Dodaj do ulubionych

VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez...

15.05.04, 12:06

Gust muzyczny to bardzo indywidualna sprawa. Można się o tym
przekonać, słuchając drugiego albumu zespołu Virgin, „Bimbo”. Ze względów
muzycznych zespół może być interesujący o tyle, że prowadzi go gitarzysta
Krzysztof Najman, znany ze współpracy z Anją Orthodox (swą eks-małżonką) w
zespole Closterkeller. Młodzież, spędzająca czas przed telewizorem, może się
zainteresować co najwyżej tym, że na płycie śpiewa, podobnie jak i na
poprzedniej, Dorota Rabczewska, prezentująca swe wdzięki i intelekt w
polsatowskim programie „Bar”. Wizerunek medialny „Dody”, bo taki pseudonim
nosi Rabczewska, nawiązuje do ulotek, jakie czasem można znaleźć za
wycieraczką samochodu. Do niego z kolei nawiązuje tytuł krążka. „Bimbo” to
kobieta-kociak, taka laska z dużymi... uszami i małą ilością tekstyliów.
Czyli tutaj wszystko się zgadza.
Pytanie, które na pewno zaświtało w głowach czytających jest takie:
po co słuchałem tej płyty? Z bardzo prostego powodu – zawiera ona muzykę
rockową. Taki typowo amerykański pop-metal z melodyjnymi refrenami, świetnie
sprawdzający się np. podczas jazdy rowerem lub samochodem. Najman zadbał o
to, żeby riffy i melodie były chwytliwe, producenci Tomek Lubert (drugi
gitarzysta w zespole; Najman gra na basie i gitarach) i Piotr Zygo (klawisze,
loopy) zadbali o staranne brzmienie, głos Rabczewskiej też jest całkiem
niezły, prawie wszystkiego przyjemnie by się słuchało, gdyby nie dwie
rzeczy: Pierwsza – do przełknięcia – otoczka „barowa” i kiczowaty do bólu
image frontwoman grupy. No ale cóż, jeśli dziewczyna chce wyglądać, jak
wygląda, jej sprawa. Kierowcy tirów będą zachwyceni. Druga sprawa to teksty
piosenek. Niestety, prawie wszystkie napisała również Rabczewska, co nie było
specjalnie dobrym pomysłem. Zacytuję kilka fragmentów:

„Mówię wam, tak ma być
Nie obudzisz mnie za nic,
Bo ja też chcę chora być

Chora na wrzaski,
Chora na słowa,
Chora aż mnie boli głowa
Jest za mała na ten jazz

Chora na zazdrość,
Chora na chwile,
To młodości są motyle
I dla bogów jasne jest

Wiem, że mnie męczysz,
Wiem, że mnie dręczysz...” („Dżaga”wink

„Chłopczyku mój, jak to jest wiedzieć
Że twoja droga ma kierunek w dół?
Chłopczyku mój, jak jest być na dnie,
Machasz nóżkami, czy czujesz już muł?” („Chłopczyku mój”wink

Muł faktycznie można poczuć, ale niestety pani Rabczewska odkryła w sobie
duszę twórcy, dzięki czemu płyta praktycznie nie nadaje się do słuchania z
powodu debilnych tekstów. Szkoda, bo muzyka jest całkiem miła. Nic
specjalnego, ale jeśli ktoś lubi brzmienia Bon Jovi-Ira-inna wieś, to wrzuci
sobie do odtwarzacza. W ramach groteski można przesłuchać na zakrapianej
imprezie.

Pierwsza płyta Virgin nie chwyciła – sprzedano tylko dziesięć tysięcy
egzemplarzy. Być może ze względu na obecność wokalistki w telewizji i prasie
brukowej album „Bimbo” kupi więcej osób, ale według mnie jest to płyta
zmarnowana podobnie, co krążek Agnieszki Chylińskiej: kretyńskie teksty i
image dominują nad całkiem przyjemnym słuchadłem. Szkoda.

P.S. Muzycznie tragiczne są tylko dwa utwory: ballada „Nie zawiedź mnie”
i „Nie oceniać jej” z gościnnym udziałem rapera. Jako bonus na płycie
znajduje się „niecenzurowana” wersja teledysku „Dżaga”, różniąca się od
oryginału tym, że Rabczewska w pewnych momentach nie ma na sobie nic, ale to
niewielka różnica, biorąc pod uwagę preferowany rodzaj garderoby. Ciekwostką
jest też fakt, że jeden z tekstów napisała Anja Orthodox.
Obserwuj wątek
    • Gość: sisi Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 17:15
      A przyznam sie, ze takze zwrocilam uwage na ww pania Rabczewska, ale to chyba
      tylko dlatego, ze moja przyjaciolka jest zapalona fanka Baru... Ja tego nie
      ogladam, "Doda" mnie bardziej pogrąza w owym mule swoim wizerunkiem i okryciem
      wierzchnim, a raczej jego brakiem... No coz, w koncu ludzie sa bardzo rozni...
      Muzyka byc moze ciekawa, za to, ze wzgledu na tak ambitne texty po te plyte nie
      siegne za nic w swiecie... Pozdrawiamsmile
      • Gość: R. Majdan Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.szprotawa.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 14:29
        Czy ktos moze wie jaki tytuł ma piosenką którą doda spiewala dla Radka w barze
        • Gość: SADA Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: 213.199.225.* 23.05.04, 10:58
          TYTUL TEJ PIOSENKI TO ''NIE ZAWIEDŹ MNIE''
        • Gość: Ania Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.krzeszowice.net.pl / 213.199.198.* 25.05.04, 12:25
          Nio ja wiem ona nazywa się "nie zawiedż mnie"
    • jonah7 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 15.05.04, 17:20
      Widziałem ten teledysk w wersji bez cycków. Laska fajna, piosenka fajna, płyty
      nie kupię smile))
      • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 15.05.04, 18:20
        Te popmetalowe kawalki moga byc... Wokal Dorotki tez moze byc... A wyglad?
        Ladna jest, co tu duzo gadac, ale ze swoim wizerunkiem scenicznym bardziej
        pasuje do rozowej landrynki, anizeli na koncerty badz co badz rockowe...
        • bumcykcyk2 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 15.05.04, 20:25
          Chylę czoła przed Vulture, że chciało mu się poświęcić czas na coś tak
          strasznego jak produkt o nazwie Virgin. Jeszcze bardziej się pochylam nad tym,
          że z tej miednicy gnojówki wyłowił jakąś jadalną śliwkę czy inny muzyczny owoc.

          Być może gitarowe riffy są na tej płycie zrobione profesjonalnie, jednak reszta
          jest zgoła monstrualnym pawiem. Pani Doda z doklejonymi silikonami,
          przefarbowaną głową i cipką oraz toną tapety na buźce jest dobra dla napalonych
          męczyptaków poniżej 16 roku życia oraz długotrwałych pensjonariuszy zakładów
          karnych. Jej życie duchowe prezentowane w programie BAR jest równie finezyjne
          co walec drogowy. Utwór 'Dżaga' poraża intelektualne zmysły głębią tekstu, a
          wokal -tu się nie zgodzę z Vulture- jest po prostu chujowy (to określenie w
          odniesieniu do Pani Dody nabiera zresztą znaczenia dosłownego). Jeśli ta
          Sahara wiedzy i Rów Mariański sztuki odniesie sukces... chyba dmuchnę Ninę
          Terentiew i sam zostanę gwiazdą!!!
          • cze67 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 15.05.04, 20:35
            O matko!

            Może ona ma tylko włosy przefarbowane, a nie całą... głowę?
            • mallina Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 00:52
              no jasne ze tylko glowe..bo tu i owdzie po prostu nie ma wlosowwink)
    • Gość: 8888 az sie nie dobrze robi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.04, 23:11
      doslownie wspolczuje masy czasu, ktora masz w posiadaniu. od przybytku glowa
      nie boli - nie? hahaha a w polsce narzeka sie na bezrobocie. znalazlbys sobie
      jakies lepsze zajecie anizeli udawanie przecietnego (zeby byl jeszcze
      przecietny!) recenzenta i komentatora. marnujesz sie tutaj, doslownie, zglos
      sie do redakcji gali - tam potrzebuja takich fachowcow smile
    • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 00:28
      Panowie, darujcie juz sobie...
      po co znizac sie do poziomu skurwysyna...

      pozdrawiam...
      • Gość: Pan Mietek Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 00:30
        Przepraszam ale nie jarzę, o jakim skurwysynie Pani mówi?
        • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 00:35
          Ja tez bym chcial wiedziec.
        • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 01:38
          Przepraszam, ale sie pomylilam...
          skurwysynem nazwalam vultura, ale to zwykla pomylka...
          wszak to wspanialy chlopak...
          taki kulturalny, yntelygentny, dobry, tolerancyjny, madry, uczciwy, z zasadami,
          zawsze odpowiedzialny za to, co mowi, wrazliwy, łagodny, serdeczny,
          optymistyczny, wartościowy, obyty, taktowny, wyksztalcony, dobrze wychowany,
          bystry, rozumny...
          jak ja moglam go nazwac skurwysynem...
          skladam samokrytyke...
          nadmienie jeszcze, ze za wybitna recencja tej wybitnej plyty nie stoi pewnie
          vulture tylko jakas beznadzieja...
          wyobrazacie bowiem sobie, by vulture mogl sie znizac do takiego poziomu???
          ach...

          pozdrawiam...

          P.S. smile))))
          • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 02:19
            Wydajesz mi sie jakas monotematyczna. Przepraszam, ze sie wtracam, ale chyba
            masz obsesje na punkcie vulture. Tak przynajmniej wywnioskowalemm z Twoich
            wpisow. Gdy tylko otwieram jakis Twoj post, nic tylko vulture to, vulture
            tamto.
            To nudne.
            • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:37
              monotematycznosci ciag dalszy:
              piosenka dla vultura:

              "badz moim natchnieniem,
              że świat zmienię przeświadczeniem
              pięknym bądź, bo skąd mam je wziąć?
              Zły czas unieważnij,
              daj blask mojej wyobraźni,
              myślom mym bądź jak czuły rym.

              Improwizacją kolorową rządź,
              ekranizacją moich marzeń bądź.
              Bądź grą gdzie co los to fant,
              bądź listem na pozwę stąd.

              Ja gram, śpiewam tworzę,
              a ty choże me nieborze,
              przy mnie siądź,
              natchnieniem mym bądź.

              Ja jestem kobietą co w saksofon dmie,
              taką mam pracę nienajlżejszą, nie.
              Kłopoty mam w moll i w dur.
              Potrzeba mi chmur i piór
              by niosły mnie swingu skrzydła,
              by fraza mi nie brzydła.

              W skwar czy w deszcz
              co robić masz wiesz
              Co masz robić wiesz:
              smaż gotuj, zmywaj, pierz,
              a przytul czasem też,
              artystom takich muz
              potrzeba i już."

              smile))))

              uwzieliscie sie: raz, ze to niby jestem za bardzo monotematyczna; innym razem,
              ze ciagle zmieniam temat... moze zrobimy ranking: czy nadzieja jest
              monotematyczna???

              pozdrawiam

              • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 02:44
                Ni w zab nie kumam o czym piszesz. I dlaczego mowisz do mnie w liczbie mnogiej.
                • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:48
                  czy "ni w zab nie kumam o czym piszesz" to to samo co "wiesz, chyba cie nie
                  konca rozumiem", ale napisane Twoim - mnie skoplikowanym - jezykiem...

                  nic jeszcze do Ciebie nie powiedzialam... co najwyzej moglam cos "napisac",
                  alles kla???
                  • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 02:49
                    Zapomnialas napisac: pozdrawiam.
                    • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:50
                      nie zapomnialam
                      • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 02:55
                        Ach tak. Zrozumialem aluzje.
                        • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:56
                          naprawde??? nie wierze...
                          • Gość: rael Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 16.05.04, 02:58
                            Ach, ta ironia byla doprawdy niepotrzebna.
                            • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 03:05
                              alez ironia jest ciagle potrzebna... przynajmniej takim osobnikom jak ja...
                              inaczej pewnie dawno bym juz popelnila samobojstwo...
                              • frendzlik20 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 18:01
                                Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                > alez ironia jest ciagle potrzebna... przynajmniej takim osobnikom jak ja...
                                > inaczej pewnie dawno bym juz popelnila samobojstwo...


                                To znalazłem cel życia. Aby naprawić świat skradnę ironię, a wtedy Ty, mam
                                nadzieję, dotrzymasz obietnicy. Zrób to dla nas kochana matko głupich.

                                Pozdrawiam wylewnie.
                                - -
                                Podłość ludzka nie zna granic !!!
                                • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 00:50
                                  rozumiem, ze naturalnym jest zakladanie nowego nicka tylko po to, by rzucic
                                  bluzgami w moja strone... gratuluje odwagi, vulture...
                                  • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 01:00
                                    P.S. etymologia mojego nicka jes calkiem inna.
                                  • frendzlik20 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 08:07
                                    Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                    > rozumiem, ze naturalnym jest zakladanie nowego nicka tylko po to, by rzucic
                                    > bluzgami w moja strone... gratuluje odwagi, vulture...

                                    Cóż mogę rzec.. Pragnę jedynie Pannę wyprowadzić z błędu i poinformować, że
                                    dusze velture i moja nigdy w jednym ciele nie zagościły. Wiem, że trudno jest
                                    uwierzyć, iż ktoś oprócz niego może mieć pewne, niewielkie zastrzeżenia do
                                    istoty tak idealnej jak Panna, a jednak to prawda. Nie ukrywam także, że
                                    uznanie mnie za inne wcielenie słynnego veltura, to dla mnie niesamowity
                                    zaszczyt i z Panny strony nigdy się takiego komplementu nie spodziewałem. Nick
                                    nie jest nowy, jedynie przez kilka miesięcy nie miałem dostępu do internetu.
                                    Proponuję przejrzeć archiwum forum.
                                    Dbając o zdrowie Panny, dodam jeszcze, że według poważnych opracowań
                                    psychologów, osoby nadużywające wielokropków (patrz cytat) mają, że tak
                                    łagodnie powiem, problemy z sobą. Ale nie ma się co smucić, to się leczy.
                                    Pozdrawiam nie mniej wylewnie niż ostatnio.
                                    • cze67 Re: VIRGIN "". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 09:17
                                      Frendzlik, przekrecanie nicka vulture nie przydaje Ci wiarygodnosci.
                                      • frendzlik20 Re: VIRGIN "". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 14:48
                                        Mogę się założyć że velture się nie obrazi smile
                                • vulture do frendzlika 17.05.04, 05:53
                                  frendzlik20 napisał:

                                  > Gość portalu: nadzieja napisał(a):
                                  >
                                  > > alez ironia jest ciagle potrzebna... przynajmniej takim osobnikom jak ja..
                                  > .
                                  > > inaczej pewnie dawno bym juz popelnila samobojstwo...
                                  >
                                  >
                                  > To znalazłem cel życia. Aby naprawić świat skradnę ironię, a wtedy Ty, mam
                                  > nadzieję, dotrzymasz obietnicy. Zrób to dla nas kochana matko głupich.
                                  >
                                  > Pozdrawiam wylewnie.
                                  > - -
                                  > Podłość ludzka nie zna granic !!!

                                  No i już zostałeś mną. Dla mnie to co najwyżej komplement. Psychopaci rulez.
                                  • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 13:33
                                    powtarzam sie moze, ale czy to jest to Twoje olewanie kretynek???

                                    pozdrawiam... (wielokropek = choroba psychiczna, wiec .............)
                                    ..............
                                    ..................
                                    ..........................
                                    ...............................

                                    P.S. juz od jakiegos czasu nie jestem panna smile
                                    • frendzlik20 Re: do frendzlika 17.05.04, 14:51
                                      Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                      > powtarzam sie moze, ale czy to jest to Twoje olewanie kretynek???

                                      Wybacz droga Nadziejo, ale ja ani razu nie napisałem nic o olewaniu kretynek.
                                      Jeśli amsz inne zdanie poproszę o cytat.

                                      > P.S. juz od jakiegos czasu nie jestem panna smile

                                      Zmieniłaś płeć ?? Bo w nic innego nie uwierzę. Nie ma na świecie takich
                                      desperatów, którzy z własnej woli mogliby Cię odpannić.
                                      • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 18:26
                                        jesli nie zauwazyles to odpowiadalam bezposrednio na post vultura... on ponoc
                                        olewa kretynki, ale jak widac, tylko tak mowi, w praktyce nie moze sie
                                        powstrzymac od swoich madrych przemyslen i uwag na temat mojej osoby...

                                        nie jestem panna... jak dla Ciebie: Pani, co nie oznacza zmiany plci (kocham
                                        swoje cycki smile)) )...

                                        pozdrawiam...

                                        i jeszcze ..................
                                        czy slowo 'pozdrawiam" na koncu mojego postu tez o czyms swiadczy???
                                        a o czym swiadczy post osobnika, ktory kazdego kto sie z nim nie zgadza i go
                                        krytykuje nazywa kretynem (iiiiiaaaaaaaaiiiiiiiiaaaaaaa)... o czym swiadczy
                                        tworzenie watkow o temacie bbbbbbbbuuuuuuuuhaha, o ja pier....... itp, itd???...
                                        i wreszcie o czym swiadczy nie tyle ogladanie eurowizji, ile opisywanie swoich
                                        doznan z tego festiwalu, zajmujace 2 posty (pewno jakies 2 godziny chlopakowi
                                        zeszlo)....
                                        czekam na kontynuacje psychoanalizy...
                                        frendzik - uaktywniles sie po takim czasie tylko dlatego, zeby mi nawrzucac???
                                        gratuluje w takim razie...
                                        • Gość: rael Re: do frendzlika IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 17.05.04, 18:30
                                          A niech sobie i 10 godzin pisze jakiegos posta. Czemu az tak bardzo Cie to
                                          dreczy? Czyzby plotki o Twojej obsesji nie byly jednak przesadzone?
                                          • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 18:35
                                            alez nie sa przesadzone... obiecalam sobie zatruwac robalowi zycie, alles kla???
                                            bede wiec sie od ego momentu dopisywac tylko do jego watkow... bede
                                            prowokowac... bede mu mowic, ze ma brudne uszy, skoro juz zostalam posoadzona o
                                            tego typu posty to co mi tam??? nie oleje kretyna... nie dam mu zyc... poplacze
                                            sie dziecko w koncu i sobie odpusci...

                                            pozdrawiam...

                                            P.S. zartowalam smile)))
                                          • facecja Re: do frendzlika 17.05.04, 19:01
                                            Gość portalu: rael napisał(a):

                                            wersja A:

                                            > A niech sobie i 10 godzin pisze jakiegos posta. Czemu az tak bardzo Cie to
                                            > dreczy?

                                            Zazdrość, że słówek w słowniku i pomysłów w główc nie starcza, aby napisać coś
                                            dłuższego.

                                            wersja B:

                                            >Czyzby plotki o Twojej obsesji nie byly jednak przesadzone?

                                            trudno uwierzyć, żeby ktoś był AŻ TAK dziwny. Moja teoria: vulture jest
                                            nadzieją i dostarcza nam w ten sposób codziennej rozrywki.
                                            • Gość: nadzieja o kur... IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:05
                                              nie sadzilam, ze jestes az tak glupia.. teraz to vulture moglby sie
                                              autentycznie obrazic za porownanie twojej inteligencji do jego...
                                              rozumiem, ze wytlumaczysz to dostosowywaniem sie do rozmowcow...
                                              genialna jestes...
                                              jeszcze troche poodpisuj, bo mam niezly ubaw...
                                            • Gość: nadzieja o kur... IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:05
                                              nie sadzilam, ze jestes az tak glupia.. teraz to vulture moglby sie
                                              autentycznie obrazic za porownanie twojej inteligencji do jego...
                                              rozumiem, ze wytlumaczysz to dostosowywaniem sie do rozmowcow...
                                              genialna jestes...
                                              jeszcze troche poodpisuj, bo mam niezly ubaw...
                                        • frendzlik20 Re: do frendzlika 17.05.04, 19:09
                                          > jesli nie zauwazyles to odpowiadalam bezposrednio na post vultura... on ponoc
                                          > olewa kretynki, ale jak widac, tylko tak mowi, w praktyce nie moze sie
                                          > powstrzymac od swoich madrych przemyslen i uwag na temat mojej osoby...

                                          No patrz.. zupełnie jak Ty w jego przypadku

                                          > nie jestem panna... jak dla Ciebie: Pani, co nie oznacza zmiany plci (kocham
                                          > swoje cycki smile)) )...

                                          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma

                                          > czy slowo 'pozdrawiam" na koncu mojego postu tez o czyms swiadczy???

                                          Że nauczyłaś się pisać to słowo bez robienia błędów ?

                                          > a o czym swiadczy post osobnika, ktory kazdego kto sie z nim nie zgadza i go
                                          > krytykuje nazywa kretynem

                                          Cóż za autokrytyka. Przecież to Twoja taktyka.

                                          > frendzik - uaktywniles sie po takim czasie tylko dlatego, zeby mi
                                          nawrzucac???

                                          Nie pochlebiaj sobie. Wróciłem bo znów mam stały dostęp do netu.
                                          • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:14
                                            > jesli nie zauwazyles to odpowiadalam bezposrednio na post vultura... on po
                                            > noc
                                            > > olewa kretynki, ale jak widac, tylko tak mowi, w praktyce nie moze sie
                                            > > powstrzymac od swoich madrych przemyslen i uwag na temat mojej osoby...
                                            >
                                            > No patrz.. zupełnie jak Ty w jego przypadku

                                            nie... ja nigdzie nie powiedzialam, ze olewam kretynow...

                                            >
                                            > > nie jestem panna... jak dla Ciebie: Pani, co nie oznacza zmiany plci (koch
                                            > am
                                            > > swoje cycki smile)) )...
                                            >
                                            > Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma

                                            nie boj nic... mam, co lubie...
                                            >
                                            > > a o czym swiadczy post osobnika, ktory kazdego kto sie z nim nie zgadza i
                                            > go
                                            > > krytykuje nazywa kretynem
                                            >
                                            > Cóż za autokrytyka. Przecież to Twoja taktyka.

                                            nigdy nie nazwalam nikogo kretynem...

                                            >
                                            > > frendzik - uaktywniles sie po takim czasie tylko dlatego, zeby mi
                                            > nawrzucac???
                                            >
                                            > Nie pochlebiaj sobie. Wróciłem bo znów mam stały dostęp do netu.

                                            no cos Ty... przeciez vulture ciagle ma...
                                            • frendzlik20 Re: do frendzlika 17.05.04, 19:21
                                              > nie... ja nigdzie nie powiedzialam, ze olewam kretynow...

                                              za to innych epitetów używasz.

                                              > nie boj nic... mam, co lubie...

                                              minimaliści zawsze mają w życiu łatwiej

                                              > nigdy nie nazwalam nikogo kretynem...

                                              To zdanie dobitnie potwierdza że kompletnie nie wiesz co piszesz. Poprzedglądaj
                                              sobie swoje wypowiedzi..

                                              > no cos Ty... przeciez vulture ciagle ma...

                                              zgadza się. on ma. A Ty ciągle myślisz że on i ja to jedność ? To zaszczyt dla
                                              mnie..
                                              • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:27
                                                ciesze sie, ze to dla Ciebie zaszczyt... w takim ukladzie bycie moja kupe tez
                                                byloby dla ciebie zaszczytem...
                                                mozesz teraz napisac cos, bedac niezalogowany???
                                                • Gość: frendzlik20 Re: do frendzlika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 19:32
                                                  > ciesze sie, ze to dla Ciebie zaszczyt... w takim ukladzie bycie moja kupe tez
                                                  > byloby dla ciebie zaszczytem...

                                                  Widzę że masz problemy ze zrozumieniem tekstu. Przemyśl to jeszcze raz i
                                                  odpowiedz raz jeszcze.

                                                  > mozesz teraz napisac cos, bedac niezalogowany???

                                                  Dla Ciebie wszystko słoneczko kiss
                                                  • Gość: rael Re: do frendzlika IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 17.05.04, 19:34
                                                    A teraz nadzieja powie, ze vulture pisze z kafejki internetowej.
                                                  • Gość: nadzieja Re: do frendzlika IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:38
                                                    vulture pisze z kafejki internetowej smile
                                                  • frendzlik20 Re: do frendzlika 17.05.04, 19:41
                                                    I cóż mam rzec. Błogosławieni Ci którzy nie widzieli a uwierzyli. Szkoda że
                                                    niektórym głupota wszystko przysłania.
            • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 11:24
              Gość portalu: rael napisał(a):

              > Wydajesz mi sie jakas monotematyczna. Przepraszam, ze sie wtracam, ale chyba
              > masz obsesje na punkcie vulture. Tak przynajmniej wywnioskowalemm z Twoich
              > wpisow. Gdy tylko otwieram jakis Twoj post, nic tylko vulture to, vulture
              > tamto.
              > To nudne.

              hehe, może to jakiś rodzaj spełnienia, np. seksualnego - "obrażę vultura, zrobi
              mi się dobrze" wink
              innego powodu czepialstwa nie widzę
              • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 16:14
                facecjo, jestes wtorna i malo oryginalna...

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=12203967&a=12378784
                widze, ze wzielas sobie mnie za przyklad... bravo!!!...
                tez mysle, ze dzieci moga sie ode mnie duzo nauczyc...

                i nie wdajac sie w kwestie "spelnienia seksualnego" powiem, ze jestem
                monogamistka i podnieca mnie tylko moj facet... wiec moge Ci odstapic vultura -
                wole facetow z odcietymi paznokciami smile))
                • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 16:34
                  Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                  > facecjo, jestes wtorna i malo oryginalna...
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=12203967&a=12378784
                  > widze, ze wzielas sobie mnie za przyklad... bravo!!!...
                  > tez mysle, ze dzieci moga sie ode mnie duzo nauczyc...
                  >
                  > i nie wdajac sie w kwestie "spelnienia seksualnego" powiem, ze jestem
                  > monogamistka i podnieca mnie tylko moj facet... wiec moge Ci odstapic
                  vultura -
                  >
                  > wole facetow z odcietymi paznokciami smile))

                  buahahahaha

                  zdradzę ci pewną tajemnicę - nie wszyscy śledzili twój pojedynek z vulturem i
                  nie wszyscy uczyli się na pamięć twych jakże oryginalnych tektów. Mam nadzieję
                  (mimo wszystko), że nie jest to dla ciebie zbyt bolesny cios i nam tu nie
                  zejdziesz - cóż byśmy zrobili bez nadziei???
                  • vulture Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 05:45
                    facecja napisała:

                    > buahahahaha
                    >
                    > zdradzę ci pewną tajemnicę - nie wszyscy śledzili twój pojedynek z vulturem i
                    > nie wszyscy uczyli się na pamięć twych jakże oryginalnych tektów. Mam
                    nadzieję
                    > (mimo wszystko), że nie jest to dla ciebie zbyt bolesny cios i nam tu nie
                    > zejdziesz - cóż byśmy zrobili bez nadziei???


                    Niestety, moja droga, za chwilę zostaniesz oskarżona o to, że jesteś mną.
                    Każdy, kto przeciwstawia się psychopatom, jest przez nich wściekle atakowany -
                    w przypadku tej, pożal się Boże, forumowiczki, jest to nawet dość zabawne. Acz
                    najzabawniejsze jest to, że tu w zasadzie wszyscy z nią polemizują, bo pieprzy
                    bez sensu, a więc wszyscy forumowicze to ja. Typowa reakcja dla psycholi,
                    dlatego jej nie odpisuję, chociaż stara się mnie obrazić na każdym kroku i inne
                    osoby też.

                    Przepraszam za post nie na temat, ale to w sumie mój wątek wink
                    • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 11:51
                      vulture napisał:

                      > Niestety, moja droga, za chwilę zostaniesz oskarżona o to, że jesteś mną.

                      haha, no tak, przyznaję się - jestem vulturem! Wszyscy tutaj są vulturem! I my -
                      vulturowie - nie damy się zwalczyć jakiejś tam nadziei, mimo całej jej
                      determinacji! O!!!
                      • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 13:40
                        nie wysilaj sie facecjo... nigdy Cie nie uznam za vultura... jestes bowiem
                        mniej yntelygentna nawet od niego...
                        • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 14:28
                          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                          > nie wysilaj sie facecjo... nigdy Cie nie uznam za vultura... jestes bowiem
                          > mniej yntelygentna nawet od niego...

                          cóż za cios

                          rozpacz moja nie ma granic

                          taki z ciebie dobry i mądry człowiek - jak więc możesz skazywać drugiego
                          człowieka na takie cierpienie???
                          • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 18:37
                            nigdy nie napisalam, ze jestem dobra i madra... skad Ci to przyszlo do glowy???
                            z drugiej strony - jaka glowa takie wnioski pewno...
                            • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 18:55
                              Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                              > nigdy nie napisalam, ze jestem dobra i madra... skad Ci to przyszlo do
                              glowy???

                              ano m.in. stąd:::
                              > - jaka glowa takie wnioski pewno...

                              kochanie, żeby pogadać z niektórymi, trzeba zejść do ich poziomu, co od kilku
                              postów czynię
                              • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 18:58
                                przesledzilam wszystkie Twoje wypowiedzi i musze powiedziec, ze sami debile sa
                                na tym forum, bo ciagle schodzisz do ich poziomu...
                                • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 19:02
                                  Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                  > przesledzilam wszystkie Twoje wypowiedzi i musze powiedziec, ze sami debile
                                  sa
                                  > na tym forum, bo ciagle schodzisz do ich poziomu...

                                  czyżby facet zrobił sobie od ciebie wolne, że aż tak ci się nudzi i czytasz
                                  moje 350 postów???


                                  • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:07
                                    nie czytam - przegladam... szkoda mi faktycznie czasu na czytanie... przy
                                    okazji sprawdzam prace i o malo nie napisalam na jednej z nich o ja pier..., co
                                    byloby spowodowane jednoczesnym czytaniem forum...
                                    • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:10
                                      podaj moze linka (bedzie szybciej0 do tych wypowiedzi, gdzie Twoj poziom
                                      intelektualny byl wlasciwy... tj. taki, w ktorym bylas w miare sprawna
                                      intelektualnie...
                                    • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 19:15
                                      Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                      > nie czytam - przegladam...

                                      ależ słonko, dlaczego się tłumaczysz??
                                      to przecież nic złego - jakże to zdrowe - poczytać wypociny motłochu, można się
                                      dowartościować...
                                      wracając do moich wątków - przecież wzoruję się na najlepszych:

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=12667649&a=12690404
                                      big_grin
                                      • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:24
                                        alez kochana, nie tlumacze sie...

                                        > to przecież nic złego - jakże to zdrowe - poczytać wypociny motłochu, można
                                        się dowartościować...

                                        nie stosuj wielokropka, bo Cie posadza (tak jak mnie) o chorobe psychiczna...
                                        podobno uzywanie wielokropka swiadczy o jakichs zawichrowaniach...


                                        widze, ze sie na mnie dosc czesto wzorujesz:

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=12111244&a=12157729

                                        • facecja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 19:31
                                          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                                          > alez kochana, nie tlumacze sie...
                                          >
                                          > > to przecież nic złego - jakże to zdrowe - poczytać wypociny motłochu, możn
                                          > a
                                          > się dowartościować...
                                          >
                                          > nie stosuj wielokropka, bo Cie posadza (tak jak mnie) o chorobe psychiczna...
                                          > podobno uzywanie wielokropka swiadczy o jakichs zawichrowaniach...
                                          >
                                          > widze, ze sie na mnie dosc czesto wzorujesz:
                                          >
                                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=12111244&a=12157729

                                          hahaah, przybądźcie i zobaczcie - oto był ewidentny przykład "wzorowania" big_grin

                                          jesteś wspaniała! ale wiesz co? zaloguj się - oszczędzisz czasu paru osobom

                                          • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 17.05.04, 19:36
                                            nie chce nikomu oszczedzac czasu...
                      • conena Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 22:46
                        ja nie jestem vulturem!
                • Gość: siemensc60 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.tomaszow.mm.pl 20.05.04, 01:00
                  Czytając to forum czuje się, jakbym miała do czynienia z małymi dziecmi, które
                  nie mają jeszcze wyrobionego własnego zdania i jedynie potrafią sie kłócic.
                  Wasz poziom inteligencji jest zerowy. Najeżdzacie na Dodę a spójrzcie najpierw
                  na siebie. Macie Dodzie za złe to, ze ubiera sie tak i siak, ze jej teksty są
                  denne i ze ocenia innych nie znając ludzi w ogóle. Ale wy jestescie tacy sami!!
                  Wrzucacie sobie nie znajac się, a nie wspomne juz o tym, iz nawet nie wiecie
                  jak wyglądacie. Co do Doroty to niech się ubiera w co chce, przeciez wy w tym
                  nie chodzicie, wazne ze ona się dobrze w tym czuje, a nawiązując do tekstów jej
                  utworów...jesli podobają sie ludziom, to jednak ma wycofac sie ze sceny tylko
                  dlatego ze nie podoba się kilku bezmuzgim kretynom?? Nie sądze...I zapewne ta
                  dziewczyna jest o wiele wartościowszą osobą niz wy tu wszyscy razem wzięci!!!
                  Dobranoc. PS. pozdrówcie krewnych.
          • Gość: czapski Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.utp.pl 18.05.04, 22:49
            o co ci chodzi? vulture napisał fajną recenzje, mimo ze ani Doda ani muzyka
            rockowa nie sa mi specjalnie bliskie, a ty za jakies dawne zale rzucasz go
            bluzgami...
            • vulture ekhm 20.05.04, 20:20
              Gość portalu: czapski napisał(a):

              > o co ci chodzi? vulture napisał fajną recenzje, mimo ze ani Doda ani muzyka
              > rockowa nie sa mi specjalnie bliskie, a ty za jakies dawne zale rzucasz go
              > bluzgami...

              Widzisz. Jakby Ci tu wyjaśnić. Ona jest pierdolnięta, po prostu.
      • frendzlik20 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 19:26
        Gość portalu: nadzieja napisał(a):

        > Panowie, darujcie juz sobie...
        > po co znizac sie do poziomu skurwysyna...

        Nie mogę uwierzyć własnym oczom.. Taka słynna, inteligentna i elokwentna
        dziennikarka niemniej słynnych czasopism, używa słów ordynarnych, wprost z
        rynsztoka wyłowionych ?? A feee. Aż mi dech zaparło. Co by na to liczni fani i
        czytelnicy powiedzieli..
    • Gość: bywalec... VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:48
      Czy Posejdon i Najman (niegdys Closterkeller) nadal zatrudniaja sie w owym
      zespole... Bo nie wiem.
      • vulture Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 12:00
        Gość portalu: bywalec... napisał(a):

        > Czy Posejdon i Najman (niegdys Closterkeller) nadal zatrudniaja sie w owym
        > zespole... Bo nie wiem.

        Tak, obaj tam są, o Najmanie zresztą napisałem.

        Fajnie, że tyle osób
        1) zna się na zespole Virgin smile
        2) nie doczytało, dlaczego napisałem recenzję

        • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 15:40
          kuchnia polska...

          - jak zrobic salatke z jednego buraka???
          - wrzucic granat do autobusu, w ktorym jedzie vulture...

          gratuluje watku o eurowizji... osobiscie nie znam nikogo kto tak konstruktywnie
          spedzalby wieczor smile))

          pozdrawiam...
          • jonah7 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 15:56
            Ty masz chyba jakąś obsesję. Kobieto, opanuj się! Robisz z siebie pośmiewisko!
            Gość pewnie z ciebie polewa i nie on jeden. Peace...
            • jonah7 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 15:57
              PS

              A tak w ogóle to zajrzałem tu bo myślałem że albo napisało tylu fanów Virgin i
              Baru albo antyfanów wink))))))))
              • Gość: nadzieja Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.chello.pl 16.05.04, 16:18
                nie lubisz salatki z burakow???
                bbbeeeee sad((
                • jonah7 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 16.05.04, 16:30
                  Widzisz, przepraszam ale buractwo wyłazi z ciebie... dopisujesz się maniacko a
                  co drugie słowo w twoich postach to Vulture to Vulture tamto. Chyba że o muzyce
                  piszesz okazyjnie... to może jednak to nie jest dla ciebie dobre forum?
                  • vulture Sądzę, Jonah, że możesz sobie darować. 16.05.04, 19:18
                    Zresztą, sprawdź maila i powiedz czy warto big_grin
                    • jonah7 Re: Sądzę, Jonah, że możesz sobie darować. 16.05.04, 22:25
                      Ale jaja!!!

                      smile))))

                      Dobre!!! Dzięki!
                      • Gość: nadzieja Re: Sądzę, Jonah, że możesz sobie darować. IP: *.chello.pl 17.05.04, 00:48
                        nie wiedzialam, ze wysylasz posty sam do siebie...
                        jonah7 bowiem pojawia sie tylko wtedy, gdy sam nie radzisz sobie z problemami a
                        forum... zawsze staje za Toba w szeregu i broni Cie... szkoda tylko, ze stosuje
                        podobna retoryke... stac chyba Cie na cos wiecej???

                        • jonah7 Re: Sądzę, Jonah, że możesz sobie darować. 22.05.04, 08:35
                          Jednak masz obsesję. Już kolejną osobę nazywasz Vulturem. Teraz moja kolej,
                          może zrób sobie jakiś wykres w stylu 'vulture miesiąca' albo przyjmij że
                          wszyscy tu poza Tobą to Vulture. Pzdr
    • elinga Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 14:08
      O jeżu!!! Vulture, z całym szacunkiem, ale ile Ty czasu spędziłeś na pisaniu
      tego tekstu? I przy okazji zapytam czy ten festiwal był tego wart?
      Dołączam do Nadziei w konstatacji, że nie znam osobiście nikogo, kto tak
      spędziłby sobotni, majowy wieczór.

      • cze67 Re: VIRGIN "". Panowie z gitarami, pani bez. 17.05.04, 14:10
        No i co z tego?
        • Gość: Lukas Re: VIRGIN "". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 15:43
          Kazdy spedza czas jak chce.Wielu z tych ,ktorych znam ,ogladalo ten marny
          festwial i rownie dobrze sie bawilo.Nie widze w tym nic zlego - poswiecic jeden
          wieczor w roku na dobra zabawe (jesli ma sie poczucie humoru,ktore pozwala
          smiac sie z tego typu wystepow) i potem to opisac.A ze to akurat maj - co z
          tego?
          • Gość: hhhh Re: VIRGIN "". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.04, 16:01
            K! Czy każdy temat musi kończyć się wymianą zdań między pewnymi osobami na
            temat innych osób? Nuda i brak akcji jest, a nie forum o muzyce, proszę ja
            ciebie!
            • czatowniczka hmmmmm ........ dość ciekawa muza 18.05.04, 20:19
              Parę piosenek mi się podoba choć gustuję w muzyce house...... wokalistka ..no
              cóż... w Barze ma strasznie mało ubranka na sobie, powiększony biust (chyba ma
              zbyt dużo kasy i nie wie co z nią robić),
              • elisabeth20 Re: hmmmmm ........ dość ciekawa muza 19.05.04, 12:24
                nie sadze osobiscie zeby panna z wiochy ,coreczka urzedaski jakiejs spala na
                kasie.to raczej po to zadala sie z niejakim Majdanem zeby jej zasponsorowal
                silikon izadbal zeby codzienna porcje maski[czytaj makijazu]na buzke miala bo
                w tym przypadku to sa naprawde niebagatelne sumy.
                • vulture <...> 19.05.04, 22:03

                  No proszę, człowiek na chwilę wyjedzie i od razu jak się wesoło zrobiło.
                • mallina Re: hmmmmm ........ dość ciekawa muza 20.05.04, 01:07
                  dobreee..

                  wystarczy poczytac troche w necie(i prawde mowiac nie trzeba za wiele szukac..)
                  aby wiedziec, ze to pan Majdan wyszukal sobie panne Dode a nie odwrotnie..

                  nieladnie tak zazdroscic kasy na kosmetykiwink)))
                  • elisabeth20 Re: hmmmmm ........ dość ciekawa muza 20.05.04, 10:49
                    ej misiu gumowy,to jest wersja oficjalna jakze by to wygladalo ze sie Dioda
                    uganiala za "radziem"smile))
                    a kasy to kurcze nie zazdroszcze bo matke posiadam majetna a i zuzycie surowca
                    u mnie zdecydowanie mniejsze.mysle ze przez pol roku radzilabym sobie z jej
                    tygodniowym zapasem,zwlaszcza kredek do oczu.
                    • Gość: thunder Re: hmmmmm ........ dość ciekawa muza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 23:22
                      ej widze że jesteś tak zazdrosna że Majdan oswiadczył sie takie "wsiowej
                      pannie" jak Doda a pogardził taką majętną panienką jak ty, że już nawet fakty
                      przeinaczasz które są powszechnie znane.Ale nie martw sie jak wyjdziesz zza
                      ekranu komputera i osiągniesz przynajmnie 10% tego co Doda w wieku 20 lat to
                      może i tobie oswiadczy sie jakis piłkarz może nie odrazu mistrz Polski jak
                      Majdan ale przynajmniej jakis trzeccioligowiec z Izolatora Boguchwała(był
                      kiedys taki klub)PS Pozdrawim wszystkich kibiców Wisły-WE ARE THE CHAMPIONS
                      2004!!!
                      • elisabeth20 Re: hmmmmm ........ dość ciekawa muza 24.05.04, 11:16
                        oj oj zdaje sie ze niechcacy urazilam wsiowego ziomala-nie no kolo daj
                        siana.argumenty o zawisci sa stare jak swiat i zazwyczaj zupelnie
                        nietrafione.chyba ze do swojego kompa[buhaha]masz podlaczona szklana kule ktora
                        pozwala ci zrewidowac to co mowie.
                        a wiec przyjrzyjmy sie czego to mam diodzie zazdroscic:
                        lat mam nawet niecale 20[skoncze w grudniu]takze na pewno nie jestem stara
                        zawistnica
                        biust mam swoj[C]i kurcze tylko same oszczednosci z tego powodu
                        maluje sie delikatnie bo nie musze sobie powiekszac oczu ani ust kreskami
                        spelniam sie zawodowo,a co osiagne w zyciu to sie dopiero okaze
                        na brak sportowcow nie narzekam-wole koszykarzy i z takim wlasnie sie
                        spotykam,mlotku.i to z zespolu ktory dobrze znasz jesli sie interesujesz
                        a na Majdana leje moj drogi bo nie dosc ze brzydki to tepy.
                        • vulture dżaga 24.05.04, 16:40
                          Po tej jakże pasjonującej dyskusji zapraszamy państwa na koncert Edwarda
                          Hulewicza.
      • vulture Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 20.05.04, 21:23
        elinga napisała:

        > O jeżu!!! Vulture, z całym szacunkiem, ale ile Ty czasu spędziłeś na pisaniu
        > tego tekstu? I przy okazji zapytam czy ten festiwal był tego wart?
        > Dołączam do Nadziei w konstatacji, że nie znam osobiście nikogo, kto tak
        > spędziłby sobotni, majowy wieczór.
        >


        Nie podoba się coś?
    • Gość: Mada Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.szprotawa.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 16:56
      Mam pytanko !!!
      Czy ktos wie jaki tytul nosi piosenka ktora doda zadedykowala w barze
      Radkowi ?????????
      PROSZE O ODPOWIEDZ
    • Gość: bywalec... VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:13
      No i o to chodzi... Kiepska muza, słabiutkie teksty i produkcja, ale pani w
      mediach pełno i sie kręci...
      • vulture Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 20.05.04, 21:25
        Gość portalu: bywalec... napisał(a):

        > No i o to chodzi... Kiepska muza, słabiutkie teksty i produkcja

        O, przepraszam, produkcja to akurat na tej płycie jest przyzwoita. Tego bym się
        nie czepiał.
        • bumcykcyk2 www.radoslawmajdan.com n/t 20.05.04, 23:39

          • vulture Re: www.radoslawmajdan.com n/t 21.05.04, 06:11

            Boszszszszszzszszszszszsz... polski Dejwid Bekham big_grin
            • Gość: grimsrund Re: www.radoslawmajdan.com n/t IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 12:45
              Moim zdaniem Radosław Majdan za szybko się na boisku kładzie. Bramkarz nie
              powinien tak szybko się kłaść, no chyba że go nogi bolą smile
              • vulture Re: www.radoslawmajdan.com n/t 23.05.04, 13:03
                Gość portalu: grimsrund napisał(a):

                > Moim zdaniem Radosław Majdan za szybko się na boisku kładzie. Bramkarz nie
                > powinien tak szybko się kłaść, no chyba że go nogi bolą smile


                Z nowego teledysku zespołu Virgin wynika, że chętniej kładzie się jego
                narzeczona, ale to chyba pozytywnie wpływa na jej karierę. W sensie
                popularności, znaczy.
                • Gość: grimsrund Re: www.radoslawmajdan.com n/t IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 13:27
                  RM chyba jednak powinien się bardziej słuchać dr Szula, a nie Dody. Hugues też
                  się pokładał jak najęty, i już go w Wiśle nie ma.
                  A piosenkę Virgin udało mi się wczoraj usłyszeć w MM, bo panowie przez
                  szczekaczkę puścili. Ładnie wierciła w mózgu, szkoda, że nie można było oderwać
                  jej od całokształtu dającej odgłos paszczą Autorki...
                  • vulture Re: www.radoslawmajdan.com n/t 23.05.04, 13:34
                    Gość portalu: grimsrund napisał(a):

                    > A piosenkę Virgin udało mi się wczoraj usłyszeć w MM, bo panowie przez
                    > szczekaczkę puścili. Ładnie wierciła w mózgu, szkoda, że nie można było
                    oderwać
                    >
                    > jej od całokształtu dającej odgłos paszczą Autorki...

                    No więc właśnie - gdyby nie tandetno-burdelowy image wokalistki... inna sprawa,
                    że pewnie istnieją setki tego typu zespołów, grających podobnie, tylko im nie
                    udało się wybić, a Virgin, dzięki a) osobie Najmana b) osobie wokalistki i jej
                    udziałowi w reality show, zaistnieli i jest o nich głośno. O nich, nie o ich
                    muzyce.
    • peternurek1 a zobaczcie to :) 24.05.04, 23:41
      dorota-rabczewska.blog.pl/
      • peternurek1 oo i to też 24.05.04, 23:45
        www.dodar.prv.pl/
        ofiszjal łebsajt
        • Gość: grimsrund Re: oo i to też IP: *.dialup.telenergo.pl 25.05.04, 00:06
          Dobrze, że to co zjadłem zwróciłem wcześniej słuchając Golców... Dziękuję,
          panie doktorze, już mi lepiej... smile)
          • vulture o w mordę 25.05.04, 05:29

            Blog Rabczewskiej <jeb> Wytrzymałem pierwszych kilka sekund czytania. Prawdziwy
            hardcore.
            • bumcykcyk2 Chcecie mały cytacik? 25.05.04, 11:42
              "live is brutal" powiedział z niemieckim akcentem essesman prowadząc Żyda do
              gazu.... zmieniam od nowego tygodnia miejsce zamieszkania na czas nagrania
              płyty.Będę śpiewać,spać,śpiewać,srać,śpiewać,jeść,śpiewać palić i (...)inne
              niezbędne czynności by przetrwać w Izabelinie-zapraszamsmilepoza tym wszystko u
              mnie dobrze,Śniło mi się tylko ,że jestem michealem jacksonem ale to zapewne w
              wyniku przejedzenia się snikersami,które tak a propo's też mi się
              śnią...CIĄGLE! kochanie,boję się,że pomyliłam adresy z tymi stringami i
              będziesz musiał się przejść do sąsiada z pod 19..bo ty oczywiście musisz być
              fetyszystą,a ja musze na poczcie wpadać na głupie pomysły. wniosek:jak się
              człowiek spieszy to się diabeł cieszy.. zgodnie z ksywą nadaną mi przez
              babcie "Lucypfer" powinnam być mimo wszystko zadowolona smilepozdrawiam GLEBA

              -------
              • vulture przepraszam, muszę się czegoś napić <n/t> 25.05.04, 20:14

                • nadzieja_zalogowana wyslililam sie i sobie sciagnelam... 27.05.04, 12:53
                  • nadzieja_zalogowana Re: wyslililam sie i sobie sciagnelam... 27.05.04, 12:55
                    urwalo..
                    sciagnelam sobie utwor "Dzaga" i jak dla mnie to jest plagiat...
                    porownajcie sobie "dzage" z piosenka Avril Lavigne "Skater boy"...
                    i jak???

                    pozdrawiam...
                    • isaura_oh Re: wyslililam sie i sobie sciagnelam... 27.05.04, 19:02
                      Ściągnęłam i rzeczywiście coś jest na rzeczy. Podobny początek, układ zwrotek i
                      refren, poza tym podobna konstrukcja piosenki. Wydaje się, że to plagiat, ale
                      oczywiście istnieje mozliwość, że Virgin ma do tego utworu jakieś prawa.
              • kasiapil Re: Chcecie mały cytacik? 03.08.04, 15:42
                jaki kraj takie "gwiazdulki"... lala jest wyjątkowo pewna siebie i wyjątkowo
                chamska. powiedziałbym że cierpi na przerost ego gdyby je miała... istnieje
                możliwość że robi to wyłącznie dla kasy, tak czy inaczej robi to w fatalnym
                stylu. bezbarwna muzyka Virgin nic tu nie zmieni
      • dziewczyna_mickiewicza Re: a zobaczcie to :) 27.05.04, 13:12
        rzesz kurde... no normalnie sie zachlysnelam kawa (no, a mowili, ze kawa
        szkodzi...nie chcialam sluchac). ja jeszcze moge patrzec na jej kochanego, co
        biega po "boizku" gdziestam..i zniose jej widok, bo taka lasencja z niej jest
        calkiem calkiem (trafil swoj na swego - radziu tez taki wypacynkowany..)..ale
        broncie tej kobiecie dostepu do klawiatury!!!
        • Gość: grimsrund Ciężka artyleria IP: 217.153.183.* 27.05.04, 13:36
          Ty zawistna, niedobra kobieto! Tylko być jej powodzenia zadzrościła! Za karę Ty
          i ci inni zazdrośnicy przeczytacie sobie zapis niedawnego czata z zespołem
          Virgin (uwaga - ostrzegam, możliwe ostre reakcje organiczne)

          czateria.interia.pl/gosc?cid=1176&F=0&S=
          • nadzieja_zalogowana ze zacytuje "slaba jest???" 27.05.04, 13:42
            qrde...
            rosnie mi konkurencja smile))))
            • greepwood Re: ze zacytuje " jest???" 27.05.04, 13:46
              Wlasnie, podczas czytania mialem wrazenie ze to z nadzieja byla rozmowa.
              • nadzieja_zalogowana Re: ze zacytuje " jest???" 27.05.04, 13:48
                nie: moj biust jest naturalny smile)))
                sama sie swoja wypowiedzia zachlysnelam, qrde smile))

                pozdrawiam...
                • greepwood Czat z nadzieja 27.05.04, 14:16
                  Moderator: Witam, jest z nami nadzieja, zapraszam do zadawania pytan...
                  nadzieja: Nie sugerujcie sie moimi poprzednimi postami na Forum Muzyka,
                  normalnie pisze lepiej, witam wszystkich, gleba!
                  Pytanie: Nie przeszkadza Ci, ze wiekszosc ludzi na Forum uwaza Cie idiotke?
                  nadzieja: Nie przeszkadza mi, poniewaz nic o mnie nie wiedza, wyrazaja takie
                  sady z czystej nienawisci i zazdrosci. Godne politowania.
                  Pytanie: Nadzieja czy nie uwazasz, ze jestes zbyt agresywna na forum?
                  nadzieja: To spojrzcie na vulture.
                  Pytanie: Kreujesz sie na skandalistke, która za wszelka cene chce zwrocic na
                  siebie uwage. Nie uwazasz, ze jest to skuteczne tylko na krotka mete?
                  nadzieja: Na nikogo sie nie kreuje i dlatego nie mysle o tym, czy to jest
                  skuteczne, czy nie.
                  Pytanie: Nadzieja, gdyby nie ty Forum Muzyka byloby naprawde super. Jestes
                  rozpieszczonŕ gowniara, która sama nie wie, czego chce. Dlaczego nie zostaniesz
                  gospodynia domowa?
                  nadzieja: Pracuje nad tym, chodze do szkolki: "Gotuj sam". Zmienilam styl
                  ubierania na sukienki bezowo-sraczkowe za kolano. Moim atrybutem od dzis bedzie
                  patelnia i mop. Mowcie na mnie Domowa Nadzieja.
                  Pytanie: Czemu piszesz tak idiotyczne posty? To forum zasluguje na ambitniejsze
                  wpisy.
                  nadzieja: Dlaczego uwazasz, ze nie sa ambitne? Przede wszystkim maja
                  przeslanie, które ma na celu utwierdzenie wszystkich w przekonaniu, ze teksty
                  typu "jestes kretynka" nie sa przeze mnie odbierana powaznie, tylko na luzie i
                  dlatego takie luzackie posty sobie wymyslilam.
                  Pytania: Witaj piekna. smile Masz moze jakies zainteresowania poza muzyka?
                  nadzeja: Interesuje sie magia, horoskopami i zjawiskami paranormalnymi. Sama do
                  nich naleze.
                  Pytania: Czemu zachowujesz sie jak kretynka?
                  nadzieja: Tym optymistycznym pytaniem pragnelabym zakonczyc ten czat. Dzieki
                  tobie utwierdzam sie w swoim geniuszu, jesli chodzi o swoje wpisy na tym forum.
                  swoich plyt. Buziaki, gleba! Dzieki za udzial w czacie. Pozdrawiam...

                  • nadzieja_zalogowana Re: Czat z nadzieja 27.05.04, 14:23
                    o ja pier...
                    nie moge ze smiechu... smile))
                    w sumie to "fajna dżaga ze mnie jest" smile)))

                    pozdrawiam...
                    wielki smile))))))))
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: Czat z nadzieja 27.05.04, 17:35
                      dodka mnie jednak totalnie rozwalila.. nadzieja.. masz sie od kogo uczycwink
                      • Gość: nadzieja Re: Czat z nadzieja IP: *.chello.pl 27.05.04, 17:43
                        no cos Ty... to ona ma sie od kogo uczyc...
                        • dziewczyna_mickiewicza Re: Czat z nadzieja 27.05.04, 17:48
                          nadzieja, po pierwsze, to musisz nad ortografia troche popracowac... dodka jest
                          nie do przebicia... poza tym...ta skladnia... raj dla polonistow... no i
                          prostota filozofii zyciowej... fascynujace...
                          smile
          • dziewczyna_mickiewicza Re: Ciężka artyleria 27.05.04, 17:29
            no coz...rozgryzles mnnie... rzeczywiscie, to musi byc zazdrosc... glownie o te
            naturalnosc... o wrodzona inteligencje i interesujace poczucie humoru.. tak.
            zazdroszcze jej prawie tak samo, jak jennifer aniston bycia jennifer anistonsmile
    • Gość: koniniak Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: *.zepak.com.pl 29.05.04, 19:07
      Ludzie czy wy nie macie sie czym zajmowac.Przeciez tu nawet nie ma o czym
      dyskutowac.Samo dno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • vulture Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 29.05.04, 19:30
        Gość portalu: koniniak napisał(a):

        > Ludzie czy wy nie macie sie czym zajmowac.Przeciez tu nawet nie ma o czym
        > dyskutowac.Samo dno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Przesłuchałeś?
        • nadzieja_zalogowana Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 29.05.04, 21:57
          ja przeslucham...
          wysililam sie i sciagnelam sobie utwor "dzaga"... wytrzymalam ok 15 sekund, w
          czasie ktorych odkrylam, ze jest to kower (o czym wyzej)....
    • grimsrund Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 27.08.04, 09:37
      Panna Doda nadal jest elokwentna. Jakże mogłoby być inaczej?

      muzyka.onet.pl/mr,1182192,3,425,artykul.html
      • grace81 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 27.08.04, 11:09
        Mam może naiwne pytanie, ale ta płyta to jakoś dobrze się sprzedała?
        • Gość: devilevil321 Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. IP: 80.51.90.* 27.08.04, 11:30
          doszly mnie sluchy, ze byla gdzies tam (w kraju? wierzyc sie nie chce)
          najlepiej sprzedajaca sie plyta. ale doszly mnie tez sluchy, ze do plyty
          dolaczony jest teledysk... niecenzurowany (doda zapewne lata tam naga jak ja
          pan Bog stworzyl. no nie calkiem- tona makijazu, sztuczne cycki)to chyba wiele
          wyjasnia, bo nie wierze, ze istnieja az takie debile... a zreszta...
          • grace81 Znalazłam 27.08.04, 11:37
            olis.zpav.pl/pliki/17052004/olis.html Faktycznie. Ale jak się spojrzy na
            inne miejsca to Virgin (mimo całej Dody) nie jest jeszcze najgorsze... choć to
            smutne...
            • Gość: devilevil321 Re: Znalazłam IP: 80.51.90.* 27.08.04, 11:47
              bajm - platynowa plyta brrrrr
            • Gość: katz Re:Ona ma to w dupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 23:34
              Gwiazda mówi:
              www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2003&news_id=45785
        • grimsrund Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 27.08.04, 11:45
          Cóż, jeszcze w ubiegłym tygodniu była w pierwszej dwudziestce OLIS-a... Co
          jednakowoż niewiele znaczy, biorąc pod uwagę polskie nakłady legalnych płyt...
          • grimsrund Sprostowanie 27.08.04, 11:47
            W czterdziestce, nie dwudziestce smile
            • humbak Re: Sprostowanie 27.08.04, 23:45
              Czyżbyś zamierzał edukować młodzież (to ja) w zakresie znajomości Vulure'owych
              wątków?
              • grimsrund Re: Sprostowanie 28.08.04, 00:31
                Czemu nie? Lepiej to, niż "Z którym muzykiem najchętniej byś się przespała?" smile)
                • humbak Re: Sprostowanie 28.08.04, 00:37
                  Racja. Faktycznie fajnie gość pisał. Pytanie do Ciebie. Czy jesteś kompetenty
                  powiedzieć coś ciekawego o Killing Joke? Tak pozaencyklopedycznie. Jak tak, to
                  wypytałbym Cię kiedyś na czacie, jeśli nie masz nic przeciw.
                  • grimsrund Re: Sprostowanie 28.08.04, 00:52
                    Znam dwie ich wczesne płyty: KILLING JOKE i NIGHT TIME - są świetne. Na kolejne
                    przyjdzie jeszcze czas smile

                    • humbak Re: Sprostowanie 28.08.04, 00:56
                      Szkoda... Uczony z góry powinien wiedzieć więcejwink Ja znam tylko ostatnią +
                      jego wkład w film Rok Diabła i jestem pod wrażeniem. No i wywiad jeszcze
                      widziałem.
    • grimsrund Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 25.11.04, 12:23
      Jak już wiadomo, Najman i Posejdon opuścili zespół panny D. Nasza ulubiona
      gwiazda nie traci jednak dobrego humoru i nadal sypie perłami mądrości swego
      przyjętego do Mensy umysłu:

      muzyka.interia.pl/relacja/cid/1299
      • tegoslaw_szuka_zony Re: VIRGIN "Bimbo". Panowie z gitarami, pani bez. 11.12.04, 21:06
        Ten watek nie moze zaginac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka