oxygen78
14.08.04, 15:09
taka oto bajka przyszla mi do glowy gdy o uzywkach pomyslalem.
muzyka jako uzywka? dlaczego nie.
wezme na poczatek "heroin" suede
zrobie to by na swej drodze spotkac "miss lucifer" primal scream
pogubie sie nieco w "trees" pulp
obejze sie za judy "judy staring at the sun" catherine wheel
i niech ktos sprobuje powiedziec, ze ze mnie taki "beautiful freak" eels...
na koniec dnia pomoge sobie "sleeping pills" suede..
a nastepnego dnia "if i ever feel better" phoenix..
no wlasnie? co bedzie kiedy tak sie stanie.
jeszcze nie wiem, ale moze byc to "next exit" interpol.