Gość: Lookash IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 19:48 młodszych użytkowników proszę o odejście od ekraników a starsi niech dzielą się tymi niezwykłymi "pierwszymi" utworami :] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gaspar Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.opa-carbo.com.pl 07.06.02, 20:06 This Mortal Coil "Filigree&Shadow"-w ogóle przy pierwszych i następnych RAZACH polecam wszystkie płyty TMC:"It'll end in tears""Blood"i"F&S" oraz Dead Can Dance(szczególnie "Within the realm of the dying sun")a tak a propos-fajny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: 10.67.85.* 08.06.02, 18:42 Madonna "Bed time stories" Odpowiedz Link Zgłoś
bombelski Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... 08.06.02, 19:21 ...śpiewu ptaków )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borzar Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: 217.99.1.* 08.06.02, 21:13 Gość portalu: Lookash napisał(a): > młodszych użytkowników proszę o odejście od ekraników a starsi niech dzielą się > tymi niezwykłymi "pierwszymi" utworami :] ciszy, westchnien i mruczen drugiej polowy ))))) ach... Olga co teraz u Ciebie? )) serdecznie pozdrawiami i dziekuje ))) Borys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ugugunan delicatessen... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 08.06.02, 21:34 Skrzypienia wersalki... *-) Dla lubiących mocniejsze wrażenia polecam "Girls got rhythm" - AC/DC. Niezłą maszyną jest też "Orgazmotron" - The noje dada. Pamiętam jak kiedyś byłem ośmielany przez doświadczoną kobietę przy pomocy "Touch me" - The doors... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecio Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 18:28 Pamiętam jak dziś: Kaczkowski o godz. 20 puścił w Mini maxie płytę Victorialand- Cocteau Twins a ja.... Zawsze ja wracam do tej płyty to mi się przypomina) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ugugunan W pojedynkę? IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 09.06.02, 18:31 Gość portalu: Miecio napisał(a): > Pamiętam jak dziś: > Kaczkowski o godz. 20 puścił w Mini maxie płytę Victorialand- Cocteau Twins a > ja.... > Zawsze ja wracam do tej płyty to mi się przypomina) Byłeś sam Mieciu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecio Re: W pojedynkę? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 20:46 No nie- z Kaczkowskim) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ugugunan Ooooo.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 09.06.02, 21:48 Gość portalu: Miecio napisał(a): > No nie- z Kaczkowskim) Pogratulować takiej inicjacji... *-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egon Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.stacje.agora.pl 09.06.02, 19:03 śpiewu ptaków i odgłosów natury Odpowiedz Link Zgłoś
egon_olsen Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... 09.06.02, 19:51 a tak serio... piekny jest utwor GOO GOO DOLLS "Iris" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinkey Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 10.06.02, 00:00 "the pros and cons of hitch hiking" Rogera Watersa. Wspaniała atmosfera, wspaniała dziewczyna. Milena. Pozdrawiam Cię. Rafał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecio Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 00:07 Gość portalu: pinkey napisał(a): > "the pros and cons of hitch hiking" Rogera Watersa. Wspaniała atmosfera, > wspaniała dziewczyna. Milena. Pozdrawiam Cię. Rafał. Jak mogłeś?! Przeciez to płyta o wypalaniu sie miłości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juvenala Re: ten pierwszy raz spędziliście słuchając... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 21:06 this mortal coil - it'll end in tears Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinkey the pros and cons of hitch hiking... IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 11.06.02, 00:16 > Jak mogłeś?! Przeciez to płyta o wypalaniu sie miłości! Co Ty mówisz?!!! To płyta o miłości w ogóle! (każdy utwór to inny jej aspekt). A nie dość, że piękna to (rzeczywiście dziwne) optymistyczna!!! Pamiętasz ostatni utwór? Moment of Clarity? "I couldn't take another moment alone"... Pozdrawiam, Rafał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecio Re: the pros and cons of hitch hiking... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 11:03 Gość portalu: pinkey napisał(a): > > Jak mogłeś?! Przeciez to płyta o wypalaniu sie miłości! > > Co Ty mówisz?!!! To płyta o miłości w ogóle! (każdy utwór to inny jej aspekt). > A > nie dość, że piękna to (rzeczywiście dziwne) optymistyczna!!! > > Pamiętasz ostatni utwór? Moment of Clarity? "I couldn't take another moment > alone"... > > Pozdrawiam, Rafał. > A czy ja napisałem ze nie o miłości?! Wymowa płyty i to ostatnie zdanie można ogólnie ując jednym zdanie: Lepszy rydz niż nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juvenala Re: niezły temat:)) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 22:15 kugel napisał(a): > kult "czterej jeźdźcy") DDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś