Dodaj do ulubionych

Pojedyncze wpadki na genialnych płytach

03.06.04, 10:32
Śladami wątku Cze...

Takim klasycznym przykładem niestrawialnego kawałka z genialnej płyty jest dla mnie, o czym już kilkakrotnie tu pisałem, "Within You Without You" z "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band".

Podobnie jest z "Brand New Cadillac" (The Clash, "London Calling"), z "Crazy Beat" (Blur, "Think Tank"), z "Nice Dream" (Radiohead, "The Bends"), a nawet z "Never Had No One Ever" (The Smiths, "The Queen Is Dead"). Każdego z nich mogłoby na tych wspaniałych płytach nie być i wcale by na tym nie straciły.

Przy czym zaznaczam, że to moje osobiste odczucia i nie neguję, że to być może dla wielu świetne numery.
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:36
      ilhan napisa3:

      > |ladami wątku Cze...
      >
      > Takim klasycznym przyk3adem niestrawialnego kawa3ka z genialnej p3yty jest
      dla mnie, o czym już kilkakrotnie tu pisa3em, "Within You Without You" z "Sgt
      Pepper's Lonely Hearts Club Band".

      Cudowny, nastrojowy utwor...
      • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:40
        cze67 napisał:

        > Cudowny, nastrojowy utwor...


        Cudownie usypia.
        • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:49
          ilhan napisa3:

          > Cudownie usypia.

          Za mlody jestes, chlopcze, zeby pojac wielkosc tego utworu...
          • ihopeyouwilllikeme Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:52
            cze67 napisał:

            > Za mlody jestes, chlopcze, zeby pojac wielkosc tego utworu...

            A ja już ją pojąłem tongue_outtongue_outtongue_out
          • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:53
            cze67 napisał:

            > Za mlody jestes, chlopcze, zeby pojac wielkosc tego utworu...

            Za wiele lat już go słucham, żeby jeszcze się łudzić że to kiedykolwiek nastąpi.
            • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 10:57
              Ja ze swojej strony dodam, jak zwykle przy tego rodzaju watkach, mdly i
              nieciekawy Maxwells Silver Hammer na genialnym Abbey Road wiadomego zespolu.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 11:01
                cze67 napisał:

                > Ja ze swojej strony dodam, jak zwykle przy tego rodzaju watkach, mdly i
                > nieciekawy Maxwells Silver Hammer na genialnym Abbey Road wiadomego zespolu.

                A ja bardzo lubię ten kawałek... " bang, bang " smile))
                • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 11:03
                  ihopeyouwilllikeme napisa3:

                  > A ja bardzo lubię ten kawa3ek... " bang, bang " smile))

                  Ja natomiast podzielam zdanie Lennona, ze to jeden z najgorszych numerow
                  Beatlesow. I ze zespol ten nie powinien go w ogole nagrac.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 16:27
                    cze67 napisał:

                    > Ja natomiast podzielam zdanie Lennona, ze to jeden z najgorszych numerow
                    > Beatlesow. I ze zespol ten nie powinien go w ogole nagrac.

                    Smutno by było...
              • ktmajcher Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 11:04
                cze67 napisał:
                > nieciekawy Maxwells Silver Hammer
                nie wyobrażam sobie tej płyty bez tego numeru, ale mam ją tylko na kasecie,
                może kiedyś przetestuję to przy programowaniu CD
      • Gość: loque Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach IP: 62.233.173.* 07.06.04, 23:27
        podobnie "Brand New Cadillac" (The Clash, "London Calling"), cudowny i
        nastrojowy wink
    • ktmajcher Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 11:07
      - Have a Cigar z WYWH Pink Floyd
      - Spiritual City z Dream Harder Waterboys (mimo, że pisałem kiedyś, że łykam
      Waterboys jak leci ten numer mnie jakoś nie kręci)
      - Chłopcy z Miłości w czasach popkultury Myslovitz - tak uważałem do momentu
      koncertu Myslovitz w zeszłym roku na poznańskiej Malcie, ale dali takiego czadu
      przy tym kawałku, że się od wtedy przestawiłem
      • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 11:11
        ktmajcher napisa3:

        > - Have a Cigar z WYWH Pink Floyd

        Zgoda absolutna. Tez nigdy nie lubilem tego numeru.
        • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 12:20
          cze67 napisa3:

          > ktmajcher napisa3:
          >
          > > - Have a Cigar z WYWH Pink Floyd
          >
          > Zgoda absolutna. Tez nigdy nie lubilem tego numeru.

          Acha, ale jeszcze wieksza antypatie czuje do Welcome To The Machine...
          • Gość: pagaj Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach IP: 193.0.236.* 03.06.04, 12:31
            cze67 napisał:

            > Acha, ale jeszcze wieksza antypatie czuje do Welcome To The Machine...

            Z całym szacunkiem, ale za stary jesteś, żeby pojąć wielkość tego utworu smile)
            • peternurek1 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 23:20
              > cze67 napisał:
              >
              > > Acha, ale jeszcze wieksza antypatie czuje do Welcome To The Machine...

              tu się muszę zupełnie nie zgodzić
              może jest troszke inne niż reszta płyty ale podoba mi się bardzo
              "have a cigar" podobnie, chociaż gdyby go nie było to bym szczególnie nie
              rozpaczał smile
          • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 17:27
            cze67 napisał:

            > cze67 napisa3:
            >
            > > ktmajcher napisa3:
            > >
            > > > - Have a Cigar z WYWH Pink Floyd
            > >
            > > Zgoda absolutna. Tez nigdy nie lubilem tego numeru.
            >
            > Acha, ale jeszcze wieksza antypatie czuje do Welcome To The Machine...


            No to już niewiele utworów Ci zostało do lubienia z tej płyty ...
            Po prostu przyznaj, że nie przepadasz za płytą "Wish You Were Here" smile
            • cze67 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 03.06.04, 20:10
              Gość portalu: As napisał(a):

              > No to już niewiele utworów Ci zostało do lubienia z tej płyty ...
              > Po prostu przyznaj, że nie przepadasz za płytą "Wish You Were Here" smile

              A nie, bo pozostałe bardzo lubię...
      • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 11:26
        W kwestii Myslovitz, nie lubię utworu "Anioł" ze znakomitej płyty "Z rozmyślań przy śniadaniu". Jakoś zbyt po amerykańsku mi brzmi na tym bardzo przecież "brytyjskim" albumie.
    • yatzeq3 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 11:11
      Przed chwilą w wątku Cze pisałem o Santsnie, więc dla zachowania równowagi
      powinienem napisać o nim też tutaj smile
      akurat słucham genialnej płyty "Santana III" na której jest jednak jeden
      niewypał - "Everything Is Coming Our Way" - banalna pioseneczka bez klimatu
      ani bez dobrej solówki(czasami Carlos potrafił uratować kiepski kawałek dobrym
      popisem); niestety takie "dzieła" miały zdominować twórczość Santany w latach
      80., na szczęście na "trójce" mamy to, co fani tego zespołu lubią najbardziej.
      niektórzy twierdzą, że cała płyta "shaman" to niewypał. ja osobiście ją lubię,
      natomiast nie podlega dyskusji, że nie powinno na niej być duetu z Placido
      Domingo ("Novus").
    • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 12:13
      ilhan napisał:

      > Śladami wątku Cze...
      >
      > Takim klasycznym przykładem niestrawialnego kawałka z genialnej płyty jest
      dla
      > mnie, o czym już kilkakrotnie tu pisałem, "Within You Without You" z "Sgt
      Peppe
      > r's Lonely Hearts Club Band".
      >
      > Podobnie jest z "Brand New Cadillac" (The Clash, "London Calling"),



      Świetny numer, bardzo energetyczny, z fajnym początkiem. Ale to chyba cover, o
      ile mnie pamięć nie myli, więc może dlatego go nie lubisz ?

      Dla mnie taką wpadką jest "Nobody's Home" Deep Purple z płyty "Perfect
      Strangers". Mimo że był nawet wydany na singlu, nie trawię tego kawałka.
      • libertine Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 16:48
        Gość portalu: As napisał(a):

        > ilhan napisał:

        > > Podobnie jest z "Brand New Cadillac" (The Clash, "London Calling"),
        >
        >
        >
        > Świetny numer, bardzo energetyczny, z fajnym początkiem. Ale to chyba cover,
        o
        > ile mnie pamięć nie myli, więc może dlatego go nie lubisz ?

        a mi ten utwór w ogóle nie przeszkadza, faktycznie jest najsłabszy na tym
        albumie, ale nazwanie go wpadką to raczej przesada, a napisał to pan v.taylor
        (czyli istotnie cover).
        • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 17:07
          Najsłabszy dla mnie na "London Calling" jest Koka-Kola. Choć przyznam, że ma
          coś w sobie i raczej bym go nie usuwał gdyby była taka możliwość.
          • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 17:44
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Najsłabszy dla mnie na "London Calling" jest Koka-Kola.

            Jest jednym z moich ulubionych. Po "Brand New Cadillac" niekoniecznie zachwycam się jeszcze "Revolution Rock", "Jimmy Jazz" i "The Right Profile". Reszta kipi geniuszem.
            • pizmak31 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych p3ytach 08.06.04, 11:49
              Chlopaki, no co Wy!!!!!!!!! Toz to najlepsze utwory na tej plycie!!!!!!!!!!! Ale chyba jestescie za
              mlodzi zeby pojac ich wielkosc smile)))))))
    • Gość: ton2 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: 81.210.22.* 03.06.04, 12:52
      Z Crazy Beat sie zgodze, ale z Nice Dream nie, w sensie, ze bardzo mi do The
      Bends pasuje.

      Dla mnie takimi kawałkami są np
      - "Michael" Franza Ferdinanda - nie kumam skad tak slaby kawałek sie wzial na
      tej płycie.
      - "Why Go" na "Ten" Pearl Jamu
      - "Up in the sky" Oasis z "definately"

      na razie tyle

      • Gość: kubasa Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 17:25
        Abbey Road - Oh, Darling

        Jedna z moich dwoch ukochanych plyt, a ten kawalek... tak nie pasuje jakos.

        London Calling - Brand New Cadillac






      • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 17:46
        Gość portalu: ton2 napisał(a):

        > Z Crazy Beat sie zgodze, ale z Nice Dream nie, w sensie, ze bardzo mi do The
        > Bends pasuje.

        "Nice Dream" nie twierdzę że jest złe, natomiast jest w nim coś, co mnie bardzo irytuje.

        > - "Michael" Franza Ferdinanda - nie kumam skad tak slaby kawałek sie wzial na
        > tej płycie.

        Następnym singlem będzie, o ile się nie mylę. Ale zgadzam się, że jest najsłabszy.


        > - "Up in the sky" Oasis z "definately"

        Do "Up In The Sky" się za którymś razem przekonałem. Najniżej cenię "Digsy's Dinner".
        • ron_obvious Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 19:08
          Do "Up In The Sky" się za którymś razem przekonałem. Najniżej cenię "Digsy's Di
          > nner".


          Ja akurat "Digsy's Dinner" uwielbiam, a "Up in the Sky" odstaje troche od
          reszty, co nie oznacza, że jest kiepski (po prostu tylko niezły)

          a inne przykłady:
          "Lily, Rosemary and the Jack of Hearts" na pieknym "Blood on the Tracks" Boba
          Dylana
          "There's a World" na "Harvest" Neila Younga
          "New York" na "Nevermind the Bollocks..." Sex Pistols
          "Yellow Submarine" (nienawidze tego kawałka!!!) na "Revolver" the Beatles
          "Naked Eye" na "Who's Next" The Who
          "That's the Way" na "III" Led Zeppelin
          "Whistle Song" na "Hagnesta Hill" Kent
          • ktmajcher Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 20:43
            ron_obvious napisał:
            > "There's a World" na "Harvest" Neila Younga
            a ja przyjmuje te płytę w całości, uwielbiam ją, nie wiem jak wypada na tle
            całej dyskografii Younga, ale dla mnie jest bomba
        • manonthemon Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 04.06.04, 15:01

          >
          > > - "Up in the sky" Oasis z "definately"
          >
          > Do "Up In The Sky" się za którymś razem przekonałem. Najniżej cenię "Digsy's
          Di
          > nner".


          To zdaje się dokładnie tak jak Noel któy swego czasu powieział że jedyną rzeczą
          jaką chciał by zmienić w DM to własnie DD które jest bodajrze " too cockney "


          czako
      • lostdog Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 19:12
        Gość portalu: ton2 napisał(a):
        > Dla mnie takimi kawałkami są np
        > - "Why Go" na "Ten" Pearl Jamu

        "Why Go" - świetny kawałek, idealnie pasujący do reszty tongue_out... ja bym za to
        usunął "Black" z Tena.
        • ktmajcher Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 20:33
          cos Ty lostdog, black wywalić, w twoich słowach czai sie jawna prowokacja
        • Gość: ton2 Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: 81.210.22.* 04.06.04, 09:32
          Ej, no co ty? Bez Blacka to byłoby Te a nie Ten! Nigdy w życiu!
    • nemrrod Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 17:45
      Nie wiem czy "wpadka" to dobre słowo, ale dla mnie typowym wypełniaczem jest
      Treefingers na Kid A.
      • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 17:49
        nemrrod napisał:

        > Nie wiem czy "wpadka" to dobre słowo, ale dla mnie typowym wypełniaczem jest
        > Treefingers na Kid A.


        To taka plama dźwiękowa mająca niby budować klimat, ale przyznam że mnie też
        takie nic nie wnoszące do muzyki utwory irytują.
        • Gość: pagaj Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: 193.0.236.* 03.06.04, 18:09
          Gość portalu: As napisał(a):

          > nemrrod napisał:
          >
          > > Nie wiem czy "wpadka" to dobre słowo, ale dla mnie typowym wypełniaczem je
          > st
          > > Treefingers na Kid A.
          >
          >
          > To taka plama dźwiękowa mająca niby budować klimat, ale przyznam że mnie też
          > takie nic nie wnoszące do muzyki utwory irytują.

          Jak Wy się NIC nie znacie smile) Dla mnie to jest jeden z najfajniejszych
          kawałków na kideju...
          • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 18:11
            Gość portalu: pagaj napisał(a):

            > Gość portalu: As napisał(a):
            >
            > > nemrrod napisał:
            > >
            > > > Nie wiem czy "wpadka" to dobre słowo, ale dla mnie typowym wypełniacz
            > em je
            > > st
            > > > Treefingers na Kid A.
            > >
            > >
            > > To taka plama dźwiękowa mająca niby budować klimat, ale przyznam że mnie t
            > eż
            > > takie nic nie wnoszące do muzyki utwory irytują.
            >
            > Jak Wy się NIC nie znacie smile) Dla mnie to jest jeden z najfajniejszych
            > kawałków na kideju...

            A czy gdyby cała płyta składała się z tego typu "fajnych" kawałków, to też byś
            ją lubił ??
            • Gość: pagaj Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 21:03
              Gość portalu: As napisał(a):

              > A czy gdyby cała płyta składała się z tego typu "fajnych" kawałków, to też byś
              > ją lubił ??

              Bardzo możliwe. To takie dziwne?
              • Gość: As Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.06.04, 21:35
                Gość portalu: pagaj napisał(a):

                > Gość portalu: As napisał(a):
                >
                > > A czy gdyby cała płyta składała się z tego typu "fajnych" kawałków, to też
                > byś
                > > ją lubił ??
                >
                > Bardzo możliwe. To takie dziwne?


                Dziwne, i to bardzo.
                • Gość: pagaj Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 21:59
                  Gość portalu: As napisał(a):

                  > Dziwne, i to bardzo.

                  Bo Ty jeszcze nie wiesz jakich rzeczy ja potrafię słuchać smile
                  Jestem jedyną znaną mi osobą, która potrafi wysłuchać
                  z autentycznym zainteresowaniem (ba! wręcz zachwytem!)
                  trzecią płytę Tangerine Dream "Zeit". Przy niej "Treefingers"
                  brzmi jak piosenka pop smile))
          • nemrrod Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 03.06.04, 18:18
            Wydaje mi się, że ten utwór miał pełnić funkcję "dydaktyczną", tzn. pokazać jak
            radykalna i poważna jest zmian oblicza zespołu. Ale moim zdaniem Kid A mógłby
            się spokojnie bez niego obejśc...w robieniu ambientu są jednak lepsi...
    • miecio4 "Prąd" na "Nowych Sytuacjach" Republiki 03.06.04, 18:02
      Straszna tandeta. Spokojnie mogli dac chociażby "Kombinat" albo cuś.
      Dla młodszego pokolenia przytoczę fragment tekstu "Prądu" zamieszczonego
      zresztą na płycie:
      "aua aua aua aua aua uau aua au!
      aua aua aua aua aua uau aua au!
      aua aua aua aua aua uau aua aua
      auaaaaaaaaaa
      aua aua aua aua aua uau aua auaaaaaaaaj
      jaaaajjaaajjaaaj
      aua aua aua aua aua uau aua aua uau aua aua
      aua a-a-a-auaaa auaaaaaa"
      • Gość: dltorun Wpadki IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 03.06.04, 18:17
        Wspaniałe są zarówno Have a Cigar,Welcome to the machin, jak i Why go Pearl Jam.
        Marne jest "MY world" na UYI2 Guns N'Roses.
        • mallina Re: Wpadki 03.06.04, 20:41
          to prawda, My World to odrzut jakis calkowicie psujacy klimat
          • teddy4 Re: Wpadki 04.06.04, 00:11
            THE POLICE - "Death wish" z płyty "Regatta de Blanc". Zapchajdziura jak jasna
            cholera. I to kompozycja zespołowa. Musieli się wcześniej nieźle uwalić.
            GENESIS - "More Fool Me" z "Selling England....". To wtedy Phil C. pierwszy raz
            wstał zza garów.


            • Gość: Yeti Re: Wpadki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 02:56
              Odnośnie Crazy Beat- mi by się ta piosenka podobała, gdyby nie to komputerowo
              przerobione, mówiące coś (zawsze brzmi mi to jakos tak po polsku "To się wie"-
              ciekawe, czy tez macie jakies skojarzenia tongue_out)
              Dla mnie to chyba będzie If God Will send his angels i Playboy mansion na płycie
              Pop U2, oraz jakoś piski w Lemon na Zooropie do mnie nie przemawiają.
            • Gość: pagaj Re: Wpadki IP: *.acn.waw.pl 04.06.04, 07:24
              teddy4 napisał:

              > GENESIS - "More Fool Me" z "Selling England....". To wtedy Phil C. pierwszy raz
              > wstał zza garów.

              Nieprawda. Pierwszy raz wstał już na pierwszej płycie ze swoim udziałem,
              czyli "Nursery Cryme". Wypiszczał tam podobny drobiazg "For Absent Friends".
              • cze67 Re: Wpadki 04.06.04, 09:22
                Gość portalu: pagaj napisa3(a):

                > Nieprawda. Pierwszy raz wsta3 już na pierwszej p3ycie ze swoim udzia3em,
                > czyli "Nursery Cryme". Wypiszcza3 tam podobny drobiazg "For Absent Friends".

                Zgadza sie, tylko nie wypiszczal a zaspiewal. A More Fool Me to, swoja droga,
                przepiekny kawalek...
                • gregkor Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 04.06.04, 09:34
                  The Beatles "Revolver" - Yellow Submarine, moim zdaniem w ogóle nie pasuje do
                  tej płyty, i generalnie za nim nie przepadam.

                  The Beatles "White Album" - Ob-La-Di, Ob-La-Da - też nie trawię tego utworu.

                  The Doors - "La Woman" - L'America - draźni mnie ta piosenka

                  The Beatles - "Help" - Dizzy Miss Lizzy - nie lubię tej kompozycji

                  i to na razie tyle
    • miecio4 Marillion 04.06.04, 16:11
      Na wszystkich czterech płytach z Fishem znalazł się jakiś gniot ("Misplaced
      Childhood" tutaj jednak pomijam bo to concept-album to ciężko coś wywalić bez
      konsekwencji):
      "Garden Party" na "Script for a Jester's Tear" -kawałek dla debili psujący w
      środku płyty uczucie błogości.
      "Assassing" na "Fugazi"- utwór absolutnie nie pasujący do reszty, dla mnie
      płyta zawsze zaczynała się od "Punch and Judy".
      "Incommunicado" na "Clutching at Straws" -chyba naprawde nawaleni i tylko dla
      własnej przyjemności komponowali ten durny kawałek.
      • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:23
        miecio4 napisa3:

        > "Garden Party" na "Script for a Jester's Tear" - kawalek dla debili psujacy w
        > srodku plyty uczucie blogosci.

        Wypraszam sobie takie inwektywy. Mam upowaznienie od mojej siostry na
        walniecie, Cie, mieciu w czolo. Nie wiem jak mozna to zrobic za pomoca
        internetu, ale czuj sie walniety. Od pizmaka i ode mnie.

        PS. Garden Party to jeden z najlepszych utworow Marillion.
        • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:26
          Acha, bylbym zapomnial: oj, mieciu, mieciu...
        • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 04.06.04, 16:28
          cze67 napisał:

          > internetu, ale czuj sie walniety. Od pizmaka i ode mnie.

          I ode mnie też wink
        • miecio4 Re: Marillion 04.06.04, 16:29
          cze67 napisał:

          > PS. Garden Party to jeden z najlepszych utworow Marillion.
          >


          Cze Ty mówisz poważnie????
          Gdziez to Ty stawiasz ten kawałek posród takich kompozycji jak:
          "Script for a Jester's Tear", "The Web", "Chelsea Monday", "Forgotten Sons", "
          Jigsaw", "She Chameleon", "Incubus", "Pseudo Silk
          Kimono", "Kayleigh", "Lavender", "Heart of Lothian", "Hotel Hobbies", "White
          Russian" czy "Sugar Mice"?
          Jestem rozczarowany.


          • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:37
            miecio4 napisa3:

            > Cze Ty mówisz poważnie????
            > Gdziez to Ty stawiasz ten kawa3ek posród takich kompozycji jak:
            > "Script for a Jester's Tear", "The Web", "Chelsea Monday", "Forgotten Sons",
            "Jigsaw", "She Chameleon", "Incubus", "Pseudo Silk Kimono", "Kayleigh",
            "Lavender", "Heart of Lothian", "Hotel Hobbies", "White
            > Russian" czy "Sugar Mice"?
            > Jestem rozczarowany.

            I wzajemnie.
            PS. A Chelsea Monday jest nudny jak flaki z olejem.
            PS II Oj, mieciu, mieciu...
            • miecio4 Re: Marillion 04.06.04, 16:38
              cze67 napisał:

              > PS. A Chelsea Monday jest nudny jak flaki z olejem.




              Widicznie nigdy nie słyszałeś tego utworu. A na pewno solówki gitarowej.
              • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:41
                miecio4 napisa3:

                > Widicznie nigdy nie s3ysza3eś tego utworu. A na pewno solówki gitarowej.

                Slyszalem, a nawet widzialem na video (obecnie - DVD). Solowka? To ja juz
                lepsza na harmonijce bym zagral (gdybym umial na niej grac)...
                • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 04.06.04, 16:43
                  cze67 napisał:

                  > Slyszalem, a nawet widzialem na video (obecnie - DVD). Solowka? To ja juz
                  > lepsza na harmonijce bym zagral (gdybym umial na niej grac)...

                  widzę, że miałeś ten sam pomysł. no to zostawiam Ci Miecia na pożarcie wink
              • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 04.06.04, 16:41
                miecio4 napisał:

                > Widicznie nigdy nie słyszałeś tego utworu. A na pewno solówki gitarowej.

                Nędzna jest. Sam bym lepszą zagrał.
      • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 04.06.04, 16:27
        miecio4 napisał:

        > "Garden Party" na "Script for a Jester's Tear" -kawałek dla debili psujący w
        > środku płyty uczucie błogości.
        > "Assassing" na "Fugazi"- utwór absolutnie nie pasujący do reszty, dla mnie
        > płyta zawsze zaczynała się od "Punch and Judy".
        > "Incommunicado" na "Clutching at Straws" -chyba naprawde nawaleni i tylko dla
        > własnej przyjemności komponowali ten durny kawałek.

        no cóż. najwyraźniej jestem debilem, bo lubię (a "Assassing" nawet bardzo)
        wszystkie trzy wymienione utwory. nie bardzo rozumiem co Ci się w nich
        nie podoba i dlaczego "Assasing" nie pasuje do reszty "Fugazi"?
        • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:29
          Gość portalu: pagaj napisa3(a):
          nie bardzo rozumiem co Ci się w nich
          > nie podoba i dlaczego "Assasing" nie pasuje do reszty "Fugazi"?

          Wlasnie.
        • miecio4 Re: Marillion 04.06.04, 16:30
          Gość portalu: pagaj napisał(a):


          > dlaczego "Assasing" nie pasuje do reszty "Fugazi"?



          Nie jest pięknysmile
          Temat wątku daje upust subiektywnym oceną i nie co się tłumaczyć z werduktówsmile
          • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:32
            miecio4 napisa3:

            > Nie jest pięknysmile

            Jeden z najlepszych poczatkowych numerow na plytach ever.

            > Temat wątku daje upust subiektywnym oceną i nie co się t3umaczyć z
            werduktówsmile

            Sie nie znasz i tyle.
            • miecio4 Re: Marillion 04.06.04, 16:36
              cze67 napisał:

              >> Sie nie znasz i tyle.



              Ja? Ja sie nie znam? Chłopie ja o Marillion z Fishem mógłbym ksiązke napisac!
              Właśnie się przed obsłuchałem "Incubusa"!
              • cze67 Re: Marillion 04.06.04, 16:38
                miecio4 napisa3:

                > Ja? Ja sie nie znam? Ch3opie ja o Marillion z Fishem móg3bym ksiązke napisac!

                A ja, gdybym sie urodzil w Wielkiej Brytanii, to moze bylbym muzykiem tego
                zespolu!
                • miecio4 Re: Marillion 04.06.04, 17:04
                  cze67 napisał:


                  > A ja, gdybym sie urodzil w Wielkiej Brytanii, to moze bylbym muzykiem tego
                  > zespolu!
                  >


                  A ja widziałem Fisha z bliska i staliśmy obok siebie twarzą w twarz bo jesteśmy
                  podobnego wzrostu!
                  • ktmajcher Re: Marillion 04.06.04, 17:54
                    no niezła młócka przez net,
                    pod Incomunicado sie podpiszę, ale dla mnie clauthing at straws nie jest
                    genialną płytą
                    • miecio4 ktmajcher 04.06.04, 18:45
                      ktmajcher napisał:

                      > no niezła młócka przez net,



                      Młody jeszcze jesteś to nie wiesz że jedna wymiana zdań między mną i Cze67
                      zakończyla się walką bokserską do której zresztą nie doszło bo Cze67 spękał:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=3691688&a=3691688
                      • ktmajcher Re: ktmajcher 04.06.04, 19:00
                        no zgadza się, młody tu jestem, i pewnych wzajemnych relacji z forum nie znam,
                        po zapoznaniu się z genezą nieodbytej walki bokserskiej odszczekuję co wyżej
                        napisałem, bo dziś to najwyżej pograliście w kometkę,
                        ale nie dziwie się, że cze67 spekał, skoro patrzyłeś Fishowi prosto w oczy
              • Gość: tegosław Re: Marillion IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 04.06.04, 16:40
                Spadaj stąd pajacu.
                • teddy4 Re: Marillion 04.06.04, 20:12
                  Wiedziałem, wiedziałem.... Ze znowu skończy się na meryljonie. Lata biegną,
                  pojawiła się Aneta, potem Nadzieja a ostatnio Marzenka. A Meryljon jest nadal w
                  każdym wątku. Może to rzeczywiście dobra kapela była? Sam już nie wiem.

                  Wstyd mi, że zapomniałem o tym gniocie "For Absent Friends".
                  • ilhan Re: Marillion 04.06.04, 23:58
                    Teddy znów na forum. Widać nie pomyliłem się mówiąc ostatnio o tym że forum nieśmiało odzyskuje swój blask wink
                    • miecio4 Re: Marillion 05.06.04, 00:09
                      ilhan napisał:

                      > Teddy znów na forum.



                      Teddy pewnie musiał wywalić wszystkie szpargały z portfela żeby znależć małą
                      karteczkę z hasłem do loginu bo pewnie zapomniał juz dawno.
                      • ilhan Re: Marillion 05.06.04, 00:13
                        miecio4 napisał:

                        > Teddy pewnie musiał wywalić wszystkie szpargały z portfela żeby znależć małą
                        > karteczkę z hasłem do loginu bo pewnie zapomniał juz dawno.

                        No ale Miecio, przyznaj. Cieszysz się bardzo, prawda?
                        • miecio4 Re: Marillion 05.06.04, 10:40
                          ilhan napisał:

                          > No ale Miecio, przyznaj. Cieszysz się bardzo, prawda?



                          No. Tak jak i Ty.
                          Pewnie jakiś zlot bedzie niedługo.
                  • cze67 Re: Marillion 05.06.04, 10:08
                    teddy4 napisał:

                    > Wstyd mi, że zapomniałem o tym gniocie "For Absent Friends".

                    Wstydź się, że nazwałeś tę cudną kompozycję tak obraźliwym słowem.
                    • pizmak31 Re: Marillion 08.06.04, 11:53
                      Oj Mieciu Mieciu. Chlopaki, ja powiem tak, a jestem autorytetem w sprawie Marillion, gdyz
                      jakbym sie urodzila w miescie Edynbera, to bym byla zona Fisha i matka jego dzieci, Garden
                      Party rulez, a Chelsey Monday do kosza. Skonczylam.
                      • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 08.06.04, 12:21
                        Nalać spirytusu tej pani, dobrze gada!
                        • cze67 Re: Marillion 08.06.04, 12:41
                          Wypraszam sobie takie propozycje!!! Moja siostra alkoholu do ust nie bierze. A
                          coz dopiero spirytus!!!
                          • Gość: pagaj Re: Marillion IP: 193.0.236.* 08.06.04, 12:43
                            NO TO FRUGO smile
                          • pizmak31 Re: Marillion 08.06.04, 12:44
                            Ojej, Bradzer....czy `Ty zawsze musisz mnie kompromitowac.......
                            • miecio4 Re: Marillion 08.06.04, 15:16
                              Nie przejmuj się Pizmak- niech Cze67 żyje w nieświadomości. My tam wiemy swojesmile
                              • pizmak31 Re: Marillion 08.06.04, 15:21
                                he he he. no to FRUGO, panie Mieciu.
    • Gość: giewus Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach IP: 156.17.123.* 14.09.04, 13:16
      Ty chyba nie słuchasz tekstów - Within You without You z Peppera jest
      znakomitym psychdelicznym kawałkiem. to utwór w stylu buddyjskim o odzyskaniu
      sensu życia i zapomnieniu o przyziemnościach, kochaniu ludzi(w końcu w tekście
      jest jakoś tak - zycie popłynie dalej - z tobą lub bez ciebie).
      • ilhan Re: Pojedyncze wpadki na genialnych płytach 14.09.04, 13:37
        Gość portalu: giewus napisał(a):

        > Ty chyba nie słuchasz tekstów - Within You without You z Peppera jest
        > znakomitym psychdelicznym kawałkiem. to utwór w stylu buddyjskim o odzyskaniu
        > sensu życia i zapomnieniu o przyziemnościach, kochaniu ludzi(w końcu w
        > tekście jest jakoś tak - zycie popłynie dalej - z tobą lub bez ciebie).

        Znakomicie. Zauważ, że nie neguję wielkości i oryginalności tego utworu, a stwierdzam, że po prostu do mnie nie dociera. Tekst znam. Ale tak się składa, że nie ujrzał światła dziennego w tomiku wierszy, a na płycie z muzyką. Beatlesi bynajmniej nie uprawiali poezji śpiewanej, stąd też zasadniczym kryterium jest tu dla mnie atrakcyjność warstwy muzycznej. Która mnie nudzi. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka