IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 09:01
Co sądzicie o Nirvanie?
Czy uważacie, że Nirvana razem z Kurtem zginęła?
Obserwuj wątek
    • Gość: kruk Re: Nirvana IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 11:53
      Gość portalu: modli napisał(a):

      > Co sądzicie o Nirvanie?
      > Czy uważacie, że Nirvana razem z Kurtem zginęła?

      A uważasz że Joy Division jeszcze istnieje?
    • Gość: bohumil Re: Nirvana IP: *.ii.pl 10.05.02, 12:05
      A jakby inaczej!Czy nirvana nagrała cos jeszcze jego smierci?Co do popularnosci
      zespolu to zainteresowanie nim wzorslo po samobojstwie Cobaina ale tak jest
      zawsze(przyklad Queen, INXS i wielu innych)-ale Ci wszyscy fani to sezonowcy
      najgorsi dla kazdej kapeli!
      • Gość: Monika Re: Nirvana IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:14
        Nie zgadzam się z Panem nade mną.
        Ja słucham Nirvany od kilku lat i myślę, że jeszcze długo będę jej słuchać.
        Tak samo jest z wieloma moimi znajomymi.
        • Gość: kruk Re: Nirvana IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:17
          nikt ci Moniko nie broni słuchać Nirvany, chodzi tylko o to że nie ma Nirvany
          bez Cobaina tak jak nie Joy Division bez Curtisa czy INXS bez Hutchence'a
          pozdr.
        • Gość: As Re: Nirvana IP: *.vline.pl 10.05.02, 12:18
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > Nie zgadzam się z Panem nade mną.
          > Ja słucham Nirvany od kilku lat i myślę, że jeszcze długo będę jej słuchać.
          > Tak samo jest z wieloma moimi znajomymi.

          A kiedy zaczęłaś słuchać jeśli wolno wiedzieć ? Przed czy po (wiadomo czym).

          • Gość: kruk Re: Nirvana IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:22
            Gość portalu: As napisał(a):

            >
            > A kiedy zaczęłaś słuchać jeśli wolno wiedzieć ? Przed czy po (wiadomo czym).
            >

            Czy to ma aż tak wielkie znaczenie? czy to że zaczęła słuchać po sprawia że
            Monika jest kimś gorszym od tego kto słuchał tego już przed? nie przeginajmy.
            skoro słucha tego już kilka lat to chyba trudno powiedzieć że jest sezonowym
            słuchaczem.
            pozdr.
          • Gość: b Re: Nirvana IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:26
            A czy to ważne kiedy się zaczyna słuchać. Ja słuchałam Nirvany przed śmiercią
            Kurta (tzn chodziłam wtedy do podstawówkismile), bo wtedy puszczali ją na okrągło
            na mtv no i był ich koncert unplugged. Teraz prawie wogóle nie słucham.
            Dla mnie sezonowcy to ludzie, którzy znają tylko dwie piosenki obecnie na topie
            i twierdzą, że są fanami zespołu (chyba najlepszy przykład to Depeche Mode i
            ich ostatni album)
            • Gość: b Re: Nirvana IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:29
              Kurde za późno wyłałam posta i wyszło na to że powtórzyłam to co napisał ktoś
              przede mnątongue_out))
              • Gość: Monika Re: Nirvana IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:48
                No więc ja zaczęłam słuchać po...
                ale...
                usłyszałam w radio kilka mniej znanych piosenek Nirvany, z początku nawet
                nie wiedziałam kto to śpiewa
                dopiero później się dowiedziałam, że to jest Nirvana
                więc w moim przypadku śmierć Kurta nie miała znaczenia, nie dlatego zaczęłam
                ich słuchać
                po prostu kocham ich muzykę
            • amnesiac Re: Nirvana 15.05.02, 12:32
              Zgadzam się całkowicie z Tobą i z Krukiem, jeśli chodzi o sezonowców.
              A teraz o Nirvanie:
              Ja nie słuchałem Nirvany wogóle, ale znałem kapelę (jeszcze jak żył Kurt).
              Wogóle to bardzo mnie wkurwiają wszelkie tego typu mody, jak właśnie na
              słuchanie Nirvany po 5 kwietnia 1994 r. Wszędzie gdzie nie spojrzeć na ulicy
              gówniarze z naszywkami Nirvany, znaczkami z podobizną Kurta, wymalowanymi
              napisami na plecakach, a w towarzystwie rozmowy o najnowszych kawałkach Spears
              czy innych tego typu pierdołach (najczęściej można takie dzieci obejrzeć w
              czasie wakacji w wszelkich kurortach, na bazarach, rynkach i deptakach...)
              Teraz to już co prawa minęło, albo może nie jest tak popularne jak kiedyś, ale
              jak spytałem się kiedyś poznanej w pubie dziewczyny, która obnosiła się bardzo
              fanką Nirvany, o parę szczegółów dot. zespołu to muszę powiedzieć - odpadłem!
              Nic nie wiedziała, nic!!! Nawet tytułów chociaż 2 płyt! (nawet "Nevermind"...)
              Być może dlatego nie słuchałem Nirvany - źle mi się kojarzyła sama nazwa - z
              tzw. pseudofanami.
              Niedawno jednak znajoma pożyczyła mi płytkę "Unplugged..." i dopiero wtedy
              zwróciłem swoją uwagę na zespół - przesłuchałem ją w ciągu nocy 2x z rzędu i
              dopiero ona skłoniła mnie do zapoznania się z pozostałą twórczością kapeli.
              Nie powiem, że jestem teraz ich fanem, ale nawet po latach można się przekonać.
    • Gość: dekris Re: Nirvana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 20:25
      Stare dzieje. Nie wiemy przeciez czy Kurt by sie wykonczyl np. w tym roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka