ugugunana
11.02.04, 20:41
Od jakiegoś czasu mój absolutny faworyt... Na początku odużył mnie
hipnotyczno-jazzujący Snafu, następnie zauroczył orientalno-psychodeliczny
Mercator Projected a ostatnio bez pamięci oddaje się dźwiękom oniryczno-
akustycznego East of Eden... Niesamowita grupa! Gdzieś czytałem, że od New
Leaf zaczęli grać bardziej popowo... Czy ktoś z Was słyszał tą lub późniejsze
produkcje? Czy ktoś w ogóle ceni ten band?
Z progrockowym pozdrowieniem...