Dodaj do ulubionych

Solowa płyta Abra Daba

19.07.04, 11:21
Chciałbym sie dowiedzieć, co sądzicie o solowym projekcie Abra Daba. Dla mnie
jest to jedna z najlepszych hip-hopowych płyt w naszym kraju
Obserwuj wątek
    • oratio Re: Solowa płyta Abra Daba 19.07.04, 11:36
      Czerwona nierówność

      Po dwóch latach oczekiwań wreszcie pojawiła się debiutancka płyta
      Abradaba. „Czerwony album” to w zasadzie wyborne danie główne w postaci
      singla „Miasto jest nasze” z niekoniecznie udanymi przystawkami.

      Utwór „Miasto jest nasze” stał się hitem błyskawicznie. Prosty beat, dobrze
      dobrane wokale i płynny rym. Te cechy zadecydowały o sukcesie. Całej płycie
      będzie znacznie trudniej zdobyć laury. Mamy tu bowiem materiał niejednorodny (i
      to dobrze), ale i nierówny.

      Niełatwo przedstawić takie płyty jak ta. Dużo się na niej dzieje, ale nie
      zawsze z pomysłem i ideą. Nie ma tu za wiele surowego i klarownego hip hopu,
      przeważają raczej soczyste i pełne życia rytmy z pogranicza reggae i ragga.
      Duża w tym zasługa Gutka, który często wspiera Daba przez co duch Indios Bravos
      unosi się w wielu momentach, a już na pewno w remiksie zrobionym przez Piotra
      Banacha ("..."). Równie wyraźne są inklinacje do disco lat 70., a od czasu do
      czasu zabrzmi jakaś nutka neojazzowa. Utwory nie nudzą i najczęściej przyjemnie
      bujają, ale chyba nie wszystkie zasłużyły by znaleźć się na krążku, jak choćby
      pełniące funkcję intro „Domino”.

      Niektóre utwory lub ich fragmenty to pójście na artytyczną łatwiznę. Usłyszeć
      możemy zarówno coś z Pezeta (Frenchman w „Noc całą”wink, Fisza (frazowanie
      w „Idealnie”wink, a nawet donGURALesko (beat w „Tu mam swój skład (Baku Baku)”wink.
      Przeciwwagą dla nich są -nieliczne niestety - kawałki, które przyśpieszają
      serca bicie: „Rapowe ziarno 2 (Szyderap)” czy „Państwo jest nasze” z
      niezawodnym Gutkiem i Tede, będące „większą” wersją znanego singla.

      A w tekstach? Sporo miejsca poświęca Dab pochwałom hip hopu i marihuany, ale
      przede wszystkim dużo tu zabawy słowem. Teksty bywają zbitkami luźnych
      spostrzeżeń mających wykazać sprawność warsztatową autora. Choć nie brakuje
      wątków społecznych ("Chobcy" a jakże!).

      Zza tych wszystkich przywar i zalet wyłania się płyta tylko średnia. Należy
      oddać Dabowi, że dysponuje pokaźną dawką talentu, a także wyjątkowo zadbał o
      stronę graficzną (długaśna wkładkę z tekstami). Ale kilka dobrych rytmów i
      jeden doskonały rym („Chcesz szaraka? Szukasz nie w tych ssakach/ Też mam
      długie ślady ale zapisałem je na trackach”wink to trochę za mało. Tym bardziej jak
      na kogoś, kto współtworzył legendę Kalibra 44...

      oratio

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka