Dodaj do ulubionych

Yundi Li - Chopin - płyta DG

03.10.04, 17:59
Tak sobie właśnie słucham tej płyty - i pragnę wszystkim gorąco polecić. Mam
jeszcze w pamięci koncert tego pana w zeszłym sezonie w FN i skrajnie
sprzeczne opinie po nim wśród moich znajomych smile
Nie śledziłam specjalnie uważnie ostatniego Konkursu Chopinowskiego i do
niedawna niewiele Yundim (?) miałam do powiedzenia - a teraz zaczynam się
dziwić jak to szacowne grono pudernic nie u....ło go po pierwszym etapie? Może
wtedy grał grzeczniej?
Fantastyczna artykulacja, dużo "powietrza między palcami", piękne rubata,
wyczucie czasu (środek Scherza b-moll!), myśli chłopak polifonicznie... Póki
co to takie opinie po pierwszym wysłuchaniu płyty.
Ktoś coś doda?
Acha, Deutsche Gramophon nr 00289 474 5162
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Yundi Li - Chopin - płyta DG 05.10.04, 19:16
      Mój syn odsłuchał cały drugi i trzeci etap i był Chińczykiem zachwycony! Miał
      nagraną płytkę z konkursu, tylko ktoś mu ją w pracy ukradł, dasz wiarę? Po
      prostu, ukradł. Dzięki za namiar na DG, niewątpliwie kupię.
      • schaetzchen Re: Yundi Li - Chopin - płyta DG 05.10.04, 22:11
        To może trzeba się cieszyć, że są złodzieje, którzy interesują się muzyką
        poważną? Przepraszam, taki mało wyrafinowany żart.
        Co do rzeczonej płyty - jestem nieco mniej zachwycona Impromptus. Gra je "po
        prostu" - no i dobrze, ale czasem brakuje oddechu, mam wrażenie przelatywania
        fraz, grania "pod linijkę". A może muszę uważniej posłuchać - teraz na okrągło
        słucham Scherz! (ale to słowo okropnie wygląda napisane smile
        • a000000 Re: Yundi Li - Chopin - płyta DG 06.10.04, 10:58
          schaetzchen napisała:

          > słucham Scherz! (ale to słowo okropnie wygląda napisane smile

          A czy masz możliwość skonfrontowania (nie porównania, bo to nieadekwatny wyraz)
          Scherzi wykonywanych przez Chińczyka z wykonaniami Ivo Pogorelicha? (DG 439 947-
          2)
          • kanarek2 Re: Yundi Li - Chopin 08.10.04, 05:05
            A co panie sadza o Anderszewskim?
            • schaetzchen Re: Yundi Li - Chopin 08.10.04, 09:36
              1. Niestety, nie mogę tej płyty porównać z Pogorelichem z tej prostej przyczyny,
              że kiedyś Pogorelicha komuś pożyczyłam i już do mnie nie wrócił... A nawet nie
              zdążyłam go porządnie posłuchać... Chyba muszę kupić drugą płytę.

              2. O Anderszewskim w ogóle, czy o Chopinie Anderszewskiego?
              Anderszewski wielkim pianistą jest i basta! Zdarzają mu się wpadki np. w postaci
              koncertu w Studio Lutosławskiego jakieś półtora roku temu - grał Koncerty
              Mozarta z Sinfonią Varsovią i miałam wrażenie, że są po prostu nieprzygotowani -
              dużo przypadkowości, orkiestra zdawała się nie do końca wiedzieć o co chodzi
              pianiście-dyrygentowi (albo on jest kiepskim dyrygentem, co możliwe), no i ilość
              pawi zdecydowanie zbyt duża. Chociaż np. płyta z (innymi) Koncertami Mozarta
              wydana przez Virgin jest bardzo dobra (jeśli nie liczyć jakości nagrania).
              Genialna jest płyta z Partitami Bacha, parę razy też zdarzyło mi się Bacha
              słyszeć na żywo i nie mam słów.
              Wariacje nt Diabellego to już klasyka i - chociaż nie cierpię tego utworu -
              często jej słucham. Chyba dojrzewam do zakupu DVD - oprócz samego nagrania
              wariacji jest tam bardzo ciekawy wywiad z Anderszewskim - leciało to kiedyś w Mezzo.
              No i Chopin. Podchodziłam do tej płyty jak do jeża. Muszę przyznać, że nie
              wszystko mnie na niej zachwyca. Polonezy - nie moje. Natomiast genialne są
              Ballady. W całości - nie znam się na budowaniu formy (mam wrażenie że to jedno
              ze "słów wytrychów" krytyków muzycznych), ale o czymś to świadczy, kiedy słucha
              się długich bądź co bądź utworów "jednym tchem", jak każda fraza wynika z
              poprzedniej, a jednocześnie potrafią zachwycić detale (np w Balladzie f-moll
              efekty sonorystyczne od taktu 37 - legato triolami idące puste oktawy w basie.
              Mistrzostwo świata). Dla mnie każda nutka jest w tych Balladach na swoim
              miejscu. To poważna rewolucja dla mnie - do tej pory "wzorcem" Ballad była
              interpretacja Zimermana. To dość pokaźna zmiana, prawda? Nie twierdzę teraz że
              Zimerman jest zły, ale już nie umiem słuchać jego Ballady f-moll i As-dur...
              Zjawiskowe są też Mazurki - a zwłaszcza ostatni. Nie wiem, może jestem
              egzaltowaną (podstarzałą) panienką, ale zawsze słucham go w transie.
              Strasznie się rozpisałam, a to strasznie trudno pisać o takich rzeczach smile
              • schaetzchen Re: Yundi Li - Chopin 08.10.04, 09:39
                Jeszcze kilka słów - czekam aż Anderszewski nagra kiedyś coś z XX wieku. Piękne
                są Wariacje Weberna (mam to na płycie CD Accordu, teraz do kupienia jako Virgin,
                ktoś mi mówił, że za 85 zł!!!), słyszałam też na koncercie Bartoka i Janaczka.
                Czekam czekam!
                • a000000 Re: Yundi Li - Chopin 08.10.04, 14:46
                  Piotr Anderszewski. Nie mam jego nagrań. Słyszałam kilkakrotnie na Mezzo w jego
                  wykonaniu Bacha. Pierwsze wrażenie - zachwycenie. Drugie odsłuchanie -
                  zaciekawienie. Trzecie - pojawiły się nutki krytyczne, a to w zakresie
                  wprowadzenia bałaganu dźwiękowego do precyzyjnej jak w szwajcarskim zegarku
                  muzyki Wielkiego Jana. Co nie znaczy, że jestem przeciw. Odbiór muzyczny to
                  rzecz najbardziej subiektywna pod słońcem. Facet jest bardzo dobry. Jedno
                  wydaje mi się oczywiste: w konkursie chopinowskim pewnie by go udupili, jak
                  znam skostnienie jury, czyli jak mówił Chopin - zasuszonych pupków.
                  • kanarek2 Re: Yundi Li - Chopin 13.10.04, 04:16
                    Bardzo mi milo, ze potwierdzacie moje wrazenia laika. Cd z Koncertem Mozarta
                    sluchalem niedlugo po niedawno wydanym wykonaniu mlodej Argerich (Concertgebouw
                    + Goldberg), po ktorym Anderszewski - przy calej maestrii - sprawia wrazenie
                    jakby nie bardzo wiedzial o co mu chodzi. W Bachu (1sza czesc III Partity) i w
                    Szopenie (bez polonezow), taaa, ech, ze sie posluze onomatopeja, jemu
                    wystarczaja dwa takty na zbudowanie nastroju.

                    Pozdrawiam,
                    k.

                    ps. w Empiku pytam - 85 zlotych za cd z Anderszewskim? a oni mi: "Owszem.
                    Wstapilismy do Unii, i ceny nasze maja byc jak na zachodzie.". Dotyczy to jak
                    zrozumialem podstawowych firm cd. No to przeszedlem na pozycje Kopistow,
                    uzasadniona mediewistycznie.
                    k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka