Dodaj do ulubionych

Amerykanie coraz szybciej tracą domy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 09:29
U nas też będą sie działy bardzo ciekawe rzeczy. Przeglądam co
tydzień dodatek do GW i widzę coraz więcej smakowitych kąsków.
Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że nasi właściciele domów
i agencje nieruchomości idą "w zaparte". Gratka czy Allegro pełne są
ofert sprzedaży, które wiszą nie miesiąc albo dwa, lecz kilka lat.
Bez żadnego odzewu ze strony kupujących.
Kto się podda. Moim zdaniem podaż. Ceny poleca na łeb, na szyję.
Obserwuj wątek
    • Gość: znajomy Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 09:43
      "W wielu miejscowościach średnia cena domu zmniejszyła się w ciągu 12 miesięcy o połowę."

      Telewizja (radio/gazeta/rząd) kłamie - przecież nieruchomości to pewna inwestycja. Kazdy wielgo makary i inni Wam to powiedzą...
      • janusz_au Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy 13.05.09, 11:35
        Gość portalu: znajomy napisał(a):

        > "W wielu miejscowościach średnia cena domu zmniejszyła się w ciągu
        12 miesięcy
        > o połowę."
        >
        > Telewizja (radio/gazeta/rząd) kłamie - przecież nieruchomości to
        pewna inwestyc
        > ja. Kazdy wielgo makary i inni Wam to powiedzą...

        I tak jest nieruchomosci sa pewna investycja ale.... nie nalezy
        oczekiwac zyskow po roku albo dwoch.Jezeli sie przeanalizje rynek
        papierow wartosciowych oraz rynek nieruchomosci nietrudno zauwazyc
        ze rynek nieruchomosci daje mniejsze zyski ale za to jest bardziej
        stabilny w zwiazku z czym po okresie powiedzmy 15 lat zyski sa
        podobne a przez caly czas mialo sie gdzie mieszkac nalezy pamietac.W
        ameryce jest innego rodzaju problem .Ludzie kupuja domy biorac na nie
        wielokrotnie 100 % pozyczke w banku.To nie jest problem ludzi
        tracacych domy to jest problem bankow ktorym ludzie ci po prostu
        zostawiaja klucze od domu na progu i wyprowadzaja sie.Jak wiez
        widzicie problem ten nalezy zauwazyc z inej strony niz ta ktora
        pokazuja nam media.
        Milego dnia wszystkim.

        • Gość: asdf Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: 167.236.248.* 13.05.09, 11:47
          mowisz pewną, to powiedz to japonczykom, ktorzy notuja spadki
          wartosci nieruchomosci od 20 lat
          jak rozumiem sugerujesz rowniez ze w ciagu 15 lat ceny nieruchow w
          usa nie tylko odrobia to co starcily przez ostatnie 2 lata ale
          jeszcze nadrobia w tempie inflacyjnym, taaaa jasne i jakie nam
          jeszcze bajki opowiesz

          nie ma czegos takiego jak pewna inwestycja, a ty jestes zwykla
          szmata naganiarka
        • Gość: Polska Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.c158.petrotel.pl 13.05.09, 14:06
          "Ludzie kupuja domy biorac na nie
          wielokrotnie 100 % pozyczke w banku."

          Czyli tak jak w Polsce. Bezrobocie wzrośnie a będziemy mieli Amerykę na własnym podwórku.
        • Gość: bankowiec Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: 80.240.172.* 13.05.09, 14:10
          Fakt to dobra inwetycja. Ale dla banku klienta kredytu hipotecznego
          który do śmierci będzie spłacał odsetki i dla developera.
          Najważniejsze by klient był do końca swych dni przeświadczony że
          zrobił dobry biznes :-) I mimo spadków wierzył że kiedyś się obłowi
        • Gość: das spiel ist aus no co wy nie powieta IP: *.dynamic.mnet-online.de 13.05.09, 16:53
          takie economisty noble ze az strach naukowcy podpisane jak libeskindy
          komandosy marines ch j dupy do kwadratu
          jahwe chrystus i reszta na sztandarach a tu taka klapa
          zabierali tym co to mordowali wszystkich zeby siem osiedlic
          a tu ch j z ziemi obiecanej i nawet google zesrac sie moze jak wielki zampano
    • Gość: prof. lepper to są baracki a nie domy IP: *.jjs-isp.pl 13.05.09, 09:44
      Ale bańkę można wylewarować nawet na serkach
      waniliowych, ważne jest tylko by zapodać owczy pęd.
    • pijany_meleks Jak widać amerykanów 13.05.09, 10:01
      nie stać na kartonowe domy
      • Gość: DUCH DEMIANIUKA Re: Jak widać amerykanów IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.05.09, 10:41
        Lepsze kartonowe niz betonowe, budowane przez polskich pustakow z ciemnogrodu
        nadwislanskiego.
        • Gość: pustak Re: Jak widać amerykanów IP: *.subscribers.sferia.net 13.05.09, 11:05
          Jak widać na Twoim przykładzie, stwierdzenie pochodzenia "z ciemnogrodu
          nadwiślańskiego" mówi raczej o mentalności, a nie miejscu pochodzenia.
        • Gość: Małomłodymałodurny Karton dykta i folia to jest coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 11:14
          Amerykańskie domy to solidność i bezpieczeństwo.
          Solidność wynika z konstrukcji listewkowo saidingowej.
          Bazpieczeństwo bo guza sobie nie nabijesz,ściana zawsze puści.
          • Gość: ach i och tylko dlaczego tak drogo za tak kiepskie materiały IP: *.jjs-isp.pl 13.05.09, 11:16
            Jeszcze chemią to jest naszpikowane a i tak robalsi
            się lęgną między deską a deską.
          • Gość: ~mucho gusto Re: Karton dykta i folia to jest coś! IP: *.b-ras2.cld.dublin.eircom.net 13.05.09, 12:20
            Dobre:)
        • Gość: cc Wolę gzaobetonowe bloczki IP: 80.240.172.* 13.05.09, 13:45
          Np z Ytonga i porządny solidny mur i niż pudełkową g-k ściankę za
          która roi się od pluskiew.
          To szmelc i nikt ani na podlasiu ani na podhalu gdzie 50%
          mieszkańców było po kilka lat w USA takiego g.... nigdy by nie
          postawiło.
          Amerykanów po prostu nie stać na solidne budownictwo bo dom murowany
          w USA kosztuje 5 razy więcej niż ten opisywany szmelc.
          • Gość: kumkum Re: O jakosci domow w USA IP: *.LONESTAR.ORG 13.05.09, 14:52
            Akurat nie w calych stanach domy sa budowane z drewna, np na
            Florydzie wszystkie domy jedno rodzinne sa budowane z pustakow+tynk,
            a i w wielu innych stanach na poludniu USA jest podobnie.
            Domy z drewnianych szkieletow+siding sa budowane glownie na polnocy,
            ale jakosc tych domow potrafi sie bardzo roznic miedzy soba.
            Faktem jest ze w Polsce tez coraz wiecej domow jest budowanych
            na bazie drewnianego szkieletu+"panierka"...rachunek ekonomiczny
            jednak goruje, a dobrze zbudowany dom drewniany moze bezproblemowo
            sluzyc przez wiele pokolen.
          • koles174 Re: Wolę gzaobetonowe bloczki 13.05.09, 17:02
            Jezeli nie masz pojecia to ogranicz sie do czytania i nie wypowiadaj
            sie na forum.

            Zauwaz ze w Polsce 5% populacji ma swoje domy w porownaniu z 75% w
            Stanach. 5% najlepszych domow w Stanach wyglada sto razy lepiej niz
            te twoje pustaki na Podlasiu czy Podhalu.
      • Gość: aka Tylko NASZE domy są najwyższej jakości.. IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 13.05.09, 14:39
        dlatego płacimy za nie duuuużo więcej niż inni. I ponieważ jesteśmy
        najpiękniejsi i najmądrzejsi jesteśmy wciąż w czarnej d...ie, daleko
        daleko za całym cywilizowanym światem
      • koles174 Re: Jak widać amerykanów 13.05.09, 17:09
        pijany_meleks napisał:

        > nie stać na kartonowe domy

        Jakbys uwaznie czytal to bys zauwazyl ze nie stac 1 osobe z 347
        ktore te domy posialo. W skali roku to ok. 3%. Biorac pod uwaze ze w
        Stanach 75-80% ludzi ma swoje domy, moge ciebie zapewnic ze reszta
        (70%+) spoleczenstwa ma sie dobrze.

        Porownujac statystki, w Polsce nie stac na domy 90-95%
        spoleczenstwa. Nie stac ich nawet na te kartonowe...
    • Gość: M Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 10:45
      u nas? niekoniecznie. W Stanach odpowiedzialność dłużnika
      ograniczona jest do oddania kluczy do domu. Jak pozyczył pod dom X a
      w momencie przejęcia dom jest warty 50%X to dłużnik zarobił na
      czysto różnice a bank nie ma do niego żadnego rekursu. Kto w takiej
      sytuacji nie odda kluczy i nie kupi sobie fajniejszego domu taniej?
      W Polsce odpowiada się za dług hipoteczny całym majątkiem, a nie
      tylko hipoteką, tu nie ma zachęty do oddawania nieruchomości bankowi
      w związku z tym nie ma zakadnienia dużej podaży licytowanych domów
      przez banki. MIeszkanie to nie psujące się FMCG, może postać i
      poczekać na lepszą koniunkturę.
      • hugow Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy 13.05.09, 11:01
        i system amerykanski jest lepszy i bezpieczniejszy, to bank ma ponosic ryzyko za swoja oferte a nie klient.
        • Gość: system skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? IP: *.jjs-isp.pl 13.05.09, 11:17
          wszystko się wali
          • Gość: Cmok Jest tak jak jest. IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 13.05.09, 14:52
            Kiedy kupowalismy dom pani w banku dziwaila sie dlaczego chcemy
            pozyczyc tylko 150 tys. podczas gdzy z jej wyliczen wychodzi
            ze 'stac na na pol miliona'? Pozyczylismy 150 tys. i kupilismy dom
            za 200. Dzisiaj, 10 lat pozniej mamy splacone 70, i spokojnie
            mieszkamy. W domu za pol miliona nie mieszaklibysmy dzisiaj tak
            spokojnie albo nie mieszkalibysmy wcale. Bank zarobil na nas mniej
            ale jak dotad nic nie stracil. Ile par zachowalo sie jednak inaczej?
            Wzieli te pol miliona oferowane z banku i jeszcze kolejne 50 na
            meble i kolejne 50 na dwa nowe auta. Dzisiaj z pol miliona pozyczki
            sprzed 10 lat mieliby splacone 0, dwa dziesiacioletnie auta wymagaja
            pieniedzy a raty za meble tez jeszcze moze pojawiaja sie w skrzynce
            pocztowej co miesiac. W wileu miejscach USA podatek miejski za dom
            za 500 tys. 10 lat temu wynosza n.p. 1000 USD miesiecznie wiec tez
            nie w kij dmuchal. A jeszcze tylko skad wziasc te 45 tys. rocznie na
            studia dla dziecka? A 2000 na dentyste? Tego pani w banku nie
            przewidziala a para nagrzana wtedy na dom za 500 tys. tym bardziej
            nie.
            • peachmartini Re: Jest tak jak jest. 13.05.09, 15:07
              jestes wiecej niz w kij"dmuchal"- DOBRZE powiedziane
              madry facet
              good luck in future!
      • Gość: Prof. Filutek Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.ga.at.cox.net 13.05.09, 11:21
        Totalna bzdura. Jestes czlowieku bez pojecia. Wlasciciel
        nieruchomosci odpowiada do wysokosci zaciagnietego dlugu a nie
        obecnej wyceny nieruchomosci. W niektorych przypadkach, bank moze
        (ale nie musi) zgodzic sie na zaakceptowanie nizszej zaplaty za
        nieruchomosc niz wartosc jej hipoteki (tzw. short sale). Taka
        sytuacja jest nie bez wplywu na podatki dluznika i na tzw. credit
        score, ktory ma wplyw na mozliwosc uzyskania kredytow w przyszlosci,
        wiec moze nie byc tak latwo pozyskac nowy kredyt na tanszy dom.
        • peachmartini Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy 13.05.09, 15:32
          nie wiem czy mowisz o USA; spodziewam sie, ze tak; TO NIE JEST
          TOTALNA BZDURA! albo jestes naiwny, albo nie mieszkasz w stanach
          (USA). Cytujac twoje slowa:
          "Wlasciciel nieruchomosci odpowiada do wysokosci zaciagnietego
          dlugu a nie obecnej wyceny nieruchomosci."
          -albo sluchasz tylko polskego radia *(w USA)
          -albo czytasz tylko polskie gazety* (w USA)
          -albo nie rozumiesz angielsk-jezycznych medii (OK- amerykansko-
          jezycznych medii)
          -albo jestes totalnym durniem, ktoremu kolega zalatwil pozyczke, i
          znasz sie "na rzeczy"- bo bank/kolega/bez pokrycia dal ci pozyczke?
          - FAKT#1: masz pozyzczke na 235K, wartosc nieruchomosci spadla do
          195K (przyklad)
          - BANK nie dba o to; nie wazne! ciagle splacasz swoja pozyczke;
          czyli jestes do tylu;
          - FAKT #2: nie znam zadnego przypadku zeby Bank dbal o kwestie
          wartosci nieruchomoci/versus/zaciagnietej pozyczki- BANK ma robic
          kase - ma gdzies czy nieruchomosc spadla na wartosci!
          - FAKT# "bank moze, nie musi..." albo gadasz o "for clousure" albo
          nie iwem o czym
          zyje tu, i nie ma takich "pirdul" ze bank moze, ale nie musi;
          _ bank ci chate zabierze i bedzie mial gdzies co ty mozesz
          - TYLE ZERO pojecia masz kolego- jakakolwiek pozyczke wziales- Good
          Luck- ale nie truj, i mow prawde
          - przydaloby sie zebys sprecyzowal 'what type of mortgage was
          that?"
          • danny_boy Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy 13.05.09, 23:37
            peachmartini napisała:
            > nie wiem czy mowisz o USA; spodziewam sie, ze tak; TO NIE JEST
            > TOTALNA BZDURA! albo jestes naiwny, albo nie mieszkasz w stanach
            > (USA). Cytujac twoje slowa:
            > "Wlasciciel nieruchomosci odpowiada do wysokosci zaciagnietego
            > dlugu a nie obecnej wyceny nieruchomosci."
            Nie mieszkam w USA, ale zdanie, że "Wlasciciel nieruchomosci
            odpowiada do wysokosci zaciagnietego dlugu" jest chyba prawdą.
            Pożyczyłeś 100000$, to masz oddać 100000$. Oczywiście plus odsetki

            I równie prawdziwe są późniejsze stwierdzenia
            > masz pozyzczke na 235K, wartosc nieruchomosci spadla do
            > 195K (przyklad)
            > - BANK nie dba o to; nie wazne! ciagle splacasz swoja pozyczke;
            > czyli jestes do tylu;

            Tak więc o co ci peachmartini chodzi?
      • Gość: asdf Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: 167.236.248.* 13.05.09, 11:50
        tak bylo do czasu pekniecia banki, teraz masz juz pelna
        odpowiedzialnosc tak jak u nas, zlicytuja cie do golych majtek a
        potem beda scigac do konca zycia, chyba ze uda ci sie zbankrutowac,
        ale u nas to jest raczej slabe rozwiazanie
      • Gość: Gość Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.proxy.aol.com 14.05.09, 04:54
        Gość portalu: M napisał(a):

        > u nas? niekoniecznie. W Stanach odpowiedzialność dłużnika
        > ograniczona jest do oddania kluczy do domu. Jak pozyczył pod dom X
        a
        > w momencie przejęcia dom jest warty 50%X to dłużnik zarobił na
        > czysto różnice a bank nie ma do niego żadnego rekursu. Kto w
        takiej
        > sytuacji nie odda kluczy i nie kupi sobie fajniejszego domu
        taniej?
        > W Polsce odpowiada się za dług hipoteczny całym majątkiem, a nie
        > tylko hipoteką, tu nie ma zachęty do oddawania nieruchomości
        bankowi
        > w związku z tym nie ma zakadnienia dużej podaży licytowanych domów
        > przez banki. MIeszkanie to nie psujące się FMCG, może postać i
        > poczekać na lepszą koniunkturę.

        Te drewniane domy po roku przeważnie mają powybijane okna a deszcz i
        pogoda doprowadza je do takiego stanu że nadają się tylko pod
        spychacz jeżeli wcześniej nie spalą ich bezdomni narkomani którzy
        często zamieszkują puste domy..Jak ktoś myśli że przeczeka kryzys i
        sprzeda je z zyskiem to jest to tylko słodkie marzenie.
    • Gość: Bullshit Detector Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu IP: *.219.194-77.rev.gaoland.net 13.05.09, 11:59
      We wstępie autor komentuje wzrost przejęć nieruchomości w USA w następujący sposób: "Banki z coraz większą determinacją egzekwują swoje prawa wobec niewypłacalnych dłużników."

      Tymczasem w artykule brak dowodów na to, że determinacja banków w egzekwowaniu długów uległa zmianie. Autor nie przytacza żadnych danych na to wskazujących (na przykład takich, jak stosunek liczby przejęć nieruchomości przez banki do liczby niespłacanych kredytów albo średni czas od momentu przerwania spłaty kredytu przez dłużnika do uruchomienia procedury przejęcia nieruchomości przez bank).

      Trochę dalej autor zwiększenie liczby przejęć wyjaśnia natomiast zupełnie inaczej: "Zdaniem analityków rekordowa liczba przejęć to naturalna konsekwencja rosnącego bezrobocia(...)".

      Rośnie więc liczba niewypłacalnych dłużników i w konsekwencji liczba przejęć nieruchomości przez banki. O determinacji tych ostatnich w egzekucji swoich praw nie wiemy, drogi autorze, nic.

      Zazwyczaj dobrze jest przeczytać (ze zrozumieniem) własny tekst przed jego opublikowaniem.

      Pozdrowienia
      • Gość: oko Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu IP: 167.236.248.* 13.05.09, 13:37
        to jest dziennikarstwo depeszowe, charakteryzujace sie tym ze nie czytaja
        krytycznie ani materialu zrodlowego ani tym bardziej wlasnego tekstu, ostatnio
        guru wiecznych wzrostow nieruchomosci marek wielgo to tlumaczyl
      • Gość: W koncu jak? Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu IP: *.pool.einsundeins.de 13.05.09, 13:37
        Tez bylem pewny, ze w USA kredyt hipoteczny jest oparty tylko na
        nieruchomosci.
        Amerykanie te kredyty ladnie zapakowali i jako super bezpieczne
        (sami to oceniali) sprzedali po calym swiecie.A potem ta firmy
        szybko zbankrutowali. To sie nazywa amerykanski kapitalizm.
        • Gość: kkk Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu IP: 80.240.172.* 13.05.09, 13:49
          ale ktoś te domy budował. Produkował elementy budowlane i sprzedawał
          po zawyżonych cenach i nieźle się na hossie budowlanej obłowił.
          Także ta kasa jest w USA tylko zmieniła właściciela.
      • Gość: Cmok Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 13.05.09, 14:41
        Boze, Ty widzisz i nie grzmisz! Spaczenia jezykowe siegaja
        dna. "Medialna cena domu' to cena podawana w mediach czy
        moze 'Median price of the house'? A moze jeszcze cos innego n.p.
        SREDNIA CENA DOMU? Dziennikarzyno bidoku, puknij sie w czolo i jak
        najpredzej zapisuj na kursy wieczorowe!

        • babik Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu 13.05.09, 14:58
          Czytamy ze zrozumieniem:
          "Mediana ceny domu " jest jak wół napisane.
          A MEDIANA to nie dokładnie ŚREDNIA
          Mediana dzieli zbiorowość uporządkowaną na dwie równe części w ten
          sposób że: połowa jednostek ma wartości cechy mniejsze lub równe
          medianie, a połowa większe lub równe medianie.
      • peachmartini Re: Podstawy zawodu: zrozumienie własnego tekstu 13.05.09, 15:03
        opinia bez emocji i calkiem logiczna
        podoba mi sie
    • Gość: cc Przecież te niby domy są najtańsze na świecie IP: 80.240.172.* 13.05.09, 13:37
      Ramiaki z drewna obite dyktą.

      W Polsce nikt nawet za darmo by w czyms takim nie chciał mieszkać
      • Gość: DD:) Re: Przecież te niby domy są najtańsze na świecie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.05.09, 15:07
        Gość portalu: cc napisał(a):

        > Ramiaki z drewna obite dyktą.
        > W Polsce nikt nawet za darmo by w czyms takim nie chciał mieszkać

        Podleczyles kompleksy? Jestes dokladnym przykladem mieszkanca kraju nad Wisla.
        Potem dziwia sie, ze taka Polacy maja opinie na swiecie:)
    • Gość: stan domy z dykty IP: *.tcd.ie 13.05.09, 14:48
      Dla nieuswiadomionych chcialem tylko wytlumaczyc ze najczesciej przy okazji
      budowy domow wspomina sie Kalifornie, artykul rowniez ten stan wspomina na
      niechlubnym pierwszym miejscu.
      W Kalifornii nie mozna budowac domu z pustakow jak w Polsce i nie ma to nic
      wspolnego z cenami czy jakoscia. Kalifornia jest bardzo zagrozona trzesieniami
      ziemi i dlatego wolno stosowac wylacznie scisle okreslone materialy uznane za
      bezpieczne w takiej sytuacji.
      Innymi slowy wysmiewanie Amerykanow za ich jakosc budownictwa jest troche
      nieuzasadnione.
      Natomiast owszem zdumiewa mnie niska jakosc budownictwa chocby w Irlandii. Tu
      raczej nie slyszeli o szczelnym zakladaniu okien a budynki oddane pare lat temu
      juz sie sypia doslownie, aprzeciez klimat nie jest kalifornijski.
      • mara571 Re: domy z dykty 13.05.09, 15:06
        wysmiewanie sie z jakosci amerykanskich domow jest jednak uzasadnione.
        Po pierwsze mozna budowac murowane domy takze na terenach zagrozonych
        trzesieniem ziemi, tylko to jest bardzo kosztowne. I niewielu na to stac.
        Zajrzyj do Beverly Hills. Czy tam stoja drewniane baraki.
        Po drugie drewniane domy buduja takze Kandyjczycy. Ich jakosc jest takze inna,
        bo ze wzgledu na ostre zimy izolacja jest innej klasy.
        Amerykanie natomiast przyzwyczajeni do taniej energii skromnie izoluja swoje
        domy zadawalaja sie zalozeniem centralnej klimatyzacji, ktore jest niezwykle
        energochlonna.
        Drewniane domy sa obecnie hitem ekologicznym w Niemczech. Czesto sa przywozone
        wprost ze Szwecji. Gdybys mogl porownac wiedzialbys na czym polega roznica
        pomiedzy amerykanskimi i europejskimi standartami.
        • Gość: stan Re: domy z dykty IP: *.tcd.ie 13.05.09, 15:28
          Mieszkalem kilka lat w ekskluzywnej dzielnicy sasiedniej do Beverly Hills. To co
          widzisz na pierwszy rzut oka wyglada jak dom murowany, ale bardzo rzadko jest to
          dom w rzeczywistosci murowany, nie sadze zeby ktos kto nie jest specem potrafil
          rozroznic material z ktorego zbudowany jest dom patrzac z zewnatrz. Kilka razy
          widzialem domy w trakcie budowy i wiem ze w bogatych dzielnicach uzywa sie
          rowniez specjalnych materialow. Rzeczywiscie nie wiem jakich poniewaz mnie to
          nie interesuje ale nie jest to ani cos podobnego do polskich materialow ani
          zwykle drewno, rowniez konstrukcje sa zupelnie inne.
          Poniewaz mniejsze trzesienia ziemi zdarzaja sie bardzo czesto domy bywaja czesto
          uszkadzane i jest specjalna komisja ktora ocenia czy budynek jeszcze nadaje sie
          do uzytkwoania czy juz nie.
          To jeden z powodow dla ktorych LA nie ma zbyt rozleglego downtown pelnego
          drapaczy chmur. Owszem jest ich kilka ale nie takie zatrzesienie jak w NY czy
          gdzie indziej. Na USC jest specjalny wydzial ktory zajmuje sie projektowaniem
          budynkow odpornych na trzesienia ziemi i ich koszty sa rzeczywiscie o wiele
          wyzsze niz zwyklych budynkow.
          Kalifornia ma w wiekszosci miejsc na tyle lagodny klimat ze ogrzewanie nie jest
          prawie w ogole konieczne -przynajmniej w poludniowej czesci, natomiast
          chlodzenie rowniez dosyc rzadkie -to juz zalezy od konkretnego miejsca.

          Nie uogolnialbym raczej na twoim miejscu czegos jak "Europejski" standard, bo tu
          ma sie na mysli najczesciej budownictwo niemieckie i paru innych krajow.
          Budownictwo krajow srodziemnomorskich ma np jeszcze inna jakosc a juz wspomniana
          powyzej przeze mnie Irlandia jest jeszcze daleko za Ameryka.
          • Gość: fuji Re: Hej kolchoznicy: jak tam wasze bunkry???? IP: *.fwgc.dot.ca.gov 13.05.09, 15:34
          • mara571 Re: domy z dykty 13.05.09, 16:16
            bylam w kilku domach w Kalifornii u ludzi zamoznych. Wszystkie mialy centralna
            klimatyzacje. Tak jak wszystkie domy budowane w ostatnich 15 latach w drogich
            country. Tylko jedna osoba miala swiadomosc, jak wysokie jest zuzycie energii
            eletrycznej tego urzadzenia.
            Co do Irlandii, to moje wspomnienia sa bardzo odlegle, a i kraj byl wtedy
            jeszcze biedniutki. Kraje na morzem Srodziemnym maja inne stadarty, ale nowemu
            budownictwu w Hiszpanii, Francji czy w bogatych regionach Wloch mozna klasy
            pozazdroscic. Szczegolnie architektury...

            • Gość: stan Re: domy z dykty IP: *.tcd.ie 13.05.09, 16:34
              Oczywiscie ze wszystkie domy maja klimatyzacje, ja napisalem tylko ze w
              Kalifornii szczegolnie poludniowej w bogatych dzielnicach a wiec tych
              najczesciej przy oceanie nie ma potrzeby ich uzywac przez wiekszosc roku.
            • Gość: cracovian Porabalo Cie kobieto??? IP: *.asm.bellsouth.net 13.05.09, 19:06
              A czemu domy maja nie miec klimatyzacji??? 40+ stopni C w lecie i
              mam moze oknami sobie wietrzyc? Moze kaloryferki z ciepla woda sobie
              na zime zalozyc?

              Zainteresuj sie tym co Chinczycy wyprawiaja i w jakim tempie
              pozeraja ziemie i srodowisko, a od nas wara.
        • Gość: knox Re: domy z dykty IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.05.09, 19:58
          mara571 napisała:

          > energochlonna.
          > Drewniane domy sa obecnie hitem ekologicznym w Niemczech. Czesto sa przywozone
          > wprost ze Szwecji. Gdybys mogl porownac wiedzialbys na czym polega >roznica
          pomiedzy amerykanskimi i europejskimi standartami.

          Wytrzezwiej zanim napiszesz cos wiecej.Moi znajomi (Niemcy)sa w USA na
          kontrakcie i mowia, ze domu w jakim tu mieszkaja nigdy w Niemczech by nie mieli.
          Jezeli uwazasz, ze standarty europejskie sa wyzsze to poprzyj to faktami.Bo na
          pierwszy przyklad podam ci ilosc lazienek w stosunku do sypialn w w europejski
          domku budowanym w oparciu o sredniowieczne technologie, w ktorym po latach roi
          sie od grzybow i plsni. Moze zainteresujesz sie skad w Europie tyle chorob drog
          oddechowych, kilkukrotnie wiecej jak w Ameryce Pn. Rozumiem, ze nie bedziesz
          porownywac projektow domow w USA wzietych z nizszej polki do prijektow w Eurpie
          z gornej polki. Chcialbym tez uslyszec odnosnie europejskich standartow w
          odniesieniu do kilkudziesieciu tysiecy ofiar z powodu upalow kilka lat temu.
          Ludzie padali jak much gdyz nie mieli sie gdzie schlodzc. Padali w temeraturze
          jaka latem panuje na wiekszosci obszaru USA.Radze ci sie lepiej zaznajomic z
          temate na ktory probujesz snuc dyrdymaly. Czekam na konkrety.
          Pozdr.
          • Gość: dd Re: domy z dykty IP: 80.240.172.* 14.05.09, 14:33
            Niesamowite jaka w USA jest indoktrynacja i jacy ludzie są naiwni.
            Jak już wmówiono stek bzdur że dom murowany jest gorszy od
            kartonowego pudła to ludzie w to świecie wierzą.
            Jakis tam naiwniak nawet bredzi że nie wie skad by w USA wziąc beton
            na takie murowane domy.

            Nie dziwię się że banki w USA wpadły w popłoch bo te ich
            zabezpieczenia w postaci nieruchomości a raczej ruchomości zmiata
            byle wiatr lub zjada 1 rodzina korników
        • waw-el Re: domy z dykty 13.05.09, 23:12
          www.gwd.ie/gwd2/index.php?option=com_content&task=view&id=3&Itemid=5&srchOpt1=1&agentid=141&pro
          pexpid=962
          dom eoropejski.
        • Gość: nikt specjalny Re: domy z dykty Mara571 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 19:57
          Mara! Czytuję Cię na różnych forach i bardzo szanuję Twoje
          wypowiedzi i doświadczenie. Jednak pozwolę sobie , zwłaszcza Tobie
          zwrócić uwagę na pisownię. Piszemy "standardów" !!!
          Pozdrawiam!
    • Gość: Bullshit Detector Dodatkowe informacje, których zabrakło autorowi IP: *.219.194-77.rev.gaoland.net 13.05.09, 15:26
      Skrytykowałem (patrz powyżej) autora artykułu za brak danych, uzasadniających jego stwierdzenie, że "banki z coraz większą determinacją egzekwują swoje prawa wobec niewypłacalnych dłużników".

      Wyjaśnienie otrzymałem w międzyczasie w dzisiejszym newsletterze Good Morning Silicon Valley (publikowany przez San Jose Mercury News, gazete z Doliny Krzemowej): "foreclosures surged anew in April after banks ended a moratorium on kicking late-paying mortgage holders out of their homes." Czyli rzeczywiście banki zaostrzyły grę ponieważ nie obowiązuje już moratorium na wyrzucanie z domów osób niespłacających kredytu.

      Dla zainteresowanych link do artykułu na SiliconValley.com (San Jose Mercury News):

      www.siliconvalley.com/news/ci_12351554?nclick_check=1
      Pozdrowienia
    • golema Amerykanskie problemy :). 13.05.09, 15:39

      Boze, dzieki za Ameryke! Gdyby nie Ameryka GW nie mialaby
      o czym pisac a Polacy innych zmartwien. God save America.
    • Gość: mskovsky USA: Dramat na rynku domów nabiera tempa IP: *.hsd1.nj.comcast.net 13.05.09, 17:48
      ten artykol napisal polsko-jezyczny a nie czlowiek narodowosci polskiej.
      wiekszosc z nich pracuje w mediach.
    • Gość: mw To ile oni maja domow? IP: 199.67.138.* 13.05.09, 17:55
      Skoro wlasciciela zmienil 1 na 374 domow, to wychodzi ze to 0.29%. A
      skoro wlasciciela zmienilo 340 tys domow, to oznacza to, ze lacznie
      jest ich ponad 117 milionow? Nie za duzo w stosunku do obywateli?
      • Gość: aqq Re: To ile oni maja domow? ZA DUŻO!!! IP: 91.84.220.* 13.05.09, 21:30
        Gość portalu: mw napisał(a):

        > Skoro wlasciciela zmienil 1 na 374 domow, to wychodzi ze to 0.29%. A
        > skoro wlasciciela zmienilo 340 tys domow, to oznacza to, ze lacznie
        > jest ich ponad 117 milionow? Nie za duzo w stosunku do obywateli?

        OCZYWIŚCIE że za dużo!!! poprzewracało się w głowach burżujom wstrętnym kapitalistom!!!


        wiki.answers.com/Q/How_many_single_family_homes_are_there_in_the_United_States
        "Q. How many housing units are there in the United States in 2001?
        A. There were 119,117,000 housing units in the United States in 2001. Approximately 106,261,000 were occupied as regular residences and 12,855,000 were vacant or seasonal."
    • Gość: jasiupierdasiu USA: Dramat na rynku domów nabiera tempa IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.05.09, 19:14
      cena domu w stanach 169tys.a u nas?prawie tyle samo.doganiamy stany:))
      jestem ciekaw ile ceny domow spadna u nas,bo bezrobocie mamy napewno
      powyzej 9%
      • Gość: gosc Kalifornia Re: USA: Dramat na rynku domów nabiera tempa IP: *.itt.com 13.05.09, 21:42
        Okolo 80 % domow w Pd Kaliforni maja klimatyzacje, problem z
        przejeciami domow w Kaliforni jest spowodowany dwoma czynnikami ,
        wiekszym bezrobociem niz srednia krajowa oraz wiekszym zadluzeniem
        domow w trakcie jego posiadania ze wzgledu na wiekszy przyrost
        wartosci rynkowej domow w ostatnich 10 latach wporownaniu z reszta
        krajow(z wyjatkiem Florydy). To znaczy jezeli np ktos kupil dom za
        5oo tys w 2003 to juz w 2006 roku ten dom na rynku byl wart 620-640
        tys , wiec wartosc netto byla max 140 tys. i wierzac ze wartosc
        bedzie wzrastala wlasciciel domu (raczej posiadacz)refinasowal
        pozyczke z bankiem i zadluzal sie o kolejne 100 tys ktore to
        przeznaczal na samochody wycieczki , college dla dzieci(co akurat
        jest dobre), czyli dlug juz wynosil 600 tys , wartosc netto czyli
        equity max 40 tys.Tak robilo dziesiatki tysiecy ludzi. Kredyty byly
        bardzo tanie, wiele ludzi bralo nie fix na 30 lat lecz ze zmiennym
        oprocentowaniem po 3 lub pieciu latach,Jak ten czas minal banki cza
        tanich kredytow minal i Fed podniosl oprocentowanie kredytow prze co
        zwiekszyly sie raty plus powiekszyla sie baza dlugu , w tym
        przypadku o 100 tys.Teraz chce jeszcze powiedziec ze splacajc raty
        najpierw spalcasz oprocentowanie a pozniej kapital, np w pierwszym
        roku comiesiecznych splat placisz 95% kosztow oprocentowania i tylko
        5 % kapitalu , dlatego ze oprocentowanie oblicza sie od kapitalu ,
        im wiekszy tym kwota wyzsza.
        Domy w Kaliforni sa izolowane, miedzy drewniany framing wklada sie
        wate izolacyjna gruba na 10 cm, ona wyglusza i ociepla, framing po
        obu stonach obija sie plyta gipsowa(drywall)i z zewnatrz sie
        tynkuje.Wszystkie domu sie tak buduje,nawet banki i hotele oprocz
        downtown Los Angeles, robi sie wzmocnienia betonu tzw retrofited,
        rowniez kolumny na ktorych sa autostrady. Domy sa wygodne i
        przestronne chociaz mamy problemy z termitami ale jest na to
        rada.Oczywiscie dom z cegly bedzie stal chyba i 300 lat te domy moze
        100 nie wiecej. Mysle rowniez ze tu domy sa bardziej akustyczne niz
        w Europie. Tu tak sie buduje nie tylko ze wzgledu na trzesienia
        ziemi ale na niski koszt drewna lumber , sprowadzany z Kanady,
        gdzyby te ilosci domow byly budowane z betonu i cegly to nie
        wyobrazam sobie skad bylby surowiec i tak ogromne ilosci ida na
        betonowe autostrady ktore sa w calym Los Angeles, poza LA juz sa z
        asfaltu
        • Gość: magic Re: USA: Dramat na rynku domów nabiera tempa IP: *.dia.static.qwest.net 13.05.09, 22:08
          W koncu ktos to ladnie opisal.
          Fact ze dom z cegly jest lepszy ale trudniej jest zrobic klime, ma
          mniej gniazdek w scianach, mniej lazienek i nie ma spryskiwaczy w
          razie pozaru. Pozatym kombinacja drewno + siding + wata to znacznie
          lepsza izolacja i wyciszenie. Jak mialbym do wyboru to wiadomo ze
          cegla ale jakbym mial doplacic 150 kola to sie wtedy zastanowisz.

          Problem jest taki ze wiele osob kupilo na 0% down interest only
          (spekulanci) a teraz nie chca placic bo wisza bankowi 20% wiecej niz
          wartosc nieruchomosci. W Chicago bardzo wielu Polakow tak zrobilo -
          bardzo bardzo nieladnie. Przez takich ludzi mamy ten kryzys. Tak
          spekulancji ktorzy jedynie maga stracic pare puntow z FICO.

          A ten "article" to jest kolejy nieprofesjonalne wypiciny kogos kto
          nie zna angielskiego.
          • danny_boy No i znamy juz przyczynę kryzysu w USA - to Polacy 13.05.09, 23:53
            a teraz nie chca placic bo wisza bankowi 20% wiecej niz
            wartosc nieruchomosci. W Chicago bardzo wielu Polakow tak zrobilo -
            bardzo bardzo nieladnie. Przez takich ludzi mamy ten kryzys

            Taki średni kraik europejski wykończył gospodarkę USA i światową.
            Nie Chiny, nie Euroland, tylko Polska. Jestem teraz szczególnie
            dumny ze swojego pochodzenia.
          • Gość: gg Re: USA: Dramat na rynku domów nabiera tempa IP: 80.240.172.* 14.05.09, 15:31
            Tak jak tu ktoś napisał. Dom z cegły jest najlepszy ale kosztuje w
            USA ok 150 tys $ więcej od kombinacji drewno + siding + wata.

            Nic dziwnego że jak amerykanie przyeżdżają do Polski to pękają z
            zazdrości. No ale niestety to się lubi na co cię stać
    • Gość: Suka Co Nie Stuka Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.lom.netster.pl 13.05.09, 21:13
      God save the Queen and her fascist regime !!
      • Gość: gosc Kalifornia Re: Amerykanie coraz szybciej tracą domy IP: *.itt.com 14.05.09, 18:43
        Komentarze na forum zupelnie odbiegaja od pewnych koncepcji w
        budownictwie ktore sa inne w Europie i Ameryce. W USA nikt nie
        narzeka na to ze domy tak sie tu buduje, czyli nie uzywa sie
        cegly,przeciwnie Amerykanie sa bardzo zadowoleni i nawet nie mysla
        ze mozna budowac z cegly.Na Karaibach buduje sie z drewna i stosuje
        sie liscie palm kokosowych na pokrycie dachow.Nikt nie powiedzial ze
        domy z cegly sa lepsze , na pewno trwalsze ale czy lepsze?
        Architekci projektanci i budowlani nie maja zadnego zaintersowania
        ze strony klienta na ceglane domy.
        W Polsce kiedys budowano domy z wielkiej plyty rowniez zeby budowac
        szybko i tanio. Koszt materialow i robocizny w USA na sredniej
        wielkosc dom okolo 200 mk to 150 tys dol a cena zalezy od
        lokalizacji i popytu na tym terenie. Identyczny dom w Pd Kalifornii
        ktory kosztuje 600 tys dol w Teksasie kosztuje 300 tys a w Buffalo
        180 tys dol.Poza tym trzeba zrozumiec ze dom w Ameryce zmienia sie
        srednio co 10 lat, malo kto mieszka w jedynm domu cale zycie a
        glowny powod to zmiana pracy i wieksze zarobki.Jak zaczyansz lepiej
        zarabiac to lepiej kupic drogi dom bo mozesz koszty kredytu odpisac
        od podatku, jak nie kupisz to oddajesz te pieniadze fiskusowi w
        formie podatku
    • Gość: Obserwator2009 To nie domy,to nasze altany ogrodowe, tzw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 22:44
      15 minutowce.Zbijaja gwozdziami plyty wiorowe i nazywaja to domami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka