Dodaj do ulubionych

Sny Muzyczne.....

20.11.05, 20:33
- mam na myśli prwadziwe sny, jakie przydarzają się nam nocą. Nie wiem jak Wy, ale mnie śni się
muzyka bardzo często i wypada tylko żałować, że nie potrafię po przebudzeniu owych utworów
zapisać......

Mój dzisiejszy sen..... przystojny mężczyzna: połączenie Mariusza Trelińskiego z Esą-Pekką
Salonenem, spotkany na wystawnym przyjęciu mruczy mi do uszka niesamowite kawałki, jakich w
realnym życiu nie słyszałam!..... bardzo to było miłe..........

Forumowicze drodzy, zapraszam do podzielenia się Waszymi snami związanymi z muzyką!

smile
Obserwuj wątek
    • diapazon Re: Sny Muzyczne..... 20.11.05, 20:42
      Jesli o moje sny chodzi-to czasem dotycza np. grania a'vista roznych rzeczy w
      miejscu w ktorym sie nagle pojawilemsmile Przewaznie jest to jakis koncert na
      scenie lub opera...Oczywiście gram po czarnych ze się nie da tego słuchacsmile))
      • marquis Re: Sny Muzyczne..... 20.11.05, 21:27
        A mnie się śni czasem, że jestem Wielkim Śpiewakiem i zbieram. I to nawet na
        jawie crying
      • quasthoff Re: Sny Muzyczne..... 20.11.05, 21:36
        Przyznam, że mam często sny w których śpiewam, i co ciekawe różnymi głosami a
        zwłaszcza barytonem i tenorem. I niejednokrotnie o wiele swobodniej niż na
        jawie. A także gram na fortepianie utwory, których nigdy nie zagrałbym ze
        względu na trudności techniczne. Czasami śni mi sie też występ z wielką
        orkiestrą symfoniczną i wręcz namacalnie słyszę współbrzmienie wszystkich
        instrumentów. Czasami żałuję, że następuje przebudzenie i piękny klimat sie
        urywa. Jeżeli chodzi o sceniczno - senne uczestnictwo w operach to z racji
        wykonywanywanego zawodu często je miewam lecz są to zwykle koszmary. Zazwyczaj
        zapominam tekstu albo nie ma dla mnie stroju a czas goni lub też biorę udział w
        operze, o której nie mam zielonego pojęcia. Czasami jestem wypychany na scenę
        przez kolegów i muszę improwizować, zazwyczaj z opłakanym skutkiem. Po
        przebudzeniu jestem strasznie zmęczony a jednocześnie szczęśliwy, że był to
        tylko sen. Jeszcze dodam, że wypowiedź kolegi diapazona trochę mnie zdziwiła,
        bo jak się gra na czarnych i to wyłącznie na czarnych to niezła muzyka z tego
        wychodzi a uściślając jest to pentatonika, używana na przykład w krajach
        wschodnich na przykład w kraju kwitnącej wiśni. Czyli na pewno jest to muzyka
        do słuchania. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka