Dodaj do ulubionych

ulubiona okładka

27.10.05, 10:31
Bardzo przyjemną rzeczą podczas słuchania muzyki jest dla mnie oglądanie
okładki, zdjęć w booklecie, czytanie liner notes.Niektóre okładki to
prawdziwe dzieła sztuki, np. zdjęcie na okładce płyty Herbie Manna "Stone
Flute".Czy macie swoje ulubione cd or lp covers?smile
Obserwuj wątek
    • pjetrek29 Re: ulubiona okładka 30.10.05, 23:56
      alek korecki "z całym szacunkiem dzika świnia"
      wiosna "prima aprilis"
      young power - pierwsza płyta
      tie break - pierwsza kaseta (w przybliżeniu tylna okładka pierwszej płyty)

      wygląda na to, że niewiele osób ogląda okładki wink
      • pharoah Re: ulubiona okładka 01.11.05, 01:02
        no tak...tez lubie podziwiac okladki...ciesze sie gdy plyta jest porzadnie
        wydana...a jesli jeszcze mozna poczytac troche...to juz calkiem dobrze...mam
        cala mase swoich ulobionych okladek....ciezko cos wybrac...czasami chcialoby
        sie kupic jakas plyte dla samej okladki...sposrod tych plyt ,ktore posiadam
        wybieram -a love supreme (piekne jest to zdjecie trane'a)free jazz ornette'a
        colemana z reprodukcja obrazu jacksona pollocka ,dancing in your head-ornette
        colemana,tauhid i karma pharoaha sandersa...nie to bez sensu -moglbym tak
        wymieniac bez konca...
        • jazzfoxy Re: ulubiona okładka 01.11.05, 13:48
          oj duzo by wymieniac, np. "On the Corner" i "Water Babies"
          Davisa z tych smiesznych.
          • pharoah Re: ulubiona okładka 05.11.05, 00:45
            z okladek davisa szczegolnie lubie BIG FUN.
            • jan.kran Re: ulubiona okładka 12.11.05, 02:36
              Ja bardzo lubię okładki firmy impulse ! zwłaszcza te kartonowe a nie plastikowe.
              Jak zobaczę charakterystyczną pomarańczowa okładkę impulse ! to wiem że w środku
              kryje sie dobra muzyczka.

              www.vervemusicgroup.com/label.aspx?lid=2
              • pharoah Re: ulubiona okładka 01.12.05, 21:57
                ART BLAKEY-DRUM SUITE...widzial ktos?
                • jazzfoxy Re: ulubiona okładka 04.12.05, 12:54
                  Widzialsmile Okladka ladna, plyty nie znam, choc bardzo lubie tego muzykasmile
                  www.cduniverse.com/search/xx/music/pid/6880612/a/Drum+Suite.htm
                  • jazzfoxy Re: ulubiona okładka 04.12.05, 13:00
                    A ta jest smiesznasmile
                    www.cduniverse.com/images.asp?cart=289850108&pid=5796210&style=music&image=front&title=Corea%2C+Chick+%
                    2D+Friends+CD
                    Jest jeszcze
                    ta:www.cduniverse.com/search/xx/music/pid/1760014/a/Friends.htm
                    • libl Re: ulubiona okładka 04.12.05, 20:42
                      Świetne. Masz jeszcze w zanadrzu jakieś takie? A z moich ulubionych to "Out to
                      Lunch!" Dolphy'ego i "Complete Communion" Cherry'ego.
                      www.cduniverse.com/search/xx/music/pid/1230223/a/Complete+Communion.htm
                      www.cduniverse.com/search/xx/music/pid/1230908/a/Out+To+Lunch.htm
                      Zresztą okładki piękne jak i muzyka.
                      • jasiek_natolin Re: ulubiona okładka 05.12.05, 21:49
                        Eee tam, moja ulubiona okladka ozdabia ostatnia solowa plyte Jarretta.
                        Moj ideal jest taki : biale litery z tytulem plyty i nazwa zespolu lub
                        nazwiskiem lidera na czarnym tle. A wewnatrz tylko plyta, zadnych
                        ksiazeczek,najwyzej pare zdjec z koncertow muzykow.
                        • pharoah Re: ulubiona okładka 06.12.05, 00:19
                          Twoj pomysl podoba mi sie...tez mi odpowiada taka ascetyczna oprawa graficzna-
                          myslalem kiedys,zeby tak "opakowac" moje "bootlegi",moze kiedys...tylko byloby
                          tak troche smutno i szaro na polkach w sklepie plytowym,nie sadzisz?to moze
                          niech juz lepiej bedzie tak jak jest teraz...kolrowo i roznorodnie...pozdr.
                          • jazzfoxy Re: ulubiona okładka 06.12.05, 11:19
                            Nie chce szarych i burych okladek! Jasiek nie pamieta jak na polkach stal ocet,
                            a o tej porze cale rodziny staly w kolejce po pomarancze.
                            A kiedy np. sluchalam audycji Kaczkowskiego czy Manna - potrafili wylaczyc prad,
                            to byly czasysad
                            • jasiek_natolin Re: ulubiona okładka 06.12.05, 23:38
                              jazzfoxy napisała:

                              > Nie chce szarych i burych okladek! Jasiek nie pamieta jak na polkach stal
                              ocet.

                              Oj pamietam,pamietam. Od dawna nie mam juz mleka pod nosem. No i mimo swych
                              ascetycznych upodoban wcale nie tesknie za tamtymi czasami.
                              Chodzi mi przede wszystkim o to,ze dzisiaj zbyt wielka wage przypisuje sie
                              okladkom,oprawie,reklamie i w ogole calej otoczce nie tylko muzyki,bo problem
                              jest o wiele szerszy, podczas gdy sedno gdzies umyka i staje sie mniej wazne.
                              Kilka lat temu bylem w Teatrze Malym na koncercie grupy Osjan. Bylo to
                              kilkadziesiat minut wspanialej muzyki,po ostatnim utworze panowie uklonilii
                              sie ,wyszli i juz wiecej nie wrocili.Zadnego kokietowania widzow
                              bisasmi,zadnych min,zadnych pogaduszek z publika. Tylko muzyka,sama istota,
                              chcialoby sie powiedziec.
                              Teraz moge ,tak na marginesie, zadac pytaniesmirkkad bierze sie tak ogromna
                              popularnosc Mozdzera? Czy wynika ona tylko z tego,ze jestt swietnym pianista?
                              Ja bym chcial ,zeby artysci przyciagali do siebie widzow tylko i wylacznie
                              swoja sztuka,a nie jakimis dzialaniami pobocznymi. W jazzie ze wzgledu na jego
                              wzgledna niszowosc i tak sytuacja nie wyglada zle,a nie chce tu wspominac o
                              popularniejszych nurtach muzyki,sami doskonale wiecie,o co mi chodzi.
                              Ale spojrzcie chocby na taka muzyke powazna i zwroccie uwage na okladki plyt
                              spiewaczek operowych promowanych przez wielkie koncerny. Co okladka,to mizdrzy
                              sie do mnie jakas wymuskana pieknosc.Az rzygac sie chce od tych przeslicznych
                              twarzyczek.
                              • pharoah Re: ulubiona okładka 12.12.05, 19:44
                                hi,hi,hi...jaskowi rzygac sie chce...musze Ci sie przyznac, ze moje doznania w
                                tym wzgledzie sa biegunowo odlegle...jezeli na okladce jest ladna
                                dziewczyna,tzn. chcialem powiedziec:jezeli z okladki "mizdrzy sie jakas
                                wymuskana pieknosc" to sie ciesze...swego czasu firma Blue Note umieszczala na
                                okladkach swych plyt zdjecia czarnych,slicznych dziewczat...kupilem kiedys taki
                                przeceniony album-Blue Note:the album cover art...czasem do niego siegam... i
                                ogladam te okladki z prawdziwa przyjemnoscia....moje ulubione to:lee morgan-
                                caramba,donald byrd-slow drag,duke pearson-the phantom(artysta kompletnie mi
                                nieznany,ale dziewczyna z okladki naprawde sliczna!),reuben wilson-blue
                                mode,john patton-that certain feelin',jackie mc lean-'bout soul...zadnej z tych
                                plyt nie kupilem,ani nawet nie slyszalem...bo nie kupuje plyt dla ladnej
                                okladki...ale czasem okladka przyciagnie oko i mysle,ze to fajnie...pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka