IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:07
Byl ktoś może ? Jeśli tak to jak bardzo jesteście rozwaleni? winkJa jeszcze
sie nie mogę pozbierać, dawno nei byłem swiadkiem tak starnnie odegranego i
tchnicznie wywalonego w kosmos a jednocześnie szalenie żywiołowo i z pasja
odegranego koncertu. Aż trudno uwierzyć, ze grając tak techniczną muzę mozna
się prezentować na scenie jako czworka skromnych wyluzowanych, wesołych
gostków.....czapki z głów. Nie będę ukrywł, ze poczatkowo rozczarował mnie
brak MacAlpine'a ktorego zaliczam do scislej czolowki moich ulubionych
gitarzystow ale juz po pierwszych minutach przestalem o tym myslec - tak mnie
wbilo w fotel i tak mi sie geba zaczela cieszyc. MOC ! A zastepca dawal
centralnei rade, choc osobiscie nie przepadam za tak rozleglym stosowaniem
tappingu no ale za to koles fajne miny strzelal wink
Po raz kolejny utwierdzilem sie w przekonaniu ze Derek Sherinian to jeden z
bardziej utalentowanych 'parapeciary' na tym padole i ze (siegajac do
jego 'zrodel') zaden inny klawiszowiec DT nei ma do niego startu, gosc jest
pieprzonym geniuszem, doskonalym technikiem i kompozytorem w jednym.
I jeszcze solo Donati'ego ehhhhh trudno to opiacslowami, tam trzeba bylo byc
i tym zyc..... kto nie byl ten traba wink
Obserwuj wątek
    • Gość: michał Re: Planet X IP: *.udn.pl 24.10.04, 18:49
      a widziałeś MacAlpine'a podczas ostatniej trasy koncertowej S. Vai'a ? ja już
      nie wiem czy on lepiej na gitarze, czy na klawiszach gra smile a propos klawiszy
      to kłaniam się oczywiście przed Derikiem (chociażby moje ulubione solo z
      koncertu "once in live time" DT), ale nie można mówić, że żaden z innych
      parapetów DT się do niego nie umywa. chociaż Derik faktycznie łączy cechy
      poprzednika i następcy DT, to ja jednak wolę Rudesa (za prace nad Metropolis 2
      należy mu się nobel w dziedzinie "pomysły aranżacyjne nie z tej ziemi") pzdr.
      • Gość: Sadus Re: Planet X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:09
        dzieki za odzew , first of all smile tak, mialem te przyjemnoc i bylem mile
        zaskoczony widzac ,ze Vai'owi towarzyszy ten wielce nieprzecietny gitrzysta i
        bez obaw zamienilbym G3 na G4 bo kolesia IMHO mozna jednym tchem wymienic obok
        Beckera czy Vai'a wlasnie.
        a co do klawiszowcow to sie zgodzic nie moge smile tylko, ze nie uwazajmy tego za
        zaden tam spor bo ja tam DT lykam w calosci (moze poza pierwsza plyta) i
        wszystkich maczajacych palce w tym przedsiewzieciu uwazam za doskonalych
        muzykow i bynajmniej nie skupiam sie tu na samym DT bo jak wiadomo istnieje
        masa swietnych projektow/zespolow w ktorych Ci Panowie sie poza tym udzielaja.
        Skoro jednak o klawiszowcach Dream Theater mowa to hmmmm Rudess ma dobra
        technike, ale jest wielu klawiszowcow (pewnie pierwszy lepszy z Juliarda, ew. z
        Berklee) ktorzy technicznie nie ustepuja, a nawet przewyzszaja Jordana. co do
        pomyslow, coz, bardzo zawodowe, ale imho tylko i wylacznie zawodowe, brak
        przeblysku geniuszu, zaloze sie ze gdyby Rudess odszedl to Portnoy i Co
        znalezli by szybko zastepce majacego podobne, nie gorsze pomysly. Moora juz
        bardziej lubie, pomysly swietne, ale technika juz znacznie gorsza. co do
        Sheriniana, na DT sie specjalnie nie popisywal, ale mysle ze panowie troche go
        za morde trzymali. no ale wystarczy posluchac Planet X, ew. solowego
        Sheriniana, aby zobaczyc jak nowatorski to klawiszowiec. po pierwsze nie bawi
        sie w proste (w sensie harmonii) melodyjki, ciezko jest okreslic jego styl,
        troche jazzu, troche progresji, troche ciezszego brzmienia, po drugie
        eksperymentuje w kwestii brzmienia, po trzecie duza wage przywiazuje do
        rytmiki. oczywiscie wszystko jest kwestia gustu, jedni wole melodie,
        inni "polamane" melodie, ale jedno jest pewne, nie ma drugiego takiego
        klawiszowca jak Sherinian, dwoch pozostalych moznaby zastapic.
        Moim skromnym zdaniem, oczywiscie wink
    • philomenes Re: Planet X 24.10.04, 20:34
      Czegos tu nie rozumiem.
      O ile pamietam ten koncert mial byc o 19.
      Jakim cudem o 17 wiesz jak bylo??
      • Gość: Sadus Re: Planet X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:11
        W Opolu uwaijali sie na deskach wczoraj tj w Sobotę o 19 i tam tez mialem
        okazje ich zaobserwowac smile
        • philomenes Re: Planet X 24.10.04, 21:17
          Nie wiedzialam, ze mieli tez byc w Opolusmile
          Z ciekawosci zapytalamsmile
          Ale wcale nie jest mi wesolosad((
          Powinnam byc w Rotundzie, w Rotundziesad(
          A nie przed kompemsad(
          O brutalny swieciesad(
          • Gość: Sadus Re: Planet X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:34
            No wiesz...Opole to byla akurat najpewniejsza lokalizacja bo zostali sciagnieci
            jako gwiazda bedacego w trakcie, ktoregostam z kolei Miedzynarodowego Festiwalu
            Perkusyjnego przez organizatora ale mniejsza z tym wink
            E tam, glowa do gory, taki koncert to moze i fantastyczne przezycie ale brak
            obecnosci nie jest na pewna zadna sprawa zycia lub smierci, nawet w przenosnym
            rozumieniu i nie moze byc powodem do tego aby wpadac w jakies przesadnie
            minorowe nastroje. To jednak tylko koncert a na pewno bedzie jeszcze w
            niedalekiej przyszlosci okazja aby nadrobic to przy innej okazji.
            Zdroweczka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka