dzis na Jedynce o 23.35 bedzie film "Backbeat"
nigdy wczesniej filmu nie widzialam, a zawsze bardzo chcialam go obejrzec!
w koncu sie uda- mam taka nadzieje

a w obsadzie m.in Laura Palmer czyli Sheryl Lee
za wp.pl :
Jest rok 1960. Pięciu młodych, początkujących muzyków: John Lennon, Stuart
Sutcliff, Paul McCartney, George Harrison i Pete Best, czyli zespół The
Beatles, przybywa z Liverpoolu do Hamburga z nadzieją zrobienia kariery. Nie
grają najlepiej, techniczne braki pokrywając zapałem i radością, że pochodząc
z robotniczych, niezamożnych rodzin, nie muszą, jak większość ich rówieśników,
tyrać w fabryce po osiem godzin dziennie. Alkohol, narkotyki i liczne przygody
seksualne utwierdzają ich w przekonaniu, że muzyka to ich przyszłość.
Występują w podrzędnych nocnych klubach, ale stopniowo zdobywają coraz większą
popularność. Na jeden z ich koncertów trafia młoda Niemka Astrid Kirchherr.
Dziewczyna zajmuje się fotografią i jest dobrze znana w kręgu miejscowych
artystów. Zakochuje się w Stuarcie Sutcliffie - basiście grupy i porzuca swego
dotychczasowego narzeczonego Klausa Voormana. Za jej namową Stuart, zwany Stu,
coraz więcej czasu poświęca malarstwu, którego uczył się jeszcze w Liverpoolu,
uczęszczając do jednej szkoły z Johnem. Astrid i Stuart zamieszkują razem,
spędzają razem wolne chwile. Basista opuszcza nawet niektóre występy i sesję
nagraniową, woląc zostać z ukochaną. Ma też coraz większe kłopoty ze zdrowiem.
Gdy grupa postanawia wrócić do Anglii, Stuart musi wybierać między zespołem,
przed którym otwiera się wielka kariera, przyjaźnią z Johnem Lennonem, a
miłością do Astrid. Debiutanckie dzieło Iaina Softleya to pierwszy film o
Beatlesach bez Beatlesów i bez ich muzyki. Odtwarza hamburskie epizody z
dziejów zespołu, który przeszedł do historii jako największe zjawisko
kulturowe XX wieku. Softleya jeszcze w 1983 r. zafascynowały fotografie
Beatlesów zrobione w Hamburgu przez Astrid Kirchherr. Ale gdy chłopcy z
Liverpoolu wspięli się na szczyty sławy, Astrid poszła w zapomnienie, mimo że
to ona praktycznie zmieniła ich wizerunek, wymyślając ich fryzury (sczesane na
oczy grzywy) i stroje (proste marynarki bez kołnierzy, buty z wąskimi noskami)
i przemieniła agresywnych "chłopców z pubu" w wydelikaconych młodzieńców.