Dodaj do ulubionych

spaprane koncerty

11.08.04, 00:23
.
jakie koncerty najbardziej was rozczarowaly?
w moim przypadku był to t'Love Alternative - zebrali wszystkich ludzików
którzy kiedykolwiek w t'love się zaprezentowali i mysleli ze fajnie będzie.
porażka bez ładu i składu. zbyt durzy natłok np tych samych sekcji
instrumentalnych. w pewnym momencie nawet przeszlo mi przez myśl lekkie (ot
takie leciutkie) skojażenie z TheEagles gdzie gitarzystów jest bez liku. no
ale oni przynajmniej nie grają tego samego tylko wzajemnie się uzupełniają.
smętek pogłębił jeszcze sam Muniek. sorki wielkie ale na żywo brzmi żałośnie.
.
Obserwuj wątek
    • mallina Re: spaprane koncerty 11.08.04, 00:28
      TSA kiedys tam w Spodku
      Metallica w Warszawie
      Rammstein we Frankfurcie(2001)
      prawie wiekszosc koncertow na imprezach typu "Odjazdy" w Katowicach
      • Gość: lilka Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 09:28
        a co, jesli mozna spytac, do tematu wnosi Sherilyn Fenn?
        tez jej sie nie podobalo TSA w Spodku i Metallica w Warszawie?

        dla mnie spaprany byl koncert Marilyn Manson na Torwarze (fatalne naglosnienie -
        support zabrzmial lepiej niz headliner, pan z megafonem i ogolne sianie
        paranoi)
        • mallina Re: spaprane koncerty 11.08.04, 14:52
          Gość portalu: lilka napisał(a):

          > a co, jesli mozna spytac, do tematu wnosi Sherilyn Fenn?
          > tez jej sie nie podobalo TSA w Spodku i Metallica w Warszawie?

          ????
          link to tylko sygnaturka, pojawia sie podczas pisania KAZDEGO postu
          • Gość: lilka Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:46
            dzieki za oswiecenie
            w zyciu bym na to nie wpadla

            wink
      • Gość: nikka Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 10:19
        Mall, ale Metallica w Chorzowie była znakomita.
        pzdr.
        • mallina Re: spaprane koncerty 11.08.04, 14:54
          slyszalamsmile)))
          wszyscy znajomi co byli na koncercie maja same pozytywne wrazenia
          pozdr.
          smile
      • the4h Re: spaprane koncerty 12.08.04, 13:53
        mallina napisała:

        > Metallica w Warszawie

        Wrrr... Ty to ich chyba za bardzo nie lubisz wink Koncert było spoko, super
        setlista. Przeważnie zawiedzeni byli, Ci co oczekiwali show takiego jak w
        Spodku w '96, ale nie dla wszystkich jest to najważniejsze. Dodam od razu, że
        niedociągnięcia organizacyjne nie mają dla mnie większego znaczenia, jeśli
        muzyka mnie rusza, no i idąc na koncert nie oczekuję jakości CD wink Ogólnie to
        tudno mi się obiektywnie wypowiadać na temat koncertów Mety, ale uznawanie ich
        koncertu za spaprany, to lekka przesada. No, ale oczywiście Chorzów wymiata :-
        )))

        > Rammstein we Frankfurcie(2001)

        Ty natomiast potrafisz być obiektywna smile
        • mallina Re: spaprane koncerty 12.08.04, 14:06
          no pewne niedociagniecia organizacyjne maja jednak wplyw na koncert
          ten warszawski koncert Metalliki mnie nie zachwycil..pierwszym moim odczuciem
          bylo rozczarowanie a potem cala reszta wrazen
          podobnie wspomniany Rammstein - bylo sztywno i balam sie ze wszystkie niemieckie
          koncerty takie sa(co na szczescie jest nieprawda)

          i jeszcze przypomnialo mi sie ze Korn rowniez mnie rozczarowal - taki koncert
          ktorego oni chyba "nie czuli", zreszta juz kiedys tu o tym pisalam
          • the4h Re: spaprane koncerty 13.08.04, 10:08
            Kurcze jakby mnie organizacja ruszala, to bym chyba nigdy nie byl zadowolony smile
            Zawsze starannie dobieram koncerty, na ktore sie wybieram, ale tak sobie
            przypomnialem, ze jest jeden taki, ktory byl spaprany. To Tiamat na Metalmani w
            97 - niezla porazka zagrac stare utwory w nowych aranzacjach. Dobrze, ze
            Anathema i Moonspell zrobili wtedy swoje, bo bym byl niezle zawiedzony ta
            wycieczka, a tak bylem zadowolony.
    • Gość: Kasienia Re: spaprane koncerty IP: *.nets.com.pl / *.com.pl 11.08.04, 10:10
      Witaj Kondoreus!Z pośpiechu nie zauważyłam Twojego wątku i wpisałam już
      najświeższą kichę gdzie indziej. Chodzi mi o T.Love na Woodstocku-i moje, i nie
      tylko chyba, maksymalne rozczarowanie. To już nie ten zespół co kiedyś, ale
      ciagle się łudzę, że jeszcze pokażą cos dobrego...
      • kondoreus Re: spaprane koncerty 11.08.04, 13:19
        .
        z podobną nadzieją w sercu zacząłem słuchac ostatniego LadyPanku. na nadziejach
        się skończyło. dochodze z wolna do wniosku że jesli jakiś zespół zaczyna się
        staczać to już się nie podniesie.
        .
        • Gość: Kasienia Re: spaprane koncerty IP: *.nets.com.pl / *.com.pl 12.08.04, 15:12
          Ja po nowy Lady Pank to nawet nie sięgałam, ale przyznam, że fantastycznie
          wspominam ich kocert na Juwenaliach kilka lat temu-deszcz na maxa, warunki
          spartańskie, a porwali ludzi do zabawy na całego....
    • bukowski27 najwiekszym nic na zywo jakie widziałem 11.08.04, 13:36
      było oasis lat temu kilka na torwarze. najgorzej nagłosnionym koncertem był
      nick cave w hali ludowej wrocław. zero selektywnosci. jedna wielka miazga
      dzwieku. niestety.
      • Gość: ksenia Re: najwiekszym nic na zywo jakie widziałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 14:16
        jeśli chodzi o fatalne nagłośnienie to nikt nie dorówna Beastie Boys w namiocie
        Koloseum - po prostu dno! widziałam później BB na Roskilde i było rewelacyjnie.
        • Gość: RunDLL32 Re: najwiekszym nic na zywo jakie widziałem IP: 195.117.50.* 11.08.04, 15:57
          > jeśli chodzi o fatalne nagłośnienie to nikt nie dorówna Beastie Boys w
          > namiocie Koloseum

          Jak to nie. Rage Against the Machine na Torwarze - o, to dopiero było pole do
          popisu dla wyobraźni.
      • ilhan Re: najwiekszym nic na zywo jakie widziałem 11.08.04, 15:06
        bukowski27 napisał:

        > było oasis lat temu kilka na torwarze.

        Wg mnie bardzo dobry koncert.

        Najsłabszym koncertem jaki widziałem w życiu był natomiast występ zespołu Aggressiva 69.
        • Gość: Ave Re: najwiekszym nic na zywo jakie widziałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:40
          Faktycznie, RATM na Torwarze był kompletna porażką pod względem nagłośnienia. W
          tym samym miejscu wiele lat później Marylin Manson: za głośno - ściana dźwięku
          aż do granic wytrzymałośći bębenków w uszach (przy czym support nagłośniony
          rewelacyjnie) oraz ochrona stojąca wzdłuż trybun przodem do widowni.
          Słaby był też koncert Faith No More w Spodku tuz przed ich rozpadem - wyczuwało
          się jakis brak fluidów - jak koncert w telewizji (ale to może juz moje
          subiektywne odczucie)
      • razzmatazz ale koncert Oasis nie był taki zły... 11.08.04, 21:38
    • kondoreus Re: spaprane koncerty 11.08.04, 14:46
      .
      jesli chodzi o kwesti nagłosnienia to niezbyt dobrze wspominam koncert TheCure -
      choć ogólne wrażenia jak najbardziej pozytywne.
      .
    • Gość: kkrzysiekk Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:01
      w ten weekend byłem na koncercie w Operze Leśnej dla członków klubu nokii,
      jako "gwiazda" wystąpiło Blue Cafe - Boże, jaka porażka, po 4 kawałkach połowa
      ludzi wyszła (a to Pani Żaba straszyła, że jak nie będziemy się dobrze bawić,
      to sobie pójdzie wink))
    • Gość: al Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:17
      A moze byc spaprany support? pudelsi przed rem na torwarze. brrrr
      • kondoreus Re: spaprane koncerty 11.08.04, 23:20
        .
        na takiej zasadzie to rzucę tu AcidDrinkers przed Purplami w Katowicach.
        .
        • mallina Re: spaprane koncerty 12.08.04, 14:07
          ale w ktorym roku?
          • kondoreus do maliny - zgaduję teraz 12.08.04, 15:28
            .
            nie mam w domu pamiątkowego biletu itp ale było to jakoś w 1996 lub 1997 chyba.
            nie mam pamięci do dat. dla ułatwienia (może) powiem że potem koncert DP był
            puszczony w nieistniejącej uż telewizji TylkoMuzyka. a swoją drogą to żałuję
            bardzo że ta stacja nie utrzymała się.
            .
            • mallina Re: do maliny - zgaduję teraz 12.08.04, 15:34
              bo wiesz, ja tez bylam w Spodku na DP i Acidzi byli supportem wowczas ale grali
              naprawde fajnie!!
              chociaz wydaje mi sie ze bylo to nieco pozniej niz Ty sugerujesz, tez nie moge
              sprawdzic bo pamiatkowe bilety mam w specjalnym pudelku 1000km stadbig_grinDDD
    • bukowski27 co do oasis 12.08.04, 10:46
      no to wicie rozumiecie... tak czy inaczej wszystko jest wzgledne i
      subiektywne... mimo wszystko po połowie składu galagerów spdziewałem sie
      wiecej... nie mowiac o tym ze 60-70 minut grania to lekka przesada.

      ale przypomniałem sobie cos co prawdopodobnie było jeszcze gorsze od oasis -
      bob dylan w krakowie chyba gdzies tak w 94 roku(?). katastrofa muzyczna,
      organizacayjna i frekwencyjna.
    • Gość: bono-man Re: spaprane koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:31
      To zdecydowanie nie był spaprany koncert, ale miał słabą organizację ze strony
      Polaków. PopMart na Służewcu, dziś 7 rocznica tego wydarzenia wink
      • Gość: kkrzysiekk Re: spaprane koncerty IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.08.04, 13:20
        Najlepszy koncert, na jakim byłem w życiu. Jeśli można wiedzieć, to co nie
        pasowało Ci w jego organizacji ?
        • bukowski27 w organizacji co nie pasowało? 12.08.04, 13:40
          no chocby to ze jak zaczał padac deszcz to koncert został przerwany, bo jak
          pozniej zdaje sie w prasie pczeczytałem nie zostały zabezpieczone urzadzaenia
          elektryczne i groziło niemałym spieciem. no i oczekuje tez po takim koncercie
          ze gwiador zagra troche dłuzej niz niepełna godzine (sic!). ja rozumiem ze
          frekwencja nie dopisała (zdaje sie zbiegło sie to w czasie z finałem mistrzostw
          swiata w piłce noznej) ale mimo wszystko ci którzy sie pojawili zasługiwali na
          troche wiecej...
          • Gość: kkrzysiekk Re: w organizacji co nie pasowało? IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.08.04, 14:12
            wink) nie o Oasis mi chodziło, a o U2 wink) na Oasis nie byłem, więc nie oceniam
            • bukowski27 Re: w organizacji co nie pasowało? 12.08.04, 14:26

              smile))) aha... ale to nic nie szkodzi bo ja i tak pisałem o koncercie dylanasmile
              • Gość: bono-man Re: w organizacji co nie pasowało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:24
                krzysiekk, ja ABSOLUTNIE NIE NARZEKAM NA TEN KONCERT. Uważam go za objawienie,
                dar z niebios, ósmy cud świata i w ogóle wszystko co tylko może być
                najlepsze smile Po prostu wspomniałem o jego dzisiejszej rocznicy, a że topic taki
                a nie inny to napisałem też o jedynym minusie, niezależnym od zespołu.

                A co w organizacji z naszej, polskiej, strony było nie tak? Duże zamieszanie w
                związku z koncertem, niepewność czy w ogóle do niego dojdzie, jakieś obciachowe
                sprzeciwy mieszkańców okolicy toru, pretensje o wyburzenie zabytkowego muru,
                zrobienie jednej (!!!) bramki dla tylu osób, 200 lekko rannych osób... mam
                wymieniać dalej?

                Modlę się o to, żeby w przyszłym roku koncert był w Wawie (może nawet na
                SŁużewcu, fajnie by było gdyby pojawili się w tym samym miejscu) ale mam
                przeogromną nadzieję, że organizacja będzie lepsza. Jak już mówiłem - ze strony
                zespołu nie było żadnych minusów, chodzi mi wyłącznie o organizację ze strony
                naszego kraju.
                • Gość: bono-man Re: w organizacji co nie pasowało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:28
                  Przepraszam, mała poprawka: 400 osób rannych, jedna ze skręconym kręgosłupem. I
                  właśnie w związku z tym po części rozumiem dlaczego nas ominięto na Elevation
                  Tour, mam nadzieję, że tym razem dadzą nam drugą szansę.
    • kondoreus RED HOT CHILI PEPPERS - live at Hyde Park 21.08.04, 15:48
      .
      sciągnąłem, przesłuchałem i się zasmuciłem. ani ten koncert nie porywa, ani
      dobór utworów (jak dla mnie) nie jest najciekawszy. szkoda bo nastawiałem się
      na wielokrotne ciekawe odsłuchiwanie.
      .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka