Dodaj do ulubionych

SLAYER - Still Reigning DVD

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 11:38
Wczoraj zapoznałam się z zawartością wizualnego dysku laserowego
zatytułowanego „Still Reigning” i po prostu wgniotło mnie w glebę, czego
zresztą się spodziewałam. Widziałam Slayera na wielu koncertach tu i tam, ale
odegranie całego materiału z 'RIB' na żywca w oryginalnym składzie nie
mieściło mi się w głowie. Rzecz jest po prostu miażdżąca!!! Wszyscy panowie w
formie szczytowej, oprawa (pominąwszy krwawą końcówkę setu RIBwink dość
oszczędna, ale to jeszcze według mnie podkreśla nieprawdopodobną moc tej muzy.
Jak to mówią Angole – a wet dream of every heavy metal fan in the world just
came true! smile

Obserwuj wątek
    • jasiek666 prawda że cudowne ? :))))) 22.12.04, 12:20
      zwłaszcza końcówka z kąpielą w soku pomidorowym smile
      • Gość: ksenia Re: prawda że cudowne ? :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 12:25
        no tu Jeff troche ściemnił i ledwo był pokropion, ale Tomek za to wziął na
        siebie za dwóch smile
        • jasiek666 Re: prawda że cudowne ? :))))) 22.12.04, 12:39
          ale największą dawkę zaliczył dość dobrze chyba ostatnio dokarmiany mr. kerry
          king.
          • Gość: ksenia Re: prawda że cudowne ? :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 13:04
            a co powiesz na parę słów, które Tom rzucił do publiki tuż przed "Postmortem"?
            po absurdalnie tragicznej śmierci Dimebaga w moich uszach zabrzmiały mocno
            złowieszczo...
            • jasiek666 a co tomek powiedział ? 22.12.04, 13:17
              bo zdążyłem dvd obejrzeć tylko raz i nie bardzo pamiętam o czym tommy między
              utworami rozprawiał...
              • Gość: ksenia Re: a co tomek powiedział ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 13:29
                powiedział coś na kształt, że śmierć dopada nas na różne sposoby i każdego z
                nas to czeka. a literalnie to sprawdze dziś w domu i zacytuję dokładne słowa
                później...
                • Gość: ksenia Re: a co tomek powiedział ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:10
                  Jaśku - sprawdziłam. Oprócz trelemorele w postaci "Thank you very much for
                  coming" i "Do you guys have a good time?" mówi dokładnie tak: "There are many
                  ways one can die, many ways one can achieve death, many ways one can achieve
                  postmortem"... tak to jest.
                  • jasiek666 Re: a co tomek powiedział ? 23.12.04, 11:51
                    zaiste, dość złowieszcze w kontekście ostatnich wydarzeń to słowa sad

                    btw: pamietam ze niemalże do łez rozczulił mnie tomek na "decade of aggression"
                    kiedy to niemal bezpośrednio po wyśpiewaniu fraz "i am the antichrist, it’s
                    what I was meant to be" zagaił wesoło do publiki: "so, how are you guys doin ?"
                    • Gość: ksenia Re: a co tomek powiedział ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:40
                      btw: pamietam ze niemalże do łez rozczulił mnie tomek na "decade of aggression"
                      >
                      > kiedy to niemal bezpośrednio po wyśpiewaniu fraz "i am the antichrist, it’
                      > ;s
                      > what I was meant to be" zagaił wesoło do publiki: "so, how are you guys
                      doin ?"

                      mnie jeszcze bardziej rozczulił na tej samej płycie - o ile dobrze pamiętam tuż
                      przed mocarnym riffem rozpoczynającym "War Ensemble" - mówiąc, żeby dzieciaki
                      uważały na siebie w moshpicie i jak zauważą, że ktoś upadł, to żeby pomogły mu
                      wstać.
                      i to właśnie jest prawdziwe oblicze krwiożerczego Tomka Aray'i wink))
    • ari Re: SLAYER - Still Reigning DVD 22.12.04, 14:21
      Slayer - bardzo proszę, nie mam nic przeciwko. Tylko wyciagnę na powierzchnię
      jeden brud, czyli burackie potraktowanie System of a Down jako supportu przez
      slayerowych fanów. Przez co mam wątpliwość czy SOAD kiedys jeszcze u nas
      zagości.
      W ogóle fani Slayera to ciekawe zjawisko socjologiczne, przyanjmniej z
      zasłyszanych przez mnie historii wink
      • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:50
        ari napisał:

        > Slayer - bardzo proszę, nie mam nic przeciwko. Tylko wyciagnę na powierzchnię
        > jeden brud, czyli burackie potraktowanie System of a Down jako supportu przez
        > slayerowych fanów. Przez co mam wątpliwość czy SOAD kiedys jeszcze u nas
        > zagości.
        > W ogóle fani Slayera to ciekawe zjawisko socjologiczne, przyanjmniej z
        > zasłyszanych przez mnie historii wink


        no i wsadziłeś rękę między drzwi...
        informuję niniejszym, że MOŻNA szanować OBA te zespoły, czego jestem najlepszym
        przykładem. niestety byłam świadkiem incydentu, o którym wspominasz i było mi
        po prostu wstyd. niestety zespół Slayer NIE ma wpływu na to, jakich ma fanów,
        tak samo zresztą jak muzyka NIE ma wpływu na to, kim się jest - chamem i
        prostakiem, czy kulturalnym człowiekiem. na to mają wpływ rodzice i środowisko
        drogi kolego. wiem coś o tym, bo sama od dawna rodzicem jestem, co nie
        przeszkadza mi być od wielu lat wierną fanką Slayera i wielu innych kapel.
        zapewniam cię, że panowie ze Slayera to bardzo kulturalni i sympatyczni ludzie.
        i tyle. smile
        • ari Re: SLAYER - Still Reigning DVD 22.12.04, 15:36
          > po prostu wstyd. niestety zespół Slayer NIE ma wpływu na to, jakich ma fanów,

          Ja o tym wiem. Natomiast niestety: poruszając w tekstach określone tematy,
          posługują csię symboliką czaskowo-pentagramową i tytułując albumy "Reign In
          Blood" "Diabolus in Musica" czy "Hell Awaits", zespół nie powinien liczyć na
          zgarnięcie grzecznej, dobrze ułożonej publiki. Nie wnikam czy jest to zgodne z
          przekazme zespołu, takie sa fakty.

          Oprócz nieczęsnego SOAD koledzy którzy byli na Ozzfeście w 2002 roku też
          opowiedzieli mo co kilka pociesznych historii o slayerofanach w postaci watahy
          kawdratowych brodaczy w koszulkach ulubionego zespołu i pod wyraxnym wpływem.

          1. Jeszcze dobre pół godziny po tym jak skończył Slayer a zaczął grac Tool
          goście nie mogący juz ustac na nogach leżeli na wznak wołają
          ctęsknie: 'Slayeeeeeer! Slayeeeeeer, wróć!!'
          2. Moi koledzy zapytani na co przyjechali odpowiedzieli zgodnie z prawdą, że
          głownie na Toola, Odpowiedź: Ssayerfan1:"Zabijemy was!" Slayerfan2 "Ale na
          raty!"

          W sumie wiadomo, ze nie było to na powaznie, ale nie każdy musi to odbierac
          jako przkeomarzanie się wink Pozdrawiam.
          • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:50
            na Ozzfeście w Spodku również byłam i słyszałam to wycie co poniektórych chamów
            na Tool'u, ale pragnę dyskretnie zauważyć, że zespół Tool (który również
            uwielbiam smile jak się dobrze przyjrzeć, z bozią raczej nie ma zbyt wiele
            wspólnegowink
            więc powtarzam raz jeszcze - nie symbole i muzyka się liczą w tym wypadku,
            tylko rozum i dobre wychowanie. pozdrawiam również smile
          • jasiek666 Re: SLAYER - Still Reigning DVD 22.12.04, 16:09
            > > po prostu wstyd. niestety zespół Slayer NIE ma wpływu na to, jakich ma fa
            > nów,
            > Ja o tym wiem. Natomiast niestety: poruszając w tekstach określone tematy,
            > posługują csię symboliką czaskowo-pentagramową i tytułując albumy "Reign In
            > Blood" "Diabolus in Musica" czy "Hell Awaits", zespół nie powinien liczyć na
            > zgarnięcie grzecznej, dobrze ułożonej publiki. Nie wnikam czy jest to zgodne
            z
            > przekazme zespołu, takie sa fakty.
            > Oprócz nieczęsnego SOAD koledzy którzy byli na Ozzfeście w 2002 roku też
            > opowiedzieli mo co kilka pociesznych historii o slayerofanach w postaci
            watahy
            > kawdratowych brodaczy w koszulkach ulubionego zespołu i pod wyraxnym wpływem.
            > 1. Jeszcze dobre pół godziny po tym jak skończył Slayer a zaczął grac Tool
            > goście nie mogący juz ustac na nogach leżeli na wznak wołają
            > ctęsknie: 'Slayeeeeeer! Slayeeeeeer, wróć!!'
            > 2. Moi koledzy zapytani na co przyjechali odpowiedzieli zgodnie z prawdą, że
            > głownie na Toola, Odpowiedź: Ssayerfan1:"Zabijemy was!" Slayerfan2 "Ale na
            > raty!"

            Skandal. I pewnie w dodatku przyszli na koncert bez krawatów.
            • Gość: As Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 22.12.04, 16:34
              Jaśku, śmiejesz się, ale chyba sam przyznasz że sposób w jaki potraktowano
              muzyków SOAD supportujących Slayer to żenada i prymitywizm.
              • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:21
                Asie - tak sobie myślę, że Jasiek się śmieje, ale z pewnością przyznaje ci
                rację. Podobnie jak ja.
              • jasiek666 Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 11:45
                no cóż, koncert rockowy, a metalowy w szczególności, rządzi się swoimi
                własnymi, dość specyficznymi prawami. I mogą się one podobać albo nie (mnie na
                ten przykład nie wszytkie one absolutnie odpowiadają) ale wpływu na nie nie ma
                się żadnego. Byc moze dlatego właśnie chodzenie na koncerty nie jest
                obowiązkowe. Ale jezeli juz na ów koncert się przychodzi to po prostu należy
                jak najbardziej liczyć się z tym, iż np. spotka się tam podpitych brodaczy czy
                też usłyszy staropolskie "wypie..ć" ochoczo skandowane pod adresem
                supportów.
                • ari Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 12:43
                  > jak najbardziej liczyć się z tym, iż np. spotka się tam podpitych brodaczy
                  czy
                  > też usłyszy staropolskie "wypie..ć" ochoczo skandowane pod adresem
                  > supportów.
                  człowieku, dobrze wiesz ze nie o chodzi o ich brody czy promile. To jest
                  elemant folkloru, zabawny nawet. Idzie o prymitywizm i końskie okulary. Bo
                  krzyczec to jedna rzecz a ciskac jakies przedmioty na scene to co innego.
                  byłbys szczęsliwi gdyby fani Toola potraktowali muzyków Slayera butelkami i ten
                  musiałby zejść ze sceny?
                  Poza tym jest jeszcze element szacunku do własnych idoli - skoro Slayer zgodził
                  się na trasę z SOAD ozancza, że lubi/akceptuje ich muzę i uważa że warto by to
                  fanom zaprezentować.
                  Podejrzewam, że gdyby teraz była ta trasa to role headlinera i supportu byłyby
                  odwrotne. Życzyłbys sobie odwetu SOAD-owców? No cóż, zgodnie z twoim wpisem
                  jest to coś "z czym należałoby się liczyć"
                  • jasiek666 Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 13:19
                    > człowieku, dobrze wiesz ze nie o chodzi o ich brody czy promile

                    to po co sam o tym wspominasz parę postów wyżej ? smile

                    > byłbys szczęsliwi gdyby fani Toola potraktowali muzyków Slayera butelkami i
                    ten
                    > musiałby zejść ze sceny?

                    wiesz, nie wydaje mi się, aby ktokolwiek był w stanie zmusić slejera do zejścia
                    ze sceny smile Ten zespół jest absolutną koncertową bestią.

                    > Poza tym jest jeszcze element szacunku do własnych idoli - skoro Slayer
                    > zgodził się na trasę z SOAD ozancza, że lubi/akceptuje ich muzę

                    a czy jezeli tomek araya zajada się czerwonym barszczem to ja również muszę go
                    przedkładać nad zupę pomidorową ?

                    > Podejrzewam, że gdyby teraz była ta trasa to role headlinera i supportu
                    byłyby
                    > odwrotne.

                    jakby to powiedzieć.... wątpię smile

                    >Życzyłbys sobie odwetu SOAD-owców? No cóż, zgodnie z twoim wpisem
                    > jest to coś "z czym należałoby się liczyć"

                    Szczerze ? Myślę, ze bardziej realna byłaby raczej powtórka wydarzeń sprzed
                    lat. Z tym ze teraz nie obrzucanoby supportu smile
                    • Gość: As Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.12.04, 13:24
                      > > Podejrzewam, że gdyby teraz była ta trasa to role headlinera i supportu
                      > byłyby
                      > > odwrotne.
                      >
                      > jakby to powiedzieć.... wątpię smile


                      A jedak takie sytuacje się zdarzają - przypadek Rammstein i Clawfinger (o ile
                      moja słaba ostatnio pamięć mnie nie myli).
                      • jasiek666 co clawfinger to nie slayer :) nt 23.12.04, 13:28
                        • ari Re: co slayer to nie SOAD :) nt 23.12.04, 14:05
                          Lista zespołów i ich kolejność z Ozzfest z UK 2002 (i chyba wiem czemu SOAD u
                          nas nie było):

                          MAIN STAGE

                          Ozzy Osbourne - 8:45pm – 10:30pm
                          Tool - 7:15pm – 8:30pm
                          System Of A Down - 5:45pm – 7:00pm
                          Slayer - 4:40pm – 5:30pm
                          Lostprophets - 3:40pm – 4:25pm
                          Cradle Of Filth - 2:40pm – 3:25pm
                          Millencolin - 1:45pm – 2:25pm
                          Drowning Pool - 1:00pm – 1:30pm
                          Mad Capsule Markets - 12:15pm – 12:45pm
                          Black Label Society - 11:35am – 12:05pm
                          AntiProduct - 11:00am – 11:25am


                          • jasiek666 Re: co slayer to nie SOAD :) nt 23.12.04, 14:22
                            1. polski ozzfest generalnie był parodią ozzfestu właściwego - zamiast 11
                            zespołów zagrały bodajże trzy czy cztery.
                            2. soad nie przyjechał bo organizator dał przysłowiowej dupy, przez co nie
                            zagrało również i kilka innych, imho znacznie ciekawszych zespołów.
                            3. ozzfest jest festiwalem. w przeciwieństwie więc do wspomnianego
                            nieszczęsnego koncertu nie ma tu mowy o supportowaniu jednego zespołu przez
                            inny w ramach trasy koncertowej.
                            • ari Re: co slayer to nie SOAD :) nt 23.12.04, 14:34
                              > 1. polski ozzfest generalnie był parodią ozzfestu właściwego - zamiast 11
                              > zespołów zagrały bodajże trzy czy cztery.
                              Pozostaje się cieszyć, że przynajmniej Ozzy był smile

                              > 3. ozzfest jest festiwalem. w przeciwieństwie więc do wspomnianego
                              > nieszczęsnego koncertu nie ma tu mowy o supportowaniu jednego zespołu przez
                              > inny w ramach trasy koncertowej.
                              Hmmmm no zasada ustalania kolejności headlinerów i supportu jest identyczna..
                              Ale nie ma sensu wchodzić w domgamtyczne spory przed Świętami. tym bardziej, że
                              nie chodzi mi o hierarchizację zespołów, tylko o fakt, że część publiki
                              (niegodnej chyba miana fanów) Slayera z tamtego koncertu wykazała się ogromną
                              dozą buractwa. Co w niczym nie ujmuje slayerowemu dvd, które pewnie jest ok dla
                              koneserów tego gatunku.
                    • ari Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 13:48
                      > to po co sam o tym wspominasz parę postów wyżej ? smile
                      żeby ubarwic i wyszczegółowić opis smile

                      > a czy jezeli tomek araya zajada się czerwonym barszczem to ja również muszę
                      go
                      > przedkładać nad zupę pomidorową ?
                      NIe ale pozostając przy twoim wdzięcznym porównaniu nie musisz tomowi tego
                      barszczu wylewać.

                      > jakby to powiedzieć.... wątpię smile
                      jakby to powiedzieć... opinia jaśka666 nie jest dla organizatorów
                      najwazniejsza. musiałoby was (jasków) być kilka milionów, tyle ile nabywców
                      płyty SOAD żeby rozważyć taką kwestię.
                      A że taka zamiana ról się zdarza świadczy przytoczony przez Asa przykład
                      Rammsteina i Clawfingera.
                    • Gość: As Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.12.04, 14:10
                      No wiesz Jasiek, ale takim zachowaniem i takim "miłym" przyjęciem to można
                      spalić jakiś kraj koncertowo na wiele lat dla danego artysty. Czy to jest takie
                      mądre i rozsądne, to ja nie wiem ... Mówi się, że pierwsze wrażenie jakie robi
                      nowe miejsce jest najważniejsze i rzutuje na całe późniejsze postrzeganie.
                      • jasiek666 Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 14:26
                        fanem soad nie jestem i nigdy nie byłem, więc i kwestia ich ewentualnej
                        ponownej wizyty w naszym kraju jest mi absolutnie obojętna.
                        A na pytania czy tego rodzaju zachowanie jest mądre lub rozsądne odpowiadać
                        chyba nie trzeba.
                        • Gość: As Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.12.04, 15:11
                          jasiek666 napisał:

                          > fanem soad nie jestem i nigdy nie byłem, więc i kwestia ich ewentualnej
                          > ponownej wizyty w naszym kraju jest mi absolutnie obojętna.


                          Nawet gdyby Slayer miał być u nich supportem ? wink)
                          • jasiek666 jak wspomniałem wysoce wątpię w taką opcję. 23.12.04, 15:18
                            Ale i wówczas wizyta soad cały czas pozostawałyby mi absolutnie obojętna. Po
                            secie slejera po prostu opuściłbym salę.
                            • homohedonistus Re: jak wspomniałem wysoce wątpię w taką opcję. 23.12.04, 17:37
                              jasiek666 napisał:

                              > Ale i wówczas wizyta soad cały czas pozostawałyby mi absolutnie obojętna. Po
                              > secie slejera po prostu opuściłbym salę.


                              Istna rogata dusza! Aby wyjść przed występem jakieś kapeli, musiałaby ona być dla mnie jednak trochę więcej niż obojętna.
                          • czesc_gewara Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 15:19
                            Gość portalu: As napisał(a):

                            > jasiek666 napisał:
                            >
                            > > fanem soad nie jestem i nigdy nie byłem, więc i kwestia ich ewentualnej
                            > > ponownej wizyty w naszym kraju jest mi absolutnie obojętna.
                            >
                            >
                            > Nawet gdyby Slayer miał być u nich supportem ? wink)
                            Nie ma takiej możliwości
      • Gość: morfisz Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.slp.vectranet.pl / 195.136.35.* 22.12.04, 19:38
        > Slayer - bardzo proszę, nie mam nic przeciwko. Tylko wyciagnę na powierzchnię
        > jeden brud, czyli burackie potraktowanie System of a Down jako supportu przez
        > slayerowych fanów. Przez co mam wątpliwość czy SOAD kiedys jeszcze u nas
        > zagości.

        hm, granie PRZED Slayerem, niezależnie od tego jaki się poziom muzyczny
        prezentuje, zawsze stanowi spore ryzyko.
        • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:50
          jest takie jedno sympatyczne słowo: tolerancja
          i jest jeszcze sympatyczniej jak ktoś potrafi je dostosować do życia... smile
      • czesc_gewara Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 13:25
        Może to być też związane z rasizmem Polaków. SOAD to Ormianie, więc slayerowski
        ultras ze Spodka zachował się całkowicie w swoich standardach. Zresztą
        ekstremalni fani SLAYERA to garstka dzikich oszołomów, nierzadko satanistów
        pierwszej wody i dodatkowo nazistów. SLAYER ma takie lekkie skrzywienie w tym
        kierunku, oczywiście w granicach amerykańskiej normy. Jest to bardzo słabo
        zauważalne, ale jednak jest. Mówię tu o zamiłowaniu Jeffa do różnych gadżetów
        firmowanych przez Waffen SS. Zresztą 2 piosenki z Reign in Blood i South of
        Heaven też o tym traktują. Nie mówiąc o jednym z logo SLAYERA jakim jest
        czaszka w niemieckim hełmie.
        Sam uwielbiam SLAYER-a i słucham go od 1 płyty, a SOAD nie trawię, więc gdybym
        był wtedy w SPODKU i grał SOAD wyszedłbym po prostu na colę. smile
        pzdr
        • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:56
          czesc_gewara napisała:

          > Może to być też związane z rasizmem Polaków. SOAD to Ormianie, więc
          slayerowski
          >
          > ultras ze Spodka zachował się całkowicie w swoich standardach. Zresztą
          > ekstremalni fani SLAYERA to garstka dzikich oszołomów, nierzadko satanistów
          > pierwszej wody i dodatkowo nazistów.

          a mi się wydaje, że banda oszołomów rzucających hamburgerami w wokalistę SOAD
          raczej nie miała pojęcia o jego ormiańskich korzeniach. nie ma także pojęcia,
          co oznacza słowo satanizm. obwieszenie się pentagramami i odwróconymi krzyżami
          doprawdy nie robi z człowieka satanisty, ale to już temat na inny wątek...

          mój dziadek, który walczył w AK po wojnie kolekcjonował hitlerowskie
          memorabilia, co nie czyniło z niego nazisty - podobnie jak tego typu
          zainteresowania nie czynią nazisty z Jeffa.

          Panowie ze Slayera swego czasu odwiedzili Oświęcim (fragmenty prywatnych
          filmów, które tam nakręcili na własny użytek pojawiły się później na VHS "Live
          Intrusion") i zapewniam cię, że - jak każdy zdrowy na umyśle człowiek - byli
          wstrząśnięci tym, co tam zobaczyli. kropka.

          kropka.
          • czesc_gewara Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 14:21
            Nie napisałem, ze Jeff jest nazistą, bo zbiera gadzety Wafen SS smile))))
            Przyklejanie sobie na gitarze naklejki totenkopf też nie mówi o Jeffie, że jest
            hitlerowcem smileZresztą w USA można za propagowanie nazizmu wpaść za kraty na
            parę lat, a jak do tej pory nikt SLAYER-owi tego nie zarzucił.
            Chodzi mi o to, że takie znaki mogą (ale nie muszą) przyciągać nazi, którzy
            potem psują koncerty takich grup jak SOAD. Oczywiście nie upieram się przy
            swoim zdaniu i mam nadzieję, że byli to po prostu chuligani
            pzdr
            • Gość: ksenia Re: SLAYER - Still Reigning DVD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 14:47
              czesc_gewara napisała:

              > Nie napisałem, ze Jeff jest nazistą, bo zbiera gadzety Wafen SS smile))))
              > Przyklejanie sobie na gitarze naklejki totenkopf też nie mówi o Jeffie, że
              jest
              >
              > hitlerowcem smileZresztą w USA można za propagowanie nazizmu wpaść za kraty na
              > parę lat, a jak do tej pory nikt SLAYER-owi tego nie zarzucił.
              > Chodzi mi o to, że takie znaki mogą (ale nie muszą) przyciągać nazi, którzy
              > potem psują koncerty takich grup jak SOAD. Oczywiście nie upieram się przy
              > swoim zdaniu i mam nadzieję, że byli to po prostu chuligani

              no i tu wracamy do punktu wyjścia. jak już pisałam wcześniej - NIE symbole i
              muzyka robią z kogoś chuligana, prostaka, mordercę, czy samobójcę. to nie
              muzyka Marilyn Manson spowodowała tragedię w Columbine. to nie muzyka Judas
              Priest pchnęła pewnego chłopaka do samobójstwa. to nie słowa Phila Anselmo z
              okładki grudniowego angielskiego Hammera spowodowały śmierć Dimebaga Darrella.

              kłopoty z osobowością mają swoje źródło w rodzinnym domu, otoczeniu lub w
              genach. liczy się wychowanie i środowisko w jakim się dorasta.
              • czesc_gewara Re: SLAYER - Still Reigning DVD 23.12.04, 15:06
                Niektórych robią, niektórych nie robią, ale rzeczywiście liczy się wychowanie i
                środowisko.
    • Gość: Sugar Właśnie skończyłem oglądać... Z A Y E B I S T E IP: *.retsat1.com.pl 23.12.04, 20:43
      Po prostu N I E S A M O W I T E. Murowany kandydat do Ocsara wink Garść uwag:

      1. Angel of Death - totalna masakra. Początek jest niesamowity. Jako pierwszy
      pokazany został Dave, i to on jest głownym bohaterem tego DVD. Ujęcie jak gra
      swoją partię na 2 centralki po solówkach Hannemana i Kinga jest po prostu
      zabójcze. 95% perkusistów na świecie powinno po tym DVD zakończyć swoje marne
      kariery, ponieważ Dave pokazał jakimi są frajerskimi cieniasami... Na początku
      irytuje trochę piskliwy wokal Toma, ale później na szczęście wszystko wraca do
      normy i jest mrocznie, złowieszczo i diabelsko. Jak zawsze...

      2. Necrophobic - chyba najszybszy kawałek w historii muzyki wink Oczywiście
      grany na "żywych" instrumentach. Kerry i Jeff po raz kolejny pokazują jak
      niemożliwe staje się możliwym. Niesamowite że można tak szybko grać?

      3. Criminally Insane - mordercze intro na perkusji. Dave powinien dostać Oscara
      za najlepszą męską rolę główną.

      4. Reborn - nieoczekiwanie najlepszy kawałek na DVD! Przynajmniej wywarł na
      mnie największe wrażenie...

      5. Raining... BLOOD !!! - ...początek mnie rozczarował! Miał być deszcz krwi, a
      tu szast prast i wszyscy mokrzy (naturalnie oprócz ściemniacza Jeffa wink. Na
      dodatek wszytsko stało się po ciemku. Bębny Dave`a zyskały nowe, ciekawe
      brzmienie, na szczęście Tom wymiatał jak dziki. Ale gdy krzyknął:

      R A I N I N G B L O O O O O D ! ! !

      niebo rozdarło się na dwoje i lunął prawdziwy deszcz krwi, uśmiech z miejsca
      powrócił na moje oblicze. Wiedziałem bowiem że oglądam jeden z najlepszych
      dokumentów wszechczasów. To własnie z myślą o tym wydawnictwie bracia Lumiere
      składali pierwszy kinematograf!


      Na zakończenie - zamiast nieistotnych i bezowocnych dysput o tym jak ŹLI i
      WOGÓLE są fani Slayera względem innych kapel i kapelek - mały Quiz...

      1. Ile razy Jeff zmieniał gitary podczas tracklisty (nie liczę utworów
      bonusowych)?

      2. Kiedy rzucono na scenę czapkę?

      3. Kim jest ta cycatka w przeźroczystej czarnej bluzce, towarzysząca chłopakom
      w drodze do szatni po koncercie, słuchająca ich pierwszych komentarzy
      odnośnie "Ściany KRWI"?

      PS: a DVD dostałem na gwiazdkę (mimo że Wigilia jutro wink
      • Gość: imbir Re: Właśnie skończyłem oglądać... Z A Y E B I S T IP: *.aster.pl 25.12.04, 21:00
        Ładnie też grają na DVD pt WAR at THE WARFIELD polecam. Wesołych Świąt smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka