Dodaj do ulubionych

The Living Jarboe

27.09.04, 11:12
Witam...
Bylem wczoraj na Living Jarboe w kosciele sw Jana.
I jestem po prostu tym koncertem rozwalony. Wielu
moich znajomych nie poszlo wczoraj na ten koncert
mowiac "bylem na Jarboe 2 lata temu". OK, ale dwa
lata temu Jarboe wystapila z zespolem Larsen, a tym
razem to byl zupelnie inny kocert... przygotowany
specjalnie na ta okazje, skonstruowany do zagrania
w ruinach kosciola, anielska Jarboe...

Psychic TV dzien wczesniej to bylo nic wielkiego przy
Livibng Jarboe...

TOmek
Obserwuj wątek
    • humbak Re: The Living Jarboe 27.09.04, 11:14
      A cóż oniż grają jeśli wolno zapytać. I co jest w nich wartego poznania?
      • kaszkur Re: The Living Jarboe 27.09.04, 11:27
        humbak napisał:

        > A cóż oniż grają jeśli wolno zapytać.
        > I co jest w nich wartego poznania?

        Jarboe, to wokalistka z legendarnego zepolu Swans.
        Wczorajszy koncert jezeli mozna porownac, najblizszy
        byl uslyszeniu Within The Realm Of The Dying Sun
        grupy Dead Can Dance na zywo.

        Trzy osoby: skrzypaczko-wokaliskta, gitarzysta
        i spiewajaca Jarboe.

        Tomek

        • humbak Re: The Living Jarboe 27.09.04, 11:31
          Oki. Dzięki.
      • Gość: srumbak humbak IP: *.homeip.net / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 11:30
        twój poziom wiedzy muzycznej jest r z e n u j ą c y.
        • humbak Re: humbak 27.09.04, 11:32
          Może big_grin
          • nadzieja_zalogowana Re: humbak 28.09.04, 15:09
            a ja nic o tym koncercie nie wiedzialam!!!
            Bylam 2 lata temu - w tym samym miejscu. Z Larsenem...
            Podobno mozna kupic dvd z tego koncertu, ale jakos jeszcze nigdzie nie
            widzialam...
            Pozdrawiam...
            • nadzieja_zalogowana Re: humbak 28.09.04, 15:10
              aha - porownanie Jarboe do DCD to przesada...
              I Jarboe nie jest anielska tylko diabelska smile))
              • Gość: janczepialski Re: humbak IP: 195.94.216.* 28.09.04, 18:18
                nadzieja_zalogowana napisała:

                > aha - porownanie Jarboe do DCD to przesada...
                > I Jarboe nie jest anielska tylko diabelska smile))



                Cała nadzieja...
                Nic nie wie o jedynym koncercie ulubionej wokalistki...
                Nie była na koncercie który porównano do koncertów DCD a mimo to że nie była
                twierdzi ż etakie porównani to przesada...ech...
                • nadzieja_zalogowana Re: humbak 29.09.04, 11:10
                  W sumie nie powinnam odpisywac osobie, ktora mnie tak swiewtnie zna, a boi sie
                  wystapic pod swoim wlasciwym nickiem, ale co mi tam...
                  Nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek napisala, ze Jarboe to moja ulubiona
                  wokalistka... Za to Swans to jeden z moich ulubionych zespolow...
                  Na koncercie Jarboe bylam 2 lata temu i wiem na co ta Pania stac... Tamten
                  koncert byl do tego stopnia wyjatkowy, ze wydano z niego DVD... Do tego przed
                  Jarboe wystapil swietny zespol Larsen...
                  Mysle, ze autor watku porownal muzyke Jarboe do DCD, a ta niewiele z DCD ma
                  wspolnego... Przynajmniej ja to tak odczuwam... Moge wiec wypowiedzec sie o
                  tego typu porownanich, bo gdy bylam na owym koncercie (w tym samym miejscu - ze
                  dodam) zakupilam wszystkie plyty The Living Jarboe i Jarboe i wiem jak spiewa
                  Jarboe... Do tego wystroj kosciola przypomina raczej pieklo niz niebo...
                  Wystarczylo spojrzec pod oltarz... Masz watpliwosci??? Przeslac Ci zdjecia???

                  Pozdrawiam...
                  • Gość: kaszkur Re: humbak IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 11:42
                    > Na koncercie Jarboe bylam 2 lata temu i wiem na co ta Pania stac...

                    No ja tez bylem 2 lata temu i dlatego MOGE POROWNAC OBA koncerty.
                    Towarzystwo Larsena przed 2 laty bylo niczym w porownaniu z atmosfera
                    ktora tworzyli dla Jarboe Kris Force na skrzypcach i Nic Le Ban na
                    gitarze.

                    > Mysle, ze autor watku porownal muzyke Jarboe do DCD, a ta niewiele z DCD ma
                    > wspolnego... Przynajmniej ja to tak odczuwam... Moge wiec wypowiedzec sie o
                    > tego typu porownanich, bo gdy bylam na owym koncercie ..

                    Owszem, bylas na koncercie 2 lata temu, na koncercie ktorego sam nigdy
                    nie porownalbym z DCD. I rozumiem, ze moze Cie bulwersowac takie porownanie,
                    ale po prostu musisz mi uwierzyc smile smile smile

                    Tomek

                    • nadzieja_zalogowana Re: humbak 29.09.04, 14:24

                      >
                      > Owszem, bylas na koncercie 2 lata temu, na koncercie ktorego sam nigdy
                      > nie porownalbym z DCD. I rozumiem, ze moze Cie bulwersowac takie porownanie,
                      > ale po prostu musisz mi uwierzyc smile smile smile

                      w takim razie: czy Jarboe zmienila repertuar , ze teraz przypomina DCD???
                      • nadzieja_zalogowana Re: humbak 29.09.04, 14:33
                        ok... sorki...
                        nie wiedzialam, ze zmienila muzykow...
                        trza bylo od tego zaczac i byloby po sprawie smile))
                  • tegoslaw_szuka_zony Re: humbak 07.10.04, 15:28
                    nadzieja_zalogowana napisała:

                    > W sumie nie powinnam odpisywac osobie, ktora mnie tak swiewtnie zna, a boi
                    sie
                    > wystapic pod swoim wlasciwym nickiem, ale co mi tam...

                    Po prostu - nie bylabys soba...
              • Gość: kaszkur Jednak Anielica IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 08:44
                Nadzieja smile

                No ja pisze, ze sam bylem bardzo zdziwiony.
                Bo to byl zupelnie wyjatkowy koncert. Takiej
                Jarboe nie znam ani z jej plyt ani poprzednich
                koncertow. To byla jej calkowicie zakakujace
                "anielskie" wcielenie. Jarboe w bialej sukni
                otwierajaca swoja dusze przed publicznoscia.
                I dalej twierdze, ze jej koncert mial wiele
                wspolnego z Dead Can Dance wlasnie.

                Tomek
                • nadzieja_zalogowana Re: Jednak Anielica 29.09.04, 11:11
                  Rozumiem, ze porownujesz jej wizerunek sceniczny do wizerunku DCD???
                  Sorki, bo wczesniej myslalam, ze piszesz o muzyce... Wydawalo mi sie to
                  logiczne...

                  Pozdrawiam...
                  • Gość: Kaszkur Re: Jednak Anielica IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 11:38
                    Pisze o muzyce smile O Kris Force, ktora robila ze swoim glosem takie rzeczy jakie
                    Lisa Gerrard na Serpent's Egg Dead Can Dance. Oczywiscie mozesz w to nie
                    wierzyc, ze to byl diametralnie rozny koncert od tego sprzed roku z Larsenem.
                    Po prostu byl inny. Anielski i w klimacie Dead Can Dance - MUZYCZNIE!

                    Tomek
                    • nadzieja_zalogowana Re: Jednak Anielica 29.09.04, 14:29


                      > Pisze o muzyce smile O Kris Force, ktora robila ze swoim glosem takie rzeczy
                      jakie
                      > Lisa Gerrard na Serpent's Egg Dead Can Dance.

                      a ja sadzilam,ze my ciagle o Jarboe rozmawiamy... sorki, ale nie zauwazylam,
                      zebysmy wczesniej poruszali kwestie Kris... to tak jakby przed Jarboe wystapila
                      sama Lisa Gerrard, a ja bym napisala, ze koncert Jarboe przypominal DCD, bo
                      Lisa przypominala DCD... bez sensu...


                      Oczywiscie mozesz w to nie
                      > wierzyc, ze to byl diametralnie rozny koncert od tego sprzed roku z Larsenem.

                      sprzed roku??? czyzbym cos jeszcze przeoczyla???

                      > Po prostu byl inny. Anielski i w klimacie Dead Can Dance - MUZYCZNIE!

                      wiec czekam na repertuar tego koncertu...
                      a wiesz - z innej beczki: bylam ostatnio na koncercie Edyty Gorniak i to, co
                      zaproponowala przypominalo metal... szkoda, ze tego nie widziales... te
                      metalowe aranzacje czynia z niej rockowa artystke... jest swietna, ale co Ty
                      tam mozesz wiedziec, skoro nie byles na tym koncercie smile)))))

                      pozdrawiam...
                      • nadzieja_zalogowana Re: Jednak Anielica 29.09.04, 14:34
                        tlumacze sie juz wyzej smile))
                        a na Variete tez byles???
                        • Gość: kaszkur Variete IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 15:04
                          > tlumacze sie juz wyzej smile))
                          > a na Variete tez byles???

                          Nie chce skrzywdzic Variete, ale nie byli oni
                          gwiazda tego wieczoru. A po wysluchaniu The Living
                          Jarboe, to jakos mi wylecialo cale _takiesobie_ Variete.

                          TOmek
                          • nadzieja_zalogowana Re: Variete 29.09.04, 15:15
                            ciezko porownac The Living Jarboe do Variete, bo to zupelnie inne granie...
                            Variete to dla mnie swietne teksty Grzesia Kazmierczaka i mowienie "cale
                            _takiesobie_ Variete" w oderwaniu od tekstow nie ma sensu...
                            • Gość: kaszkur Re: Variete IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 15:19
                              > ciezko porownac The Living Jarboe do Variete, bo to zupelnie inne granie...
                              > Variete to dla mnie swietne teksty Grzesia Kazmierczaka i mowienie "cale
                              > _takiesobie_ Variete" w oderwaniu od tekstow nie ma sensu...

                              No tak.. tak. Tylko ze ja nie lubie takiego swietlikowatego
                              stylu, wiec nie byl koncert dla mnie. Dlatego nie oceniam go,
                              bo moge skrzywdzic. _takiesobie_ okresla tylko i wylacznie moje
                              wewnetrzen odczucie. A co smieszne, odnosnie tekstow to po polsku
                              jak spiewal, to nie bylo ani jednego przeklenstwa, za to we
                              wstawkach po angielsku, nawet bardzo drobnych wszystko musialo
                              byc "fucking" smile

                              Tomek
                              • nadzieja_zalogowana Re: Variete 29.09.04, 16:12

                                > No tak.. tak. Tylko ze ja nie lubie takiego swietlikowatego
                                > stylu, wiec nie byl koncert dla mnie.

                                Ty sie lepiej zastanow "kot od kogo" zrzyna...

                                A co smieszne, odnosnie tekstow to po polsku
                                > jak spiewal, to nie bylo ani jednego przeklenstwa, za to we
                                > wstawkach po angielsku, nawet bardzo drobnych wszystko musialo
                                > byc "fucking" smile

                                wiesz - mam wrazenie, ze albo o innym zespole mowimy, albo, podobnie jak przy
                                Jarboe, Variete zrobili inny koncert niz wszystkie smile)) jakos sie przychylam w
                                strone pierwszej sugestii...

                                Pozdrawiam...
                                • Gość: kaszkur Re: Variete IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 16:16
                                  > Ty sie lepiej zastanow "kot od kogo" zrzyna...

                                  ale ja nie mowie ze kot od kogos zrzyna, tylko ze
                                  podobny styl chwilami dalo sie slyszec.

                                  > wiesz - mam wrazenie, ze albo o innym zespole mowimy,
                                  > albo, podobnie jak przy Jarboe, Variete zrobili inny
                                  > koncert niz wszystkie smile))

                                  I tu juz nie moge z Toba dyskutowac, bo to byl moj pierwszy
                                  koncert Variete. Tak wiec nie wiem czy inny, czy taki sam.

                                  Tomek
                      • Gość: kaszkur Re: Jednak Anielica IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 15:00
                        > a ja sadzilam,ze my ciagle o Jarboe rozmawiamy... sorki,
                        > ale nie zauwazylam, zebysmy wczesniej poruszali kwestie
                        > Kris... to tak jakby przed Jarboe wystapila

                        Przede wszystkim rozmawiamy o The Living Jarboe - nawet taki
                        tytul mial moj pierwszy list z tego watku, wiec to powinno
                        byc jasne. The Living Jarboe mozna traktowac jak zespol w sklad
                        ktorego wchodza aktualnie: Nic Le Ban, Kris Force i Jarboe.
                        Tak wiec Kris Force jest czlonkiem The Living Jarboe. I wszystko
                        jasne. Nie wystepowala przed Jarboe, ale rownolegle, jako czlonek
                        The Living Jarboe.

                        > sprzed roku??? czyzbym cos jeszcze przeoczyla???

                        Chodzi o ten koncert z Larsenem.

                        > wiec czekam na repertuar tego koncertu...

                        Kilka utworow bylo z Jarboe & Neurosis (2003) kilka jeszcze
                        wczesniejszych, ale brzmialo zupelnie inaczej niz na plytach.
                        ZUPELNIE inaczej. I w tym tkwi fenomen tego koncertu.

                        Tomek




                        • nadzieja_zalogowana Re: Jednak Anielica 29.09.04, 15:13
                          > Kilka utworow bylo z Jarboe & Neurosis (2003) kilka jeszcze
                          > wczesniejszych, ale brzmialo zupelnie inaczej niz na plytach.
                          > ZUPELNIE inaczej. I w tym tkwi fenomen tego koncertu.

                          no tak... juz to zauwazylam smile))
                          po prostu nie wiedzialam o zmianie skladu i tyle...
                          • tegoslaw_szuka_zony Re: Jednak Anielica 07.10.04, 15:09
                            nadzieja_zalogowana napisała:

                            > no tak... juz to zauwazylam smile))
                            > po prostu nie wiedzialam o zmianie skladu i tyle...

                            Alez zajebista dyskusja! Nadzieja, podczas mojego pobytu na Majorce Twoje
                            zdolnosci percepcji zmalaly o jakies 200 procent. Bedziemy musieli nad tym
                            popracowac...
    • Gość: j Re: The Living Jarboe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:31
      napisz cos wiecej o koncercie PTV, chcialbym wiedziec jaka muzyke graja na
      koncertach, czy jakims przypadkiem pojawiaja sie kawalki z poczatku lat 90.?
      • Gość: kaszkur Psychic TV IP: *.ydp.com.pl 29.09.04, 08:48
        Psychic TV na poczatku mial byc w kosciele sw Jana,
        ale w koncu przeniesiono go do gdynskiego Ucha.

        Zaczelo sie dosyc pozno. Okolo 22:30 wyszeld Column One.
        Kilku gosci w maskach frankensteinow, jeden przesuwal jezdzaca
        kolumne wsrod publicznosci. Kilku czolgalo sie pomiedzy ludzmi
        i gryzlo nas w lydki! Muzyka to dziwne loopy, uderzanie w garnki,
        pejczem w blachy, rzucanie pokrywek itp smile Na rzutniku caly czas
        lecialy przedziwne slide'y. Taki artystyczny odjazd. W jednym
        utworze dwoch muzykow (performerow?) przebranych bylo
        w takie wielkie plastikowe narzuty ze zdjeciami pieknych modelek.
        Troche sie potem poprzeweracali po scenie a ze byli nadzy to
        udalo mi sie zobaczyc i meska dupe i wiszace jajka od tylu smile

        Na koniec mylaca zapowiedz konferansjera po polsku,
        ze to niby Psychic TV bylo (a nie column one) potem dluga
        przerwa i kolo polnocy na scene wyszedl Psychic TV.

        Biorac pod uwage ze wywodza sie z tej samej grupy muzykow
        co Current 93 i Coil to ich muzyka jest jakby najbardziej
        "muzyczna" podchodzaca pod punk rocka. Lider - transwestyta,
        ubrany jak Courtney Love po przypadkowym seksie na zapleczu
        baru, z powiekszonym biustem. Do tego ponetna dziewczynka
        na basie, klawisz, gitara i perkusja - wiec zupelnie "muzyczny"
        sklad. Fajne, energetyczne granie. Na sali kilku frikow, ktorzy
        dla elgendy Psychic TV przyjechali az z Rosji. Na scene
        poleciala damska bielizna z publicznosci... Pewnie pisalbym
        wiecej o Psychic TV gdyby nie Jarboe nastepnego dnia.
        Caly czas o niej mysle... Jarboe to byl dopiero fenomen.

        Co do utworow - wstyd sie przyznac, bo o ile jestem fanem Coila
        i Current 93 to Psychic TV znam slabo. Moge Ci powiedziec ze
        na pewno polecial Godstar. A koncert byl bardzo "piosenkowy"
        a nie psychodeliczny.

        Tomek

        Tomek

        • Gość: j Re: Psychic TV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:32
          dzieki kaszkur
          gdybym mial isc na PTV, to poszedlbym w "ciemno", bo tez nie znam za bardzo ich
          muzyki (throbbing gristle to i owszem)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka