Gość: autodestrukcja
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
02.06.04, 22:19
Od tygodnia katuję się jedną piosenką. Nastawiłam ją sobie na powtarzanie i
słucham nawet po sześć godzin bez przerwy. Ta piosenka od zawsze działa na
mnie jak sól na ranę. Wieczorem jestem wrakiem człowieka. Lubię się tak
czasem nad sobą poznęcać.
Macie jakąś taką piosenkę, która wykańcza was psychicznie?