Dodaj do ulubionych

muzyka a polityka

30.07.04, 09:45
.
rzucam taki luźny temat pod słuchania muzyki z okresu "dzieci kwiatów" i tego
jak młodzi ludzie manifestowali swą niechęc do wydarzen w wietnamie poprzez
muzykę i jak dzięki niej potrafili się jednoczyć na ogromnych manifestacjach
antywojennych.
nasuwają wam się do głowy jakieś inne próby zmienienia swiaopoglądu politykow
przez muzyków?
.
Obserwuj wątek
    • collage Re: muzyka a polityka 30.07.04, 09:57
      Dzisiaj również można sie często natknąć na polityczne deklaracje muzyków -
      ostatni przykład to koncert, który odbył sie 22 lipca w Nowym Yorku -
      manifestacja poparcia dla Johna Kerry`ego.Zagrali m.in. The A.M., Mark Ronson,
      Sean Lennon, Morningwood, Jeannie Hopper, Moby, Janeane Garofalo
      ......
    • Gość: Kazek Re: muzyka a polityka IP: *.p-s-inter.net 30.07.04, 10:20
      Scena punkowa od 20 lat jest bardzo polityczna, czasem tez jest to twórczośc na
      wysokim poziomie politycznym i artystycznym
      • Gość: Asia Re: muzyka a polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:39
        He he...Mam propozycje - oddajmy władzę muzykom - oni sie lepiej nadają do
        rządzenia niz "profesjonalni" politycy smile). Z pewnoscią nie byłoby wojen....smile))
    • dreaded88 Re: muzyka a polityka 30.07.04, 13:27
      Np. taki Billy Bragg, lata 80 - z tego, co wyczytałem w **** ******
      prokomunista. The Clash również angażowali się po stronie lewicy
      (album "Sandinista", tytuł mówi sam za siebie). W Wlk Brytanii dość powszechnie
      muzycy występowali przeciw M. Thatcher, wojnie falklandzkiej itp. Skrajnie
      polityczny jest Zakk de la Rocha (za co pięknie go wyśmiał Cyco Miko Muir).

      Z drugiej strony - związana z ruchem tzw. prawicowych skinheadów muzyka RAC
      (Rock Against Communism). I cały, jak to mówią, Reich'n'roll, od Death In June
      po NSBM.
      • michalgajzler Re: muzyka a polityka 30.07.04, 13:48
        dreaded88 napisał:

        >Skrajnie
        > polityczny jest Zakk de la Rocha (za co pięknie go wyśmiał Cyco Miko Muir).

        Jak Zakk to i Morello. Jakiś czas temu widziałem wywiad z tym panem. Matko,
        dawno takich głupot nie słyszałem...
        Z trochę innej beczki Allman Brothers Band wspomagali kiedyś kampanię wyborczą
        Cartera.
        • dreaded88 Re: muzyka a polityka 30.07.04, 14:09
          michalgajzler napisał:


          > Jak Zakk to i Morello. Jakiś czas temu widziałem wywiad z tym panem. Matko,
          > dawno takich głupot nie słyszałem...

          Głosił kult Che Guevary i wiarę w zmartwychwstanie komunizmu?


          > Z trochę innej beczki Allman Brothers Band wspomagali kiedyś kampanię wyborczą
          > Cartera.

          Wybaczam im wink

          Robert Wyatt wstąpił był w latach 70. do Communist Party of Great Britain.
          Usprawiedliwia go fakt, że wcześniej poważnie wypadł przez okno. Ponoć opuścił
          tę partię.
          • michalgajzler Re: muzyka a polityka 30.07.04, 14:20
            dreaded88 napisał:

            > michalgajzler napisał:
            >
            >
            > > Jak Zakk to i Morello. Jakiś czas temu widziałem wywiad z tym panem. Matk
            > o,
            > > dawno takich głupot nie słyszałem...
            >
            > Głosił kult Che Guevary i wiarę w zmartwychwstanie komunizmu?

            Coś w tym stylu. Do tego ta Ameryka jest taka nieludzka...a najbardziej lewicowy
            senator parti demokratycznej (którego Tom był oczywiście asystentem - czy czymś
            takim) był...za mało lewicowywink)). Proponuję mu wyemigrować na Kubę.
            >
            >
            > > Z trochę innej beczki Allman Brothers Band wspomagali kiedyś kampanię wyb
            > orczą
            > > Cartera.
            >
            > Wybaczam im wink
            >
            No cóż, to było jakoś w okolicy przebojów z procesem o handel prochami (nie
            pamiętam czy przed czy po).
            A teraz jeden taki kandydat na prezydenta z ketchupem związany wyrażał wielką
            miłość do ABB także...
            Też im wybaczamwink.

        • kondoreus Re: muzyka a polityka 30.07.04, 14:24
          michalgajzler napisał:
          > Z trochę innej beczki Allman Brothers Band wspomagali kiedyś kampanię wyborczą
          > Cartera.
          .
          nawiązując do tego to kiedyś np w Łodzi był koncert naszego rodzimego Perfektu
          związany z jakąs kampanią wyborczą L.Wałęsy, że nie wspomniec tu o ekscesach
          disco-polowych chłopaków z PSL'u na przykład smile))
          .
          • kondoreus Re: muzyka a polityka 30.07.04, 14:26
            .
            tyle że to z jakimiś przekonaniami politycznymi i próbami zmiany mentalności
            przez muzykę niewiele ma wspólnego
            .
    • Gość: As Re: muzyka a polityka IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 30.07.04, 14:41
      Teksty zasłuzonej kalifornijskiej punkowej grupy Bad Religion są dość
      polityczne, choć ich przesłanie jest raczej takie by myśleć samodzielnie i nie
      ufać za bardzo wszystkim politykom wciskającym kit ...
      Zaś najnowszy album BR nosi tytuł "The Empire Strikes First" - chyba wiadomo
      skąd taki tytuł.
    • Gość: Kasienia Re: muzyka a polityka IP: 81.15.254.* 30.07.04, 17:49
      Niektóre kapele lub soliści mają w teksty wpisane niemalże określone programy
      polityczne. Ale generalnie to najwięcej protest-songów (najbardziej znanych)
      powstało chyba na okoliczność wojny w Wietnamie, co nie znaczy, że punkowa
      kontestacja się nie liczy, konflikty na linii IRA-UK, czy też rzeczy robione
      przez rodzimych muzyków. Od razu nasuwa mi się Kazik z Kultem (czy krew_boga
      się zgadza? wink), ale także Ciechowski z Czeczenią. Swego czasu Róże Europy,
      skąd innąd o prawicowym niegdyś kierunku, napisały utwór prolewicowy. Nie
      pamietam tytułu, bo nigdy za nimi nie przepadałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka