arana
07.03.04, 21:45
Grali w Studio koncertowym przy Woronicza w W-wie.
Właśnie wróciłam - zachwycona i Schubertem ("Śmierć i dziewczyna"), o którego
przede wszystkim mi chodziło i Szymanowskim (I Kwartet smyczkowy C-dur
op.37), i Elsnerem ze ślicznym polonezem (Kwartet smyczkowy 58/22 nr.2 a-
moll).
Może był ktoś z Was i mój zachwyt zwykłej melomanki potrafi
przedstawić "fachowo"?
Arana