18.01.05, 16:53
Polecanka zalecanka kapelki co rzuciła mną o podłoże nie raz, nie dwa i nie
trzy, aż po prostu przestałem wstawać w trakcie słuchania, bo tak
bezpieczniej.
Wyobraźcie sobie skład, który wychodząco od funkowych podziałów rytmicznych,
wokali wprost z afrykańskie sawanny zmixowanych z patentami Gila Scotta
Herona z okresu 'This Revolution', sekcji blaszaków utrzymanej pomiedzy
brzmieniami Morphine a Jagga Jazzist i klawiszy w najlepszych klimatach
zaćpanych grooovów z lat 70, robi z słuchaczem co chce, udowadniając niejako
przy okazji, że da sie w tym cokolwiek przeelektronizowanym stuleciu nagrać
dwie takie płyty, że wszelakie superhiper clubowe bujaki, brzmią przy tym,
jak przygrywki weselnych kapel na balu tetryków...
Proszę państwa - czapki z głów - nadchodzi Antibalas...
Dla zachęconych tytuły płyt - Liberation AfroBeat vol 1 (co sugeruje że może
być kiedyś i 2smile oraz Talkatiff
Pozdrowieniasmile
Obserwuj wątek
    • nemrrod Re: Antibalas 18.01.05, 18:28
      Bardzo lubię, również polecam.
    • Gość: osheldon Re: Antibalas IP: *.icpnet.pl 18.01.05, 19:11
      Wypada się tylko zgodzić z tym, co napisałes.
      Na ich ostaniej płycie dla Ropeadope 'Who is This America' jest numer Sister -
      20 minutowy, połamany, perkusyjny killer po którym nabrałem do nich respektu.
      W sumie cały dorobek nadaje się do rekomendacji.
      Moze ktos sięgnie przy okazji po Fela Kuti.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka