Dodaj do ulubionych

Wasza top ten lista - jazz zagraniczny

26.01.06, 18:44
Witam, czytam to forum od pewnego czasu, milo, ze jest troche osob o jazzowych
zainteresowaniach. Przegladalem stare watki (ale bez rezultatu), wiec zakladam
nowy - interesuje mnie zestawienie najlepszych plyt w historii jazzu wedlug Was.
Aby ulatwic porownania (a wybor troche utrudnic) proponowalbym ograniczyc sie
do TOP 10 (najpierw napisalem do top 5 ale wybor nawet dla mnie okazal sie za
trudny). Mysle, ze nie bedzie to lista absolutnie precyzyjna.
Wiekszosci pewnie latwiej podac pierwsza trojke, dalsza kolejnosc bedzie
bardziej plynna,ale nie o precyzje chodzi a o plyty, ktore dla Was cos znacza,
wracacie do nich czesto z przyjemnoscia i mozecie ich sluchac wielokrotnie
wciaz odkrywajac cos nowego. Warto rowniez podac rok wydania, co ulatwi jej
umiejscowienie w historii jazzu i bedzie wymagalo troche pracy.

Ciekaw jestem, na ile listy beda zindywidualizowane, zalezne od wieku, waszych
muzycznych korzeni, aktualnych fascynacji. Innymi slowy, czy sa w jazzie plyty
ponadczasowe, ktore nie tylko sie nie starzeja, ale tworza kamienie milowe dla
kolejnych pokolen jazzfanow.

Mysle rowniez, ze mozna pokusic sie o podobne zestawienie wylacznie dla jazzu
polskiego (co zrobie w osobnym watku).

Pozdrawiam.
h
Obserwuj wątek
    • hurakami Moja top ten lista - jazz zagraniczny 26.01.06, 18:46
      Chyba nie jest bardzo zaskakujaca...

      1. Miles Davis - Kind of Blue (1959)
      2. John Coltrane - Giant Steps (1959)
      3. John Coltrane - Blue Train (1957)
      4. Miles Davis - Sketches Of Spain (1960)
      5. John Coltrane - My Favorite Things (1960)
      6. Charles Mingus - Blues & Roots (1960)
      7. The Dave Brubeck Quartet - Time Out (1959)
      8. Stan Getz & João Gilberto - Getz/Gilberto (1963)
      9. Herbie Hancock – Head Hunters (1973)
      10. Chet Baker - My Funny Valentine (1956
      • pharoah Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 26.01.06, 19:57
        sorry,ale ja tak nie umiem...wybrac 10 plyt,a odrzucic inne...mam zbyt wiele
        ulubionych krazkow...mialbym spore problemy z wyborem top 10 nawet w obrebie 1
        wykonawcy...tak wiec,pasuje....smile
        • jasiek_natolin Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 26.01.06, 21:34
          No wlasnie,to sie nazywa zostac postawionym pod sciana!
          Ale ,hurakami,nawet nie wiesz,jaka przyjemnosc mi sprawiles swoja top
          lista...Wreszcie odzywa sie ktos,kto nie krzyczy w ekstazie,ze kocha poznego
          Coltrane'a,tylko bez skrepowania wymienia Giant Steps i Blue Train jako swoje
          ulubione plyty! Brawo!
          Mialbym chyba mniej klopotow z wyborem moich ulubionych utworow jazzowych...
          • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 26.01.06, 22:04
            Jaśku, trochę nie rozumiem. A jeżeli ktoś właśnie późnego Coltrane'a kocha, to
            dlaczego nie ma krzyczeć w ekstazie. Czy może sugerujesz, że ci, którzy
            słuchają np. koncertów z Japonii, są jakimiś nadętymi pozerami?
            PS Niedługo przygotuję (do tego TRZEBA się przygotować) swoją listę i możesz
            być pewnym, że dla "późnego Coltrane'a" miejsca nie zabraknie. Bez skrępowania.
            I nie muszę krzyczeć w ekstazie. Pozdrawiam, libl.
          • hurakami Pozny Coltrane 26.01.06, 22:13
            No tak, purysci moga mi zarzucic, ze jazz po 68' jakby sie dla mnie skonczyl.
            Kiedys sluchalem Davis'a tylko do Bitches Brew, teraz przyznaje, ze pozniej tez
            dzialy sie fantastyczne rzeczy. Co nie zmienia faktu, ze najbardziej lubie lata
            60-te.
            A propos Coltrane'a, Kulu se mama to plyta, ktora kiedys zrobila na mnie duze
            wrazenie. WYsluchalem jej pare razy zafascynowany. Ale jednoczenie dumny, ze mi
            sie to udalo. Choc zapewne innego zdania sa wszyscy milosnicy poznego Coltrane'a
            i Ornette Collemana. Wole jednak 'My favourite things'.
            • jazzpunk Re: Pozny Coltrane 26.01.06, 22:30
              chciałbym skromnie przypomnieć, że Ornette nagrywał już w latach 50tychsmile
            • libl Re: Pozny Coltrane 26.01.06, 22:37
              E tam. Purystą to ja jestem najwyżej językowym (a i to pewnie
              niekonsekwentnie). A jazzu to słucham (z ogromną przyjemnością) nawet bardzo
              starego: Amstrong, King Oliver, Jelly Roll Morton itd. Dla mnie też lata 60. są
              najpiękniejsze, ale może tylko dlatego, że za mało znam to co później. To, że
              napisałem, iż wolę późniejszego Coltrane'a - robi się z tego hasło wywoławcze -
              absolutnie nie znaczy, że Twoja lista jest gorsza. To znaczy tylko tyle, każdy
              z nas ma swoją ulubioną muzykę. To nie jest żadne wartościowanie. Od naprawdę
              wielu lat zastanawiam się, czy istnieją obiektywne kryteria oceny dzieła
              sztuki. I dochodzę coraz częściej do wniosku, że chyba tylko na tyle, żeby
              ocenić, czy coś dobre, czy nie. Ale żeby zhierarchizować to co dobre, to nie da
              rady. Ogólnie raczej zgadzamy się na jakiś kanon, ale co w obrębie tego kanonu
              jest lepsze, a co gorsze, to już chyba każdy układa to dla siebie. Mój
              poprzedni post był odpowiedzią na post Jaśka, a nie na Twoją listę. Odpowiedzią
              na Twoją listę może być tylko moja lista i to nie na zasadzie licytacji, ale
              propozycji. I też wolę "My Favourite Things". Tyle że z późniejszych koncertów.
              I to wszystko. Mam nadzieję, że nie usnęliście, czytając ten na pewno przydługi
              list. Pozdrawiam, libl
              • jan.kran Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 03:45
                W ramach dziesieciu plyt nie ma mowy zebym sie podjela.
                Jakby byla mowa o setce to moze smile))))
                Kran
              • pharoah Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 10:23
                nie,ja nie przysnalem...wrecz przeciwnie...czytalem Twoj post z uwaga
                i ...zgadzam sie z Twoim punktem widzenia calkowicie...nic dodac,nic
                ujac...podpisuje sie pod tym obiema rekami...smile
                • pharoah Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 10:28
                  ...a plyt umieszczonych na tej liscie slucham z taka sama przyjemnoscia jak
                  poznego Coltrane'a i tzw.free jazzu...pozdr.
                  • dahomey Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 10:57
                    Mnie tam pomysł się podoba. To tylko zabawa ale skłania do zastanowienia i
                    dyskusji. Wiadomo, że ulubionej muzyki jest znacznie więcej ale pewne tytuły
                    narzucają się same z siebie. Niestety, nie znam wielu istotnych dla jazzu
                    nagrań, więc w jakimś sensie taka lista może być ułomnasad. Najczęściej wracam
                    do:
                    1. Miles Davis - "Kind Of Blue"
                    2. John Coltrane - "Ole"
                    3. McCoy Tyner - "Sahara"
                    4. Horace Tapscott - "The Dark Tree"
                    5. Nucleus - "We'll Talk About It Later"
                    6. Oregon & Elvin Jones - "Together"
                    7. Chick Corea - "The Complete 'Is' Sessions"
                    8. Marty Ehrlich - "Malinke's Dance"
                    9. Miles Davis - "Bitches Brew"
                    10. Eric Dolphy - "Out To Lunch".
                    Pozdrawiam
                    • jazzfoxy Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 19:06
                      dahomey napisał:

                      > 4. Horace Tapscott - "The Dark Tree"
                      > 5. Nucleus - "We'll Talk About It Later"
                      > 8. Marty Ehrlich - "Malinke's Dance"

                      nie znam tych plyt, ani muzykowsad
                      • libl Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 19:21
                        jazzfoxy napisała:

                        > nie znam tych plyt, ani muzykowsad

                        Też nie znam. Ale to jeden z tysiąca powodów mojego zaglądania na to forum:
                        szukanie impulsów do szukania muzyki.
                      • dahomey Re: Pozny Coltrane 30.01.06, 10:46
                        Tu są strony amg o tych płytach:

                        www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:eianqj5loj0a
                        www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:jh6gtq1z9u47
                        www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:5oj4eay04xg7~T1
                        W diapazonie :

                        www.diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Recenzje&Id=59
                        www.diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Recenzje&Id=167
                        www.diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Recenzje&Id=101

                        Horace Tapscott to chyba jeden z najwybitniejszych jazzowych pianistów ale
                        niestety niedocenionych i stosunkowo mało nagrywanych. Już nie żyje, podobnie
                        jak i klarnecista John Carter, który towarzyszy Tapscottowi na tej płycie.
                        Nucleus to zespół trębacza Iana Carra (na marginesie: uchodzi za największego
                        speca w temacie: Miles Davis). Nucleus gra jazz-rocka z wpływami
                        canterburyjskimi (np. Soft Machine).
                        Marty Ehrlich gra na saksofonie i paru innych dęciakach. Jego muzyka jest na
                        ogół uładzona i zdyscyplinowana (czyli dla wielu nudnawa). Na "Malinke's Dance"
                        gra jednak inny saksofonista, Tony Malaby, który unosi muzykę w bardziej
                        ekspresyjne rejony, co się nagraniu znacząco przysłużyło.
                        Pozdrawiam
                        • jazzfoxy Re: Pozny Coltrane 30.01.06, 11:09
                          dzieki, bede szukac, pozdr.
                        • implicite Re: Pozny Coltrane 30.01.06, 14:14
                          > Horace Tapscott to chyba jeden z najwybitniejszych jazzowych pianistów ale
                          > niestety niedocenionych i stosunkowo mało nagrywanych. Już nie żyje, podobnie
                          > jak i klarnecista John Carter, który towarzyszy Tapscottowi na tej płycie.

                          Tak, The Dark Tree to legendarna (by nie powiedzieć - kultowa) już płyta, w
                          Polsce od kilku lat niedostępna - sold out. Zazdroszczę posiadaczowi. To jedna z
                          tych rzeczy, na których wznowienie warto czekać (bez końca).
              • hurakami Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 11:32
                Oczywiscie, ze sie zgadzam z Twoim postem. Moja lista zawsze bedzie tylko lista
                moja, nie znaczy lepsza/gorsza. I wcale nie oczekuje, ze listy bedza zbiezne.
                Wprost przeciwnie. Naprawde ciekawie sie zrobi, jesli beda rozne, co dam nam
                punkty do dyskusji i moze wzajemnie ukazac nowe horyzonty muzyczne. A jesli przy
                okazji okaze sie, ze istnieje jakis wspolny kanon, niepodwazalny 'milestone' w
                historii jazzu, do ktorego wszyscy wracaja (np. Kind of blue jak przypuszczam)
                to mile.
                Co wiecej uwazam, ze taka lista jest jednak mocno uwarunkowana aktualnymi
                fascynacjami. Wydaje mi sie, ze gdybym tworzyl taka liste 10 lat temu, to
                wygladalaby troche innaczej (np. znalazloby sie miejsce na ECM, Grabarka,
                Jarreta). Za pare lat moze bedzie na niej wiecej free jazzu?

                ps. Jak widac nie mam nic przeciwko przydlugim postom. Ale jesli zanudzam
                innych, sorry.
                • pharoah Re: Pozny Coltrane 27.01.06, 12:08
                  Alez skad,hurakami,nie zanudzasz...z wielka ciekawoscia przeczytalem Twoj top
                  10...chetnie tez zobacze listy innych forumowiczow...choc sam niestety nie
                  podejme sie ulozenia takiej listy...a przy okazji,masz racje,juz robi sie
                  ciekawie...mam wrazenie,ze rodzi sie zalazek jakiejs dyskusji...pozdr.smile
          • jazzpunk Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 11:45
            jasiek_natolin napisał:

            > No wlasnie,to sie nazywa zostac postawionym pod sciana!
            > Ale ,hurakami,nawet nie wiesz,jaka przyjemnosc mi sprawiles swoja top
            > lista...Wreszcie odzywa sie ktos,kto nie krzyczy w ekstazie,ze kocha poznego
            > Coltrane'a,tylko bez skrepowania wymienia Giant Steps i Blue Train jako swoje
            > ulubione plyty! Brawo!
            > Mialbym chyba mniej klopotow z wyborem moich ulubionych utworow jazzowych...

            późny Coltrane to muzyka ekstatyczna, także ekstaza to jak najbardziej właściwe
            słowosmile
            • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 18:54
              Szykując swoją listę, chyba sobie nie zdawałem sprawy, jakie jest to karkołomne
              zadanie. Przede wszystkim problemem jest już nawet nie to, co wpisać do
              pierwszej dziesiątki, ile to, co z niej wypada. Nie ma na przykład Davisa i
              uświadomiłem sobie, że bardziej przemawia do mnie w całokształcie, niż przez
              jakąś konkretną płytę (a wielkich on miał wiele). Nie ma Mingusa, nie ma Monka,
              nie ma Parkera. I tu też nie wiem, jaką płytę wybrać, bo uwielbiam ich w
              całokształcie. Druga sprawa, to nadobecność Coltrane'a. Ale co mam zrobić; jest
              on dla mnie najpierwszy, więc jest. Maleńki wstępik i lista:
              1. John Coltrane "Live at the Village Vanguard Again!"
              2. Eric Dolphy "Out to Lunch"
              3. The Ornette Coleman Trio "At the Golden Cirkle Stockholm"
              4. Anthony Braxton "For Alto"
              5. Ornette Coleman "The Shape of Jazz to Come"
              6. John Coltrane "A Love Supreme"
              7. John Coltrane "Meditations"
              8. Fred Anderson / Hamid Drake "Back Together Again"
              9. Bobby Hutcherson "Dialogue"
              10. John Coltrane, Paul Quinichette "Cattin' with Coltrane and Quinichette
              Jak widać, lata 60. górą. I tylko na jedną płytę z lat 50. (nr 10) przypada
              jedna płyta z XXI wieku (nr 8). I szkoda tylko, że dziesiątka nie może zmieścić
              więcej, tak jak doba Jazzpunka może zmieścić więcej niż 24 godziny smile
              PS Kto wie, czy za miesiąc lista się nie zmieni.
              • jazzfoxy Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 19:02
                Co za dyskusja! Swietny pomysl z tym rankingiem.
                Moze pomysle w weekend i cos napisze. Mimo, ze moja znajomosc jazzu nie jest
                duza, a nawet srednia, to trudno bedzie mi wybrac 10 plyt.
                A moze pokusimy sie wszyscy co? Moze byc wiecej plyt, jesli tak trudno wybrac
                tylko 10?
                • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 19:18
                  Ja uwielbiam sobie robić rankingi; tak dla siebie i swojej zabawy. A jeżeli
                  więcej nas się pobawi, to świetnie. Ciekawe będzie porównanie i wychwycenie
                  płyt, które się nie powtarzają (jeżeli będzie więcej list - na razie 3 zestawy
                  na 19 postów). A jeżeli chodzi o moją znajomość jazzu to raczej dolne rejony
                  stanów średnich smile Ale wiedza do wiedzy smile)
                  • jasiek_natolin Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 21:06
                    Panowie i Panie,bardzo Was prosze,zebyscie sie na mnie nie boczyli.Wierze,ze
                    akurat Wy naprawde kochacie Coltrane'a w kazdej postaci.Ale i jednoczesnie
                    wiem,ze pozny Coltrane ma szczegolna predylekcje do przyciagania przeroznych
                    snobow jazzowych. I to ich wlanie mialem na mysli.
                    A jesli chodzi o mnie,to ja jednak wole te banalna,pierwotna wersje My favorite
                    things,chociaz i te z ostatnich koncertow czasem slucham. Pamietam,kiedy
                    ogladalem w kinie Marzycieli Bertolucciego,to naprawde sie wzruszylem,kiedy
                    pojawil sie fragment tej pioseneczki,jak te podstawowa wersje tego utworu
                    nazwal w jakiejs recenzji ktorys z krytykow muzycznych.
                    A oto moja dziesiatka ulubionych plyt jazzowych,nie do konca przemyslana,ale
                    niech bedzie i tak...Kolejnosc chronologiczna...
                    1.Miles Davis - Kind of blue
                    2.John Coltrane - Ole
                    3.John Coltrane - A Love Supreme
                    4.Pharoah Sanders - Heart Is A Melody
                    5.Piotr Wojtasik - Escape
                    6.Tomasz Stanko - Litania
                    7.Uri Caine - Primal Light
                    8.Masada - Live in Jerozolima 1994
                    9.Wayne Shorter - Footprints Live
                    10 Wayne Shorter - Beyond The Sound Barrier
                    Jak widac nie dokonalem rozroznienia na jazz polski i zagraniczny. Jazz to po
                    prostu jazz.
                    • jazzfoxy Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 21:45
                      Brawo Jasiek, cos czuje, ze "kind of blue" wygrasmile
                      • jazzfoxy Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 12:16
                        jazzfoxy napisała:

                        > Brawo Jasiek, cos czuje, ze "kind of blue" wygrasmile

                        Oczywiscie brawo bylo za ranking, za to, ze chce sie Wam go robic.
                        Ja w ogole nie rozbijam muzyki na wczesna i pozna i malo mnie to obchodzi, czy
                        tego sie slucha czy nie. Ja slucham sercem, wiec nie zwracam uwagi na to.
                        Zachecam wszystkich, zaraz podam swoj.
                    • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 22:09
                      Nie wiem jak inni, ale ja się na pewno nie boczę smile Chociaż się trochę
                      zdenerwowałem, bo co ja mam zrobić, skoro właśnie najbardziej lubię Coltrane'a
                      z Impulsu. A jeżeli chodzi o "My Favorite Things" to uwielbiam ten utwór w
                      KAŻDEJ wersji i mam na jego punkcie prawdziwego świra (żona może potwierdzić).
                      Słyszałem chyba ze trzydzieści wersji (nie licząc Coltrane'a) i każda pobudza
                      moje serce do szybszego bicia. Od oryginalnej wersji z musicalu przez różne
                      wersje jazzowe, metalowe, punkowe i dyskotekowe... Mam osobną płytę mp3 i
                      często sobie puszczam dla poprawy nastroju. I dla mnie żadna wersja nie jest
                      banalna. A co do Twojej listy; może rzeczywiście ma więcej sensu, gdy nie
                      rozdzielasz jazzu polskiego od niepolskiego. I trudno się dziwić, że "Kind of
                      Blue" pojawia się prawie wszędzie. To piękna płyta. Pozdrawiam serdecznie,
                      libl smile))
                      • jazzfoxy Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 22:23
                        libl napisał:

                        > Nie wiem jak inni, ale ja się na pewno nie boczę smile Chociaż się trochę
                        > zdenerwowałem, bo co ja mam zrobić, skoro właśnie najbardziej lubię
                        Coltrane'a
                        > z Impulsu. A jeżeli chodzi o "My Favorite Things" to uwielbiam ten utwór w
                        > KAŻDEJ wersji i mam na jego punkcie prawdziwego świra (żona może
                        potwierdzić).

                        To faktycznie juz swirowaniesmile))
                        Zona tez swiruje razem z Toba, czy ciezki ma los?

                        • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 22:27
                          Oj, ciężki ma los, ciężki. Szuka dla mnie dobrego lekarza smile)))
                          • jazzfoxy Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 22:36
                            libl napisał:

                            > Oj, ciężki ma los, ciężki. Szuka dla mnie dobrego lekarza smile)))

                            Szkoda byloby sie leczyc z takich pasji. Ja tez czasem tak mam, ze jak cos
                            pokochal, to walkuje 100 razy dzienniesmile
                            A zona nie jazzowa?
                            • libl Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 19:48
                              jazzfoxy napisała:

                              > A zona nie jazzowa?

                              Nie za bardzo jazzowa, ale okiem życzliwym patrzy smile
                      • pharoah Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 01:09
                        libl,tez lubie bardzo "my favorite things",ale wersji metalowej,punkowej i
                        dyskotekowej nie slyszalem...a chetnie bym posluchal...dasz jakies namiary? smile
                    • pharoah Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 00:55
                      Ja sie tez nie bocze,bo nie ma o co...tylko zwyczajnie Cie nie rozumiem...Co to
                      znaczy ,ze pozny Coltrane ma szczegolna predylekcje do przyciagania przeroznych
                      snobow jazzowych? dlaczego?i co wlasciwie z tego wynika?Snobizm mozna kazdemu
                      zarzucic,jesli sie chce...Tobie rowniez...Spojrzmy na Twoj top 10:Miles
                      Davis/John Coltrane/John Zorn/Tomasz Stanko/Wayne Shorter-jesli tylko
                      zechce,moge przyjac,ze Ci muzycy maja szczegolna predylekcje do przyciagania
                      snobow,bo np.kazde kolorowe pismo dla pan/panow rekomenduje tych wlasnie
                      wykonawcow,jako najbardziej reprezentatywnych dla muzyki zwanej jazzem...Musisz
                      przyznac,ze Ci muzycy sa modni(temu raczej nie da sie zaprzeczyc...)a ja moge
                      chyba przyjac,ze Ty tylko bezkrytycznie podazasz za moda...w dodatku probujesz
                      popisac sie dobrym smakiem i pakujesz do tego towarzystwa Uri Caine'a-jego
                      muzyka jest taka wyrafinowana,a Ty jako snob chcesz byc odrobine wyrafinowany i
                      wykazac sie dobrym smakiem...no i na dokladke Wojtasik,muzyk troche mniej
                      znany,troche jakby z drugiego szeregu,niedoceniany,,tez moze byc postrzegany
                      jako "elitarny"-bo nie wszyscy go znaja,a kolorowe pisma dla pan/panow jeszcze
                      o nim nie pisza...no i ponad wszystko jeszcze ten muzyk o egzotycznie brzmiacym
                      imieniu i nikomu nieznanym nazwisku-Pharoah Sanders...popisujesz sie (rzekomym)
                      znawstwem ...oczywiscie pisze to wszystko z duzym przymruzeniem oka...ja
                      wierze,ze te 10 podanych przez Ciebie plyt to naprawde Twoje ulubione...chce
                      tylko powiedziec,ze zupelnie nie zgadzam sie z tym,ze jakas muzyka (np.pozny
                      Coltrane)ma szczegolna predylekcje do przyciagania snobow jazzowych...wydaje mi
                      sie,ze jest tak,ze to niektorzy ludzie maja szczegolne predylekcje do Bycia
                      snobami,czy tez przyjmowania takiej postawy...z
                      dzezowym/poznocoltranowskim/ekstatycznym/majacym szczegolne predylekcje do
                      snobizmu POZDROWIENIEM faraon.
                      p.s. a Twoja lista doprawdy imponujaca - same dobre plyty...
                      • pharoah Re: Moja top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 01:24
                        p.s.2 a co mi tam...jest juz noc,wszyscy juz spia...nikt nie uslyszy...to sobie
                        krzykne w ekstazie...KOCHAM POZNEGO COLTRANE'A !!!!!!!...wlasnie slucham (na
                        sluchawkach)...Ascension...odkurzona,dawno nie sluchana plyta...a jak mi troche
                        ekstaza minie siegne po Giant Steps(bez zadnego skrepowania przyznaje,ze
                        lubie...)ta lezala na polce od ponad roku...dzieki,Jasiek!Tobie zawdzieczam ,ze
                        siegnalem dzis po te plyty...jeszcze raz pozdrawiam.faraon.
                      • hurakami Re: Coltrane 28.01.06, 10:53
                        Wczesny Coltrane, pozny Coltrane, a moze nie ma sie o co spierac?
                        Oczywiscie jego muzyka sie zmienila, bo zmienil sie on. Dla mnie cenne jest to,
                        ze wsrod Waszych najlepszych plyt znalazly sie zarowno te wczesne nagrania jak i
                        te pozne. Po drugie nie chodzi o jedna plyte wczesna i jedna pozna, ktore sie
                        powtarzaja - w pieciu zestawieniach wymieniono lacznie siedem roznych tytulow.
                        To wyraznie pokazuje, jak wielkim muzykiem byl John Coltrane.
                        Co ciekawe, zawsze wydawalo mi sie, ze taka sytuacja bedzie raczej dotyczyc
                        Davis'a; ze w zestawieniach pojawi sie cale spectrum jego tworczosci. W pewnym
                        sensie tak jest, bo obok Kind of blue znalazly sie Sketches of Spain i Bitches
                        Brew. To sa przeciez tak rozne plyty, a wszystkie doskonale. Co nie zmienia
                        faktu, ze Coltrane'a jest wiecej...
    • fnoll Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 27.01.06, 23:57
      to będzie lista dziesięciu pierwszych z brzegu kamieni milowych z mojej drogi
      przez jazz, kolejność zależna od mocy lub świeżości śladu pamięciowego oraz
      obecnego stanu umysłu:

      1. "Changeless" Keith Jarrett 1987
      2. "Bitches Brew" Miles Davis 1969
      3. "Sketches of Spain" Miles Davis 1959
      4. "Personal Mountains" Keith Jarrett & Jan Garbarek 1974

      to były pierwsze drogowskazy, które wryły mi się głęboko

      5. "DNA" Matthew Shipp 1999
      6. "Khmer" Nils Petter Molvaer 1998
      7. "It's a jungle in here" Medeski, Martin & Wood 1993
      8. "Malak" Dhafer Youssef 2001
      9. "Listen to my heart" Datevik 1998
      10. "Hand Jive" John Scofield 1993

      wymieniać możnaby jeszcze i jeszcze - powyższe płyty na pewno należą do tych,
      przy którym przystawałem na dłużej rozglądając się uważnie po okolicy smile
      • hurakami Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 28.01.06, 11:05
        Bardzo interesujace zestawienie. Nie sadzilem, ze dozyje czasow, kiedy w top 10
        pojawi sie Molvaer i Medeski. Bardzo lubie, zwlaszcza tego pierwszego. Pierwszy
        raz widzialem go w Kongresowej. Bylem zachwycony, wtloczyl mnie w jeden z tych
        malutkich cholernie niewygodnych czerwonych foteli. W grudniu bylem po raz drugi
        na jego koncercie, w jakims zadymionym obskurnym betonowym klubie, gdzie
        promowal swoja najnowsza plyte 'er'. Wrazenie zupelnie inne. Prawie koncert
        rockowy. Chwilami fala dzwiekow plynaca ze sceny byla przytlaczajaca, ale nawet
        na chwile nie gubil w tym wszystkim swojego liryzmu i przepieknej melodyki. Ale
        to temat na osobny watek...
        • jazzfoxy Re: top ten foxy 28.01.06, 12:44
          To plyty, ktore mam gleboko w sercu:

          1.Ole/My Favorite Things - Coltrane
          2.Kind of blue/Bitchew Brew - Davis
          3.In Europe - Elvin Jones
          4.Zebra - DeJohnette/Bowie
          5.The Koln Concert/The Bremen Concert - Jarrett
          6.The Shape Of Jazz To Come - Coleman
          7.Footprints Live! - Shorter
          8.Atlantis - McCoy Tyner
          9.Multiple - Henderson + Search For The New Land - Morgan
          10.What Goes Around - Dave Holland Big Band

          ps.sorry za wcisniecie dodatkowo kilku plyt, ale nie moglam ich odlozycsmile
          wyszlo chyba 14, ale to i tak malo!
          • jazzpunk Re: top ten foxy 28.01.06, 17:01
            Powiem krótko, cały ten pomysł uważam za chybiony.Przeglądam wasze toplisty i
            włos mi się na głowie jeży, żadnego Rollinsa, żadnego Monka.....brrrr.smile
            • libl Re: top ten foxy 28.01.06, 19:41
              jazzpunk napisał:

              > Powiem krótko, cały ten pomysł uważam za chybiony.Przeglądam wasze toplisty i
              > włos mi się na głowie jeży, żadnego Rollinsa, żadnego Monka.....brrrr.smile

              Potworne, prawda? Oj, zagotuje się na tym forum, zagotuje. I bardzo dobrze.
              • jazzfoxy Re: top ten foxy 29.01.06, 13:21
                libl napisał:

                > jazzpunk napisał:
                >
                > > Powiem krótko, cały ten pomysł uważam za chybiony.Przeglądam wasze toplis
                > ty i
                > > włos mi się na głowie jeży, żadnego Rollinsa, żadnego Monka.....brrrr.smile
                >
                > Potworne, prawda? Oj, zagotuje się na tym forum, zagotuje. I bardzo dobrze.

                Potworne i niedopuszczalne!
                Jazzpunk: wyluzuj troche. Ja podalam liste swoich plyt, ktore kocham, ktore sa
                DLA MNIE wazne! Mnie sie podobaja wasze listy, swietnie, ze sa zroznicowane.
                A Ty Jazzpunk zamiast biadolic, podaj swoja, a wtedy my na niej suchej nitki
                nie zostawimysmile))
                ps. Rollinsa uwielbiam i juz po podaniu listy uswiadomilam sobie, ze
                zapomnialam o nim, ale to jest tylko top ten. Monka slabo znam.
                Poza tym wole Elvina Jones'a i juz!
                • libl Re: top ten foxy 29.01.06, 13:32
                  Wspaniałe jest to, że jednak się różnimy. Kochamy jazz, ale nie wszystkie
                  fascynacje wzajemnie podzielamy. Do mnie np. Rollins nigdy nie dotarł. Czegoś w
                  tej muzyce brakuje, co poruszyłoby tę strunę we mnie. Ale to nie znaczy, że w
                  Was nie porusza. I niech tak będzie. Bądźmy różni. A Monk jest wielki.
                  • jasiek_natolin Re: top ten foxy 29.01.06, 16:44
                    Bo takie rankingi,jak ten, sa diabelnie okrutne...
                    No to Jazzfoxy,musisz poznac muzyke Monka,mozesz byc pewna,ze Twoj Jas,skoro
                    tylko wlaczysz Monka,od razu radosnie rozbuja kolyske ,w ktorej go polozysz...

                    Zaiskrzyles dowcipem,Pharoah,niezle sie usmialem.No i udowodniles,ze motywacje
                    kryjace sie za naszymi sformulowaniami,pogladami,czy nawet swiatopogladem,z
                    jakim konfrontujemy sie z ludzmi,niezwykle trudno odczytac. Moze nawet sami nie
                    zdajemy sobie sprawy z tego,jak bardzo jestesmy falszywi? Albo nawet w ogole
                    nie wiemy ,kim jestesmy?

                    Ale czy naprawde kazde pismo dla pan rekomenduje Shortera albo Zorna? Nie
                    przesadzasz troche? Stanke owszem,to wiem, ale ich?
                    • libl Re: top ten foxy 29.01.06, 21:31
                      jasiek_natolin napisał:

                      > No i udowodniles,ze motywacje
                      > kryjace sie za naszymi sformulowaniami,pogladami,czy nawet swiatopogladem,z
                      > jakim konfrontujemy sie z ludzmi,niezwykle trudno odczytac. Moze nawet sami
                      > nie zdajemy sobie sprawy z tego,jak bardzo jestesmy falszywi? Albo nawet w
                      > ogole nie wiemy ,kim jestesmy?

                      To oczywiste, że trudno odczytać, ale może właśnie dlatego warto być uczciwym
                      wobec innych (i siebie) z jednej strony, a z drugiej zaufać sobie nawzajem. Nie
                      ma innego wyjścia. Wiadomo, że każdy chce wyglądać lepiej, niż naprawdę, ale,
                      jak brzmi tytuł książki, "Warto być przyzwoitym". I pewno czasem każdy z nas
                      trochę się popisuje swoją wiedzą (niektórzy ogromną), ale jest to wiedza, a nie
                      udawanie (mam taką nadzieję; może pewność). I budujące jest to, jak wiele razy
                      na tym forum przyznajemy się do tego, że czegoś nie wiemy. A to odwaga pytać i
                      nie kryć swojej niewiedzy. Nawet (a może zwłaszcza) będąc anonimowym. Znowu się
                      rozpisałem tak ogólnie smile Pozdrawiam, libl.
                      • dahomey Re: top ten foxy 30.01.06, 10:56
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10967&w=35685977&a=35870009
                    • pharoah Re: top ten foxy 30.01.06, 14:09
                      jasiek_natolin napisał:

                      > Bo takie rankingi,jak ten, sa diabelnie okrutne...
                      > No to Jazzfoxy,musisz poznac muzyke Monka,mozesz byc pewna,ze Twoj Jas,skoro
                      > tylko wlaczysz Monka,od razu radosnie rozbuja kolyske ,w ktorej go
                      polozysz...
                      >
                      > Zaiskrzyles dowcipem,Pharoah,niezle sie usmialem.No i udowodniles,ze
                      motywacje
                      > kryjace sie za naszymi sformulowaniami,pogladami,czy nawet swiatopogladem,z
                      > jakim konfrontujemy sie z ludzmi,niezwykle trudno odczytac. Moze nawet sami
                      nie
                      >
                      > zdajemy sobie sprawy z tego,jak bardzo jestesmy falszywi? Albo nawet w ogole
                      > nie wiemy ,kim jestesmy?
                      >
                      > Ale czy naprawde kazde pismo dla pan rekomenduje Shortera albo Zorna? Nie
                      > przesadzasz troche? Stanke owszem,to wiem, ale ich?
                      Napisalem:"kazde kolorowe pismo dla pan/panow".Shortera i Zorna rekomenduja w
                      tych dla panow.Nie przesadzam.Pozdrawiam.smile
                      • jazzfoxy Re: top ten foxy 31.01.06, 10:40
                        pharoah napisał:
                        > Napisalem:"kazde kolorowe pismo dla pan/panow".Shortera i Zorna rekomenduja w
                        > tych dla panow.Nie przesadzam.Pozdrawiam.smile

                        Ciekawe jakie to pisma czytuje Pharoah? Ja raczej nie czytuje, ale gdzies
                        widzialam (pewnie u fryzjera)wywiad ze Stanko. Chcialabym poznac te wszystkie
                        kobiety, milosniczki kolorowych pism i Shortera.

                        • pharoah Re: top ten foxy 01.02.06, 16:27
                          jazzfoxy napisała:

                          > pharoah napisał:
                          > > Napisalem:"kazde kolorowe pismo dla pan/panow".Shortera i Zorna rekomendu
                          > ja w
                          > > tych dla panow.Nie przesadzam.Pozdrawiam.smile
                          >
                          > Ciekawe jakie to pisma czytuje Pharoah?
                          tylko Jazz Forum !!!!!kiedys jeszcze Swiat Mlodych,Skrzydlata Polske i
                          Zolnierza Wolnosci.pozdr.faraon.
    • jazzmiszcz Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 31.01.06, 16:50
      Ja z kolei nie miałem najmniejszych problemów az wybraniem 10-ki najlepszych
      płyt jazzowych wszechczasów,oto ona:
      1.Stephanie de Monaco-Fleurs du mal.1986
      2.Milli Vanilli-All or nothing.1988
      3.Sabrina-Over the top.1991
      4.Pia Zadora-Pia&phil.1985
      5.Samantha Fox-Touch me now.1986
      6.Modern Talking-Let`s talk about love.1985
      7.limahl-Don`t suppose.
      8.LaToya Jackson-From Nashville to you.1994
      9.D.J.Bobo-World in Motion.1996
      10.Samantha fox-Wanna have some fun.1989
      • jazzfoxy Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 31.01.06, 16:56
        Swietny wybor, choc dla mnie to za ciezki kaliber.
        • jazzmiszcz Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 31.01.06, 17:14
          E tam,po Braxtonie,D.Ware,czy Colemanie to świetny,odprężający wybór.
          • fnoll Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 31.01.06, 22:58
            nadreprezentacja samanty fox zdradza kryteria doboru... wink
            • pjetrek29 Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 31.01.06, 23:33
              jestem głęboko zniesmaczony pominięciem africa simone i boney m...
              • jan.kran Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 01.02.06, 10:08
                No normalnie Boney M. uwielbiam.
                Tylko się krępowałam przyznać. I naprawdę nie żartuję... moje dzieci mnei za to
                gonią...
                Kran
                • pharoah Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 01.02.06, 16:31
                  Wasze top listy coraz bardziej imponujace...tez lubie Boney
                  M !...naprawde...nie ma sie czego wstydzic...
                  • jan.kran Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 01.02.06, 17:05
                    pharoah napisał:

                    > Wasze top listy coraz bardziej imponujace...tez lubie Boney
                    > M !...naprawde...nie ma sie czego wstydzic...

                    Ja może nie tyle za samą twórczością przepadam tylko jak ich słucham to znowu
                    mam siedemnaście latsmile)))
                    Kran
                    • acerin Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 10.11.06, 00:34
                      Polecam tez popatrzec wink

                      www.streemo.pl/Portal/VideoWatch.aspx?MediaId=1433
    • pojechany Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 10.02.06, 13:58
      Myślę,że to nie jest trwałe ale na dziś moja lista wygląda tak:
      1.Miles Davis- Kind of blue
      2.McCoy Tyner-Trident
      3.Joe Henderson-Elements
      4.Gato Barbieri-Chapter one - Latin America
      5.Keith Jarrett-Belonking
      6.John Coltrane- A love supreme
      7.Patricia Barber-Cafe Blue
      8.Metthew Herbert Big Band-Goodbye swingtime
      9.Joni Mitchell-Mingus
      10.Charlie Haden/Liberation Music Orchestra-Dream Keeper
      problemem jest znajomość powyższego zestawienia ,tak jak dla mnie znajomość
      innych zestawień.
      • jazzfoxy Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 13.05.06, 18:31
        podciagam watek, moze ktos sie dopisze?
    • double_please Re: Wasza top ten lista - jazz pograniczny 14.05.06, 04:38
      Lubie sluchac kawalkow z nastepujacych LPs:
      Siesta - Miles Davis
      Virgin Beauty - Ornette Coleman
      Tales Of Captain Black - James Blood
      Sunny Days Starry Nights - Sonny Rollins
      Beyond The Missouri Sky - Charlie Haden/Pat Metheny
      Blues And The Abstract Thruth - Oliver Nelson
      What A Wonderful World - Louis Armstrong
      The Gil Evans Orchestra Plays The Music Of Jimi Hendrix
      Time Out - Dave Brubeck
      The Afro-Eurasian Eclipse - Duke Ellington

      • double_please poprawka: nie "thruth" tylko "truth" 15.05.06, 13:30
        co nie zmienia faktu ze slowo truth jest slowianskiego pochodzenia, z czasow
        gdy Slowianie graniczyki z Saxonami i Anglami poprzez Labe (Elba, Albion) -
    • epigrafik Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 14.05.06, 11:51
      nie ma takiej sily, ktora moglaby zmusic mnie do ulozenia takiej listy. to jest
      zmienne, codziennie cos innego, ba, nawet w ciagu dnia taka lista moglaby ulec
      zmianom nawet kilkukrotnie. na moment obecny Bill Evans smile
      • jazzfoxy Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 10.11.06, 09:18
        Taka liste powinno sie ukladac raz na kwartal. Moj top ten zmienia sie
        jak w kalejdoskopie smile
        • jagna1606 Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 04.09.07, 00:35
          Jestem prawie w szoku.
          Nikt mi nigdy nie mowil ze Kind of Blue jest super.
          Ale prawie 20 lat temu uslyszalam te plyte raz ,na zachodzie i od razu sie
          zakochalam.Ale najdziwniejsze jest to, ze ta plyta nigdy mi sie nie znudzila.A
          slucham jej juz tyle lat,...i zawsze ja uwielbiam.
          A nie uwazam sie za znawce jazzu....Zawsze jest dla mnie swieza,
    • bujak191 Re: Wasza top ten lista - jazz zagraniczny 08.01.08, 08:45
      Dla mnie najlepszy jest Phill Perry i Pat Metheny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka