IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 23:01
kto słyszał???
Obserwuj wątek
    • Gość: DionizyZłotopolski Re: oxy.gen IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 23:42
      Ja słyszałem w "Trójce".
      Billie Jean taki sobie, nie wiem, co to był za pomysł, żeby zacząc karierę od
      coveru Jacksona. Drugi kawałek, "Czemu gdy" już jes trochę lepszy. Może zrobią
      karierę, ale znając życie i układy w stacjach radiowych, raczej nie mają szansy
      przebić się w stacjach komercyjnych.
      • miecio4 Re: oxy.gen 25.10.02, 01:24
        Płyta jest fatalna. Nawalone wszystkiego jakby nie mogli sie zdecydować z czym
        sie przebiją. Myślę ze nie ma miejsca na taką muze w Polsce.
        • Gość: kippax Re: oxy.gen IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 01.11.02, 23:27
          Co ciekawe dla Leszczyńskiego to płyta roku .
          Na początku nie rozumiałem czemu ludzie tak Lescza atakują ale teraz już wiem.
          oxy.gen i bluecafe to dla niego najważniejsze płyty roku, ha , ha
          Biedaczysko musiał dostać od Warnera parę złotych i teraz twierdzi że oxy.gen
          to rewelka.
          Niektórzy się na to łapną bo dla mniej zorientowanych Leszczyński to muzyczny
          guru.
          To jest naprawdę żałosne, a oryginalności zespoliku na temat którego jest ten
          wątek, trzeba by szukać w DNA muzyków

          • Gość: Małgosia Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:35
            krytykujesz dlatego, że podoba się Leszczowi czy dlatego, że Ci się nie podoba.
            Zauważyłam jakiś tempy bezmyślny ruch "antyleszczowy". Też na nim nie
            przepadam, ale może podyskutujmy o nim osobno a o muzyce osobno
            >
      • Gość: MAŁGOSIA Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 20:17
        PRZEBIJĄ SIĘ, NIE BĄDŹ CZŁOWIEKIEM MAŁEJ WIARY. JAK CI SIE COS PODOBA TO WIERZ
        W TO. JUŻ TA POLSKA DEPRESJA MNIE DOBIJA. NIE MOŻNA OSIĄGNĄĆ SUKCESU BO UKŁADY,
        KASA, A MOŻE TO KWESTIA CHOWANIA WŁASNEJ GÓWNOWARTORCI POD PŁASZCZYKIEM I TAK
        MI SIĘ NIE UDA? TZW. ZEWNĘTRZNE POCZUCIE KONTROLI - I TAK NIC ODEMNI NIE ZALEŻY
    • Gość: INGA Re: oxy.gen IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 23:25
      Ja słyszałam. Fajne, bo do niczego nie podobne... Przebiją się?
      • Gość: szelak Re: oxy.gen IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 10:36
        jeśli Leszczu się tym zachwyca (dzisiejsza recenzja w GW) to na 85% musi to być
        kicha
        • roar Re: oxy.gen 31.10.02, 11:48
          Gość portalu: szelak napisał(a):

          > jeśli Leszczu się tym zachwyca (dzisiejsza recenzja w
          GW) to na 85% musi to być
          > kicha

          Amen.

          Słyszałem (W TrUjce. Samo to mnie nie dziwi, ale w moim
          kochanym Ekspresie! Zgroza...) trzy piosenki. Z tych
          trzech jedna nawet zdradzała pewne oznaki własnego
          stylu... oczywiście tylko wtedy, jeśli się zapomniało o
          braku umiejętności śpiewania u wokalisty i ubogiej
          aranżacji. Straszna kicha. Straszna!

          Zazwyczaj się nie wypowiadam na temat muzyki, której nie
          lubię, ale to, że takie coś (czytaj: g...) jest promowane
          w radio i gazetach, podczas gdy wiele dobrych zespołów
          nie ma na to szans... tego nawet ja nie zdzierżę.
          • Gość: małgosia Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:38
            roar napisał:

            > Gość portalu: szelak napisał(a):
            >
            > > jeśli Leszczu się tym zachwyca (dzisiejsza recenzja w
            > GW) to na 85% musi to być
            > > kicha
            >
            > Amen.
            >
            > Słyszałem (W TrUjce. Samo to mnie nie dziwi, ale w moim
            > kochanym Ekspresie! Zgroza...) trzy piosenki. Z tych
            > trzech jedna nawet zdradzała pewne oznaki własnego
            > stylu... oczywiście tylko wtedy, jeśli się zapomniało o
            > braku umiejętności śpiewania u wokalisty i ubogiej
            > aranżacji. Straszna kicha. Straszna!
            >
            > Zazwyczaj się nie wypowiadam na temat muzyki, której nie
            > lubię, ale to, że takie coś (czytaj: g...) jest promowane
            > w radio i gazetach, podczas gdy wiele dobrych zespołów
            > nie ma na to szans... tego nawet ja nie zdzierżę.

            Jakie Ci sie podobają?
        • Gość: Małgosia Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:37
          Gość portalu: szelak napisał(a):

          > jeśli Leszczu się tym zachwyca (dzisiejsza recenzja w GW) to na 85% musi to
          być
          >
          > kicha

          A słuchałeś czy po prostu nie lubisz Leszcza?
    • Gość: Fall Re: oxy.gen IP: *.gda.cdp.pl / 193.91.26.* 31.10.02, 12:04
      Tej płyty słucham codziennie. Jest genialna. Cała.
      • Gość: Marko Re: oxy.gen IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 23:39
        Dla mnie plyta jest o tyle interesujca ze prezentuje cosczego nie slyszalem jak
        do tej pory... Mysle ze jest to muzyka ciekawa ale nie za bardzo podoba mi sie
        technika spiewania albo i sam glos wokalisty. Billie Jean i Czemu.. bardzo mi
        przypadly do gustu co do reszty to trudno mi sie okreslic. Mysle ze kolejny
        krazek (jesli zespol przetrwa na naszym zamknietym rynku) bedzie dojrzalsza a
        co za tym idzie lepsza. Bo w tych utworach bije od zespolu pewna niespojnosc,
        co mozna oczywiscie tlumaczyc brakiem doswiadczen rynkowych - bo to on (rynek)
        weryfikuje wszystko. Reasumujac jest to dla mnie plyta do sluchania raz na
        kilka tygodni, moze i rzadziej.
    • Gość: małgosia Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 20:10
      JA, JEST SKOMPLIKOWANA ALE NARESZCIE KOMUŚ SIE CHCE COŚ ROBIĆ OBRÓCZ 3 RIFÓW .
      ZAJEBISTA
      • dziewczyna_mickiewicza Re: oxy.gen 04.11.02, 22:48
        ja nie wiem co sie tak redaktora leszcza czepiacie. krytyk pisze, co uwaza; my
        sluchamy, jesli nam sie podoba. i tyle. jak jestescie jacys ogolnie niewyzyci
        pod wzgledem zarzucania ludziom niekompetencji itede, to sobie zrobcie
        oddzielny temat (polecam: "robert leszczynski - komercja?" - tamtejsi goscie
        przechodza samych siebie w analizowaniu postaci leszczynskiego...). a tak w
        ogole to slyszalam jakis jeden kawalek tego bandu - jakos mnie nie powalilo,
        ale jesli bede w najblizszym czasie w jakims empiku albo innym badziewiu tego
        typu, to az sobie przeslucham bo - jak widze - zdania sa mocno podzielone...
        pozdrowki
    • Gość: pele Re: oxy.gen IP: *.twi.com 05.11.02, 09:57
      uważam,ze nalezy takim zespołom jak oxy.gen zaufać, ponieważ chłopaki wiedzą co
      robią. mnie sie podaobała trójka i lubie jak ktoś kombinuje. a pan redaktor
      niech sobie wsadzi to głupie pióro w dupe i powącha bo tak pachnie jego rozum i
      pojęcie o muzyce. fajny ten internet, bo można napisac co się myśli.
      • Gość: ciocia Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 10:51
        A co myślicie o tym? To kolega z pracy Leszczyńskiego napisał. Gazeta Morska
        się kłania, a jak się o muzyce rozpisał...

        Kreujący sam siebie na idola w programie "Idol" Robert Leszczyński w
        czwartkowej "Gazecie Wyborczej" uznał debiutancki album trójmiejskiej grupy
        Oxy.Gen za "najważniejszy debiut roku". Zespół jest więc "ustawiony" i nie
        zaszkodzi mu już żadna krytyka, zwłaszcza ta.

        "Kiedy pojawi się interesujący debiut, należy zachować szczególną uwagę" -
        pisze Leszczyński. Zgodnie więc z zaleceniem zachowujemy uwagę i analizujemy
        płytę szczegółowo. Leszczyński w swojej recenzji przyznaje, że ten "zjawiskowy"
        album ma jedną skazę: "teksty niewolne od błędów językowych, epatujące banalną
        treścią, lecz nie gorsze od średniej krajowej". Rzeczywiście, w kraju, gdzie
        średnią krajową wyznacza metaforyka Ich Troje ("sępie miłości"), rymy
        Brathanków ("w metrze i w swetrze") oraz logika Natalii Kukulskiej ("Im więcej
        ciebie, tym mniej") można już w zasadzie zaśpiewać każdy idiotyzm i mimo
        wszystko być uznanym za debiut roku. Widać niektórym nie przeszkadzają
        urągające inteligencji i uwłaczające rozsądkowi brednie. Ja jednak nie potrafię
        ze spokojem słuchać piosenki, w której śpiewa się: "na stole stoi jeż/ wyciąga
        z kolców wesz/ a pieprzysz wzdłuż i wszerz/ i w dupie ma cię jeż/ nie mlaskaj
        kiedy jesz". Tego nie można wytłumaczyć pisaniem pod wpływem najbardziej
        nawet "odlotowych" środków odurzających. Może jedynie tym, że jak wyznaje na
        okładce płyty wokalista Wojtek: "dziękuję zespołowi, za to, że możemy być
        ciągle pojebani." Właśnie...

        Na tej płycie rzeczywiście "pieprzy się wzdłuż i wszerz": "widziałem węża, jak
        z myszą zwycięża/ a przecież brzydkie to stworzenie/ lecz jakie w nim
        cierpienie". Dalej z żelazną logiką wokalista podkreśla, że "dziś jest ten
        dzień, nie jutro lecz dziś". Co to za dzień? "Niewyobrażalnie głupi dzień". A
        co się stało tego dnia, że jest tak głupi, poza tym oczywiście, że słuchacz
        zetknął się z tekstami Oxy.Genu? Okazuje się, że "umarł buk". Ekologowie
        zaspali? Brutalna wycinka pod autostradę? Po konsultacji z okładką okazuje się,
        że utwór nosi tytuł... "Dziś umarł Bóg". Dlaczego więc śpiewa się o buku?

        Kolejny ciekawy fragment mówi o tym, że "czasem, gdy wstaje dzień/ ja
        wykrzywiam twarz/ a gęba nie cieszy mi się". Jakie teksty, taka gęba. Następne
        brawurowe porównanie to "miasto pełne ludzi z plastiku/ jak spalona słońcem
        pustynia". Jak wszyscy dobrze wiemy, pustynie roją się od ludzi, zwłaszcza
        plastikowych.

        Zespół Oxy.Gen miał podobno zagrać w programie "Bar". Czy wystąpił, nie wiem,
        bo nie śledzę programu. Kiedyś widziałem i nie mogłem potem dokończyć kolacji.
        Sądzę jednak, że miejsce zespołu jest wśród pokazywanych tam ludzi. Na pewno
        się dogadają. Wcale się też nie dziwię, że Idol popiera Bar. W końcu to jeden i
        ten sam Polsat.

        Płyta nosi tytuł "Toxygen". To chyba błąd w druku. Powinno być "Laksygen".
    • roar Re: oxy.gen 05.11.02, 13:03
      Ktoś tam u góry zadał mi pytanie, jaką to muzykę lubię, skoro nie podoba mi się Oxy.gen. I chyba się rozczaruje - bo taką właśnie muzykę uwielbiam - tyle że porządnie zagraną. Ot, weźmy The Beta Band. Albo Tin Star. Albo Echoboya. Albo Stroke. Albo I Monster. To nie są może (Poza Betkami) projekty szczególnie cenione (niestety!) czy popularne. A Oxy.gen nie dorasta im do pięt.

      Błagam, nie powtarzajcie tylko za redaktorem Leszczyńskim bzdur, jakoby ta grupa grała jakąś nową czy odkrywczą muzykę. Tak może by i było 15 lat temu. Ale w tym czasie, do cholery, było Talk Talk, był New Order, Nine Inch Nails, Stereolab, Air, Spiritualized, Stone Roses i Ian Brown...

      Oxy.gen to kolejny po nowej płycie Sweet Noise słaby projekt bazujący swoją popularność na miernocie polskiego rynku muzycznego i nieznajomości zagranicznej muzyki wśród słuchaczy rozgłośni komercyjnych. Najlepiej go po prostu olać.

      ---
      A "Miasto" to naprawdę niezła kompozycja. Gdyby tylko znaleść lepszego tekściarza i wokalistę...
      • Gość: mietek Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 13:21
        O!!!
      • Gość: mietek Re: oxy.gen IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 13:23
        to w polsce nic ci się aktualnie nie podoba? muzycznie oczywiście bo w ogóle to
        jest zajebiście... rozumiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka