Dodaj do ulubionych

Kocham tylko Chopina

12.10.02, 14:02
Chociaż slucham i cenię wielu innych. Ale tak już mam, że jestem obsesyjnie
wierna.....
Kto jeszcze?
sarenka
PS Zamku, pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • zielka Re: Kocham tylko Chopina 19.10.02, 21:35
      zadziwiajace - jedyny nacjonalizm jaki dane mi jest nierzadko proklamowac
      dotyczy muzyki wlasnie, i tu Chopin, dlugo dlugo nic, potem Gorecki.
      reszty slucham czytajac, Saint-Saens czasem pisal rzeczy, ktore odrywaja mnie
      od ksiazki. Ale Chopin jedyny wymaga 100% skupienia, zawsze.

      pozdrawiam goraco. i dodam jeszcze, ze chyba Andrzej Zulawski jest czlonkiem
      naszego skromnego grona.
    • kanarek2 Re: Kocham tylko Chopina 29.11.02, 08:05
      Zimermana na zywo slyszalem 3 lata temu, z Boston SO pod Ozawa. Byla to proba
      2giego koncertu Rachmaninowa (zwanego tu pieszczotliwie Rambo II); w srodku
      jest sliczny duet fletu z fortepianem, Zimerman przerywa gre, bo nie wyszlo to
      tak ladnie jak chcial. Wiec powtorzyli, i wyszlo. Co mi sie przypomnialo, bo -

      bedac chwilowo na obczyznie znalazlem wczoraj u przyjaciol koncert e-moll
      (Koncertgebouw Amsterdam live, kaszle publicznosci wyrazniejsze od orkiestry).
      Daaawno tego nie sluchalem. Po dluzszej przygrywce pan Zimerman bierze
      pierwsze akordy, muzyka szczelnie wypelnia pokoj... ech, co tu gadac.

      Sarenka i Zielka pewnie mnie zrozumiawink
    • kubajek Kocham tylko ... 29.11.02, 10:49
      Ja tak nie potrafię.
      Gorzej, nie mogę nawet powiedzieć
      że kocham tylko jeden rodzaj muzyki.
      No właśnie - gorzej to, czy nie gorzej?
      smile
    • mulka Kocham nie tylko Chopina :-) 29.11.02, 10:59
      Ale jego tez smile
      Najbardziej nokturny i preludia.
      Formy takie , jak: scherzo, barkarola, ballada - mniej.

      Bardzo lubie nokturny grane przez fortepian
      i wiolonczele (Martha Argerich i Mischa Majski)....
      m.


      • iwa_ja Re: Kocham nie tylko Chopina :-) 29.11.02, 21:56
        Za lat młodych zmuszano mnie do grania Chopina. Do przesytu. Metronom sie kiwał
        ze złości. Ja też. Z wiekiem coraz bardziej przechodzi mi w symfonie i
        koncerty. Ot, polifonia. Dlatego szkoda wielka, ze Chopin tylko dwa. No i te
        ronda a la Krakowiak i polonez. Z ciemiężenia mnie w dzieciństwie zostało mi
        (poza koncertami oczywiście) wielkie uczucie do Scherza Cis-moll, które tak
        cudownie, powolutku sie rozkręca. Ale Chopinowi przestałam być wierna. Miałam
        okres fascynacji Mozartem, Vivaldim (Stravaganza!!!), Haydnem... Teraz
        najwazniejszy jest Beethoven.
        I oczywiście, przełamałam niechęć do skrzypiec (mój drugi instrument w szkole).
        Dzięki jedynemu koncertowi Ludwiga. I Zośce Mutter. Zaczynam też doceniać
        udział głosu. Teresa Berganza na przykład. Ewa Podleś.
        Tak sobie teraz pomyślałam, żeby Sutkowski z Perytem wykorzystali te wszystkie
        piękne głosy, wbijające w fotele (w WOK nigdy nie trzymam kciuków, żeby Królowa
        Nocy wyciągnęła do samej góry!!!) i zrobili coś z Chopina...
        • kanarek2 Re: Kocham nie tylko Chopina :-) 01.12.02, 19:24
          Kubajku, lepiej sie nie przyznawaj. Ostatnio pewien historyk sztuki w
          Krakowie, spec od baroku, powiedzial glosno w knajpie ze lubi tez rysunki
          Mleczki, przyszla Straz Miejska i wlepila mu mandat za 500wink)

          Iwo, ja dokladnie o tym pisze! Jesli nasz stosunek do Chopina przestaje byc
          obowiazkiem malzensko-patriotycznym, wyznaczonym do pewnego stopnia piecioletnim
          cyklem, to pozostaje duza muzyka. Zreszta koncertu e-moll przez czas jakis nie
          wezme do reki, wolac niedostyt od przesytu.

          ps. Cholerny patriotyzm! Musze sie przyznac, ze - smiejac sie z siebie w kulak -
          odczuwalem niepokoj na poczatku owego koncertu Z. w Bosonie. Uff, nie spadl
          z krzeslasmile), uff, trafil w klawiszesmile) itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka