Dzien dobry wszystkim

To moj pierwszy i oby nie ostatni post na tym forum.
Jestem osoba sluchajaca rocka, najchetniej spod znaku Karmazynowego Krola
ale ostatnio sklaniam sie coraz odwazniej w kierunku jazzu. Holdswortha
uslyszalam po raz pierwszy na plycie United Kingdom. Nic tak mi wtedy nie
zapadlo w pamiec jak wlasnie jego gra. Potem byl album Billa Bruforda "Feels
good to me", plyty "I.O.U." i "Metal Fatigue" a ostatnio "All night wrong".
Poniewaz jestem laikiem, chcialabym sie dowiedziec w jakim nurcie jazzu
umiejscowic tego artyste, co z jego dokonan - oprocz tego co juz znam - warto
jeszcze posluchac, i czy mam racje twierdzac ze Tony MacAlpine na plytach
Planet X gra czasem troche jak Allan.
Wiem ze rok temu A.H. wystepowal w Kongresowej i boleje ze mnie tam nie bylo :
((( Moze ktos przypomni sobie wrazenia z tamtego wieczoru ?