Gość: JAA-BAA
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
25.04.02, 23:21
Layne nie umarł i nigdy nie umrze ...jego sztuka, w jakiejkolwiek formie,
przetrwa tak jak przetrwały dzieła Van Gogha czy Chopina ...Layne był, jest i
będzie jednym z niewielu artystów, który przekopał dokładnie ciemne zakamarki
mojej duszy ...a trochę ich mam