Mam pytanie do tych z Was, którzy słuchają PSB od czasów najdawniejszych, tj.
od lat 80. Ja dołączyłam do grona fanów PSB dopiero w 1993, więc z natury
rzeczy nie mogę sobie odpowiedzieć na moje pytanie. A mianowicie: co
poczuliście, gdy zobaczyliście wygłupy Neila i Chrisa na teledyskach do VERY?
Z tego, co widzę po starszych videach, właściwie N&C mieli od zawsze taki
melancholijny, poważny, czasem nawet ponury wizerunek. Można się łatwo
przyzwyczaić do takiego image'u, polubić go.. A tu nagle w 93 coś im strzela
do głowy i widzicie swoich "poważnych" ulubieńców w idiotycznych kostiumach,
maksymalny surrealizm, czyste wariactwo. Jak to odebraliście?
Mnie, jak powiedziałam, ominęła przyjemnośc przekonania się o tym na własnej
skórze... tak naprawdę, pierwszym obrazem PSB, jaki wrył mi się w pamięć, to
chłopaki w GO WEST, wiecie, w tych kretyńskich strojach, a potem konsekwetnie
z reszty clipów z VERY. Pierwsze wrażenie jest prawdopodobnie najważniejsze,
bo do tej pory podświadomie mam ich obraz raczej jako dwóch wesołków, niżeli
poważnych muzyków. Staram się nie myśleć o nich w kategoriach wygłupów, bo
taka jednostronność jest strasznie krzywdząca, biorąc pod uwagę, jak wspaniałą
muzykę obaj tworzą. Ale chyba już nigdy nie uwolnię się od tych sugestywnych
obrazków z VERY. Pewnie dlatego do tej pory nie lubię, jak coś robią w zanadto
oszczędnym stylu, jak np. RELEASE. Możecie to przypisać mojej skrzywionej
przez VERY perspektywie

Ciekawią mnie Wasze odczucia, jaki Wy macie swój własny obraz PSB..