Gość: AgentCooper
IP: *.orasoft.net.pl
14.05.05, 21:38
Paradise Lost - Juwenalia, Wwa Stadion Syrenki 14/05/2005
Idac na ten koncert bylem (podobnie jak towarzszace mi kolezanki) pelen
najgorszych przeczuc. Umieszczenie legeny gotyckiego metalu na studenckiej
imprezie pomiedzy Hunterem i Daabem nie wydawalo sie najlepszym pomyslem. I
na oko moglo tak wygladac - 70% ludzi to raczej przypadkowa publicznosc ktora
przyszlo na Wilki, T.Love, zobaczyc inne zespoly za friko i napic sie taniego
browaru. Ku mojemu zdziwieniu byl to jeden z najlepszych koncertow PL jakie
mielam okazje widziec. Chlopcy wygladali na totalnie zrelaksowanych, jakby
atmosfera studenckiego swieta im odpowiadala. No i fajnie. Z plusow napewno
trzeba wspomniec o naglosnieniu - brawo dla realizatora dzwieku - bardzo,
dobre selektywne brzmienie pozwalajace slyszec fajnie kazdy instrument.
Przewazal material z promowanej wlasnie ostatniej plyty (Paradise Lost) +
numery z poprzedniej Symbol Of Life. Nie moglo zabraknąć oczywiscie kultowego
As I Die, zagranego dosyc nietypowo w srodku koncertu. Byl to chyba
najstarszy kawalek zagrany w Wwie. Koncert uzupełnił bodajze jedny numer z
Host (So Much Is Lost) i tytułowy z One Second. Panowie zmuszeni byli do
dwukrotnego bisowania, ale mam wrazenie ze roblili to z przyjemnoscia:
zresztą Stephen Edmondson bił brawo publicznosci po kazdym kawalku, ale i
zazwyczaj skupieni na swoich gitarach pozdrawiali publicznosc. Reasumujac
calkiem fajny koncert - moj pesymizm co do darmowej imprezy okazal sie
bezpodstawny.