Dodaj do ulubionych

co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.?

    • jmarr Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? 25.07.02, 12:06
      Za sprawą popularności programu "Idol" jury tegoż programu jest wprost
      rozchwytywane. Jednym z projektów w jakich mieliby wziąć udział jego członkowie
      jest nowa wersja filmu "Robin Hood". Tytułowego bohatera zagrałby oczywiście
      najdzielniejszy z redaktorów - Robert Leszczyński, Marion (ukochaną Robina) -
      Elżbieta Zapendowska, Ducha Lasu - Jacek Cygan, a braciszka Tucka - Kuba
      Wojewódzki. Chociaż do realizacji projektu przystąpiono by dopiero po
      zakończeniu II edycji "Idola" już teraz związek zawodowy charakteryzatorów,
      mających przy tym filmie pracować, zgłasza protesty. Żądają oni mianowicie aby
      red. Wojewódzki przytył bo nie mają zamiaru męczyć się codziennie po 5 godzin
      aby doprowadzić go do odpowiednich rozmiarów, korpulentnego jak wiadomo
      braciszka. Pewnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie techniki komputerowej, ale
      nawet Industrial Light and Magic nie posiada maszyny o odpowiedniej mocy.
      Reżyserem ma być Władysław Pasikowski, który obiecał, że nie będzie kazał
      aktorom używać zamiast łuków karabinów maszynowych. W filmie być może wystąpi
      także Bogusław Linda przebrany za las Sherwood.
      • teddy4 Bryan Ferry kombinuje z Kornem? 25.07.02, 16:26
        Od jakiegoś czasu krążą pogłoski, że zasłużony dla muzyki rockowej brytyjski
        woklaista Bryan Ferry pracuje nad współnym projektem z amerykańskim zespołem
        KORN. Nazwa Korn&Ferry w ostatnim okresie dość częstom gościła np. na łamach
        "Gazety Wyborczej".
        Pogłoski jednak zdementowała pewna firma zajmująca się wyspecjalizowanym
        doradztwem personalnym : "W związku z licznymi telefonami i mailami od fanów
        zespołu KORN zniesmaczonych faktem nawiązania współpracy przez ich ulubiony
        zespół z popowym i oldschoolowym wokalistą informujemy, że KORN & FERRY to
        tylka nazwa naszej firmy i nic więcej."
        • teddy4 Re: Bryan Ferry kombinuje z Kornem? 26.07.02, 21:03
          W związku z dużym zainteresowaniem planowanym na jesień Zlotem Forum MUZYKA
          firma Universal Music Polska przysłała propozycję współpracy:
          "Cześć ludzie!
          Uważamy, że jesteście odlotowowi i kulerscy! Wszystkie wasze ulubione zespoły
          są zajebiste! Jesteśmy przekonani, że ucieszycie się z tego, że postanowiliśmy
          przydżoinować się do waszej spoko imprezy i przedstawić wam nasze nowe pełne
          prawdziwego czadu propozycje! Otóż zespoły KANGAROZ i VIRGIN zagrają dla was
          swoje ekstremalne kawałki za darmo i prawie na żywo! To będzie prawdziwa jazda
          na maksa! A każdy z was dostanie także od nas pachnący jeszcze świeżością
          najnowszy singiel Kasi Kowalskiej i Mirindę o smaku marakuji!
          Dzięki tej odlotowej i megarockowej dżąmprezie poznamy się jescze lepiej!

          No to strzała!
          Wasi frendzi z Univeral Music Polska!"
          • levy Re: Bryan Ferry kombinuje z Kornem? 27.07.02, 11:18
            Duże zainteresowanie planowanym zlotem Forum MUZYKA wyraziło również
            kierownictwo stacji MTV, zarówno jej polskiego oddziału jak i sama 'centrala'!

            Jeden z szefów tego 'zasłużonego' nadawcy powiedział:
            - To ekstra pomysł! Planujemy przyłączyć się do promotorów tego spotkania aby
            potem już wspólnie organizować kolejne i zapraszać na nie największe gwiazdy.
            Efektem tego będą albumy niczym ze słynnej już serii 'Unplugged'. Być może będą
            nazwane 'Plugged' gdyż mają być jak najbardziej 'elektryczne' no i nazwa ta
            może być interpretowana jako 'podłączeni' - w domyśle: do sieci, zarówno
            energetycznej jak i Internet. Ale nie jest to do końca pewne i jesteśmy otwarci
            na propozycje nazwy szczególnie od piszących na Forum MUZYKA.

            Jako pierwsza akces zgłosiła Mariah Carey (jej płyta 'bez prądu' też była jedną
            z pierwszych w tamtej serii), podobno powiedziała, że zawsze chciała grać
            kameralne koncerty dla niewielkiej publiczności i wielkie hale czy stadiony już
            ją znudziły.
            Z naszych artystów pierwsi byli oczywiście 'Ich Troje'. Michał Wiśniewski
            skomentował to krótko:
            - Zaj...e!

            -----------------------

            Levy © ®

    • jasiek666 ZMIANY PROGRAMOWE TV POLSAT 30.07.02, 15:24
      Ogromne koszty poniesione przez Telewizję Polsat w związku z zakupem praw do
      transmisji piłkarskich mistrzostw świata 2002 (TV Polsat wydała w tym celu ok.
      20 mln USD) zmusiły kierownictwo tej popularnej stacji do dokonania istotnych
      cięć wydatków na produkcję swoich programów. „Na razie, celem minimalizacji
      kosztów zadecydowaliśmy o połączeniu następnej edycji programu „IDOL” z
      prowadzonym przez Piotra Zelta programem „Najzabawniejsze zwierzęta świata” –
      wyjasnia rzecznik TV Polsat – „Wstępnie ustalona idea takiego programu polegać
      będzie na tym, iż śmieszne występy wiewiórek jeżdżących na nartach wodnych,
      papug odbierających telefony komórkowe czy też świnek morskich zmieniających
      kanały w telewizorze oceniać będzie kolegium jurorów w składzie Wojewódzki/
      Leszczyński /Cygan / Zapendowska. Szczególnie liczymy na kąśliwe komentarze w
      wykonaniu Kuby Wojewódzkiego, np. w rodzaju: << stop, koniec, przypominam ci
      świnko morska, ze to jest program dla zabawnych zwierząt, a oglądanie telewizji
      przez świnie jest raczej mało zabawne”. Mile widziana będzie również
      konstruktywna krytyka w wydaniu Jacka Cygana, np. w rodzaju: <<wiewiórko, tkwi
      w tobie ogromny potencjał, ale podczas jazdy lewa narta za bardzo odjeżdża ci w
      prawą stronę>>”
    • jasiek666 JAPOŃSKIE EDYCJE PŁYT VADER 31.07.02, 09:27
      Jak powszechnie wiadomo, praktycznie każda płyta wydawana w Japonii różni się
      znacząco od jej europejskiej wersji – Japończycy zawsze bowiem życzą sobie
      specjalnych bonusów, dodatków i innych atrakcyjnych elementów niedostępnych w
      europejskich edycjach danej płyty. Okazuje się, iż doskonale rozumie to bardzo
      w Japonii popularny death metalowy zespól VADER. Mówi Peter
      Wiwczarek: „Japońska wersja naszej następnej płyty zawierała będzie kolorowy
      plakat zespołu, wraz z autografami. Aby jednak fani Vader w Polsce nie poczuli
      się niedoceniania do polskiej wersji także postanowiliśmy dołączyć jakiś
      plakat, a konkretnie plakat z członkami naszej ekipy technicznej”
      „Tylko japońska wersja naszej płyty będzie zaopatrzona w kompletną, kolorową
      szatę graficzną. W Polsce i w Europie nasza nowa płyta będzie natomiast
      rozprowadzana w szarych kopertach z odręcznie napisaną przez właścicieli
      hurtowni nazwą zespołu”
      „Wersja japońska będzie oczywiście zawierała także dodatkowe nagrania.
      Konkretnie będzie to polegać na tym, iż w Japonii na nowej płycie znajdować się
      będzie 14 utworów, zaś na jej wersji dostępnej w Europie będzie tylko jeden
      utwór, zamieszczony 14 razy”
      Największe niespodzianki dla fanów Vader w Japonii zespół przyszykował jednak
      dla kasetowego wydania swojej nowej płyty: „W Europie będzie można bowiem kupić
      jedynie puste pudełko od kasety. Pełna wersja kasetowa, to znaczy z kasetą
      wewnątrz pudełka będzie dostępna jedynie w Japonii”
    • jmarr Teleexpress Boyz 31.07.02, 11:19
      Marek Sierocki i Hirek Wrona, dziennikarze muzyczni znani z "Teleexpressu",
      zamierzają założyć zespół. "Będziemy grać folk bo to jest teraz na topie, a my
      jesteśmy żądni sukcesu"- mówi bez ogródek Sierocki - "Poza tym mamy już
      odpowiednie instrumentarium - ja fenomenalnie gram na akordeonie, a Hirek
      dopóki nie nauczy się na czymś grać porządnie będzie śpiewał."
      "Owszem, będzemy grać folk, ale żadnych góralskich przyśpiewek." - zastrzega
      Wrona - "Będze to raczej muzyka związana z folklorem miejskim, w stylu
      warszawskich kapel podwórkowych."
      Przyszli muzycy zastanawiają się jeszcze nad powiększeniem składu grupy. Pod
      uwagę brane są kandydatury Romana Rogowieckiego i Artura Orzecha. Sierocki jest
      pełen optymizmu "Z taką ekipą na pewno wygramy przyszłoroczne Opole."
      • teddy4 Fisz w Marillion? 06.08.02, 22:47
        Czyżby potężny Szkot powrócił do swoich dawnych kolegów z Marillion? Mówi
        gitarzysta Steve Rothery: "Nasze płyty sprzedają się już tylko w Polsce i to w
        dodatku w nakładach zarezerwowanych do tej pory dla zespołow naprawdę
        niezależnych i alternatywnych." Perkusista Ian Mosley dodaje: "Steve Hogarth
        ciągnął nas w stronę amerykańskiego popu z końca lat 80-tych dlatego czasami
        mylono nas z Richardem Marxem a nawet Johnny Hates Jazz. Nie mogliśmy już tego
        dłużej znosić". Basista Pete Trevawas: "W końcu zadzwonił ktoś od naszego
        polskiego wydawcy i powiedział - U was musi śpiewać Fish bo tylko razem macie
        szansę przekroczyć próg opłacalności wymagany w naszym oddziale. Bez tego
        wyp... mnie z roboty jeżeli wydam wasz następny materiał."
        Nie mający innego wyjścia muzycy skontaktowali się ze swoim dawnym kolegą, ale
        wokalista krótko powiedział im żeby poszli się (skreślone) i wychylił następną
        butelkę szkockiej whisky.
        Impas pomógł jednak przełamać wspomniany wcześniej pracownik polskiego wydawcy.
        Zaproponował mianowicie kandydaturę czołowego polskiego hiphopowca Fisza,
        tłumacząc, że przecież szefowie jego wytwórni i tak nie zauważą żadnej różnicy,
        a Marillion stworzy sobie w ten sposób szansę dotarcia do zupełnie nowej grupy
        docelowej.
        Rozmowy trwają....
        • teddy4 Stoczniowcy ze Szczecina idą na Universal 08.08.02, 20:49
          Kolejny szczeciński zakład pracy upomniał się o interwencję u podziwianych
          przez 80 % polskiego społeczeństwa szczecińskich stoczniowców. Tym razem chodzi
          o zespół HEY, który od kilku lat usiłuje wyciągnąć jakiekolwiek pieniądze od
          swojego wydawcy - koncernu płytowego UNIVERSAL za swoje pierwsze trzy płyty.
          "My wprawdzie nie słuchamy takiej muzyki ale to są nasi ludzie, z naszego
          prapolskiego Szczecina" - mówią członkowie Komitetu Protestacyjnego - "Trzy
          autokary i jedna policyjna suka (bo policja jest nasza) już jadą do tej
          całej 'Warsiawy'. Obetną kudły tej Kanclerzowej i stłuką okulary temu
          Puczyńskiemu."
          W kolejce po sprawiedliwość czeka już także zespół FIREBIRDS.
          • teddy4 upadek giganta fonograficznego 10.08.02, 14:57
            Należący do grupy Vivendi fonograficzny potentat Universal prawdopodobnie
            ogłosi w poniedziałek swoją upadłość. To będą ciężkie chwile dla artystów
            związanych z tą firmą w USA oraz praktycznie na całym świecie.
            Jak się dowiedzieliśmy, za upadek tej wielkiej i zasłużonej dla globalnego show-
            businessu firmy odpowiada jej polski oddział, który na użytek centrali w USA od
            kilku lat fałszował dane dotyczące sprzedaży płyt niektórych polskich
            wykonawców.
            Sprawa wyszła przypadkiem - otóż jeden z pracowników centrali będąc anonimowo w
            Polsce zwrócił uwagę, że figurujące na pierwszych miejscach znanych mu
            oficjalnych list sprzedaży oraz "naznaczone" wielkim budżetem reklamowym płyty
            zespołów Firebirds, Kangaroz oraz Kasi Cerekwickiej w większości polskich
            sklepów można kupić poniżej 1,5 USD.
            "Universal upada?" zdziwiła się Katarzyna Kanclerz z polskiego oddziału tej
            firmy, "My sobie jakoś poradzimy" - zapewnił nas z uśmiechem Andrzej Puczyński,
            szef oddziału.
            • teddy4 POPKORN - ciąg dalszy zespołu KORN 10.08.02, 21:21
              Zespół KORN musiał w wyniku przegranego procesu sądowego zmienić nazwę! W
              sądzie muzycy znaleźli się dzięki lekko już zapomnianemu czeskiemu wokaliście -
              Jirzi Kornowi, który zażądał 50 % tantiem za wszystkie płyty zespołu. "To
              dzięki moim sukcesom ich płyty z tą straszną muzyką w ogóle się sprzedawały.
              Ale teraz już koniec!" oznajmił z pewną miną Jirzi Korn.
              W wyniku ugody Jirzi otrzyma ostatecznie tylko 5 % dochodów zespołu z ostatnich
              5 lat a zespół nieodwołalnie zmieni nazwę. Mówi Jonathan Davis: "Fakt, Jirzi
              mógł mieć do nas pretensje. Teraz mamy jednak inny problem - jak mamy się
              nazwać?"
              Dowiedzieliśmy się, że po uznanych za prawie popowe ostatnich dwóch albumach
              Korna jego muzycy zastanawiają się nad nową nazwą POPKORN.......
              • mallina Re: POPKORN - ciąg dalszy zespołu KORN 11.08.02, 00:28
                stanowi to jednak duze zagrozenie kolejnym procesem sadowym..tzw gazeta
                muzyczna popcorn moze miec podobne odczucia co spiewak jiri korn..
                a takze polski muzyk z metalowej kapeli acid drinkers zwany "popcornem" moze
                nie zgodzic sie na uzywanie jakby nie patrzec juz "zaklepanego" pseudonimu..
                wprawdzie Popkorn a Popcorn to jest roznica ale...wiadomo nie wszyscy czytaja a
                kazdy slyszy za to jak sie wymawia..

                ot artysci w obecnych czasach musza walczyc o wszystko!
                wink
                • teddy4 David Geffen lansuje nowy talent! 12.08.02, 22:47
                  Słynny amerykański producent, potentat fonograficzny i bon vivant postanowił
                  wylansować nową gwiazdę. Mówi David Geffen : "Odkąd rozstałem się z Keanu
                  Reevesem moje życie zaczęło jakby tracić sens. Przestałem wychodzić z domu i w
                  kółko siedziałem przed telewizorem, przeskakując po kanałach telewizji
                  satelitarnej. I wtedy, jarając dżointa i popijając burbona trafiłem na nieznany
                  mi do tej pory program TV Polonia. Zobaczyłem tam czerwonowłosego faceta, który
                  z niesamowitym zaangażowaniem wykonywał świetne popowe piosenki z jakimś
                  zespołem. Ten jego osobisty pałer strasznie mnie wciągnął! Szybko dowiedziałem
                  się, że ten boski chłopiec nazywa się Michael Wissnieffsky. Keanu, jak go
                  poznałem nie miał takiego naturalnego wdzięku. Teraz czekam na przyjazd
                  Michaela do Hollywood. Czeka go tutaj naprawdę wielka kariera i mnóstwo kasy."

                  Z ostatniej chwili:
                  Naszemu reporterowi udało się porozmawiać z Michałem Wiśniewskim na drugi dzień
                  po spotkaniu z Davidem Geffenem. Oto co nam m.in. powiedział; "A potem David
                  odłożył kamerę i lansował mnie przez trzy godziny."
                  • teddy4 Zlot FORUM MUZYKA imprezą roku! 13.08.02, 23:38
                    Wszystko wskazuje na to, że zapowiedziany na wczesną jesień zlot bywalców FORUM
                    MUZYKA gazeta.pl zapowiada się na wielką atrakcję towarzyską. Na tej imprezie,
                    chcąc być "trendy", nie można nie być. Oto zebrane przez nas opinie.
                    Tomasz Kamel, prezenter:"Żadna duża impreza nie może się w tym mieście odbyć
                    bez mojego udziału. Oczywiście, że będę i na pewno spotkam tam wielu znajomych
                    z telewizji." . Andrzej Chyra, aktor: "Uznaliśmy z Madzią (Cielecką -
                    przyp.red.), że zlot forum muzyka to właściwe miejsce by ogłosić ważne decyzje,
                    które zapadły ostatnio w naszym życiu. My także kochamy muzykę, a pierwszy raz
                    zrobiliśmy to przy błenawistasocjalklabie." . Henryk Sytner,redaktor Programu
                    III:"Ja wiem, że to fani muzyki tam się spotkają, ale chyba to nic złego, że
                    zorganizuję wyścig rowerami po sali." . Dariusz Michalczewski, bokser: "Lubię
                    Lady Pank i czasami z nimi grywam.Więc idę." Katarzyna Frank-Niemczycka, żona
                    biznesmena; "Przeczytałam w NA ŻYWO, że tam będzie cały kwiat warszawski. A czy
                    to prawda, że Czerwone Gitary tam zagrają?". Dagmara W. , czwarta od końca była
                    narzeczona Przemysława Salety; "Ja wolę disko od roka, ale słyszałam, że ten
                    Jasiek666 jest ponoć nieziemsko przystojny!" . Piotr Wielgomas, head-hunter,
                    szef firmy BIGRAM SA : "Tam na pewno nie będzie ludzi,których cv można od razu
                    wyrzucić do kosza.".
                    Jedno jest pewne, jak mawiał swego czasu red. Marek Gaszyński - "czeka nas
                    spoha dawka osthego i aghesywnego hahd hoka".
                    • teddy4 Re: Zlot FORUM MUZYKA imprezą roku! 13.08.02, 23:40
                      Zyczę udanego długiego weekendu.
                    • teddy4 Teddy ujęty! 19.08.02, 21:59
                      Okazuje się, że uczestnictwo w dyskusjach na forum muzyka.gazeta.pl może być
                      niebezpieczne. Wczoraj wieczorem została zaatakowana 19-letnia Joanna W. Oto co
                      nam powiedziała: "Właśnie wpisałam nowy temat wątku pt. TWOJA ULUBIONA PŁYTA i
                      zaraz potem z mojego komputera wyskoczył jakiś łysy i gruby facet z wąsami. W
                      ręku trzymał siekierę i zaczął na krzyczeć, że ten temat to już był na tym forum
                      456 razy i że za zaśmiecanie to musi mnie spotkać jakaś kara. Ale ja to taka
                      odważna jestem i zadzwoniłam po policję.". Mówi oficer dyżurny Stołecznej
                      Komendy Policji: "Na miejscu zdarzenia zatrzymaliśmy Tadeusza Edwarda Y. ps.
                      Teddy, który w wyniku naszych działań operacyjnych przyznał się do zarzucanych
                      mu czynów oraz wskazał wspólników. Wysłaliśmy już list gończy m.in. za Janem
                      6. ,który także posiada stanowisko występowania na forum.muzyka. Informuję, że
                      ten ostatni może nosić przy sobie broń w postaci rogów."
                      Adwokat Tadeusza Edwarda Y. utrzymuje, że jego klient trzymał w ręku jedynie
                      płytę kompaktową zespołu Siekiera.
                      • teddy4 kulisy powrotu Papa Dance 21.08.02, 22:47
                        Wielu Polaków cieszy się już teraz z planowanej na wrzesień nowej płyty
                        zasłużonego dla muzyki alternatywnej zespołu Papa Dance. Mówi Paweł
                        Stasiak: "To przez komunę przestaliśmy grać. Nasze kolejne piosenki były
                        kasowane przez cenzorów." Wtóruje mu pierwszy wokalista Grzegorz
                        Wawrzyszak : "Już z pierwszym uworem mieliśmy problem. Cenzor zapytał nas
                        dlaczego chcemy oblecieć w 40 dni naokoło świata, jeżeli w Polsce jest tak
                        dobrze i gen. Jaruzelski czuwa nad naszą przyszłością. " Znowu
                        Stasiak : "Zabronili nam nawet, ci wstrętni komuniści, wystąpić w Jarocinie!
                        Mogliśmy tylko występować w programach Krzycha Szewczyka i w Opolu. A to
                        przecież straszny obciach dla nas był." Wawrzyszak : "Ale teraz, zjednoczeni,
                        pokażemy wszystkim na co naprawdę nas stać."
                        Adam Patoh - twórca wszystkich piosenek zespołu : "Niektórzy złośliwcy to nawet
                        do tej pory podejrzewają, że ja nie istnieję. Że realizatorzy i producenci
                        Wesołowski oraz Zabrodzki to niby ja.Co za bzdura!"
                        Trwają spekulacje w jakim składzie odrodzony Papa Dance pojawi się na polskich
                        scenach. Wiadomo, że wystąpią Paweł Stasiak, Grzegorz Wawrzyszak, Tadeusz
                        Łyskawa, Grzegorz Karczmarek, Waldek Kuleczka, Kostek Joriadis, Andrzej
                        Zieliński i Edmund Stasiak. Mówi menadżer zespołu : "Mamy pewien problem. Otóż
                        zgłaszają się do nas różni znani muzycy jak np. Jan Borysewicz, Zbigniew Hołdys
                        czy Felicjan Andrzejczak i mówią, że oni też (wprawdzie krótko) grali w Papa
                        Dance. Trudno nam to po tylu latach zweryfikować, ale jednego jestem pewien -
                        zespół wystąpi na pewno w zajebistym składzie."
                        • teddy4 kto zabronił trasy po Polsce UB 40? 22.08.02, 22:24
                          Jesienią ma przyjechać do Polski na wielką trasę koncertową trochę już niemodny
                          zespół pop-reggae UB 40. Ale jakby zapytał red. Bogusław Wołoszański : "Lecz
                          czy aby na pewno?".
                          Koncerty zostały póki co wstrzymane, albowiem Rzecznik ds. Lustracji sędzia
                          Nizieński zalecił podległym pracownikom dokładne sprawdzenie czy aby muzycy
                          brytyjskiej grupy nie byli aby w przeszłości tajnymi współpracownikami (a może
                          nawet pracownikami) polskiej Służby Bezpieczeństwa (d. Urzędu Bezpieczeństwa).

                          Od decyzji Rzecznika zależy teraz przyszłość brytyjskich "regałowców."
                          • teddy4 JAROCIN 2034 23.08.02, 20:31
                            Największą sensacją roku 2034 z całą pewnością okaże się zakończony właśnie
                            FESTIWAL JAROCIN 84 - 50 LAT PÓŹNIEJ. Oddajmy głos naszemu korespondentowi z
                            Jarocina:
                            "Łzy same napłynęły mi do oczu gdy na jednej scenie zobaczyłem legendy tego
                            pamiętnego festiwalu - KAT, JAGUAR, SIEKIERĘ, MADAME, VARIETE i MADE IN POLAND.
                            Roman Kostrzewski jeszcze nigdy nie był tak przekonujący. Gdy śpiewał o rózach
                            miłości, które przyjmują się na grobach czuło się ten niepowtarzalny oddech
                            śmierci czający się gdzieś w zakamarkach jego twarzy. Rozwiane siwe włosy,
                            naturalna chrypka i właściwa powadze siedemdziesięciolatków praca wyjątkowo
                            ciężko grającego zespołu KAT na zawsze zostaną już w moje pamięci. Zespół
                            JAGUAR, nadal wierny estetyce Judas Priest i AC/DC, wzbudził ogromny aplauz
                            kilkunastoosobowej publiczności. Specjalnie reaktywowana po 47 latach SIEKIERA
                            z Tomaszem Budzyńskim na wokalu poraziła swoim ortodoksyjnym brzmieniem. Szkoda
                            tylko, że Budzyński na własną rękę zmienił teksty utworów np. zamiast "Między
                            nami dobrze jest" śpiewając "Między nami Jezus jest". Roberta Gawlińskiego,
                            będącego w schyłkowej fazie anoreksji, właściwie nie było widać zza statywu
                            mikrofonowego. Nowe brzmienie Madame jest raczej folkowe, bo ostatnie 40 lat
                            gitarzysta Robert Sadowski spędził głównie grywając na ulicach warszawskiej
                            starówki. Grzegorza Kaźmierczaka z Variete trzeba było prosić około czterech
                            godzin by w końcu raczył objawić się na scenie. Usłyszeliśmy m.in.
                            sześćdziesiątą ósmą wersję utworu "Klaszczę w dłonie". Występujący na końcu
                            zespół Made In Poland dał niezwykle ekspresyjny recital, głównie za sprawą
                            jedynego prawdziwego rokendrolowca w swoich szeregach - perkusisty Artura
                            Hajdasza, który już w pierwszym utworze oznajmił, że nie będzie występować na
                            scenie z p..... garniturowcem (to o basiście Piotrze Pawłowskim) a następnie w
                            drugim utworze wyrzucił z zespołu wokalistę Rozzy'ego (istotnie - fałszował).
                            Przypominający obecnie zombie gitarzysta Krzysztof Grażyński ocalał.
                            Publicznośc ze zrozumieniem przyjęła trudne decyzje personalne podjętę przez
                            artystę A.Hajdasza."
                            Jak się dowiedzieliśmy, za sześć lat odbędzie się festiwal JAROCIN 90 - 50 lat
                            później, zorganizowany dzięki naciskom muzykom z zespołów Kolaboranci,
                            Closterkeller i Farben Lehre.
                            • teddy4 europejska trasa The Doors 25.08.02, 22:50
                              Ośmieleni zaskakująco dużo popularnością swoich występów w
                              programie "Storytellers" muzycy The Doors postanowili zdyskontować swoje
                              ostatnie sukcesy. Zespół odbędzie trasę po wszystkich krajach europejskich, w
                              każdym kraju występując z innym (tubylczym) wokalistą, śpiewającym w swoim
                              języku ojczystym. Nad wyborem wokalistów do tego niezwykłego przedsięwzięcia
                              pracują specjaliści ds. marketingu zatrudnieni przez management The Doors.
                              Wyłoniono już m.in. wokalistę na francuską częśc trasy The Doors (Garou) oraz
                              słowacką (pamiętny z piosenki "Uczitielka tanca" Pavol Hammel). We Włoszech
                              trwają negocjacje z agentami Zucchero i Erosa Ramazotti - który z nich będzie
                              tańszy, ten wystąpi z The Doors.
                              Wyłonienie odpowiedniego wokalisty w Polsce nie idzie póki co zbyt łatwo.
                              Kolejka pretendentów jest niezwykle długa. Słyszeliśmy o Robercie Gawlińskim
                              ("Czuję głęboką identyfikację z Jimem i do tej pory bawię się w Indian" jak nam
                              powiedział Robert), Szymonie Wydrze ("Zagram z nimi jak mi pozwolą zaśpiewać
                              jak Rynkowski"), Jerzym Durale ("Nie są może tak psychodeliczni jak ja
                              ostatnio, ale who knows...") i Czesławie Niemenie ("Jak przyjdą i poproszą to
                              się zastanowię").
                              Z oryginalnym pomysłem wystąpiła także firma Universal Music Polska. Mówi
                              Andrzej Puczyński: "Tak sobie pomyśleliśmy, że za Jima może przecież robić
                              nasza najpopularniejsza w końcu piosenkarka czyli Kasia Kowalska. Nie takie
                              rzeczy już przerabialiśmy".
                              • teddy4 strzały w Dekadzie! 26.08.02, 12:49
                                Oddział ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej musiał wczoraj
                                interweniować w warszawskim klubie "DEKADA" znanym głównie z organizowania
                                koncertów jazzowych dla mało jazzowej publiczności. Mówi pragnący zachować
                                anonimowość oficer policji: "Dostaliśmy wczoraj anonimowy telefon, że w
                                Dekadzie w trakcie koncertu zespołu BASSTOP doszło do strzelaniny. Wysłaliśmy
                                tam natychmiast 15 wozów służbowych i funkcjonariuszy z bronią maszynową. Na
                                miejscu zdarzenia zatrzymaliśmy Krzysztofa Ś. ps. Ściera - znanego w środowisku
                                krakowskim, Tomasza J. ps. Kciuk i Wojciecha P. ps. Pilich związanych ze
                                środowiskiem warszawskim. Gdy zatrzymani nas zobaczyli chcieli schować swoją
                                broń (broń długą w kształcie gitar basowych) do futerałów ale zdecydowane
                                czynności operacyjne naszych funkcjonariuszy uniemożliwiły im tą czynność. W
                                trakcie przesłuchań zatrzymanych ustalono, że Krzysztof Ś,. Tomasz J. i
                                Wojciech P. toczyli właśnie na scenie klubu pojedynek strzelecki o prymat na
                                terenie całego kraju. Strzały padały gęsto, zresztą nad czym ubolewamy, przy
                                aprobacie publiczności."
                                • teddy4 THE DOORS 2 28.08.02, 19:50
                                  Oliver Stone kręci nowy film będący sequelem jego słynnego dzieła The Doors.
                                  W prologu będziemy oglądać jak 16-letni Jim Morrison traci dziewictwo z polską
                                  sprzątaczką, którą zatrudniali jego rodzice. Akcja potem przenosi się do czasów
                                  współczesnych gdy okazuje się, że owocem wspomnianego powyżej zdarzenia było
                                  poczęcie potomka płci męskiej. Koledzy Morrisona z ciągle istniejącej grupy The
                                  Doors udają się do Polski celem znalezienia nieznanego syna swojego
                                  niezapomnianego wokalisty... W planach nagranie nowej płyty.
                                  Mówi zazwyczaj najbardziej sceptyczny członek The Doors - perkusista John
                                  Densmore:"Pomysł na scenariusz bardzo mi się spodobał bo jest taki raczej
                                  nietypowy. No i odtwórca Jima jest po prostu nieprawdopodobny! Całkiem dobrze
                                  śpiewa, ma niemal identyczne rysy twarzy. Chociaż jak zobaczyliśmy go pierwszy
                                  raz w dziwnym zielonym garniturze to wcale nie byliśmy przekonani. Ale wtedy
                                  Oliver ubrał go w perukę a la Jim i odjechaliśmy! Facet jest o wiele lepszy niż
                                  Val Kilmer!"
                                  Sporą zatem niespodzianką dla polskich fanów The Doors będzie informacja kim
                                  tak bardzo zachwycił się John Densmore. Otóż rolę Jima Morrisona w filmie "THE
                                  DOORS 2" kreuje Sławomir Świerzyński - wokalista disco-polowej grupy BAYER
                                  FULL>
                                  • teddy4 DJ Shadow w Piekarni! 04.09.02, 10:54
                                    Ceniony w kręgach inteligentnego ambient hip hopu Josh Davis znany bardziej
                                    jako DJ Shadow niespodziewanie pojawił się w Warszawie. Przytaczamy jego
                                    wypowiedź dla brytyjskiej prasy muzycznej :
                                    "Wszyscy mówili mi, że Piekarnia to najlepszy na świecie klub. I że koniecznie
                                    trzeba tam wpaść. Wiedziony ciekawością udałem się do Warszawy i od razu
                                    poszedłem do tego słynnego klubu. Miałem nawet przy sobie parę płyt gdyby ktoś
                                    chciał żebym coś przydidżejował. Ale na bramce jakaś panna zażądała zaproszenia
                                    albo karty klubowej. No i nie wpuściła mnie. Ta Piekarnia to musi być
                                    faktycznie najlepszy klub świata."
                                    Pragnąca zachować anonimowość selekcjonerka z Piekarni : "Czy ja muszę znać
                                    wszystkich DJ-ów świata? Gdyby to był WESTBAM albo SCOOTER to bym poznała - bo
                                    to dla mnie najlepsza muzyka klubowa. Poza tym ten cały Shadow miał na sobie
                                    koszulę flanelową, miał długie włosy, niemodne buty i taki raczej ponury był,
                                    Ogólnie można powiedzieć, że w temacie dizajnu był mało zdizajnowany."
                                    • Gość: Kosmik słabe......... :(( IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 04.09.02, 19:22
                                    • jmarr Re: DJ Shadow w Piekarni! 05.09.02, 11:34
                                      teddy4 napisał:

                                      > Ceniony w kręgach inteligentnego ambient hip hopu Josh Davis znany bardziej
                                      > jako DJ Shadow niespodziewanie pojawił się w Warszawie. Przytaczamy jego
                                      > wypowiedź dla brytyjskiej prasy muzycznej :
                                      > "Wszyscy mówili mi, że Piekarnia to najlepszy na świecie klub. I że
                                      koniecznie
                                      > trzeba tam wpaść. Wiedziony ciekawością udałem się do Warszawy i od razu
                                      > poszedłem do tego słynnego klubu. Miałem nawet przy sobie parę płyt gdyby
                                      ktoś
                                      > chciał żebym coś przydidżejował. Ale na bramce jakaś panna zażądała
                                      zaproszenia
                                      >
                                      > albo karty klubowej. No i nie wpuściła mnie. Ta Piekarnia to musi być
                                      > faktycznie najlepszy klub świata."
                                      > Pragnąca zachować anonimowość selekcjonerka z Piekarni : "Czy ja muszę znać
                                      > wszystkich DJ-ów świata? Gdyby to był WESTBAM albo SCOOTER to bym poznała -
                                      bo
                                      > to dla mnie najlepsza muzyka klubowa. Poza tym ten cały Shadow miał na sobie
                                      > koszulę flanelową, miał długie włosy, niemodne buty i taki raczej ponury był,
                                      > Ogólnie można powiedzieć, że w temacie dizajnu był mało zdizajnowany."

                                      W uzupelnieniu tej informacji podajemy, ze DJ Shadowa widzano takze w innych
                                      punktach Warszawy. Jak mowi, po tym jak nie wpuszczono go do Piekarni poszedl
                                      sie troche przejsc i przypadkiem trafil na jakis budynek, na ktorym wisial
                                      szyld "Piekarnia". "Pomyslalem, ze ten poprzedni klub to moze jakis
                                      podszywajacy sie pod ten wlasciwy bo przeciez to nie do pomyslenia zeby mnie
                                      gdzies nie wpuscili." - mowi- "Wszedlem wiec do srodka a tu pelno ludzi w jakis
                                      bialych fartuchach i z takimi smiesznymi czapkami na glowie. Chcialem troche
                                      pograc w tym klubie, ale jakos wszyscy tak dziwnie patrzyli kiedy ich zapytalem
                                      gdzie maja sprzet, a potem przyjechalo paru facetow i ubrali mnie tez w taki
                                      bialy fartuch tylko, ze rekawy ma on wiazane z tylu. I zupelnie nie wiem
                                      dlaczego wszyscy mowia mi, ze mam sie uspokoic."
                                      • teddy4 nowy basista zespołu Metallica 09.09.02, 15:30
                                        Cały muzyczny świat od dłuższego czasu zastanawia się kto zastąpi Jasona
                                        Newsteda w kiedyś metalowym zespole Metallica. Prawie codziennie padają nowe
                                        nazwiska - Mike Inez, Eric Avery, Paul Raven czy Bill Gould.
                                        Wszystko jednak wskazuje, że stosowne decyzje personalne już zapadły. Mówi Lars
                                        Urlich : "To, że ktoś nieźle gra na basie to za mało. Nasz basista musi głęboko
                                        zintegrować się z naszym przesłaniem." James Hetfield : "Znaleźliśmy już
                                        właściwego człowieka. Wprawdzie nie wiemy jeszcze jak radzi sobie z basem ale
                                        za to nikt tak dokładnie i rzeczowo nie poddał analizie naszej twórczości.
                                        Facet zna nawet najbardziej ukrywane przed fanami fakty z naszej kariery. Wie
                                        jak piszemy teksty, zna nasze plany zanim zdążymy o nich pomyśleć."
                                        My znamy już kto zostanie nowym członkiem Metalliki. Jest nam tym bardziej
                                        miło, że to człowiek, którego znamy z aktywnej działalności na naszym forum.
                                        Człowiek, który rzeczywiście jest lepszym fachowcem od Metalliki niż nawet jego
                                        nowi koledzy z zespołu.
                                        Jasiek666 - trzymamy za Ciebie kciuki!
                                        • jasiek666 Re: nowy basista zespołu Metallica 09.09.02, 16:17

                                          Okazuje się jednak, iż współpraca zespołu Metallica z Janem Trzyszustki, znanym
                                          takze jako jasiek666 ostatecznie nie dojdzie do skutku.
                                          "Postanowiliśmy w ogóle nie zatrudniać basisty. Zamiast tego podzielimy się
                                          rolami - każdy z nas oprócz strun własnej gitary będzie na scenie szarpał jedną
                                          ze strun gitary basowej." -opowiada Ulrich.
                                          "Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze nasz sceniczny show moze na tym trochę
                                          ucierpiec - w końcu aby wszyscy mogli dosięgnąć strun jednej i tej samej gitary
                                          basowej będziemy musieli stać bardzo blisko siebie i praktycznie nie ruszać się
                                          na scenie" "Myślę jednak ze warto - podział wpływów z koncertów na trzy części
                                          i na cztery w przypadku gdybysmy zatrudnili basistę jest przeciez
                                          nieporównywalny" - wyjaśnia Hammett

                                          Nierostrzygniętym do tej pory problemem było natomiast to, iż ilość strun
                                          gitary basowej i ilość członków metallicy nie do końca się ze soba zgadzają.
                                          "Ale i tutaj doszlismy do kompromisu. Skoro Lars w ogóle do tej pory nie musiał
                                          szarpać za gitarowe struny to najsprawiedliwiej będzie powierzyć mu grę na aż
                                          dwu stronach basówki. Ja i kirk zrobimy natomiast resztę" - wyjasnia Hetfield.

                                          Z ostatniej chwili: celem maksymalizacji ewentualnych wpływów zespołu z
                                          koncertów Kirk Hammet i James Hetfield rozważają zrezygnowanie na czas
                                          najbliższej trasy koncertowej z usług Larsa Ulricha i dokonanie między sobą
                                          podziału poszczególnych instrumentów perkusyjnych.
                                          • teddy4 nowy warszawski klub 10.09.02, 13:06
                                            W miniony weekend stolicy przybył nowy muzyczny klub - RZEŹNIA. Już obecnie
                                            można przewidzieć, że swoją niedostępnością przebije Piekarnię i Trasę. Do
                                            nowego klubu można wejść tylko wtedy gdy jest się zalogowanym uczestnikiem
                                            forum muzyka na portalu gazeta.pl. W charakterze selekcjonerów występują
                                            administratorzy forum, którzy na wejściu proszą o wpisanie hasła do dyżurnego
                                            laptopa. Jeżeli ktoś usiłuje się podszyć pod prawdziwego forumowicza do akcji
                                            wkraczają wtedy ochroniarze. To jednak nie wszystkie restrykcje - na każdej
                                            imprzezie dyżurny forumowicz zadaje przybyłym jedno pytanie z historii muzyki
                                            rockowej. Brak poprawnej odpowiedzi uniemożliwia dalszą zabawę.
                                            Adrianna W., menedżer w agencji reklamowej: "Przez adminów jakoś przeszłam ale
                                            potem podszedł do mnie jakiś łysy z wąsami i zapytał kto wygrał festiwal w
                                            Jarocin 83. To powiedziałam, że Lady Pank. A potem wyprowadziła mnie
                                            ochrona.... " . Patryk Z., analityk finansowy "A mnie to taki z długimi włosami
                                            zapytał kto jest wokalistą Antrhaxu. Wiedziałem, że Scott Ian - ale to nie była
                                            dobra odpowiedź."
                                            Zaintrygowała nas nazwa klubu. Zapytany o to stały bywalec klubu powiedział ;
                                            "Chcieliśmy, żeby nazwa dystansowała się od Piekarni. W grę wchodziła także
                                            Mleczarnia, ale uznaliśmy, że Rzeźnia brzmi bardziej rokendrolowo."
                                            Udało się nam przeniknąć do wnętrza. Ponure islandzkie dźwięki grał właśnie
                                            sprowadzony ze Szczecina DJ Miecio a do występu przygotowywała się DJ Mallina
                                            z Frankfurtu. Na parkiecie, wśród uczestników zabawy, przeważali znani muzycy :
                                            Zbigniew Hołdys, Jan Borysewicz, Andrzej Nowak czy Wojciech Łuczaj-Pogorzelski.
                                            Ciekawe tylko pod jakimi nickami występują na forum...

                                            Wojciech Orliński
                                            • teddy4 Cool Kids of Death w Warszawie 14.09.02, 14:02
                                              Srodze rozczarowała się spragniona prawdziwie punkowej zadymy publiczność
                                              przybyła wczoraj do warszawskiej Galerii Off na koncert łódzkiej grupy Cool
                                              Kids of Death. Zdumieni wielbiciele zespołu zamiast wściekłych gitarowych riffów
                                              i tradycyjnych już bluzgów wokalisty Krzysztofa Ostrowskiego usłyszeli kojące
                                              partie gitary akustycznej i instrumentów klawiszowych, przywodzące na myśl
                                              najbardziej progresywne dokonania zespołu YES z lat 70-tych. Ostrowski zamiast
                                              jak zwykle ubliżać publiczności od (skreślone) i kazać jej iść się (skreślone)
                                              przemawiał do niej niczym wczesny Jon Anderson ("Jesteście fantastyczni i
                                              cieszymy się, że możemy dziś dla was grać").

                                              Z ostatniej chwili:
                                              Po przeczytaniu powyższej recenzji kilku uczestników forum MUZYKA,
                                              postrzeganych jako fanatycy tzw. rocka progresywnego udało się do najbliższych
                                              barów celem upicia się z rozpaczy.
                                              • teddy4 nowy dwupłytowy psychodeliczny Myslovitz 14.09.02, 18:44
                                                Wzorem pamiętnej "Ummagumma" zespołu Pink Floyd muzycy zespołu Myslovitz
                                                jesienią wypuszczą na rynek swoje nowe dwupłytowe wydawnictwo. Pierwsza płyta
                                                będzie zawierać rozbudowane do granic percepcji fanów zespołu psychodeliczne
                                                wersje przebojów zespołu: "Peggy Brown" i "Z twarzą Marylin Monroe". Natomiast
                                                druga to prezentacja każdego członka zespołu odnosząca się do czasów kiedy
                                                jeszcze nie zdecydowali się zarabiać na życie tylko i wyłącznie muzyką. I tak
                                                Artura Rojka możemy usłyszeć jako wuefistę wykrzykującego
                                                donośnie "trzypompkiprzysiadwymachwgóręprzewrótwprzódpowstań"
                                                i akompaniującego sobie na gwizdku trenerskim. Perkusista Wojtek Kuderski
                                                przedstawił kompozycję "Andergrandowe śniadanie Lali" nagrane podczas
                                                autorskiej konsumpcji śniadania na poziomie 1000 kopalni w Mysłowicach, w
                                                której pracował. Jego brat Jacek wykonuje z kolei mroczny, metalowy numer
                                                traktujący o chemicznej obróbce cieplnej metali pochodzący z czasów gdy pisał
                                                doktorat na ww.temat. Wojciech Powaga powrócił do czasów swojej współpracy z
                                                Zarządem Dróg Publicznych w Katowicach i zaprezentował fanom przepuszczone
                                                przez fuzz,chorus i delay odgłosy wypadków samochodowych, które zajerestrował w
                                                okolicy słynnego zakrętu w okolicy Siewierza. Przemysław Myszor w
                                                kilkunastominutowej kompozycji gra tylko naprzemiennie akordy a-moll i a-
                                                dur:"To pamiątka z czasów gdy jako nauczyciel wychowania muzycznego usiłowałem
                                                bezskutecznie wyjaśnić dzieciom różnice pomiędzy durem a mollem."
                                                Zespół długo zastanawiał się nad nazwą swojego nowego dzieła. Mówi Artur
                                                Rojek : "Chcieliśmy żeby nazwa w jakiś sposób nawiązywała do UMMAGUMMY. Kiedyś
                                                zajrzałem na forum MUZYKA i znalazłem tam wpis gościa o nicku UGUGUNANA. I tak
                                                też nazwiemy tą płytę."
                                                "UGUGUNANA" zespołu Myslovitz ukaże się już na dniach.
                                                • teddy4 prokurator w Klubie Muzycznym Miasto Krakoff 15.09.02, 15:32
                                                  Jak nam powiedział rzecznik Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście badana
                                                  jest obecnie sprawa upadku zasłużonego dla kultury Krakowa Klubu Muzycznego
                                                  MIASTO KRAKUFF. Inspiracją dla czynności operacyjnych podjętych przez
                                                  Prokuraturę był artykuł pt. "Dobrze zrealizowane pomysły" we wrześniowym
                                                  numerze CITI, a konkretnie wypowiedź znanego krakowskiego artysty Macieja
                                                  Maleńczuka :"....zaczęli tam bywać ludzie podejrzanej konduity, dochodziło do
                                                  przepychanek i bijatyk na parkiecie. Za dużo wódzi się przelewało...".

                                                  Po przesłuchaniu świadków gorszących zdarzeń prokuratura ustaliła, że osobą
                                                  odpowiedzialną za prowokowanie przepychanek i bijatyk w pomieszczeniach
                                                  klubowych, uprawianie alkoholizmu i innych nałogów tamże oraz wiele innych
                                                  ekscesów jest znany krakowski artysta Maciej M.
                                              • cze67 Re: Cool Kids of Death w Warszawie 15.09.02, 15:41
                                                teddy4 napisa?:

                                                >
                                                > Z ostatniej chwili:
                                                > Po przeczytaniu powyz˙szej recenzji kilku uczestników forum MUZYKA,
                                                > postrzeganych jako fanatycy tzw. rocka progresywnego uda?o sie˛ do
                                                najbliz˙szych
                                                > barów celem upicia sie˛ z rozpaczy.

                                                Ty tedku, ty zlosniku...
                                                • teddy4 NEW ORDER przeprasza! 16.09.02, 23:30
                                                  Otrzymaliśmy następujące oświadczenie zespołu NEW ORDER:

                                                  "Drodzy Polacy,
                                                  Na samym wstępie naszego listu chcemy Was przeprosić za wielkie spustoszenie
                                                  jakie poczyniliśmy między innymi w gustach muzycznych. Nie zdawaliśmy bowiem
                                                  sobie sprawy, że nagrywając takie utwory jak "Blue Monday" i "Subculture"
                                                  przyczyniamy się do stworzenia prawdziwego potwora....
                                                  Dopiero w ostatnim czasie usłyszeliśmy jak okropna muzyka powstawała w
                                                  ostatnich 10 latach w wyniku naszej inspiracji. Nigdy nie tknęlibyśmy nawet
                                                  najbardziej prymitywnego instrumentu klawiszowego, żeby tylko nikt nie wymyślił
                                                  tzw. muzyki disco polo, której (niestety) jesteśmy praojcami.
                                                  To w wyniku naszych nacisków wynikających z naszego poczucia winy za krzywdę
                                                  wyrządzoną dzielnemu narodowi polskiemu pan Prezes Zygmunt Solorz zdjął
                                                  program "Disco Relaks" z anteny TV Polsat. Bijemy się w piersi, mając
                                                  świadomość tego, że nasz zespół wyrządził Polsce krzywdę nie mniejszą niż ta,
                                                  której doznała w 1939 roku.
                                                  Przepraszamy i odtąd będziemy już w Polsce tylko dystrybuwać nasze gitarowe
                                                  płyty.

                                                  Bernard Sumner
                                                  Peter Hook
                                                  Gillian Gilbert
                                                  Steven Morris
                                                  • teddy4 Krzysztofie Górniak stanowcze NIE! 23.09.02, 20:27
                                                    Zaskakujący przebieg miał dzisiejszy występ młodej i obiecującej gitarzystki
                                                    Krzysztofy Górniak w warszawskim klubie TYGMONT. Pod koniec koncertu na scenę
                                                    wdarła się skąpo odziana dama z dzikim wyrazem twarzy i wyrwała zaskoczonej
                                                    gitarzystce jej instrument po czym z furią "wymiotła" kilkunastominutowe solo,
                                                    w trakcie którego zrobiła wycieczkę po wszystkich możliwych szkołach
                                                    gitarowych. Towarzyszący zespół z wrażenia całkowicie się pogubił i w popłochu
                                                    opuścił scenę.
                                                    W skonsternowanej (ale także w pełnej uznania dla umiejętności niespodziewanej
                                                    rywalki Krzysztofy Górniak) publiczność rozpoznała znaną wokalistkę ... Edytę
                                                    Górniak. Oto wypowiedź p. Edyty dla nas : "W tym kraju na scenie jest miejsce
                                                    tylko dla jednej Górniak. Oczywiście tylko dla mnie. Pokonałam tą ździrę jej
                                                    własną bronią!".
                                                  • teddy4 nowa piosenka Johna Lee Hookera 25.09.02, 10:32
                                                    Wprawdzie John Lee Hooker już opuścił ziemski padół ale ciągle pojawiają się
                                                    nowe utwory, w których wykorzystano jego niepowtarzalny głos. Po Zucchero
                                                    następny znany artysta posiłkuje się legendą Hookera - tym razem znany
                                                    i lubiany Zbigniew Hołdys. Mówi zasłużony dla polskiego rocka artysta : "Johna
                                                    spotkałem w 1987 roku w Chicago. Byłem na jego koncercie. Spotkaliśmy się w
                                                    toalecie.Powiedziałem mu "hajdżon,itłosgrejt" a on mi na
                                                    to "haj,senkju,majfrend". No i chyba zostałem jego przyjacielem, przecież tak
                                                    mnie nazwał. Miałem przy sobie w tej toalecie dyktafon i szczęśliwie nagrałem
                                                    ten nasz krótki, ale ważny dialog. Wiedziałem, że kiedyś zrobię z tego
                                                    piosenkę."
                                                    Utwór Zbigniewa Hołdysa i Johna Lee Hookera "Hey, Thank You, My Friend" w tym
                                                    tygodniu zadebiutuje na Liście Przebojów Trójki.
    • jasiek666 Rob Halford ujawnia przyczyny odejścia z JudasPrie 25.09.02, 16:07
      Były wokalista heavymetalowego zespołu Judas Priest, Rob Halford ujawnił
      ostatnio prawdziwe przyczyny swojego odejscia z zespołu:
      „Co prawda już w czasach naszej pierwszej płyty – „rocka rolla” miałem skórzaną
      kurtkę z ćwiekami, ale ciągle czegoś mi brakowało i czułem się za mało
      heavymetalowo. Nagle przyszło olśnienie – dotarło do mnie, ze aby być jeszcze
      bardziej heavy muszę zwiększyć ilość metalowych elementów w swoich ubraniach.
      Moi najbardziej wierni fani na pewno zatem pamiętają, ze to właśnie wtedy na
      prawym rękawie swojej skórzanej kurtki dodałem jeden nowy, dodatkowy ćwiek .
      Kiedy ukończylismy naszą drugą płytę – „Sad wings of destiny” postanowiłem
      pójść za ciosem i wbiłem w ramoneskę kolejny ćwiek, tym razem umieściłem go –
      dla zachowania równowagi – na rękawie lewym. Kiedy jednak ukazała się „Sin
      sfter sin” pomyślałem – raz się zyje –i do swojej kurtki dodałem aż trzy nowe
      ćwieki. Wydanie „Stained class” skwitowałem już pięcioma nowymi ćwiekami a
      po „British steel” nabiłem ich aż dziesięć. Potem konsekwentnie coraz bardziej
      zwiększałem ich ilość.
      Po pewnym czasie zmiany w moim image zaczęły być zauważalne także dla kolegów z
      zespołu. No i zaczęło się. Rozpoczęliśmy swoistą wojnę nerwów, o to, kto będzie
      miał najbardziej wyćwiekowaną kurtkę. Każdy wie przecież, ze prawdziwy
      metalowiec powinien mieć ćwieków na kurtce jak najwięcej. KK Downing przezył
      wtedy nawet małe załamanie nerwowe – pamiętam jak przybiegł kiedyś wielce
      zadowolony z siebie do studia i z dumą zaprezentował nam kurtkę ze świeżutkimi
      dwudziestoma ćwiekami – kiedy jednak pokazałem mu moją ramoneskę z setką świeżo
      nabitych ćwieków wybiegł z krzykiem ze studia i popadł w depresję.
      Ian Hill zaczął natomiast – z braku miejsca na kurtce, zamiast w kurtkę wbijać
      ćwieki w inne ćwieki.
      Wszystko to powodowało, ze atmosfera w zespole stawała się nie do zniesienia.
      Chłopaki nie wytrzymywali już tego ciagłego napięcia spowodowanego rywalizacją
      o ćwieki. Kiedy zatem po wydaniu „Painkillera” wbiłem ich w swoją kurtkę az 150
      Glenn Tipton postawił mi ultimatum: albo pozbędę się co najmniej 600 ćwieków
      albo będę musiał odejść z zespołu. W skórzanej kurtce Glenna mieściło się ich
      bowiem zaledwie 1400, podczas gdy ja na swojej posiadałem ich już grubo ponad
      dwa tysiące. Co było robić ? Odszedłem.....”
      „Teraz wreszcie jestem naprawdę szczęśliwy”- dodaje Halford- „W mojej nowej
      kurtce udało mi się całkowicie wyeliminować elementy skórzane i jest ona
      złożona z samych już tylko ćwieków"
      • teddy4 nowy podatek ministra Kołodki 26.09.02, 12:33
        Znany z niekonwencjonalnych pomysłów minister finansów RP Grzegorz Kołodko
        postanowił wprowadzić nowy podatek - tym razem od solowych partii
        instrumentalnych w utworach piosenkowych. Oto co nam powiedział minister : "Jak
        ustaliliśmy, 95 % naszego społeczeństwa i tak słucha tylko zwrotek i refrenów
        piosenek zupełnie ignorując całą resztę. W tej sytuacji jest chyba oczywiste,
        że tzw. solówki to element luksusowy i jako taki musi być obłożony podatkiem na
        kształt akcyzy. Jak ktoś chce słuchać wyrafinowanej muzyki to teraz będzie
        musiał za to trochę więcej zapłacić".
        Spytaliśmy kilku znanych muzyków co sądzą o nowatorskim pomyśle Kołodki.
        Ryszard Olesiński (Maanam) : "Teraz to Kora już na pewno mnie wyrzuci żeby
        fani Maanamu nie musieli płacić więcej za nasze płyty. A ja muszę mieć solo w
        każdym kawałku." . Przemysław Myszor (Myslovitz) - "Nasi prawnicy są w stanie
        udowodnić, że my nie gramy solówek a jedynie krótkie partie instrumentalne
        wcześniej zaaranżowane i stanowiące integralną część piosenki." Tymon Tymański
        (Kury) ; "Na znak protestu nagramy płytę na której wszyscy będziemy naraz grali
        solówki."
    • jasiek666 SWEET NOISE W BRANZY REKLAMOWEJ 30.09.02, 14:31
      Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy podpisaniem kontraktu reklamowego z
      liderem zespołu Sweet Noise – Glacą , zainteresowana jest Wytwórnia Łożysk
      Kulkowych z Makowa Podlaskiego. Przedstawiciele firmy z Makowa Podlaskiego
      twierdzą bowiem, ze już nawet teraz wokalista zespołu Sweet Noise stanowi żywą
      reklamę ich produktów. „Stalowe kulki używane w naszych łożyskach są niemal
      identyczne jak te, które Glaca poumieszczał sobie na twarzy”.

    • jasiek666 POLSKA EDYCJA &# 8222;RATER R&# 8221; QOTSA 30.09.02, 14:35
      Z gwałtownymi protestami ze strony Ministerstwa Zdrowia spotkał się uważany
      przez ten resort za propagandę niedozwolonych używek tekst do utworu „Feel good
      hit of the sumer” zespołu Queens of the stone age. Po długotrwałych
      negocjacjach z przedstawicielami Ministerstwa ustalono ostatecznie, iż w wersji
      przewidzianej na polski rynek muzyczny utwór „Feel good hit of the sumer”
      zamiast niedozwolonych używek ma propagować zdrową żywność. W polskiej
      edycji „Rated R” zamiast
      „nicothyne, valium, vicadin, marijuana, ecstasy and alcohol”
      usłyszymy zatem:
      „Mleko, kefir, szpinak, soczewica , kiełki soi, kalafior i brokuły”
      Stosunkowo mało zmian zespół wprowadził natomiast w refrenie: „Tutaj jedynie
      przestawiliśmy trochę kolejność liter – zamiast „cocaine” zaśpiewamy „cocoa””
      • teddy4 kryzys twórczy Teddy'ego i Jaśka666 07.10.02, 14:55
        Z niemałym zdumieniem w ostatnim numerze popularnego tygodnika "Na żywo"
        przeczytaliśmy o problemach popularnych autorów tasiemcowego wątku "Co ma red.
        Leszczyński...." na forum MUZYKA www.gazeta.pl.
        "Nie ma już o czym pisać" - mówi sięgający po chusteczkę zapłakany Teddy -
        "Ludzie chcą byśmy pisali tylko o artystach, których oni znają.Ale my ich z
        kolei za dobrze nie znamy. Dawniej dostawaliśmy po sto mejli dziennie z
        wyrazami uwielbienia, propozycjami matrymonialnymi itp. Czułem się jak ludzie o
        których pisałem. Nawet jak sam Michał Wiśniewski. A teraz to czuję się jak
        Piotr Lato albo co gorsza ktoś z drugiej edycji BB. W dodatku ostatnio
        Maleńczuk, Świetlicki i Wandachowicz podbili mi oko."
        Jasiek666 musi korzystać z pomocy psychoanalityka (tutaj pada nazwa gabinetu i
        adres). "Jak tak dalej pójdzie to wydamy zremasterowane wersje naszych tekstów
        a tego chcielibyśmy uniknąć" mówi Jasiek666 i dodaje "Nie spełnialiśmy też
        oczekiwań dziewcząt które chciały się z nami umawiać. Jak taka jedna zobaczyła
        moje rogi to od razu uciekła a inna jak zobaczyła, że Teddy wcale nie jest łysy
        i nie ma wąsów to zadzwoniła po policję. W dodatku nas mylą - to przecież Teddy
        napisał o Piekarni ale to mnie tam teraz nie wpuszczają."
        W cięzkich chwilach Jaśkowi666 i Teddy'emu pomagają najbliżsi przyjaciele :
        Waldek Goszcz, Darek Kordek, Tomek Makowiecki, Sylwia Pusz, Krzysztof Hołowczyc
        i Mateusz Kusznierewicz.
        • teddy4 kto po Krawczyku? 07.10.02, 15:25
          W najnowszej produkcji Krzysztofa Krawczyka maczał palce nie tylko znany ze
          swojego uwielbienia dla PZU i Ery Andrzej Smolik. Parę piosenek popełnili
          bowiem także Maciej Maleńczuk, Muniek Staszczyk i Robert Gawliński.
          Mówi Muniek Staszczyk : "Po Krzychu bierzemy się za napisanie piosenek i
          produkcję płyt następnych artystów."
          Jak udało się nam ustalić chodzi m.in. o Ewę Śnieżankę, Edwarda Hulewicza,
          Irenę Jarocką i zespół WAWELE. Ukaże się także singel z duetem Maćka Maleńczuka
          ze śp. Mieczysławem Foggiem.
          • teddy4 co to za liczby? 07.10.02, 15:32
            Oświadczenie rzecznika prasowego ERA GSM:
            "W związku z licznymi pytaniami naszych klientów o liczby, które na początku
            utworu Andrzeja Smolika wykorzystanego w reklamie ERA GSM, wymienia gościnnie w
            nim występujący Artur Rojek informuję, że jest to wyrażona w euro kwota
            honorarium Pana Andrzeja Smolika."
            • teddy4 Krzysztof Grabowski wokalistą Pidżamy Porno! 17.10.02, 13:08
              Oczywiście, że Krzysztof Grabowski jest wokalistą Pidżamy Porno. To przecież
              wszyscy wiedzą. Ale zespół ma nowego wokalistę - i nie jest nim popularny wśród
              targetu 12-18 lat oraz Pawłów Duninów-Wąsowiczów "Grabaż" lecz noszący takie
              samo imię i nazwisko perkusista oraz autor tekstów zespołu DEZERTER.
              Czy fani zauważą różnice? Poprosiliśmy o wypowiedź fachowca od tzw. sceny
              niezależnej, który prosił o zachowanie anonimowości : "Grabaż podobnież stracił
              głos. Dziwne - jak można stracić coś, czego się nie ma. Krzysiek z Dezertera
              też nie ma głosu, a więc dla fanów Pidżamy to chyba dobrze. Nie wiem tylko czy
              będzie mu się chciało wykonywać te wszystkie " hej-ha-ha-hej" i inne okrzyki
              Grabaża. Target też może odrzucić nowe teksty Pidżamy, bo w przeciwieństwie do
              Grabaża Krzysiek ma coś do powiedzenia."
              Ze zmiany wokalisty w Pidżamie cieszy się Wojtek Wojda z Farben
              Lehre ; "Pidżama zabrała nam kilka lat temu nasz rynek zbytu przez te pochlebne
              opinie Dunina-Wąsowicza. Teraz znowu powalczymy o pozycję lidera wśród targetu
              12-18, opcja niezależna."
              • teddy4 Patowe sytuacje 20.10.02, 18:33
                Jak wiemy w minionym tygodniu wybitny amerykański gitarzysta Pat Metheny
                spędził w Polsce kilka dni, nagrywając wspólną płytę z Anną Marią Jopek.
                Złapaliśmy go na lotnisku Okęcie i poprosiliśmy o wypowiedź dla naszego wątku.
                "W Stanach nagrywanie płyt wygląda trochę inaczej " - mówi Pat - "Zamykamy się
                w studio na miesiąc i nikt nam nie może przeszkadzać. Jedzenie donosi nam ooba,
                która zna szyfr do zamka. Myślałem, że tutaj jest podobnie. Ale już pierwszego
                dnia przyszło czterech realizatorów z dziewczynami, piętnastu dziennikarzy
                dżezowych i dwóch popowych, osiemdziesięciu saksofonistów, stu basistów, pięć
                psów i trzy koty. A ja mam alergię na sierść i zacząłem kichać. Główny
                realizator przypadkiem przepuścił moje kichanie przez chorusy i dileje a całe
                pozostałe towarzystwo zaczęło od razu się podniecać : ALE GENIALNE!. Jak moim
                zadniem śpiewa Anna? Anna jest w sumie wporzokoleżanka a ten jej facet jest
                chyba największą gwiazdą jaką poznałem. Jest także świetnym muzykiem - podczas
                całej sesji z dużą inwencją i determinacją grał mi na nerwach."
                • teddy4 za dwa lata nowa Kasia Kowalska! 06.11.02, 11:27
                  Upiliśmy wczoraj pracownika marketingu Universal Music Polska który
                  nieopatrznie przekazał nam tajny plan swojej zankomitej firmy. Oto wypowiedź
                  delikwenta : "Była już Kasia grandżowa, soulowa, jazzowa i prawie niumetalowa.
                  Z naszych prognoz wynika, że za dwa lata na świecie nastąpi powrót do
                  zapomnianej już zimnej fali a la Joy Division itp. Tak więc pracujemy już
                  nad "coldową" Kasią Kowalską. Nasza gwiazda ma wyglądać jak ktoś pomiędzy
                  Siouxsie a Patricią Morrison z Sisters of Mercy a w zespole jej towarzyszącym
                  znajdą się następujący muzycy : gitarzysta Mroczny, basista Zimny, klawiszowiec
                  Ponury i perkusista Twardy. Casting na te stanowiska przeprowadzimy dopiero za
                  rok ale od razu wiadomo, że muzycy z Variete czy Made In Poland są bez szans.
                  Jako czterdziestolatkowie nie będą przekonujący dla targetu Kasi."
                  • teddy4 Już wkrótce trzeci FIsz 11.11.02, 23:20
                    W swoim studio na Ursynowie nad trzecią płytą dzielnie pracują synowie
                    Wojciecha Waglewskiego - FISZ i DJ Mad. Jednak największym zaskoczeniem dla nas
                    był fakt, że na tej płycie występuje też notorycznie mylony z ursynowskim
                    hiphopowcem szkocki wokalista Fish. Mówi Tytus, szef Asfalt Records; "Fish
                    przyjechał prosto z lotniska i konkretnie zapodał od razu do sitka - ef i es ha
                    to jestem ja - nie śpiewam już kejli ani lawendy - rymuję w Warszawie jak
                    blokers stary".
                    Słyszeliśmy już prawie całą płytę. Zaciekawił nas zgrzyt i huk na koniec
                    utworu , w którym udziela się szkocki wokalista. Tytus wyjaśnia : "To
                    zsamplowany odgłos przewracającego się w grobie red. Beksińskiego."
                    • saluto Re: Już wkrótce trzeci FIsz 12.11.02, 00:08
                      Jak donoszą agencje prasowe , korporacka sieć Mc'Donalds przeprowadzi kampanię
                      promującą swój najnowszy przebój kulinarny pod hasłem "Muzyka jest jak
                      hamburger im starsza tym lepsza ! " . W akcję zaangażowli się artyści starego i
                      nowego pokolenia . Najnowszy produkt otrzymał nazwę Country Joe & The Fisz
                      • teddy4 ESKIMO - rewelacja z Grenlandii 15.11.02, 12:44
                        Stało się to czego jeszcze parę lat temu nikt nie przewidywał. Odkąd Sigur Ros
                        zaczął się regularnie pojawiać w TV Polsat, słuchanie nowych islandzkich
                        brzmień stało się po prostu niemodne w kręgach osób poszukujących nowych,
                        muzycznych wyzwań. Mówi znany krytyk Rafał Księżyk: "Mum czy Sigur Ros to dla
                        mnie coś już niewyobrażalnie starego. Gus Gus? Boże! Oni są tak starzy jak
                        Beach Boys." Popularny dziennikarz pr.III Paweł Kostrzewa : "Któregoś wieczoru
                        otworzyłem przesyłkę ze stemplem pocztowym Godthab - największego miasta
                        Grenlandii. W środku był list od zespołu ESKIMO, w którym muzycy pisali, że ich
                        największym marzeniem jest wystąpić w Trójkowym Ekspresie pomiędzy zespołami
                        Ścianka i Negatyw. A ich muzyka okazała się taka.... krystalicznie lodowata!"
                        W bieżacym roku kwartet ESKIMO otrzymał w Grenlandii platynową płytę za swój
                        debiut fonograficzny. Ich album sprzedał się bowiem w rewelacyjnym jak na tamte
                        warunki nakładzie 467 szt. Muzyka ESKIMO oparta jest w istocie na niezwykłych
                        brzmieniach. Mówi Morten - gitarzysta: "Krystaliczne brzmienie mojego
                        instrumentu jest spowodowane materiałem użytym do budowy - lodem. Dlatego nigdy
                        nie zagramy w żadnym mieście, w którym temperatura dochodzi aż do -10 stopni
                        Celsjusza." Zafascynowani niesamowitym brzmieniem perkusji Tommy'ego słuchacze
                        nie wiedzą, że w rzeczywistości nie gra on żadnej Tamie czy Ludwigu tylko na
                        czymś przypominającym sporych rozmiarów igloo.
                        Wydawało się niemożliwe, że kiedykolwiek będzie nam dane ujrzeć w Polsce ESKIMO
                        na żywo. A jednak!
                        Grenlandzki kwartet ESKIMO wystąpi na plenerowym koncercie 15 stycznia 2003 w
                        Suwałkach.
                        • Gość: As Re: ESKIMO - rewelacja z Grenlandii IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 15.11.02, 14:36
                          Panowie z tej grupy mają zupełnie inne preferencje co do temperatury powietrza
                          niż np. znana gwiazda Whitney Houston. No właśnie, a jak tam u nich z wokalami?
                          Głosowi wokalisty nie szkodzi ciągłe śpiewanie w niskich temperaturach?
                          • teddy4 Re: ESKIMO - rewelacja z Grenlandii 16.11.02, 19:38
                            W literaturze źródłowej nic nie znalazłem na temat gardła wokalisty.
                            • teddy4 THE POLICE WRACA! 19.11.02, 13:16
                              Cały świat obiegła sensacyjna wiadomość o planowanym na rok 2003 powrocie
                              zespołu The Police. Mówi Jan Bo : "Wracają? To rewelka! Znowu będę miał skąd
                              czerpać inspirację."
                              Postanowiliśmy jednak zapytać samych bohaterów przedsiewzięcia co sądzą o
                              własnym powrocie. Stewart Copeland : "Ostatnie 10 lat spędzałem naprzemiennie
                              na wschodnim wybrzeżu Antarktydy grając z tamtejszymi muzykami oraz grywając w
                              klubach polinezyjskich. Tak więc nie mogłem narzekać na brak pracy.Mam
                              nadzieję, że przez te 20 lat Gordon trochę zmądrzał i nie będzie już mi mówić
                              jak mam grać na perkusji. I ze nie będzie mnie przezywać Długi!" Andy
                              Summers:"Bardzo się cieszę, naprawdę.Po płytach ze standardami Monka i Mingusa
                              wziąłem się za standardy Jarretta i usiłowałem przerobić je na gitarę. Jednak w
                              trakcie pracy nad tym ostatnim materiałem okazało się, że nie mam czterech rąk
                              by to zagrać. Tak więc The Police wybawia mnie z kłopotu. Tylko niech Gordon
                              nie mówi do mnie Mały!". Sting: "Od paru lat sprzedaż moich solowych płyt w
                              Europie Środkowej spada dramatycznie. Okazało się, że to za sprawą jakiegoś
                              redaktora z programu 3 Polskiego Radia. Facet wynajdywał bowiem jakieś kawałki,
                              które nagrałem po pijaku albo w stanie amoku i podniecał się nimi na antenie
                              czym skutecznie obrzydził moją muzykę wielu ludziom nie tylko w Polsce.
                              Ponieważ ten redaktorek jest typowym dżezowym ortodoksem to trzeba było go
                              wziąść sposobem. No i rozpuściłem plotki o reaktywowaniu The Police. Facet
                              mocno się zniesmaczył bo rock to dla niego jak telewizor dla talibów. I nawet
                              powiedział na antenie coś w rodzaju "Gordon Sumner lepiej znany jako Sting" .
                              Ale udało się - już mnie nie puszcza... "
                              • Gość: P-77 Re: THE POLICE WRACA! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 14:28
                                Małe pytanko - czy ten radaktor to M. Kydryński.
                                Przy okazji, może napiszecie coś o Philu Collinsie albo powrocie Hołdysa do
                                Perfectu.
                                • teddy4 Re: THE POLICE WRACA! 19.11.02, 23:59
                                  Gość portalu: P-77 napisał(a):

                                  > Małe pytanko - czy ten radaktor to M. Kydryński.
                                  A któż by inny? Przecież nie Strzyczkowski - bo ten nie odróżnia Perfectu ud
                                  Budki Suflera. Zresztą - powszechne zjawisko w pokoleniu czterdziestolatków
                                  udających trzydziestolatków.
                                  > Przy okazji, może napiszecie coś o Philu Collinsie albo powrocie Hołdysa do
                                  > Perfectu.
                                  Zamówienie zostanie zrealizowane w miarę wolnego czasu.Póki co - najpierw Kasia
                                  Kowalska, artystka często dostarczająca nam inspiracji.
                                  • teddy4 ANTIDOTUM 20.11.02, 11:43
                                    Tłum szczelnie wypełnił wczoraj Stodołę na koncercie Kasi Kowalskiej. Biletów
                                    nie można było nigdzie kupić bo wszystkie wydawca Kasi - Universal Music Polska
                                    rozdał za darmo. Rzadko się jednak zdarza by publicznośc równie chętnie waliła
                                    drzwiami i oknami na gwiazdę wieczoru jak i support. A tak było tym razem.
                                    Otóż jako support Kasi Kowalskiej wystąpiła .... sama Kasia Kowalska. Przyczyną
                                    są nieodwracalne zmiany w mózgach parcowników marketingu Universalu, którzy
                                    mieli nakazane aby kol. Kowalską "wkręcać" jako support wszędzie gdzie tylko
                                    się da. Nieszczęśnicy nie zauważyli, że tym razem Kasię "wkręcili" jako support
                                    przed samą sobą.
                                    • teddy4 GOTAN PROJECT? 20.11.02, 11:52
                                      Poniedziałek 25.11.
                                      Wielkie zdziwienie stało się wczoraj udziałem fanów multikulturowej formacji
                                      GOTAN PROJECT, którzy tłumnie stawili się na koncert swoich aktualnych
                                      ulubieńców w Stodole. Mówi Jacek B., account manager w polskim oddziale
                                      amerykańskiej firmy reklamowej : "Jak zobaczyłem na scenie Zbigniewa Hołdysa z
                                      gitarą i usłyszałem jak mówi U MNIE NIE MA ŻE HIP HOP CZY TRASZ to pomyślałem,
                                      że sobie dorabia jako zapowiadacz." Sylwia R., finance controller ze spółki
                                      giełdowej : "Ale Hołdys zaczął grać na gitarze. I to nie było tango!" Piotr C.,
                                      student SGH: "A potem na scenę weszło ok. 100 osób wyglądających jak Armia
                                      Zbawienia i zaczęli wszyscy spiewać. Uciekłem stamtąd."
                                      Okazało się, że organizatorzy wszystko pokręcili. I zamiast GOTAN PROJECT
                                      zaprosili Zbigniewa Hołdysa z podopiecznymi śp. Marka Kotańskiego. Wystąpił
                                      więc KOTAN PROJECT.
                                      • martolka Re: GOTAN PROJECT? 20.11.02, 12:17
                                        szkoda, że tego w książce nie będzie smile
                                        • teddy4 symfoniczny kwas 20.11.02, 14:07
                                          ACID DRINKERS w ostatnich dniach podpisali kontrakt fonograficzny na 10 płyt z
                                          UNIVERSAL MUSIC POLSKA. Nie wiadomo jednak czy dojdzie do konsumpcji tegoż
                                          kontraktu. Mówi Titus: "Wezwała mnie Gruba Kaśka (Katarzyna Kanclerz -
                                          przyp.red.) na rozmowę i mi zapodaje, że pierwszą płytę to my nagramy z
                                          orkiestrą. No to się trochę zdenerwowałem i zaraz jej przypomniałem kto jej dom
                                          zdemolował jak nagrywaliśmy "Fishdicka". Ale ona mówi dalej, że orkiestrą
                                          będzie dyrygować Wiesiek Pieregorólka i że już przerobił wszystkie utwory
                                          ze "State of Mind Report" i że jest świetnie. Ja przerywam i mówię, że my gramy
                                          metal a nie rock symfoniczno-jazzowy. A ona znowu, że Scorpions, Metallica i
                                          Perfect to też metal i im orkiestra nie przeszkadza. A nawet użycie orkiestry
                                          zwiększa sprzedaż o jedną czwartą. No i na tym się rozstaliśmy. K..., nie wiem
                                          co zrobić. Chyba zadzwonię do Licy bo słyszałem, że Arka potrzebuje
                                          basisty."
                                          • Gość: As Re: symfoniczny kwas IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 20.11.02, 15:39
                                            teddy4 napisał:

                                            A ona znowu, że Scorpions, Metallica i
                                            > Perfect to też metal

                                            Jeśli chodzi o ten ostatni band to chyba Twoja złosliwość przekroczyła już
                                            granice absurdu ...
                                            • mallina Re: symfoniczny kwas 20.11.02, 16:07
                                              ej mily Asie..usmiechnij sie..
                                              usmiech jest tanszy od elektrycznosci a daje wiecej ciepla...(ktos kiedys
                                              powiedzial)
                                              • gregkor Re: Budka Upada 20.11.02, 16:46
                                                Budka Suflera bankrutuje – ta sensacyjna wiadomość dotarła do nas przed
                                                dosłownie sekundą. Otóż jak donosi moskiewska „Prawda” Ałła Pugaczowa wygrała
                                                (po kilku latach walk i sporów) sprawę o plagiat. Okazuje się, że znakomita
                                                część przebojów tego legendarnego zespołu to plagiaty. Słynny hit „Takie Tango”
                                                to tania imitacja kołysanki jaką śpiewała Ałłie jej babcia (gdy była ona
                                                jeszcze ładną dziewczynką), oryginalna nazwa tej piosenki to ”Nas niedogoniat”.
                                                Prawdobodobnie chodziło o czerwonego kapturka, który uciekał przed Wiedźminem
                                                (motyw pochodzi ze staro białoruskiej bajki śpiewanej, u nas formy mniej
                                                popularnej). Z kolei „Bal Wszystkich Świętych” to przeróbka hymnu Spartaka
                                                Moskwa jaki Ałła napisała w 1974 r. (Podobno ulubiona piosenka Leonida
                                                Breżniewa). Oryginalny tytuł pieśni to „Leonid udarił miacz w worota”. Sprawa
                                                plagitów jest o tyle bulwersująca, że sam zespół został splagiatowany przez
                                                Ałłę.(podobno w ramach rewanżu). Była to piosenka „Za ostatni grosz” tak bardzo
                                                popularna w ZSRR. Sprawa trafiła do sądu. Jednak Pan Cugowski już wszystko
                                                wyprzedaje (odszkodowanie dla Ałły wynosi 75 mld euro). Podobno sprzedaje nawet
                                                covery własnych melodyjek z zegarka, a także żołnierzyki z dzieciństwa. To tyle
                                                czekamy na nowe wieści.

                                                pozdr
                                              • Gość: As Re: symfoniczny kwas IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 20.11.02, 17:39
                                                mallina napisała:

                                                > ej mily Asie..usmiechnij sie..
                                                > usmiech jest tanszy od elektrycznosci a daje wiecej ciepla...(ktos kiedys
                                                > powiedzial)

                                                Uśmiecham się smile chciałem tylko wyrazić zdziwienie, że ktoś nawet w żartach
                                                potraktował Perfect jako zespół metalowy, z czymś takim to się jeszcze nigdy
                                                nie zetknąłem.
                                                A przysłowie które zacytowałaś całkiem mi sie podoba ...
    • wikta1 Krytyczna opinia na temat gazety 20.11.02, 17:05
      Jeśli ktokolwiek sądzi, że przypisanie zespołu Bon Jovi pod gatunek pop płazem
      to sie myli!! Przecież wszyscy od dłuższego czasu wiemy, że jest to rock. Mam
      tu na myśli ich nowa płytę Bounce, która została przypisana pod gatunek pop!!!
      nnnNie wiem kto dokonywał tego podziału, ale chyba nie był do końca pewien co
      robi!! Mam nadzieję, że tego podziału nie zrobił Robert leszczyński, gdyż
      bardzo cenię go za szczerość!! A jeśli to on, to niech ma cywilną odwagę i
      napisze do mnie dlaczego zaliczył bon Jovi do gatunku pop , a nie rock?!!!!!
      • mallina Re: Krytyczna opinia na temat gazety 20.11.02, 17:16
        a to chyba nie ten watek???
        • Gość: wikta1@gazeta.pl Re: Krytyczna opinia na temat gazety IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 17:27
          Sorki, ale jeśli piszesz na temat mojej wypowiedzi, to nie wiem o co Ci chodzi?!
          Na tej stronie forum pisze się o R. Leszczyńskim, a moja praca też go dotyczy,
          więc nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi!
          • mallina Re: Krytyczna opinia na temat gazety 20.11.02, 17:29
            smile)))))))))
            no tak..oczywiscie masz racje!!!poddaje siesmile
            • teddy4 Kłopoty Perfectu 20.11.02, 21:32
              Znowu podpadnę Asowi - trudno,zaryzykuję....

              Ta wiadomość runęła na nas jak grom z jasnego nieba - Grzegorz Markowski
              postanowił opuścić zespół Perfect. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść" -
              mówi Markowski - "I mój czas właśnie nadszedł. Po ponad 20 latach wydzierania
              się pora wyleczyć gardło, pomóc córce w karierze estradowej i zająć się znowu
              bezstresowym zarządzaniem firmą budowlaną. W przyszłym miesiącu będziemy
              podwykonawcą firmy, która pracuje dla Carrefoura."
              Koledzy Grzegorza przesłuchali już ponad stu wokalistów. Mówi Piotr Szkudelski,
              jedyny muzyk z oryginalnego składu : "Byli u nas Felek Andrzejczak, Jacek
              Dewódzki, Krzychu Krawczyk a nawet Jerzy Jaskiernia. W przypływie desperacji
              sam nawet chciałem stanąć przed mikrofonem."
              Zespołowi potrzebny był cud na którzy czekali już tylko najwierniejsi fani
              zespołu. I cud nastąpił! Znowu Szkudelski : "Siedzieliśmy sobie w sali prób
              pijąc whisky i wtedy zauważyłem, że zza filaru ktoś na nas filuje tj.obserwuje
              nas. Spytałem KTO TAM? Facet wyszedł i wymiękłem. To był sam Phil Collins!
              Powiedział krótko "Pomóżmy sobie a spotka nas ZWROT W KARIERZE."
              Perfect nagrywa właśnie nową płytę a jego nowy wokalista w ekspresowym tempie
              uczy się języka polskiego. Na płycie znajdzie się także kilka piosenek Phila
              Collinsa po polsku! Udało się nam podpatrzeć fragment polskiego tekstu
              do "Another Day In Paradise", który teraz opowiada o marzeniach muzyków
              Perfectu z okresu wczesno-dzieciecęgo. Oto on:
              MÓJ KOLEGA MA STARE BANDŻO
              A JEGO BRAT ORGANKI
              A JA ZROBIŁEM SOBIE BASÓWKĘ
              ZE STAREJ MIOTŁY I SKAKANKI.


              Vulture - dzięki za inspirację.
              • Gość: As Re: Kłopoty Perfectu IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 20.11.02, 21:44
                teddy4 napisał:

                > Znowu podpadnę Asowi - trudno,zaryzykuję....
                >
                > Ta wiadomość runęła na nas jak grom z jasnego nieba - Grzegorz Markowski
                > postanowił opuścić zespół Perfect. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść" -
                > mówi Markowski - "I mój czas właśnie nadszedł. Po ponad 20 latach wydzierania
                > się pora wyleczyć gardło, pomóc córce w karierze estradowej i zająć się znowu
                > bezstresowym zarządzaniem firmą budowlaną. W przyszłym miesiącu będziemy
                > podwykonawcą firmy, która pracuje dla Carrefoura."
                > Koledzy Grzegorza przesłuchali już ponad stu wokalistów. Mówi Piotr
                Szkudelski,
                >
                > jedyny muzyk z oryginalnego składu : "Byli u nas Felek Andrzejczak, Jacek
                > Dewódzki, Krzychu Krawczyk a nawet Jerzy Jaskiernia. W przypływie desperacji
                > sam nawet chciałem stanąć przed mikrofonem."
                > Zespołowi potrzebny był cud na którzy czekali już tylko najwierniejsi fani
                > zespołu. I cud nastąpił! Znowu Szkudelski : "Siedzieliśmy sobie w sali prób
                > pijąc whisky i wtedy zauważyłem, że zza filaru ktoś na nas filuje
                tj.obserwuje
                > nas. Spytałem KTO TAM? Facet wyszedł i wymiękłem. To był sam Phil Collins!
                > Powiedział krótko "Pomóżmy sobie a spotka nas ZWROT W KARIERZE."
                > Perfect nagrywa właśnie nową płytę a jego nowy wokalista w ekspresowym tempie
                > uczy się języka polskiego. Na płycie znajdzie się także kilka piosenek Phila
                > Collinsa po polsku! Udało się nam podpatrzeć fragment polskiego tekstu
                > do "Another Day In Paradise", który teraz opowiada o marzeniach muzyków
                > Perfectu z okresu wczesno-dzieciecęgo. Oto on:
                > MÓJ KOLEGA MA STARE BANDŻO
                > A JEGO BRAT ORGANKI
                > A JA ZROBIŁEM SOBIE BASÓWKĘ
                > ZE STAREJ MIOTŁY I SKAKANKI.
                >
                >
                > Vulture - dzięki za inspirację.

                Tym tekstem nie podpadłeś smile
                W poprzednim poście wyraziłem jedynie swoje niezmierne zdziwienie, że ktoś
                nawet w żartach mógł nazwać Perfect zespołem metalowym. Nie było moim celem
                oburzać się, gdyż wcale nie jestem zagorzałym wielbicielem tej grupy.

                P.S.

                Może napiszesz coś o reaktywowaniu zasłużonej grupy "Bank"? smile (wyczytałem o
                tym w TR). To przecież był bardzo popularny zespół a płytę "jestem panem
                świata" posiada chyba każdy.

                Pozdrawiam

    • huney Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? 20.11.02, 21:35
      ELVIS ZYJE!!!
      • teddy4 Kierownik Sekcji Rytmicznej 20.11.02, 21:50
        To ogłoszenie ukaże się w poniedziałkowej "GAZETA PRACA".

        Czołowy polski zespół rockowy, posiadający certyfikaty ISO 9002 i 14000, w
        związku z planowanym wejściem na Giełdę Papierów Wartościowych oraz
        poszerzeniem obszaru działalności o soul-funk a także przeprowadzaną
        restrukturyzacją szuka doświadczonego i kreatywnego basisty na stanowisko:

        RHYTM SECTION MANAGER/KIEROWNIK SEKCJI RYTMICZNEJ nr ref. AC/DC- 007

        Idealny kandydat powinien charakteryzować się:
        - znajomością najnowszych rozwiązań w dziedzinie gry na gitarze basowej
        ze szczególnym uwzględnieniem klangu
        - umiejętnością obsługi komputera w zakresie Pro Tools
        - wiekiem do 35 lat
        - dużą dyspozycyjnością i gotowością do samozatrudnienia

        Oferujemy:
        - niebanalną pracę w sympatycznym i młodym zespole
        - możliwośc osiągania dalszego rozwoju zawodowego
        - wiele wyzwań
        - atrakcyjne wynagrodzenie uzależnione od osiąganych rezultatów

        Cv, lisrt motywacyjne i zdjęcie (koniecznie!) prosimy kierować do naszego
        konsultanta - firmy BIGRAM SA , która zastrzega sobie możliwość spotkania się
        tylko z wybranymi kandydatami. E-mail: bigram@bigram.pl. Prosimy o zaznaczenie
        nr. referencyjnego.


        • teddy4 DARIUSZ SZPAKOWSKI FOREVER 20.11.02, 23:18
          Nakładem Redakcji Sportowej TVP ukaże się niedługo hiphopowa płyta ....Dariusza
          Szpakowskiego. Rzecz powstała dzięki współpracy czołowego polskiego rapera
          Liroya ze znakomitym redaktorem sportowym. Mówi Liroy: "Jestem kibicem
          piłkarskim i jak patrzę na to co wyrabia polska reprezentacja to płakać mi się
          chce tak samo jak płakał red. Szpakowski komentując mecze polskie reprezentacji
          od 20 lat. Więc czas był połączyć siły tym bardziej, że dokopała nam nawet
          Łotwa. Przygotowałem więc takie miłe podkładziki i nałożyłem na to komentarz
          Pana Darka. To naprawdę zajebiście hula taka zajawka. Fajny bit a tu redaktor
          zapodaje CHCIAŁOBY SIĘ ZAPYTAĆ CO ROBIŁA WTEDY NASZA OBRONA CZEMU NASI
          NAPASTNICY NIE MOGĄ POPRAWNIE PRZYJĄĆ PIŁKI I CZY NIE NADSZEDŁ CZAS NA ZMIANY W
          NASZEJ REPREZENTACJI."
    • Gość: zsolarowana@wp.pl Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? IP: *.tk.poznan.pl / 192.168.1.* 28.11.02, 10:33
      Najlepsza wiadomość primaaprilisowa to:
      Dziś dowiedzieliśmy sie że zespół ICH TROJE jedzie na Eurowizje w barwach
      POLSKI.



      Chyba bym sie załamała
      ps.Redaktor jest przystojny, ideał
      • teddy4 PZPN już podjął decyzję! 03.12.02, 21:07
        Zbigniew Boniek zrezygnował dopiero kilka godzin temu a my już wiemy kto
        zostanie nowym trenerem polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Mówi prezes PZPN
        Michał Listkiewicz: "To co szwankuje najbardziej u naszych chłopców to szybkośc
        i umiejętność gry kombinacyjnej. Postanowiliśmy, że zatrudnimy nawet dwóch
        trenerów byleby tylko poprawili te braki."
        Niektórzy uważają, że często futbol i rock przenikają się wzajemnie.Dlatego też
        nie zdziwiła nas decyzja PZPN o zatrudnieniu dwóch wybitnych artystów rockowych
        w charakterze trenerów naszej reprezentacji - Dave'a Lombardo (Slayer,Grip Inc)
        i Lesa Claypoola (Primus).
        Ponownie Listkiewicz:"Dave jest jednym z najszybszych perkusistów świata.Jego
        zadaniem będzie dbanie o kondycję naszych chłopców. Jak opanują już wszystkie
        utwory Slayera z całej dyskografii to chyba nawet będą szybsi od napastników
        Realu Madryt. Les natomiast ma nauczyć naszych piłkarzy gry kombinacyjnej,
        niekonwencjonalnych rozwiązań i nietypowych strzałów na bramkę. Jak nasza
        reprezentacja rozgryzie już całą twórczość Primusa to i z Niemcami czy Francją
        sobie poradzi.Na luzach!"
        A co mówią nowi trenerzy? Dave Lombardo:"Podoba mi się ten Kosowski - podobnie
        jak ja jest obunożny.Kazałem już trenować mu na stopie hydraulicznej. Będzie
        jeszcze szybszy!" Les Claypool: "Mamy naprawdę zadziornych piłkarzy.Szczególnie
        moją uwagę zwrócił Tommy Highto. Wielki talent! Naprawdę umie powalić swoimi
        umiejętnościami!"
        Zapytaliśmy jeszcze o zdanie niektórych komentatorów sportowych. Andrzej
        Zydorowicz : "Może w końcu skończy się niefrasobliwa postawa naszych
        zawodników?" Dariusz Szpakowski : "Razem w Włodkiem Lubańskim trzymamy kciuki
        za trenerów Lombardo i Claypoola."
        • Gość: fenderczuk Re: PZPN już podjął decyzję! IP: *.tele2.pl 04.12.02, 13:02
          Polska reprezentacja zostanie rozbita na kilka podgrup,
          grających hewi metal z których każda będzie odpowiadać za
          odrębny styl w muzyce HM: trasz, speed, blek, barberian,
          satanic, rezerwowi i nieudacznicy zostana wysłani do szóstej
          podgrupy gdzie karnie będą wykonywać utwory foreignera z pierwszej płyty.

          • cze67 Re: PZPN juz˙ podja˛? decyzje˛! 04.12.02, 14:09
            Mam pytanie a propos Waszej ksiazki. Co z nowymi wpisami? Czy one tez beda
            zamieszczane? Innymi slowy czy wkrotce wyjdzie drugie wydanie tegoz dziela
            "poprawione i uzupelnione", czy tez bedzie to po prostu volume 2? Acha, jaki
            wpis jest w ksiazce ostatni?
            • teddy4 Re: PZPN juz˙ podja˛? decyzje˛! 05.12.02, 16:13
              cze67 napisał:

              > Mam pytanie a propos Waszej ksiazki. Co z nowymi wpisami? Czy one tez beda
              > zamieszczane? Innymi slowy czy wkrotce wyjdzie drugie wydanie tegoz dziela
              > "poprawione i uzupelnione", czy tez bedzie to po prostu volume 2? Acha, jaki
              > wpis jest w ksiazce ostatni?

              Książka kończy się na wpisie KRYZYS TWÓRCZY. Na razie za wcześnie by myśleć o
              jakiejś kontynuacji. Jeżeli będzie drugie wydanie to na pewno uzupełnione.
              Pzdr.
              • teddy4 Peter Garrett w Beskidzie Niskim! 05.12.02, 16:28
                Już na drugi dzień po sensacyjnym oświadczeniu o opuszczeniu Midnight Oil
                wokalista Peter Garrett niespodziewanie objawił się w miejscowości Nowica koło
                Gorlic w Beskidzie Niskim. Mówi miejscowy rolnik Władysław B. - "Przyszedł taki
                wielki łysy nocą i coś do mnie powiedział po australijsku czy nowozelandzku.Za
                cholerę nie rozumiałem o co mu chodzi to go tak po naszemu pogoniłem."
                Peter Garrett wypowiedział się specjalnie dla nas: "Po 25 latach chciałem
                znaleźć trochę spokoju i znaleźć gdzieś tą specyficzną atmosferę z początków
                Midnight Oil kiedy w naszym domu 100 km od Alice Springs nie było wody ani
                światła a najbliżsi sąsiedzi mieszkali trzy godziny jazdy traktorem. Wydaje mi
                się, że Beskid Niski to idealne miejsce do realizacji moich zamierzeń. Mam
                trochę pieniędzy i zamierzam wybudować tu jakiś szałas, kupić trochę owiec i
                produkować tą waszą rewelacyjnę bryndzę. W wolnych chwilach napiszę wspomnienia
                a mieszczące się nieopodal Wydawnictwo Czarne już dało mi zaliczkę. Wspomnienia
                nazwę ROZLANY PÓŁNOCNY OLEJ albo URSUS I ŚNIEG."


                Od Teddy'ego:
                Nie codziennie człowiek się dowiaduje, że jego ulubiona kapela rozpada
                się.Wolałem więc to obśmiać niż się,k..., rozpłakać.
                • teddy4 Sępy Przed Leszcze 09.12.02, 11:34
                  Z prawdziwą przyjemnością informujemy,że wraz z najbliższymi "Wysokimi
                  Obcasami" ukaże się przygotowana przez naszego forumowicza Vulture składanka
                  pt. SĘPY PRZED LESZCZE. Dzieło to niewątpliwie połaczy pokolenia naszych
                  rodaków. Wiele utworów to prawdziwe perełki jak np. CHÓR CZEJANDA vs. VADER -
                  "Czerwony autobus", MIECZYSŁAW FOGG vs. WAXFOOD - "Ostatnia niedziela"
                  (zwłaszcza po solowej partii Konrada Kucza rasowy słuchacz powinien się pociąć),
                  BARBARA KSIĄŻKIEWICZ vs. KOBRANOCKA - "List z pola boju" (nieznane wykonanie z
                  Festiwalu w Kołobrzegu w roku 1987), HALINA KUNICKA vs. WŁOCHATY - "Orkiestry
                  dęte" (nagranie wyprodukował syn Pani Haliny - Marcin) czy ADAM ZWIERZ vs.
                  ALIANS - "Kiedy Polska da nam rozkaz" (wersja ska znanego przeboju z okolic
                  stanu wojennego).
                  Zyczymy miłego słuchania!
                • Gość: As Re: Peter Garrett w Beskidzie Niskim! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 09.12.02, 12:06
                  teddy4 napisał:

                  > Od Teddy'ego:
                  > Nie codziennie człowiek się dowiaduje, że jego ulubiona kapela rozpada
                  > się.Wolałem więc to obśmiać niż się,k..., rozpłakać.


                  Gdy mi się zdarzyło parę lat temu coś takiego, po prostu nie uwierzyłem.
                  Dotarło to do mnie dopiero po paru mieisącach.
                  • teddy4 nowa nazwa Schalke 11.12.02, 01:56
                    Wiadomość ze stron sportowych:
                    Po dzisiejszej porażce z Wisłą Kraków klub piłkarski Schalke O4 Gelsenkirchen
                    postanowił zmienić nazwę na Schalke 1:4 Gelsenkirchen. Dowiedzieliśmy się też,
                    że nasz ulubieniec Tomasz Hajto postanowił zrezygnować z gry w piłkę nożną i
                    zająć się grą na klangującym basie w pewnym zespole zimnofalowym.
                    • teddy4 redukcja etatów w dziale muzycznym Wyborczej 11.12.02, 02:03
                      Dowiedzieliśmy się, że w ramach obniżki kosztów zarząd Agory SA postanowił
                      zlikwidować etaty redaktorów Leszczyńskiego, Iwickiego i Orlińskiego. Całą
                      trójkę zastąpi jeden nowy redaktor - Zdzisław Sępicki, który będzie łączył w
                      swoim pisaniu dotychczasowe obszary zainteresowań ww.redaktorów. Jak nam
                      powiedział nowy nabytek Wyborczej w najbliższych Wysokich Obcasach ukaże się
                      duży artykuł o obecnych losach czołowych polskich piosenkarek z epoki PRL :
                      Krstynie Giżowskiej, Krystynie Stolarskiej, Zdzisławie Sośnickiej, Urszuli
                      Sipińskiej i Magdzie Dureckiej.
                      • dziewczyna_mickiewicza Re: redukcja etatów w dziale muzycznym Wyborczej 11.12.02, 08:01
                        no to się vulture ucieszy... wink
                        • gregkor Re: Teddy bez wąsów. 11.12.02, 11:58
                          Za Tygodnikiem Powszechnym

                          Teddy obciął wąsy, tak tak to prawda. Jeszcze wczoraj kwadrans przed 21.00
                          widziano go z wąsami, wąsy były charakterystyczne gdyż były lekko przyprószone
                          pianą z piwa. Jednak po kilku minutach ten męski atrybut zniknął z jego
                          twarzy. Goleniu towarzyszyły potworne jęki, wąsy były przecież dla niego bardzo
                          ważne. Jak sam mawiał towarzyszyły mu już o urodzenia to z nimi był chrzczony,
                          brał pierwszą komunię, pierwszy raz wsiadł na motor, wypił brudzia ze Zdzisławą
                          Sośnicką itp długo by wymieniać. Wąsy teddiego zostały natychmiast wystawione
                          na aukcję zorganizowaną na rzecz wspierania zlotów forumowych. Ponoć osiągnęły
                          wartość 3 beczek piwa. Gdyby nie goście na wczorajszej imprezie teddy pewnie
                          siedział by smutny?

                          p.s.
                          tylko się nie obraź teddy
                          • gregkor Re: Teddy bez wąsów. 12.12.02, 11:17
                            teddy dlaczego nie stanąłeś w obronie własnych wąsów?
                            • teddy4 Re: Teddy bez wąsów. 12.12.02, 19:16
                              gregkor napisał:

                              > teddy dlaczego nie stanąłeś w obronie własnych wąsów?


                              Nie uznałem Twojego postu za atak.
                              PZDR.
                              • teddy4 Teddy na prowizji 12.12.02, 22:40
                                Wielki skandal na FORUM MUZYKA www.gazeta.pl. Okazało się bowiem, że Ex-Guru
                                tegoż Forum, niejaki Teddy zwołuje wieczorne czaty wśród bywalców tego miejsca
                                w jasno określonym celu.
                                Mówi Witold Rataj, rzecznik Telekomunikacji Polskiej SA: "Tak. Potwierdzam tą
                                informację. Pan Tadeusz Edward Y. jest w naszej firmie Kierownikiem Działu
                                Pozyskiwania Klientów W Niekonwencjonalny Sposób. Jego wynagrodzenie zawiera
                                m.in. premię za każdy zorganizowany czat plus extra bonus za każdego uczestnika
                                czatu."
                                • Gość: As Re: Teddy na prowizji IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 12.12.02, 23:24
                                  Prawdę mówiąc to na początku przeczytałem ten wpis jako "Teddy na prowincji" i
                                  nie powiem, zaintrygowało mnie to smile
                                  • gregkor Re: Szczęśliwy jasiek666 13.12.02, 14:48
                                    Wczoraj wieczorem doszło do niecodziennej sytuacji. Otóż pod sklepem nocnym na
                                    Ochocie widziano rogi pijące piwo. Jeden ze świadków tego zdarzenia emeryt Pan
                                    Jan Wola z Ochoty zapamiętał pewien szczegół - "To było niesamowite, te rogi
                                    stojące pod sklepem, cóż nie pozostało mi nic innego jak podejść do nich.
                                    Okazało się że na jednym z rogów widniał tatuaż "jasiek666 forever". Rogi były
                                    lekko trącone ale stały prosto i rozglądały się jakby na kogoś czekały". Pan
                                    Janek natychmiast poszedł do domu włączył kompa, chciał powiadoić właściciela o
                                    rogach (oczywiście na forum). Nim to zrobił wyjrzał jeszcze przez okno (skąd ma
                                    świetny widok na sklep) i ku jego zdumieniu - "Wyjrzałem przez okno i widzę
                                    roześmiane rogi a obok nich jeszcze weselszego jaśka666, łza zakręciła mi się w
                                    oku i zrobiło mi się lekko na sercu. Sam dobrze wiem jak się ciężko zyje bez
                                    rogów" Rogi i jasiek666 wypili jeszcze po zgrzewce i w objeciach poszli do domu.

                                    Dzięki uprzejmości Bravo Girl

                                    pozdr
                                    • jasiek666 Małe sprostowanie: 13.12.02, 15:16
                                      Obecnie pracownicy warszawskiego biura rzeczoznastwa dokonują wyceny rynkowej
                                      wartości rogów, w związku z koniecznośćią zapłaty Panu Janowi W. 10% znaleźnego.
                                      pzdr.
                                      • gregkor Re: Małe sprostowanie: 13.12.02, 15:25
                                        jasiek666 napisał:

                                        > Obecnie pracownicy warszawskiego biura rzeczoznastwa dokonują wyceny rynkowej
                                        > wartości rogów, w związku z koniecznośćią zapłaty Panu Janowi W. 10%
                                        znaleźnego
                                        > .
                                        > pzdr.

                                        Może dzieki tym 10% pan Jan Wola z Ochoty pozwoli sobie choćby na małe rogi,
                                        takie rożki.
                                        • teddy4 Weird Al Yankovic wreszcie w Polsce! 20.12.02, 11:00
                                          Znakomity prześmiewca, nagrywający niewiarygodne parodie zanych przebojów Wierd
                                          Al Yankovic w końcu przyjechał do Polski. A oto co nam powiedział : "Wow,
                                          gdybym wiedział, że dzięki waszej MTV i MTV Classic znajdę tyle inspiracji już
                                          dawno bym tu był. Co włączam telewizor to od razu pomysły same przychodzą.
                                          Postanwiłem, że nagram swoje wersje audio - video co najmniej kilkunastu
                                          polskich piosenek. Moi ludzie już chodzą po sekądhędach na całym świecie i
                                          szukają : skórzanych gaci, spodni w paski, kapelusza kowbojskiego i paru innych
                                          gadżetów. Na waszych klipach mogliby się uczyć sztuki montażu realizatorzy
                                          amerykańskich klipów. Na przykład wasze hip hopowe klipy. Wszyscy czarni
                                          raperzy z Bronxu dali by się pociąć, żeby tylko mieć klipy zrobione na Bemowie
                                          czy Gocławiu. I zawsze mieliście kapitalne dziewczyny w klipach - vide Klincz,
                                          Budka Suflera (cóż za wspaniałe fizjonomie mają ci faceci!) a ostatnio Pezet-
                                          Noon czy Peja. Jesteście wielcy, yo ar kul u bejbe full wypas with abs end
                                          klima."
                                          My już wiemy, że wielki Al pracuje m.in. nad przeróbkami Budki Suflera - "Bal
                                          wszystkich świętych", Klinczu - "Dla ciebie staczam się", Lady Pank - "Fabryka
                                          małp", Ozzy - "Budzi mnie bicie serc", Krzysztofa Krawczyka - "Hej
                                          przyjacielu", Edyty Górniak - "Dotyk", Kasi Kowalskiej - "Antidotum" i co
                                          najmniej kilkunastu wykonawców hip hopowych.
    • gregkor Re: Mick Jagger na skoczni? 20.12.02, 12:11
      Jak podaje brytyjskie "Mirror" Mick Jagger słynny angielski piosenkarz chce
      wystąpić w przyszłym roku w pucharze świata w skokach narciarskich. "Zacząłem
      trenować, kocham skoki, na razie najlepiej wychodziły mi skoki w bok ale teraz
      chce szybować w przestworzach" mówi jeden ze stonesów. Jak wiadomo Anglia miała
      już jednego słynnego skoczka Ediego Orła. Od razu spytano go co o tym sądzi -
      "Uważam, że Mick ma duży potencjał, jak odstawi alkohol na 3,4 dni w tygodniu
      jest w stanie rywalizować z najlepszymi", Eddie dodał "Drżyj Adamie" i
      odleciał. Mówi nowy trener Jaggera - "W nim drzemie siła i moc, Mick ma jedną
      wielką fantastyczą przewagę nad innymi skoczkami. Ta przewaga to jego usta.
      Otóż te niebywałe wargi są w stanie unieść go niczym dwie ogromne poduszki
      powietrzne nawet do 10 metrów dalej niż jego rywali. To niesamowity kapitał,
      takie usta to skarb dla skoczka. Kolejnym atutem jest znajomość gry na gitarze
      progowej co w skokach ma kolosalne znaczenie". Sam muzyk-skoczek podchodzi
      nieco sceptycznie do przedsięwzięcia. "Wiem, że cała Anglia na mnie liczy, nie
      chcę ich zawieść, wiem że jest mnóstwo dobrych skoczków na świecie, no i rośnie
      mi też konkurencja bo ponoć niejaki Vulture z polski rozpoczął treningi" -
      dodaje Jagger.
      Liczymy na Micka, i mamy nadzieję, że już w przyszłym roku zobaczymy go na
      podium.

      pozdr
      • teddy4 zreformowani DEEP PURPLE 28.12.02, 15:31
        Fani starego dobrego hard rocka wstrzymali oddech gdy klawiszowiec ich
        ulubionego zespołu DEEP PURPLE oznajmił w maju br. swoją decyzję o opuszczeniu
        zespołu. To jednak nie koniec nieszczęść w tym roku. Jak grom z jasnego nieba
        spadła w ostatnich godzinach wiadomość, że także wokalista Ian Gillan nie jest
        już członkiem Deep Purple. Pozostali długoletni członkowie zespołu perkusista
        Ian Paice i basista Roger Glover stwierdzili, że Gillan już nie raz opuszczał
        Deep Purple i że znowu sobie poradzą. Wielkim zwolennikiem Steve'a Morse'a -
        gitarzysty która przed laty zastąpił w Deep Purple Ritchie Blackmore'a był
        właśnie Gillan. Mówi Glover : "W końcu pozbyliśmy się tego (skreślone)! Z tym
        swoim country-rockowym graniem w ogóle do nas nie pasował, ale Ian lubił z nim
        pić whisky z Kentucky. Szukamy więc teraz wokalisty, klawiszowca i gitarzysty
        oraz oczywiście gramy dalej".
        Z ostatniej chwili:
        Mówi ponownie Glover: "Zgłosił się do nas Tony Banks z Genesis. Jego nowoczesne
        granie na klawiszach istotnie wzbogaciło nasze brzmienie. Jak Tony to i Phil
        Collins, który już w latach 70-tych chciał z nami grać. Ale, że na perkusji gra
        Ian to Phil bedzie śpiewać. Wiecie jak fajnie teraz brzmi "Smoke On The Water"
        śpiewany w manierze amerykańskiego soulu z lat 70-tych? I znalezliśmy też
        gitarzystę. Wprawdzie ten koleś dużo mówi, mało gra ale ma fajny rockowy
        kapelusz i mówi, że nam załatwi co najmniej trzy klipy dziennie w MTV Classic.
        Ma na imię Zbig czy jakoś tak - nazwiska nie powtórzę bo on jest Węgrem albo
        Ukraińcem chyba.".
    • homohedonistus porozumienie ponad podziałami... 28.12.02, 17:06
      Bardzo płodna kapela WŁOCHATY, która ostatnio udzielała się na składance pt.
      SĘPY PRZED LESZCZE, wydała kolejną płytę, tym razem z inną czołową kapelą
      sceny "niezależnej", pochodzącą także ze Szczecina. WŁOCHATY nasz najlepszy
      band anarchopunkowy nagrał utwory street punkowców z THE ANALOGS i odwrotnie.
      Pomimo różnic w światopoglądzie współpraca przebiegała bez żadnych problemów.
      WŁOCHATY nagrał utwór "Idą chłopcy", w którym w refrenie gościnnie udzielała
      się Nika z POST REGIMENTU ("Oi! Oi! Oi! Horrorshow! Baw się dobrze albo giń
      Oi! Oi! Oi! Horrorshow! Punks and skins unite and win!"), oraz piosenkę "Hipisi
      w martensach". Natomiast ANALOGSI wzieli na warsztat kawałek "Anarchia mój
      złudny sen", który nagrali w wersji ska, oraz monumentalny utwór-manifest "Ziemi
      poświęcone", w którym to po każdym zdaniu wszyscy członkowie ANALOGS ryczą Oi!
      Oi!Oi!, dzięki temu utwór ten udało się przeciągnąc do ponad 25 minut.

      Mówi Jeż z WŁOCHATEGO: Tydzień spędzony z ANALOGSAMI wspominam bardzo dobrze.
      Dopiero teraz poznałem jaką przyjemność mogą sprawić facetowi piwo, dziewczyny
      i kopanie hipisów, i innych narkomanów.

      ANALOGSOM ten czas także na zdrowie wyszedł. Zafascynowani ideą anarchizmu
      postanowili założyć w Polsce nieznany, acz popularny w bardziej cywilizowanych
      krajach, odłam skinheadów R.A.S.H. (Red and Anarchist SkinHeads). Niestety
      mniej otwarte środowiska związane z ruchem Oi! zapowiedziały bojkot THE
      ANALOGS. Historia uczy, że i te działania odniosą skutek odwrotny do
      zamierzonego.

      Były guru forum muzyka Miecio zaprzeczył, jakoby miał cokolwiek wspólnego z
      powstaniem tej płyty.
      • teddy4 Postanowienia noworoczne 04.01.03, 18:08
        Zapytaliśmy znane postacie polskiego i światowego biznesu o to czy podjęli
        jakieś mocne postanowienia noworoczne. Oto co usłyszeliśmy:
        AXEL ROSE - "Podjęliśmy zobowiązanie, że w tym roku na pewno nie ukaże się
        żadna nasza nowa płyta, nie licząc THE WORST OF GUN'S'ROSES."
        TILL LINDEMANN - "W noc sylwestrową wypróbowaliśmy nasze nowe fajerwerki.
        Planujemy też wystąpić na Festiwalu Eurowizji jako reprezentanci Polski bo wasi
        reprezentanci występują jako nasi reprezentanci. Ale tak trzeba - to na pewno
        pomoże w waszym wejściu do Unii Europejskiej. A ja całkiem nieźle mówię po
        polsku! HALO CIESC JESTESMY RRRRRAMSZTAJN!"
        ANDREW ELDRITCH - "Nie mam nic do powiedzenia. Może Dr Avalanche wypowie się w
        tym temacie".
        ROBERT SMITH - "W tym roku tak jak co trzy lata wydamy naszą ostatnią płytę."
        ANJA ORTHODOX - "Chyba skończymy naszą pożegnalną trasę koncertową, w której
        jesteśmy już od trzech lat."
        WOJCIECH PILICHOWSKI - "Postanowiłem zostać pacyfistą i już nigdy nie strzelać
        z basu."
        ZBIGNIEW HOŁDYS - "Postanowiłem kandydować w wyborach na Prezydenta RP."
        RYSZARD RYNKOWSKI - "Będę częściej czatować na gazecie.pl"
    • gregkor Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? 07.01.03, 15:49
      Nobel dla Teddego4 i Jaśka666

      To niesamowite, ale głównymi kandydatami do zdobycia nagrody Nobla w dziedzinie
      literatury są teddy4 i jasiek666. Jak wiemy ich książka zdobyła niesamowitą
      popularność na świecie. Sprzedano ją w 2 mld nakładzie. Ponoć na papier zużyty
      na książki wycięto połowę zasobów leśnych rosyjskiej Tundry. W Chinach dzieło
      naszych noblistów będzie lekturą obowiązkową począwszy od nowego roku
      szkolnego. Młodzi Chińczycy już zacierają ręce a raczej oczy. Książka niestety
      nie była dystrybuowana na Kubie i w Iraku. Fidelowi ponoć nie spodobało się, że
      w książce nie zostało poruszone to, że w 1967 roku wystąpił z The Who na żywo
      i właśnie on jako pierwszy zdemolował aparaturę nagłaśniającą i dwie gitary.
      Mówi jasiek666 – „Negocjowaliśmy z Fidelem prawie 2 dni, jednak to jest
      twardziel. Nawet zaproponowaliśmy, że wydamy specjalną kubańską wersję (tylko o
      Fidelu), ale on był nieugięty”. Saddam z kolei nie lubi muzyki – „Gdyby książka
      dotyczyła aspektów militarnych to czemu nie, a tu tylko Cugowski i Phill
      Collins. To nie dla mnie” – odparł Husajn. Teddy4 zdradził nam tajemnicę –
      „Mamy w planach nową pozycję, specjalnie na rynek Iracki, książka będzie nosić
      tytuł „Jak skutecznie bronić się przed muzyką”.
      Spytaliśmy szczęśliwych pisarzy, co sądzą o tym całym zamieszaniu:
      Jasiek666 – „To cudowna sprawa być tak popularnym, ludzie rozpoznają nas na
      ulicach, kobiety rzucają się na szyję, politycy zapraszają na kolację a muzycy
      na imprezy. Wiem jedno będę pisać to moje przeznaczenie” – kończy jeden z
      autorów.
      Teddy4 – „Od urodzenia chciałem być albo płetwonurkiem głębinowym albo poetą.
      Życie zweryfikowało moje ciągoty, zostałem wziętym i popularnym poetą i jestem
      szczęśliwy. Chciałem dodać, że dzięki książce poznałem wiele ciekawych ludzi,
      m.in. Stinga, Herbie Hancocka, Toma Waitsa, Gregkora, Joe Zawinula i wielu
      innych”
      Jutro wręczenie nagród. Oczywiście wszyscy forumowicze i nie tylko trzymamy
      kciuki za naszych chłopaków.
      Wiadomość z ostatniej chwili, otóż teddy4 i jasiek666 nominowani są też do
      pokojowej nagrody nobla. Ponoć pod wpływem lektury ich ksiązki pogodziły się
      dwa plemiona w północnej Laponii, które toczyły wojnę od zeszłego tygodnia.
      Także Michał Wiśniewski pogodził się z Alą Janosz i nagrają wspólnie cover
      dowolnej piosenki Limahla.


      pozdr
      • teddy4 Robbie kręci nowy klip do "Feel" 09.01.03, 21:59
        Sensacyjna wiadomość ze Szczecina! Brytyjski gwiazdor pop Robbie Williams
        właśnie tam kręci nową wersję klipu do swojego aktualnego przeboju "Feel".
        Nie było to łatwe, ale udało nam się przeniknąć do apartamentu Robbiego w
        szczecińskim Radissonie. Oto co specjalnie dla nas powiedział : "Zaprosił mnie
        tutaj mój wielki fan, który mieszka tutaj - MEYTSCHO. Wcześniej przesłał mi
        parę zdjęć i po prostu zakochałem się w Szczecinie. Wyszukałem w internecie
        najważniejsze żyjące postacie z tego miasta i wymyśliłem, że oni wspólnie ze
        mną wystąpią w klipie."
        My już widzieliśmy ten sensacyjnie zapowiadający się klip : Robbie spacerujący
        pod rękę z prezydentem Szczecina Marianem Jurczykiem po Wałach Chrobrego,
        grający fortepianowy wstęp właśnie zdegradowany minister Jacek Piechota i
        robiący chórki Marek S. ps OCZKO wraz z kolegami. Polecamy!
        • mallina Re: Robbie kręci nowy klip do 'Feel' 09.01.03, 22:10
          ejzeeee
          i zadnych kobietek w tym teledysku??
          nie moze byc...
          • teddy4 Osiem kilometrów 14.01.03, 20:11
            To będzie prawdziwy polskiej kinematografii w roku 2003! W końcowej fazie
            produkcji jest już film "Osiem kilometrów", traktujący o dochodzeniu do sławy
            najlepszego polskiego rapera o ksywie Peja. Mówi reżyser tego dzieła, Andrzej
            Wajda : "Zorientowałem się, że na ekranizacje lektur szkolnych chodzi już tylko
            zaciągnięta przy użyciu siły fizycznej młodzież. Postanowiłem zmienić ten stan
            rzeczy i nakręcić film na który ludzie z wielkich blokowisk i małych miasteczek
            przyszli by sami. To oczywiście nieprawda, że mój film jest odpowiedzią na film
            8 MIL traktujący o początkach kariery Eminema".
            Grający w filmie samego siebie PEJA mówi: "Andrew to ziomal, jak się okazało.
            Wyczaił od razu o co chodzi i rozkminił tą zajawkę do pełnego wypasu. Yo, całe
            061 będzie dumne! Hip hop rulez, madafaka."
            Matkę Peji zagra Katarzyna Figura, jego ojca Krzysztof Kiersznowski, kolegów
            m.in. Cezary Żak i Dj Red. W roli Liroya - wczesnego obiektu ataków Peji i
            Slums Attack wystąpi Marek Kondrat.
            • teddy4 kolejni dziennikarze muzycy 21.01.03, 12:16
              Okazało się, że Kuba Wojewódzki i Robert Leszczyński nie są jedynymi
              dziennikarzami, którzy w wolnych chwilach parają się muzyką. Czy pamiętacie
              śląski zespół reggae CASUS i jego hit sprzed dwudziestu lat "Dajemy ci reggae"?
              Nie pamiętacie - to teraz sobie przypomnicie! Przewidujemy, że nową płytę tego
              zespołu będą promować wszystkie stacje radiowe i telewizyjne w Polsce.
              Dlaczego? Dlatego, że na basie gra tam obecnie sam KAMIL DURCZOK, prezenter
              Wiadomości z TVP 1. "Jestem zwykłym członkiem zespołu" mówi Kamil i
              dodaje "Misty In Roots oraz Linton Kwesi Johnson zawsze byli moimi idolami.
              Ubolewam, że w świadomości przeciętnego Polaka reggae kończy się na Bobie
              Marleyu."
              Menadżer zespołu CASUS udzielił nam nieautoryzowanej wypowiedzi : "Według
              zakupionych przez nas badań rynkowych wyszło na to, że Kamil Durczok jest
              najpopularniejszym dziennikarzem w Polsce. Nie było się nad czym zastanawiać.
              Wprawdzie pozostałe chłopaki z CASUSA się buntują, że oni też by chcieli dostać
              taką kasę za tą płytę jak Kamil, ale powiedziałem im żeby spadali. Najbardziej
              buntował się dotychczasowy basista ale przecież nikt go nie wyrzucił. Owszem,
              nie będzie go na okładce i na koncertach będzie grał za kotarą ale w końcu
              zrozumiał swoją rolę w nowej sytuacji."

              Zapytany prze nas Tomasz Lis z TVN Fakty potwierdził, że otrzymał propozycję
              objęcia posady gitarzysty w zimnofalowym zespole IVO PARTIZAN, ale brak czasu
              nie pozwoli mu na jej podjęcie.
              • gregkor Re: Santana znów nagrywa... 21.01.03, 17:24
                Popularność ostatnich płyt Santany w naszym kraju spowodowała to, że postanowił
                nagrać następną płytę z udziałem polskich wykonawców. „Polscy muzycy są
                wspaniali, mają takie piękne i interesujące głosy. Granie z nimi to będzie
                prawdziwa przyjemność” chwali się artysta. Jako pierwszy do studia z Carlosem
                wszedł Rysiek Rynkowski, który opowiada „Santana to Król zawsze marzyłem żeby
                choć podać mu rękę, a tu masz zaśpiewam na jego płycie. Wykonamy razem stary
                przebój Jingle Bell, to będzie prawdziwy chicior”. Ponoć Carlos skarżył się,
                że popełnia Pan sporo błędów w czasie nagrania. Mówi Ryszard „Sprawa jest
                nieaktualna wypiliśmy już za błędy”. Jedną z piosenek zaśpiewa na pewno Ircia
                Santor, ponoć namówił to tego starego mistrza sam Vulture, menadżer Pani Ireny.
                Mówi Vulture „To nie było takie proste namówić tego wybitnego gitarzystę do
                nagrania piosenki razem z naszą gwiazdą. Puszczałem mu całą dyskografię naszej
                artystki, jednak to go nie przekonało. Zgodził się dopiero po zobaczeniu jej na
                żywo”. Oto co powiedział „Fuck, what a fucking preety babe, hhhhmmmm mother
                fucker” czyli ”Dziendobry Pani czy mógłbym z Panią nagrać piosenkę” zabił go po
                prostu jej image. Mówi Pani Irena „Nagram z nim tę piosenkę choć to nie moja
                muzyka, jednak zdecydowałam się zaśpiewać coś z repertuaru takiego zespołu coś
                tam przeciwko maszynie czy jak tam” – „Aha chodzi pani o Rage Against the
                Machine” – „O tak” dodała Irena Santor. Santana chcąc urozmaicić swoją płytę,
                zdecydował się, że nagra na niej kawałek hip-hopowy, jego wybrańcem okazał się
                Leroy. Mówi zaskoczony raper „Yo, ten cały projekt to full wypas, sprawdź to
                zaraz facet” Obaj dżentelmeni nagrają przeróbkę Padam Padam Edyty Piaf
                oczywiście w resji raperskiej. „Wybrałem ten kawałek ponieważ Leroy jest taki
                romantyczny i skromny no i bardzo dobrze zna francuski” tłumaczy Carlos. My
                jesteśmy bardzo ciekawi tegoż projektu, tym bardziej , że mają na nim jeszcze
                zaśpiewać Maryla Rodowicz (Epitafium – Karmazynowego Króla), Mietek Szcześniak
                (Pszczółkę Maję – Zbyszka Wodeckiego), Edyta Górniak (dowolny hymn
                państwowy), Zbigniew Boniek (wrsja raperska „Nam strzelać nie kazano),
                DJLeszczu (Coco Jambo – Mr President) oraz Urszula (słonik na sterydach – z
                własnego repertuaru)

                pozdr
    • jasiek666 NIE TYLKO BIOPALIWA 22.01.03, 14:55
      Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się w kuluarach sejmowych, po niepowodzeniach
      związanych z próbami uregulowania rynku paliwowego w drodze ustawy o
      biokomponentach klub parlamentarny PSL opracował analogiczny projekt ustawy
      mający dotyczyć rynku muzycznego - ustawę o biokompozycjach.
      Jarosław Kalinowski: „Postanowiliśmy ostatecznie uregulować maksymalną
      zawartość wątków agrarno-rolniczych, jakie muszą być zawierane we wszystkich
      utworach wydawanych na terytorium RP. Przykładowo: każdy wykonawca krajowy
      będzie obowiązany do poświęcenia co najmniej 4,5 % swoich piosenek zagadnieniom
      hodowli żywca, 4,7 % problematyce uprawy ziemniaków, a ponadto musi posiadać w
      repertuarze co najmniej 2,3 % utworów o zbożach ozimych, 2,2 % o zbożach jarych
      (w tym co najmniej 0,1 % o pszenicy bądź pszenżycie), 4,5 % o wypasie owiec (z
      ewentualną zamianą na piosenki o hodowli bydła rogatego) oraz poświęcić co
      najmniej 3,5 % piosenek olejowi rzepakowemu.”
      Dodatkowo projekt ustawy zakłada, iż każda krajowa firma fonograficzna
      obowiązana będzie każdego roku wydawać płyty z odgłosami zwierząt
      gospodarskich, w nakładzie równym co najmniej 4,5 % nakładu wszystkich płyt
      sprzedanych w roku poprzednim, zaś co najmniej 4,5 % powierzchni okładki
      każdej wydawanej w RP płyty ma zajmować wizerunek wybranego przez wykonawcę
      gatunku ptactwa domowego. Pomimo protestów firm fonograficznych i samych
      muzyków prace nad projektem trwają.
      • cze67 Re: NIE TYLKO BIOPALIWA 22.01.03, 15:22
        Jasiek, to bylo piekne!
        • jasiek666 Re: NIE TYLKO BIOPALIWA 22.01.03, 15:25
          Mam tylko nadzieję, ze Prezes Kalinowski tutaj nie zagląda...
      • gregkor Re: pytanie 23.01.03, 08:29
        Czy ustawa przewiduje możliwośc nagrania płyty ze zwierzętami egzotycznymi np.
        w warszawskim zoo, czy trzeba mieć specjalne pozwolenie ministerstwa, toż to
        zwierzęta zagraniczne...?

        Zależy mi na tym bo zamierzam podpisać kontrakt z Hipopotamami na nagranie
        longpleja pt. "Kalinowski jest po prostu boski"

        proszę o rychłą odpowiedź

        • jasiek666 Re: pytanie 23.01.03, 09:13
          gregkor napisał:

          > Czy ustawa przewiduje możliwośc nagrania płyty ze zwierzętami egzotycznymi
          np.
          > w warszawskim zoo, czy trzeba mieć specjalne pozwolenie ministerstwa, toż to
          > zwierzęta zagraniczne...?


          Jeżeli zwierzęta przebywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co
          najmniej 20 lat zezwolenie nie jest wymagane.


          • gregkor Re: pytanie 23.01.03, 09:18
            Warunek ten spełnia tylko hipoptam dziadek, trudno nagramy płytę tylko w
            duecie...dzięki za odpowiedź.

            pozdr
    • jasiek666 ZMIANA STYLU QUEENSRYCHE 22.01.03, 15:17
      Znana z progresywnego grania grupa Queensryche, po komercyjnym fiasku swoich
      ostatnich dokonań poważnie zastanawia się nad wprowadzeniem istotnych zmian do
      dotychczasowego stylu zespołu:
      „Przeanalizowaliśmy sytuację, i chyba już wiemy, dlaczego nasze płyty nie
      cieszą się powodzeniem.” – opowiada Kelly Grey- „Nasze utwory są po prostu
      zbyt prymitywne. Tak więc koniec z prostackimi utworkami opartymi zaledwie na
      25 riffach gitarowych i z zaledwie z 15 zmianami tempa. Od teraz w każdym
      utworze będzie co najmniej 50 riffów i po 25 zmian tempa. No i Geoff [voc. -
      przyp.red.] musi skończyć z tym swoim żałosnym operowaniem w zaledwie pięciu
      oktawach. Od dzisiaj będzie musiał swoim głosem obejmować co najmniej 10 oktaw.”
      „Zwiększając ilość riffów i skomplikowanych przejść chcemy jednak utrzymać
      długość naszych utworów na dotychczasowym poziomie. A to oznacza, ze musimy
      znacząco przyspieszyć” – dodaje Geoff Tate.

      Z ostatniej chwili: Z kół zbliżonych do zespołu uzyskaliśmy informację, iż
      obecne utwory Queensryche na skutek znaczącego przyspieszenia ich tempa
      przypominają wczesne dokonania Morbid Angel.
    • jasiek666 MY DYING BRIDE &# 8211; UTWORY BĘDĄ KRÓTSZE 23.01.03, 12:47
      Wyjaśniły się powody, dla których praktycznie wszystkie utwory gotycko-
      metalowej grupy My Dying Bride są tak dłuuugie, wolne, monotonne i trwają co
      najmniej po kilkanaście minut każdy. Okazuje się bowiem, iż muzycy tego zespołu
      po prostu nie zdawali sobie sprawy, iż napisanie utworu, który trwałby krócej
      niż 10 minut jest w ogóle możliwe.
      Aaron Stainthorpe [voc. – przyp. red.] – „Wczoraj wpadł do mnie do domu nasz
      gitarzysta, Andrew, wielce zszokowany. Kiedy spytałem go, co się stało
      powiedział – Nie uwierzysz stary, ale właśnie słyszałem taką jedną piosenkę, i
      ona trwa tylko niecałe 5 minut !!! Powiedziałem mu żeby wyp.... i się nie
      wygłupiał – niby ze utwór miałby trwać tylko 5 minut ? To niemożliwe, nikt nie
      nagrywa takich utworów. A on mi na to, żebym radio włączył, jakby zapomniał, ze
      my ponurzy i posępni got-metalowcy o melancholijnym nastawieniu do świata nie
      słuchamy radia ani nie oglądamy TV. Przecież od tego moglibyśmy jeszcze poczuć
      się mniej ponuro i posępnie albo co gorsze pozbyć się melancholijnego
      nastawienia do świata”
      Jak się ostatecznie okazało, mocne przekonanie muzyków My Dying Bride co do
      tego, iż wszyscy muzycy na całym świecie komponują jedynie utwory
      kilkunastominutowe było wynikiem długoletniej awarii odtwarzacza kompaktów
      należącego do wokalisty zespołu - Aarona, który dla niesłuchających radia ani
      nie oglądających TV muzyków My Dying Bride stanowił jedyne źródło informacji o
      muzyce, a w którym w sposób nader wyraźny rozregulowało się tempo obrotów.
      „Ten cholerny odtwarzacz wszystkie płyty zwalnia co najmniej kilkanaście razy -
      na przykład taki „Angel of death” Slayera to na nim mroczny gotycki utwór
      trwający dobre 15 minut, „Damage INC” Metalliki ciągnie się przez dobre dwa
      kwadranse a wysłuchanie całego „Reign in blood zajmuje 4 godziny. Nie wspomnę
      już o tym, ze pierwsza płyta Napalm Death zabiera ponad półtorej godziny i
      brzmi jak Fields of the Nephilim.”

    • homohedonistus AGNOSTIC FRONT - kryzys kubański... 25.01.03, 19:05
      Kubański minister spraw zagranicznych zażądał od władz amerykańskich wydania
      zaginionego syna Fidela Castro, którym okazał się być kubański emigrant Roger
      Miret, wokalista hardcorowego bandu AGNOSTIC FRONT. Amerykańskie władze mające
      już pewne doświadczenie w takich rodzinnych sprawach zareagowały błyskawicznie
      wysyłając na próbę kapeli oddział komandosów, który porwał zaskoczonego muzyka.
      Roger został uśpiony i bezzwłocznie wysłany do swojej pierwszej ojczyzny, gdzie
      na lotnisku przywitał go zatroskany ojciec. W ramach kary marnotrawny syn
      został oddelegowany do pracy na plantacji trzciny cukrowej. Do tego raz w
      tygodniu Roger musi uczęszczać na kurs tańca mambo. "Wolałbym rumbę" powiedział
      nam Roger "ale cóż, hardcore nie jedno ma imię, a ojciec ma zawsze rację".

      Vinny Stigma, gitarzysta AF poproszony o komentarz: "Jesteśmy bardzo zaskoczeni,
      Roger nigdy nam nie mówił kim jest jego prawdziwy ojciec. Musiał to tłumić w
      sobie przez cały czas. Teraz już wszystko rozumiemy...Najgorsze, że teraz nie
      mamy wokalisty, właściwie to czasami do niektórych państw nie wpuszczali Rogera
      z powodu problemów z wizą, musieliśmy wtedy grać koncerty bez niego, ale
      teraz...bez Rogera,który jest Kubańczykiem, uznają nas za zespół faszystowsko-
      rasistowski. a tak mogliśmy powiedzieć: Jak to? przecież w naszym składzie jest
      obcokrajowiec! Ale trudno, musimy znaleźć nowego wokalistę, już ogłosiliśmy
      nabór, odpowiedni kandydat musi byc przedstawicielem mniejszości narodowych,
      i dobrze by było gdyby równocześnie był przedstawicielem mniejszości
      seksualnych. Mieliśmy już jedną dobrą propozycję, był to Bogusław Kaczyński,
      który zna się na muzyce, może jest troche za stary, i ma zbyt teoretyczne
      podejście do muzyki, ale na próbach wypadł całkiem nieźle. Ale dowiedzieliśmy
      się coś o braciach Kaczyńskich, i juz nie chcieliśmy mieć nic wspólnego z
      Bogusiem, choć zaklinał się, że nie jest ich ojcem. Tak więc ciągle szukamy
      odpowiedniego kandydata... Ale bez Rogera to już nie będzie ta sama kapela,
      więc zmieniamy nazwę na GNOSTIC FRONT."
      • Gość: xamel The Leszcz - nowa kapela IP: *.dop.krakow.pl 27.01.03, 18:28
        z encyklopedii rocka (wyd. 17,5 2053r)

        THE LESZCZ - zespol postnumetalowofunkoworegionalny. Zalozony w 2003r w Gdansku
        przez ROBERTA LESZCZYNSKIEGO pod wplywem artykulu Wojciecha Orlinskiego
        (Smushing Pumpkins) o podobienstwach CKOD do THE CLASH. Sklad zespolu tworzyli -
        Szymon Wydra (b,voc, ex.Gdzieci Arki Noego,Szkoda Dnia, Carpie Ijem),Tomasz
        Makowiecki (g,voc,instr. cymbalkowe, ex. Makowiecki Band; Bakowiecki Porter
        Band; Makowiecki reBand; Makowiecki,Wanda i Banda), Alicja Janosz (instr. per.,
        taniec, ex. Ala Janosz i Friends,Ala Janosz i all Friends, Ala Janosz z all
        best Firends) oraz Robert Leszczynski (stragan z warzywami, ex. DJ Leszcz) Kuba
        Wojewodzki (trojkat, taniec, chorki zenskie, ex.The Best of The World, I'm
        Simply The Best, Best Rockanrol Player, Slayer),
        Poczatkowo R.Leszczynski gral na straganie z miesem i narzedziami metalowymi
        jednak pod wplywem A.Jarosz przeszedl ewolucje w kierunku straganu
        wegetarianskiego. W poczatkowym okresie zespol wystepowal pod nazwa SEXTET
        EROTYCZNY, jednak po opuszczeniu zespolu przez K.Wojewodzkiego zmienil nazwa na
        LESZCZ THE, nastepnie w 2004 na The LES, aby ostateczni w kwietniu 2005
        ostatecznie zostac The LESZCZ.
        W poczatkowej fazie zespol zaprezentowal bezpretencjonalna muzyke trash punkowa
        z elementami muzyki gooralskiej, jednak styl zepsolu ewoluowac w strone
        ciezszego popu. Po trasie z zespolem Ich Troje i po wydaniu przez Britnej Spice
        Girls Band plyty "Trashem' all" zespol podarzyl w tym kierunku wkrotce stajac
        sie czolowym zespolem Nowej Fali Amerykanskiego Nu Metalu Z Elmentami
        Regionalnego Folku (w skrocie NWOANMWRFE). koncerty zespolu cechowal wielki
        dynamizm (m.in. slynne bitwy SZ.W. i T.M o gitare, skoki A.J. na glowke z
        zestawu glosnikowego, czy slynne podpalanie warzyw w wielkim finale (mowi R.L. -
        "poczatkowo chodzio nam o usmazenie stekow, ale po zmianie straganu zostalo mi
        juz tylko gotowanie warzyw")). Zespol przedstawil wiele brawurowych wersji
        utworow innych wykonawcow - koncerty konczyl zawsze utwor zespolu Metallica
        Fajt fajer wif fajer w wersji biesiadnej z podpalaniem warzyw (J.Haetfield -
        "man, jak to uslyszelismy pozalowalismy ze wydalismy jakiekolwiek f%$#%@
        plyty", L.Urlich "musielismy zmienic nazwe zespolu, imiona i nazwiska, miejsca
        zamieszkania oraz poddac sie serii operacji plastycznych aby nikt nie kojarzyl
        nas z tym utworem", K.Hammet "he, ta solowka Roba na kapuscie powala na
        kolana,s&^%, a jak ja podpalil !!!", J.Newsted "wiedzialem kiedy uciec, huh"),
        czy takie standardy jak "Mam Kosc" zespolu Ich 3,4,5; "Cugoski jess boski"
        Zielonej Budki Sufleta czy "Kogo Pija Dzwony" Zieciokolalki.
        W bogatej dyskografi zespolu ukazaly sie same plyty "the best of ..." oraz
        nagrania BBCNN Interviews z wywiadami z muzykami. Zespol doczekal sie 3 plyt "A
        tribute too ..." w wykonaniu zespolow italo-disco,disco-polo i Ich Troje na
        Chustawce. W momencie pisania niniejszej ksiazki w przygotowaniu znajduje sie
        plyta koncertowa "Lajf Undead after dead. LIFE!" z nagraniami z koncertow na
        Kamczatce.





        • Gość: xamel The Leszcz - breaking news IP: *.dop.krakow.pl 28.01.03, 11:34
          wiadomosc z onet.pl :

          " Znany i ceniony zespol nufolkowy The Leszcz zmianil nazwe na The cLashch p
          serii artykolow R.Orlinskiego o orginalnosci polskiej muzyki rozywkowej.
          Przyczyna zmiany byl powrot do zespolu K.Wojewodzkiego. Oto wypowiediz muzykw :
          K.W.: "Mam wielkie plany. Chce rozbudowac brzmienie zespolu. Dodac nowy wymiar
          do naszej muzyki. Oprocz gry na trojkacie bede obslugiwal tez dzwonek.
          Myslelismy nad tamburinem, ale to zblizyloby nas niebezpiecznie blisko rozka
          symfonicznego. Dodalem tez nowe elementy do mojego tanca estradowego - sa to
          elementy tanca erotycznego GO-GO"
          R.Lesczynski " Chcielismy dodac do naszych koncertow troche rockowej jazdy,
          wiecie, takiej w stylu Alice Coopera czy Marlin Mansona. Postanowilismy ze kolo
          3 piosenki bede zjadal kilogram marchweki! SUROWEJ !!!"
          Zespol zapowiedzial wydanie plyty z coverami.
          • Gość: xamel The Leszcz - nowa plyta IP: *.dop.krakow.pl 29.01.03, 14:14
            informacja z "Tylko Rock"

            Zespol The Leszcz oglosil date i zawartosc nowej plyty
            Plyta nosi tytul : "Garażowe noce, rewizja, 57zl17gr EP long play"
            Jak zdradzili muzycy bedzie to plyta z coverami znanych przebojow polskich i
            zagranicznych. Udalo nam sie przesuchac ta plyte jeszcze przed premiera - oto
            garsc refleksji :
            Plyte rozpoczyna "Czterech zaKonnikow" z repertuaru zespolu Metallica z
            brawurowo poprowadzona linia melodyczna trojkatu oraz z piekna solowka na
            groszku konserwowym. Potem nieco wolniej - "Jak Virginia" z repertuaru Madonny
            z pieknym refleksyjno-filozoficznym tekstem opartym na biografi Virginii Wolf.
            Potem bardzo nowoczesny utwor "Czarno biale" oparty na miksie przeboju zespolu
            Kombi i Michela Jacksona. Dodatkowy smaczek to zastosowanie bialej kapusty i
            czarnego groszku w refrenach oraz taniec K.W> w stylu M.J. po butelce whiskey.
            Potem jeszcze podkrecenie tempa w nowatorskiej interpretacji klasycznego utworu
            B.Marleya - "Bez kobiety? NIE PLACZ!". W utworze goscinnie wystepuja Maryla
            Rodowicz na puzonie i Michal Wisniewski na cymbalku. Potem jest bardzo
            sentymentalnie - powrot do lat 80 w utworze "Jeszcze jeden dzien w raju" oarty
            na utworach P.Collinsa i Pink Folyd z przepeiknym, wzruszajacym tekstem
            poruszajacym problematyke wspolczesnego budownictwa w Polsce, oraz z wplecionym
            tematem z piosenki M.Jakubowicz " W domach z betonu nie ma wolnej milosci".
            "Wszystko porownaj do U2" z repertuaru S.O'Connor to kolejna sentymentalna
            wycieczka w swiat przeszlosci z tekstem o symbolice liczb wystepujacch w
            nazwach zespolow. Wnikliwa analiza obejmuje : U2,Ich 3,2Tm2,3,2_1,4 none
            blondes,5 no more. A na koniec strony A teneczna perelka "Nam pada" Kaomy do
            ktorej jako bonus dodana jest lekcja tanca w wykonaniu instruktorow tanca
            poamanca K.Wojewodzkiego i J.Cygana. (dla osob dysponujacych tylko magnetofonem
            jest wersja czytana)
            no i strona B !
            tu tylko jeden utwor ale za to jaki !!!
            "Mazurek Dabrowskiego" z reperturu Edyty Gorniak to rozbudowana, 35 minutowa
            kompozycja z przepieknymi partami wokalnymi goscinnie wystepujacej E. Gorniak.
            Oto co powiedzieli o tym utworze muzycy:
            R.Leszczynski " Utwor jest tak dlugi i trudny, ze w trakcie nagrywania kazdy z
            nas trzykrotnie wychodzil do toalety, a K.Wojewodzki zdazyl wypic 4 litry kawy
            w czasie jednego wykonanai! T.Makowiecki zasnal pomiedzy kolejnymi akordami,
            ktorych w tym utworze jest 5!"
            K.Wojewodzki " Po pierwszym nagraniu zabrzmialo to troche jak marsz zalobny,
            ale dodalismyradosny dzwonek po kazdej zwrotce i juz jest ok"
            Sz.Wydra "Bedziemy go grali na poczatku kazdego koncertu - sa szanse ze wszyscy
            sie znudza i sobie pojda i nie trzeba bedzie grac reszty kawalkow"
            A.Janosz "ciezko bylo sie dostosowac do tempa tego utworu - przez 30 minut
            udezam w bebny tylk 10 razy - ale sa to bardzo wybrzmiewajace razy"
            E.Gorniak "Zaspoiewalam jak zwykle wspaniale, tak jak na tym stadionie w Korei
            przed tymi zawodami sportowymi co to wszyscy sie podniecaja nie wiem czemu"

            jutro premiera ! zapraszamy do sklepow muzycznych - to bedzie jedna z
            najlepszych plyt tego roku !!!



            • Gość: Xamel The Leszcz - niuzz IP: *.dop.krakow.pl 30.01.03, 13:20
              za Gazeta.pl :

              • Gość: Raf Nowa płyta Edyty Górniak IP: *.net 30.01.03, 17:53
                W związku z ogromnym sukcesem, jaki odniosła płyta nagrana wspólnie przez Pata
                Methany i Annę Marie Jopek, w ich ślady postanowiła pójść także Edyta Górniak.
                Artystka postanowiła nagrać album, na którym znalazłoby się to co stało się jej
                wizytówką – hymny państwowe. Na płycie mają towarzyszyć jej najwięksi światowi
                gitarzyści.
                Pani Edyta zwierzyła się ostatnio w jednym z poczytniejszych magazynów (Gala –
                przyp. red.), że planowane jest m. in. dogranie jej głosu do melodii
                amerykańskiego hymnu – Star Spangled Banner, wykonywanego przez Jimmy’iego
                Hendrix’a. Mówi artystka: „Chciałabym zaśpiewać ten hymn w stylu rapowo –
                soulowym, gdyż uważam, że ten rodzaj muzyki idealnie pasuje do tego
                czarnoskórego gitarzysty. Myślę, że Jimmy zawsze chciał, aby brzmiał on w ten
                sposób. Zaśpiewanie hymnu nie będzie dla mnie problemem, gdyż perfekcyjnie znam
                język angielski. Dlatego też planuję nagranie hymnu brytyjskiego – God save the
                Queen, w którym akompaniowałby mi na gitarze Brian May (ex – Queen), który grał
                go wielokrotnie w swej karierze. Pierwsze próby już się odbyły i wypadły
                obiecująco. Brian był tak zachwycony moim głosem, że rozmawiał ze mną na temat
                reaktywowania zespołu Queen, w którym byłabym nową wokalistką. Rozważamy
                nagranie wspólnej płyty, która nazywałaby się „Made in Poland”.” Nieoficjalnie
                dowiedzieliśmy się, że na okładce tej płyty znalazłaby się pani Edyta w
                zaawansowanej ciąży, wznosząca w górę zaciśniętą pięść. Artystka wyznała,
                że „członkowie zespołu powiedzieli, iż teraz nazwa zespołu idealnie pasować
                będzie do wielkości mojego talentu. Będę w nim prawdziwą królową.”
                Na płycie z hymnami znalazłyby się także hymny meksykański i hiszpański. Pani
                Edyta zna bowiem język portugalski, a to z racji tego, że posiada w tym kraju
                dom. A jak wiadomo, portugalski i hiszpański różnią się w niewielkim stopniu,
                tak więc wystarczy kilka lekcji językowych do prawidłowego opanowania tekstu. W
                wykonaniu meksykańskiego hymnu, pomógłby sam Carlos Santana, który po
                przesłuchaniu taśmy demo z piosenką „Dumka na dwa serca” był pod tak wielkim
                wrażeniem, iż przerwał trasę koncertową i spotkał się z Edytą, aby omówić
                szczegóły nagrania. Problemy istnieją natomiast z wyborem gitarzysty, który
                towarzyszyłby w wykonaniu hymnu hiszpańskiego. Mówi artystka: „Proponowano mi,
                aby akompaniował mi jakiś pan nazwiskiem Paco de Lucia, ale sama nie wiem, czy
                jest on na tyle dobry, aby choć w części dorównać mi klasą. Dlatego trochę się
                waham.”
                Planuje się także nagranie niemieckiego hymnu, który na gitarze zagrać miałby
                Rudi Schenker (ex - Scorpions). Problem jednak w tym, że pani Edyta nie zna
                niemieckiego. Uważa jednak, że mogłaby nauczyć się go w brzmieniu fonetycznym,
                co nie stanowiłoby dla niej dużego problemu, zważywszy na jej solidne
                wykształcenie (szkoła ogrodnicza – przyp. red.). Podobno w nauce niemieckiego
                akcentu pomaga artystce niejaki Michał Wiśniewski, który jak wiadomo biegle
                włada tym językiem. W rewanżu Edyta udzielić miałaby Michałowi kilka lekcji
                śpiewu, aby mógł stać się wreszcie artystą przez duże „A”.
                Dodatkowo w formie bonusu, do płyt przeznaczonych na rynek azjatycki, dołączony
                byłby hymn polski nagrany w języku koreańskim, gdyż jego wykonanie w wersji
                live z czerwca 2002 spotkało się tam z wyjątkowo dobrym przyjęciem.
                • teddy4 Dalsze losy Agnieszki Chylińskiej 31.01.03, 20:46
                  Jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość o rozwiązaniu zespołu ONA.
                  Wielu fanów polskiego rocka zastanawia się co teraz zrobią Ci młodzi i
                  obiecujący muzycy. O ile jednak dalsze plany Waldemara Tkaczyka oraz Grzegorza
                  Skawińskiego owiane są nimbem tajemnicy to udało się nam dowiedzieć co porabia
                  Agnieszka Chylińska.
                  "Śpiewam w VARIUS MANX" oznajmiła Agnieszka i dodała : "Zawsze o tym marzyłam
                  odkąd usłyszałam pierwszy raz ZANIM ZROZUMIESZ. Trochę czasu upłynęło, zanim
                  zrozumiałam, że ONA to nie jest zespół dla mnie. Różnice artystyczne coraz
                  bardziej dawały znać o sobie. Ja zawsze chciałam śpiewać melodyjne popowe
                  piosenki takie jak np. ORŁA CIEŃ a Grzesiek i Waldek zmuszali mnie do śpiewania
                  jak Jonathan Davis czy inny Mike Patton! Dlatego to musiało się tak skończyć."
                  Lider Variusa, Robert Janson mówi : "Z badań grupy docelowej wyszło, że Monika
                  Kuszyńska jest zbyt ładna przez co niektórzy potencjalni nabywcy naszych płyt
                  nie kupowali ich bo mieli w głowach zakodowany schemat : Ładna=Popowa sieczka.
                  A tej ostatniej mnoży się coraz więcej i postanowiliśmy wydać zdecydowaną walkę
                  temu zjawisku."
                  Znowu Agnieszka : "W Variusie już się świetnie czuję. Robert i Zbyszek
                  Marciniak nie mają takich obsesji jak Skawa typu zmiana gitary po każdym
                  takcie i zmiana brzmienia po każdej nucie. Sławek Romanowski dba tylko o to by
                  za bardzo się nie zmęczyć za perkusją a Paweł Marciniak to nawet nie wie jak
                  znaleźć te okropne, ponure brzmienia, którymi zamęczał mnie Wojtek Horny. Pełen
                  luz a nie taka dyscyplina jak w tym pieprzonym ONA...."
                  Widzielśmy już nowy dizajn Agnieszki. Fani będą zaskoczeni : krótkie blond
                  włosy, odważny ubiór a la wczesna Shakira... Zresztą - już wkrótce sami
                  zobaczycie!
                  • teddy4 dla Myslovitz nastały tłuste czasy 01.02.03, 17:10
                    W dzisiejszej audycji VIVA POLSKA widzieliśmy wywiad z Wojtkiem i Jackiem
                    Kuderskimi - sekcją rytmiczną zespołu MYSLOVITZ. Od razu może rzucić się w oczy
                    ich nowy, wysokokaloryczny imidż.
                    Mówi Wojtek : "Dzięki tej trasie z Simple Minds oraz naszym coraz większym
                    sukcesom na rynkach polskim i europejskim zaczęliśmy w końcu dobrze się
                    odywiać. Gdy na przykład nagrywaliśmy Z ROZMYŚLAŃ PRZY ŚNIADANIU to jadłem
                    tylko czerstwe suche bułki popijawszy je maślanką. Teraz w końcu stać mnie na
                    hamburgery i to w dużej ilości."
                    Nowy wydawca Myslovitz - Pomaton EMI nie jest jednak zadowolony z tej przemiany
                    (a nawet przemiany materii) u sekcji swojej nowej gwiazdy. Dyrektor marketingu
                    Pomatonu zalecił zatem braciom Kuderskim codzienne wizyty w popularnej
                    warszawskiej siłowni GIMNAZJON.
                    Mówi Jacek : "Gdy zapytaliśmy pani w recepcji Gimnazjonu o ceny to jej
                    odpowiedź trochę nas zaskoczyła. Nie wiedzieliśmy, że tak drogo trzeba płacić
                    za zrzucenie zbędnych kilogramów. Żeby nas było stać na tą przyjemność, musimy
                    w tym roku wydać ze trzy płyty w tym co najmniej jeden THE BEST OF."
                    • Gość: Marco Wypadek perkusisty Def Leppard IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 18:36
                      Smutna wiadomość dotarła do fanów brytyjskiego zespołu DEF LEPPARD.Perkusista
                      tej formacji Rick Allen(który w noc sylwestrową w 1984 roku uległ ciężkiemu
                      wypadkowi i stracił lewe ramie) w wyniku obrażeń poniesionych na skutek
                      niedawnej zabawy noworocznej...stracił tym razem prawe ramie."To ta słabość do
                      petard,koledzy mnie ostrzegali,żebym dał sobie spokój z ich odpalaniem,ale po
                      kilku drinkach człowiek musi zaszaleć,poza tym Ci,którzy tego nie robili nawet
                      nie wiedzą jak to odpręża.." mówi Rick,który jak widać nie traci humoru "Teraz
                      mogę powiedzieć,że 19 lat temu straciłem lewą ręke w ten sam sposób,całą tę
                      bajkę o wypadku samochodowym wymyślili koledzy by chronić moje dobre imie.."
                      przyznaje.Lider i współzałożyciel zespołu Joe Elliot dodaje "Przez jakiś czas
                      postanowiliśmy nie ujawniać opini publicznej tego co stało się przed
                      miesiącem,by nie robić sensacji i wspólnie pomyśleć co dalej.Teraz mogę już
                      oficjalnie ogłosić-Rick zostaje w zespole ,tym razem także go nie opuścimy!"
                      Dotychczas Allen grał jedną ręką na specjalnie skonstruowanym zestawie
                      perkusyjnym(przyp. red.).Na pytanie jak wyobraża sobie dalszą gre
                      perkusisty ,basista i współzałożyciel DEF LEPPARD Rick Savage uśmiecha sie
                      zagadkowo "Coś wymyślimy..Rick ma przecież jeszcze obie nogi" Gitarzysta Phill
                      Collen zniecierpliwiony pyta "Dlaczego wy dziennikarze zawsze szukacie taniej
                      sensacji DEF LEPPARD z nie takimi problemami już sobie radził!"
                      • Gość: Marco Re: Wypadek perkusisty Def Leppard IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 18:45
                        Wszystkich urażonych i zniesmaczonych z góry przepraszam...
                        • wonderwall2 Re: Wypadek perkusisty Def Leppard 03.02.03, 23:53
                          A mi się podobało.
                          • teddy4 kolejny zespół Gipsy Kings 07.02.03, 12:17
                            Po dwóch zwalczających się nawzajem zezpołach o tej samej nazwie GIPSY KINGS
                            mamy kolejny bend o tej samej nazwie. Jego skład jest co najmniej zaskoczeniem.
                            Mówi wokalista Paul KING ; "Wyrzuciły mnie te ch... z tego p..... MTV bo za
                            stary byłem. Ale wpadłem na dobry pomysł. Postanowiłem w końcu wykorzystać
                            swoją urodę prawdziwego Roma. Skasujemy tych cieniasów pd "Volare o o o o" i
                            tych drugich, którzy chyba grają tylko we wschodniej Europie."
                            Basista Mark KING (Level 42)dodaje : "Jestem blondynem o takiej urodzie, że
                            chłopaki z Rammstein dzwonili do mnie codziennie w celu skaperowania do swojego
                            bendu. Ale w końcu wyłysiałem i już nie dzwonią. W ogóle to nikt już do mnie
                            nie dzwoni. Więc jak zadzwonił Paul z propozycją to nie było się nad czym
                            zastanawiać. Znowu trochę postrzelam z tego Alembica...."
                            Gitarzysta Kerry KING (Slayer) ; "Były pewne problemy z Paulem.Bo on to raczej
                            śpiewa takie rzeczy w stylu AJLOWJUBEJBESOŁMACZ. Ale jak mu poradziłem, żeby
                            dodawał takie UUUUUACHWRGRRWRRGRRRR SATAN to od razu jakoś przyjemniej się
                            zrobiło."
                            W uzupełnieniu podajemy, że z braku odpowiedniego perkusisty o nazwisku KING
                            posadę tą objął na razie słynny Dr. Avalanche z SISTERS OF MERCY.

                            Krytycy określają styl nowych GIPSY KINGS jako new romantic-funky-thrash.


                            BTW - Gregkor, a mi się jakoś otwiera dobrze ten wątek....smile))))

                            Pozdro.
                            • gregkor Re: kolejny zespół Gipsy Kings 07.02.03, 12:41
                              teddy4 napisał:

                              > Po dwóch zwalczających się nawzajem zezpołach o tej samej nazwie GIPSY KINGS
                              > mamy kolejny bend o tej samej nazwie. Jego skład jest co najmniej
                              zaskoczeniem.
                              > Mówi wokalista Paul KING ; "Wyrzuciły mnie te ch... z tego p..... MTV bo za
                              > stary byłem. Ale wpadłem na dobry pomysł. Postanowiłem w końcu wykorzystać
                              > swoją urodę prawdziwego Roma. Skasujemy tych cieniasów pd "Volare o o o o" i
                              > tych drugich, którzy chyba grają tylko we wschodniej Europie."
                              > Basista Mark KING (Level 42)dodaje : "Jestem blondynem o takiej urodzie, że
                              > chłopaki z Rammstein dzwonili do mnie codziennie w celu skaperowania do
                              swojego
                              >
                              > bendu. Ale w końcu wyłysiałem i już nie dzwonią. W ogóle to nikt już do mnie
                              > nie dzwoni. Więc jak zadzwonił Paul z propozycją to nie było się nad czym
                              > zastanawiać. Znowu trochę postrzelam z tego Alembica...."
                              > Gitarzysta Kerry KING (Slayer) ; "Były pewne problemy z Paulem.Bo on to
                              raczej
                              > śpiewa takie rzeczy w stylu AJLOWJUBEJBESOŁMACZ. Ale jak mu poradziłem, żeby
                              > dodawał takie UUUUUACHWRGRRWRRGRRRR SATAN to od razu jakoś przyjemniej się
                              > zrobiło."
                              > W uzupełnieniu podajemy, że z braku odpowiedniego perkusisty o nazwisku KING
                              > posadę tą objął na razie słynny Dr. Avalanche z SISTERS OF MERCY.
                              >
                              > Krytycy określają styl nowych GIPSY KINGS jako new romantic-funky-thrash.
                              >
                              >
                              > BTW - Gregkor, a mi się jakoś otwiera dobrze ten wątek....smile))))
                              >
                              > Pozdro.
                            • gregkor Re: kolejny zespół Gipsy Kings 07.02.03, 12:43
                              teddy4 napisał:

                              > Po dwóch zwalczających się nawzajem zezpołach o tej samej nazwie GIPSY KINGS
                              > mamy kolejny bend o tej samej nazwie. Jego skład jest co najmniej
                              zaskoczeniem.
                              > Mówi wokalista Paul KING ; "Wyrzuciły mnie te ch... z tego p..... MTV bo za
                              > stary byłem. Ale wpadłem na dobry pomysł. Postanowiłem w końcu wykorzystać
                              > swoją urodę prawdziwego Roma. Skasujemy tych cieniasów pd "Volare o o o o" i
                              > tych drugich, którzy chyba grają tylko we wschodniej Europie."
                              > Basista Mark KING (Level 42)dodaje : "Jestem blondynem o takiej urodzie, że
                              > chłopaki z Rammstein dzwonili do mnie codziennie w celu skaperowania do
                              swojego
                              >
                              > bendu. Ale w końcu wyłysiałem i już nie dzwonią. W ogóle to nikt już do mnie
                              > nie dzwoni. Więc jak zadzwonił Paul z propozycją to nie było się nad czym
                              > zastanawiać. Znowu trochę postrzelam z tego Alembica...."
                              > Gitarzysta Kerry KING (Slayer) ; "Były pewne problemy z Paulem.Bo on to
                              raczej
                              > śpiewa takie rzeczy w stylu AJLOWJUBEJBESOŁMACZ. Ale jak mu poradziłem, żeby
                              > dodawał takie UUUUUACHWRGRRWRRGRRRR SATAN to od razu jakoś przyjemniej się
                              > zrobiło."
                              > W uzupełnieniu podajemy, że z braku odpowiedniego perkusisty o nazwisku KING
                              > posadę tą objął na razie słynny Dr. Avalanche z SISTERS OF MERCY.
                              >
                              > Krytycy określają styl nowych GIPSY KINGS jako new romantic-funky-thrash.
                              >
                              >
                              > BTW - Gregkor, a mi się jakoś otwiera dobrze ten wątek....smile))))
                              >
                              > Pozdro.


                              O.K. to może olejmy ten nowy kontynuujący wątek i dalej piszmy tuataj.....zaraz
                              wkleję swoje wypociny..

                              pozdr
                            • gregkor Re: Newsy Eurowizyjne 07.02.03, 12:43
                              Newsy Eurowizyjne

                              Jak podaje PAP wprowadzono zmiany w regulaminie konkursu Eurowizji. Otóż
                              okazuje się, że w tym roku wszyscy wykonawcy muszą zaśpiewać losową piosenkę
                              innego wykonawcy w dodatku od tyłu. Jak wiadomo wszyscy liczymy na sukces
                              naszej trójki z Polski. Losowanie odbyło się oficjalnie w niedziele. Wszyscy
                              trzymaliśmy kciuki za naszych.
                              Ich Troje wylosowali zespół z Finladnii i to właśnie ich piosenkę będą
                              śpiewać. Kapela pochodzi z samego koła podbiegunowego i nazywa się
                              Ykkapykkamykka grają folk skandynawski. Mówi lider Ich Troje „To bardzo
                              trudna piosenka lider fińskiego zespołu Filka Kolinski ma co prawda chrypkę
                              taka jak ja ale śpiewa w oryginalnym ugrofińskim dialekcie, na szczęście
                              śpiewamy od tyłu więc pewne niedociągnięcia będziemy mogli zatuszować”
                              Udaliśmy się na próby polaków, niestety nie mamy materiału z tego nagrania
                              gdyż taśma i operator pękli ze śmiechu – trudno. Mówi wokalistka Ich
                              Troje „ja zaśpiewam krótką partię tej pieśni, już podglądałam piosenkarkę
                              Ykkapykkamykka, nazywa się Brytki Spirska jest bardzo utalentowana, zresztą
                              podobnie jak ja, myślę że dam sobie radę. Chociaż zazdroszczę Norwegom oni
                              wylosowali zespół z Malty, który śpiewa bajeczny utwór, o dziwo w języku
                              staro-romańskim”. Najbardziej rozczarowany był niemiecki zespół Keine Granze
                              oni muszą zaspiewać instrumentalną piosenkę Kowchozu białooruskiego zaspołu
                              pt. ”Da”. „To bardzo trudne jednak możliwe” - mówi Hans Zugowtzki lider
                              trash-metalowej kapeli z niemiec. Piosenkę Ich troje wylosowali muzycy z
                              Bangladeszu, którzy goscinnie zagrają. „Land of the rising rise” bo tak
                              nazywa się zespół z Azji, jest już w polsce i u boku naszych zuchów z Ich
                              Troje cwiczy mozolnie.

                              pozdr


                            • gregkor Re: kolejny zespół Gipsy Kings 07.02.03, 13:51
                              teddy4 napisał:

                              > Po dwóch zwalczających się nawzajem zezpołach o tej samej nazwie GIPSY KINGS
                              > mamy kolejny bend o tej samej nazwie. Jego skład jest co najmniej
                              zaskoczeniem.
                              > Mówi wokalista Paul KING ; "Wyrzuciły mnie te ch... z tego p..... MTV bo za
                              > stary byłem. Ale wpadłem na dobry pomysł. Postanowiłem w końcu wykorzystać
                              > swoją urodę prawdziwego Roma. Skasujemy tych cieniasów pd "Volare o o o o" i
                              > tych drugich, którzy chyba grają tylko we wschodniej Europie."
                              > Basista Mark KING (Level 42)dodaje : "Jestem blondynem o takiej urodzie, że
                              > chłopaki z Rammstein dzwonili do mnie codziennie w celu skaperowania do
                              swojego
                              >
                              > bendu. Ale w końcu wyłysiałem i już nie dzwonią. W ogóle to nikt już do mnie
                              > nie dzwoni. Więc jak zadzwonił Paul z propozycją to nie było się nad czym
                              > zastanawiać. Znowu trochę postrzelam z tego Alembica...."
                              > Gitarzysta Kerry KING (Slayer) ; "Były pewne problemy z Paulem.Bo on to
                              raczej
                              > śpiewa takie rzeczy w stylu AJLOWJUBEJBESOŁMACZ. Ale jak mu poradziłem, żeby
                              > dodawał takie UUUUUACHWRGRRWRRGRRRR SATAN to od razu jakoś przyjemniej się
                              > zrobiło."
                              > W uzupełnieniu podajemy, że z braku odpowiedniego perkusisty o nazwisku KING
                              > posadę tą objął na razie słynny Dr. Avalanche z SISTERS OF MERCY.
                              >
                              > Krytycy określają styl nowych GIPSY KINGS jako new romantic-funky-thrash.
                              >
                              >
                              > BTW - Gregkor, a mi się jakoś otwiera dobrze ten wątek....smile))))
                              >
                              > Pozdro.

                              Tak BTW to słyszałeś jakieś solowe dokonania Marka Kinga...?


                              pozdr
                              • teddy4 nowe oblicze DEPECHE MODE 19.02.03, 12:10
                                Nie wierzyliśmy własnym oczom gdy zobaczyliśmy ten tytuł na okładce New Musical
                                Expressu. Lider Depeche Mode, Martin Gore opuścił swój zespół. W wywiadzie
                                powiedział m.in. : "Mam już dość tego zespołu. Mam dość zastanawiania się co
                                David łyknął ostatnio i czy nauczy się mojego tekstu. Mam dość telefonów od
                                Andy'ego, który nigdy nie powie MAM POMYSŁ NA KAWAŁEK tylko DLACZEGO NASZE
                                INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI PRZYNIOSŁY MNIEJSZY ZYSK W TAMTYM TYGODNIU?.
                                Odchodzę i będę w pełni samowystarczalny."
                                David Gahan powiedział nam : "Trudno - co zrobić. To ja też odchodzę bo moja
                                solowa płyta jest na ukończeniu. Nie boję się bo i tak większość naszych fanek
                                myśli, że ten Gore to ja. Bo przecież liderem każdego zespołu wokalista jest i
                                ch....!"
                                Czyżby koniec wielkiego Depeche Mode? "Ależ skąd!" odpowiada z uśmiechem
                                Andy "The Accountant" Fletcher "Przecież zostaję ja!"

                                Z ostatniej chwili:
                                Andy Fletcher zaproponował pierwszemu liderowi Depeche Mode - Vince Clarkowi
                                powrót do zespołu. "Kawałki Vince'a z pierwszej płyty to jedyne kawałki Depeche
                                Mode, które umiałem grać" przyznał Andy "teraz dopiero damy czadu!".
                                Nowym wokalistą DM został kolega Clarke'a z ERASURE - Andy Bell. Poprosiliśmy
                                kilku znanych dziennikarzy z Pr III Polskiego Radia o komentarz na temat nowej
                                sytuacji w Depeche Mode. Najciekawsza wydała się nam wypowiedź ulubieńca Pań
                                Kuby Strzyczkowskiego : "Może w końcu polubię Depeche Mode! Andy Bell to mój
                                ulubiony wokalista od zawsze i tak dobrze mi się kojarzy. Dostałem już
                                zaproszenie na ich pierwszy występ w Polsce w nowym składzie , w warszawskiej
                                Utopii."
                                • Gość: nikka22 Re: nowe oblicze DEPECHE MODE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 12:39
                                  Z tego miejsca dziękuję koledze Ydolowi za tak uroczy prezent urodzinowy smile))))
                                  Tylko muszę koszulki z Davem wyrzucić, Vince rządzi wink))))))
                                  • teddy4 nowe plany Metalliki 28.02.03, 20:59
                                    Czy Robert Trujillo z Suicidal Tendencies rzeczywiście został nowym basistą
                                    METALLIKI? To pytanie zadają sobie fani zespołu na całym świecie. Udało się nam
                                    dodzwonić do marketing managera z firmy płytowej Metalliki. To jego
                                    nieautoryzowana wypowiedź : "W USA musimy w coraz większym stopniu uwzględniać
                                    politykę równości szans dla wszystkich grup etnicznych. Z badań rynkowych,
                                    które zleciliśmy Leo Burnett Company wyszło, że Robert Trujillo najlepiej
                                    przyczyni się do wzrostu sprzedaży naszych płyt wśród latynoskiej części
                                    naszego społeczeństwa. Z kolei na potrzeby naszej planowanej ofensywy na czarny
                                    rynek hip - hopowy skład zespołu będzie trochę inny. James będzie tylko śpiewał
                                    refreny, na basie będzie grać Doug Wimbish z Living Colour a Dr.Dre będzie
                                    rapować. W ogóle, żeby odnieść większy sukces na coraz ważniejszych rynkach
                                    lokalnych nagramy około 167 wersji naszej nowej płyty i każda będzie skierowana
                                    na inny rynek oraz będzie zaspokajać potrzeby tychże."
                                    Jak się dowiedzieliśmy na polski rynek METALLICA nagrywa płytę z basistą
                                    Wilków - Marcinem Ciempielem.
                                    • teddy4 co dalej z muzykami ONA???? 20.03.03, 10:50
                                      Podobnie jak fani zespołu, którzy tłumnie stawili się na ostatni koncert ONA w
                                      Stodole, my też zadajemy sobie te pytanie. Zapytaliśmy także bezpośrednio
                                      zainteresowanych.
                                      Grzegorz Skwaiński : "Muszę się przyznać,że trochę dziwnie się poczułem kiedy
                                      Agnieszka powiedziała do publiczności ZAGRAMY WAM DZISIAJ OD CH.... PIOSENEK.
                                      Przecież to głównie moje kompozycje, Czyli że to ja jestem tym ch.....?"
                                      Waldek Tkaczyk ; " Mój kolega z akademika Uniwersytetu Gdańskiego, Olek K.
                                      zaproponował mi funkcję Ministra Stanu w Kancelarii Prezydenta RP ds. Klangu.
                                      Chyba się zgodzę bo to zaszczyt móc zrobić coś dobrego dka kraju i naszych
                                      sojuszników także. Wierzę, że moja technika strzelania z basu przyda się w
                                      zaistniałej sytuacji na Bliskim Wschodzie."
                                      Aga Chylińska : "Zajebiście jest. Miałam już dość tych starych zgredów. Teraz
                                      dopiero poczułam się wolna, fuck! Mam już gitarzystę, który jest medialny i
                                      podoba się mojemu targetowi.I nie kusi mieć solówki w każdym kawałku bo ich nie
                                      po prostu nie będzie umiał zagrać! Mój p..... wydawca, fuck, kupił go od razu.
                                      Kto to? Zaraz zobaczycie, k...."

                                      Z ostatniej chwili:
                                      Do nowego zespołu Agnieszki Chylińskiej dołaczył były dziennikarz Gazety
                                      Wyborczej, Robert Leszczyński. Oto jego oświadczenie:
                                      "Wspólnie z Agą dowalimy ostatecznie tej Nosowskiej i tej Rapaczyńskiej też.
                                      Udowodnię,że jestem nie tylko kompetentnym krytykiem ale także i gitarzystą.
                                      Czasem też przydidżejuję jak trzeba będzie polecieć Linkin Parkiem czy innym
                                      Limp Bzikitem. Będzie zajebiście i pozdrawiam swój target.Wasz Robert."
                                      • teddy4 koniec wątku primaaprilisowego 01.04.03, 11:55
                                        Stało się to, czego obawiali się fani jednego z popularniejszych wątków na
                                        forum. Nie wiadomo bowiem czy ich ulubiony wątek będzie kontynuowany....
                                        Mówi Jan Trzyszustki ps. Jasiek666 : "Odkąd wyrzucili Leszcza to straciłem
                                        motywację do wymyślania bzdur. Bo jakby to brzmiało CO MA RED. LIZUT napisać w
                                        GW na 1.04.? Albo red. IWICKI? Redaktor IWICKI na IWICKĄ!!!Do piaskownicy z
                                        nim."
                                        Tadeusz Edward Ydol ps. Teddy ; "Odkąd już wiadomo,że od kwietnia zastąpię
                                        redaktora Ibisza w teleturnieju "Awantura o kasę" nie widzę powodu, żeby
                                        cokolwiek czytać a co dopiero pisać. Zajmę się w końcu tym co zawsze było dla
                                        mnie najważniejsze czyli własnym dizajnem. Pieprzyć Piekarnię! Bar rządzi! A -
                                        i wolnych chwilach pogram z Agą Chylińską - moją najlepszą przyjaciółką odkąd
                                        zacząłem z nią grać".
                                        Jan Trzyszustki : "Czy coś jeszcze napiszę? Ależ oczywiście, jeżeli tylko ktoś
                                        zapłaci mi 10000 EUR plus VAT za linijkę tekstu. Nie mówcie,że jestem drogi.Po
                                        prostu takie czasy i taki job. Stawiam jeszcze tylko warunek - jak ktoś mnie
                                        zaprasza na imprezę to w kiblu nie może być sanitariatów z Koła. Koło sucks!".

                                        • cze67 Re: koniec wa˛tku primaaprilisowego 01.04.03, 12:04
                                          Nie kryje, ze sie wcale nie ciesze. Ale trzymaliscie sie przez rok, chlopaki,
                                          (ze znakomitym rezultatem) i za to Wam chwala!
                                          • mallina Re: koniec wa˛tku primaaprilisowego 01.04.03, 12:22
                                            jaki koniec...
                                            to teraz dopiero poczatek..bo nalezy przewidziec gdzie red Leszczynski bedzie
                                            teraz pisal..to otwiera wiele nowych mozliwosci tworczych przed teddym i
                                            jaskiem!

                                            1.04.2002..to ci byly czasy!!!!!!!!!!
                                            smile)))
                                        • ilhan Re: koniec wątku primaaprilisowego 01.04.03, 18:37
                                          teddy4 napisał:

                                          > Tadeusz Edward Ydol ps. Teddy ; "Odkąd już wiadomo,że od kwietnia zastąpię
                                          > redaktora Ibisza w teleturnieju "Awantura o kasę" nie widzę powodu, żeby
                                          > cokolwiek czytać a co dopiero pisać.

                                          Wow, Teddy, to dopiero wiadomość! Będzie można zwiedzić studio albo se z Tobą
                                          pstryknąć?
    • Gość: Drugas Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? IP: *.kromera.k.pl 01.04.03, 20:29
      Słyszeliście o tekście Leszczyńskiego, który nagrał piosenke, w której
      nazywa Gazetę - cytuję - szmatą, kurwą i sprzedajna dziwką i sugeruje jej,
      zeby, hmmm, szła sie pierdolić???? Właśnie przed chwilą z tekstu zaśmiewał
      sie Hołdys na MTV Classic.
      • teddy4 Drugie wydanie ksiązki "Co ma red. Leszczyński.... 21.05.03, 17:41
        W tym miejscu chciałbym nadmienić, że niebawem ukaże się nowe wydanie słynnego
        dzieła Jana T. i Tadeusza Y. pt. "Co ma red. Leszczyński napisać w GW na
        1.04?", Wydawca (WYDAWNICTWO SZARE) obiecuje nową okładkę i nowe teksty, które
        nie zmieściły się w poprzedniej edycji.
        Książkę będzie można kupić tylko w dniu 7 czerwca w Galerii Off w Warszawie,
        ul. Puławska 31 od godz. 21.30. Nakład BARDZO ograniczony.
        • cze67 Re: Drugie wydanie ksiązki 'Co ma red. Leszczyńsk 21.05.03, 18:12
          Cudownie!!! Piżmak, liczę na Ciebie!
          • teddy4 TRENDY FOTON 12.11.03, 09:01
            TRENDY FOTON

            W ślad za artykułem w CITY o d. Fabryce FOTON, okupowanej obecnie przez
            artystów undergroundowych , i my postanowiliśmy zająć się tym niezwykle
            ciekawym miejscem.
            Rzesze bywalców Piekarni odkąd FOTON stał się trendy usiłują tu przeniknąć.
            Niestety - nie pomaga zdizajnowanie ani umiejętność odróżniania house od
            drum’n’bassu. Selekcjonerzy czyli pan Józef i pan Władysław są
            nieubłagani. „Nie wpuszczamy bez przepustek”mówią twardo i dodają „Zwłaszcza po
            tym artykule”.
            Syndyk Fotonu mówi nam : „Teraz sala prób kosztuje 15 zł za minutę a nie tak
            jak dawniej za godzinę”. Ale świadomość tego, że miejsce jest trendy i tak robi
            swoje. Na parkingu przed Fotonem codziennie można spotkać Michała Grymuzę czy
            Wojtka Pilichowskiego. Przyjeżdżają tutaj na próby z jedną z najważniejszych
            postaci polskiego undergroundu czyli Kasią Kowalską. „Znalazłam tu
            osiemdziesiątego ósmego faceta mojego życia” mówi Kasia Kowalska „To basista
            zasłużony dla polskiej nowej fali. Ale nie zwraca na mnie uwagi, więc biorę
            kolejną dawkę leków antydepresyjnych i nagrywam nową płytę, gdzie podzielę się
            z fanami swoimi przemyśleniami”.
            W soboty wpadają ziomale z Molesty. Z daleka słychać „yo yo” i ogłosy radosnego
            bounce, zwłaszcza gdy odwiedza ich Tede ze swoją nową miłością Natalią. Mąż
            Natalki, Michał Dąbrówka też zresztą tutaj gra – w jednym z zespołów death-
            metalowych.
            Przy portierni znajduje się niewielki sklepik, prowadzony przez Sebana, muzyka
            zespołu Elementy . „Wczoraj sprzedałem lufkę Brylewskiego z 1998 roku za 45
            zł” mówi Seban „Ludzie pytają też o pałki Hajdasza, najlepiej ułamane sprzed
            dwóch lat. Jest popyt na kostki Dżabiego z Agressivy 69 i niedopałki
            Lipińskiego. Zasadniczo jednak najlepiej schodzą t-shirty z dużym napisem GRAM
            W FOTONIE, 150 zł sztuka.”

    • Gość: pifpaf Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? IP: *.chello.pl 29.12.03, 15:08
      czy zobaczę część dalszą? smile
      • Gość: Eustachy Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.12.03, 03:09
        P. Tadeusz Edward Ydol prubuje odgrzebać wątek dawno już niestety (a może na
        szczeście) pochowany z należnymi mu honorami. Trzeciej edycji książki chyba nie
        ma prawa być. Prędzej Małysz wygra Turniej 4 Skoczni. Weźcie się Tadeuszu jak
        nie macie co robić za spisywanie prawdziwych anegdot rockowych.
    • homohedonistus Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? 18.05.04, 23:17
      26 kwietnia na koncercie w warszawskiej Proximie czołowy przedstawiciel polskiego hard core zaszokował wszystkich fanów. Schizma zaprezentowała swoje nowe oblicze grając klasycznego punka 77. Mówi Pestka, wokalista Schizmy: "Chcieliśmy coś zmienić, znudziło nas bycie ciągle na szczycie. A i zauważyliśmy, że publika zachowuje się kulturalniej podczas słuchania wolniejszej, mniej agresywnej muzyki. Dlatego postanowiliśmy wrócić do korzeni, czyli grać na koncertach punka. Bo punk nie umarł, punk żyje i to nie tylko w naszych hard core'owych sercach. Zatem w tym roku na koncertach gramy tylko punka. Dzięki temu zrobimy miejsce dla młodych gniewnych polskiego hard core'a. Nareszcie zespół 1125 będzie mógł uznać się za najlepszy polski band hard core'owy, choć na razie tylko koncertowy. A wiem, że bardzo im na tym zależało"


      Poproszony o komentarz Wróbel z 1125 zaprzeczył gardłowym głosem jakoby od ponad roku potajemnie ćwiczył śpiew alikwotowy, i nerwowo wyśmiał plotki głoszące, że na najbliższym koncercie zespół radykalnie zaskoczy swoich fanów.
    • homohedonistus nowe płyty Dezertera już wkrótce 18.06.04, 14:42
      Wspólna trasa Dezertera wraz z Kasią Nosowską nie tylko zaowocowała fantastycznymi koncertami. Okazało się, że Dezerterzy przyjeli Kasię do swego grona na stałe. Podobno głównym powodem było to, że sam Robal nie był już wstanie słuchać swojego śpiewu. A jako, że ich basistą jest Jacek Chrzanowski oznacza to, że połowa aktualnego składu Dezertera to muzyca Heya. Aby tego było mało trzech muzyków i jedna muzyczka, wpadli na pomysł, że w nieokreślonej przyszłości nagrają płytę, na której zamieszczą punkowe wersje największych przebojów Heya. Na razie nie potwierdzają się plotki, że niedługo Robal zostanie nowym gitarzystą Heya.

      Wiadomo jednak trochę o najnowszej płycie, która jest nagrywana już od jakiegoś czasu, a wydanie jej jest planowane na koniec czerwca, zatem ukaże się najprawdopodobniej na początku przyszłego roku. Płyta jest nagrywana w czterech różnych studiach naraz. Po jednym dla każdego członka zespołu. Po gościnnym udziale akordeonu na płycie 'Ziemia jest płaska', oraz użyciu elektroniki na płycie 'Decydujące starcie' jest to kolejny pomysł, który przeniesie muzykę zespołu w nowe obszary.

      A oto co powiedział nam jeden z członków zespołu, proszący o zachowanie anonimowości: "Liczę na komercyjny sukces naszej nowej płyty. Może znów będziemy mogli żyć tylko z muzyki, a Krzysiek nie będzie już pisał tekstów takich jak 'Kapitalizm-kanibalizm'. Ta płyta będzie się muzycznie różnić od poprzednich. 'Kolaboracja II' to był taki harcerski punk w stylu Sztywnego Pala Azji czy Formacji Nieżywych Schabuff; 'Wszyscy przeciwko wszystkim' to takie łamańce porównywalne do Nomeansno, bo akurat wtedy byli popularni w Polsce; 'Blasfemia' była płytą grunge'ową, w końcu mieliśmy rok 1992; 'Deuter' to przebojowa i melodyjna płyta na fali popularności neopunka. I mogę zapewnić, że najnowsza także będzie muzycznym zaskoczeniem."

      Zespół myśli już o kolejnej płycie, której termin wydania planowany jest na pół roku po nowych wyborach parlamentarnych, tak aby Krzysiek mógł skomentować nową polską rzeczywistość. Robocze tytuły piosenek: 'Punk, honor, ojczyzna', 'Spytaj księdza', 'Deportacje 2005', 'Urodziłem się 40 lat przed LPR-em', 'Nowe wiadomości parafialne', 'Jednak jestem przeciw' oraz 'Chrystus na Wiejskiej'. Jak widać zespół nabiera dystansu do swojej twórczości, a okładka płyty 'Decydujące starcie' nie była tą przysłowiową jedną jaskółką.
    • homohedonistus Lepiej późno niż później - ścieżka dźwiękowa 07.07.04, 12:31
      Hard core'owy zespół Agnostic Front nagrał soundtrack do komedii romantycznej Something's Gotta Give (polski tytuł - Lepiej późno niż później). W sumie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że udało im się nagrać ten soundtrack 5 lat przed powstaniem filmu. Poproszony o komentarz wokalista grupy - Roger Miret - powiedział: Niezły hard core!

      Wszystko wskazuje na to, że ostatnia studyjna płyta AF 'Dead Yuppies' wydana w 2001 roku także będzie ścieżką dzwiękową do filmu. Film ma być komedią. Bohaterami będą martwy facet oraz samotny yuppie. W wyniku niespodziewanego zbiegu okoliczności bohaterowie zamienią się swoimi rolami, co spowoduje wiele przezabawnych perypetii, z których będzie można wysnuć wniosek, że martwi ludzie są japiszonami. Polski tytuł filmu 'Nic nigdy nie jest takie, jakie się z pozoru wydaje, że jest'.
      • teddy4 INTERPOL - "Antics". Czemu tak późno? 07.10.04, 19:56
        Razem z red. Anną Gacek z "Teraz Rocka" siedzieliśmy w Mc Donaldzie przy 51
        street i czekaliśmy. Zrazu nie rozumiałem, dlaczego właśnie tutaj menedżer
        największego obecnie zespołu świata, umówił nas z wokalistą Paulem Banksem. Ale
        to właśnie w tym miejscu ujawniała się najpełniej cała depresja i klaustrofobia
        tego świata, tak typowa dla NY City. Tak typowa dla zespołu Interpol.
        Nagle oczy red. Gacek rozpromieniły się blaskiem. Wiedziałem, że już Go widzi.
        Nie było wątpliwości, to musiała być miłość, taka sama jak do Alexa Kapranosa z
        Franz Ferdinand. "Jesteście z Polski?" zapytał nas Paul, wdziecząc się do red.
        Gacek niczym klawiszowiec Lindup z Level 42 do kamerzysty w teledysku "Lessons
        In Love". "Kocham Polskę" nawijał dalej "Wszyscy piszą, że gramy jak jakiś Joy
        Division z Manchester. A myśmy ich nigdy nie słyszeli, a zwłaszcza ja nie
        słyszałem tego wokalisty Curtisa." "A macie w ogóle jakieś inspiracje?"
        zapytałem więc w imieniu Gazety. Red. Gacek w imieniu "Teraz Rock" robiła już
        tylko piękne oczy. "Kocham Polskę" powtórzył Paul "Dlatego tak długo
        czekaliście na ANTICS bo my czekaliśmy na debiutanckie płyty zespołów eM i
        Coma." Patrząc na hot dogi, które spadły nam na podłogę Paul
        kontynuował "Czymżeż są teksty jakiegoś Curtisa wobec mroku, który wyłania się
        z tekstów Comy? Nie wiedzieliśmy co grać na gitarach, ale wiedzieliśmy, że
        chłopaki z eM coś nowego odkryją. Coś, co wykorzystamy na ANTICS. Nie amcie
        pojęcia, jak dobrą macie w Polsce muzykę". Red. Gacek ocknęła się
        pierwsza ; "Look Paul, I have Mietall Waluś's autograph here" i pokazała mu
        numer swojego pisma. "Zawsze wiedziałem ,skąd te prymitywy z The Strokes wzięli
        imidż" pogerdliwie prychnął Paul "Ich nigdy nie było stać na cokolwiek
        oryginalnego".
        Menedżer podszedł z Big Makiem. "This is the end" oznajmił. Oczy red. Gacek
        posmutniały. Okazało się, że warto się wgryzać nie tylko w Pidżamę Porno.

        Robert Sankowski
    • humbak Nowa idea 21.11.04, 15:50
      DJ Leszczu jak się ostatnio dowiedziałem zamierza wydać album. Inspirując się Grey Albumem DJ Danger Mouse'a zamierza wykorzystać partie wokalne wyciągnięte z klasyka polskiego hh TeDe z jego mega albumu S.P.O.R.T. Jako podkłady zamierza zastosować sample z albumu Miłość w czasach Popkultury. Tytuł ma mieć tytuł "Sport w czasch popkultury".
      -Będzie to rewolucja na polskim rynku fonograficznym. Poza tym nie popełnie błędu Danger Mouse'a. Mam już stosowne pozwolenia- stwierdził artysta.
      Artur Rojek i inni członkowie Myslovitz oraz TeDe są jednomyślni.
      -To będzie wielka rzecz-mówią. Już tytuł mówi wszystko.
      • Gość: manniak Re: Nowa idea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 15:54
        SŁABE!
        • humbak Re: Nowa idea 21.11.04, 16:28
          No cóż... I tak nie liczyłem na to, że dorównam twórcom wątkusmile
          • teddy4 Szkoła prawdziwego rokendrola 30.01.05, 23:03
            Taką ulotkę znalazłem w swojej skrzynce pocztowej. Przytaczam w całości:

            NIE BĄDŹ BURAKIEM - ZOSTAŃ ROKENDROLOWCEM!

            Drogi Właścicielu Firmy/Dyrektorze/Menedżerze/Nac zelniku Wydziału!
            Badania statystyczne, które Polski Związek Artystów Rokendrolowych zlecił dwóm
            niezależnym firmom, pokazały przerażającą prawdę o gustach muzycznych
            większości tzw. polskiej kadry menedżerskiej. Według większości z Państwa rock
            na świecie zaczął się od Czerwonych Gitar, muzyka new romantic wzięła początek
            od Modern Talking a jedynym zespołem punkowym, jaki raczyliście Państwo
            wymienić, był Lady Pank!
            Nie możemy pozostać obojętni na wstyd, który przynosicie naszemu krajowi
            podczas wszelkich kontaktów z zachodnioeuropejską kadrą menedżerską, klaszcząc
            na raz (a nie na dwa) oraz domagając się piosenek weselno-biesiadnych na
            nieoficjalnych spotkań wieczornych.
            Dajemy Wam, za jedyne 1000 Eur plus VAT, od łba, niepowtarzalną i być może
            ostatnią w Waszym życiu szansę - SZKOŁĘ ROKENDROLA. W końcu zajarzycie o co
            chodzi w rokendrolu i dacie sobie spokój z (tu coś niewyraźnie napisali) disco-
            polo.
            Oto rekomendowane przez nas tematy i wykładowcy:

            Maciej Maleńczuk - Jak zarządzać zespołem, nie będąc oficjalnie jego liderem.
            Casus zespołu Pudelsi.
            Maciej Maleńczuk - Jak skutecznie skłócać sekcje rytmiczne dla osiągnięcia
            sukcesu w karierze solowej. Casus zespołu Homo Twist.
            Artur Hajdasz - Jak urządzać profesjonalne demolki w dowolnie wybranych
            miejscach. Podejście rokendrolowe w ujęciu empirycznym.
            Robert Gawliński - Jak chudnąć co roku o 20 kg i nie zniknąć (z rynku).
            Robert Gawliński - Jak żyć czyli jak mając cukrzycę pić, palić i Bóg wie co
            jeszcze.
            Zbigniew Hołdys - Rola marketingu w rokendrolu. Czyli jak nie robiąc nic,
            udawać że się robi coś.
            Robert Brylewski - Rola upraw rolniczych w rokendrolu. Wykład polecany zwłaszcza
            lobby rolniczemu.
            Krzysztof "Grabaż" Grabowski - Jak zrobić z siebie wokalistę.
            Zygmunt Staszczyk - Rola i znaczenie groupies w muzyce rokendrolowej. Dla
            cierpliwych słuchaczek płci żeńskiej Wykładowca zademonstruje (znowu
            niewyraźnie napisano).

            Dołacz do nas! Bądź rokendrolowcem za 100 Eur plus VAT!
            • humbak Re: Szkoła prawdziwego rokendrola 31.01.05, 15:26
              Chciałem tylko zauważyć że oferowana kwota drastycznie maleje w trakcie czytania ulotki. A tak wogóle to big_grin
              • Gość: luukasz4 Re: Szkoła prawdziwego rokendrola IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 31.01.05, 17:19
                szczerze mowiac nie rozumiem tych upraw rolniczych w kontekscie Brylewskiego.
                Czyz okreslenie rock rolniczy nie tyczy sie raczej zespolow typu Budka suflera
                lub Ira?
                • teddy4 Re: Szkoła prawdziwego rokendrola 31.01.05, 21:05
                  Gość portalu: luukasz4 napisał(a):

                  > szczerze mowiac nie rozumiem tych upraw rolniczych w kontekscie Brylewskiego.
                  > Czyz okreslenie rock rolniczy nie tyczy sie raczej zespolow typu Budka
                  suflera
                  > lub Ira?

                  Uprawy rolnicze to istotnie przeważnie żyto i takie tam inne. Ale kol. artysta
                  rokendrolowy Brylewski preferuje raczej podejście rolnicze w ujęciu
                  ziołoleczniczym, i zapewne to autorzy ulotki mieli na myśli.
                  • Gość: ducky Re: Szkoła prawdziwego rokendrola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 09:57
                    buahahahahahaha
            • martolka Re: Szkoła prawdziwego rokendrola 01.02.05, 13:20
              pisz, pisz Teddy, humor poprawiasz smile

              wyklady Gawlinskiego sa kuszace
              no i Staszczyk, trzeba by zobaczyc co on tam ma demonstrowac
    • hrabia.dracula Re: co ma red. Leszczyński napisać w GW na 1.04.? 14.02.05, 21:01
      W wywiadzie przeprowadzonym dla Teraz rocka przez annę Gacek Dave Mustaine
      zdementował plotkę jakoby kolor jego włosów byl efektem stałego używania
      koloryzujących preparatów firmy l'oreal.
      "Kolor moich wlosow zawdzięczam regularnym kąpielom w wywarze z cebuli" -
      wyjaśnił Mustaine

    • Gość: scribs Teraz: Co ma red. Sankowski napisać w GW na 1.04.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 23:51
      To jest bardziej aktualne...

      • teddy4 The Cure się powiększa 30.05.05, 13:35
        Jak grom z jasnego nieba spadła na fanów wiadomość o tym, że Robert Smith
        postanowił pozbyć się ze składu The Cure Rogera O'Donnella i Perry Bamonte.
        "Byli za chudzi" stwierdził Robert. "Myśl o tym mnie rozpraszała i dlatego
        ostatnia nasza płyta jest taka bez koncepcji. O ile Jason i Simon obiecali
        przytyć, żeby trochę upodobnić się do moich rozmiarów, to ci dwaj nie dali mi
        tej szansy. Czułem się osaczony i musiałem coś zrobić".

        Z ostatniej chwili:
        Jak się dowiedzieliśmy, do The Cure powróci jej dawny członek Laurence
        Tolhurst. Porozumienie pomiędzy Robertem Smithem a Laurencem mówi m.in. że ten
        ostatni ma głównie zajmować się jedzeniem i absolutnie nie tykać żadnych
        instrumentów. Robert odgraża się : "Teraz to nagram coś na kształt
        Pornography!".
        • teddy4 nowy wokalista w The Cult 09.06.05, 22:22
          "Fuck off". Tyle mniej więcej usłyszał w słuchawce gitarzysta Billy Duffy, gdy
          po raz 84 zadzwonił do swojego byłego wokalisty, Iana Astbury. "Ian uwierzył,
          że jest p.... Morrisonem" zwierza się Duffy. "Widzi wszędzie Indian i mówi, że
          weszli mu do głowy. Musiałem coś zrobić" dodaje.
          Ian Astbury tak zewnętrznie upodobnił się do wokalisty The Doors, śpiewając w
          The Doors 21st Century, że już wszyscy zdążyli zapomnieć, jak wyglądał jako
          wokalista The Cult. "Zacząłem szukać w necie gości o podobnych do Iana
          nazwiskach, uznając że może któryś z nich zastąpi go godnie" opowiada Duffy.
          Czekamy na wynik jego poszukiwań.

          News z NME:
          "Jak powiedział nam Billy Duffy z The Cult, nowym wokalistą zespołu został
          Jan "Ast" Bury, do tej pory występujący w polskim zespole folkowym PSL."
          • humbak Re: nowy wokalista w The Cult 09.06.05, 22:52
            Post scriptumumumumum zabijabig_grin
            • test_for_echo Re: nowy wokalista w The Cult 09.06.05, 22:54

              humbak napisał:

              > Post scriptumumumumum zabijabig_grin

              W zasadzie nic nie rozumiem ale musiałem się dopisać.
              • teddy4 Wielcy Rocka Dla Solidarności 31.08.05, 19:56
                31 sierpnia 2005 na terenie d. Stoczni Gdańskiej odbył się koncert pt. Wielcy
                Rocka Dla Solidarności. Oto wypowiedzi zebrane po koncercie:
                Tom Araya (Slayer) - "Gdyby Lech nie przeskoczył w pamiętnym sierpniu przez
                płot, to być może gralibyśmy w najlepszym razie jak środkowy Grand Funk
                Railroad, na pewno nie szybciej".
                Bernard Sumner (New Order) - "Osobiście jestem nieco rozczarowany naszym
                przyjęciem przez publiczność a także polską krytykę muzyczną. Podobno nasza
                muzyka w waszym kraju nazywa się disco-polo. Doprawdy nie rozumiem dlaczego."
                Liam Gallagher (Oasis) - "Taaak, jasne że wiem o co chodzi. Ten wasz Lech po
                prostu poszedł na Vaclavske Namesti i potem z kolegami obalił ten mur berliński"
                Michael Jackson - "Och, kocham was. Płyta "Thriller" nigdy nie sprzedała by się
                tak dobrze, gdyby nie to, że Lech Wałęsa był w młodości takim ślicznym,
                niewinnym chłopcem. Och, kocham was i teraz zagram funkowo-soulową wersję
                piosenki MURY".
                • nowy_grubas Re: Wielcy Rocka Dla Solidarności 31.08.05, 20:10
                  Cha, cha, cha, psześmieszne!
                • ilhan Plany wydawnicze Lao Che 31.08.05, 21:05
                  Niemało zamieszania wywołała w ostatnich miesiącach propozycja grupy LAO CHE - zrelizowany w punkowej konwencji album "Powstanie Warszawskie". Idąc za ciosem, w dniu sierpniowych obchodów, lider zespołu Spięty ogłosił, że to jedynie część planów.

                  - Śladami amerykańskiego singera/songwritera Sufjana Stevensa, który nagrywa albumy o poszczególnych stanach USA, planujemy całą serię płyt dotyczących najważniejszych wydarzeń w polskiej historii. Już wkrótce ukaże się nasz album "Sierpień '80" - tym razem będzie utrzymany w konwencji zimnofalowej. Kolejne części będą zatytułowane "Przewrót majowy" (glam-rock), "Chrzest Polski" (rock progresywny) oraz trzypłytowe boksy: "Powstania śląskie" (r'n'b) i "Rozbiory" (free-jazz).
                  • tomash8 Re: Plany wydawnicze Lao Che 31.08.05, 21:14
                    ilhan napisał:

                    "Chrzest Polski" (rock progres
                    > ywny)

                    Tu by bardziej pasował pagan black metal lub symfoniczny dark ambient:]
                    • teddy4 Lech Kaczyński - Prezydent Bez Fuzza 25.10.05, 14:47
                      Lech Kaczyński – Prezydent Bez Fuzza


                      Wiadomo już, jakie będzie pierwsze zarządzenie nowego Prezydenta RP! Otóż, jak
                      się dowiedzieliśmy sztab Pis pracuje nad wydaniem zakazu używania tzw. Urządzeń
                      peryferyjnych do gitar elektrycznych. Jak mówi Prezydent Elekt : „Społeczeństwo
                      polskie dokonało jasnego i klarownego wyboru, wybierając mnie na prezydenta.
                      Jasnego i klarownego, więc musimy wykazać się konkretnym działaniem.
                      Społeczeństwo nasze nie potrzebuje żadnych liberalnych zniekształceń, bo nie
                      leżą one w naszej tradycji – dlatego też będziemy walczyć z wszelkimi
                      zniekształceniami, zaczynając od gitar elektrycznych. Na samą gitarę
                      elektryczną jesteśmy w stanie się zgodzić, nie jesteśmy aż tak konserwatywni,
                      ale te wszystkie za przeproszeniem fuzzy, delaye i chorusy mącą tylko w głowach
                      Polaków, którzy mają już dość zniekształcania obrazu”.
                      Jak dodaje kandydat na ministra sprawiedliwości : „Będziemy z całą surowością
                      ścigać tych, którzy odważą się łamać to zarządzenie”.
                      Oto co powiedział nam Peter z zespołu Vader : „Trudno, będziemy teraz grali
                      takie bardzo szybkie country. Najwyraźniej Kaczyński chce być głównie
                      Prezydentem Disco-Polaków”.



                      • teddy4 PiS odgitarawia IV RP! 07.02.06, 22:38
                        Jak się dowiedzieliśmy, trwają prace nad kolejną ustawą firmowaną przez
                        koallicję PiS, Samoobrony i LPR. "Ojciec Tadeusz wiele razy mówił nam o
                        szkodliwym wpływie muzyki rockowej na polskie społeczeństwo", mówi nam premier
                        Kazuimierz Marcinkiewicz ". "Rock powstaje głównie przy pomocy gitary
                        elektrycznej" fachowo stwierdził zapytany przez nas minister kultury Kazimierz
                        Ujazdowski. "Wzorem becikowego postanowiliśmy zatem stworzyć mechanizm
                        wspomagający zmniejszenie liczy gitar w naszym kraju" wyjaśnia Roman
                        Giertych "za każdą oddaną przez obywatela polskiego Urzędowi Ds. Prorodzinnej
                        Polityki Instrumentalnej gitarę akustyczną płacilibyśmy 500 zł, a za każdą
                        elektryczną 1000 zł."
                        Andrzej Lepper stoi w częściowej opozycji do tego projektu : "Nie wystarczy
                        zredukować liczbę gitar. Polskie społeczeństwo musi mieć na czym grać i dlatego
                        Samoobrona poprze ten projekt, jeśli za każdy zakupiony przez obywateli
                        akordeon Urząd Ds. Prorodzinnej Polityki Instrumentalnej wypłaci nabywcom po
                        1000 zł".
                        Mówi Titus (Acid Drinkers, Homo Twist) : "Czy projekt ustawy mówi coś o
                        gitarach basowych?"
                        • teddy4 PiS wydaje Siekierę 16.02.06, 14:28
                          Wojewoda Adam Supeł (PiS) zrealizuje swój plan wydania na CD demówki punkowego
                          zespołu SIEKIERA!
                          "Postawiłem ten wniosek na naradzie u swojego szefa, wicepremiera Dorna" chwali
                          się wojewoda Supeł. "Podniosłem fakt dużego wpływu twórczości Siekiery na
                          późniejszą dekomunizację naszego kraju i deesbekizację służb bezpieczeństwa. To
                          dzięki utworowi "Jedzie pociąg anarchistów" jestem dziś tym , kim jestem. Te
                          ideały z Jarocina 1984 zostały we mnie, podobnie jak w całym PiSie, a nawet
                          naszych koalicjantach!"
                          Jak się dowiedzieliśmy, wicepremier Dorn przekonał wicepremier Gilowską do
                          znalezienia w budżecie około 1 mln zł na to unikalne i ważne
                          wydawnictwo. "Każdy obywatel IV RP powinien poznać wczesną twórczość Siekiery"
                          uważa wicepremier Dorn.
                          Premiera medialna płyty "Demo 1984" zespołu Siekiera będzie mieć miejsce w
                          Radiu Maryja, a niedługo później w TV Trwam obejrzymy nakręcony po latach klip
                          do utworu "Idzie wojna" z udziałem m.in. lidera Siekiery Tomasza Adamskiego i
                          min.Zbigniewa Ziobro.
                          Jednocześnie rząd powołał swojego Pełnomocnika Ds. Wydania Płyty Zespołu
                          Siekiera. Został nim apolityczny fachowiec, red. Cze67, wskazany przez PiS.
                          • Gość: luukasz4 Re: PiS wydaje Siekierę IP: *.med.uni-heidelberg.de 17.02.06, 13:25
                            Ale czy wydanie plyty Siekiery nie stoi w sprzecznosci z zakazem używania
                            urządzeń peryferyjnych do gitar elektrycznych ?
                            No, chyba ze elektronicznie usunie sie wszelkie fuzzy z dema, aby otrzymac
                            produkt bez znieksztalcen.
                      • p.o.box.77 Re: Lech Kaczyński - Prezydent Bez Fuzza 17.02.06, 13:44
                        z najnowszych doniesien z wiejskiej. Jak podaje nasz korespondent trwa zacieła
                        debata w sejmie na temat projektu wycofywania efektow gitarowych z polskiej
                        muzyki rozrywkowej. Projekt zakłada wycofanie wszystkich płyt zawierających
                        zniekształcenia dźwięku i konfiskatę efektów. przedsiębiorcy i muzycy złożyli
                        juz protest. premier marcinkiewicz w oficjalnym wystapieniu w urzedzie rady
                        ministrow zapowiedział ze projektu nie uda sie zrealizowac, ze wzgledu na
                        dziure budzdzetową. akcja osrodkow rzadowych skupi sie na wybranych efektach,
                        jako pierwsze zostaną usuniete efekty wah-wah. do konca roku ministerstwo
                        gospodarki zapowiada laczny przychod z eksportu efektow nawet do 2% dziury
                        budzdzetowej...
                        • Gość: CCCC DODA- nagrała DOBRĄ płytę! IP: 212.160.236.* 17.02.06, 14:31
                          • teddy4 Nowa płyta w dyskografii Leszka Możdżera 09.05.06, 09:24
                            Pomaton wpadł na pomysł na oryginalny pomysł marketingowy wydania składanki pod
                            tytułem "ARTYŚCI, Z KTÓRYMI JESZCZE NICZEGO NIE NAGRAŁ LESZEK MOŻDŻER".
                            Piotr Kabaj, szef Pomatonu tłumaczy "W zasadzie planowaliśmy wydać album
                            dwupłytowy, ale Leszek przejawia tak dużą aktywność, że objętość tej pozycji
                            może ulec zmianie. Wydawało nam się, że np. zespół Sepultura ma pewne miejsce
                            na naszej składance, a tutaj niespodziewanie Leszek nagrał z nimi nową wersję
                            ROOTS BLOODY ROOTS. Nawiasem mówiąc w tym samym dniu nagrywał podkłady
                            fortepianowe do przemówień polityków obecnej kooalicji rządowej".
                            Ostatecznie nowa płyta ukaże się jako singiel i zawierać będzie wyłącznie
                            nagrania Rogera Watersa.
                            • teddy4 Dlaczego bez Masona? 30.08.06, 16:27
                              Wiemy już dlaczego David Gilmour wystąpił w Gdańsku bez swojego kolegi,
                              perkusisty Nicka Masona. Sądziliśmy, że tradycyjnie plan pokrzyżował inny jego
                              dawny kolega, Roger Waters - ale pomyliliśmy się...
                              Mówi Wojciech Wierzejski z Ligi Polskich Rodzin : "Jesteśmy dumni, że i tym
                              razem nasza partia okazała się skuteczna, co bez wątpienia przełoży się na nasz
                              wynik w wyborach samorządowych. Wystosowaliśmy stanowcze pismo do organizatora,
                              że nie życzymy sobie, by w kolebce IV RP występowali jacyś masoni."
                              • teddy4 Tomek Gron wyjaśnia 30.08.06, 16:42
                                Szerokim echem w środowisku tzw. muzyków jarocińskich odbił się odkryty
                                ostatnio fakt współpracy łódzkiego prawnika Tomasza Grona, w latach 1983-1985
                                perkusisty punkowej Moskwy z SB.
                                Tomek przyszedł do naszej redakcji. Oto jego poruszające wyznania: "Kiedyś na
                                początku lat 80-tych, gdy ćwiczyłem sobie na rozpadającym się polskim bębnie
                                Polmuz, przyszedł do mnie kierownik MDK i zapytał czy chcę lepsze, czeskie
                                bębny Amati. Jasne, że chciałem. Gdybym wtedy wiedział.... Któregoś dnia, gdy
                                grałem jeszcze jazz-rocka w innej kapeli wezwali mnie do SB i powiedzieli CZAS
                                ZAPŁACIĆ. Powiedzieli mi, że punkowy zespół Moskwa zagraża ustrojowi i że mam
                                zostać jego perkusistą bo jest wakat. SB długo nade mną pracowało. Stali nade
                                mną z pałami i ryczeli SZYBCIEJ KU.. SZYBCIEJ. Ze strachu grałem więc tak
                                szybko jak to tylko było możliwe. Kiedyś oficer prowadzący mi to wyjaśnił GRAJ
                                SZYBKO TO KIEDYŚ TEMPA NIE WYTRZYMAJĄ. Coż, chyba się pomylił. Wytrzymali."

                                Guma, lider Moskwy : "W pierwszej chwili byłem wkurzony na Tomka, wiecie jak to
                                jest. Ale teraz to jestem tym esbekom wdzięczny. W sumie dzięki nim byliśmy
                                najszybszym zespołem punkowym w krajach RWPG!".
                                • ponurak Re: Tomek Gron wyjaśnia 30.08.06, 20:09
                                  Coś ci ostatnio Teddy cienko idzie. Pewnie to ta przedwczesna jesień ale wydaje
                                  mi się że w zeszłym roku było dużo lepiej. A przecież tematów nie brak, patrz -
                                  bez piwa nie zaśpiewam - Elton.
                                  Staraj się chłopie bo twój wątek padnie!

                                  • teddy4 Vader ogrzewa Wrocław 31.08.06, 09:53
                                    Jedyny rozpoznawalny w świecie polski zespół czyli Vader w murach wrocławskiej
                                    Starej Elektrowni nakręcił klip do nowego utworu "God is dead".
                                    "Nigdy nie spodziewałem się, że efektem kręcenia klipu w tym miejscu będzie
                                    nasza rezygnacja z trasy po Stanach" mówi Peter.
                                    Rzecznik prasowy wrocławskich energetyków opowiada nam : "W czasie kręcenia
                                    klipu, nasz pracownik omyłkowo podłączył wzmacniacze zespołu do naszej sieci
                                    ciepłowniczej. Gdy Vader zaczął grać to moc skoczyła nam w górę o jakieś 50
                                    megawatów termicznych. W kaloryferach we Wrocławiu zrobiło się od razu cieplej.
                                    W efekcie nasz zarząd doszedł do wniosku, że zamiast wydawać pieniądze na
                                    modernizację naszych urządzeń , lepiej zatrudnić chłopaków z Vadera".
                                    Peter z Vadera : "Cieszymy się, że możemy zrobić coś dobrego dla polskiej
                                    energetyki cieplnej i jeszcze dobrze na tym zarobić. Szkoda tylko, że w tej
                                    sytuacji musieliśmy odwołać trasę po USA".

                                    Jak się dowiedzieliśmy, zarząd konkurencyjnej grupy energetycznej BOT prowadzi
                                    już zaawansowane rozmowy z zespołem Morbid Angel.
                                    • grimsrund Re: Vader ogrzewa Wrocław 31.08.06, 15:40
                                      > Szkoda tylko, że w tej sytuacji musieliśmy odwołać trasę po USA".

                                      I bardzo dobrze się stało - Amerykanie (zwłaszcza w Kalifornii) zaczynają mieć
                                      hopla na punkcie alternatywnych źródeł energii. Skonfiskowaliby nam ich w
                                      trymiga a potem piszta Polaczki na Berdyczów.
                                      • cze67 Re: Vader ogrzewa Wrocław 01.09.06, 15:48
                                        Dobre, dobre. Powrót w wielkim stylusmile
                                    • ponurak Re: Vader ogrzewa Wrocław 31.08.06, 22:06
                                      teddy4 napisał:

                                      > "Nigdy nie spodziewałem się, że efektem kręcenia klipu w tym miejscu będzie
                                      > nasza rezygnacja z trasy po Stanach" mówi Peter.

                                      ech...prawdę chyba gadałsmile
                                      • teddy4 MADE IN IV RP 19.10.06, 15:27
                                        MADE IN IV RP

                                        Po niespodziewanym występie zespołu Made In Poland, określanego kiedyś
                                        jako ”sensacja z Galicji”, na tegorocznym festiwalu w Jarocinie, nastąpi równie
                                        niespodziewany ciąg dalszy.
                                        „Chcąc zaznaczyć naszą partycypację w przebudowie naszego kraju i wyrazić
                                        jednocześnie poparcie dla kierunku zmian” mówi perkusista, ostatnio także
                                        wokalista Artur Hajdasz, „postanowiliśmy zredizajnować naszą nazwę na MADE IN
                                        IV RP. Pewnym modyfikacjom ulegną także nasze stare utwory, np. refren w
                                        naszej najbardziej znanej piosence będziemy teraz śpiewać NIE MYŚLĘ JA MÓWIĘ.
                                        Naszym zdaniem nie warto myśleć nad tym, co robi nasz światły rząd, po prostu
                                        trzeba głosić jego idee, a następnie je implementować”.
                                        Zapytaliśmy artystę, czy także inny znany utwór zespołu, „Program” ulegnie
                                        jakimś modyfikacjom. „Ależ skąd”, prostuje Hajdasz, „Przejąć kontrolę nad
                                        wszystkim – oto wasz program. To przecież idea PO, którą obnażyliśmy już w 1984
                                        roku, kiedy powstała ta piosenka. Ten utwór się nie starzeje, jak widać”.
                                        Sensacyjnie wygląda także nowy skład zespołu, w którym pojawiają się m.in.Łysy
                                        z Konkwisty 88 i Czarny z Legionu. Hajdasz wyjaśnia: „ Przecież Made In Poland
                                        to najważniejsza kapela ruchu skinowskiego w Polsce, a tych znakomitych twórców
                                        polecił nam sam Wojtek Wierzejski, nasz najwierniejszy fan”.
                                        Jak się dowiedzieliśmy, zespół nagrywa już nową płytę pt.”Martwa platforma”.
                                        Wyda ją Polskie Radio, a cały nakład zostanie sfinansowany przez Ministerstwo
                                        Edukacji.
                                        • astir Re: MADE IN IV RP 20.10.06, 20:28
                                          no..ładne
                                          • Gość: teff Koalicja renacjonalizuje polski rock! IP: 62.233.249.* 04.01.07, 14:16
                                            W ramach działań wprowadzających w życie idee IV RP premier Jarosław Kaczyński
                                            zdecydował o renacjonalizacji nie tylko niektórych przedsiębiorstw, ale też i
                                            innych dóbr narodowych. Na jego liście owych dóbr znalazł się m.in. zasłużony
                                            dla polskiego rocka zespół Budka Suflera.
                                            - Przy płycie "Cień wielkiej góry" już w 1976 roku przewidywaliśmy, że
                                            stworzymy Prawo I Sprawiedliwość - mówi premier - nic więc dziwnego, że
                                            uznaliśmy Budkę Suflera za dobro narodowe. Ten zespół jest strategiczny a my
                                            jako partia rządzącą musimy mieć pewność, że głosi on idee nam bliskie.
                                            Przypomnijmy, że wokalista Budki Suflera, będący w obecnej kadencji senatorem
                                            RP, wystąpił z PIS po wejściu tej partii w koalicję z LPR i Samoobroną.

                                            Mówi Wojciech Jasiński, minister skarbu :
                                            "W zaistniałej sytuacji umowa o pracę z Panem Cugowskim została rozwiązana. Na
                                            nowego wokalistę zespołu został powołany polityk o wiele bardziej popularny i
                                            bardziej kompetentny, czyli Pan Kazimierz Marcinkiewicz. Sądzimy, że polskie
                                            społeczeństwo przyjmie tą zmianę z prawdziwym entuzjazmem. Dodajmy, że Pan
                                            Marcinkiewicz posiada też kompetencje w zakresie gry na instrumentach
                                            klawiszowych, dzięki czemu koszty zespołu będą mogły być zoptymalizowane".

                                            W to ostatnie akurat nie za bardzo jakoś mogliśmy uwierzyć, zapytaliśmy więc o
                                            opinię pragnącego zachować anonimowość klawiszowca:
                                            "Pan Kazimierz potrafi skutecznie wciskać wyborcom kit, więc zapewne równie
                                            skutecznie mógłby wciskać klawisze syntezatora".

                                            Pomysł renacjonalizacji polskiego rocka bardzo spodobał się politykom LPR. Mówi
                                            Wojciech Wierzejski:
                                            "Pomyślcie jak godnie prezentowałby się zespół Homo Twist z Romanem Giertychem
                                            na wokalu! Wzrost niby ten sam, ale jaka różnica!".





                                            • ponurak Wzrost niby ten sam... 07.01.07, 20:50
                                              ...ale jaka różnica!

                                              To miał być śmiech szczery i co wyszło? Kaszel ciagły ostatecznie opanowany,
                                              choć z trudem. Chyba bezpieczniej będzie, jeśli zajrzę do "czego słuchacie w
                                              tej chwili"
                                              smile)))))))
                                              • teddy4 Stary, ale jakby nowy festiwal rockowy JaroPIS 25.05.07, 16:27
                                                Tekst tym razem z "Nowego Dziennika":

                                                Czy wybieracie się w tym roku do Jarocina? Jeśli jeszcze nie podjęliście
                                                decyzji, to naprawdę warto. Nasz dzielny rząd odzyskał dla Was ten festiwal,
                                                będący drzewiej miejscem spotkań satanistów, punków czy innych rastamanów.
                                                Zmienia się całkowicie formuła festiwalu. Już nigdy nie pojawią się na nim
                                                żadni wykonawcy, specjalizujący się w sprowadzaniu polskiej młodzieży, w duchu
                                                przecież katolickiej, na złą drogę. Mówimy stanowcze nie różnym Heyom, Katom,
                                                Brygadom Kryzys i Dezerterom! Szczególnym wstrętem napawa nas zespół Farben
                                                Lehre. Nie możemy tolerować, by na polskim festiwalu występował zespół o nazwie
                                                pochodzącej z kraju, w którym jeżdzi się U-Bahnem i S-Bahnem i w którym co
                                                chwilę reklamuje się gangi (np. nawet na dworcach kolejowych są
                                                napisy "Eingang" i "Ausgang". Tak więc ci panowie już nigdy u nas nie zagrają.
                                                Z prawdziwą przyjemnością informujemy natomiast, że nad komkursem festiwalowym
                                                objął patronat sam Pan Premier Jarosław Kaczyński. Do konkursu zakwalifikowali
                                                się m.in. następujący wykonawcy: Zero Tolerance For Violence (skin-rock z
                                                Leszna), Peron (sunshine reggae z Włoszczowej) i Bolesna Męka Pańska (kato-
                                                metal z Torunia. Jako gwiazdy wystąpią Grzegorz Stróżniak z zespołem Twierdza
                                                oraz Andrzej Rosiewicz, któremu towarzyszyć będzie zespół Legion. Do
                                                zobaczenia. Oto dzień, który dał nam Pan.
                                                • teddy4 Re: Stary, ale jakby nowy festiwal rockowy JaroPI 25.05.07, 23:12
                                                  Oczywiscie, mial byc "Nasz Dziennik"smile.
                                                  • teddy4 TOXIC BOYS 17.10.07, 12:55
                                                    W kręgu tzw. warszawki mówi się ostatnio o nowej supergrupie
                                                    związanej z alternatywnym nurtem rocka. I nic dziwnego, skoro
                                                    nazwiska muzyków składu, który przyjął nazwę TOXIC BOYS brzmią
                                                    więcej niż zensacyjnie. Gitarzystą i wokalistą jest znany z Apteki
                                                    Jędrzej Kodymowski, na drugiej gitarze gra Rafał "Kwasek"
                                                    Kwaśniewski (Sstil, Kult, PRL), na perkusji Piotr "Fala" Falkowski
                                                    (Sstil, Kult, Houk, Falarek Band) a na basie znany krakowski muzyk
                                                    Waldemar Raźny (Chłopcy z Placu Brani, Homo Twist). Mówi menadżerka
                                                    zespołu, Katarzyna Kanclerz : "Moi chłopcy mają problem ze
                                                    zdefiniowaniem muzyki, którą grają. Kwasek uważa, że to acid-rock, a
                                                    Fala że to cold extasy punk. Kodym nazywa to seksualnie rokendrolową
                                                    heroiną, a Waldek nic nie mówi, bo go jeszcze nie widziałam na
                                                    żadnej próbie. Podobno cały czas szuka kogoś, kto by mu pożyczył
                                                    instrumentu i pieca. Jedno jest pewne, to zespół którego w polskiej
                                                    muzyce jeszcze nie było, oparty na wzajemnym szacunku, tolerancji,
                                                    czysty od wszelkich używek i w ogóle jazd".
                                                    Mówi Kodym : "Taaak. Jesteśmy najlepsi już teraz, chociaż tak
                                                    naprawdę nie zagraliśmy żadnej próby. Ale prawdziwy rokendrol nie
                                                    polega wcale na odbywaniu prób - tylko na tej unikalnej chemii,
                                                    która przecież płynie w naszych żyłach".
                                                    Będziemy meldować o kolejnych wiadomościach z obozu TOXIC BOYS.

                                                    PS.
                                                    Na debiutanckim koncercie zespołu w Warszawie na scenie pojawiła się
                                                    tylko jego menadżerka, wygłaszając oświadczenie, że "z powodów
                                                    techniczno-chemicznych zespół dziś nie wystąpi".
                                                  • mary_sio Re: TOXIC BOYS 18.10.07, 14:36
                                                    Bardzo ładnie, chłopczyku. Ale nie wiem, bo przy muzyce to sprzatam
                                                    a i to niezbyt często, co zresztą niestety widać, ale jak ta pani
                                                    Kasia Kanclerz to kobieta, co naprawdę w naszych szołach działa, no
                                                    to wszystkim młodym zdolnym, choć bez pierwszej próby, chłopcom i
                                                    dziewczynkom takich menadżerek trza by życzyć, no nie?
                                                  • teddy4 KOMARY - najlepszy polski zespół od lat 30.03.08, 18:10
                                                    Taką wiadomość dostałem od jednej z firm płytowych:

                                                    "Jeśli myślisz, że zespół MUCHY jest najlepszym polskim zespołem rockowym od
                                                    lat, to jesteś w błędzie! W czerwcu nastąpi atak KOMARÓW!"

                                                    Oczywiście, że tak nie myślę - ale dziennikarski nos podpowiedział mi, że
                                                    faktycznie warto się zainteresować. W tradycji polskiego rocka już mieliśmy
                                                    takie przypadki, że w ślad za Czerwono-Czarnymi pojawili się konkurencyjni
                                                    Niebiesko-Czarni.

                                                    Na stronie myspace zespołu KOMARY znalazłem wypowiedzi fanów. Ula z Tczewa pisze
                                                    tak : "Ach jakbym chciała, żeby mój chłopak mówił do mnie tak jak śpiewa
                                                    wokalista zespołu KOMARY. Hej ha hej ha, nie dzieje się nic, ale ty jesteś ma,
                                                    nie dzieje się nic, to ty jesteś ta".
                                                    W Teraz Rocku przeczytałem, że "KOMARY grają znakomite piosenki o
                                                    nieskomplikowanej fakturze brzmieniowej, aczkolwiek w jednej piosence pojawia
                                                    się nawet grane na przesterze krótkie solo, a w innej słychać klang basowy".
                                                    Był też wywiad z realizatorem dźwięku, który powiedział, że "to nie było takie
                                                    łatwe,żeby na moim światowym sprzęcie zrobić takie brzmienie, żeby brzmieli tak,
                                                    powiedziałbym polsko, jak Muchy".

                                                    No cóż, będzie po Pidżamie Porno, Happysad, Muzyce Końca Lata, Feel i Muchach
                                                    czeka nas kolejna rewelacja, na którą zasłużył nasz naród....


                                                  • Gość: Nina I to ma być śmieszne? Żal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 10:16
                                                    Ile nad tym myślałeś? Rok od poprzedniego "śmiesznego" wpisu?
                                                    Powodzenia za rok, może następnym razem coś wyjdzie.
                                                  • bytrytroool Re: I to ma być śmieszne? Żal... 31.03.08, 10:58
                                                    sorry, Teddy, dołączam do opinii Niny: ż a ł o s n e!!
                                                    Jeśli chciałeś tym wpisem dorównać do obecnego poziomu FM, udało ci
                                                    się, ale po cholerę psujesz chyba jeden z najlepszych wątków na
                                                    forum GW tak kretyńskim postem??!
                                                  • Gość: Aśka Re: I to ma być śmieszne? Żal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 11:00
                                                    Nie mam siły brnąć przez cały wątek, nie bardzo też go rozumiem,
                                                    ale te ostatnie wpisy są jakieś głupawe...
                                                  • Gość: Karol Re: I to ma być śmieszne? Żal... IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.08, 19:08
                                                    Chłopie, daj już sobie spokój. Wątek był fajny, ale się wypalił.
                                                  • Gość: anneke Re: KOMARY - najlepszy polski zespół od lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 09:27
                                                    teddy4 napisał:

                                                    > Taką wiadomość dostałem od jednej z firm płytowych:
                                                    >
                                                    > "Jeśli myślisz, że zespół MUCHY jest najlepszym polskim zespołem
                                                    rockowym od
                                                    > lat, to jesteś w błędzie! W czerwcu nastąpi atak KOMARÓW!"
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że tak nie myślę - ale dziennikarski nos
                                                    podpowiedział mi, że
                                                    > faktycznie warto się zainteresować. W tradycji polskiego rocka
                                                    już mieliśmy
                                                    > takie przypadki, że w ślad za Czerwono-Czarnymi pojawili się
                                                    konkurencyjni
                                                    > Niebiesko-Czarni.
                                                    >
                                                    > Na stronie myspace zespołu KOMARY znalazłem wypowiedzi fanów. Ula
                                                    z Tczewa pisz
                                                    > e
                                                    > tak : "Ach jakbym chciała, żeby mój chłopak mówił do mnie tak jak
                                                    śpiewa
                                                    > wokalista zespołu KOMARY. Hej ha hej ha, nie dzieje się nic, ale
                                                    ty jesteś ma,
                                                    > nie dzieje się nic, to ty jesteś ta".
                                                    > W Teraz Rocku przeczytałem, że "KOMARY grają znakomite piosenki o
                                                    > nieskomplikowanej fakturze brzmieniowej, aczkolwiek w jednej
                                                    piosence pojawia
                                                    > się nawet grane na przesterze krótkie solo, a w innej słychać
                                                    klang basowy".
                                                    > Był też wywiad z realizatorem dźwięku, który powiedział, że "to
                                                    nie było takie
                                                    > łatwe,żeby na moim światowym sprzęcie zrobić takie brzmienie,
                                                    żeby brzmieli tak
                                                    > ,
                                                    > powiedziałbym polsko, jak Muchy".
                                                    >
                                                    > No cóż, będzie po Pidżamie Porno, Happysad, Muzyce Końca Lata,
                                                    Feel i Muchach
                                                    > czeka nas kolejna rewelacja, na którą zasłużył nasz naród....
                                                    >


                                                    To miał być taki dowcip na Prima Aprilis? Beznadziejny.
                                                  • ponurak Re: KOMARY - najlepszy polski zespół od lat 01.04.08, 10:00
                                                    może trza by zgłosić kandydaturę teddy'ego do wątku "kto z artystów
                                                    najniżej upadł"?
                                                    ale już tak na poważnie i szczerze to gratuluję, "...red.
                                                    Leszczyńskiemu" minęło 6 lat!! tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka