Gość: volny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.02.05, 11:24
Skawiński nie widzi sam jaki jest żałosny, do niedawna udawał rockersa, teraz kiedy mocene brzmienia są w odwrocie zebrał starych kumpli (a tego najważnieszego odstawił od stołu) i śpiewa żewno-kiczowate pioseneczki o miłości. Kasa, kasa, kasa. Mam nadzieję, że ludzie są mądrzejsi o nie kupią płyty tego podstarzałego kameleona!