Dodaj do ulubionych

Ordynat Michorowski bohaterem narodowym?

20.10.02, 19:45
hehe smile chodzi mi oczywiście o tekściarza Kobranocki -
Andrzeja Michorzewskiego, używającego powyższego
pseudonimu. Mniszkówna be wink

w czym rzecz?

ano w tym, że jeden z jego tekstów "Kocham cię jak
Irlandię" jest wykorzystywany w celach (pfuj)
politycznych, żeby pokazać Irlandczykom jak to ich
kochamy i przekonać do odpowiedniego głosowania w
referendum.

może się zdarzyć, że owa piosenka rzutem na taśmę
zapewni nam wejście do UE, a wtedy autor zapewne
zostanie pominięty.

jak waszym zdaniem należałoby w takim wypadku
podziękować Michorowskiemu za jego umiejętność
przewidywania sytuacji politycznej smile i CZY W OGÓLE?
Obserwuj wątek
    • Gość: janek0 Re: Ordynat Michorowski bohaterem narodowym? IP: *.acn.waw.pl 20.10.02, 22:33
      szarykot napisał:

      jeśli za coś, to za bycie wróżką. bo za ten beznadziejny tekst na pewno nie.

      • Gość: Lukasz Re: Ordynat Michorowski bohaterem narodowym? IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 21.10.02, 10:02
        Uwazam ze jego teksty sa dobre, ten tez
        • janek0 Re: Ordynat Michorowski bohaterem narodowym? 21.10.02, 10:54
          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > Uwazam ze jego teksty sa dobre, ten tez

          bo nie wiem o czym to jest. przychodzi do głowy jedynie takie wyjaśnienie, że
          jest to piosenka o bhp i wypadkach przy pracy : podmiot liryczny był
          robotnikiem na ulicy fabrycznej i działając nieporadnie włożył sobie jakąś
          część ciała pod prasę mechaniczną, a teraz wlecze (sprasowany) ból przez
          włocławek, zmierzając nad wisłę, gdzie prawdopodobnie mieszka jego ukochana,
          ale nie jest pewny gdzie. ponieważ jednak włożył część ciała pod prasę, to
          pozostaje mu miłość jedynie platoniczna do ukochanej (dlatego kocha ją jak
          irlandię, i oczu czarnych bliskość i pytanie czy mu to ona kiedyś wybaczy), w
          związku z czym żywi obawę przed szczęściem (co jest zrozumiałe w tych
          warunkach), i jest przekonany, że byłoby lepiej gdyby jej wcale nie kochał (no,
          w tych warunkach).

          Mieszkałaś gdzieś w domu nad Wisłą
          Pamiętam to tak dokładnie
          Twoich czarnych oczu bliskość
          Wciąż kocham Cię jak Irlandię

          A ty się temu nie dziwisz
          Wiesz dobrze co byłoby dalej
          Jakbyśmy byli szczęśliwi
          Gdybym nie kochał Cię wcale

          Przed szczęściem żywić obawę
          Z nadzieją, że mi ją skradniesz
          Wlokę ten ból przez Włocławek
          Kochając Cię jak Irlandię

          A ty się temu nie dziwisz...

          Gdzieś na ulicy Fabrycznej
          Spotkać nam się wypadnie
          Lecz takie są widać wytyczne
          By kochać Cię jak Irlandię

          A ty się temu nie dziwisz...

          Czy mi to kiedyś wybaczysz
          Działałem tak nieporadnie
          Czy to dla Ciebie coś znaczy
          Że kocham Cię jak Irlandię

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka