Dodaj do ulubionych

Czym się dołujecie?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 22:19
Od tygodnia katuję się jedną piosenką. Nastawiłam ją sobie na powtarzanie i
słucham nawet po sześć godzin bez przerwy. Ta piosenka od zawsze działa na
mnie jak sól na ranę. Wieczorem jestem wrakiem człowieka. Lubię się tak
czasem nad sobą poznęcać.
Macie jakąś taką piosenkę, która wykańcza was psychicznie?
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 22:31
      hehehe... co za pytaniesmile
      polowa dorobku adamsa mnie psychicznie wykancza...
      szczegolnie "drunk and fucked up"... "call me on your way back home",
      szczegolnie, gdy zawedruje wieczorem na spacerze nad wisle w okolice starego
      miasta... "sylvie plath"... "goodnight hollywood blvd"... "wonderwall"
      polowa placebo... ta spokojniejsza.. choc reszta mnie wykancza w warstwie
      tekstowej...
      tracy chapman.. "bridges"... "at this point in my life" czy jakos tak...
      diana krall "i get along without you very well"
      eve cassidy "fields of gold"
      alanis "perfect"
      furtado "try" i cos, co ma w refrenie sorry... ale to chyba nie jest tytul

      ale autentycznie mialam lzy w oczach, jak uslyszalam pierwszy raz "spiegel im
      spiegel" arvo parta... a moze to kwestia okolicznosci? niee... nastepny raz
      slyszalam w trakcie filmu tykwera "niebo" i tez mialam wilgotne oczy. a potem
      zamowilam sobie cala "aline"

      dzis zas wykanczam sie psychicznie "everything i do" whiskeytownsmile
    • Gość: As Re: Czym się dołujecie? IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 02.06.04, 22:34
      W ciężkich chwilach jakąś masochistyczną przyjemność odczuwam gdy włączę
      płytę "Draconian Times" Paradise Lost.
      • Gość: autodestrukcja Re: Czym się dołujecie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 22:41
        Uuuff. Kamień spadł mi z serca, że są też inni muzyczni masochiści. Myślałam,
        ży tylko ja to sobie robię. Ale czuję, że jak nie przestanę słuchać tej
        piosenki again, again, again to sobie coś zrobię. Od jutra z tym kończę.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 22:43
          ee.. nic sie nie stanie. wiem z autopsjiwink

          a tak na marginesie, to czego sluchasz tak w kolko?
          • Gość: autodestrukcja Re: Czym się dołujecie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 22:49
            "Again" AiCh
          • peternurek1 Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 22:50
            nie będe oryginalny...
            King Crimson "Epitaph" , ale naszczęście już przeszło mi słuchanie w kółko i
            dobijanie się tym smile
            • Gość: autodestrukcja Re: Czym się dołujecie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 23:17
              peternurek1 napisał:

              > nie będe oryginalny...
              > King Crimson "Epitaph" , ale naszczęście już przeszło mi słuchanie w kółko i
              > dobijanie się tym smile

              Przeszło? Jak sobie z tym poradziłeś, bo ja zupełnie nie mogę przestać. Jeszcze
              przedwczoraj mnie to nawet śmieszyło, ale dzisiaj już mi nie jest do
              śmiechu. "Trochę" nieprzytomna przez to jestem.
              • peternurek1 Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 23:45
                > Przeszło? Jak sobie z tym poradziłeś

                zielonego pojęcia niemam... tak jakoś samo...

                lato, słoneczko, ptaszki śpiewaja te sprawy, moze to to?
                • peternurek1 Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 23:48
                  bym zapomniał, dołuje się jeszcze czasem U2 "acrobat" i "love is blindness" z
                  płyty achtung baby, zresztą ta płyta jest dobra zawsze, niezależnie od
                  nastroju, może go albo pogorszyć albo polepszyc, ale zawsze chce się jej słuchać

                  --
                  czy coś takiego...
    • romb_mantyk fasolkami :-) 02.06.04, 23:43
    • treia Re: Czym się dołujecie? 02.06.04, 23:45
      Gość portalu: autodestrukcja napisał(a):

      > Od tygodnia katuję się jedną piosenką. Nastawiłam ją sobie na powtarzanie i
      > słucham nawet po sześć godzin bez przerwy. Ta piosenka od zawsze działa na
      > mnie jak sól na ranę. Wieczorem jestem wrakiem człowieka. Lubię się tak
      > czasem nad sobą poznęcać.
      > Macie jakąś taką piosenkę, która wykańcza was psychicznie?


      Mam różne, ale sobie zmieniam smile

      Np. ścieżkę dźwiękową do filmu 'Washington Square'. Nie jest najweselsza,
      ale odbieram ją neutralnie kiedy jestem w dobrym nastroju; jeśli w podlejszym,
      to po przesłuchaniu całej płyty sięgam dna...
      Co smętniejsze utwory Bregovica i Preisnera również tak na mnie działają.
      I jeszcze niektóre piosenki depeszów bardzo ładnie dosmucają
      ('Fly on the Windscreen', 'World Full of Nothing' i takie tam).

      pozdrawiam
    • arinna Re: Czym się dołujecie? 03.06.04, 08:58
      Piękniewink
      • jurek7 Re: Czym się dołujecie? 03.06.04, 09:59
        różnymi utworami się dołuję, ale w tej chwili przychodzi mi na myśl przede
        wszystkim "The End" Doorsów. Kwintesencja dołowania, moim zdaniem.
        • lostdog Re: Czym się dołujecie? 03.06.04, 14:47
          Joy Division... ta muzyka jest naprawdę depresyjna. A poza tym A Perfect Circle
          (szczególnie druga płyta), Nick Cave, Mogwai (Happy Songs For Happy People -
          cóż za ironiczny tytuł smile, Sigur Rós... A tak poza tym, współczynnik dołowania
          muzyki jest często związany z osobistymi skojarzeniami na temat danego
          zespołu/utworu...
          • cze67 Re: Czym się do3ujecie? 03.06.04, 15:00
            W czasach kiedy sie jeszcze dolowalem, robilem to przy pomocy plyty Into The
            Labyrinth zespolu Dead Can Dance.
          • pysia77 Re: Czym się dołujecie? 03.06.04, 22:39
            Zgadzam sie z Toba- mnie dołuje kilka piosenek, nie będę ich tu wymnieniać ale
            głównie to dołowanie spowodowane jest skojarzeniami lub wspomnieniami
            zwiazanymi z osoba lub sytuacja którą dana piosenka mi przypomina.
          • Gość: autodestrukcja Re: Czym się dołujecie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 09:29
            Sorry, że tak drążę ten temat,ale po prostu zaczęłam się nad tym zastanawiać,
            przyjrzałam się temu mojemu "zboczeniu" trochę z boku i przyplątało mi się
            zadziwienie na tyle duże, że musiałam skonfrontować to z innymi ludźmi. No bo
            to jest zupełnie bez sensu. "Moja" piosenka nie kojarzy mi się kompletnie z
            niczym. Żadnych przykrych zdarzeń z nią związanych nie miałam (oprócz tego
            jednego, że są lepsze piosenki). Więcej powiem, w ogóle nie myślę kiedy jej
            słucham. O niczym. Po prostu cierpię. Czyli to moje dołowanie się ma jakiś
            pierwotny charakter, cokolwiek to oznacza.
            • Gość: da House N-Gineer Re: Czym się dołujecie? IP: *.seabridge.pl 04.06.04, 13:03
              TRICKY i KAYAh stereo Typ
    • homohedonistus Re: Czym się dołujecie? 04.06.04, 13:23
      Aby się zdołować używam następujących płyt:

      Czarnobyl Zdrój - Kraina pustostanu myślowego
      Post Regiment - Post Regiment
      • oxygen78 Re: Czym się dołujecie? 04.06.04, 13:48
        Radiohead - Exit Music (For a Film)
        Suede - The Asphalt World
        Gene - The Accidental
        Sophia - Oh My Love

        wystarczy tyle.
    • ktmajcher Re: Czym się dołujecie? 05.06.04, 11:49
      no cóż, ja jak mam dół to jest on spowodowany związkami i relacjami
      miedzyludzkimi z życia osobistego, codziennego, zawodowego itp...
      i wtedy mi MUZYKA pomaga, nawet te kapele okreslane jako 'dołujące', dla mnie w
      takiej muzie tkwi piękno, np.: dawno (kilka lat) nie słuchałem DCD Within tha
      Realm of a Dying Sun i kilka dni temu siegnąłem po to - rewelacja,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka