Dodaj do ulubionych

U2 czy The Cure?

IP: *.waw.pl / *.waw.pl 02.05.04, 20:42
Bijcie się smile Zobaczymy kogo więcej! smile
Obserwuj wątek
    • Gość: Pumpernikiel Re: U2 czy The Cure? IP: *.zory.msk.pl 02.05.04, 20:55
      Sam się bij.
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 02.05.04, 21:06
        U2, i to bardzo bardzo bardzo zdecydowanie.
      • Gość: paweł gdynia Re: U2 czy The Cure? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 14:16
        to idotyczna wojna. jeden i drugi zespól jest dobry. każdy w swoim stylu gra.
        obydwa jestem na TAK
        • Gość: Olaaaa Re: U2 czy The Cure? IP: *.client.comcast.net 03.07.04, 01:04
          U2 KICKSSSSSSSS ASSSSS!!!! To jest najbardziej odlotowa kapela jaka istnieje.
          Nikt juz nigdy nie bedzie gral tak jak oni. U2 sa zywa legenda i tyle. A ich
          koncerty sa totalnym odlotem. The Cure jest ok ale ja stawiam na U2 i..
          {Larryego) smile
    • oratio U2 - lepsze gitary 02.05.04, 21:08
      no i irlandzka nutka wink
    • Gość: stary malutki Re: U2 czy The Cure? IP: *.lnet.pl 02.05.04, 22:21
      Cure kiedyś było OK (Faith, Pornography).
      U2 to kwartet z ambicjami (jak prawie każdy pupilek Eno), wykształceni na świadomych "szołbiziaków". Ale ta ostatnia płyta, to straszne odcinanie kuponów. Już chyba POP jest lepsza.
      Co do frontmanów, to Smith jednak żałosny przy Bono.
      No ale są gusty i guściki.
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 02.05.04, 22:22
        Gość portalu: stary malutki napisał(a):

        > Cure kiedyś było OK (Faith, Pornography).
        > U2 to kwartet z ambicjami (jak prawie każdy pupilek Eno), wykształceni na
        świad
        > omych "szołbiziaków". Ale ta ostatnia płyta, to straszne odcinanie kuponów.
        Już
        > chyba POP jest lepsza.
        > Co do frontmanów, to Smith jednak żałosny przy Bono.
        > No ale są gusty i guściki.

        Ale e końcu nie napisałeś na co stawiasz, my tu głosy liczymy smile)))
        • Gość: stary malutki U2 IP: *.lnet.pl 02.05.04, 22:24
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 02.05.04, 22:25
            Na razie jest więc 3:0 dla U2, TG się nie wypowiedział big_grinDD
            • oratio Re: U2 02.05.04, 22:29
              szkoda trochę tego Roberta i jego makijażu wink
              w sumie parę dobrych numerów zrobił
              no ale co Bono to Bono wink
              3:0 jak najbardziej big_grin
    • Gość: As U2 IP: *.vline.pl / *.vline.pl 02.05.04, 22:29
      Wybieram U2.
      Choć lider The Cure ma tę przewagę nad liderem U2 że nie próbuje na siłę
      zbawiać świata ...
    • twarda_trawa U2 02.05.04, 22:30
      Mają chłopaki trochę "obsuwy", ale gdzie Kjurom do nich!
      :-}
      • peternurek1 U2 03.05.04, 00:28
        no zgadnijcie smile)

























        jak ktoś jeszcze nie wie...

        U2 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • rasta_peace_maker Re: U2 czy The Cure? 03.05.04, 00:32
      A ja jestem zdecydowanie za U2 i ich najlepszym numerem Das Boot, takiego tekno
      disco nikt nie potrafi zrobic, a The Cure?? jakies przynudzanie kolesia co
      wyglada jak Edward Nozycoreki 3

    • oratio to juz 7:0 dla U2, a gdzie Curowcy? n/txt 03.05.04, 00:40
    • tasiorka Re: U2 czy The Cure? 03.05.04, 00:50
      ja jestem za U2 i koniec kropka
      • Gość: jack9 Re: U2 czy The Cure? IP: 195.94.216.* 03.05.04, 07:36
        Na szczęście nie muszę wybierać albo U2 albo Cure...
        Lubie i cenie obydwie grupy...ale jeśli chodzi o "po prostu" głosowanie to -
        The Cure
        Kiedy wpisujemy uzasadnienia wyboru?...wink
        • Gość: TG :-) IP: *.waw.pl / *.waw.pl 03.05.04, 12:25
          Czyli jak na razie 8:1 dla U2. Myslalem ze obie te grupy maja sporo fanow na
          forum, jak przegladalem posty, a tu taka miazga. Ale z drugiej strony - byc
          moze fani the cure jako mroczniejsi z natury nie oddaja glosow w takich
          sondach wink.

          Jesli o mnie chodzi, chociaz nie chcialem oddawac tu swojego glosu, no ale
          zostalem wywolany do tablicy, to oddaje glos na the cure, bo sa bardziej
          desperaccy, mroczniejsi, nagrali pornography i disintegration. Ot co. (8:2)
        • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 03.05.04, 18:38
          Gość portalu: jack9 napisał(a):

          > Kiedy wpisujemy uzasadnienia wyboru?...wink

          Chcesz to wpisuj, nikt nie broni.
    • klymenystra cure forever :D 03.05.04, 16:04
      bez argumentow tak po prostu smile
      • Gość: jack9 Re: cure forever :D IP: 195.94.216.* 03.05.04, 16:13
        TG napisał:

        Czyli jak na razie 8:1 dla U2. Myslalem ze obie te grupy maja sporo fanow na
        forum, jak przegladalem posty, a tu taka miazga.

        Jaka miazga???
        Po prostu większość kjurowców wyjechała na majówki - poczekaj do jutra...

        Zreszta zaraz zawołam kjurówe z pokoju obok...wink
        • Gość: witchjoanna Re: cure forever :D IP: 195.94.216.* 03.05.04, 16:13
          głos na The Cure
          • Gość: jack9 Re: cure forever :D IP: 195.94.216.* 03.05.04, 16:15
            Gość: witchjoanna napisała:

            >głos na The Cure


            a nie mówiłem...wink
          • Gość: cure Re: cure forever :D IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 01:29
            t
    • Gość: Wojtg Re: U2 czy The Cure? IP: *.softpro2.pl 03.05.04, 16:38
      Zdecydowanie The Cure, choc jeszcze pare lat temu odpowiedz bylaby inna.
    • aasiek U2 03.05.04, 18:06
      U2
      • lena_magda tylko cure 03.05.04, 18:34
        bono i reszta sie juz skonczyli wink
        • ihopeyouwilllikeme Re: tylko cure 03.05.04, 18:36
          lena_magda napisała:

          > bono i reszta sie juz skonczyli wink

          Co masz na myśli ? Ostatnia płyta wyszła w 2000 roku, niedługo nowy album, w
          2005 roku kolejna trasa, w międzyczasie była składanka, DVD koncertowe...
          Powiedziałbym wręcz, że zespół działa prężnie jak mało kiedy.
          • lena_magda Re: tylko cure 03.05.04, 21:49
            chodzilo mi o rodzaj muzyki, jaka teraz tworza, stare dobre U2 juz sie
            skonczylo, zostala tandetna komercja. i choc szanuje Bono i spolke za ich
            dokonania do plyty POP, to pozniej sorry, ale sa juz dla mnie ciezko strawni.
            to takie odcinanie kuponow po starych, dobrych czasach....

            oczywiscie, nie chcialam tym urazic fanow U2, wyrazilam tylko swoj osad

            pozdrawiam
            • peternurek1 nie tylko cure 03.05.04, 22:36
              właściwie dla mnie poznawanie zespołu zaczęło się od płyty "All That You Can't
              Leave Behind", dzięki niej właściwie poznałem całą reszte, bo gdyby mi się nie
              spodobała to mimo zainteresowania kilkoma innymi utworami z dorobku U2 nie
              kupił bym kolejnej płyty, i kolejnej...
              rozwijają się , i choć może nie jest to też mój wymażony kierunek ich rozwoju
              zdecydowanie nie jest to odcinanie kuponów i komercja
              a co najważniejsze momo wszystko cholernie mi się to podoba smile
              • peternurek1 nie tylko cure 03.05.04, 22:37
                "mimo" a nie "momo" miało być
    • Gość: bonofan Re: U2 czy The Cure? IP: 217.153.99.* 04.05.04, 07:31
      U2 ofkorz
    • Gość: Wałek rozrządu Re: U2 czy The Cure? IP: *.zory.msk.pl 04.05.04, 08:43
      Nie mogę się ustosunkowac do pytania.
      A to z tego powodu, że już z 20 lat temu uznałem muzyczkę zespołu JU TU za nie
      wartą uwagi i nie śledzę ich dokonań.
      Grają sobie chłopaki jak inni górale do kotleta.
      A The Cure? Nawet, nawet ale i to druga liga...
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 04.05.04, 09:38
        Gość portalu: Wałek rozrządu napisał(a):

        > Nie mogę się ustosunkowac do pytania.
        > A to z tego powodu, że już z 20 lat temu uznałem muzyczkę zespołu JU TU za
        nie
        > wartą uwagi i nie śledzę ich dokonań.
        > Grają sobie chłopaki jak inni górale do kotleta.
        > A The Cure? Nawet, nawet ale i to druga liga...

        LOL. A co jest pierwszą liga w takim razie ?
        • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 04.05.04, 11:30
          no to kto zliczy glosy? smile (rzecz jasna glosowanie jeszcze nie zamkniete)

          - walek rozrzadu: o kroczek za szybko przestales sledzic ich (U2) dokonania, bo
          nie doczekales joshua tree wink. Ale swoja droga jesli uwazasz mlody zespol,
          ktory ma na koncie trzy plyty - Boy, October i War - i wiadomo, ze nie
          powiedzial jeszcze ostatniego slowa za niegodny uwagi, to chyba jednak
          troszeczke za szybko skreslasz muzykow... smile

          (zaznaczam, dla liczacego glosy, ze ja juz swoj glos na Kury oddalem)
        • Gość: Wałek rozrządu Re: U2 czy The Cure? IP: *.zory.msk.pl 04.05.04, 15:01
          Proszę bardzo:
          Dla mnie pierwszą ligą jest:
          Górecki, Black Sabbath, REM, Miles Davies, Szostakowicz, Cream, Hendrix, Camel,
          PInk Floyd, Borodin, Wagner, Grieg, Deep Purple, Yes, Marcus Miller i takie
          inne jazzmany
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 14:09
            Gość portalu: Wałek rozrządu napisał(a):

            > Górecki, Black Sabbath, REM, Miles Davies, Szostakowicz, Cream, Hendrix,
            > Camel,PInk Floyd, Borodin, Wagner, Grieg, Deep Purple, Yes, Marcus Miller

            Zgadzam się. Tylko jeżeli do pierwszej ligi zaliczasz R.E.M., to czemu U2 nie ?
            Tylko tego nie rozumiem.
          • Gość: nad Re: U2 czy The Cure? IP: *.7bulls.com 11.05.04, 13:16
            Miles Davies?

            jak na światowej sławy jazzmana to kiepski z niego trębacz... niestety
      • ktmajcher Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 22:08
        no właśnie jak zuważył TG nie dotarłeś do Joshua Tree, w najlepszym wypadku
        załapałeś się na Unforgetable Fire
        • ktmajcher Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 22:12
          to oczywiście było do wałka rozrządu,
          dobrze, że w przypadku Floydów dotrwałeś do Ciemnej Strony albo w przypadku
          Purpli do Maschine Head, bo inaczej to pewnie już byś o nich zapomniał
    • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 07.05.04, 09:15
      Ale śmieszny wątek...
      Różnica pomiędzy tymi zespołami polega na tym, że Robert Smith to prawdziwy
      artysta, zaś Bono i koledzy to zdolni, mainstreamowi producenci muzyki. Choćby
      z tego powodu zwolenników The Cure jest na świecie mniej niż zwolenników U2.
      Czy wymagamy od chłopa z pługiem by cenił Mozarta albo Mahlera? smile)) The Cure,
      mimo okresów sporej sławy, pozostają w dużym stopniu grupa niszową,
      alternatywną. U2 zaś stoją w samym centrum rockowej Drogi Mlecznej. Ponadto
      fani The Cure w swej większości nie uważają za zbyt sensowne branie udziału w
      tego typu sondach...
      • peternurek1 Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 11:55
        ocenianie kto jest artystą , a kto nie jest tu chyba sprawą bardzo indywidualną
        to że U2 stali się jedną z najpopularniejszych kapel rock'owych na świecie nie
        oznacza że przestali być artystami, tak samo jak nie każda niszowa,
        alternatywna kapela musi odrazu nimi być

        sonda faktycznie jest bezsensowna jeśli traktujemy ją śmiertelnie powaznie,
        według mnie intencją autora była taka zabawa

        a pozatym ty również wziąłeś w niej udział smile

        ps.

        de kjur też lubie
        • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 07.05.04, 12:19
          > a pozatym ty również wziąłeś w niej udział smile

          Właśnie. Odwieczny problem: zjeść ciastko i mieć ciastko... smile)))
          • ktmajcher Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 22:15
            a ja zjadłem ciastko (U2 znam, uwielbiam i właśnie słucham)...
            i mam ciastko - zgłębienie twórczości Cure ciągle przede mną
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 13:44
        Gość portalu: frank napisał(a):

        > Ale śmieszny wątek...
        > Różnica pomiędzy tymi zespołami polega na tym, że Robert Smith to prawdziwy
        > artysta, zaś Bono i koledzy to zdolni, mainstreamowi producenci muzyki.

        Nie. Nie. Nie. To, że jedni sa popularniejsi nie znaczy że są gorsi ! I na
        odwrót. Patrz niżej.

        > Czy wymagamy od chłopa z pługiem by cenił Mozarta albo Mahlera? smile))

        Przegiąłeś pałę.

        > The Cure, mimo okresów sporej sławy, pozostają w dużym stopniu grupa niszową,
        > alternatywną.

        Oto alternatywne przeboje The Cure: " Friday I'm In Love ", " Let's Go To
        Bed ", " The Walk ", " Boys Don't Cry ", " Just Like Heaven ", " Lovesong "
        itd.itp. Tendencyjne ? Zupełnie tak samo jak Twój post.

        > U2 zaś stoją w samym centrum rockowej Drogi Mlecznej. Ponadto
        > fani The Cure w swej większości nie uważają za zbyt sensowne branie udziału w
        > tego typu sondach...

        Bo to nie ma być sensowne, to ma być zabawa... Fani The Cure, jak rozumiem, nie
        lubią się bawić. Ciekawe co fani The Cure jedzą ? Albo w których porach dnia
        śpią ? Ja, owszem, lubię The Cure, ale do poziomu U2 to im jeszcze bardzo
        daleko ( oczywiście moim zdaniem ). I żadna " alternatywność " ( co to w ogóle
        za pomysł z tą " alternatywnością " ? Alternatywni to Virgin Prunes byli... a
        słyszałeś może o Passengers ? ) im tu nic nie pomoże. Ostatnio zacząłem słuchać
        Radiohead, którzy sprzedają miliony płyt na całym świecie. Czy wciąż są
        alternatywni ? Słyszałeś Kid A ? Bezsens po prostu. A to z " chłopem z
        pługiem " porównanym do Mahlera... ale rozumiem, że to miało byc śmieszne, mimo
        sporej " niesmaczności ". Tyle.
        • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 07.05.04, 13:57
          Przyznam, że czekałem na Twojego posta z niecierpliwością smile)))) Nie zawiodłeś
          mnie.
          Jak powiedział Piłat: Tego, co napisałem, nie zmieniam.
          Z opiniami jest, jak z dziurą w d...: każdy ją ma.
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 14:08
            Gość portalu: frank napisał(a):

            > Przyznam, że czekałem na Twojego posta z niecierpliwością smile)))) Nie
            zawiodłeś
            > mnie.
            > Jak powiedział Piłat: Tego, co napisałem, nie zmieniam.
            > Z opiniami jest, jak z dziurą w d...: każdy ją ma.

            Ty jesteś fanem The Cure, ja jestem fanem U2, więc dyskusja między nami o to,
            który zespół jest lepszy nie ma najmniejszego sensu. Pozdrawiam zatem.
    • madian Re: U2 czy The Cure? 07.05.04, 09:32
      Gdybym miał obecnie do wyboru bilety na koncert U2 lub Cure to wybrałbym Cure
      bez wahania, bo ostatnie U2 to straszne dno, natomiast Cure wydaje nadal dobre
      płyty. Co do wyboru to człowiek ma czasami ochotę odpalić "War", ale i często
      któryś z koncertów Cure lub ulub. kawałki. Rozumiem jednak, że musze koniecznie
      się po którejś ze stron pojawić. Na bezludną wyspę wybrałbym jednak The
      Cure "Staring At The Sea" ("Staring At The Sun" i inne numery zostawiłbym nowym
      fanom U2)
      • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 07.05.04, 16:27
        O! Dobre pytanie! smile Kogo wolalbys miec jako wspolrozbitka na bezludnej
        wyspie - Bono, czy Smitha! smile Szkoda tylko, ze wsypowiadaja sie sami
        faceci... wink

        A tak w ogole - to widze ze zaczynaja sie juz bojki. I bardzo dobrze. walka 1:
        Frank vs Ihopeyouwilllikeme smileRunda pierwsza - ode mnie remis.


        Ach, no i prosze - nie mowcie, ze ktoras z tych kapel jest alternatywna, bo
        obie maja zaciecie na szukanie przeboju, o czym swiadczy dobitnie dyskografia
        zarowno jednej jak i drugiej. Co wcale nie jest tak do konca zle, w koncu dobry
        przeboj nie jest tak calkiem zly. No kto z was nie lubi Lovesong? Albo I Will
        Follow? Albo Pictures Of You? Albo One? Albo Friday I'm In Love? Albo...

        Zeby tylko takie przeboje lecialy w radiu...

        A ja dzis w radiou uslysalem koncertowe Sweet Jane Lou Reeda i bardzo mnie to
        ucieszylo. Tok FM to bylo, zasluzyli na reklame, sluchajcie Tok FM. Only!
        • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 07.05.04, 17:04
          > Ach, no i prosze - nie mowcie, ze ktoras z tych kapel jest alternatywna, bo
          > obie maja zaciecie na szukanie przeboju, o czym swiadczy dobitnie dyskografia
          > zarowno jednej jak i drugiej.

          No, widzę, że jednak muszę wyjasnić użycie słowa "alternatywna" w moim poście smile
          Słowo "alternatywna", podobnie, jak "popowa", "komercyjna", ma dość
          nieprecyzyjne znaczenie. Ja użyłem wyrażenia, że The Cure "pozostają w dużym
          stopniu grupą niszową, alternatywną". Podparłem to określenie
          przymiotnikiem "niszowy", by je właściwie doprecyzować i by "odpowiednie dać
          rzeczy słowo"... Kiedyś gdzieś jakiś pismak napisał, że droga twórcza The Cure
          to wieczny "balans między mainstreamem a alternatywą". Mimo że z reguły staram
          się nie sugerować grafomanią dziennikarzy muzycznych (jeno swoją własną smile) ),
          to jednak to określenie zapadło mi w pamięć ze względu na jego trafność. Bo
          nawet przeciwnicy The Cure muszą przyznać, że znając cały ich dorobek, trudno
          ich zaszufladkować. Stąd własnie m.in. to moje określenie "alternatywny", w
          sensie nieco poboczny, odrębny, nie podążający za aktualnymi trendami, tylko
          raczej je kreujący. W tym sensie wspomniani Radiohead też uznaję za
          przedstawicieli sceny alternatywnej. Poza tym, gdyby zrobić sondę uliczną z
          pytaniem "czy słyszałeś o zespole U2/The Cure?", to jestem przekonany, że pod
          względem "wspomaganej rozpoznawalności marki" The Cure przegraliby z kretesem.
          Ponadto, Ihope, nie napisałem, że "alternatywny" znaczy "lepszy", a "popularny"
          to "gorszy". Miałem na myśli historiozoficzno-socjologiczny ogląd wizerunku obu
          grup oraz moją własną percepcję... A o obiektywizmie, Panowie, to w ogóle
          zapomnijmy...
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 08.05.04, 11:20
            Gość portalu: frank napisał(a):

            > Ponadto, Ihope, nie napisałem, że "alternatywny" znaczy "lepszy",
            > a "popularny" to "gorszy".

            No to jaki sens mają poniższe Twoje wypowiedzi ? :

            " Różnica pomiędzy tymi zespołami polega na tym, że Robert Smith to prawdziwy
            artysta, zaś Bono i koledzy to zdolni, mainstreamowi producenci muzyki. "

            " Czy wymagamy od chłopa z pługiem by cenił Mozarta albo Mahlera? smile)) "

            > Miałem na myśli historiozoficzno-socjologiczny
            > ogląd wizerunku obu grup oraz moją własną percepcję... A o obiektywizmie,
            > Panowie, to w ogóle
            > zapomnijmy...

            Nie ma czegos takiego jak obiektywizm w muzyce.
            • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 08.05.04, 14:13
              Po pierwsze, moi drodzy dyskutujacy, tafilismy na strone glowna portalu muzyka.
              Gratuluje. smile

              Po drugie, chociaz ta dyskusja zaczyna sie robic troche stechla, to jeszcze
              (mam nadzieje) ostatnie slowo ode mnie do Franka.

              Na ile znam historie Kur (nie jestem tu jakims fanatykiem, przesluchalem
              wszystkie plyty, przeczytalem kilka wywiadow i artykulow) to mozna powiedziec,
              ze zaczynali jako zespol niszowy (bo przeciez takie Fire In Cairo, chociaz
              rewelacyjne, na pewno nie mialo szans, chocby z racji szorstkiej produkcji, na
              zwojowanie list przebojow. Albo takie Killing An Arab). Ale z czasem coraz
              wyrazniej pojawialo sie cos, co mozna by nazwac jakas nostalgia za przebojem.
              Moze przez to, ze zasmakowali tej przyjemnosci z Boys Don't Fry? (ale to taka
              chlopska filozofia). W kazdym razie w swoich nagraniach coraz wiekszy nacisk
              zaczeli klasc na produkcje, co jest wedlug mnie waznym wyznacznikiem zmiany
              filozofii. Melodie wciaz byly catchy, slowa desperacko-depresyjne, ale z kazdym
              album to wszystko niklo w coraz bardziej dopracowanej produkcji.

              No i w ogole - jak tlumaczyc ten dlugi okres singlowania zebrany na Japanese
              Whispers, jak nie nostalgia za przebojem?
              Jak tlumaczyc plyty Top, czy Wish?
              Jak tlumaczyc fakt, ze na greatest hits nie ma Killing An Arab, Fire In Cairo,
              Jumping On Someone Else's Train i Pictures Of You, a jest masa piosenek z
              Japanese Whispers, plyty od ktorej muzycy z jednej strony caly czas sie
              dystansuja, a z drugiej strony sa chyba jednak z niej strasznie dumni?

              To tak tylko pod rozwage, wcale nie mowie ze mam racje, tak sie tylko
              zastanawiam.

              PS: o U2 moglbym pisac jeszcze gorzej, ale ich nikt tak zarliwie nie broni wink

              No i (wreszcie) po trzecie: blagam, niech ktos wreszcie zliczy glosy, dzieki
              czemu bedzie mozna pozyskac nowych dyskutantow...
              • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 08.05.04, 19:52
                Gość portalu: TG napisał(a):

                > PS: o U2 moglbym pisac jeszcze gorzej, ale ich nikt tak zarliwie nie broni wink

                Chcesz się przekonać ? smile)) Stawaj, wyzywam Cię smile)
              • ktmajcher Re: U2 czy The Cure? 08.05.04, 21:31
                no proszę, po 50. wpisach zacznie się...
                z tego co zdążyłem zauważyć, TG nie jest świadomy siły związku ihope-U2, albo
                zrobił to celowo
                • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 08.05.04, 22:57
                  alez ja jestem doskonale swiadom. I nie mam zamiaru wszczynac dyskusji bo to
                  byloby wkladanie glowy pod topor, czy jak to wy tam mowicie. I dopoki ktos nie
                  powie wybieram U2 i nie uargumentuje tego wyboru w sposob, ktory uznam za
                  przegiecie, nie powiem zlego slowa. smile smile

                  A tak na marginesie - jak zakladalem tego posta to sluchalem zarowno u2, jak i
                  kur tak od czasu do czasu. Zalozylem go raczej tak z ciekawosci - napuscic na
                  siebie jednych fanow na drugich i poogladac argumenty. A od kiedy go zalozylem,
                  zaczalem sluchac tych grup troche wiecej i na nowo odkrylem jak wspanialymi
                  piosenkami sa Pictures Of You i Fire In Cairo. Jeszcze 50 wpisow i zrobie sobie
                  wlosy a la smith a wszystkie moje plyty U2 polamie i wyrzuce bezposrednio na
                  wysypisko smieci. W koncu sie opowiedzialem po jakiejs stronie (ymyslonej
                  przeze mnie)wojny, no nie?

                  Pozdrawiam wszystkich
                  • Gość: Tg Sam policzylem i wg mnie jest na razie 11:9 dla U2 IP: *.waw.pl / *.waw.pl 08.05.04, 23:15
                    A jak sie komu cos nie podoba - niech liczy sam. smile
                    Fani The Cure - Do roboty!

                    A tak na marginesie - zastanawiam sie czy nie zrobilem zle nie ujawniajac
                    mojego maila, bo skoro gazeta wybrala nasz watek na pierwsza strone, to znaczy
                    ze go czyta, a moje wyluzowane teksty niechybnie bardzo sie im podobaja, no i
                    moze jakby znali mojego maila to by wyslali mi pytanie, czy nie chcialbym u
                    nich pracowac.

                    To znaczy - niechybnie by mi wyslali! Prawda?

                    Prawda? smile

                    • john.iljicz.lennin 12:9 bo jeszcze ja <n/t> 08.05.04, 23:51
            • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 10.05.04, 09:19
              > Gość portalu: frank napisał(a):
              >
              > > Ponadto, Ihope, nie napisałem, że "alternatywny" znaczy "lepszy",
              > > a "popularny" to "gorszy".
              >
              > No to jaki sens mają poniższe Twoje wypowiedzi ? :
              >
              > " Różnica pomiędzy tymi zespołami polega na tym, że Robert Smith to prawdziwy
              > artysta, zaś Bono i koledzy to zdolni, mainstreamowi producenci muzyki. "
              >
              > " Czy wymagamy od chłopa z pługiem by cenił Mozarta albo Mahlera? smile)) "
              >
              > > Miałem na myśli historiozoficzno-socjologiczny
              > > ogląd wizerunku obu grup oraz moją własną percepcję... A o obiektywizmie,
              > > Panowie, to w ogóle
              > > zapomnijmy...
              >
              > Nie ma czegos takiego jak obiektywizm w muzyce.

              Te zdania są z jednej strony moją najszczerszą opinią, a z drugiej prowokacją
              użytkownika o loginie ihopeyouwilllikeme. Szczerze smile A skoro nie ma
              obiektywizmu w muzyce, to musisz przyznać, że mam prawo uznawać Grubego Boba za
              prawdziwego artystę, a Bono za "gwiazdę rocka" li tylko. Gdyby Bono był
              wielkim artystą to wypowiadałbym się o nim z większą estymą, a może nawet w tym
              wątku całym swoim sercem agitowałbym za U2, czyż nie?

              Nie jestem przeciwnikiem U2, zresztą dyskutowaliśmy juz o tym. Znam dobrze
              wszystkie ich płyty, byłem nawet na jednym koncercie, a parę innych oglądałem.
              IMHO muzyka U2 to w sensie estetycznym bardziej produkt niż dzieło artysty. Nic
              na to nie poradzę. Dlatego w moim osobistym rankingu przegrywają nie tylko z
              The Cure, ale też np. z Bjork, Peterem Gabrielem, Davidem Bowie, Radiohead,
              King Crimson, czy choćby z Mogwai, by wymienić tylko tych co bardziej znanych i
              tych, którzy w swoich dyskografiach mają co najmniej jedno arcydzieło...

              "The Cure nigdy nie zbliżyli się do poziomu U2". To Twoja opinia i masz do niej
              prawo. Jeżeli jednak rozmawiamy na tym poziomie, to moim zdaniem U2 nie mogą
              nawet wiązać butów autorom płyt "Pornography", "Disintegartion", "17
              Seconds", "Bloodflowers" i "Faith".

              Kończę moją obecność w tym wątku.

              Nie chcę już wracać do tego wątku.
              • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 10.05.04, 09:21
                Sory, te dwa ostatnie zdania zdublowały mi się w edycji - jedno wybrane
                wyrzućcie wink
              • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 10.05.04, 09:33
                Czemu kończysz swoja obecność ? Mi się fajnie rozmawia smile

                Gość portalu: frank napisał(a):

                > A skoro nie ma obiektywizmu w muzyce, to musisz przyznać, że mam prawo
                > uznawać Grubego Boba za prawdziwego artystę, a Bono za "gwiazdę rocka" li
                > tylko.

                Oczywiście że przyznaję.

                > Gdyby Bono był wielkim artystą to wypowiadałbym się o nim z większą estymą, a
                > może nawet w tym wątku całym swoim sercem agitowałbym za U2, czyż nie?

                Moim zdaniem jest, i moim zdaniem po prostu Ty tego nie widzisz, nie wiem czemu.

                > Nie jestem przeciwnikiem U2, zresztą dyskutowaliśmy juz o tym. Znam dobrze
                > wszystkie ich płyty, byłem nawet na jednym koncercie, a parę innych
                > oglądałem.

                Pewnie byłeś w Warszawie na Służewcu, a trasa POPMART... wiadomo.

                > IMHO muzyka U2 to w sensie estetycznym bardziej produkt niż dzieło artysty.

                No trudno, dla mnie takie płyty jak War, Unforgettable Fire, Joshua Tree, POP,
                Zooropa to najprawdziwsze DZIEŁA ( żeby odwołać się tylko do tych bardziej
                znanych )
                • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 10.05.04, 09:49
                  Aha, i jeśli mówimy o " rockowym gwiazdorstwie ", to oczywiście, są zespoły
                  które się tym zajmują, i trudno ich muzykę nazwać prawdziwą sztuką. Zaliczam do
                  nich m.in. Bon Jovi, Scorpions, Nickelback, Linkin Park, Limp Bizkit ( w ogóle
                  niemal cały numetal ), Godsmack, nawet solowy Ozzy ( z tym że w tym przypadku
                  ta konfekcja naprawdę świetna jest, i bardzo ja lubię smile)), w ogóle długo by
                  jeszcze wymieniać, ale U2 w żadnym razie tu nie pasuje!!!
                  • peternurek1 Re: U2 czy The Cure? 10.05.04, 23:07
                    zgadzam się z ajhołpem
                    do tego
                    prawdziwi artyści wpływają na życie, jakby głupio to nie brzmiało Bono wpłynął
                    na moje życie i to dość znacząco

                    dla mnie jest wielkim artystą
    • Gość: Ramelov Re: U2 czy The Cure? IP: 195.114.189.* 09.05.04, 02:55
      Zdecydowanie U2.
    • kozienice Re: U2 czy The Cure? 09.05.04, 13:08
      Wszystkie ręce za U2 - to debeściaki smile
    • jonah7 Re: U2 czy The Cure? 09.05.04, 13:14
      Po ostatnich wygłupach U2 stawiałem na The Cure ale dziś posłuchałem nowego
      singla Kjurów i daję -1 każdemu.
      • Gość: 13:9 13:9 IP: *.waw.pl / *.waw.pl 09.05.04, 20:04
        • Gość: a dokladniej 14:9 :-) dla U2 IP: *.waw.pl / *.waw.pl 09.05.04, 20:05
    • pop_up Re: 14 : 10 09.05.04, 20:36
      de kjur
      mimo ze nowy singielek zalosny
    • Gość: Madzia U2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 20:47
      • Gość: TG Re: U2 IP: *.waw.pl / *.waw.pl 09.05.04, 22:03
        a wiec na razie 15:11...

        fajnei ze zaczely wreszcie sypac sie glosy, ale jeszcze fajniej by bylo,
        jakbyscie ubarwiali je jakimis komentarzami.

        W koncu co to za wojna bez argumentow?

        smile

        Pozdrawiam wszystkich
        • ihopeyouwilllikeme Argumenty 10.05.04, 09:13
          Za U2:

          - lepsze piosenki
          - lepszy wokalista
          - lepszy gitarzysta
          - odwaga w eksperymentowaniu
          - zaangażowanie ( nie tylko społeczne )
          - lepszy wygląd smile

          Masz argumenty big_grin
        • kubasa The Cure 10.05.04, 09:53

    • ilhan Głupi wątek 10.05.04, 10:30
      Ale głosuję na The Cure oczywiście.
    • kosz.marny Re: U2 czy The Cure? 10.05.04, 10:50
      Miałem zignorować wątek z głosowaniem (bo pomysł w zasadzie... tego, panie,
      no... głupi po prostu smile ale się złamałem smile))

      Głos na The Cure (bo ich lubię, a U2 tak średnio - wystarczy za argument?)
    • Gość: Heartland Re: U2 czy The Cure? IP: 217.153.99.* 10.05.04, 12:49
      A ja kocham U2 i tylko U2
      I moim problemem jest to , ze slucham tylko U2 ..
      Ale dobrze mi z tym hyhy tongue_out
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 10.05.04, 12:54
        Gość portalu: Heartland napisał(a):

        > I moim problemem jest to , ze slucham tylko U2 ..

        Nie martw się, wszyscy przez to przechodziliśmy big_grin
        • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 10.05.04, 15:16
          16:13 dla U2 na razie, ale dzieje sie to, co sugerowalem na poczatku.

          Mroczni i pograzeni w nieustajacej depresji fani The Cure nie uwazali za
          stosowne oddawac glosow w tym podobnych sondach. Z jednej strony dlatego, ze
          dla kogos tak mrocznego i zlego oddawanie glosow we wszelkich sondach jest
          ponizajace, a z drugiej strony dodatkowo ponizajace jest porownanie The cure do
          U2.

          Ale na szczescie sila 60 commentsow zaczela kruszyc i lodowate serca
          curowcow. smile

          (a nasza bitwa rozpoczyna sie na dobre)
          • Gość: jack9 Re: U2 czy The Cure? IP: 195.94.216.* 10.05.04, 21:38
            TG - jest dokładnie tak jak napisałeś ...z małym wyjątkiem Cure już takie
            mroczne nie jest...wink
            To przypomina mi zamierzchłe czasy DKF-ów kiedy to magnetowidy były rzdkością -
            do klubu ( chyba Hybrydy czy inne Fugazi ) dowieziono filmy z koncertów The
            Cure i U2 co zgromadziło dziesiątki fanów obu grup i o ile kjurowcy ogladali
            koncert U2 bez dąsów . to koncert The Cure które "puszczano" pożniej fani U2
            olali lub komentowali że "takiego czegoś" to oglądać nie warto.
            Jak widać... z 15 lat mineło a niewiele się zmieniło fani U2 ciągle przekonani
            o wielkości, wyjątkowości...itd...
            • peternurek1 nie przeginajcie... 10.05.04, 22:57
              > Jak widać... z 15 lat mineło a niewiele się zmieniło fani U2 ciągle
              przekonani
              > o wielkości, wyjątkowości...itd...



              coorvah !!!
              tak, jestem przekonany o wielkości i wyjątkowości U2!!!(każdy zespół jest na
              swój sposób wyjątkjowy a każdy każdy fan jakiegoś zepołu zwykle uważa go za
              taki) ale nigdy, ale to nigdy nie powiedziałem i nie powiem czegoś takiego
              jestem pełen szacunku dla The Cure, dla ich muzyki, dokonań i ich fanów
              jeśli coś takiego miało miejsce to sorry, faktycznie było troche... zachowali
              się poprostu bardzo po chamsku
              ale nie mówcie że tak jest do tej pory, bo nie jest, oczywiście zdażają się
              takie przypadki, ale bez przesady

              ps.
              też uważam że ta sonda jest głupia(zwłaszca teraz, kiedy wywołuje takie emocje)
              a nie jestem mrocznym fanem The Cure tylko całkiem niemrocznym fanem U2

              ten wątek, to chyba miała być dobra zabawa a zamienił się w kłutnie...

              fuck it, nie wezme udziału w następnym takim watku, i od siebie proszę o nie
              zakładanie takowych
              • pop_up Re: nie przeginajcie... 11.05.04, 10:56
                peternurek1 napisał:

                > a nie jestem mrocznym fanem The Cure tylko całkiem niemrocznym fanem U2

                a ja jestem zamroczonym niemrocznym fanem mrocznego the cure
                wlosy do gory i glosowac a nie klocic siewink
              • Gość: TG Re: nie przeginajcie... IP: *.waw.pl / *.waw.pl 11.05.04, 11:03
                Huh!

                To bylo ostre!

                Ale peternurek ,nie traktuj tego tak osobiscie.

                Jack9 opisal fajna anegdotke, ktorej nie znales ty, ani nie znalem ja.

                Nie wiem czy fani U2 sa przekonani o wielkosci ich ukochanego zespolu, ale mam
                nadzieje ze tak, bo inaczej co by z nich byli za fani?

                Co innego gdybysmy mowili o fanach Richarda Hella - to bym sie zgodzil. Czym
                wieksze gowno nagral (nagra?) bardziej zachwyceni byli (sa??) jego fani. Albo
                Lou Reed - Lou Reed i slynna kwestia z Trainspotting - "kupuje wszystkie
                kolejne plyty Reeda chociaz wiem, ze kazda z nich to totalne gowno".

                Ci co mowia, ze Lou Reed jest wielki niech sobie posluchaja Mistrial. Albo
                Sally Can't Dance. He he.

                O kurde, ja mowie ze Lou Reed jest wielki. Szfak sad((

                No dobra, zagalopowalem sie, przepraszam.
                wink

                A tak w ogole, to mnie ten watek bardzo smieszy, zarowno wtedy kiedy padaja
                spokojne argumenty, jak i wtedy, gdy zaczynaja sie sprzeczki. No bo o muzyce
                nie mozna mowic bez emocji, no nie?

                PS: I jeszcze do jacka9 - moze kjurowcy ogladali koncert U2, bo byl pierwszy i
                nie mieli wyboru, a fani U2 mogli sobie pojsc przed koncertem The Cure, bo ten
                byl puszczany jako drugi? Moze byl puszczany tak pozno, ze nie zdazyliby na
                autobusy? Albo przed milicyjna godzina? Wez i to pod uwage, bracie! smile

                PS2: Czy ktos jeszcze pamieta Richarda Hella? smile))))))

            • Gość: AgentCooper Re: U2 czy The Cure? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 11.05.04, 13:08
              co prawda milem sie w tym watku nie wypowiadac bo wyjatkowo glupi, ale post
              jacka przypomnial mi te odlegle czasy. Z tego co pamietam, to w Hybrydach byl
              kiedys puszczany Cure in Orange i sala byla absolutnie pelna....
              • Gość: kania Re: U2 czy The Cure? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 11.05.04, 16:09
                Uważam że dyskusja ta zatacza coraz bardziej absurdalne kręgi...
                Niemniej jednak głos i to zdecydowany na The Cure!!!
                Swoją drogą to ciekawa jestem kiedy ten wątek po prostu umrze-za kilka lat???
                • ihopeyouwilllikeme Re: U2 czy The Cure? 12.05.04, 19:04
                  1. U2 jest wielkie.
                  2. Lou Reed jest wielki.
                  3. Z chęcią obejrzałbym koncert The Cure, nie ma problemu.
                  4. Kończmy juz tą durną dyskusję smile))))))))
                • Gość: frank Re: U2 czy The Cure? IP: 81.15.170.* 12.05.04, 19:28
                  Właśnie sobie przeczytałem cały wątek i szczerze się roześmiałem....
                  Ustalmy coś: nikt nie chciał wziąć udziału w tej sondzie, ale prawie wszyscy
                  jednak wzięli smile))))
                  W związku z tym proponuję, by uznać wątek za niebyły i ignorować go, nawet
                  jeżeli będzie machał rękami, skakał i robił głupie miny. Po prostu traktujmy
                  go, jak wioskowego przygłupa...
                  • Gość: TG Re: U2 czy The Cure? IP: *.waw.pl / *.waw.pl 12.05.04, 20:15
                    watek byl (jest?) swietny smile))))))

                    pelen wypas

                    a to ze dyskusja staje sie coraz bardziej idiotyczna, to chyba nic zlego?

                    David Bowie wygladal jak idiota, a ilu mial fanow?
                    Ilu jest fanow Kiss na swiecie?
                    Ilu jest fanow Marylina Mansona? (he he)

                    Moi drodzy, ilu fanow mial ten klient, co odpadl w milionerach zuzywszy trzy
                    kola ratunkowe na pierwszym pytaniu?
                    Albo ten gosc, co w niemieckim big braderze nie slyszal nigdy o szekspirze a
                    potem sprzedawal t-shirty "who's that fucking shakespeare?"?

                    Albo G. W. Bush - czyz nie zostal prezydentem Stanow Zjednoczonych Ameryki
                    Polnocnej?

                    Jak on mogl, to czemu nie nasz watek?
                    Wroze mu wielka przyszlosc, panowie (i panie), wielka przyszlosc.

                    (no tak, nasz watek nie ma udzialow w najwiekszych spolkach naftowych Stanow...
                    Szfak)
    • hawkmoon13 Re: U2 czy The Cure? 12.05.04, 20:24
      Lepiej tłumaczyć niż bićsmileJa na tłumaczenie nie mam dziś czasu,tylko zagłosuję!
      U2!Dlatego,że,ponieważ,bo...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka