gorzej niż doradcy czy analitycy, bo Ci
      nie muszą być niezależni. Wy musicie, ale "pecunia non olet" ...
      Dobrej zabawy :)
    • Gość: yogi_baboo Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: 193.201.164.* 09.03.09, 11:19
      Hmm.. Biedni deweloperzy nie mają już prowizji???

      Powiem tak - niedawno szukałem danych nt. właśnie wykańcznego
      osiedla przy promenadzie w waw-ie wg. aktualnych ogłoszeń średnia
      cena za m2 to coś koło 8tys, powiedzmy 7,2tys z rabatem. Jak
      wygooglałem nazwę osiedla to oczom mym ukazał się artykuł z
      października 2006, gdzie zapowiadano budowę tegoż osiedla i podawano
      szacunkowe ceny w granicach 6-6,5 tys...

      Jeżeli deweloper szacował, że po zakupie gruntu i materiałów +
      opłaceniu robotników (a przypomnijmy sobie, że karuzela z cenami
      właśnie wtedy się na dobre rozkręcała) przy 6,5tys za metr będzie mu
      się opłacało to, jak dla mnie oznacza to, że dziś jest jeszcze sporo
      miejsca na obniżki... ;)))

    • 12jarek12 mareczek do boju !!! 09.03.09, 11:22
      mareczek do boju !!!
      jutro ma być tekst że od II kwartału mocne odbicie i ceny rosną o
      30% !
    • Gość: er "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.k2.pl 09.03.09, 11:41
      Czy to ci sami analitycy którzy prognozowali wzrost cen o 15% rocznie i
      twierdzili że ceny w Warszawie zrównają się z cenami w Madrycie?
    • Gość: xyz ====== IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 11:43
      buahahah
      niewielki wzrost w poznaniu hehe dobre puknijcie sie w ten glupi leb
      anale z lopen fajans!

      ceny z lutego 2008
      ataner 7700 + vat
      a dzis 6350 + vat

      budnex 6850 z vat w 2008
      dzis mozna nawet za 5500 kupic

      wechta
      moze ktos wrzuci jakies foty jakie obecnie wyglada jego
      apartamnetowiec za od 15k/m2 , dla ulatwienia dzis sa tam same
      biura. inwestycja ledwo ukonczona

      a wechta na szyperskiej wstzymana brak gotowki budowa wyglada jak ta
      z hiszpanii hehe

      a btw hiszpanow, inwestycja na krolowej jadwigi w centrum miasta
      wsztrymana

      i jeszcze jedni hiszpani, veronqa na garbarach, po 12 m przestoju
      zurawie cos tam w koncu sie ruszaja ale jak mucha w smole na razie

      malo przykladow?

      wilczak budimex, rok temu 7250 na wtornym, ogladalem mieszkanie z
      widokiem na ...serbska, wlasciciel mi mowil ze to juz i tak byla
      cena po obnizce rotfl...
      dzis juz nawet 6200 na wtornym ale ile szmat w oknach nie nalicze bo
      za duzo ich...

      ataner poznanska niektorzy jeszcze sie bujaja za 7700 z vat plus
      garaz za 35k, ale mozna juz znalezc 6350 za m - oczyw szmata w oknie
      caly czas

      piszcie dalej jelopy i sprzedawczyki ze jest db monent na kupno m2.
      to samo bylo rok temu, to samo jest teraz, i za rok i za dwa tez
      powiecie ze jest db moment na kupno m2- tylko ze ceny beda za 3500
      za m a apartamenty za 4500-5500- iw tedy wlasnie ruszy rynek
      niezaleznie czy banki w pl padna czy nie. tylko ze was juz nie
      bedzie expandery fajans ei inne gowna!!!
    • Gość: oskar Tak źle to jeszcze nie było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:55
      Stawki robocizny w budownictwie lecą na pysk. Dom 250 m2 firma podjęła się
      wykonać za 25 000 zł (tj. 100 zł za m2) (stan surowy, z dachem, bez okien).
      • Gość: areq Bredzisz koleś. IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 09.03.09, 12:21
        Gdzie?W Chrząbrzdżyszewie??? Nie wierzę Ci.
        Podaje stawki minimalne dla wioch,bez rachunku,o dużych miastach nie
        wspominam...
        Fundamenty do PPP robocizna minimum 3tys+rozprowadzenie rur+zasypka
        z zagęszczeniem.Całość jakieś 4-4,5minimum
        Ściany zewnętrzne+stropy+kominy przy dwupoziomowym
        domu /parter+użytkowe poddasze/ pow. ścian zewnętrznych minimum 270-
        300mkw*30zł za mkw+ściany wewnętrzne około 150mkw*30zł+2tys za
        wszystkie kominy +3-4tys za stropy.
        Zostaje nam <3tys zł na dach.
        Zakładam powierzchnię ca. 200mkw.Ułożenie i montaż
        więźby,folia,łacenie,położenie dachówki to minimum 40zł/mkw.
        Jakbyś napisał 25tys za stan surowy bez dachu uwierzyłbym...Za 30tys
        jakbyś napisał że buduje nie firma tylko pan Zenek ze Szwagrem też
        bym uwierzył.Za tą kwotę podałeś,taki dom to niemożliwe.Chyba,że
        koleś ukrył w cenie zakupów materiałów swój zysk i na robociźnie
        zarabia tyle o ile byle było dla ludzi...
        • Gość: oskar Gdzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 12:53
          Polska płn. wsch. Za taką cenę podjęli się roboty, mój znajomy zrezygnował
          chciał 150 zł za m2. A najciekawsze jest to co ostatnio słyszałem : gość stawia
          budynek biurowy (3000 m2) i znalazł chętnych do postawienia za 250 000 zł
          • Gość: areq Re: Gdzie? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 09.03.09, 13:55
            Aha czyli słyszałes od znajomego,że nie robi roboty bo on dał 150zł
            a ktoś to zrobi za 100zł za mkw...yhmm.Widzisz więc że wycena tego
            domu za robociznę za stan surowy otwarty wg. wyceny "znajomego" to
            ponad 35tys co jest i tak ceną NIEWYGÓROWANĄ nawet w krainie białych
            niedźwiedzi walających się po ulicach:)
            Wiesz,natura przeciętnego mieszkańca naszego kraju jest taka,że sam
            opowiada jak to on tanio coś tam KUPIŁ jednocześnie dodając jak to
            drogo coś innego SPRZEDAŁ.
            Jak przychodzi do uwiarygodnienia faktów sprawa już nie jest tak
            różowa...
            BTW budynek biurowy najczęściej nie ma dachu z dachówek jak w
            większości domów jednorodzinnych.Jeśli już ma więcej niż jedną
            kondygnacje to są to PEŁNE kondygnacje z inną konstrukcje dachu lub
            stropodachu /najdroższy element w budownictwie jednorodzinnym/ oraz
            głównie DUŻO większą powierzchnię co przekłada się na mniejszą cenę
            jednostkową dla budowy mkw.Przy 3tys mkw zgodzę się,że kwota za
            robociznę prac budowlanych do stanu surowego otwartego /bez
            przyłączy i innych dupereli/ wyniesie około 350tys zł a nawet trochę
            mniej.Poniżej tego da się zrobić zatrudniając białorusinów bo już
            ukraińcy są za drodzy:):)
            • Gość: oskar Czyli przyznałeś mi rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 14:10
              Aha, jeszcze dodam, że w 2008 r. "znajomy" nie schodził poniżej 200,00 zł za m2
              • Gość: areq Nie przyznałem Ci racji IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 09.03.09, 14:57
                Nie przyznałem Ci racji.Czytaj ze zrozumieniem.Nawet cena Twojego
                znajomego te 150zł za mkw do stanu surowego to BARDZO konkurencyjna
                oferta.Za 100zł/mkw jest to niemożliwe albo ukryto jakiś kruczek w
                stylu:"Panie robocizna 100za mkw ale ja kupuje materiały na
                siebie /zrobek na VAT/" lub "Panie ja załatwie panu materiały" i sam
                zarabia na rabatach.
                Co innego biurowiec-napisałem już wcześniej nie będe się powtarzał.
                Przeczytaj też moje wywody na temat zachowań typowego polaka oraz
                weź pod uwagę fakt,że inwestor tego budynku chciał Twojego znajomego
                podejść i powiedzieć: "Panie tu mam takiego co mi zrobi za 100zł za
                mkw".Takich kolesi jest masa i jak ktoś się złapie to potem robi po
                kosztach lub odpie..ala fuszerę...
                Poza tym weź się za budowę domu to zobaczysz realne
                koszty.Zapewniam,że nikt Ci za 100zł/mkw nie zrobi.
    • kid_cassidy "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 11:55
      płoń Babilonie!!
      bo na razie sie tylko tlisz
    • Gość: swoboda_t Bzdur i zaklęć ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 12:09
      "Lutowe dane Open Finance potwierdzają wcześniejsze prognozy
      analityków, że do przyspieszenie spadków cen mieszkań dojdzie w I
      półroczu 2009 roku" - tiaaaa, do niedawna tzw. analitycy trąbili, że
      w połowie roku będzie już po spadkach i potem stabilizcja, albo
      wzrost. Ciekawe, że teraz wszyscy tacy mądrzy...

      "Deweloperzy przyznają, że kryzys zmusił ich do znacznych upustów
      cen ś w granicach 15-20 proc. w porównaniu z połową 2007 roku, kiedy
      hossa mieszkaniowa osiągnęła swój szczyt. Analitycy przekonują, że
      dalsze obniżanie cen będzie miało miejsce jedynie w przypadku mało
      atrakcyjnych lokalizacji i mieszkań bardzo drogich, powyżej miliona
      złotych. Powód: kurczące się marże, które stopniały z 35 proc. do 10-
      15 proc. - podaje Dziennik" - to już nawet nie jest śmieszne. Ta
      sama stara śpiewka pt. "spadnie wielka płyta i złe lokalizacje,
      dobre mieszkania zawsze będą w cenie" - słyszymy to od ponad roku i
      jakoś na złość wartość traci praktycznie wszystko. I bedzie tak
      nadal, bo póki co spadki są symboliczne, a marże wciąż bardoz
      wysokie (przy 10-15 proc. mieszkania w Krakowie byłyby po 3,5 a w
      Warszawie po 4,5 tysiąca za metr).
      • Gość: . Re: Bzdur i zaklęć ciąg dalszy IP: *.aster.pl 09.03.09, 12:13
        > "spadnie wielka płyta i złe lokalizacje, dobre mieszkania zawsze będą w cenie"

        To te z hossy polecą pierwsze - jakość wykonania nierzadko woła o pomstę do nieba.
    • Gość: mfatm Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.web.vodafone.de 09.03.09, 12:09
      Młodzi mieszkańcy miast mają to gdzieś , ponieważ maja już kredyt o którym ty możesz pomarzyć i spokojnie go sobie spłacają a takie dzięcioły jak ty możecie dalej sobie czytać artykuły na otarcie łez jak to ci co mają , jak przykre życie wiodą .

      pozdrawiam wszystkich szwajcarów i ich super kredyty , i żeby tylko nikomu do głowy nie przychodziło przewalutowanie

    • az.anonim troche prawdy o rynku 09.03.09, 12:17
      rzadko zaglądam na onet, ale czasami na tamtejszym ocenzurowanym i zdominowanym
      przez skretyniałe dzieci neostrady forum można znaleźć perełkę:
      tnij.org/skracaj.php
      czyli o tym jak sytuacja wygląda z drugiej strony barykady.
      Polecam.
      • az.anonim poprawniony link do posta 09.03.09, 12:19
        tnij.org/c1cm
        A jeśli ktoś z przyczyn estetycznych nie chce tam wchodzić to poniżej wklejam treść:

        REALIA. CHCECIE WIEDZIEC CO SIE DZIEJE NA PRAWDĘ CZY WOLICIE DYRDYMAŁY?
        W roku 2007, kiedy był największy boom na mieszkanie zostało NIE SPRZEDANYCH
        ponad 30000 mieszkań (oddanych w stanie deweloperskim lub czekających na
        odbiór). I ta ilość rośnie!
        Pamiętacie informacje, że ludzie kupują dziurę w ziemi? Część kupowała, jednak
        deweloperzy nie przeznaczali całości na sprzedaż licząc na wzrost cen.
        W prospektach i wnioskach kredytowych deweloperzy i inwestorzy branżowi
        zakładali wzrost cen około 20% rocznie, od roku 2007 do co najmniej 2012. Czyli
        na dzień dzisiejszy rozmijają się już o około połowę wartości metra....
        Co więcej, liczba oddawanych mieszkań na razie nie spada (spada rozpoczętych
        budów, ale to odczujemy nie wcześniej niż za 3-4 lata), co się zaczęło na górce
        teraz trzeba dokończyć. Praktycznie nie da się innemu deweloperowi sprzedać
        inwestycji w połowie, z resztą nikt nie ma kasy żeby kupić np. całą budowę.
        I teraz największy problem deweloperów. Otóż część budowała za pieniądze
        klientów, ale i tak co najmniej połowa inwestycji to kredyt bankowy. Kredyt
        wysoko oprocentowany, bo banki chciały mieć swój udział w zyskach deweloperów.
        Takie kredyty są oprocentowane powyżej 10%, a każde rolowanie kosztuje bardzo dużo.
        Teraz przyjrzyjmy się finansom. Kredyt trzeba spłacać, businessplan zakładał
        wzrost marży i znaczny wzrost przychodu (miały też rosnąć ceny materiałów i
        robocizny, więc marża nie rosła tak szybko jak przychód, te wspomniane 20% rocznie).
        Podsumujmy. Deweloper (mały czy duży) musi płacić raty kredytów (najczęściej
        kwartalnie) i wypłacać wg oczekiwań dywidendę udziałowcom. No tak, ale NIE MA Z
        CZEGO.
        Praktycznie u wszystkich deweloperów płynność finansowa zaczyna stwarzać
        problemy. Jeśli macie kogokolwiek związanego z budowlanką wśród znajomych,
        spytajcie go o zmiany w umowach i wydłużenie terminów płatności, szczególnie pod
        koniec 2008 roku.
        Gdyby deweloperzy to wiedzieli, to wyprzedawali by się jeszcze na początku 2008
        roku, ale bańka nieruchomościowa we wszystkich krajach zachodnich (choćby w
        Hiszpanii czy Irlandii) trwała dłużej i założenie 2012 (niezależnie od Euro)
        miało sens.
        Pracuje w jeden w firm zajmujących się audytem finansowym, więc niby skąd wiem
        co się dzieje wewnątrz firm deweloperskich? Czyżby sekrety naszych klientów?
        Nie, firma w której pracuje zajmuje się rynkiem paliwowym. Ale do października
        pracowałem u jednego z największych deweloperów, w dziale kontrolingu
        finansowego więc wiem co mówię. Odszedłem bo były olbrzymie problemy z
        płynnością i w końcu pojawił się problem nieterminowości wynagrodzeń, tego było
        za wiele.
        Zapytacie co deweloperzy robią, czy czekają jak owieczki na rzeź?
        Nie, otóż zdali oni sobie sprawę z powagi sytuacji (w pewien sposób załatwiły
        ich banki, teraz będą banki chciały przejąć ich interesy jak to kiedyś było z
        firmami leasingowymi, i wtedy rozkręcić boom ponownie) i zadziałali.
        Znacznie obniżono ceny, ale i tak większość cen to ceny wyjściowe (a nóż trafi
        się jeleń i kupi), urwać można około 30% (z tym, że nie w cenie metra, tu max
        20% od obecnych wywoławczych, reszta to garaż itp.)
        Jest też zakrojona na szeroką skalę medialna kampania kreowania cen. Jej
        tajemnicze składniki dać mają efekt - jest taniej, w warszawie metr kosztuje 10
        tysięcy.
        Wiele ludzi się na to łapie, w mediach pokazują oferty zawsze w okolicach 10
        tysięcy. Jednak realnie, dobra lokalizacja, centrum w w-wie bezpośrednio od
        dewelopera (stan deweloperski!!! jakiekolwiek wykończenie podnosi cenę) jest do
        wzięcia poniżej 8000 i powinno się udać w tym dostać gratis garaż i coś jeszcze.
        Od zdesperowanego inwestora można kupić taniej. Jak kupić? jedźcie wieczorem pod
        nowy budynek, zobaczcie gdzie nie pali się światło w kilku mieszkaniach obok
        siebie, prawie na pewno to był zakup pod inwestycję, znajdźcie właściciela i
        złóżcie propozycję, trzeba poczekać, ale po miesiąc zawsze pęka i sprzedaje. Ale
        często jest bez garażu (trzeba dokupić), realnie za 7000-7500 weźmiecie (cały
        czas stan deweloperski, wykończony apartament może kosztować 20-30% więcej!!!).
        Cały czas mówię o tzw. apartamentach. W w-wie na dzielnicach takich jak ursynów
        (z wyjątkiem kabat), białołęka czy włochy, ceny nowych mieszkań w transakcjach
        spadają poniżej 6000zł i to często lokali częściowo wykończonych.
        No dobra, zapytacie, skoro jest tak źle dlaczego deweloperzy nie poupadali?
        Tajemnicą jest .... ZIEMIA!
        W 2006 i 2007 roku kupowano ziemię! Na potęgę, całe zyski szły w działki. Teraz,
        po pierwsze można pod tą ziemie brać kredyty i trwać dalej. Po drugie ziemia
        sprzedaje się dobrze pod inne inwestycje (kupują pod biurowce, centra handlowe,
        przemysł, zależnie co dopuszcza plan zagospodarowania). Gdyby nie ta ziemia,
        większość sprzedawała by mieszkania po kosztach budowy z 2007 roku, czyli około
        4500zł za metr.....
        Deweloperzy są też w kropce z innego powodu. Zabezpieczeniem wielu kredytów były
        założenia budżetowe (podobnie z emitentami akcji). W nich zakładano marżę ponad
        100%. Dla banków które udzieliły tych kredytów i dla inwestorów, spadek
        przychodów jest zrozumiały (kryzys), ale cały czas marża jest wysoka. Kiedy ona
        spadnie, zapali się czerwone światełko. Dlatego deweloperzy nie mogą, nawet
        kosztem własnej straty (bo tracą około 15% wartości inwestycji rocznie, od
        każdego nie sprzedanego metra nieruchomości) muszą dokonywać transakcji
        gwarantujących utrzymanie marż.
        Kiedy to się skończy? Niedługo, a właściwie już. Większość deweloperów jest
        gotowa zejść z marży jeśli banki odblokują politykę kredytową. Wtedy to
        sprzedadzą bardzo tanio, ale wszystko na raz i spłacą swoje zobowiązania zanim
        ktoś zada pytania o zabezpieczenie na przyszłych przychodach.
        JAK KUPOWAĆ MIESZKANIE W DOBIE RECESJI ;)
        I jak teraz kupić mieszkanie. Oczywiście najlepiej szukać inwestorów prywatnych,
        umoczonych na kilku lokalach. Oni zarobili i tak sporo, ale cały czas albo
        spłacają kredyty, albo mają zablokowane pieniądze które mogłyby zarabiać gdzie
        indziej.
        Ile zarobili? Wystarczająco, ale jeśli potrzymają do przyszłego roku, zaczną
        tracić (odsetki lub potencjalne zyski gdzie indziej przekroczą marżę). Od nich
        kupować najlepiej. Najgorzej jest od pojedynczych inwestorów, tj. mających dwa
        lub jeden lokal na sprzedaż. Oni na to patrzą jak na interes życia i zdarza się
        cena 14000 kiedy obok deweloper po odrobinie negocjacji sprzeda za 8000.
        Warto też uderzać do deweloperów którzy mają inwestycję już po odbiorze (do
        zamieszkania). Tak nadzieja na sprzedanie wszystkiego już prysła i można brać za
        ceny które podałem na początku.
        Nie dajcie się nabrać na takie dzielnice w-wy jak kabaty, wilanów czy centrum.
        Nigdzie się nie płaci powyżej 9000zł!!!
        I JESZCZE JEDNO. Kupując mieszkanie, żądajcie umowy, z tą umową idziecie do
        waszego prawnika i sprawdzacie. Jakiekolwiek "nie pokazujemy umowy do wglądu
        itp." od razu dysklasyfikuje sprzedającego. Podobnie z notariuszem. Wy
        wybieracie notariusza, jeśli deweloper nalega na swojego, natychmiast zrywacie
        kontakt i nic od niego nie kupujcie.
        PRZEKAZANIE TYCH INFORMACJI DLA KORZYŚCI KUPUJĄCYCH TRAKTUJE JAKO SWOJE
        PODSUMOWANIE PRACY W BRANŻY DEWELOPERSKIEJ, PALIWA SĄ CIEKAWSZE :)



        ~zatrudniony gdzie indziej , 01.02.2009 14:00

        • Gość: nameko Re: poprawniony link do posta IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 07:08
          Nie dość że bzdury to jeszcze powielane. Jesli autor rzeczywiście pracował w kontrolingu to nic dziwnego że firma zaczęła miec problemy z płynnością.
      • Gość: asd Re: troche prawdy o rynku IP: *.aster.pl 09.03.09, 12:21
        Chyba udzielił ci sie kretynizm bo nawet linka nie możesz podać.
    • garcia72 Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 12:25
      Zmartwię cię - mieszkanie z mamusią, jak masz więcej niż 30 lat dalej jest
      obciachem. Niezależnie od cen mieszkań.
    • atomik2 "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 12:26
      Ciag dalszy zaklinania - "spadlo tak duzo, ze wiecej nie spadnie".
      A ja jestem pewien, ze spadnie jeszcze mocno w zaczynajacym sie na dobre kryzysie.
      Nie ma zadnego powodu, aby zwykle mieszkania w Warszawie (nazywane z
      angielskiego apartamentami, nie mylic z na prawde luksusowymi) mialy kosztowac
      wiecej niz 4000 zl/1m2. I jestem absolutnie pewien, ze do tego dojdzie w ciagu
      kilku lat kryzysu. Jak nie z obecnymi developerami, to z ich nastepcami, gdy
      obecni juz padna.

      • Gość: emem11 Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.de.ibm.com 09.03.09, 12:59
        powodem moze byc na przyklad popyt. na razie popyt zdechl, ale jak bedzie w
        przyszlosci nie wie nikt. nawet wszechwiedzacy forumowicze.


        > Nie ma zadnego powodu, aby zwykle mieszkania w Warszawie (nazywane z
        > angielskiego apartamentami, nie mylic z na prawde luksusowymi) mialy kosztowac
        > wiecej niz 4000 zl/1m2.
        • atomik2 Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 15:16
          A o idacym nizu demograficznym slyszales?
          Oczywiscie mozna liczyc na wracajacych inzynierow z IBM-u z Monachium czy skad
          tam, ale chyba to nie wystarczy.
    • Gość: developer Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.aster.pl 09.03.09, 12:41
      Dwucyfrowe spadki czekają nas jeszcze w marcu, kwietniu, maju,
      czerwcu, lipcu, sierpniu, wrzesniu a potem moze do marca
      jednocyfrowe. Bedzie o czym pisac. ;)
    • Gość: realista Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: 212.160.172.* 09.03.09, 12:53
      Powiem tak
      Za żadne pieniądze nie chciałbym mieszkać z rodzicami
      Nawet jakbym miał połowę pensji przeznaczać na kredyt !
      Wolałbym mieć własne 20 metrów nawet niż mieszkać z rodzicami !
      W pewnym wieku trzeba się usamodzielnić i koniec
      Max 30 lat z rodzicami uważam a to i tak za dużo
      Ja przeniosłem się na swoje jak miałem 25 lat
      Ale najgorsze są jedynaki i to obojętne czy chłopak czy dziewczyna w
      95% mają wypaczone pojęcie o związkach i trudno im być w
      jakimkolwiek związku chyba że związek ze zwierzęciem :-)
      • Gość: u Bardzo ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:38

        > Powiem tak
        > Za żadne pieniądze nie chciałbym mieszkać z rodzicami
        > Nawet jakbym miał połowę pensji przeznaczać na kredyt !
        > Wolałbym mieć własne 20 metrów nawet niż mieszkać z rodzicami !

        A czy w Twoich stronach nikt nie słyszał o wynajmie? To z nieracjonalnego przekonania, że lepiej nabijać kabzę bankowi niż prywatnemu właścicielowi, wzięła się bańka na nieruchomościach.

        Każdy zaraz po studiach chciał mieć mieszkanie. No i ma, przynajmniej do czasu licytacji komorniczej.
      • Gość: a Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.jarsat.pl 10.03.09, 20:15
        Realista usamodzielnił się. Nie mieszka z rodzicami. Tata kupił mieszkanie, mama
        podsyła mu na czynsz.
    • Gość: asdf Kretynofil Parowo! IP: 192.16.134.* 09.03.09, 12:56
      tobie nikt niesprzeda mieszkania.
      • Gość: uciecha Hehe, inwestorkom został już tylko skowyt :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:31
        > tobie nikt niesprzeda mieszkania.

        Ha, ha. Nerwy puszczają?
      • Gość: xeb Re: Kretynofil Parowo! IP: *.jarsat.pl 10.03.09, 20:16
        zrobisz lachę, byle ktoś chciał kupić
    • parkiecik "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 12:56
      Czy nie warto podkreślić faktu, że deweloperzy nie ustalają cen mieszkań, ustala je rynek. Jak więc możemy ustalić w miarę realną wartość mieszkania?

      Jeden ze sposobów to możliwości finansowania. Przyjmijmy za rozsądną sumę 3.5 x rocznych zarobków. Jeśli więc mamy małżeństwo zarabiające netto 6 tys. zł to przy tych warunkach maksymalny kredyt to 252 tys zł. Jeśli uzbierają dodatkowe 48 tys. zł własnego wkładu (w obecnych warunkach bardzo prawdopodobne zabezpieczenie ze strony banku) to stać ich będzie na mieszkanie za 300 tys. zł.

      Druga metoda, traktuje wynajem jako alternatywę dla kupna mieszkania. W tym przypadku decydując się na zakup będziemy zwracali uwagę na zwrot kapitału z inwestycji. Zakładając, że wynajem mieszkania może przynieść nam 2000 zł miesięcznie przy 10 procentowej stopie zwrotu cena mieszkania to 240 tys. zł. Bardzo pobieżny rachunek nie biorący pod uwagę zależności między upływem czasu, a wartością pieniądza, ryzyka związanego z wynajmem (niewypłacalność najmującego, zniszczenie lokalu, ubezpieczenie, ewentualna prowizja agencji) oraz presji na wysokość wynajmu związanej z dramatycznie rosnącą liczbą lokali.

      Jedna i druga metoda mówi mi wyraźnie, że 20% to wcale nie dolna granica spadków. W wielu miastach czeka nas przynajmniej 50% korekta. Łatwo mogę sobie wyobrazić 50 metrowe mieszkania na Ursynowie, które rok temu sprzedawały się po 500 tys. zł dostępne w niedalekiej przyszłości za połowę tej sumy.

      Jedyna kwestia to jak długo trzeba będzie czekać, aż realizm wymusi niechybna korektę.
      • mara571 Anglosaska zachlannosc 09.03.09, 13:08
        te 10% jest przyczyna "baniek" na rynku nieruchomosci w krajch anglosaskich i w
        Hiszpanii.
        Jedym z tematow wczorajszego poradnika "Bauen und Wohnen" byly porady, czy
        kupowac nieruchomosci i gdzie, aby nie tracily na wartosci.
        Jako oplacalna potraktowano 4,5 % stope zwrotu...
        • Gość: felippe_k Re: Anglosaska zachlannosc IP: *.e-wro.net.pl 09.03.09, 13:39
          Ale im niższa proponowana stopa zwrotu, tym wyższa cena kupna/sprzedaży w
          stosunku do ceny wynajmu (akceptujemy dłuższy okres zwrotu z inwestycji). Gdyby
          nie zaniżone stopy procentowe kredytów i depozytów, nigdy do czegoś takiego by
          nie doszło.
          Mises się kłania
          Co Mises mówi dokładnie na ten temat? Zwała, i to właśnie mamy w Stanach,
          Hiszpanii, Irlandii. I być może wkrótce w Polsce
    • Gość: Mentor NIe tak mailo byc pisaliscie!! IP: 193.184.169.* 09.03.09, 13:04
      Na tym forum niektorzy np: Do Warszawy z chin ziemie przywioza?
      Az mi wasz zal- Madrych po szkodzie.
      • steady_at_najx Re: NIe tak mailo byc pisaliscie!! 09.03.09, 13:42
        >Na tym forum niektorzy np: Do Warszawy z chin ziemie przywioza?


        Uwielbiam takich ktorzy mowia ze zabraknie ziemi :)))

        Bo przeciez ludzie sie rodza ale nie umieraja :)
    • Gość: DeD "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: 194.156.48.* 09.03.09, 13:29
      zapraszam do dyskusji na forum www.forumdom.eu
    • Gość: jas "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.gprs.plus.pl 09.03.09, 13:41
      W weekend były targi w Arenie w Poznaniu. Absolutnie wszyscy
      developerzy dawali mocne upusy, np. Ronson 20%, Linea 15%, Konimpex
      20%, Agrobex miało już obniżoną cenę o 15% i dawali upust 8%, Ataner
      10%. Aha np TRUST 20%.
    • Gość: adamos To nie koniec,to poczatek spadkow... IP: *.cable.ubr01.trow.blueyonder.co.uk 09.03.09, 13:44
      Deweloperzy beda musieli obnizyc marze do kilku procent,albo nawet
      do zera zeby przetrwac. 10%-15% marze o ktorych pisze autor sa
      realne przy normalnym stanie gospodarki. Z kupnem nalezy poczekac
      przynajmniej do 4-tego kwartalu,albo nawet do przyszlego roku.
    • ipta "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym 09.03.09, 13:45
      A JAKI WPŁYW NA CENY MIELI CI CO WĘDROWALI OD FIRMY DO FIRMY ZA TROCHĘ WIĘCEJ--A
      DOBRZE NIE UMIELI NAWET ŁOPATY TRZYMAĆ.A DZISIAJ LĄDUJĄ NA BRUKU--BO ICH PRACA I
      UMOWA NA STAŁE NIE INTERESOWAŁA.WIEM COŚ O TYM-BO SYNA Z BANKU PO DWU
      FAKULTETACH WŁAŚNIE PRAWIE DO ŁOPATY DO SIEBIE ŚCIĄGNĄŁEM,ABY NIE POPŁYNĄĆ NA
      TYCH WĘDROWNICZKACH Z FIRMY DO FIRMY.A UMOWY I TERMINY MNIE GONIŁY.
      • Gość: as Re: "Dz": Dwucyfrowe spadki cen mieszkań w lutym IP: *.cable.ubr13.sgyl.blueyonder.co.uk 09.03.09, 14:44
        Urzekla mnie twoja historia. Ech, ci niewierni pracownicy, gdzie sie podzialy stare, dobre czasy gdy kazdy byl przywiazany do firmy niczym chlop panszczyzniany do ziemi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka