Dodaj do ulubionych

Jane's Addiction

IP: *.proxy.astra-net.com 06.02.05, 10:19
Hi.

Jeśli ktoś jest fanem tego świetnego acz niedocenianego zespołu
niech wejdzie tutaj www.shockingjane.piskle.net lub na forum
www.janesays.prv.pl . Zespół już nie istnieje (teraz jest The Panic Channel),
lecz dla mnie jest jednym z wielkich zespołów rockowych.

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: Lecho Re: Jane's Addiction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:32
      Jedni z nielicznych którzy uratowali rockowy honor Ameryki. Duży szacunek i
      ciągle żąłuję, że nie pojechałem na ich koncert do Berlina w 2003, moja kumpela
      ma wspaniałe zdjęcia z koncertu i mnóstwo emocji. Tak, być metr od Perry'ego -
      no no no no ..... a ona była i może to opowiedzieć.
      • Gość: Zen Re: Jane's Addiction IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 10.02.05, 13:17
        > Jedni z nielicznych którzy uratowali rockowy honor Ameryki. Duży szacunek i
        > ciągle żąłuję, że nie pojechałem na ich koncert do Berlina w 2003, moja kumpela
        >
        > ma wspaniałe zdjęcia z koncertu i mnóstwo emocji. Tak, być metr od Perry'ego -
        > no no no no ..... a ona była i może to opowiedzieć.

        nie jestem fanem JA, ale na koncercie bylem, i musze przyznac - byli naprawde
        swietni. Warto bylo sie wybrac.
    • kosz.marny Re: Jane's Addiction 07.02.05, 09:10
      Gość portalu: Charlie Cherry napisał(a):

      > Zespół już nie istnieje

      Aaaa, to oni znowu nie istnieją? Bo ja już się zgubiłem, raz są, raz ich nie
      ma, trudno nadążyć wink
      • Gość: ringo Re: Jane's Addiction IP: *.it-rem.com.pl 07.02.05, 17:22
        Farrel opuścił grupę. Szkoda.
        • Gość: Charlie Cherry Re: Jane's Addiction IP: *.proxy.astra-net.com 07.02.05, 17:33
          Właściwie to grupa zakończyła działalność i trzech panów poszło w jedną stronę
          zakładając The Panic Channel (plus jeszcze jeden pan) a pan Farrell poszedł w
          inną i gra teraz jako DJ Peretz i udziela się gościnnie na różnych płytach.
          Powodem rozstania było dyktatorstwo Farrella.

          Charlie
    • Gość: Paxon Re: Jane's Addiction IP: *.spox.org / *.org 07.02.05, 17:31
      Poznałem te grupę kilka miesięcy temu. Póki co słuchałem "Nothing
      Shocking", "Ritual de..." i kilki singli. Muszę przyznać, że jestem pod sporym
      wrażeniem! Niezłe teksty, patenty aranżacyjne, gitarka Navarro - po prostu
      klasa! Kawałki takie jak Three days czy Sommertime to dla mnie już klasyka.
    • dreaded88 4 grosze 07.02.05, 23:41
      "Jane's Addiction" - jedna z najlepszych koncertówek z historii rocka
      "Nothing's Shocking" - nie wywołuje u mnie żadnych emocji
      "Ritual de lo Habitual" - jedna z najlepszych płyt studyjnych w historii
      "Strays" - niezbyt udany powrót
      • Gość: As Re: 4 grosze IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 07.02.05, 23:48
        Hmmm, ja zacząłem poznawanie niedawno ich twórczości i zacząłem właśnie
        od "Nothing's Shocking" - nie wywołało u mnie większych emocji, choć kilka
        kawałków niezłych ... Ale jakoś nie mam ochoty na więcej.
        • dreaded88 Re: 4 grosze 09.02.05, 03:53
          Jako się rzekło - spróbuj jednak posłuchać "Ritual". Tu postawili bardziej na
          dłuższe formy ("Three Days"), bogatsze brzmienia ("Then She Did", "Of Course").
          Tych parę krótkich quasi-czadzików, w których moim skromnym zdaniem zespół się
          zwyczajnie nie sprawdza, brzmiąc piskliwie, to na szczęście tylko gdzieś 1/4
          płyty.
          • Gość: pszemcio Re: 4 grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:49
            mam dokładnie przeciwne zdanie...to te czady ratują tę płytę
    • ari Re: Jane's Addiction 08.02.05, 08:48
      > Jeśli ktoś jest fanem tego świetnego acz niedocenianego zespołu

      Nieodcenianym? Przez kogo? Zespół ma (miał) status gwaizdy, choć fakt, że w
      Polsce nie taki jak w USA.
      A w ogóle mi to jakos nigdy nie podchodziło... Miałem wrażenie że po dłuższym
      czasie JA wpędziłoby mnnie w nerwicę...
    • ugugunana Re: Jane's Addiction 08.02.05, 08:57

      Zespół absolutnie trafiający w mój gust! smile Podobnie jak Porno For Pyros.
      Kosmiczna, bezpruderyjna, oryginalna muza! A nie jakieś tam pitupitu... smile
      • Gość: Jacenty Re: Jane's Addiction IP: *.chello.pl 08.02.05, 09:55
        Jane's Addiction było jak najbardziej docenionym zespołem, stanowiąc za czasów
        swej działalności jedną z największych atrakcji koncertowych. Ich płyty to
        klasyka, a gadania, że Nothing's Shocking nie robi wrażenia nie bardzo
        rozumiem. Jeśli bowiem Jane Says w koncertowej wersji nie robi na kimś wrażenia
        to powinien wrócić do rockowego przedszkola wink
        • kraxa Re: Jane's Addiction 08.02.05, 11:22
          oj tak, sentymentalne skojarzenia mam, jeszcze z liceum, to juz 10 lat. Nie
          istnieja juz? szkoda, ale plyty trzeba bedzie odkurzyc- dzieki za przypomnienie
        • Gość: Charlie Cherry Re: Jane's Addiction IP: *.proxy.astra-net.com 08.02.05, 20:56
          Co do niedocenienia - jakoś gdy pytam ludzi słuchających muzyki (tej według
          mnie dobrej) o Jane Addiction to 3/4 robi karpia... "Znawcy" muzyki jakoś nie
          uważają tej kapeli za pozycje obowiązkowe a szkoda... A po drugie nakłady Jane
          Addiction nigdy nie dorównywały nakładom innych gwiazd tamtej epoki. Podkreślę
          jeszcze iż zespół jest trochę zapomniany przez ludzi. W internecie jest o nich
          niewiele, w telewizji klip mignie raz na 6 miesięcy a w radiu... raz
          usłyszałem, ale nie w tym kraju (Been Caught Stealin).

          Charlie Cherry
        • Gość: As Re: Jane's Addiction IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 08.02.05, 21:02
          Gość portalu: Jacenty napisał(a):

          > Jane's Addiction było jak najbardziej docenionym zespołem, stanowiąc za
          czasów
          > swej działalności jedną z największych atrakcji koncertowych. Ich płyty to
          > klasyka, a gadania, że Nothing's Shocking nie robi wrażenia nie bardzo
          > rozumiem. Jeśli bowiem Jane Says w koncertowej wersji nie robi na kimś
          wrażenia
          >
          > to powinien wrócić do rockowego przedszkola wink


          Przykro mi że Cię zawiodłem, ale mnie ta płyta nie bierze. I nie zamierzam
          wracać do przedszkola, no chyba że do tego w wykonaniu Faith No More
          ("Kindergarten" z Angel Dust).
        • dreaded88 Re: Jane's Addiction 09.02.05, 04:00
          > Jeśli bowiem Jane Says w koncertowej wersji nie robi na kimś wrażenia

          Skoro zrobiła wrażenie na koncertówce z 1987, nie musiała obalać później.
          Logiczne, prawda?
          • Gość: Jacenty Re: Jane's Addiction IP: *.chello.pl 09.02.05, 09:38
            To do mnie? Bo nie bardzo widzę logiczny związek gdyż o Strays w moim poście
            nie było ani słowa.

            btw, As - dlaczego niby miałbyś mnie zawieść?! Chyba przypisujesz swojej
            wrażliwości zbyt duże znaczenie wink


            • ihopeyouwilllikeme Re: Jane's Addiction 09.02.05, 10:09
              Mam pierwszą, i " Ritual... ", bardzo lubię !
              • Gość: Jacenty Re: Jane's Addiction IP: *.chello.pl 10.02.05, 13:06
                Wyżej mylnie podałem tytuł Strays. Miałem oczywiście składak Kettle Whistle na
                myśli. A skoro już o Strays mowa to pozwolę sobie nie zgodzić się z jedną z
                opinii, że to nieudany powrót. Moim zdaniem to świetny album, niemal bez
                słabych punktów.

                Pozdrawiam
                • kosz.marny Re: Jane's Addiction 10.02.05, 13:34
                  Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                  > A skoro już o Strays mowa to pozwolę sobie nie zgodzić się z jedną z
                  > opinii, że to nieudany powrót. Moim zdaniem to świetny album, niemal bez
                  > słabych punktów.


                  Też jestem zdania, że to dobra płyta. Chociaż "tylko" dobra, bo w porównaniu
                  z "Ritual" faktycznie wypada blado. Ale tak to jest, jak ktoś sam sobie za
                  bardzo wyśrubuje poziom smile Potem trudno ludzi zadowolić...
    • Gość: vince Re: Jane's Addiction IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 10.02.05, 16:29
      Jane's Addiction byl "skazany na sukces" bo na gitarze gral tam Dave Navarro.
      Brzmienie zespol zawdzieczal glownie jego niesamowitej technice i invencji
      muzycznej. Podobny zreszta wplyw mial Navarro na RHCP. Jest ciagla uwazany za
      jednego z Guitar's Gods.
      • Gość: Charlie Cherry Re: Jane's Addiction IP: *.proxy.astra-net.com 10.02.05, 21:19
        Hi.

        > Jane's Addiction byl "skazany na sukces" bo na gitarze gral tam Dave Navarro.
        Hmm... Dave jest naprawdę świetnym muzykiem, ale to nie on dominował w zespole.
        Liderem był Perry i nie ma co ukrywać, że jego egoizm w końcu rozwalił zespół.
        A w sumie każdy w kapeli miał coś do powiedzenia i każdy coś komponował. choć
        trzon to właśnie Perry-Dave.

        Charlie
        • Gość: Jacenty Re: Jane's Addiction IP: *.chello.pl 10.02.05, 22:40
          Spieranie się o to kto był ważniejszy w JA jest chyba trochę bez sensu, bo to
          była świetna KAPELA, a nie trzech średnich kolesi przygrywających temu jednemu
          jedynemu. Nie podważam wkładu Farrella ani Navarro, ale jak by się uprzeć
          możnaby stwierdzić, że nie byłoby JA bez charakterystycznej gry na bębnach
          Perkinsa. Tylko po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka