Dodaj do ulubionych

Jakie było Opole?

    • Gość: hocest Re: Jakie było Opole? IP: 217.153.90.* 04.06.02, 11:52
      cieszę się ze mogę wyrazić swoją opinię o tym pożal się Boże widowisku.
      o tym że nie będzie klawo zaczałem sobie pomyśliwać gdy usłyszałem Pana Kamela.
      starał się chłopina błysnąć ale by błyszczeć to naprawdę trzeba miec klasę.
      stał sobie otóz Pan Kamel i głupkowato sie śmiał ni to do siebie ni to do
      publiczności. dowcipu mu nie brakowało i wierzę że dobrze przygotował się na
      swój w Opolu występ ale coś tu nie zagrało. może publiczność, może sama postać
      Pana Kamela nie pasowała do sytuacji.
      potem była scena z wiadomościami i Waldemar Milewicz.
      szczerze współczuję Panu Milewiczowi że musiał wystąpić w tak żenującej scenie
      i chcę wierzyć że tak naprawdę nie miał wyjścia i chcę pozostać na posadzie
      zgodził sie wystąpić.
      cała scena z polem walk i komentarze były poniżej poziomu chodnika i nawet
      publiczność w Opolu była zdegustowana.
      no a potem wyszedł Muniek i zdeklasował Pana Kamela. nie potraktował go jak
      równego sobie przeciwnika. poszedł tekst o rządowej telewizji a żałosny Pan
      Kamel próbował kiepskim żartem "zasłonić" wypowiedź Muńka o telewizji. wyszło
      jeszcze gorzej i słowa Muńka stały sie bardziej wyraźne i więcej osób je teraz
      wspomina.
      potem było ich troje i kaja pa..... jakaś tam (nie pamiętam nazwiska a nie chcę
      przekręcić).
      owa kaja albo miała do luftu odsłuch albo ona rzeczywiście ma słabiutki głosik
      skoro w ogóle nie było jej słychać jeno chórek a jak już zaczęła śpiewć
      głośniej to strasznie fałszowała.
      ich troje z wjazdem na motorze to już był szczyt
      od tego momentu patrzyłem w telewizor i oczekiwałem kolejnej farsy.
      było tak jak oczekiwałem. jedynie B. Kozidrak i R. Rynkowski byłi autentyczni i
      ktoś rzeczywiście się pomylił że wrzucił ich do tego samego worka z kają,
      stahurskim i ich troje. a moze to rzeczywiście taki jest przekrój naszego rynku
      muzycznego.
      brak mi słów by opisać co czułem jak patrzyłem na ten smutny festiwal. przy
      ogładaniu pseudo wywaidów z gwiazdami w przerwie to leżałem na ziemi i
      kwiczałem. młoda źróbka, cała w skowronkach, podfruwajka, prowadzi rozmowę z B.
      Kozidrak czy T. Love jakby to była nie transmisja w publicznej telewizji ale
      program w MTV albo innej VIVIE. miny chłopaków z tilawu mówiły same za siebie.
      Pan Leszczyński ma całkowitą rację.
      to była farsa a co gorsza za ogromne pieniądze. cieszę się że nie płacę od paru
      już lat abonamentu na telewizję bo szlag by mnie trafił.
      • Gość: Agawa Re: Jakie było Opole? IP: *.toya.net.pl / 10.0.224.* 04.06.02, 12:08
        Zaraz wpadną do Ciebie komandosi i skonfiskują telewizor! ja też nie płacę bo
        niby za co? Pozdr.
        • teddy4 Re: Jakie było Opole? 04.06.02, 12:36
          Droga redakcjo Gazety Wyborczej,
          To wcale nie jest najciekawsza dyskusja na forum.

          Z poważaniem,
          Teddy
          • Gość: Agawa Re: Jakie było Opole? IP: *.toya.net.pl / 10.0.224.* 04.06.02, 13:13



            Po przeczytaniu poniższego tekstu zrozumiesz dlaczego zaznaczone jest jako
            najciekawsze forum. Wygląda to tak że red. Robert poczuł się dotknięty, że nie
            wystąpił w Wiadomościach...?

            Spór wokół Opola

            Robert Leszczyński (03-06-02 21:53)

            Robert Leszczyński odpowiada "Wiadomościom"

            Jak zostać bohaterem telewizyjnych "Wiadomości"? Nic prostszego. W
            sobotniej "Gazecie" skrytykowałem festiwal opolski za niski poziom artystyczny.
            W odpowiedzi niedzielne "Wiadomości" TVP parę minut kwestionowały moje
            kompetencje, zarzucały zawiść i lekceważenie publiczności. W demaskatorskim
            zapale nie zacytowano mojego tekstu ani nie poproszono mnie o wypowiedź. Tak na
            kilka minut powrócił do telewizji stary duch dawania odporu wrogom ludu. Skąd
            ta histeria? Może w telewizji czują, że festiwal się nie udał. Kosztującą kilka
            milionów złotych imprezę skrytykowały także "Rzeczpospolita" i "Trybuna". W tej
            dziedzinie misję telewizji publicznej przywaliła tandeta.

            Żałuję tylko, że Beatę Kozidrak ustawiłem w jednym szeregu z Ich Troje czy
            Stachurskym. To niezręczność, bo dzieli ich przepaść. Proszę ją o wybaczenie.
            • Gość: Al.G. Re: Jakie było Opole? IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 14:10
              Opole było złe, bo zła jest polska rozrywka a nie Leszczynski.
              Stare twarze w 90% bez talentu. Wyjatek Kozidrak i (stary) Krawczyk, który
              zaśpiewał bardzo zawodowo. Ich 3,Stachurski, Kaja P. pomyłka, a wręcz
              kompromitacja muzyczna. Radia MUSZĄ zmuszone chyba ustawą grać polską muzykę
              (np.we Francji 50%) i to nie tą z przed 20 lat ale nową, bez liczenia spotów
              reklamowych- reklamujących dane radio, jako polskiej producji muzycznej!!!
              Kompozytorzy muszą mieć tantiemy (za puszczanie zachodnich kawałków tantiem się
              nie odprowadza), by mieli pełne brzuchy i chciałoby się im komponować a młode
              zespoły i soliści {ci ciekawi) muszą się słyszeć w radiach by mogli liczyć na
              koncerty i sprzedaż płyt bez promocji przecież nikt się nie wylansuje.
              RADIA,RADIA są winne takiej kichy w telewizji i w całej polskiej rozrywce no i
              tego Kiczowatego OPOLA!!!
            • maretina Re: Jakie było Opole? 04.06.02, 17:42
              Gość portalu: Agawa napisał(a):
              > Po przeczytaniu poniższego tekstu zrozumiesz dlaczego zaznaczone jest jako
              > najciekawsze forum. Wygląda to tak że red. Robert poczuł się dotknięty, że nie
              > wystąpił w Wiadomościach...?
              >
              moim zdaniem pudlo. etyka dziennikarska wymaga zapytania drugiej strony.
              dziennikarze tvp powinni miec tego swiadomosc.
              > Spór wokół Opola
              >
              > Robert Leszczyński (03-06-02 21:53)
              >
              > Robert Leszczyński odpowiada "Wiadomościom"
              >
              > Jak zostać bohaterem telewizyjnych "Wiadomości"? Nic prostszego. W
              > sobotniej "Gazecie" skrytykowałem festiwal opolski za niski poziom artystyczny.
              >
              > W odpowiedzi niedzielne "Wiadomości" TVP parę minut kwestionowały moje
              > kompetencje, zarzucały zawiść i lekceważenie publiczności. W demaskatorskim
              > zapale nie zacytowano mojego tekstu ani nie poproszono mnie o wypowiedź. Tak na
              >
              > kilka minut powrócił do telewizji stary duch dawania odporu wrogom ludu. Skąd
              > ta histeria? Może w telewizji czują, że festiwal się nie udał. Kosztującą kilka
              >
              > milionów złotych imprezę skrytykowały także "Rzeczpospolita" i "Trybuna". W tej
              >
              > dziedzinie misję telewizji publicznej przywaliła tandeta.
              >
              > Żałuję tylko, że Beatę Kozidrak ustawiłem w jednym szeregu z Ich Troje czy
              > Stachurskym. To niezręczność, bo dzieli ich przepaść. Proszę ją o wybaczenie.
              >

      • Gość: grzesiuk Re: Jakie było Opole? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 21:59
        Gość portalu: hocest napisał(a):

        > cieszę się ze mogę wyrazić swoją opinię o tym pożal się Boże widowisku.
        > o tym że nie będzie klawo zaczałem sobie pomyśliwać gdy usłyszałem Pana Kamela.
        > starał się chłopina błysnąć ale by błyszczeć to naprawdę trzeba miec klasę.
        > stał sobie otóz Pan Kamel i głupkowato sie śmiał ni to do siebie ni to do
        > publiczności. dowcipu mu nie brakowało i wierzę że dobrze przygotował się na
        > swój w Opolu występ ale coś tu nie zagrało. może publiczność, może sama postać
        > Pana Kamela nie pasowała do sytuacji.
        > potem była scena z wiadomościami i Waldemar Milewicz.
        > szczerze współczuję Panu Milewiczowi że musiał wystąpić w tak żenującej scenie
        > i chcę wierzyć że tak naprawdę nie miał wyjścia i chcę pozostać na posadzie
        > zgodził sie wystąpić.
        > cała scena z polem walk i komentarze były poniżej poziomu chodnika i nawet
        > publiczność w Opolu była zdegustowana.
        > no a potem wyszedł Muniek i zdeklasował Pana Kamela. nie potraktował go jak
        > równego sobie przeciwnika. poszedł tekst o rządowej telewizji a żałosny Pan
        > Kamel próbował kiepskim żartem "zasłonić" wypowiedź Muńka o telewizji. wyszło
        > jeszcze gorzej i słowa Muńka stały sie bardziej wyraźne i więcej osób je teraz
        > wspomina.
        > potem było ich troje i kaja pa..... jakaś tam (nie pamiętam nazwiska a nie chcę
        >
        > przekręcić).
        > owa kaja albo miała do luftu odsłuch albo ona rzeczywiście ma słabiutki głosik
        > skoro w ogóle nie było jej słychać jeno chórek a jak już zaczęła śpiewć
        > głośniej to strasznie fałszowała.
        > ich troje z wjazdem na motorze to już był szczyt
        > od tego momentu patrzyłem w telewizor i oczekiwałem kolejnej farsy.
        > było tak jak oczekiwałem. jedynie B. Kozidrak i R. Rynkowski byłi autentyczni i
        >
        > ktoś rzeczywiście się pomylił że wrzucił ich do tego samego worka z kają,
        > stahurskim i ich troje. a moze to rzeczywiście taki jest przekrój naszego rynku
        >
        > muzycznego.
        > brak mi słów by opisać co czułem jak patrzyłem na ten smutny festiwal. przy
        > ogładaniu pseudo wywaidów z gwiazdami w przerwie to leżałem na ziemi i
        > kwiczałem. młoda źróbka, cała w skowronkach, podfruwajka, prowadzi rozmowę z B.
        >
        > Kozidrak czy T. Love jakby to była nie transmisja w publicznej telewizji ale
        > program w MTV albo innej VIVIE. miny chłopaków z tilawu mówiły same za siebie.
        > Pan Leszczyński ma całkowitą rację.
        > to była farsa a co gorsza za ogromne pieniądze. cieszę się że nie płacę od paru
        >
        > już lat abonamentu na telewizję bo szlag by mnie trafił.


        Stary, ja płacę i wiesz co ?
        Słów mi brak.
        Pocieszam się, że równie sensowne są wpłaty na II, III, IV, V ....MXLXVII filar
        ubezpieczeń, tzw. podatek drogowy, taksa klimatyczna, a już najlepsze jest
        naliczanie opłat w administracji mojego osiedla za korzystanie z windy wg.
        metrażu. Dzięki temu ja mieszkaniec X piętra płacę mniej niż sąsiad z II.
        pzdr
    • Gość: glicek Re: Jakie było Opole? IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 14:07
      redakcja napisał(a):

      > W sobotnim artykule pt. "Telewizja brukowa" napisałem, że poziom opolskiego
      > festiwalu był żenujący. Niedzielne "Wiadomości" w odpowiedzi dowodziły, że był
      > to wielki sukces. Jak było Twoim zdaniem?
      >
      > Robert Leszczyński

      A ja uwazam, ze to byl sukces. Kolejny sukces kiczu, miernoty i tandety.
      Jesli ktos uwaza, ze Opole to problem to nie tu jest pies pogrzebany. Wiadomosci
      chwala sie, ze "nadali tylko to co lubia widzowie". Problem polega na tym, ze
      wiekszosc Polakow ma fatalny gust niestety...

      Za komuny tandeta byla dawkowana i wydawalo sie, ze Polacy sa wyrafinowani.
      Sygnaly o tym ze jest inaczej swiadczy pamietny casus "Kolorowych jarmarkow"
      artysty Laskowskiego (?) - zostal schlastany przez krytykow ale dostal nagrode
      publicznosci w Opolu. Potem Tandeta przeciskala sie przez media i miala rozne
      oblicza w postaci Isaury, Modern Talking i roznych ich podopiecznych, Shakin'
      Stevensa, Sabriny itp. No a w latach 90 w zwiazku z wolnymi mediami nastapila
      ekplozja tej tandety chocby w postaci disco polo, PIG Brothera czy tour de
      maryli...

      IchTroje jak i Stachursky tylko oferuja to, co wyglodniale monstrum zwane "gust
      publicznosci 40 milionowego kraju" chce. A ze wymagania ma takie jakie ma, wiec
      dostaje to co chce.

      Aby nie popasc w zupelnie kompleksy - problem nie dotyczy tylko Polski. Nie tak
      calkiem dawno przewinely sie przez listy przebojow (nawet w takiej Wielkiej
      Brytanii...) takie UFO jak Lou Bega i jego "Mambo nr 5", Eifel 65 pod wielce
      frapujacym tytulem "Blue da ba dee" czy absolutne kuriozum DJ Otzi ktory jest
      mieszkanka heimat melodie z typowo niemiecka techno-sieczka z pod znaku Modern
      Talking. kto niechcacy slyszal ten wie...

      A moze jeden z dni festiwalu w Opolu w 2003 zrobic pod haslem "Tribute to Italo
      Disco"?
      • Gość: ela Re: Jakie było Opole? IP: 212.160.235.* 04.06.02, 14:54
        czyzby nowy pan leszczynski nam rósł ??? no nie, sory, wspomina komune, wiec ma
        chyba troche wiecej latek.............
        • Gość: kangoo Re: Jakie by?o Opole? IP: *.chello.pl 04.06.02, 16:11
          Policzylem bledy ortograficzne w powyzszych postach, pomijajac drobne literowki
          - znalazlem ponad 50. Odpowiedzcie sobie, jaki to wynik dac moglo glosowanie
          180.000 klientow TVP1 (znaczy-masa), RMF FM oraz Superekspresu? Autorzy takiej
          formuly sa odpowiedzialni za efekt. Dlaczego TV publiczna na to idzie ? To
          wlasnie jest granda i to zauwazyl slusznie Leszczynski. A na marginesie kilku
          wpisow tego forum- szkoda, ze w szkolach nie ucza sztuki dyskutowania.
          Dyskutowania - nie pyskowania, obrazania rozmowcow, uciekania w personalia itd.
          Troche to przypomina opolskie wystepy.
          • maretina zenada, kicha nieprzecietna 04.06.02, 17:01
            szkoda bylo wzroku, o sluchu juz nie wspomne.wielkim minusem opola byl brak
            kabaretonu i prowadzacy w drugim dniu festiwalu.... durczok i reszta z tv
            rzadowej dali ciala.uszczypliwosc do faktow tvn-u byla ponizej dobrego smaku i
            etyki zawodowej dziennikarza.
            drugi dzien festiwalu to jeden wielki koncert ich troje, nie lubie ich muzyki,
            wiec co mialo mi sie w nim podobac? zadowoleni mogli byc chyba tylko fani tej
            trojki.
        • Gość: (......) Re: Jakie było Opole? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 22:10
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > czyzby nowy pan leszczynski nam rósł ??? no nie, sory, wspomina komune, wiec ma
          >
          > chyba troche wiecej latek.............

          Ale kropek ma trochę za mało.
          Pozwól elu, że cie
          wyręczę ..........................................................................
          ..................................................................................
          ..................................................................................
          pozdrawiam ............................

      • Gość: grzesiuk Re: Jakie było Opole? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 22:08
        > A moze jeden z dni festiwalu w Opolu w 2003 zrobic pod haslem "Tribute to Italo
        >
        > Disco"?

        Niech będzie wola twoja, tylko żebyś za rok nie narzekał
    • Gość: paula Re: Jakie było Opole? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 18:47
      Jezu,a widzieliscie dzisiaj Rower Błazeja?!'mlodziezowi' prezenterzy
      wyskakiwali z siebie po prostu,probujac udowodnic jakie to Opole
      bylo 'suuuuper',coooool i w ogole...!TVP zdesperowana dramatycznie...zenada po
      prostu!
      Ale czekam z niecierpliwoscia,co bedzie dalej...proponuje dla lepszego
      samopoczucia(szefow tvp) wszystkie programy zaczynac takim stwierdzeniem,z
      hiper-naturalnym usmiechem-'Opole bylo suuuper!'
      • Gość: Kosa Re: Jakie było Opole? IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 20:02
        Czytając ostatnie posty, "flaki się we mnie przewracają",Opole im się nie
        podoba, marzy im się wolna telewizja spod znaku "Baru" i "Big Brother".
        Leszczyński jesteś macho, krótka prośba i lawina postów, Ich3 może Ci
        pozazdrościć.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Zazuzi Re: Jakie było Opole? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 17:14
          Gość portalu: Kosa napisał(a):

          > Czytając ostatnie posty, "flaki się we mnie przewracają",Opole im się nie
          > podoba, marzy im się wolna telewizja spod znaku "Baru" i "Big Brother".
          > Leszczyński jesteś macho, krótka prośba i lawina postów, Ich3 może Ci
          > pozazdrościć.
          > Pozdrawiam.
          .Macho z malym kutacho,opole to ja pierdole...

    • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 04.06.02, 20:59
      To bylo dno i trzy metry mulu. Ale taki jest poziom polskiej telewizji
      publicznej. Jesli muzyka, to sieczka w najgorszym stylu zarowno muzycznym, jak
      i tekstowym (o stronie wizualnej milosiernie nie wspomne), czyli Ich Troje,
      albo wyjec estradowy - Beata Kozidrak. Jesli rozrywka, to co raz durniejsze
      teleturnieje. Jesli teatr, to ciagle z tymi samymi aktorami-chalturnikami.
      Jesli kiepski film, to w porze najwiekszej ogladalnosci. Wartosciowy program
      lub film, jezeli w ogole sie zdarzy, to wtedy, kiedy wiekszosc ludzi chrapie i
      przewraca sie na drugi bok. Jakie wiec maja byc gusta publicznosci, skoro na
      okraglo zabawia ich mydlany Tomasz Kamel lub kaszalot Nina Terentiew? Co oni
      soba prezentuja? Pustote i tandete. Pusta i tandetna byla zatem wielka impreza
      TVP, czyli festiwal w Opolu.
      • Gość: Kosa Re: Jakie było Opole? IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 21:09
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > To bylo dno i trzy metry mulu. Ale taki jest poziom polskiej telewizji
        > publicznej. Jesli muzyka, to sieczka w najgorszym stylu zarowno muzycznym, jak
        > i tekstowym (o stronie wizualnej milosiernie nie wspomne), czyli Ich Troje,
        > albo wyjec estradowy - Beata Kozidrak. Jesli rozrywka, to co raz durniejsze
        > teleturnieje. Jesli teatr, to ciagle z tymi samymi aktorami-chalturnikami.
        > Jesli kiepski film, to w porze najwiekszej ogladalnosci. Wartosciowy program
        > lub film, jezeli w ogole sie zdarzy, to wtedy, kiedy wiekszosc ludzi chrapie i
        > przewraca sie na drugi bok. Jakie wiec maja byc gusta publicznosci, skoro na
        > okraglo zabawia ich mydlany Tomasz Kamel lub kaszalot Nina Terentiew? Co oni
        > soba prezentuja? Pustote i tandete. Pusta i tandetna byla zatem wielka impreza
        > TVP, czyli festiwal w Opolu.


        Bardzo ciekawa opinia! Byłbym bardzo wdzięczny gdybyś wyjawiła, w jakiej telewizji
        pokazują właściwe programy (teatry, filmy i teleturnieje) i gdzie pracują,
        odpowiedni prezenterzy? Liczę na szybką odpowiedź, bo zagubiony ciągle oglądam
        publiczną, oświeć mnie!!
        Pozdrawiam.
        • Gość: grzesiuk Re: Jakie było Opole? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 22:14
          A w damskiej toalecie jest napisane "GŁUPI KAOWIEC"
        • Gość: Hania Oswiecanie Kosy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 09:11
          Jesli mowimy o telewizji polskiej, to zarowno stacje komercyjne jak i telewizja
          publiczna stoja na marnym poziomie. Ale telewizja publiczna robi to z haraczu
          pobieranego od wszystkich, czy ktos ja oglada czy nie.
      • Gość: Pat Re: Jakie było Opole? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.06.02, 23:20
        Haniu, idź i się powieś.
        Jaką bowiem masz alternatywę? Kazika w zasranych majtach, bełkoczącego teksty,
        których i tak nikt ze względu na jego fenomenalną dyskcję nie rozumie? Fiolkę z
        jej pijackim wyglądem baby z Bazaru Rózyckiego? Jakieś wymioty typu Futro czy
        DJTrawka i DJWydmuchajMnieWTyłek? Naprawdę wolę już Beatę i nawet Ich Troje od
        całego tego "hip hopo techno rave ambient psycho kicho drum'n'bass pogo fogo
        metal alternatywnego" szajsu w stylu Radiostacji. Fani tego rodzaju rozrywki,
        wychowani na DJach, którzy zdania nie potrafią sklecić, będą znakomitym mięsem
        dla zachodnich firm. Ze szczegolnym uwzglednieniem MCDonald'sa i KFC. Powodzenia
        w rytm rzygów ulubieńców pana Leszczyńskiego.


        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > To bylo dno i trzy metry mulu. Ale taki jest poziom polskiej telewizji
        > publicznej. Jesli muzyka, to sieczka w najgorszym stylu zarowno muzycznym, jak
        > i tekstowym (o stronie wizualnej milosiernie nie wspomne), czyli Ich Troje,
        > albo wyjec estradowy - Beata Kozidrak. Jesli rozrywka, to co raz durniejsze
        > teleturnieje. Jesli teatr, to ciagle z tymi samymi aktorami-chalturnikami.
        > Jesli kiepski film, to w porze najwiekszej ogladalnosci. Wartosciowy program
        > lub film, jezeli w ogole sie zdarzy, to wtedy, kiedy wiekszosc ludzi chrapie i
        > przewraca sie na drugi bok. Jakie wiec maja byc gusta publicznosci, skoro na
        > okraglo zabawia ich mydlany Tomasz Kamel lub kaszalot Nina Terentiew? Co oni
        > soba prezentuja? Pustote i tandete. Pusta i tandetna byla zatem wielka impreza
        > TVP, czyli festiwal w Opolu.

        • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 09:18
          Gość portalu: Pat napisał(a):

          > Haniu, idź i się powieś.
          > Jaką bowiem masz alternatywę? Kazika w zasranych majtach, bełkoczącego teksty,
          > których i tak nikt ze względu na jego fenomenalną dyskcję nie rozumie? Fiolkę z
          >
          > jej pijackim wyglądem baby z Bazaru Rózyckiego? Jakieś wymioty typu Futro czy
          > DJTrawka i DJWydmuchajMnieWTyłek? Naprawdę wolę już Beatę i nawet Ich Troje od
          > całego tego "hip hopo techno rave ambient psycho kicho drum'n'bass pogo fogo
          > metal alternatywnego" szajsu w stylu Radiostacji. Fani tego rodzaju rozrywki,
          > wychowani na DJach, którzy zdania nie potrafią sklecić, będą znakomitym mięsem
          > dla zachodnich firm. Ze szczegolnym uwzglednieniem MCDonald'sa i KFC. Powodzeni
          > a
          > w rytm rzygów ulubieńców pana Leszczyńskiego.
          >
          >
          Milego sluchania panny Paschalskiej pod cieple Krolewskie!

          PS. Pewnie tak samo zorientowany w muzyce jak Ty jest dziennikarz Wiadomosci,
          ktory sie ekscytowal tym, ze na koncercie dla krolowej Elzbiety II wystapi
          Mscislaw Rostropowicz, swiatowej slawy SKRZYPEK.
          • Gość: Pat Re: Jakie było Opole? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.06.02, 09:41
            Przynjamniej Kaja nie budzi we mnie obruchu paniki: "Gdzie jest pilot do
            telewizora?!"
            I... zauważ jedno... festiwal opolski jest dla LUDZI a nie KONESERÓW muzycznych.
            To impreza masowa, a wszystkie takie są policzone na przeciętnego widza. A ten
            kupił 770.000 płyt Ich Troje, 175.000 płyt Stachurskyego, 150.000 płyt Beaty i
            100.000 płyt Rynkowskiego (nie licząc pirackiej sprzedaży). Kto Waszym zdaniem
            powinien wystąpić w "Super Jedynkach" (pomijając już fakt, że to LUDZIE wybrali
            swoimi głosami kogo chcą obejrzeć!!!)? Artyści, których płyty kupują tylko ich
            rodziny? To na tym polega beznadzieja polskiej muzyki - że wszyscy młodzi tworzą
            nieprawdopodobne gnioty, niemożliwe do strawienia przez zwykłego słuchacza, który
            nie wie (o zgrozo!), czym różni się trip hop od rave i ambient od drum'n'bassu -
            a przede wszystkim NIC go to nie obchodzi. To - a nie festiwal opolski - jest
            tragedią, że zespoły, którymi za przeproszeniem obsrywają się z zachwytu nasi
            WYBITNI krytycy (he he...) muzyczni trafić mogą co najwyżej do 0,001% polskiego
            społeczeństwa. I nad tym należy się zastanowić, a nie złorzeczyć na tych, których
            jeszcze ktoś chce w naszym kraju słuchać.


            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Gość portalu: Pat napisał(a):
            >
            > > Haniu, idź i się powieś.
            > > Jaką bowiem masz alternatywę? Kazika w zasranych majtach, bełkoczącego tek
            > sty,
            > > których i tak nikt ze względu na jego fenomenalną dyskcję nie rozumie? Fio
            > lkę z
            > >
            > > jej pijackim wyglądem baby z Bazaru Rózyckiego? Jakieś wymioty typu Futro
            > czy
            > > DJTrawka i DJWydmuchajMnieWTyłek? Naprawdę wolę już Beatę i nawet Ich Troj
            > e od
            > > całego tego "hip hopo techno rave ambient psycho kicho drum'n'bass pogo fo
            > go
            > > metal alternatywnego" szajsu w stylu Radiostacji. Fani tego rodzaju rozryw
            > ki,
            > > wychowani na DJach, którzy zdania nie potrafią sklecić, będą znakomitym mi
            > ęsem
            > > dla zachodnich firm. Ze szczegolnym uwzglednieniem MCDonald'sa i KFC. Powo
            > dzeni
            > > a
            > > w rytm rzygów ulubieńców pana Leszczyńskiego.
            > >
            > >
            > Milego sluchania panny Paschalskiej pod cieple Krolewskie!
            >
            > PS. Pewnie tak samo zorientowany w muzyce jak Ty jest dziennikarz Wiadomosci,
            > ktory sie ekscytowal tym, ze na koncercie dla krolowej Elzbiety II wystapi
            > Mscislaw Rostropowicz, swiatowej slawy SKRZYPEK.

            • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 10:29
              Gość portalu: Pat napisał(a):

              > Przynjamniej Kaja nie budzi we mnie obruchu paniki: "Gdzie jest pilot do
              > telewizora?!"
              > I... zauważ jedno... festiwal opolski jest dla LUDZI a nie KONESERÓW muzycznych
              > .
              > To impreza masowa, a wszystkie takie są policzone na przeciętnego widza. A ten
              > kupił 770.000 płyt Ich Troje, 175.000 płyt Stachurskyego, 150.000 płyt Beaty i
              > 100.000 płyt Rynkowskiego (nie licząc pirackiej sprzedaży). Kto Waszym zdaniem
              > powinien wystąpić w "Super Jedynkach" (pomijając już fakt, że to LUDZIE wybrali
              >
              > swoimi głosami kogo chcą obejrzeć!!!)? Artyści, których płyty kupują tylko ich
              > rodziny? To na tym polega beznadzieja polskiej muzyki - że wszyscy młodzi tworz
              > ą
              > nieprawdopodobne gnioty, niemożliwe do strawienia przez zwykłego słuchacza, któ
              > ry
              > nie wie (o zgrozo!), czym różni się trip hop od rave i ambient od drum'n'bassu
              > -
              > a przede wszystkim NIC go to nie obchodzi. To - a nie festiwal opolski - jest
              > tragedią, że zespoły, którymi za przeproszeniem obsrywają się z zachwytu nasi
              > WYBITNI krytycy (he he...) muzyczni trafić mogą co najwyżej do 0,001% polskiego
              >
              > społeczeństwa. I nad tym należy się zastanowić, a nie złorzeczyć na tych, który
              > ch
              > jeszcze ktoś chce w naszym kraju słuchać.
              >
              >
              Mlodych nikt nie ma ochoty promowac, wiec pozostaje albo casus Kaja Paschalska -
              gwiazdeczka serialu udaje, ze spiewa, albo wystapic na wiecu SLD, albo byc
              weteranem estrad i pogrywan do kotleta (Kozidrak). Firmy plytowe tlumacza sie, ze
              nie maja pieniedzy na promocje mlodych, bo musza wywiazywac sie ze zobowiazan na
              podstawie umow juz zawartych. A poza tym, kiedy ostatnio w TVP widziales jakis
              koncert, ktory nie bylby koncertem Ich Troje, Biesiada albo kolejnym "show"
              Maryli Rodowicz?
              • Gość: Pat Re: Jakie było Opole? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.06.02, 11:04
                Chyba nie warto rozmawiać z kimś, kto twierdzi, że Beata Kozidrak pogrywa do
                kotleta. Ale cóż... nie wybieramy sobie rozmówców, więc trudno...
                Są różne telewizje i wyobraź sobie, że te, które jadą na jakichś tam zakichanych
                Paktofonikach i Pejach mają oglądalność w granicach błędu statystycznego.
                Telewizja polska też wie, co jej przynosi pieniądze. Obśmiewany przez naszych
                recenzentów show Maryli Rodowicz nie tylko obejrzało parę milionów ludzi, ale
                ponad 60% wystawiło mu ocenę dobr i bardzo dobrą, a program został wyróżniony na
                festiwalu w Montreaux (i chyba nikt tym razem nie zarzuci już, że maczał w tym
                palce "wielbiciel disco-polo Marek Sierocki, aż tak daleko potęga naszych
                telewizyjnych magnatów nie sięga...).
                O ile dobrze pamiętam, to i Ich Troje zdobywało jakieś wyróżnienia zagraniczne
                (Karlshamn? Szwecja?) i zrobiło furorę wśród publiczności. I - wyobraź to sobie -
                kurcze blade, podobali się nawet DZIENNIKARZOM szwedzki. No, kurcze, w głowie się
                nie mieści!
                Owszem, Kaja Paschalska nie popisała się w Opolu. Ale publiczność szybko
                zweryfikuje jej kwalifikacje zawodowe, spokojnie. Ludzie nie są głusi, czego
                przykładem przypadki innych ulubieńców naszej tv, po których - mimo lansowania -
                słuch zaginął z chwilą wydania kolejnej płyty. Przetrwają tylko ci, którzy są
                autentyczni i wiedzą, co robią. Beata Kozidrak najlepszym tego przykładem. Jako
                człek już leciwy (trzydziecha przekroczona) pamiętam, jak w latach 80-tych
                poprzednicy pana Leszczyńskiego jeździli sobie na niej i jej piosenkach do woli,
                czyniąc z nich symbol złego smaku i kiczu. Beata nie przejmowała się, robiła
                swoje i... przetrwała. Jej pieszczone i głaskane po główkach koleżanki (Kora,
                Gosia Ostrowska, Fiolka, Anya Orthodox...) tworzą coraz większe żenady, których
                już nikt nie chce słuchać (ostatni album Maanamu - 20 tysięcy sprzedanych
                krążków?! chyba nawet nie AŻ tyle...), a ona ciągle idzie do przodu i nie traci
                nic ze swojej klasy. Zastanów się, dlaczego i choć raz wyjdź z założenia, że nie
                dlatego, że jest "kotleciarą", dobrze?
                I żeby nie było nieprozumień - ja też nie darzę specjalną miłością Ich Troje,
                Stachurskiego czy Ryszarda Rynkowskiego. Beatę, owszem, bardzo cenię i lubię i
                uważam, że dysponuje najlepszym obecnie głosem wśród polskich wokalistek. Szanuję
                Edytę Bartosiewicz, Roberta Gawlińskiego, Annę Marię Jopek, Agnieszkę Chylińską
                i O.N.A., Sweet Noise, Kayah, Kasię Nosowską... Lubię jednak normalność i dlatego
                nie lubię kiedy "krytycy" usiłują mi wmówić, że coś jest dobre a coś złe. Walka
                na rzeczowe argumenty - proszę bardzo, dogryzanie i wyzłośliwianie się, tudzież
                mieszanie w jednym worze Stachurskiego i Beaty - o nie, nie!
                Dobrze chcociaż, że pan Leszczyński opamiętał się na tyle, że przeprosił Beatę.
                Na przyszłość jednak radziłbym przemyśleć artykuł PRZED oddaniem go do druku.
                Zapalczywość nie jest niestety zaletą.



                > Mlodych nikt nie ma ochoty promowac, wiec pozostaje albo casus Kaja Paschalska
                > -
                > gwiazdeczka serialu udaje, ze spiewa, albo wystapic na wiecu SLD, albo byc
                > weteranem estrad i pogrywan do kotleta (Kozidrak). Firmy plytowe tlumacza sie,
                > ze
                > nie maja pieniedzy na promocje mlodych, bo musza wywiazywac sie ze zobowiazan n
                > a
                > podstawie umow juz zawartych. A poza tym, kiedy ostatnio w TVP widziales jakis
                > koncert, ktory nie bylby koncertem Ich Troje, Biesiada albo kolejnym "show"
                > Maryli Rodowicz?


                • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:10
                  Zeby podsumowac dosc jalowa dyskusje: telewizja publiczna tym powina sie roznic
                  od komercyjnej, zeby oprocz gladkiej sieczki - czy to muzycznej czy
                  intelektualnej - promowala rowniez kulture wyzsza. Na szmire typu Wiktory albo
                  Opole pieniadze jakos zawsze sie znajda, ale na retransmisje koncertu muzyki
                  powaznej nie. No i pozniej sie opowiada w TVP, ze Rostropowicz to skrzypek.
                  • Gość: Hehe Re: Jakie było Opole? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 23:16
                    No tak, zrobili z Rostropovitcha skrzypka, usmialam sie z tego do lez.
                    Do lez, bo to pokazuje jaki poziom prezentuja dziennikarze przygotowujacy
                    wiadomosci, a przynajmniej ci z sekcji muzyczno-kulturalnej.
                    Ale czego mozna wymagac od ludzi promujacych taka muzyke, jaka zafundowali
                    rodakom w Opolu.
                    • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 06.06.02, 01:04
                      Gość portalu: Hehe napisał(a):

                      > No tak, zrobili z Rostropovitcha skrzypka, usmialam sie z tego do lez.
                      > Do lez, bo to pokazuje jaki poziom prezentuja dziennikarze przygotowujacy
                      > wiadomosci, a przynajmniej ci z sekcji muzyczno-kulturalnej.
                      > Ale czego mozna wymagac od ludzi promujacych taka muzyke, jaka zafundowali
                      > rodakom w Opolu.

                      A widziales w Gazecie Telewizyjnej zapowiedz arii z "Magicznego Fletu"? Jakis
                      dziennikarzyna pewnie z angielskiego tekstu gorliwie tlumaczyl (arie
                      z "ZACZAROWANEGO fletu" byly spiewane podczas tego samego koncertu, na ktorym
                      gral Rostropowicz).
                      • Gość: Hehe Re: Jakie było Opole? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 18:00
                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                        > A widziales w Gazecie Telewizyjnej zapowiedz arii z "Magicznego Fletu"? Jakis
                        > dziennikarzyna pewnie z angielskiego tekstu gorliwie tlumaczyl (arie
                        > z "ZACZAROWANEGO fletu" byly spiewane podczas tego samego koncertu, na ktorym
                        > gral Rostropowicz).

                        Nie widzialam, ale tez cale zycie myslalam, ze ten tytul brzmi "Czarodziejski
                        flet" a nie flet "zaczarowany" wink.
                        • Gość: Hania Re: Jakie było Opole? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 06.06.02, 18:47
                          Gość portalu: Hehe napisał(a):

                          > Gość portalu: Hania napisał(a):
                          >
                          > > A widziales w Gazecie Telewizyjnej zapowiedz arii z "Magicznego Fletu"? Ja
                          > kis
                          > > dziennikarzyna pewnie z angielskiego tekstu gorliwie tlumaczyl (arie
                          > > z "ZACZAROWANEGO fletu" byly spiewane podczas tego samego koncertu, na kto
                          > rym
                          > > gral Rostropowicz).
                          >
                          > Nie widzialam, ale tez cale zycie myslalam, ze ten tytul brzmi "Czarodziejski
                          > flet" a nie flet "zaczarowany" wink.

                          Yyyyy... Masz racje! Moge zwalic pomylke na b. pozna pore wyslania postu smile
                  • Gość: Kosa Re: DROGA HANIU SPRAWDZIŁEM........ IP: *.acn.waw.pl 06.06.02, 19:48
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > Zeby podsumowac dosc jalowa dyskusje: telewizja publiczna tym powina sie roznic
                    >
                    > od komercyjnej, zeby oprocz gladkiej sieczki - czy to muzycznej czy
                    > intelektualnej - promowala rowniez kulture wyzsza. Na szmire typu Wiktory albo
                    > Opole pieniadze jakos zawsze sie znajda, ale na retransmisje koncertu muzyki
                    > powaznej nie. No i pozniej sie opowiada w TVP, ze Rostropowicz to skrzypek.


                    Nowa Encyklopedia Powszechna PWN tom5 i 6, hasła: wiolonczela i skrzypce...dużo
                    tekstu i dwa podobne stwierdzenia, wiolonczela rodzaj skrzypiec,
                    skrzypce...odmiany altówka, wiolonczela.
                    Oczywiście wypowiedź prezentera była niedokładna ale niekompromitująca, ponieważ
                    potraktowałaś tę wypowiedź jak legitymację analfabety, chcąc ustrzec się przed
                    wsypą, która mnie mogłaby kiedyś spotkać sprawdziłem i wiem.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Hehe Re: DROGA HANIU SPRAWDZIŁEM........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 22:20
                      Gość portalu: Kosa napisał(a):

                      > Nowa Encyklopedia Powszechna PWN tom5 i 6, hasła: wiolonczela i
                      skrzypce...dużo
                      > tekstu i dwa podobne stwierdzenia, wiolonczela rodzaj skrzypiec,
                      > skrzypce...odmiany altówka, wiolonczela.
                      > Oczywiście wypowiedź prezentera była niedokładna ale niekompromitująca, poniewa
                      > ż
                      > potraktowałaś tę wypowiedź jak legitymację analfabety, chcąc ustrzec się przed
                      > wsypą, która mnie mogłaby kiedyś spotkać sprawdziłem i wiem.
                      > Pozdrawiam.

                      Z calym szacunkiem Kosa, nawet jesli encyklopedyczny opis skrzypiec i
                      wiolonczeli jest bardzo podobny ich wyglad znakomicie pokazuje jak bardzo sie
                      roznia. Jesli nie przekonuje Cie widoczna na oko znaczna roznica rozmiarow i
                      rozny sposob grania, a na ucho barwa obydwu instrumentow, to suchy
                      encyklopedyczny opis tez nic tu nie da.

                      A powiedzenie o Rostropowiczu "skrzypek" to gafa tego rozmiaru co powiedzenie o
                      Maradonie "tenisista" - moze porownanie do pilki noznej, teraz bedacej na
                      czasie, bedzie jasniejsze. Takie przyklady mozna mnozyc: Twardowski "pisze
                      erotyki", Sagrada Familia "nazwisko znanej wloskiej rodziny mafijnej"... Tego
                      typu glupoty mozna sobie wymyslac w nieskonczonosc. wink

                      Dlatego tez oburzenie Hani na TVP jest jak najbardziej sluszne.
                      • Gość: Kosa Re: DROGA HANIU SPRAWDZIŁEM........ IP: 2.3.STABLE* / 10.10.15.* 07.06.02, 12:33
                        Gość portalu: Hehe napisał(a):

                        > Gość portalu: Kosa napisał(a):
                        >
                        > > Nowa Encyklopedia Powszechna PWN tom5 i 6, hasła: wiolonczela i
                        > skrzypce...dużo
                        > > tekstu i dwa podobne stwierdzenia, wiolonczela rodzaj skrzypiec,
                        > > skrzypce...odmiany altówka, wiolonczela.
                        > > Oczywiście wypowiedź prezentera była niedokładna ale niekompromitująca, po
                        > niewa
                        > > ż
                        > > potraktowałaś tę wypowiedź jak legitymację analfabety, chcąc ustrzec się p
                        > rzed
                        > > wsypą, która mnie mogłaby kiedyś spotkać sprawdziłem i wiem.
                        > > Pozdrawiam.
                        >
                        > Z calym szacunkiem Kosa, nawet jesli encyklopedyczny opis skrzypiec i
                        > wiolonczeli jest bardzo podobny ich wyglad znakomicie pokazuje jak bardzo sie
                        > roznia. Jesli nie przekonuje Cie widoczna na oko znaczna roznica rozmiarow i
                        > rozny sposob grania, a na ucho barwa obydwu instrumentow, to suchy
                        > encyklopedyczny opis tez nic tu nie da.
                        >
                        > A powiedzenie o Rostropowiczu "skrzypek" to gafa tego rozmiaru co powiedzenie o
                        >
                        > Maradonie "tenisista" - moze porownanie do pilki noznej, teraz bedacej na
                        > czasie, bedzie jasniejsze. Takie przyklady mozna mnozyc: Twardowski "pisze
                        > erotyki", Sagrada Familia "nazwisko znanej wloskiej rodziny mafijnej"... Tego
                        > typu glupoty mozna sobie wymyslac w nieskonczonosc. wink
                        >
                        > Dlatego tez oburzenie Hani na TVP jest jak najbardziej sluszne.


                        Od prezentera wymagasz, żeby wiedział więcej niż encyklopedia? Dla mnie, to co w
                        tej chwili uprawiasz to po prostu bicie piany, jeśli miałbym prezentować tego
                        typu krytycyzm odnosząc się do poziomu mediów w ogóle, to zabrakłoby mi życia i
                        pieniędzy, które musiałbym wydać na telefony w sprawie sprostowań. Błedy są
                        wszędzie, w każdej gazecie, w każdym dzienniku....zostawmy tę sprawę.
                        W perfekcjonizm wierzę, że gdzieś istnieje, ale na pewno nie w Polsce.
                        Pozdrawiam.
    • Gość: Gucio Re: Jakie było Opole? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 08:10
      Mimo wszystko pozdro dla Starego-Młodego pana Leszczyńskiego
      -tym razem ma pan racje,uczciwie przyznaję sie,że tylko rzucałem okiem,bo nie
      sposób było na to patrzeć,a to co widziałem,poraziło: Kamel nie był czerstwy,to
      jest debil jakis,Wojciech Mann swietnie go obsmiał w trojce,a ta ciota z RMF-u
      ktora sie przekomarzła z Wielbłądem...a muzycznie -śpiewać kazdy może,tylko
      czemu w rzadowej/publicznej TV.na ktora płaci sie abonament,moze to jest ta
      zmitologizowana misja:wpychac chałe za wszelka cene...
      Pozdrawiam-teraz juz musze isc do pracy...
      • Gość: brasetka Re: Jakie było Opole? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.06.02, 10:17
        Najlepszy sposób na "brukowce"? Nie oglądać, i jak tak robię i innym polecamsmile))
    • Gość: e. Re: Jakie było Opole? IP: *.chello.pl 05.06.02, 11:18
      redakcja napisał(a):

      > W sobotnim artykule pt. "Telewizja brukowa" napisałem, że poziom opolskiego
      > festiwalu był żenujący. Niedzielne "Wiadomości" w odpowiedzi dowodziły, że był
      > to wielki sukces. Jak było Twoim zdaniem?
      >
      > Robert Leszczyński
      >

      Jakie było?
      Kiczowate, miało w sobie tyle samo kiczu ile ma większość z nas nawet, jeśli
      usiłuje przykryć go markowymi ubrankami i bywaniem tam, gdzie wypada.

      Kiczowatość jednak nie była jedyną jego wartością. Podobało mi się, ponieważ
      dokładnie takie powinno być w publicznej telewizji, oglądanej nie tylko przez
      tych, co to "fuj, ich troje". Ciekawe, ilu z was łapie się nieraz, mimo "fuj", na
      nuceniu ich piosenek? Skoro sprzedano tyle płyt to znaczy, ze ludzie chcą tego
      słuchać, a skoro chcą, to gdzie jak nie w Opolu?

      Zdaniem przeciwników należało w godzinach emisji Opola puścić "Festiwal piosenki
      ambitnej i dobrze ocenionej przez krytykę", tylo ciekawe, kto zmusiłby ludzi do
      oglądania tego? Jest pewnie paru takich, którzy pamietają transmisje z festiwalu
      piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu. Poza mikroskopijną grupką zainteresowanych
      nie oglądał tego nikt! Mimo niewątpliwych waloró dydatkyczno - propagandowych.
      Jeśli chcecie kształtować gusta i upodobania, zróbcie to w całym czasie, jaki
      pozostaje na antenie przez rok poza czasem emisji festiwalu. Może wówczas ileś
      osób, porównawszy to, co im się podobało przez rok z tym, co serwuje Opole, okaże
      się być wyrobionymi melomanami czy jak ich tam nazwać.

      Oglądałam Opole i uważam, ze choć to nie jest "mój" festwal nie ma co zadzierać
      nocha, że taki plebsowaty.

      Aczkolwiek w pełni przychylam się do zdania, że powierzanie tak oczekiwanych
      przez widzów imprez po raz kolejny discopolowym gustom Sierockiego to granda i
      kryminał. Bez przesady, są w tv ludzie, którzy są mentalnie dalej od remizy, niż
      ten pan.

    • Gość: Agawa Re: Jakie było Opole? IP: *.toya.net.pl / 10.0.224.* 05.06.02, 11:20
      redakcja napisał(a):

      > W sobotnim artykule pt. "Telewizja brukowa" napisałem, że poziom opolskiego
      > festiwalu był żenujący. Niedzielne "Wiadomości" w odpowiedzi dowodziły, że był
      > to wielki sukces. Jak było Twoim zdaniem?
      >
      > Robert Leszczyński
      >
      > Przeczytaj artykuł:
      > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=859389&dzial=010101"targ
      > et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=859389&dzial=010101</a>

      Ze wszystkich poniższych wypowiedzi wynika,że red. Robert miał rację co do
      poziomu Opola. A może by tak redakcja założyła podobny wątek ale o pomysłach i
      propozycjach na jubileuszowe Opole 2003? Może Organizatorzy daliby sobie coś
      zasugerować? Wątek otwarty apelem R. Leszczyńskiego mógłby mieć takie duże
      powodzenie jak ten poniżej.
      Pzdr.
    • jasiek666 Re: Jakie było Opole? 05.06.02, 11:27
      redakcja napisał(a):

      > Robert Leszczyński
      >
      > Przeczytaj artykuł:
      > <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/>

      Przeczytałem ten Pana artykuł i mi się on nie podobał.
    • Gość: martynka Re: Jakie było Opole? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 05.06.02, 12:03
      Z perspektywy widza telewizyjnego oceniam festiwal na dst.:scenografia była
      poprawna, całkiem nawet przyjemna, Kamel był amerykańsko-wyluzowany i momentami
      nieźle sobie radził.Muzyka była kiepska, no może oprócz B.Kozidrak , nawet ją
      polubiłam. Ogólnie było to wielkie przyjęcie ICH3. Natomiast debiuty to według
      mnie żenada - no może oprócz "Zebry" i "Maszyny". Słuchając tych wyjących
      ludzików było mi ich autentycznie żal...Pewnie potrafią śpiewac ale byli tacy
      zestresowani, biedacy , że po prostu im nie wychodziło...
    • Gość: martynka Re: Jakie było Opole? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 05.06.02, 12:04
      A swoją drogą , Roebercie - czy Idol nie bywa czasem bardziej żenujący???
    • Gość: Mon BRAWO!! IP: *.mnc.pl 05.06.02, 12:15
      W pełni zgadam sie z tym artykułem .Opole to szczyt kiczu niezaleznie od wieku
      ogladajacego.Moja Mama podsumowała to krotko "zenada".
      Ja zastanawiałam sie tylko co robi tam Hołdys zespoł łzy i T.Love??
      I kto na litosc boska wybiera prezenterow cyt. "moga panstwo uzywac zarowno
      dzwonkow jak i wibratorow"(!)
      A czy jury to w ogole słuchało tego koncertu.Bo chyba nie skoro nagrode
      otrzymały Wilki ktore ,jak zwykle zreszta ,wypadły na zywo beznadziejnie.
      O nagrodzie publicznosci dla Budki Suflera tez lepiej nie wsponinac.
      Co do ich 3 to padaja argumenty ze skoro jest to zespoł tak popularny to
      słusznie otrzymal tyle nagrod...
      Pewnie disco polo tez jest popularne.
      Ale telewizja publiczna powinna przynajmiej probowac wpływac na gusty odbiorcow
      a nie lansowac umalowanego i fałszujacego kretyna cyt "jest zajebiscie"
      Niestey nie jest i Opole jest na to najlepszym dowodem.
    • Gość: BUC Re: Jakie było Opole? IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 12:15
      W Opolu nie było tych, których lubię. I dlatego dla mnie nie było interesujące.
      Wszyscy się zachwycają Panią Górniak; nie podzielamtych ochów i achów. Pani
      Edyta mizdrząca się...tak bym ją nazwał. Opole to nie był sukces, a zpwnością
      nie był sukcesem wielkim. Przypomnijcie sobie niegdysiejsze festiwale...
    • Gość: Lukas Re: Jakie było Opole? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 13:16
      Generalnie to ja pana Leszczynskiego i jego opinii nie lubie (bo dla mnie
      to ,co odbedzie sie 7 czerwca na Stadionie Gwardii bedzie wydarzeniem roku,a
      dla niego zapewne pozalowania godnym wystepem zombie),ale w kwestii Opola
      zgadzam sie jak najbardziej.Ich 3,Budka,Paschalska - najwieksze beztalencia
      tego kraju prezentowaly sie przez 2 dni za pieniadze z abonamentu ,ktory
      przeciez i ja place.
    • czytelnikk Re: Jakie było Opole? 05.06.02, 13:20
      Chujowe, jak Ich Troje !!!!!!!!!
    • Gość: hocest a już za rok ............... IP: 217.153.90.* 05.06.02, 14:00
      super jedynkę dostanie Edytka Górniak za soulowe wykonanie marszu Mazurek
      Dąbrowskiego.
      i wjedzie na scenę w Daewoo Lanos pchanym przez 11 polskich piłkarzy a w
      charakterze stangreta siedział będzie Pan Engel.

      nagrodę wręczał będzie prezydent A. Kwaśniewski wraz z ostatnim prezesem FSO na
      Żeraniu.

      nie mam jeszcze wizji kto mógłby prowadzić przeszłoroczny koncert.
      jakieś sugestie ???
      • Gość: Kosa Re: a już za rok ............... IP: 2.3.STABLE* / 10.10.15.* 05.06.02, 14:47
        Gość portalu: hocest napisał(a):

        > super jedynkę dostanie Edytka Górniak za soulowe wykonanie marszu Mazurek
        > Dąbrowskiego.
        > i wjedzie na scenę w Daewoo Lanos pchanym przez 11 polskich piłkarzy a w
        > charakterze stangreta siedział będzie Pan Engel.
        >
        > nagrodę wręczał będzie prezydent A. Kwaśniewski wraz z ostatnim prezesem FSO na
        >
        > Żeraniu.
        >
        > nie mam jeszcze wizji kto mógłby prowadzić przeszłoroczny koncert.
        > jakieś sugestie ???


        Oczywiście R.Leszczyński i K.Wojewódzki, przecież tylko oni wiedzą, kto gra
        w ,której lidze i co ludzie powinni słuchać.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Mery Re: Jakie było Opole? IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.06.02, 15:29
      Jakie było Opole ? Mam tylko jedną odpowiedz - żenujące. Dla każdego człowieka
      potrafiącego umiejętnie wykorzystywać swój mózg to była kolejna bezkształtna
      papka zaserwowana (o zgrozo) przez telewizje publiczną, której głównym celem
      stało się ośmieszenie tego, co dla wielu najważniejsze- prawdziwej muzyki.
      Zastanawiam się czy polska scena muzyczna ma jeszcze jakieś inne gwiazdy, prócz
      Stachurskiego, Kai Paschalskiej, zespołu ( o ile "to" można tak nazwać ) Ich
      Troje. Ludzie, to woła o pomstę do nieba. Oglądając ten wyreżyserowany kicz,
      czułam się tak, jak gdybym była na pogrzebie prawdziwej muzyki. NIczego
      gorszego w życiu nie przeżyłam. Tragedia, chałtura, jeden wielki cyrk. Postacie
      wyjęte niczym z jakiegoś muzeum osobliwości ( nie mylić z osobowościami, bo
      takowych tam nie było ). Zastanawiam się jak wśród tych kukiełek popkultury
      czuli się Muniek, Robert Gawliński ? Musięli mieć naprawdę mocne nerwy, bo to
      co zaprezentowali "nowofalowcy" było miernotą w dosłownym tego słowa znaczeniu.
      Może mi ktoś wytłumaczy na czym polega fenomen popularności zespołu Ich Troje ?
      Do tej pory tego nie rozumiem. Według obiegowych opini , sama powinnam ich
      słuchać, mam tylo 19 lat. Moi rówieśnicy ( i nie tylko oni) szaleją za tym
      zespołem. A ja głupia, wolę Deep purple , Led Zeppelin, Jenis Joplin. Może to
      ze mną coś nie tak ? wink A może ci wszyscy ludzie słuchające tej bandy
      bohaterów gazet brukowych ćpają zbiorowo haszysz ? A może po prostu są tak
      głupi, że nie widzą sztuczności swoich idoli? Zastanawiam się co jest gorsze ?
      Z nałogu można człowieka wyleczyć, z głupoty niestety się nie da ? Co oni widzą
      w tym przefarbowanym, zakolczykowanym dziwolągu, o wyglądzie jakiego nie
      powstydziłby się żaden rasowy tranzwestyta ( bez obrazy dla wszystkich
      tranzwestytów) , w tym nieszczęśniku w okularkach, raczej zagubionym na scenie
      i pani zupełnie zbędnej, bo i tak całą chałturę odstawia pan Wiśniewski ?
      NIgdy tego nie pojmę ? Tak samo jak nie odkryję możliwości wokalnych Kai
      Paschalskiej ( polskiej Britney Spears ), bez głosu, bez prezencji i tego bandu
      Stachurskiego, który chyba pomylił kategorie muzyczne, bo śpiewana przez niego
      muzyka to raczej disco polo live. Mam tylko kilka refleksyjnych porad.
      Telewizja polska lepie niech nie współtworzy żadnych festiwali, bo nic z tego
      nie wychodzi ( to ja wolę Kołobrzeg ), a muzykę pozostawmy PRAWDZIWYM muzykom.
      Pozdrawiam Krwawa Mery
    • Gość: psychol Odsyłam - O-Festiwal piosenki badziewnej w Kultura IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.06.02, 16:42
      Tam napisałem co o tym myślę
    • shivo Re: Jakie było Opole? 05.06.02, 22:06
      Najlepiej to okreslil w piosence Kazik (bylo o Sopocie, wystarczy zamienic na
      Opolesmile- Festiwal w Opolu, jaki ochlaj i wyzerka, ile kasy dasz dziadowi o
      zniszczonych nerkach... No comments
    • esscort Re: Jakie było Opole? 06.06.02, 01:59


      redakcja napisał(a):

      > W sobotnim artykule pt. "Telewizja brukowa" napisałem, że poziom opolskiego
      > festiwalu był żenujący. >

      Panie redaktorze, po pierwsze chyba za bardzo wszedł Pan w rolę jako znecajacy
      się nad tymi niieszczęśnikami w Idolu. Przenosi Pan język, klimat,
      pyszałkowatość, ton z tamtego pawia do gazety.
      Po drugie jeżeli krytykuje się czyjś poziom, to trzeba samemu być na poziomie
      wyższym, a tego Pana ostatnie wystepy w TV nie zdradzają. Nie wiem, skąd się
      wzięło przekonanie, ze można najpierw brać udział w jakims kiczu, a potem bez
      żenady krytykować innych za kicz. Jakiś czas temu niejaki red. Szczygieł użalał
      się bodajże w Polityce nad fatalnym poziomem programów typu "tok szoł". Jakby
      zapomniał, ze przez lata żył z pokazywania w telewizorze różnych zboczńców,
      chorych umysłowo, kalek, nieudaczników, którzy albo za marne grosze, albo za samą
      magię wystepu w telwizji rozpościerali przed zdziwonym red. Szczygłem swoje
      ułomności. Moda sie rozprzestrzenia. Oto red. Leszczyński udaje nastepnego
      naiwnego, który udaje że sie nic nie stalo. Otóż stało się. I na Twoim pisaniu,
      Szanowny Redaktorze, bzdety telewizyjne zostawią znamię. Nie można zjeść ciastka
      i mieć ciastka.
    • ewa93 Re: Jakie było Opole? 06.06.02, 03:50
      Jako osoba, która w ostatnich latach kupiła płyty min. "Kobiet", "Ścianki"
      i "Futra", więc ma zboczony gust - zgadzam się całkowicie z Pana zdaniem. To
      był dół. Prowadzenie (konferansjerka), dobór wykonawców, scenografia, ubiory i
      wykonanie (faktycznie ten gość z "Ich Troje" bezczelnie fałszował),
      spowodowały, że oglądaliśmy Opole z dużym niesmakiem.
      Ale ludzie na widowni się świetnie bawili i to ich sprawa. Nie potępiam ich, a
      nawet im po cichu zazdroszczę.
      I tak samo to sprawa Gazety, że umieszczono tam Pana komentarz. Jest Pan
      krytykiem muzycznym niezależnego medium i ma Pan prawo wyrazić swoją opinię pod
      warunkiem, że zespół redakcyjny zdecyduje dopuścić Pana recenzję do druku.
      Ale okropnie zmartwiły mnie "Wiadomości TVP". Czyżby aż tak źle było (nie wiem,
      finansowo, reklamowo i medialnie) z Opolem, że TVP (w głownym wydaniu) musiała
      polemizować z Panem, nędznym pismakiem wink, wykorzystując kilkanaście prawie
      minut w najlepszym czasie nadawania, nadużywając licznych autorytetów i
      tłumacząc się gęsto?
      Kto i jaki interes miał w tak rozpaczliwej obronie wartości artystycznej
      festiwalu w Opolu, że w opinii wielu ludzi "Wiadomości" naraziły się na utratę
      bezstronności?
    • Gość: agawa Re: Jakie było Opole? IP: *.toya.net.pl / 10.0.224.* 06.06.02, 10:07
      Człowieku!(tu zwracam się do red. Roberta)rób swoje a Wiadomościami się nie
      przejmuj. Zresztą powinieneś wychodzić z założenia, że im więcej wzbudzasz
      kontrowersji tym lepiej dla Ciebie. Wszak jesteś osobą poniekąd publiczną i
      wielu dałoby wiele, żeby to ICH nazwisko padło w Wiadomościach. TVP broni się
      jak lew, wlaśnie odkryłam,że o 8:25 w TVP1 ma 5- minutową wstawkę o Opolu.
      Niestety nie widzialam, ale jutro postaram się "rzucić okiem"- A może ktoś wie
      o co tam chodzi? Proszę o info.
    • Gość: BEZDOMNA MIE STAC NA POJSCIE NIEBYLO IP: *.dsl.snlo01.pacbell.net 06.06.02, 12:16
      Zostalam porwana i zmuszona w prostytucje pszez niesprawiedliwosc swiata.
      Wielkie nierownosci pomiedzy regionami bogatymi i biednymi swiata rozlaczone
      lancuchami politycznymi.
    • piotell Re: Jakie było Opole? 06.06.02, 16:29
      Niestety, muszę się zgodzić z Pana opinią, panie Robercie. Używam
      słowa "niestety", bo po pierwsze szkoda festiwalu z tradycjami na promowanie
      takiej sieczki, a po drugie firma w której pracuję była jednym ze sponsorów
      Opola. Jak sobie pomyślę ile kasy wydali na taki "fajans"... I jeszcze potem to
      ujadanie w Wiadomościach na Wyborczą. Nie jestem fanatykiem GW, ale czułem
      niesmak. Opole istotnie było żenujące, próbowałem to oglądać ale wymiękłem.
      Najbardziej dobił mnie taki fajansiarz, który przed piosenkami z polskich
      seriali usiłował rozbawić publiczność. Dawno nie widziałem takiego czerstwiaka.
      Jak rozumiem Widomości wzięły w obronę również poziom serwowanych przez niego
      dowcipów. To daje do myślenia na temat horyzontów myślowych telewizji
      publicznej.

      Pzdr
      • Gość: Kuzynka Re: Jakie było Opole? IP: 212.160.144.* 06.06.02, 20:14
        A czy ktos ma dosc tej rywalizacji JEDYNKI I TVN - czytaj WIADOMOSCI I FAKTOW?
        W Opolu - tez musieli "chlapnac" ! Publiczna niestety ustami Durczoka w tej
        kwestii wygtywa. Z kompleksow to robia czy co?
    • Gość: Antos Re: Jakie było Opole? IP: 2.2.STABLE* / 10.0.2.* 07.06.02, 09:18
      ojej sad(((
      czyzbym o czyms niewiedzial ??!!
      to juz nie ma Opola ? zburzyli je czy jak ? zmiotlo je z powierzchni Ziemi ?
      fakt , ostatnio malo mam czasu na sledzenie co sie w kraju dzieje.
      to powspominajmy je sobie .


      wink)))))))
    • Gość: Asia Re: Jakie było Opole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 09:21
      Opole było fajne. Najbardziej podobały mi sie koncerty HIP-HOPU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka