Dodaj do ulubionych

Płyty roku 2005. Która była najlepsza?

    • Gość: kijek Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 25.12.05, 20:29
      Zdecydowanie Olaf Deriglasoff i jego "Produkt"
    • Gość: fantomasz Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.anter.net.pl 25.12.05, 21:37
      Rewelacyjny live Kraftwerk
      M I N I M U M M A X I M U M
      znakomita płyta
      Ukłony,
      f.
      Polska nieoficjalna strona Kraftwerk
      Polish non-official Kraftwerk fan website
      republika.pl/fantomasz
    • lunalovelight Maria Peszek - Miasto mania !! n/t 25.12.05, 22:56

    • Gość: YeRRrY Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.orange.pl 26.12.05, 00:55
      Oceansize - "Everyone Into PositioN"
      Mirriodor - "Parade"
    • Gość: Listek Piano Magic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.05, 17:17
      Piano Magic "Disaffected"
      • Gość: Misiek Re: IP: *.aster.pl 26.12.05, 17:49
        Sam nie nie wiem, bo mi trudno wybrać. Chyba któraś z tych:
        www.musica.at/dvd_musikvideo/index2.htm
        • Gość: tomek Re: IP: *.toya.net.pl 26.12.05, 18:26
          normalsi "soliloquium"
    • Gość: Genral Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.05, 22:32
      Czytalem te wypociny z tego drugieo watku. Mialem niezly polew: Kate Bush plyta
      roku 2005? Albo ten, Judas Priest. Dobre!

      Moje typy:
      1. Thievery Corp - Cosmic Game
      2. Moby - Hotel


      Ad1
      "Chillout" zjada swoj wlasny ogon. Chlopaki z ESL po Richest Man zrobili to na
      co czekalem: mariasz z Paerry Farellem. Genialnie proste. I to jest drogowskaz
      na nastepne lata.

      Ad2
      Kopalnia hitow na poziomie. Moby poklapie na 18 wyjechal z nowym pomyslem: New
      Order 2005. Balans na lini kiczu do samego konca. I to wszystko samemu!

      Hold on to people that slipping away
      • Gość: alien Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 23:56
        Zagranica:
        Lacrimosa- Lichtgestalt

        Polska:
        Armia- Ultima Tule.

        Tyle od Aliena
      • Gość: KK Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.chello.pl 27.12.05, 22:46
        "Hotel" Moby'ego?? buahaha mam watpliwosci co do pierwszej 100 wink uwielbiam
        tego artyste, ale ta plyta jest baaardzo średnia uncertain
    • gonitwa Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 17:31
      1. Broken Social Scene - Broken Social Scene
      2. Electrelane - Axes
      3. Anthony and The Johnsons - I Am a Bird Now

      I nieco gorsze, ale wciaz jeszcze warte wyroznienia:
      Sufjan Stevens - Ilinoise
      Gorillaz - Demon Days
      Sigur Ros - Takk
    • doolitle Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 17:33
      1. Starzy Singers - Takie jest c'est la vie
      2. Frank Black - Honeycomb
      3. Świetliki - Las putas melancolicas
      4. Gorillaz - Demon days
      5. White stripes - get behind me satan
    • campari.wawa Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 20:35
      1. Coldplay "X & Y”
      2. Gorillaz "Damon Days”
      3. Queens Of The Stone Age "Lullabies To Paralyze”
      4. Kanye West "Late Registration”
      5. Madonna "Confessions On A Dance Floor”
      6. Hard-Fi "Stars Of CCTV”
      7. Beck "Guero”
      8. Depeche Mode "Playing The Angel”
      9. Arcade Fire "Funeral”
      10.Sigur Ros "Takk”
      11.Franz Ferdinand "You Could Have It So Much Better... With Franz Ferdinand”
      12.Bloc Party "Silent Alarm”
      13.Porcupine Tree "Deadwing”
      14.Kate Bush "Aerial”
      15.Dave Matthews Band "Stand Up”
      16.Editors "The Back Room”
      17.Antony And The Johnsons “I Am A Bird Now”
      18.The Rakes "Capture/Release”
      19.KoRn "See You On The Other Side”
      20.Fiona Apple "Extraordinary Machine”
    • torquemado Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 22:12
      Depeche Mode "Playing The Angel" i Lacrimosa "Lchtgestalt".
    • ilhan Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 22:16
      1. British Sea Power - Open Season
      2. Sufjan Stevens - Illinois
      3. The Go-Betweens - Oceans Apart
      4. Oasis - Don't Believe The Truth
      5. My Morning Jacket - Z
    • lenore13 Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 22:18
      Nevermore - This Godless Endeavor
      Dream Theater - Octavarium - utwór tytułowy
      Bruce Dickinson - A Tyranny Of Souls - Kill Devil Hill
      Judas Priest - Angel Of Retribution - za którymś przesłuchaniem nawet mi się
      spodobało
    • mechanikk Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 27.12.05, 22:43
      1. Matt Sweeney & Bonnie ‘Prince’ Billy – Superwolf
      2. The National – Alligator
      3. Antony & The Johnsons – I am the Bird Now
      4. Sufjan Stevens – Illinois
      5. 13 & God - 13 & God
    • Gość: berkający jedna najlepsza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 13:26
      menu alfabetyczne:

      13& god - 13 & god
      akaten - chateu de akaten
      autechre - untitled
      dalek - absence
      fantomas - suspended animation
      jan jelinek - kosmischer pitch
      kammerflimmer kollektief - absencen
      marc leclair - musique pour 3 femmes enceintes
      mira calix - 3 commissions
      mitchell akiyama - small explosions that are yours to keep
      poe - szum rodzi hałas
      ruins - pallaschtom
      starzy singers - takie jest c'est
      why? - elephant eyelash

      nie slyszalem, niestety, nowego amona tobina, aphexa twin'a, coldcuta i
      niektorych nowosci z wytworni sub rosa.
      • campari.wawa Re: jedna najlepsza? 28.12.05, 13:54
        Coldcut to raczej z datą 2006, ale może się mylę wink
    • abrams Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 28.12.05, 14:23
      Kate Bush "Aerial"
      Katie Melua "Piece by piece"
    • Gość: kondon Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.chello.pl 29.12.05, 21:58
      redakcja to niech sie idzie wypałować ze swoinmi typami
      ca za kicz
    • mysia21 Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 30.12.05, 09:06
      Możdżer
      Miśkiewicz
      Gorillaz
      Sistars
    • silvio1970 Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 30.12.05, 11:13
      No direction home- soundtrack

      • Gość: Fan Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 14:14
        Polska LAO CHE"powstanie warszwskie"

        zagranica:

        DM " Playing..."

        Oasis " Don't belive.."

        Ścieżka filmowa" Broken flowers"

        I niech to ktoś podliczy, najlepiej autor wątku...
    • Gość: itka Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 18:41
      Dla mnie miłym muzycznym zjawiskiem była debiutancka płytka chopaków z The
      Killers.Polecam!
      • mallina Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 31.12.05, 01:31
        ale to chyba nie bylo w 2005
    • theagata 31. grudnia - najlepszy czas na podsumowania. 31.12.05, 00:21
      Moja dziesiątka 2005.
      Świat:
      Frances The Mute - THE MARS VOLTA
      Mezmerize / Hypnotize - SYSTEM OF A DOWN
      You Could Have It So Much Better - FRANZ FERDINAND
      Lullabies To Paralyze - QUEENS OF THE STONE AGE
      Mugimama Is This Monkey Music? - MUGISON
      Get Behind Me Satan - THE WHITE STRIPES
      Noah`s Ark - COCO ROSIE

      PL:
      Plagiaty - LECH JANERKA
      Miasto Mania - MARIA PESZEK

      Życząc rockowego dwa tyś. szóstego i oby był co najmniej tak obfity w
      dobrodziejstwa muzyczne jak ten mijający
      pozdrawiam serdecznie,
      the agata

      pzdr.
    • humbak Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 31.12.05, 00:50
      Krótko i węzłowato:
      Enduser- Calling The Vulturessmile
      www.sonicterror.net/enduser/site/enduser.html
    • dreaded88 Suplement 01.01.06, 18:11
      "Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone" Akercocke dorwałem dopiero wczoraj, a przesłuchałem dziś. Szataniści-dandysi (jakby ostatnio mniej się obnoszący z szataństwem) na szczęście nie zawiedli.
      • jasiek666 Re: Suplement 01.01.06, 22:36
        hmm.... a mi na tej płycie brakuje czegoś.... bo pozornie niby wszystko jest jak dawniej - cały czas świetny warsztat, nienaganna technika i umiejętne balansowanie między czarnym, śmiertelnym a zagładowym metalem, ale gdzieś po drodze ulotnił się ten subtelny i niepowtarzalny klimat i aura arystokratycznej szatańskości, przez co płyta wydaje się zbyt mechaniczna i nawet cokolwiek bezduszna....
        a absolutnie już fatalne wrażenie robi dołączone do cdka dvd, na którym o zespole opowiada blizej nie znany mi idiota, strojący do kamery głupkowate miny i przemawiający głupkowatym tonem, co - o ile dobrze pojmuję jego intencje - miało rozbawić mnie do łez.
        p.s.
        ku memu wielkiemu roczarowaniu w wawie panowie wystąpili bez garniturów.
        hm... kwity z pralni musiały się chyba gdzieś zawieruszyć.
        • dreaded88 Re: Suplement 02.01.06, 16:32
          Skąd wiedziałem, że będziesz narzekał? Mnie się płyta po pierwszych
          przesłuchaniach bardzo podoba. Może poszczególne kawałki są mniej wyraziste niż
          niektóre z "Choronzon", ale z drugiej strony nie ma czegoś, co tam postrzegałem
          jako wtopy, a mianowicie długich a nudnych i pozbawionych pomysłu
          napie..nek. Płyta jako całość jest bardziej spójna, równiejsza i lepsza niż
          poprzedniczka. Może jeszcze na "Choronzon" Mendonca jakby troszkę lepiej
          śpiewał. No i ewidentnie nowe opus jest lżejsze, spokojniejsze, bardziej
          klimatyczne (szczególnie "Shelter From The Sand", dość niesamowity kawałek).
          Plus za końcówkę - kawałek "Goddess Flesh" był zupełnie nieudany, "Lex
          Talionis" (który kawałek o tym tytule?) jest OK. Co jeszcze - na szczęście
          darowali sobie durnowate intra i avesatanusowanie.

          Ciekawe, na ile poważny był/jest ten ich niby serio brany szatanizm, można mieć
          wątpliwości. A garnitury ponoć się w wersji live nie sprawdziły, panowie
          musieliby mieć dużo lepsze zaplecze (najlepiej tira-pralnię-prasowalnię).
          • jasiek666 Re: Suplement 03.01.06, 18:20
            > Skąd wiedziałem, że będziesz narzekał?

            jakbym chciał ponarzekać to napisałbym coś o nowym ulverze smile
            bo przyznam, ze kompletnie nie rozumiem zachwytów nad blood inside, dla mnie jedna ze słabszych płyt ulvera. Pozbawiona ciekawych pomysłów, wypełniona dość prostymi kompozycjami i chwilami zwyczajnie nudna. Niestety chyba kłania się casus Anathemy - najpierw zmiana stylu a potem nagrywania w tym właśnie stylu płyt zwyczajnie słabych i ocierających się o minimalizm muzyczny. Bo jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że między "Mariage of.." i "Perdition city" a "blood inside" różnica mniej więcej taka, jak między "Eternity" a "A Natural distaster".
            • dreaded88 Re: Suplement 03.01.06, 22:17
              Annihilation for the wicked! Cast down the heretic!!! Kompozycje może i nie mają struktury symfonicznej, ale tego u Ulvera nigdy nie było. Pomysłów, i to ciekawych jest dużo - dziwne brzmienia, dźwięki wyskakujące jak diabły z pudełka... Minimalizm muzyczny mieliśmy raczej na "Perdition City".
            • pytajnick Re: Suplement 03.01.06, 23:56
              jasiek666 napisał:

              > > Skąd wiedziałem, że będziesz narzekał?
              >
              > jakbym chciał ponarzekać to napisałbym coś o nowym ulverze smile
              > bo przyznam, ze kompletnie nie rozumiem zachwytów nad blood inside, dla mnie je
              > dna ze słabszych płyt ulvera. Pozbawiona ciekawych pomysłów, wypełniona dość pr
              > ostymi kompozycjami i chwilami zwyczajnie nudna. Niestety chyba kłania się casu
              > s Anathemy - najpierw zmiana stylu a potem nagrywania w tym właśnie stylu płyt
              > zwyczajnie słabych i ocierających się o minimalizm muzyczny. Bo jakoś nie mogę
              > oprzeć się wrażeniu, że między "Mariage of.." i "Perdition city" a "blood insid
              > e" różnica mniej więcej taka, jak między "Eternity" a "A Natural distaster".

              Dokładnie. Nie da się ukryć, że tak Ulver, jak i Anathema z płyty na płytę są
              coraz lepsi, nawet jeśli - a może dzięki temu że coraz oszczędniej i rozsądniej
              dawkują dźwięki. Aczkolwiek "Blood Inside" mnie też niespecjalnie zachwyciło.
              Płyta bardzo "interesująca", ale nic więcej tam nie znalazłem.
        • dreaded88 Re: Suplement 02.01.06, 22:34
          Pokawałkowało mnie w powyższym poście dokumentnie, słowo daję... Jeszcze jedna uwaga - okładka. Tym razem nie starczyło chyba kasy na gołą babę. Kim jest ten gość stojący nad schodami? Może to ów nieśmiały (bądź zlekceważony) demon, którego nie było widać na obrazku z "Choronzon"?
          • jasiek666 Re: Suplement 03.01.06, 18:11
            No ale w książeczce gołe baby są już dość dobrze reprezentowane. Co prawda jedynie w formie potwornie kiczowatych quasi-komiksowych ilustracji, ale za to z piersiami wielkości piłek lekarskich. A ów pan na okładce to zapewne ich tata.
    • katra10 Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 01.01.06, 19:47
      Kate Bush - Aerial
    • Gość: freerock Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:38
      Kate Bush- Aerial... bezkonkurencyjna płyta
      • harp Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? 01.01.06, 22:41
        "Saul"Jerzego Fryderyka Haendla pod dyrekcją Rene Jacobsa!!!
    • Gość: Staszek Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 01:38
      "Confessions On A Dance Floor" Madonny - wreszcie Królowa wróciła do formy!
      • Gość: HM Re: Płyty roku 2005. Która była najlepsza? IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 04:25
        1. Sufjan Stevens "Illinois"
        2. Anthony & The Johnsons "I Am A Bird Now"
        3. Lao Che "Powstanie warszawskie"
        4. Sigur Rós "Takk"
        5. CocoRosie "Noah's Ark"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka