Dodaj do ulubionych

Czy tylko ja nie trawię U2?

13.07.05, 11:58
Czy tylko ja nie trawię U2? Czy tylko moje poczucie estetyki razi
niemiłosiernie brzydki, piejący głos Bono?
Czy tylko ja mam chęć zwrócić obiad, gdy słysze zawodzenie tego zespołu?
Zawsze gdy mam tego pecha i trafię w radio, badź telewizji na ten zespół, po
prostu wyłączam źródło tego nieznośnego kwiczenia.
U2 i tzw,,muzyka"jaką oni prezentują rani moje poczucie estetyki.
Wokalista ma okropny, brzydki, zawodzący gorzej niż jeleń na rykowisku głos.
Nie potrafi utzrymać prostej linii melodycznej,śpiewa nierytmicznie,w jego
głosie nie ma za grosz ,czegoś, co sprawiłoby, że można by go
okreslić ,przynajmniej,jako znośny.
Spiew Bono kojarzy mi się z jakimś weselnym grajkiem, który by dorobić sobie
dodatkowe pieniądze, chałuturzy i porykuje na wiejskich weselach.Tyle ,że
taki grajek robi to za 300zł za noc, a Bono za 1milion złotych.
Zapewne gdyby dokonała sie zamiana i Bono stękał by tym swoim głosikiem na
wiejskich potancówkach, a weselny grajek na wielkich stadionach, mało osób
zauważyłoby różnice.

Kwestia teskstów tego zespoliku.W zasadzie należałoby to przemilczeć.Utowry
disco-polo to przy grafomańskich popisach U2 ,szczyt poezji i wyrafinowanego
słowa.
Utwory typu,,One",,Starriing at the sun"(gapiąc sie na słońce) ,byłyby pewną
ujmą i wątpie ,czy przeszłyby przez weryfikacyjne sito zespołu Top One, i
odzrucone by zostały jako popis grafomaństwa, infantylizmu i doskoanale
zilustrowanie tezy, jak pisac pisoenki, gdy się tego nie umie robić, gdy się
nie ma nic do powiedzenia.

Kwestia instrumentarium, melodyki.Tu również nasuwa sie analogia do zespołu z
wiejskiej potańcówki.Ot przygrywają sobie panowie, bo muszą z czegoś życ.
Widać ,że nie chcę ,że im wstyd za to co robią, ale by miec pełne
prtfele ,pryzmykają na to oczy , i pichcą ta swoją żałosną mruczankę do
obrzydzenia.

Wielkim smutkiem napawa mnie fakt, że ładnie opakowane ,popisowo promowane,
lansowane aż do obrzydzenia, beztalencie , jakim jets zespoł U2, ma tak duże
grono symaptyków.
Smutno mi z tego powodu ,ale nie pozostaje mi nic innego,jak zgodzić się ze
starym powiedzeniem, ludzi pracującyh w marketingu,,Jak zrobimy dobrą
kampanię,jak odpowiednio wypromujemy towar, jak wyłozymy na to miliony
dolarów-to ludzie będą kupować gó.. w woreczkach po 100 dolarów, wierząc że
tego potrzebują"?

Jak ktoś ,również nie trawi tego zespołu i nie daje się robić prze
marketingowców w balona i ma swoje gusta ,swoje zdanie, potrafi powiedzieć
nie temu zespolikowi, który wyskakuje nawet gdy się otwiera lodówkę, niech
się wpiszę.
Obserwuj wątek
    • ari Nie tylko ty - jest jeszcze wredotka 13.07.05, 12:05
      ale tylko tobie chcialo sie poswiecic ch*j wie ile czasu na pisanie glupot
      ktore mnie znudzily po 1. akapicie i ktorych chyba nikt do konca nie doczyta.
    • mafilka Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 13.07.05, 12:07
      bragiel napisał:

      > Wielkim smutkiem napawa mnie fakt, że ładnie opakowane ,popisowo promowane,
      > lansowane aż do obrzydzenia, beztalencie , jakim jets zespoł U2, ma tak duże
      > grono symaptyków.
      > Smutno mi z tego powodu ,ale nie pozostaje mi nic innego,jak zgodzić się ze
      > starym powiedzeniem, ludzi pracującyh w marketingu,,Jak zrobimy dobrą
      > kampanię,jak odpowiednio wypromujemy towar, jak wyłozymy na to miliony
      > dolarów-to ludzie będą kupować gó.. w woreczkach po 100 dolarów, wierząc że
      > tego potrzebują"?
      >
      Popłacz sobie troszeczkę skoro Ci tak smutno... Wolność jest i nikt Ci nie
      zabrania słuchać zaspołów z Top One, one tak pozytywnie brzmią, że smutek z
      pewnością Ci zaraz minie.
      • bragiel Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 13.07.05, 12:19
        >
        >
        Popłacz sobie troszeczkę skoro Ci tak smutno... Wolność jest i nikt Ci nie
        zabrania słuchać zaspołów z Top One, one tak pozytywnie brzmią, że smutek z
        pewnością Ci zaraz minie.

        Po co mam płakać?Jeżeli ktos z własnej woli , preferuje obżeranie się kaszanką
        w podmiejskiej spelunie,popijając jabola i gaworzać z kumplami o dupie Maryni,
        to jego sprawa.
        Ja wolę usiąśc w miłej atmosferze ,w przytulnej, eleganckiej restauracji i
        delektoewać się łądnie podanym posiłkiem.
        I fakt, iż ktoś woli robic coś co jest nieprzyjemne, a nie to co jest
        przyjemne, że ktoś woli ranić sobie uszy kwiczeniem U2, bo tak jest modne, bo
        tak wypada, dziwi mnie mocno,ale nie płaczę z tego powodu.
        • kardiolog Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 13.07.05, 12:31
          Muzyka U200 jest fajna, co od nich chcecie?
          Wprawdzie niektorzy wola disco polo, no , ale gusty sa rozne przeciez.

          kardiolog
    • Gość: peh! Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.chello.pl 13.07.05, 13:17
      U2 to swietny zespol, niestety zarzniety na smierc przez glos, teksty i "charyzme" pacholka bono...
      • Gość: bu Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:09
        prfffffff,
        teskty sa banalne....ychy,,jasne a przesluchales czlowieku jeden utwor czy moze az dwa? jak chcesz sie wypowiedziec o tekstach to musisz je najpierw zrozumiec, a tego pewnie nie potrafisz.
        Wiekszosc tekstow U2 zawieraja multum metafor i symboli i jezeli Ty widzisz tylko powierzchwonie nie probujac nawet zrozumiec o co chodzi to wlacz sobie manadaryne, to jest odpwiednia wokalistka dla Twojego 'rozumowania' ma takie maaaadre teksty....
        • viking73 Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 13.07.05, 15:18
          Nie trawię to może za dużo powiedziane, ale rzeczywiście za nimi nie przepadam.
        • Gość: pffff Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.chello.pl 13.07.05, 15:44
          > wlacz sobie manadaryne, to jest odpwiednia wokalistka dla Twojego 'rozumowania' ma takie maaaadr
          > e teksty....

          takie same jak bono, tylko pozbawione "metafor i symboli", o ktorych piszesz...
          • Gość: bu Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:52
            ech.....kompromitujesz sie....hmmmmm w sumie dobre, bede to powtarzac wnukom: "jeden koles napisal ze bono ma takie same teksty jak manadaryna." buahahahahhaa
            litosci.......tongue_out
            posluchaj sobie m.in " Sunday Bloody Sunday" albo "New Year's Day" faktycznie tekscik prosciutki :facet chce sie spotkac z kobieta ktora kocha. Proste nie? I na tym zapewne zakonczysz interpretacje owego tekstu. A gdybys potrudzil sie troche to bys wiedzial ze Bono, napisal to z mysla o solidarnosci, o Lechu Walesie, ktory zostal aresztowany i ktory teskni9l za zona, Bono staral sie wczuc w sytuacje faceta ktory zostal zatrzymany za obrone wolnosci i na dodatek nie mogl sie widziec ze swoja miloscia.
            koniec bo juz mi sie nie chce pisac
            • Gość: pffff Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.chello.pl 22.07.05, 11:32
              hehehehehehehe
              tzn wg Ciebie: nie wzruszyc sie tekstem napisanym przez bono o lechu teskniacym za danusia to
              dowod na moje ograniczenie, brak dobrego smaku etc?
              daj spokoj, stan wojenny juz minal. dodam, ze niezwykle wrecz podobalo mi sie u2 gdy bylem w 1
              klasie szkoly sredniej, tj w roku 1984. hell, dalej podoba mi sie u2 - to swietny zespol, wydal kilka
              rewelacyjnych plyt (achtung baby), niestety nie do przeskoczenia jest dla mnie histeryczna wokalizacja i
              grafomanskie teksty pana bono. a jego megalomania jest doprawdy zatrwazajaca. nawiazujac do tego,
              co piszesz, wole mandaryne od bono, bo ona przynajmniej nie udaje nikogo, kim nie jest i nigdy nie
              bedzie (pisarza, polityka, kowboja, batmana, mesjasza etc).
    • istna Jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim 13.07.05, 15:43
      dogodził..
    • artur666 Tylko Josua tree 13.07.05, 19:30
      Pozniej juz mnie nie interesowali.
      • Gość: ajajaj [...] IP: *.76.classcom.pl 14.07.05, 17:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bragiel Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 13.07.05, 20:22
      >ech.....kompromitujesz sie....hmmmmm w sumie dobre, bede to powtarzac
      wnukom: "jeden koles napisal ze bono ma takie same teksty
      jak manadaryna." buahahahahhaa
      litosci.......tongue_out

      >
      >

      Widzę,iż umiejętnośc czytania ze zrozumieniem u Ciebie szwankuje.
      Kto tu niby napisał, że Bono ma teksty ,takie jak Mandaryna?
      Bo na pewno nie ja.
      Nie mam pojęcia jakie teksty ma Mandaryna i mnie to w ogóle nie interesuje-może
      ma ciekawsze teksty niż Bono,może nie-nie wiem,nigdy nie słuchałem.

      Prawie w ogóle nie słucham współczesnej muzyki, więc nie interesuje mnie
      zarówno jakaś MAndaryna jak i U2.
      O U2 napisałem dlatego,że bardzo dziwi mnie fakt, jak propaganda, marketing,
      mogą zrobić z lichego zespoliku, z wykonawcy bez głosu i bez umiejętności
      śpiewania gwiazdę mediów.
      Przeciwko osobie Bono nic nie mam -to zacny człowiek, pomaga innym ,organizuje
      rózne akcje charytatywne-tyle, że jako muzyk, jako piosenkarz jest
      niemiłosiernie słaby.Kwiczy a do tego nie potrafi utzrymać linii melodzycznej
      co nie stwierdzam tylko ja ,ale i muzykolodzy.
      Pomijam już fakt,iż to że kwilenie Bona działa mi na nerwy-bo to już jest
      subiektywne wrażenie, natomiast jak najbardziej obiekktywną jest teza, że Bono
      nie umie śpiewać.Pozdrawiam.
      • Gość: bu Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 17:22
        no i gut, masz prawo ich nie lubic.
        Zgadzam sie spiewanie Bono nie jest czyste itd, ale facet czuje to co spiewa daje calego siebie w wykonanie, i wole to niz stojace jak slup panienki o nieskazitelnym glosiku, w ktorych nie czuc zaangazowania w to co robia.Odbebnic wziac kase i pojsc.
        pozdr
        • Gość: bu Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 17:23
          acha, jesli chodzi o teksty mandaryny i bono, to nie chodzilo mi o Ciebie tylko o 'pfff' i kto tu ma problemy z czytaniem?smile
    • peternurek1 ;-) 14.07.05, 20:19
      Nie mam teraz specjalnie nic ciekawszego, więc spróbuje wytłumaczyć.

      > (...) U2 i tzw,,muzyka"jaką oni prezentują rani moje poczucie estetyki.
      > Wokalista ma okropny, brzydki, zawodzący gorzej niż jeleń na rykowisku głos.

      To się nazywa gust muzyczny i dobry zwyczaj jest taki że nie dyskutuje się z
      gustami bo jest to zupełnie bez sensu.

      > Nie potrafi utzrymać prostej linii melodycznej,śpiewa nierytmicznie

      To prawda.

      >w jego
      > głosie nie ma za grosz ,czegoś, co sprawiłoby, że można by go
      > okreslić ,przynajmniej,jako znośny.

      Przeciwnie, ja go bardzo lubię, ale patrz pare linijek wyżej wyżej.

      >> taki grajek robi to za 300zł za noc, a Bono za 1milion złotych.

      Naprawde Ci to przeszkadza?

      > Zapewne gdyby dokonała sie zamiana i Bono stękał by tym swoim głosikiem na
      > wiejskich potancówkach, a weselny grajek na wielkich stadionach, mało osób
      > zauważyłoby różnice.

      Zapewne Ty nie.

      > Kwestia teskstów tego zespoliku.W zasadzie należałoby to przemilczeć.Utowry
      > disco-polo to przy grafomańskich popisach U2 ,szczyt poezji i wyrafinowanego
      > słowa.


      Poproszę o jeden tekst Disco-Polo który uważasz za lepszy.
      Ze słabszych tekstów U2 mozna jeszcze kilka wymienić, akurat One do nich nie
      nalezy, jeśli rozumiesz o co w nim chodzi oczywiście.
      Tu odrazu mówie że większosć ludzi nie ma pojęcia i traktuje to jako kolejną
      balladę o tym jak ktoś kogoś kocha a ten ktoś jest zły bo nie odwzajemnia tego
      uczucia. Trudno.


      > Widać ,że nie chcę ,że im wstyd za to co robią, ale by miec pełne
      > prtfele ,pryzmykają na to oczy , i pichcą ta swoją żałosną mruczankę do
      > obrzydzenia.

      Patrz trochę wyżej.

      > Kwestia instrumentarium, melodyki.Tu również nasuwa sie analogia do zespołu z
      > wiejskiej potańcówki.Ot przygrywają sobie panowie, bo muszą z czegoś życ.

      "Stworzyć jak najwięcej muzyki z jak najmniejszej ilości dźwięków" Udaje im się
      świetnie. Nie trzeba grać jak King Crimson czy Yes żeby grać dobrze i fajnie.

      > Smutno mi z tego powodu ,ale nie pozostaje mi nic innego,jak zgodzić się ze
      > starym powiedzeniem, ludzi pracującyh w marketingu,,Jak zrobimy dobrą
      > kampanię,jak odpowiednio wypromujemy towar, jak wyłozymy na to miliony
      > dolarów-to ludzie będą kupować gó.. w woreczkach po 100 dolarów, wierząc że
      > tego potrzebują"?

      i

      > Jak ktoś ,również nie trawi tego zespołu i nie daje się robić prze
      > marketingowców w balona i ma swoje gusta ,swoje zdanie, potrafi powiedzieć
      > nie temu zespolikowi,


      Zarzucanie mi że słucham czegoś bo jest dobrze promowane, oraz kwestionowanie
      gustu muzycznego jakiejkolwiek osoby tylko dlatego ze słucha U2 pozostawie bez
      komentarza.

      > Smutno mi z tego powodu.

      Naprawdę? Powinieneś wybrać się do poradni psychologicznej.


      >, niech
      > się wpiszę.


      Po co?
      Jaki jest cel wpisywania się w każdym wątku typu "kto lubi/nie lubi
      <coś/czegoś> niech się wpisze" ?
      • bragiel Re: ;-) 14.07.05, 22:37
        >
        > To się nazywa gust muzyczny i dobry zwyczaj jest taki że nie dyskutuje się z
        > gustami bo jest to zupełnie bez sensu.
        Nie-to jest inna sytuacja.
        O gustach się nie dyskutuje-owszem.Tyle, że tu mamy do czynienia z sytuacją taką, że obiektywnie można stwierdzić, że Bono nie tzryma rytmu,że jego linie melodyczne nie są spiewane poprawnie pod względem formalnym.
        >
        > Przeciwnie, ja go bardzo lubię, ale patrz pare linijek wyżej wyżej.
        Ja tego nie neguje.
        Każdemu, może podobać się to co uważa za stosowne, nawet gdy to coś jest brzydkie.
        >> Naprawde Ci to przeszkadza?
        Tak-przeszkadza mi to dlatego, że takie beztalencie muzyczne i osoba , która jest takim piosenkarzem, jak Lepper politykiem, pławi się w luksusach, a muzycy , którzy naprawdę dobrze wykunują swoją pracę, lecz nie stoją za nimi koncerny płytowe i miliony wydawane na nachalną propagandą i marketing, klepią biedą.
        Powoduje to zastój , jeżeli nie regres w muzyce.
        Jak już wspomniałem nie mam nic przeciwko osobie Bono, jako czlowiekowi i uważam go za bardzo dobrrego człowieka, któy rozminął się z powołaniem.
        Pozdrawiam.
        • ihopeyouwilllikeme Re: ;-) 15.07.05, 13:10
          Bragiel, nie masz ważniejszych spraw na głowie ? Jesli U2 Cie męczy, to ich nie
          słuchaj i tyle. Podejrzewam, że radia i tak nie włączasz, więc nie będziesz
          miał z tym problemu. Idź do tej swojej restauracji czy gdzieś, a nie pieprz mi
          tu o muzykologach. Skończyłem.
          • ihopeyouwilllikeme Aha, tak BTW 15.07.05, 13:16
            Czy tylko ja nie trawię <xxx>? Czy tylko moje poczucie estetyki razi
            niemiłosiernie brzydki, <dowolny przymiotnik> głos <wokalista xxx>?
            Czy tylko ja mam chęć zwrócić obiad, gdy słysze zawodzenie tego zespołu?
            Zawsze gdy mam tego pecha i trafię w radio, badź telewizji na ten zespół, po
            prostu wyłączam źródło tego nieznośnego kwiczenia.
            <xxx> i tzw,,muzyka"jaką oni prezentują rani moje poczucie estetyki.
            Wokalista ma <przymiotniki> głos.
            Nie potrafi <różne rzeczy, których ww. nie potrafi z głosem zrobić>,w jego
            głosie nie ma za grosz ,czegoś, co sprawiłoby, że można by go
            okreslić ,przynajmniej,jako znośny.
            Spiew <wokalista xxx> kojarzy mi się z jakimś weselnym grajkiem, który by
            dorobić sobie
            dodatkowe pieniądze, chałuturzy i porykuje na wiejskich weselach.Tyle ,że
            taki grajek robi to za 300zł za noc, a <wokalista xxx> za <baaaaardzo duża suma
            pieniędzy>.
            Zapewne gdyby dokonała sie zamiana i <wokalista xxx> stękał by tym swoim
            głosikiem na
            wiejskich potancówkach, a weselny grajek na wielkich stadionach, mało osób
            zauważyłoby różnice.

            Kwestia teskstów tego zespoliku.W zasadzie należałoby to przemilczeć.Utowry
            disco-polo to przy grafomańskich popisach <xxx> ,szczyt poezji i wyrafinowanego
            słowa.
            Utwory typu <wielki hit zespołu xxx> <inny wielki hit zespołu xxx> ,byłyby
            pewną
            ujmą i wątpie ,czy przeszłyby przez weryfikacyjne sito zespołu Top One, i
            odzrucone by zostały jako popis grafomaństwa, infantylizmu i doskoanale
            zilustrowanie tezy, jak pisac pisoenki, gdy się tego nie umie robić, gdy się
            nie ma nic do powiedzenia.

            Kwestia instrumentarium, melodyki.Tu również nasuwa sie analogia do zespołu z
            wiejskiej potańcówki.Ot przygrywają sobie panowie, bo muszą z czegoś życ.
            Widać ,że nie chcę ,że im wstyd za to co robią, ale by miec pełne
            prtfele ,pryzmykają na to oczy , i pichcą ta swoją żałosną mruczankę do
            obrzydzenia.

            Wielkim smutkiem napawa mnie fakt, że ładnie opakowane ,popisowo promowane,
            lansowane aż do obrzydzenia, beztalencie , jakim jets zespoł <xxx>, ma tak duże
            grono symaptyków.
            Smutno mi z tego powodu ,ale nie pozostaje mi nic innego,jak zgodzić się ze
            starym powiedzeniem, ludzi pracującyh w marketingu,,Jak zrobimy dobrą
            kampanię,jak odpowiednio wypromujemy towar, jak wyłozymy na to miliony
            dolarów-to ludzie będą kupować gó.. w woreczkach po 100 dolarów, wierząc że
            tego potrzebują"?

            Jak ktoś ,również nie trawi tego zespołu i nie daje się robić prze
            marketingowców w balona i ma swoje gusta ,swoje zdanie, potrafi powiedzieć
            nie temu zespolikowi, który wyskakuje nawet gdy się otwiera lodówkę, niech
            się wpiszę.


            Fajna ściąga wyszła, nie ? W miejsce " xxx " wstawcie nazwę dowolnego słynnego
            zespołu, którego najbardziej nie lubicie, i macie gotowy " rzeczowy " i "
            inteligentny " krytyczny tekst. Miłej zabawy. Pozdrawiam
          • wredotka1 ihopeyouwilllikeme napisał: 15.07.05, 14:29
            To juz moj ostatni post na tym forum, teraz to juz na pewno ostatni! Jeszcze
            tylko cos napisze o U2, najlepszym zespole wszechswiata, ale potem to juz basta
            finito i au revoir! Nie bede wiecej tu pisac, bo to ostatni moj post na zawsze
            na tym forum! Ostatni!!!
            • wredotka1 i jeszcze jeden moj ostatni post 15.07.05, 14:32
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=21708906&a=21723819
              Do zobaczenia, do nastepnego ostatniego postu.
              • ihopeyouwilllikeme Re: i jeszcze jeden moj ostatni post 15.07.05, 15:26
                Everything You Know Is Wrong big_grinbig_grin

                A sprawę wyjasniłem tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=26074902
                • podobno juz miales ostatni wpis tutaj...
                wredotka1 06.07.2005 15:18 + odpowiedz

                • Re: podobno juz miales ostatni wpis tutaj...
                ihopeyouwilllikeme 06.07.2005 19:26 + odpowiedz

                Nie mogłem się powstrzymać czytając te brednie.

                Brednie zamieszczone w tym poście w zasadzie w ogóle nie zasługują na
                komentarz, ale naprawdę nie mogłem się powstrzymać. Obiecuję, że nie odezwę się
                na tym forum ani słowem w jakimkolwiek innym niż " brednie na temat U2 "
                temacie.
                • ihopeyouwilllikeme Re: i jeszcze jeden moj ostatni post 15.07.05, 15:27
                  > Brednie zamieszczone w tym poście

                  " Wątku " miało być.
                  • wredotka1 to juz moj ostatni post, naprawde, na serio 15.07.05, 15:58
                    Moze nie pisz o tych pozegnaniach skoro sie nie mozesz powstrzymac.

                    W zasadzie szkoda, ale trudno sie mowi.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: to juz moj ostatni post, naprawde, na serio 15.07.05, 16:14
                      > Moze nie pisz o tych pozegnaniach skoro sie nie mozesz powstrzymac.

                      Pożegnaniach ? Raz napisałem big_grin

                      > W zasadzie szkoda, ale trudno sie mowi.

                      W zasadzie szkoda, że Ty nie masz nic ciekawego do powiedzenia poza jechaniem
                      na U2, ale nie chce mi się czepiać.
    • killme Re: Czy tylko ja nie trawię U2? 21.07.05, 16:46
      Znasz to: "kwestia gustu"?
      Gust(w tym wypadku muzyczny) i estetyka są najwzględniejszymi z pojęć. To ostatnie tematy na jakie mogłabym dyskutować. Nie będe Cię przekonywać do zespołu U2, bo skoro nie dopowiada Twojej estetyce i poczuciu smaku to jest to indywidualna sprawa. Mogę jedynie napisać, dlaczego mnie muzyka Tego zespołu fascynuje, inspiruje, pasjonuje, wzrusza- bo to uważam za sensowne. Choć w moich doznaniach estetycznych nie ma miejsca na słowa, muzykę się czuje. W związku z czym opisując tak obficie Bono, reszte zespołu, ich dokonania i sposób w jaki 'egzystują' w mediach, zapominasz o najważniejszym, czyli muzyce, słowach, uczuciach. Ja nie skupiam sie na tym, co robi U2 poza muzyką, bo dla mnie to dzięki niej są ważni.
    • Gość: acrobat Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:05
      bragiel dał nam tutaj popis istnego bełkotu... jakbym słuchał Andrzeja
      Leppera!!!
      • Gość: fantom Re: Czy tylko ja nie trawię U2? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 18:57
        Faktycznie,
        JU TU zmienili się na niekorzyść, a o to kilka przykładów:

        - po ACHTUNG BABY nie nagrali niczego godnego uwagi. Z ich następnych płyt
        dałoby sie złozyć jedną dobrą,
        - żenująca płyta POP, gdzie nie poradzili sobie z "flirtem z muzyką masową",
        kwadratowa sekcja rytmiczna nie uratowała żadnego z szybkich numerów,
        - Bono znowu "świruje pawiana" - jego wcielenie "Muchy" ( czarne okulary i
        skóra ) były OK, ale wypacykowany MCPhisto już był z deka kiczowaty i
        pretensjonalny.
        - Edge łysieje,
        - najdłuzsza nazwa płyty U2 jest tak długa jak nudna, nudna , nudna... "Piekny
        dzień" jakoś tam sie broni, ale reszta? Pomilczmy.
        - ostatnia płyta - pierwszy singiel niósł pewną nadzieję, że chłopaki wrócili
        do korzeni, rock n' roll czysty, a tu znowu jakies klawisze, smyczki, za dużo
        kombinowania... Sorry, ale w niktórych momentach osiągają poziom zespołu MAFIA
        w najlepszym składzie....
        - i na koniec ...a nie chce mi się pisać

        cześć
        • Gość: Kaja Paschalska [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 03:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • killme Re: u2 to po prostu ch..owy zepolik 22.07.05, 23:40
            Na czym polega 'totalna tandeta', 'wiocha', którą rzekomo przedstawia zespól U2? Jesteś uczestniczką forum, nie czujesz się z tym źle (wierze ze wiesz co mam na mysli)?
            Bardzo licze na choć szczyptę logiki w Twojej - pałam nadzieją że ją uczynisz- wypowiedzi. Choć, z moich obserwacji wynika, że mogę sie przeliczyć, bo dotychczas trudnym było dla Ciebie okazanie kultury i logiki.
            Ale 'są rzeczy, które...' smile
            PS.: Zgłosiłam Twój post jako ten co łamie regulamin... sad
            • wredotka1 droga killme 23.07.05, 10:41
              Dla mnie U2 to tez tandeta i wiocha. Odbierz poczte i zglos moj post jako niecacy.
          • killme [...] 22.07.05, 23:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka