Dodaj do ulubionych

muzyczna bajeczka

14.08.04, 15:09
taka oto bajka przyszla mi do glowy gdy o uzywkach pomyslalem.
muzyka jako uzywka? dlaczego nie.

wezme na poczatek "heroin" suede
zrobie to by na swej drodze spotkac "miss lucifer" primal scream
pogubie sie nieco w "trees" pulp
obejze sie za judy "judy staring at the sun" catherine wheel
i niech ktos sprobuje powiedziec, ze ze mnie taki "beautiful freak" eels...
na koniec dnia pomoge sobie "sleeping pills" suede..
a nastepnego dnia "if i ever feel better" phoenix..
no wlasnie? co bedzie kiedy tak sie stanie.
jeszcze nie wiem, ale moze byc to "next exit" interpol.
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: muzyczna bajeczka IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 14.08.04, 15:16
      Trzeba było tu jeszcze "Angel Dust" FNM wkomponować - z tego co słyszałem, to
      również nazwa jakiegoś narkotyku.
      • oxygen78 Re: muzyczna bajeczka 14.08.04, 15:32
        sie wkomponuje jeszcze wiele. wszak muzyka ma to do siebie, ze na wiele roznych
        kombinacji mozna sobie pozwolic!
        muzyka jako narkotyk? gdzie indziej niz na forum mozna bez ograniczen rozmawiac
        o tym dragu:] ?

        jakies inne baje?
        • humbak Re: muzyczna bajeczka 14.08.04, 15:58
          Pearl jam to też chyba jest jakaś sybsyancyja podejrzanej prowiniencji.
    • humbak Muzyka heroiną dla mas. 14.08.04, 15:47

      • humbak A tu treść:} 14.08.04, 15:55
        Spotyka się utwory narkotyzujące. Tyle że to jaki w ten sposób zadziała zależy
        od nastroju. Mnie wybijają z rzeczywistości najróżniejsze rodzaje muzyki.
        Wogóle łarwo odpływam. Kiedyś zadzałała tak na mnie muzyka Camel, której nie
        słuchałem ani wcześniej, ani później, działają tak utwory sentymentalne (only
        the rain- Supergroove), nastojowe (Cinematic orchestra- All things to All men),
        wesołe (przeróżne dziełka Pepersów), a także przygnębiające (całe albumy z
        początków Paradise Lost), a nawet agresywne (nie pamiętam co to było, ale
        miałem bardzo zły nastrój po odsłuchani albumu któregoś z moich ulubioych
        zespołów metalowych). Muzyka tak chyba powinna dziełać. Nieprawdaż?
        Pozdrawiam
        • Gość: As Re: A tu treść:} IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 14.08.04, 16:28
          Właśnie podczas słuchania Radiohead "The Bends" ogarnęła mnie niezwykła senność
          połączona z wielkim bólem głowy ... ktoś powie mi co to oznacza ?? Od razu
          dodam że poza połową zawartości słoika z Nutellą niczym groźnym się nie
          faszerowałem smile

          Street Spirit (Fade Out) - album się kończy, a uczucie podobne do kaca
          pozostało ...
          • humbak Re: A tu treść:} 14.08.04, 16:38
            A wdychałeś coś?wink Nie słuchaj zbyt często ich muzyki. Ewidentnie
            przedawkowałeś. To typowy objaw. Ciesz się, że jesteś w stanie klawisze klepać.
          • kondoreus do Asa 14.08.04, 16:44
            .
            uczucie podobne do kaca? są na to trzy rady:
            1 - na kaca najlepsza jest praca (no comments)
            2 - nie ma to jak klinik - walnij sobie coś mocniejszego to Ci może przejdzie.
            może Voivod?
            3 - kaca trza leczyć tym czym się "struło" - puść sobie coś innego z repertuaru
            Radiohead
            .
            powodzenia
            .
            • Gość: As Re: do Asa IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 14.08.04, 16:59
              Jako klin zapodałem sobie muzykę zespołu Arena połączoną z kremem Advocat (17
              %), i powoli zaczyna przechodzić ...
    • Gość: pszemcio Re: muzyczna bajeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 17:22
      z której płyty ta piosenka Catherine wheel?
    • kondoreus odnośnie narkotyków i muzyki 14.08.04, 18:43
      .
      z serwisu muzycznego onetu:

      Znany amerykański muzyk Moby przyznał, że ostatnio zażył kokainę, co zdarzyło
      mu się po raz pierwszy w życiu. Przy okazji ujawnił, iż po wzięciu narkotyku
      całą noc uprawiał seks ze swoją byłą dziewczyną.

      Fani zgromadzeni na spotkaniu w nowojorskim "China Club" usłyszeli szczegóły
      tej historii z ust samego muzyka. Moby, będąc w jednym z nocnych klubów na
      Times Square w Nowym Jorku, zaofiarował striptizerce 400 dolarów za samą
      rozmowę. W odpowiedzi dziewczyna dała mu woreczek z kokainą.

      Moby zażył cały narkotyk, co bardzo rozsierdziło striptizerkę.

      "Mam 38 lat, a nigdy wcześniej nie zażywałem kokainy. Nie wiedziałem, że
      powinienem się z nią podzielić" - przyznaje muzyk.

      W ramach przeprosin Moby kupił jej butelkę szampana wartą 400 dolarów. Po
      powrocie do domu, nie był w stanie zasnąć i postanowił zadzwonić do swojej
      byłej dziewczyny.

      "Po jej przyjeździe uprawialiśmy całą noc seks" - dodaje artysta.

      Cała sytuacja wydaje się być zaskakująca, gdyż Moby znany jest ze zdrowego
      trybu życia. Artysta głosił wcześniej, że nie je mięsa, nie pije alkoholu, ani
      nie zażywa narkotyków.
      .
      • kondoreus z interii a nie onetu (n/t) 14.08.04, 18:44
        .
        .
      • humbak Re: odnośnie narkotyków i muzyki 14.08.04, 19:21
        Teraz zapuści włosy i zostanie hippisemwink
        • kondoreus Re: odnośnie narkotyków i muzyki 14.08.04, 22:21
          .
          hipisem to raczej nie... nie ma poczucia wspólnoty i dzielenia się - wszystko
          tyko dla siebie by brał wink
          .
    • oxygen78 Re: muzyczna bajeczka 14.08.04, 22:48
      Bardziej w tym watku chodzilo mi o muzyke jako tlo ladnej bajki. nie koniecznie
      narkotycznej smile

      "judy staring at the sun" pochodzi z wydanego w roku 1995 albumy "happy days"
      procz Roba Dickinsona w tejze piosence udzielila sie takze Tanya Donnelly.
      Zreszta bardzo udanie.
      • kondoreus aha 14.08.04, 23:01
        .
        to ja mam "Czarnoksiężnika z krainy Oz" starenkiego w którym ścieżka dźwiękowa
        jest zastąpiona przez album "dark side of the moon" zespołu PinkFloyd, ciekawa
        rzecz.
        .
        • Gość: Zla_Kotka Re: i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 23:11
          i tak w kolko.
          Przez 3 dni (Three Days...
          Jane's Addiction z Ritula de lo habitual)
      • humbak Re: muzyczna bajeczka 15.08.04, 11:35
        Wybacz. Narkotyczna muzyka skojarzyła mi się z wizjami. Pomyślę (hehe) czy na
        ten temat mogę coś napisać.
        • oxygen78 Re: muzyczna bajeczka 15.08.04, 15:49
          wybaczam
          wierze, ze potrafisz:]

          ja dzis od rana pedzilem "trains" Porcupine Tree i tak przez cala in absentia,
          a atmosfere zwiedzania innych krain podtrzymalem Madrugada. Teraz po wedrowce
          tej odpoczywam przy Mum, ciekawe jak dlugo:]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka