Dodaj do ulubionych

Muzycy na forum Opera.

19.11.05, 20:16
Ciekawa jestem kto z szanownych Forumowiczek i Forumowiczów zajmuje się muzyką zawodowo....
Jesli Wam to nie przeszkadza, proszę się ujawnić choć trochę! Co robicie, a może ktoś z Was
śpiewa?.... Ja sama niestety muzyką się nie zajmuję, nie potrafię nawet grać na żadnym instrumencie
(prócz chybna tylko cymbałków - a to było dawno temu.... wink ) i bardzo zazdroszczę talentów
muzycznych wszystkim, którzy to robią dobrze...... oj czasem myślę, że chętnie oddałabym moje
wszystkie talenty plastyczne za umiejętność śpiewania..... lub gry na skrzypcach.... może w
następnym życiu się załapię?..... smile

Pozdrawiam serdecznie i czekam na wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • marquis Re: Muzycy na forum Opera. 19.11.05, 21:40
      Zawodowo nie zajmuję się muzyką, choc głosem operować przez wiel godzin muszę. Z
      doświadczeń muzycznych: nauka gry na fortepianie, jak byłem mały (coś tam nadal
      umiem zagrać na dwie ręce), śpiew w chórze (niestety bas, czego nigdy nie mogłem
      odżałować), nauka gry na flecie prostym (samodzielnie i to w wieku juz dość
      późnym), lekcje śpiewu klasycznego i emisji głosu (tak dla rozrywki jak i pod
      kątem wykonywanej pracy) - drogo wychodziły, więc juz nie biorę. Trochę wiedzy
      muzycznej posiadam, czytałem co nieco z teorii muzyki (ze zrozumieniem), umiem
      odtworzyć nutki na fortepianie, rozumiem recenzje pisane przez fachowców, słyszę
      poszczególne linie melodyczne, jeśli śpiewa kwartet... ale nigdy nie powiem, że
      jestem znawcą muzyki czy opery. Tylko i wyłącznie miłośnikiem.
      • gucio60 Re: Muzycy na forum Opera. 13.01.06, 11:44
        mnie tez frapuje, kto tu pisze
        osobiscie jestem milosnikiem muzyki amatorem w szerokim tego slowa znaczeniu,
        umiem zagrac kilka taktow na pianinie/organach, w wieku 12-15 lat uczylem sie
        grac na mandolinie i akordeonie, grajac na mandolinie w orkiestrze
        Mlodziezowego Domu Kultury w W-wie, pamietam nawet mielismy jechac na zlot
        mlodziezy w Moskwie ale z ze wzgledow mi nie znanych, moze juz nie pamietam
        zostalismy w domu a pojechal zespol ze Slaska
        z roznych przyczyn mialem pozniej ogromna przerwe w kontakcie z muzyka,
        szczegolnie powazna, odkrylem ja na nowo 1½ roku temu dzieki tu krytykowenej
        Annie Netrebko, ktora to, muzyka, zafyscynowala mnie na nowo
        poniewaz trudno jezdzic po Swiecie z koncertu na koncert, zafundowalem sobie
        dobry sprzet audio-wizulany i wszystkie wolne chwile spedzam sluchajac muzyki,
        nie tylko Netrebko
        dzieki technice digitalnej, mozna odbierac muzyke w zupelnie innych wymiarach,
        co jest niesamowicie fascynujace
        teorie nadrabiam ale jak na razie jestem w zlobku, wiec wybaczcie jesli nie
        wyrazam sie fachowo, preferuje muzyke bardziej uczuciowa do mniej doskonalej a
        mniej technicznie perfekcyjna, rutynowa
        jednym slowem mozna mnie zaliczyc do MAS zainteresowanych na powaznie muzyka
        klasyczna ale nie koniecznie klasyczna inscenizacja, negliz tez mi w niczym nie
        przeszkadza, Opera to dramaturgia a lezenie na sofie z odrobina seksu bywa
        calkiem dramatyczne
        to tyle o mnie

        • issis Re: Muzycy na forum Opera. 15.06.06, 11:17
          A ja czytam, odkryłam niedawno.
          Mezzosopran.
          Duży wolumenem, acz skromny z natury, więc nie piszę o sobie smile))

          Pozdrawiam
          • quasthoff Re: Muzycy na forum Opera. 27.06.06, 19:28
            E tam! Może nie warto zamykać się we własnym wnętrzu. Niekoniecznie musi być to
            poczytywane za nieskromność. Ale trochę racji w tym jest. Też jestem za bardzo
            schowany w cieniu, choć moje drugie ja domaga się wyjścia z tego schowka.
            Prawda jest taka, że nie potrafię się przełamać? Ze szkodą dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka