ilhan
12.06.05, 10:34
Ej, oglądał ktoś? Po szmirowatych Superjedynkach, na które rzuciłem okiem przez kilka minut, Kabareton zarządził. Poza nielicznymi momentami żenady (nieprzygotowany Halama, nawijający od 10 lat to samo Kryszak - ile można parodiować Wałęsę i Mazowieckiego?) i kilkoma po prostu słabszymi (Jachimek, Dno), generalnie było bardzo bardzo dobrze - wreszcie koniec z zapraszaniem Dańców, Raków i innych Polskich Koni, wreszcie profesjonalne i świeże kabarety z dopracowanymi skeczami. Mistrzostwo świata to oczywiście Mumio - dobrze że lud był choć trochę przygotowany reklamowymi spotami, bo chyba doznałby totalnego szoku, ale genialne to było (zabrakło numeru z hiszpańskim pianistą, no ale i tak). Świetny w roli konferansjera Stuhr (dodatkowy skecz z komórką mistrzowski), świetny KMN, świetny Rafał Kmita (poziom pomysłu i wykonania piosenki o kinie). Bardzo bardzo.