Kiedyś jakimś cudem udało mi się kupić ich kasetę

Porąbana "muzyka" (jakiś
połamany, prawie improwizowany metal z plastikową perkusją, skrzeczący
wokalista, a na okładce zbliżenie na narządy rodne kobiety). Ogólnie bardzo
ciekawe doświadczenie
Parzęczewiczanin