Dodaj do ulubionych

Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu

IP: *.media4.pl 07.05.04, 11:21
Coz za niesamowite wydarzenie! To, co jest na plytach studyjnych okazalo sie
byc bladym cieniem muzyki Lali Puny na zywo. Wczoraj wgnietli nas wszystkich
w podloge, reakcja publicznosci byla tak entuzjastyczna, ze nawet muzycy byli
zaskoczeni. W nagrode dostalismy baardzo duzo porywajacych bisow. Support
takze intrygujacy: Alias zaprezentowal instrumentalny hip hop a la Prefuse
73,a pod koniec wystepu lali puny wszedl na chwile na scene i rapowal z nimi
tak, ze az sie ziemia zatrzesla. Pieknie bylo. Dzis sa w Poznaniu, potem
Wawa - grzech przegapic!
Obserwuj wątek
    • Gość: fajno Re: Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 12:10
      Swietnie, bo sie balem, ze beda dawac ciala. Ja dzis ide w Poznaniu.
      Aha, w niedziele Lali Puna w radiowej Trojce o 20.05. Najfajniej maja
      warszawiacy, bo mozna sobie zarezerwowac miejsca i zobaczyc ich w studio.

      pozdr
      • Gość: uhm Re: Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu IP: *.media4.pl 08.05.04, 09:06
        > Ja dzis ide w Poznaniu.

        I jak wypadli?

        pozdr.
        • Gość: Wojtg Re: Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu IP: *.softpro2.pl 09.05.04, 11:09
          Nikogo nie bylo w Poznaniu, a moze sie koncert nie odbyl, ze tak cicho??
          Potwierdzam niesamowita atmosfere we Wroclawiu i sam z przyjemnoscia poslucham
          dzisiejszego koncertu w trojce (godz. 20:05). Polecam wszystkim, ktorzy Lali
          Puny nie znaja.

          Wojtg
    • Gość: Nemrod Re: Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu IP: *.intelline.pl / *.intelline.pl 07.05.04, 16:53
      Cóż za ironia losu! Gdyby moja wizyta we Wrocławiu wypadła tydzień później
      mógłbym uczestniczyć w tym wydarzeniu...A tak musiałem się zadowolić występem
      zwariowanej, energicznej, spontanicznej, szalonej Alex sad Cóż, pozostaje
      Trójka...
    • Gość: ton2 Re: Wczorajszy koncert LALI PUNY we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 15:26
      Ja bylem wczoraj w warszawie. Koncert mial byc na sali, ale przeniesli go na
      dziedziniec CSW, co duzzo dalo bo klimat byl niesamowity. A Lali Puna, no coz,
      jak dla mnie to jeden z lepszych koncertow na jakich bylem. Bylo magicznie,
      pieknie, cieplo, wzruszajaco i porywajaco. Czasem patrzylem sie na ludzi na
      publice i wszyscy byli usmiechnieci. Super. Na prawde jestem pod wrazeniem.
      Niech ci co nie byli zaluja. Wspanialy koncert.
      • ydorius Wczorajszy koncert LALI PUNY w Warszawie 09.05.04, 18:20

        Warto wspomnieć też o Aliasie, który był niezły. Nie dość, że całkiem miło było
        go posłuchać na rozgrzewkę (ciekawe, czy koleś coś widział zza tej czapy, czy
        też wszystko robił na czuja?), to jeszcze ten popis na bis (bis lalipunowy,
        rzecz jasna). Świetna rzecz. Jeśli Alias to hiphop to wyjątkowo "progresywny".

        Zaś sam koncert - marzenie. Gdyby nie ów idiota, który co chwila przeszkadzał z
        ową dziwną naroślą na ręce (jako żywo przypominającą kamerę, ale nie mógł się z
        nią biedak rozstać), to już w ogóle byłoby super. Widać było, że wkurza nie
        tylko Marcusa, ale i Valerie, która zresztą wydawała się być spięta i speszona
        (ale może robiła tylko takie wrażenie).
        No i koncert piękny. Zagrali wszystko to, co chciałem usłyszeć i jeszcze trochę
        więcej. Zaczęło się od końca (czyli "faking the books"), skończyło początkiem,
        czyli pierwszym utworem pierwszego longplaya. Później bisy (trzy) i bratanie się
        z publicznością. Utwory bardzo zróżnicowane i całkowicie wymieszane. Zacząłem z
        początku zapisywać sobie w głowie setlistę, ale poniechałem tego procederu na
        rzecz rytmicznego bujania się, kołysania i zatracania w muzyce. Z wyjątkiem
        "scary world theory", które nabożnie przestałem prawie bez ruchu, patrząc jak
        oni właściwie to robią?

        Był to mój pierwszy koncert w CSW i musze przyznać, że zarówno akustyka, jak i
        klimat biją na głowę na przykład Proximę (zdaje się, że to szatański johnny
        zwrócił uwagę na naczelnego proxmowego nagłośnieniowca, który ma poważne ubytki
        słuchu). Więcej koncertów na dziedzińcu CSW! (gdyby Muma przenieśli z
        Proximowego zaduchu... ech...).

        No i tak. Wstępu do Trójki nie mam, więc nie wiem, jak będzie, ale się dowiem od
        osoby, która miała więcej szczęścia. Sam zaś za chwilę zakładam odpowiedni
        nieprzemakalny strój, nakładam makijaż na twarz i idę posłuchać Czterech
        Dziwnych Panów z Fantomasa.

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Pinezka's Potted Meat?
        Incomplete.
        • Gość: uhm Dzisiejszy koncert LALI PUNY w Trójce IP: *.media4.pl 09.05.04, 23:08
          Coz za sztywna publicznosc! Leniwe oklaski i wielka rezerwa, muzyka tez jakby
          bardziej uczesana, ugrzeczniona. Rozczarowanie - na tle tego, co uslyszalem w
          klubie Metropolis we Wroclawiu. Ale nagralem sobie i tak smile
          • Gość: enikate Re: Dzisiejszy koncert LALI PUNY w Trójce IP: *.karpaty.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 11:21
            witam wszystkich. poszukuję listy nagrań z koncertu trójkowego. niestety nie
            jestem zbyt osłuchany w twórczosći lali puny. pomóżcie!!!!
            • smillaaraq Re: Dzisiejszy koncert LALI PUNY w Trójce 14.05.04, 12:16
              Gość portalu: enikate napisał(a):

              > witam wszystkich. poszukuję listy nagrań z koncertu trójkowego. niestety nie
              > jestem zbyt osłuchany w twórczosći lali puny. pomóżcie!!!!

              Podobnie jak ydorius w sobotę, tak i mnie przyszło porzucić notowanie listy w
              pamięci, chociaż gdyby nie chroniczne
              nieposiadanieczegokolwiekdopisaniaprzysobie, to warunki w studio koncertowym
              były ku temu idealne.
              Pewnym wyjściem naprzeciw Twojej prośbie byłoby ponowne odsłuchanie tego
              występu, co jednak jest niemożliwe. Chyba, że masz to nagrane i możesz
              udostępnić wink
    • smillaaraq Re: dzisiejsza Arktyka... 10.05.04, 00:00
      Nie wiem, jak w eterze to wypadło, ale na widowni w studiu koncertowym
      zapanowała wieczna zmarzlina.

      Valerie miała więcej szczęścia - Brendnera odgrodzili ekranem, a pan od
      odsłuchów przysnął raptem ze dwa razy. Toteż wypadła wokalnie znacznie lepiej,
      niż wczoraj, zwłaszcza w Secie Marzeń (Scary + Bi Pet).
      Program podstawowy w większości ten sam, co wczoraj. Aha - Alias był (achtung
      Ydorius - był bez czapki wink , no i w podstawowym secie. Z racji warunków
      technicznych brzmieli lepiej, niż wczoraj, chociaz Achera wokale niezmiennie
      ledwo słyszalne. No i drętwota na sali straszliwa. zupełnie, jak w filharmonii
      (te oklaski zagłuszające wycyzelowane wykończenia uncertain
      Chyba nawet Heiss trochę sobie pod koniec odpuszczał i już nie kombinował tak
      fajnie, jak w Zamku. Bisy były, ale raptem wszystkiego z dziesięć minut.

      No i teraz nie wiem, czy się cieszyć, czy żałować confused
      W sumie, jak złożyć oba występy, to będę je długo wspominać.
      • ydorius Re: dzisiejsza Arktyka... 10.05.04, 02:04

        Smilla akurat dobrze pasuje do Arktyki...
        Myślę sobie, że nawet jeśli koncert był "drętwy" to i tak nie przepadnie i w
        końcu ukaże się na płycie (wspomnieć trzeba casus Porcupine Tree, które tak
        długo krążyło po sieci, aż wreszcie Wilson & spółka postanowili wydać ów koncert
        legalnie. Myślę, że z Lalką będzie podobnie).

        Alias bez czapki? Jak to? Ja myślałem, że on w czapce urodzony smile
        Wczoraj chwilkę żeśmy sobie pogadali. Popodpisywał mi płytę na wszystkie strony
        (z wyjątkiem tej srebrnej...) smile

        Heiss w zamku się bujał w takt klimatu panującego, a wbrew obawom Valerie (ledwo
        zresztą słyszalnych), na Zamku był gorąco smile Jeśli więc arktyka, to i Heiss się
        odaktywnił pewnie...

        m,
        .y.

        P.S. A teraz mam w głowie Fantomasa. Więc proszę mi wybaczyć delikatną
        niezborność ruchów i myśli smile

        ----------------------------------
        What is home without Pinezka's Potted Meat?
        Incomplete.
        • kwiat_paproci Re: dzisiejsza Arktyka... 14.05.04, 22:01
          Takiemu to dobrze: dzisiaj Lali Puna, jutro Fantomas wink A ja co? A ja siedzę i
          obgryzam paznokcie z zazdrości...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka