Dodaj do ulubionych

Deep purple...hm....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:24
Deep Purple- Rapture Of The Deep Watro kupować? co sądzicie na temat tej
płyty?
Jeżeli nie, to co polecacie? chetnie poznam Wasze propozycje....
Obserwuj wątek
    • don_wasyl_79 Re: Deep purple...hm.... 01.11.05, 04:07
      A co to jest..?Od płyty z fioletową okładką to się trochę zniechęciłem,ale dekadę temu to dałbym się za nich posiekać..Pzdro..
    • tomash8 Re: Deep purple...hm.... 01.11.05, 08:27
      Nowe płyty Deep Purple są naprawdę dobre, tyle że nie są to jakieś super
      arcydzieła, po prostu dobry solidny rock. A ogólnie to polecam:
      In Rock(1970) - Do dziś powalający heavy rock, najostrzejsza płyta DP.
      Fireball(71) - bardzo udany album
      Made in Japan(72) - Chyba najlepsza koncertówka wszechczasów
      Come taste a band(75), i koncetówka z tamtego okresu "At the wings of the
      russian foxbat" - Najlepsze portrety składu z Coverdale'm i Hughesem
      Perfect Strangers(84) - udany powrót
      Purpendiculr(95 albo 96smile ) Ostatnia wielka płyta DP

      Oczywiście bardzo dobra jest też płyta "Machine head"(72), ale utwory na niej
      zamieszczone lepiej wypadają na żywo(brzmienie MH jest troszke "zamulone")
      • don_wasyl_79 Re: Deep purple...hm.... 05.11.05, 02:57
        O właśnie Purpendicular..Dla mnie zbyt sofciarskie,za to The Battle Rages On dobre było.Tak wogle,Purple to moja młodzieńcza miłość,więc jestem ciekaw jak dziadki se dają radę..Child in Time na prezydenta!!!
      • Gość: Jacek Re: Deep purple...hm.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.05, 08:53
        > Come taste a band(75), i koncetówka z tamtego okresu "At the wings of the
        > russian foxbat" - Najlepsze portrety składu z Coverdale'm i Hughesem<

        Witam,
        chyba ich krzywdzisz nie wymieniając Made In Europe. Koncerty z fałszującym
        Bolinem to raczej nie powód do chwały smile.
        Pzdr.
        • bender_rodriguez Re: Deep purple...hm.... 07.11.05, 18:16
          z fałszującym bolinem? purpli generalnie nie znoszę, tylko wcielenie z
          coverdalem, hughesem i bolinem mi wchodzi ale nie wiedziałem, że on śpiewał.
          myslałem, że tylko glenn w ciasnych portkach i coverdale
          • Gość: Jacek Re: Deep purple...hm.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.05, 22:35
            bender_rodriguez napisał:

            > z fałszującym bolinem? purpli generalnie nie znoszę, tylko wcielenie z
            > coverdalem, hughesem i bolinem mi wchodzi ale nie wiedziałem, że on śpiewał<

            Witam,
            a czy ja gdzieś napisałem, że on śpiewał ? smile - chodzi mi o jego wątpliwie
            poprawną grę na gitarze, której "esencją" jest Last Concert In Japan.
            Pzdr.
            • Gość: misio_misio Re: Deep purple...hm.... IP: *.crowley.pl 08.11.05, 13:21
              I owszem, Bolin także śpiewał. Nawet dość czysto. Niestety w czasach DP był już na wykończeniu.
    • Gość: mak Re: Deep purple...hm.... IP: *.chello.pl 05.11.05, 08:50
      Płyta jest bardzo dobra, więc radzę kupić !
    • ppearll Re: Deep purple...hm.... 08.11.05, 09:10
      Trzymają poziom! Moim zdaniem płytka ma kilka niezłych utworów - szczególnie
      tytułowy.. choć nie znajdziesz tam żadnego hiciora na miarę "Child in time"..
      Nie różni się klimą od pozostałych, po prostu dobry rock w wykonaniu Deep
      Purple smile
      Pozdr.
      A polecam - koncert Page&Plant - No Quater - GENIALNY!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka