Dodaj do ulubionych

John Frusciante

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:50
Witajcie,
szukam, szukam i nie moge znalezc. Niedawno pojawil sie taki hit w wykonaniu
Johna Frusciante: byl do niego klip - pan skacze z gitarka, szare tlo,
rozmazane kontury, melancholijna melodia...itp. Chyba. Z tego co pamietam...
Jak sie nazywa ta piosenka? Pomozcie!
thx
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: John Frusciante 25.12.04, 13:07
      no nie wiem, ale pan skaczący z gitarką to był chyba 3 lata temu i to
      był "going inside" (i też rozmazane kontury itd.)

      ale polecam wszystkie jego tegoroczne płyty np. "shadows collide with
      people" , "the will to death", "inside of emptiness". to są super rzeczy.smile
      • Gość: fan Re: John Frusciante IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 17:48
        Az tyle czasu minelo? Hmmm, w kazdym badz razie widzialem ten klip niedawno i
        wydawal mi sie swiezy. Sciagne, poslucham i zobacze czy to to...
        bolszoje spasibo
    • piotrek_63 Re: John Frusciante 27.12.04, 22:36
      Wysluchalem u kumpla plyte tego pana jedna z ostatnich i takiej cienizny dawno
      nie slyszalem. Prawdopodobnie gdyby wydal to jakis anonimowy muzyk, wszyscy by
      takie cos olali. Bieda straszna.
    • Gość: spartan Re: John Frusciante "Going Inside" IP: *.katowice.leased.ids.pl 27.12.04, 23:33
      To na pewno ten teledysk, bo to chyba jedyny teledysk Frusciante w jego solowym dorobku, poza tym polecam jego ostatnie płyty. To fakt te pierwsze są praktycznie nie do zniesienia, ale od "the record..." jest tylko lepiej.
      • Gość: wasz gandalf Re: John Frusciante "Going Inside" IP: *.devs.futuro.pl 28.12.04, 20:29
        Gość portalu: spartan napisał(a):

        > To na pewno ten teledysk, bo to chyba jedyny teledysk Frusciante w jego
        solowym
        > dorobku, poza tym polecam jego ostatnie płyty. To fakt te pierwsze są praktycz
        > nie nie do zniesienia, ale od "the record..." jest tylko lepiej.

        a to ciekawe, bo moim zdaniem "Niandra LaDes..." jest swietną płytą, najlepszą
        w jego dyskografii. płyt po "To Record..." nie znam za dobrze i specjalnie mnie
        one nie interesują. najciekawszą muzyke JF wydawał na początku
        • Gość: ice_age Re: John Frusciante "Going Inside" IP: *.gal.pl / 80.48.103.* 29.12.04, 01:14
          sam muzyk przyznaje ze byl uzalezniony od heroiny i potrzebowal pieniedzy, stad
          te dwie pierwsze plyty. zabawne ze sie podobaja. bez urazy rzecz jasna.
          • Gość: wasz gandalf Re: John Frusciante "Going Inside" IP: *.devs.futuro.pl 29.12.04, 01:54
            Gość portalu: ice_age napisał(a):

            > sam muzyk przyznaje ze byl uzalezniony od heroiny i potrzebowal pieniedzy,
            stad
            >
            > te dwie pierwsze plyty. zabawne ze sie podobaja. bez urazy rzecz jasna.

            znowu sie nie zgodze. tak JF mowił o drugiej plycie wydanej w 1997 roku, ktora
            rzeczywiscie skladala sie głownie z odrzutów. a w 97 frusciante juz odstawił
            heroine i kase wydawal na inne uzywki.
            natomiast na pierwszą płyte nie dam powiedziec zlego słowa, wiekszość utworów
            na nia powstało podczas nagrywania "Blood Sugar...", nagrane były w wiekszosci
            w 1992 roku, frusciante nie byl wtedy od niczego uzalezniony, a plyte wydal
            poniewaz wiele osób go o to prosiło m.in. Johny Deep i Flea. A płyta jest
            naprawde cudownasmile
        • Gość: spartan Re: John Frusciante "Going Inside" IP: 213.77.25.* 29.12.04, 09:46
          czyli co?? jesteś kolejnym "polskim prawdziwym fanem" dla, którego muzycy powinni ćpać, dusić się rzygowinami, strzelać sobie w łeb, ginąć w różnoraki dziwny sposób. To że Frusciante przestał ćpać to nie znaczy, że stracił talent.
          • Gość: wasz gandalf Re: John Frusciante "Going Inside" IP: *.devs.futuro.pl 29.12.04, 18:42
            jaaasne... materiał na dwie pierwsze płyty powstał zanim JF zaczął ćpać, ale to
            mało ważne, prawda? do nowych dzieł nic nie mam, ale są zbytnio zwyczajnewink
            najbardziej mi podpasowała Ataxia
            • Gość: spartan Re: John Frusciante "Going Inside" IP: 213.77.25.* 29.12.04, 19:03
              Ja bym powiedział zwyczajne-niezwyczajne.
      • libertine Re: John Frusciante "Going Inside" 28.12.04, 21:59
        Gość portalu: spartan napisał(a):

        > To na pewno ten teledysk, bo to chyba jedyny teledysk Frusciante w jego
        solowym
        > dorobku

        nie, z płyty 'to record...' chyba wszystkie utwory zilustrowane zostały klipami
        • Gość: spartan Re: John Frusciante "Going Inside" IP: 213.77.25.* 29.12.04, 09:51
          ha-ha-ha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka