09.05.04, 21:13

Niedalej jak przed chwilą wybrzmiały ostatnie dźwięki z debiutanckiej płyty
wymienionych w tytule wątku... Wszystko było z poszanowaniem przykazań...
Wygodna kanapa, zamknięte oczy, cisza-spokój dokoła, słuchawki na uszach,
blisko półroczny odwyk i... muzyka!

Klepnęło... a jak... co miało nie klepnąć? smile

Teraz czeka odgrzebany Aardvark... Ale chyba dopiero przyszły weekend będzie
odpowiednim terminem...

Pamietajcie: Co za dużo to niezdrowo! smile
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka